Dodaj do ulubionych

prezent od tesciow

08.02.07, 22:38
jestem troche przybita. W czerwcu slub i z tego akurat bardzo sie ciesze
ale...
Moi przyszli tesciowie zrobili nam piekny prezent a mianowicie dostaniemy
nowy dom. Naturalnie bylam bardzo szczesliwa bo nic lepszego z rzeczy
materialnych mlodzi malzonkowie dostac nie moga. Zawczasu przepisali dom i
dzialke na syna i pozniej wyszlo szydlo z worka. Dostaniemy dom... razem z
tesciami i psem... Pojecia nie mam jak to sobie wyobrazaja bo dom jest
malutki: na dole pokoj dienny polaczony z kuchnia i wc a na gorze dwie male
sypialnie na poddaszu i lazienka. Myslalam, ze bedziemy mieszkac jak ludzie i
1,2tys miesiecznie ktore wydajemy na wynajem mieszkania przeznaczymy akurat
na wykonczenie domu. Z tesciami mieszkac sie nie da choc to mili ludzie i
poki co zadnych spiec miedzy nami nie bylo. Ja sobie tego nie wyobrazam.
Zaczelismy juz planowac po kolei nasza przyszlosc i dzieci a tu lipa.
Zarabiamy malo a utrzymanie w wawce jest koszmarnie drogie, 2/3 zarobkow ot
tak na same oplaty i jedzenie a do tego wiecznie cos, jakies leki, dentysta,
czyjes wesele, urodziny... .zdolnosci kredytowej nie mamy wiec nie wiem gdzie
bedziemy mieszkac. I mieszkac z nimi?? a przeciez maja wlasne mieszkanie...
Obserwuj wątek
    • mada82 Re: prezent od tesciow 08.02.07, 22:45
      no to faktycznie lipa. Ja tam bym nie chciała mieszkać z teściami. Niby spoko spoko, ale zawsze jak coś to będzie na synową
      • elf_lesny Re: prezent od tesciow 08.02.07, 22:50
        To może zaproponujcie, że zamieszkacie w ich mieszkaniu, a oni w domku?
        • owoc.dzikiej.rozy Re: prezent od tesciow 08.02.07, 22:53
          szczerze mowiac oni to mieszkanie pewnie corce dadza choc mowili cos o
          sprzedazy jakiejs dzialki i kupnie jej mieszkania
          nie chce byc niewdzieczna ale z nimi mieszkac nie bede, wystarczy, ze ze swoimi
          rodzicami mieszkalam tyle lat
          • elf_lesny Re: prezent od tesciow 08.02.07, 23:01
            rozumiem to dobrze smile My zamieszkamy z dziadkiem mojego P. w domku, ale mama
            mojego P. jest za granicą i może wrócić za rok, dwa.. I ja tez planuję wtedy
            wyprowadzić się jak najszybciej smile To może jakoś grzecznie uśwaidomcie teściom,
            że chcecie mieszkać sami...
            • owoc.dzikiej.rozy Re: prezent od tesciow 08.02.07, 23:04
              ale jak by nie poczuli sie urazeni, ze odrzucamy taki prezent
              od tygodnia jestem zalamana a moj M mowi wciaz bedzie dobrze
              • elf_lesny Re: prezent od tesciow 08.02.07, 23:07
                a może Twój M, ma racje.. choc wszyscy dookoła mi zawsze powtarzają, żeby broń
                Boże nie mieszkać z teściami, choćby najwspanialszymi.. Może potraktuj to jako
                lokum tymczasowe, taki czas na stanięcie na nogi smile Może nie będzie tak
                strasznie. A jeśli nie da się wytrzymać, poszukacie czegoś innego. A może
                teściowie sami wyczują, że tak być nie powinno do tego czasu> Głowa do góry i
                trzymam za Was kciuki, żeby wszystko pięknie się poukładało!
                • owoc.dzikiej.rozy Re: prezent od tesciow 08.02.07, 23:10
                  sek w tym ze w ten dom trzeba wlozyc jeszcze sporo pieniedzy, tesc powiedzial,
                  ze nam oczywiscie pomoze i ma nadzieje, ze moi rodzice tez cos doloza tylko po
                  co skoro mieszkac z nimi nie chcemy?
                  • armstrong82 Re: prezent od tesciow 08.02.07, 23:19
                    Ja bym od razu wyjasniła sytuacje.Jak masz potem nerwy tracic.Skoro do tej pory jakoś dawaliście sobie radę to i po ślubie tez bedzie dobrze.Moja mama ostatnio powiedziala mi,ze nigdy nie zgodzi sie mieszkac z moim mężem i ze mną, bo widzi co teraz ona przeżywa,gdy mieszka już od wielu lat ze swoją teściową.Ja mimo tego ze swoją przyszła teściową lubie,przyszłego teścia również to nigdy nie zdecydowałabym sie z nimi zamieszkac.
                    • monitchka1 Re: siła przebicia!!!! 09.02.07, 08:01
                      Byłam też w takiej sytuacji. Przeprowadziłam się do Wawy z Rzeszowa po
                      studiach. Mój K mieszka z rodzicami w domu i oczywiście oni byli przekonani, że
                      zamieszkamy z nimi. Podczas rozmów, oni po prostu mówili w taki sposób,
                      jakbyśmy mieli zamieszkać z nimi. Jak to zauważyłam, to się zestresowałam. Nie
                      chciałam mieszkać na poddaszu w domku 3 pokojowym z nimi i ich psamisad To nie
                      wchodziło w grę. Pogadałam z moim K i stwierdziliśmy, że musimy ich uświadomić.
                      Po rozmowie kwalifikacyjnej, powiedziano mi, że za tydzień zaczynam pracę. I co
                      teraz??? Miałam tydzień na znalezienie mieszkania w Wawie. Jednak szczęśliwym
                      trafem mój kochany tato przez znajomego znalazł nam mieszkanie 2 pokojowe za
                      800złsmile Byłam wniebowzięta. Teraz trzeba było powiedzieć rodzicom mojego K.
                      Usiedliśmy z nimi i powiedzieliśmy, że zaczynamy wspólne życie i chcielibyśmy
                      zamieszkać razem, że bardzo im dziękujemy za propozycję, ale wiemy że tak
                      będzie lepiej. Zrozumieli. Wszystko jest teraz ok.
                      • missmonia Re: siła przebicia!!!! 09.02.07, 09:02
                        U nas nie było tak lekko. Moi przyszli teściowie teżmieli taki "genialny "
                        pomysł, tylko tu jest mieszkanie 3-pokojowe.Jest to mieszkanie pracownicze, więc
                        tak naprawdę nie mają do niego żadnych praw.Mój N na początku wogóle nie chciał
                        słyszeć o wyprowadzce od rodziców.Ja sobie tago nie wyobrażałam, ale przez
                        ostatni rok testowaliśmy taki układ.Nie będę wam móiła ile to mnie kosztowało
                        nerwów.Nie mozemy nikogo zapraszać o imprezach wolę nic nie wspominać.Jestem
                        osobą dość towarzyską i bardzo mi to przeszkadzało. Teraz mój N. sam szuka
                        mieszkania, rozgląda się za kredytem. Całe szczęście mamy zdolność kredytową.
                        NIkomu nie rzyczę i nie radzę mieszkać z jednymi albo z drugimi rodzicami. Jeśli
                        tylko możecie mieszkajcie sami.Zaoszczędzicie i sobie i rodzicom wielu
                        niepotrzebnych słów.
                        Pozdrawiam
    • sisigma Re: prezent od tesciow 09.02.07, 09:03
      Może Twojemu Narzeczonemu odpowiada mieszkanie z jego rodzicami. A "Będzie
      dobrze" oznacza: "Przyzwyczaisz się, zobaczysz jaka kochana jest moja mama" itp.
      ? To że mieszkanie będzie przepisane na was nie zobowiązuje do przeprowadzki. A
      ta ich córka ma już własną rodzinę? Może jeśli nie to ona z nimi, Wy w
      mieszkaniu? Jednak bez mobilizacji Twojego N nie da się tego załatwić.
    • kocurki_dwa Re: prezent od tesciow 09.02.07, 09:12
      boszeee..masz problem , ja bym sie cieszyłabig_grin
    • nionczka Re: prezent od tesciow 09.02.07, 09:56
      Taki prezent to tylko klopot. Niby powinnas byc wdzieczna i skakac z radosci,
      ale jak? Ja Ciebie doskonale rozumiem. Za nic w swiecie nie zgodzilabym sie na
      mieszkanie z tesciami (mimo, ze sie lubimy i mamy swietne stosunki). Dorosli
      ludzie powinni miec swoj dom, inaczej to nie jest zdrowe. Dodatkowo ten doemk
      jest malenki.
      A oni swoja droga to maja pomysly! To ejst pewne, ze oni chca tam mieszkac? Moze
      rzeczywiscie zapropomujecie, ze skoro oni chca dom to Wy zamieszkacie w ich
      mieszkaniu?
    • lenarty Re: prezent od tesciow 09.02.07, 10:09
      Ja ty tylko zacytuję (niedosłownie) słowa o. Tomasza (Dominikanin, przeor na
      Freta w Warszawie), który ma świetne, trzeźwe spojrzenie na sprawy małżeńskie:
      "od chwili zawarcia związku małżeńskiego mąż z żoną są sobie najważniejsi,
      rodzice MUSZĄ zejść na drugi plan, choćby nawet używali szantażu emocjonalnego".
      W tej sytuacji sens jest taki: gdybyście obydwoje akceptowali mieszkanie z
      którymiś rodzicami, to byłoby ok, ale ponieważ tak nie jest, to argumenty typu
      "blisko do rodziców, tanio przy rodzicach, uszanowanie woli rodziców" powinny
      przegrać w konfrontacji z argumentami typu "niezależni, wolni od wpływu
      rodziców, choć oczywiście zawsze pamiętający o nich"
      pozdrowionka!
    • ag_i Re: prezent od tesciow 09.02.07, 10:10
      Przede wszystkim to nie prezent tylko próba manipulacji. W końcu wyjdzie tak że
      włożysz w to dużo pieniędzy ( i np. twoi rodzice) i zostaniesz z niczym (jak
      się nie ułoży, i nie będziecie mogli z nimi mieszkać). Wtedy będziesz zaczynać
      wszystko od nowa.
      • owoc.dzikiej.rozy Re: prezent od tesciow 09.02.07, 10:37
        mama mi od dawna mowila, ze po slubie trzeba mieszkac dwa domy ale dalej nigdy
        razem bo nawet z najlepsza tesciowa kiedys sie pokloce
        oni ten dom (glownie tesc) traktuje jak wielki dar... i owszem, bylby nim gdyby
        nie cale dobrodziejstwo inwentarza, zero prywatnosci, nie wyobrazam sobie
        korzystania z jednej lazienki i kuchni ktora bedzie jednoczesnie ich sypialnia
        (jest w ksztalcie litery L i nie ma sciany)
        denerwuje sie tym bardziej ze niedlugo bedzie spotkanie obu rodzin i pewnie
        zaczna opowiadac o swoim pomysle moim rodzicom
        corka rodziny poki co nie zaklada ale jakos nie chce pytac co zrobia z
        mieszkaniem bo to w koncu ich sprawa
        moj luby tez nie wyrazil checi mieszkania z rodzicami ale nie wiem tylko czy
        oni o tym wiedza
        • wrobelek0403 Re: prezent od tesciow 09.02.07, 12:18
          jedyna rada, jasno przedstawic swoje stanowisko narzeczonemu, a potem rodzicom.
          Ja mieszkalam z moimi przyszlymi tesciami przez 3 miesiace i niby bylo fajnie.
          ale nie czulam sie komfortowo - ani w bieliznie do lazienki sobie pojsc nie
          moglam, ani garow po obiedzie zostawic na pozniej tez nie, bo sie od razu tesc
          rzucal do zmywania. A mieszkanie b. duze bylo, bo 160 m2. I nikt sie o siebie
          nie obijal, a jednak to nie bylo to.
          powodzenia

