19.06.07, 13:18
Siedze w pracy i na niczym się skupic nie mogę. Ślub za 4 dni. no siedze i
sie gapię w komputer jak cielę w malowane wrota. Dzisiaj odbieram suknie i
jade na ostateczna rozmowe do hotelu.
Kupiłam sobie persen- ale on jes dobry na wieczór bo trochę ma działanie
nasenne. Nie denerwuje się samym ślubem i faktem wyjścia za mąż, a wszystkimi
tymi przygotowaniami.
Jakieś ziółka może znacie na uspokojenie? Melisa?
Obserwuj wątek
    • jo_miekka Re: nerwy 19.06.07, 13:25
      Cześć,
      nawet nie wyobrażam sobie, co się ze mną będzie działo na cztery dni przed!
      Jeśli chodzi o ziółka i inne specyfiki, to raczej wszystkie mają działanie
      lekko nasenne. Chociaż kiedyś próbowałam Kalmsy i one były chyba
      najmniej "usypiające". Ja bym raczej postwiła na jakiś fajny relaks. Dzień
      przed wieczorem jakiś rowerek, spacer albo basen (w zależności od tego, co
      lubisz), potem kąpiel z jakimiś fajnymi olejkami, dobry sen.
      Trzeba pozwolić sobie się po prostu wyciszyć. Myślę, że wtedy jest szansa wejść
      do kościoła pewnym krokiem wink
    • kingadaw Re: nerwy 19.06.07, 13:35
      nie masz możliwości wziąć sobie wolne? coś mi mówi że dostałaś schiza i należy
      Ci się oddech...

    • senzadite Re: nerwy 19.06.07, 13:42
      Witam w klubie mam identyczne obiawy i pomyśleć że za tydzień już będzie po.
      Generalnie to trzeba myśleć pozytywnie i cieszyć się tym dniem, ale im bliżej
      tym gorzej. Stres zjada mnie.
      • pomidorekk Re: nerwy 19.06.07, 13:46
        wolnego wziąc nie mogę- szef na urlopie- dzisiaj miałam prezentacje dla klienta.
        i tylko czuję to niesutające napięcie - przed snem próbuję sobie wyobrażac fale
        i inne takie usypiające pierdoły, ale w końcu i tak zaczynam w myslach
        rozsadzac gości przy stole...no paranoja!
        czuję sie jak przed jakimś egzaminem, albo nową pracą.
        • kingadaw Re: nerwy 19.06.07, 13:51
          czyli pracujesz do piątku?? jeśli tak to strasznie się umęczysz biedaku,
          współczuję.
          • pomidorekk Re: nerwy 19.06.07, 13:56
            ano pracuję do piątkusad chociaż nie w pełnym wymiarze, ale codziennie muszę być
            tak ok. 5 h.

            męczę się tym, że nie mogę nic robić bo sie stresuję.
            Nie mam głowy do pracy.
            sad
            ślub biorę w niedzielę, więc sobota wolnasmile
    • mada.d.n Re: nerwy 19.06.07, 13:57
      ja właśnie rozmawiałam z szefem przez telefon (jest w delegacji), podpisze mi
      urlop po przyjeździe - biorę 4 dni (od czwartku do wtorku włącznie) smile))
      wcześniej nie dało rady, bo oficjalnie jestm od wczoraj zatrudniona.
      goście rozsadzeni, moim jedynym zmartwieniem jest pogoda smile niby się nie
      denerwuję, ale dziś kiepsko spałam, jeszcze całą noc brzuch mnie bolał. no nic,
      trzeba jutro wytrzymać, zrobić kilka rzeczy, od czwartku sprzątanie domu -
      trzeba okna w końcu pomyć hehe

      za chwilę jadę po kieckę, później spotkanie z fotografem smile

      dziewczyny -damy radę!! big_grinDD


      4 dni smile
      Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
      jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
      • pomidorekk Re: nerwy 19.06.07, 13:58
        smile jak mamy nie dac jak damysmile
        tylko ile się człowiek musi namęczyc psychicznie przedsmile
        ech...
        • senzadite Re: nerwy 19.06.07, 14:00
          Jeśli to was pocieszy to ja też pracuję do czwartku włącznie. Teraz się męczymy
          i stresujemy ale jak nagroda na końcu nas czeka smile
    • agnrek Re: nerwy 19.06.07, 15:19
      No niestety, stres każdą z nas dopada prędzej czy później. Mnie dopiero w piątek
      przy kolacji ze świadkami smile W nocy nie spałam, rano prawie wymiotowałam z
      nerwów. Potem okazało się, że w samym ślubie nie ma niczego stresującego, jest
      się naprawdę spokojnym i szczęśliwym smile
    • gioseppe Re: nerwy 19.06.07, 15:31
      trozke sie wyluzuj, pomedytuj, za kazdym razem jak masz "nerwa" gleboko oddychaj
      nie krzyzujac nog ani rak smile
    • memphis90 Re: nerwy 19.06.07, 15:33
      Świetna jest melisa z gruszką Vitaxu- ale na efekty czeka się długo, bo to tylko
      herbatkasmile Warto ją pić ze względu na walory smakowesmile) W persenie masz melisę w
      koncentracie.
    • vobi Re: nerwy 19.06.07, 15:59
      Ja tez sie zaczynam denerwowac - slub w sobote. Najgorsze, ze ciagle ktos pyta
      czy juz mam gesia skorke i takie tam. Staram sie nie myslec zbyt duzo o samym
      slubie i przyjeciu (bo tego wlasnie sie boje), tylko o tym co mi jeszcze
      zostalo do zalatwienia (drobiazgi, ale zawsze) no i ze za tydzien juz bede
      odpoczywac w moich ukochanych Pieninach. Uhhhh.... zeby juz bylo po
      weekendzie... I zebym mogla potem jak wiele dziewczyn z tego forum
      powiedziec "bylo wspaniale!". I tego zycze wszystkim slubujacym w najblizsza
      sobote-niedziele. Trzymajcie sie dziewczyny, jakos musimy sobie kurde
      poradzic! smile
    • karolin-k ja mam 3 dni 19.06.07, 16:02
      i tez sie denerewuje, że goście się spóźnią (straszne korki)
      ze pogoda nietaka
      ze coś nie wyjdzie, ze jedzenie bedzie złe
      nie będą się bawić itd
      a jakieś dwa tyg temu, jak dopinalisy sprawy hotelowo-restauracyje, to w ogóel
      spać nie mogłam
    • kb155 Re: nerwy 19.06.07, 19:11
      ja też potwornie się stresują ale nie umiem powiedzieć dokładnie czym..
      podobnie jak pomidorek pracuję do piątku włącznie - bo w piątek będę uczniom
      rozdawać świadectwa a teraz mam szleństwo z ich wypisywaniem...
      ojojojo będzie buba wink))))) rzekłby Czesio wink

      Pozdrawiam
    • szpilorek Re: nerwy 19.06.07, 21:41
      Ja to sie nic nie denerwuje, sama nie wiem dlaczego tak jest hihi. Mysle, ze
      moze mnie zlapie stres w dniu slubu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka