rolecra
09.08.07, 15:58
witam
chciałabym podzielić sie z wami moim problem, choc moze to nie
problem, sama nie wiem
w przyszłym roku szykuje sie u mnie w rodzinie maraton ślubny
jakoś tak sie złozyło że moje cioteczne rodzeństwo i kuzynowstwo
jest w podobnym wieku i jak przez dlugi czas nie było ślubów u mnie
w rodzinie tak na rok 2008 szykują sie 4 ( w tym mój )
kuzynów mam od strony mamy jednego taty drugiego więc specjalnie
goście sie nie zdublują pozatym obydwaj zaplanowali swoje wesela na
czerwiec. ja juz rozpoczelam swoje przygotowania na wrzesien mam juz
zarezerwowana sale, prawie podpisaną umowe na orkiestre wlasciwie
z najwazniejszych rzeczy został jeszcze ksiadz.
no a teraz problem. moja siostra cioteczna miała wyjsc za mąż w
ubiegłym roku. wszystko juz bylo zarezerwoane gdy z dotąd nie
zrozumiałych dla mnie powodów wszystko z N odwołali. zaliczki
przepadły.
poprosiłam ją więc że jeśli będzie robić wesele w następnym roku to
żeby zrobiła przynajmniej 2 miesiace przed moim.
i tu sie zaczeły schody, bo jak tylko zaczynam z nią temat
przygotowań to mnie zbywa, nie chce podać żadnych szczegółów i boje
sie że w tajemnicy wynajmie sale i załatwi wszystkie formalnosci
a rodzine postawi przed faktem dokonanym. robi z tego wielką
tajemnice i powoli zaczyna mnie to wkurzac.nie doochodzi do niej że
jesli nie zrobimy jakiej przerwy miedzy weselami nie wszyscy goscie
przyjadą,skwitowala to stwierdzeniem ze dowiedzą sie wczesniej wiec
sobie mogą "juz składać kase"
nie wiem jak mam z nią rozmawiać.
obawiam sie że zrobi sie poprostu kwas, bo wiem ze nie wszyscy bedą
mogli przyjsc na dwa wesela pod rząd i bedzie potem wypominanie
lepsze-gorsze.
co zrobić? olać to i zając się swoimi przygotowaniami ? czy jednak
cos działać w tej materii?