          a apropos mieszkania z tesciami, to obejrzalam wczoraj "Plac Zbawiciela"...
          wstrzasajace.
          • nionczka Re: prezent od tesciow 09.02.07, 12:24
            My mieszkalismy przez prawie rok w mieszkaniu nalezacym do tesciów, w ktorym oni
            nie mieszkali i tez nie czulam sie swobodnie. W szafach byly ich rzeczy, etc. O
            wiele lepiej sie czulam w brzydszym, mniejszym i gorzej polozonym mieszkaniu,
            ktore wynajmowalismy (bo byl to neutralny grunt).

            "Plac Zbawiciela" tez obejrzalam w zeszlym tygodniu i polecam. Sklania do
            refleksji nad wieloma tematami, ktore tu poruszamy.
    • narzeczona12 Re: prezent od tesciow 09.02.07, 13:59
      z doswiadczenia mojej rodziny powiem jedno
      mlodzi musza po slubie mieszkac oddzielnie!!!!!!
      i za tym tez sa moi rodzice
      rodzice czy tesciowie bede sie wpiepszac
      nawet najcudowniejsi...
      u mnie w rodzinie skonczuylo sie rozwodami!!!!

      musiscie porozmawiac z tesciami
      moze wy wezmiecie to ich mieszkanie???
      ale ceny i zycie w wawie sa przytlaczajace
      ale powinniscie moze sie zaczac rozgladac za lepsza praca...
      probowac!!!
      i sukac rozwiazan ale byle nie z tesciami!
      a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> jak weselem nie popsuc wszystkiego

      • andziashea Re: prezent od tesciow 09.02.07, 14:00
        > rodzice czy tesciowie bede sie wpiepszac
        "Wpiepszać"? ROTFL!!!

        Ale brać od rodziców pieniądze na wesela panienka bierze bez oporów.
        • owoc.dzikiej.rozy Re: prezent od tesciow 10.02.07, 17:07
          nie biore od rodzicow zadnych pieniedzy na wesele, stwierdzilam, ze jestem na
          tyle dorosla by samej sobie to sfinansowac poza tym przez cale zycie by mi
          pozniej wypominali ze dostalam na slub i powinnam byc wdzieczna, nie robimy
          wesela tylko male przyjecie w domu moich rodzicow. na szczescie dom jest
          ogromny i przezyl pare imprez. i szczerze mowiac znam lepsze sposoby na wydanie
          kilkunastu tysiecy gdy nie ma sie wlasnego kata niz wesele dla krewnych i
          znajomych krolika
          zaczelam dyskusje na temat naszego mieszkania po slubie i bylo spiecie, okazalo
          sie ze jednak mamy odmienne wizje bo ponoc da sie mieszkac z rodzicami, mam
          nerwy w strzepach, zle sypiam i juz sama nie wiem czy to wszystko ma sens
          • andziashea Re: prezent od tesciow 10.02.07, 19:05
            Owoc, uwaga na temat brania była a propos narzeczonej12 i jej "wpiepszania".
            Naucz się odczytywać drzewko, nie bedziesz musiała się tłumaczyć.
          • mayagaramond Re: prezent od tesciow 10.02.07, 19:52
            owoc.dzikiej.rozy napisała:

            >okazalo
            >
            > sie ze jednak mamy odmienne wizje bo ponoc da sie mieszkac z rodzicami

            Mieszkac sie da, pod warunkiem, ze jest wystarczajaco miejsca i ze mlodzi sa na
            tyle silni psychicznie, ze nie pozwalaja nikomu sie wtracac, a rodzice na tyle
            rozumieja sytuacje, ze sie nie wcinaja. Mam znajoma, ktora mieszka w jednym domu
            z rodzicami. Jak tylko dostala 1. prace przeprowadzila sie na 1. pietro: 3
            pokoje, kuchnia, lazienka itp. I sama prowadzila gospodarstow domowe: nie
            podrzucala mamie prania, gotowala sama itp, a rodzice z kolei nie zawracali
            gitary. Teraz mieszka tam z mezem i corka.

            Taki uklad jest OK, ale nie wybrazam sobie mieszkania z tesciami/rodzicami i
            korzystania ze wspolnej lazienki, kuchni itp. To moze byc rozwiazanie
            przejsciowe, a nie cel. Problematyczne jest to, ze Twoj narzeczony to zupelnie
            inaczej widzi. Moze spytaj sie , jak on sobie to wspolne mieszkanie konkretnie
            wyobraza: gotwanie, pranie, korzystanie z lazienki itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka