Dodaj do ulubionych

Samotna panna młoda

12.02.07, 09:45
Cześć
Chciałam się przekonać, że nie jestem sama - stąd ten wątek. Otóż mój Tż jest
za granicą od połowy stycznia... Na mojej głowie został samochód,
zaproszenia... Najgorsze jednak jest to, że bardzo tęsknie, a ta rozłąka
jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że to TEN Człowiek. Tylko czuję
się strasznie samotna...najgorsze były pierwsze dni - chodziłam jak zbity
pies... A jak to jest u Was? Gdzie są teraz Wasze połówki? Chyba nie jestem
jedyna wyczekująca...
Obserwuj wątek
    • anetina Re: Samotna panna młoda 12.02.07, 09:47
      wiem, jak to jest być daleko
      swego nczasu dzieliło nas 350 km
      na szczęście chociaż raz w miesiącu się widywaliśmy

      teraz mieszkamy już razem
      ale praca, dom
      też powoduje, ze razem nie mamy kiedy posiedzieć nad zaproszeniami

      pozdrawiam
    • lotka81 Re: Samotna panna młoda 12.02.07, 10:59
      czesc,
      ja mam podobnie, moj N pracuje na polnocy polski, ja mieszkam na poludniu, tu
      sie ucze zaocznie i mam prace. niby to w granicach kraju ale i tak daleko. nie
      zapowiada sie zebysmy sie czesto widywali, jak dostanie wolne to ma byc max raz
      na miesiac-dobry i taki weekend wink. slub w lipcu, jakos w tym czasie tez bede
      miec obrone wiec dopiero "po wszystkim" sie tam przeprowadzimy. no i narazie
      tesknimy i tesknimy smile radzimy sobie z wszystkim, no moze nie wiemy jeszcze jak
      rozwiazac sprawe nauk przedmalzenskich smile ale to jeszcze czas wink
      pzdr
      asia
    • pumeczka Re: Samotna panna młoda 12.02.07, 11:10
      ja w Polsce, M we Francji, taka nasza rozłąka trwa z przerwami na święta już od
      listopada, jest bardzo ciężko zarówno dla mnie jak i dla Niego, jednak to jest
      coś za coś, tam zarobki dziesięciokrotnie wyższe, więc nie mamy innego wyjścia
      jak zacisnąć zęby jeszcze na ileś miesięcy, sama załatwiam wszystko,jednak nie
      płaczę z natłoku spraw na mojej głowie, satysfakcją jest zadowolenie mojego
      Ukochanego,że trzymam rękę na pulsiesmile pozdrawiam wszystkie samotne, przyszłe
      panny młode
      • izulona Re: Samotna panna młoda 12.02.07, 12:24
        Dokładnie - wszytko to kwestia finansowa - niestetysad. Wiem też, że jeslii
        będziemy chcieli mieć swoje "m" nei za kilkadziest lat a za kilkanasciewink to
        wyjazd po slubie jest nieunikniona - ale wtedy pojedziemy juz razem - mam
        nadziejesmile.
    • gioseppe Re: Samotna panna młoda 12.02.07, 11:33
      my mieszkamy razem ale to niestety wcale nie oznacza, że mamy dla siebie dużo
      czasu, wręcz przeciwnie.

      on pracuje rano, wraca ok 18
      gdy on wraca ja pracuję - do ok 20.30

      potem trzeba pozałatwiać sprawy dzięki wirtualnej zabawce i mija 22, czasem 23

      praktycznie w ciągu dnia spędzamy razem może godzinę
      w weekendy bywa różnie
      raz mamy więcej czasu dla siebie, raz mniej
      no ale przynajmniej razem

    • ma-la Re: Samotna panna młoda 12.02.07, 12:04
      Moj J. tez jest za granica i tez strasznie tesknie! Najgorsze sa wieczory,nie
      ma sie do kogo przytulic... Brakuje mi Go. W czwartek przyjezdza na 3 dni smile)
      Na moje urodzinki. Nie moge sie doczekac! Nie wiemy, jak jeszcze dlugo potrwa
      ta rozlaka. Na razie poki co, trzeba to przezyc. Pozdrawiam!
      • izulona Re: Samotna panna młoda 12.02.07, 12:12
        życzę wszystkiego najlepszego z okazji czwartkowej okazjismile. Ja też w lutym mam
        urodzinki, a w marcu imieninki, jednak spędzę je samasad. Pocieszam się, że do
        świąt wielkanocnych nie pozostało tak dużo - wtedy będziemy juz razem. Ale mimo
        wszystko czas dłuży mi sie niesamowicie...

        Fajnie, że w tej samotności nie jestem samawink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka