Dodaj do ulubionych

dj adrian - ostrzeżenie !!!!

14.08.07, 20:47
Chciałbym ostrzec wszystkich przed korzystaniem z usług niejakiego
DJ-a ADRIANA CHRYKA. Miał on w ostatnią sobotę 11 sierpnia
poprowadzić
nasze wesele. Niestety zanim się ono zaczęło on już się skończył.
Nie wiemy czy był pijany, czy pod wpływem innych używek natomiast
nie był w stanie powiedzieć normalnie jednego zdania, ani nawet
włączyć swojego sprzętu i puszczać muzyki. W efekcie imprezę
poprowadziła przypadkowa osoba, zaś Pan DJ spędził ją śpiąc w
pokoju.
Ostrzegam, więc nie dajcie się nabrać na jego obietnice i niby-
profesjonalizm, bo może Was to kosztować przede wszystkim dużo
nerwów i zmarnowaną najważniejszą imprezę w życiu. Nas niestety
oszukał. Spotkaliśmy się z nim kilka razy, byliśmy też w klubie, w
którym grał i wszystko wyglądało pięknie, aż do momentu naszego
wesela.
Szczerze przestrzegamy, bo ryzyko zmarnowanej imprezy jest zbyt
duże...
Obserwuj wątek
    • zuzia_8 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 14.08.07, 20:56
      a jak bylo z rozliczeniem?
      • arconada Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 14.08.07, 21:00
        nie dostał pieniędzy, bo nie wykonał swojej pracy
        • zuzia_8 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 15.08.07, 01:47
          dobre chociaż i to bo część z nich życzy sobie kasę przed weselem a
          wtedy....
          • pomidorekk Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 15.08.07, 11:29
            no niezły numer, ja bym chyba padła trupem jak by mi ktos taki numer
            na weselu odstawił....ale tego sie nie da przewidzieć. Dobrze że
            choć się dziewczyny ostrzegają na takim forum. Może zrobić wątek
            przyszpilony- "tych firm i osób unikajcie"
            albo chociaż jeden duży wątek zbiorczy.
            • babeczka15 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 15.08.07, 12:36
              To akurat nie najlepszy pomysł z tym wątkiem, bo nawet profesjonalistom zdarzają
              sie wpadki a poza tym niektóre Panny młode (i Panowie też chociaż mniej) i do
              tego rodzice (teściowie) są czasem nieżyciowi i skłonni do narzekania i awantur,
              więc nie można od razu wierzyć komuś jeśli powie, bo ta firma lub ten Pan jest
              do dupy, bo mi zrobił np. beznadziejny film, albo puszczał do dupy muzykę... A w
              rzeczywistości jest tak, że młodzi chcą za paręset złotych produkcję filmową i
              10 razy coś zmieniać (a kamerzysta jest burak bo się po 3 razie nie chce zgodzić
              na więcej poprawek), albo DJ do dupy bo nie puszcza samych przytulanek (bo
              młodzi chcą się przytulać, a nie widzą że reszta chce sobie poskakać). Lub
              wyłączają światło bo chcą mieć klimat, a potem dziwią się, że zdjęcia i film są
              do dupy...

              Oczywiście taka sytuacja jak opowiada autorka wątku jest niedopuszczalna i o tym
              należy informować. jednak jakby sie założyło taki zbiorczy wątek to byłoby tam
              dość dużo nadużyć.
              • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 01:47
                Kilka razy filmowałem, kiedy wesele prowadził Adrian.
                Uważam, że jest świetnym fachowcem, z pewnością nie-PIJAKIEM i na
                pewno pojedyncza wpadka nie może go dyskredytować.
                Uważam, że jest jednym z lepszych DJ w Warszawie.
                Nawet najlepszym (jak napisano wyżej) zdarzają się wpadki.
                Możliwe, że to mogły być kłopoty osobiste, to prawda: nie mogą go
                tłumaczyć zwłaszcza w pracy.

                Na szczęście pozostał sprzęt i ktoś, kto potrafił go obsłużyćsmile
                • melanika Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 15:22
                  Dziwne, że go bronisz uncertain Facet zepsuł młodym najważniejszy dzień w
                  ich życiu a na pewno jeden z najważniejszych na tym etapie życia.
                  Wszystko pozostałe ma mniejsze znaczenie. Skandaliczne postępowanie.
                • auwmen Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 20.08.07, 01:07
                  hm prawdziwy profesjonalista nie ma wpadek to po pierwsze , po
                  drugie usługi mają to do siebie że są oceniane przy odbiorze a
                  szczególnie jest to delikatna sprawa jeżeli chodzi o śluby. Jedna
                  lipna usługa może sprawić iż firma nie będzie miała zlecen. To jest
                  tak jak z restauracją, jak raz zjesz ohydny obiad to drugi raz tam
                  nie pójdziesz a innym powiesz że syf tam podają....i analogicznie
                  odnosi się to do pana DJ
                  • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 20.08.07, 01:24
                    Nie chcę tu już za bardzo uprawiać "lepperyzmu", ale warto
                    zaznaczyć, że profesjonalista jest także czlowiekiem i bywa, że
                    popełnia niekiedy błędy. Jakby wymieniać pewnie wiele by takich się
                    znalazło, jak:

                    - wpadka renomowanego salonu sukien ślubnych
                    - wpadka jubilera
                    - wpadka renomowanego salonu ślubnego
                    - inne wpadki...

                    dużo się pisze o tych wpadkach na tym forum..

                    Co się tyczy tego DJa (Adriana), kiedy z nim współpracowałem na
                    weselech (naogół zawsze obsługa siedzi przy jednym stole) nigdy nie
                    widziałem, aby spożywał alkohol. Owszem niekiedy zdarza mi się
                    widzieć jak piją muzycy z zespołów muzycznych i raczej w to nie
                    wnikam. Wg mnie problem leży nie w piciu trunku, ale w tym żeby nie
                    zapominać o swojej pracy i robić co należy, robić dobrze.

                    • melanika Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 20.08.07, 09:20
                      Wiesz, jeśli on się obraca w środowisku klubowym, to niekoniecznie
                      musiał to być alkohol.
        • emilkab2 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 10:53
          Serdecznie Ci współczuję !!!! Chyba bym rozszarpała takiego typa sad
          Bardzo podobną sytuację miała moja koleżanka, która dowiedziała się,
          podjeżdżając pod lokal weselny, że DJ nie przyjechał, wysłał kogoś w
          zastępstwie. Kogoś o wiele gorszego, co się okazało podczas tego
          prowadzenia imprezy.

          Tłumaczył się rzekomym wypadkiem, podobnie jak ten DJ Adrian ...
          dziwne, prawda?

          Poza tym ten opis zachowań pana Adriana pasuje bardziej pod jakieś
          używki niż leki uncertain
    • vickydt Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 09:16
      Zgroza! Założyłabym dziadowi sprawę sądową.
      • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 09:21
        No cóż gorzej jak dziad, dziada nie poznaje...
        • dagps Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 09:26
          vidmark, bronisz faceta bo go znasz i wiesz ze dobrze gra. niewiatopliwie, ale
          tu nie zagral wcale wiec panstwo mlodzi nawet nie wiedza czy rzeczywiscie jest
          taki dobry. w takiej pracy (i wielu innych) jedna wpadka dyskredytuje, bo ja juz
          teraz na pewno bym go nie chciala prosic o granie na mojej imprezie. balabym sie
          ze jego klopoty osobiste znow dadza sie we znaki jemu, nam i naszym gosciom. ja
          w swojej pracy za taka akcje bylabym zwolniona dyscyplinarnie tego samego dnia.
          • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 09:34
            Dlatego napisałem, że to jest niedopuszczalne.
            Znam faceta z imprez i wiem, że choćby nazywanie "dziadem" z całą
            pewnością nie należy mu się.
            Owszem każdy pracodawca wywali takiego pracownika ... lecz ten dobry
            po prostu da szansą i zaufa ponownie...
            • milchschnitte Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 09:50
              Gdyby to była piątkowa impreza - jedna z wielu podobnych w roku - można by
              rozważać powtórną szansę. Dla Młodych, którzy byli w tym momencie pracodawcą,
              jest to JEDYNA taka impreza w życiu (miejmy przynajmniej taką nadzieję wink
              ),planowana i dopieszczana od długiego czasu.
              Jeśli DJ, kamerzysta czy fotograf przestają wyczuwać wagę tego dnia, powinni
              zmienić jak najszybciej branżę.
              • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:02
                DJ, kamerzysta, fotograf itd ... podobnie jak Młoda Para - TO TYLKO
                LUDZIE ...

                Bywa także (sam zarejestrowałem), że Panna Młoda przed ołtarzem mówi
                NIE, wychodzi do domu i odjeżdża...

                ... i kto wtedy zrekompensuje koszty DJ, kamerzysty i fotografa ??
                Nikt, bo po co, przecież impreza nie odbyła się...
                I mówicie im wtedy "spieprzaj dziadu" więcej się nad tym nie
                zastanawiając.

                Było także kilka pań piszących tu na forum, które 7.7.2007
                powiedziały NIEsmile)
                • vickydt Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:15
                  a tu się mylisz: zapłata NIE JEST uwarunkowana decyzją młodych o
                  zawarciu małżeństwa, ale podpisaniem umowy z usługodawcą. To tak,
                  jak wykujesz wycieczkę w biurze podróży i nie stawiasz się na
                  samolot: Twoja wina i tyle, biuro nic Ci nie oddaje.
                  • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:41
                    Masz rację, stanowi umowa i dlatego zamierzam podnieść wysokość
                    zaliczki do 50% smile
              • babeczka15 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:38
                Przedewszystkim rozumiec wage tego dnia powinna Młoda Para, a oni tego w
                większości nie rozumieją. zaganiani w przygotowaniach, wszystko musi być na tip
                top. Ludzie denerwują się pierdołami. A ulatują najważniejsze chwile. A
                najwazniejsza chwila jest w sercu!!!! Najwazniejsza jest tam przed tym ołtarzem,
                i chocby tam bylo milion ludzi w tym kosciele, to da siebie powinni byc sami.

                A najczesciej jest tak, ze sa wszyscy wazni a nie oni sami. I potem tacy sie
                beda stresowac i denerwowac ze nie wyszło, a inni za pare lat wspominac, heh ale
                mielismy wesle, DJ sie nawalił, ale i tak sie udało i było super wink
        • vickydt Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 09:56
          nie wywiązał się z umowy, a czy jest dobrym człowiekiem, dokarmia
          koty i przeprowadza starszą panią na pasach to chyba nie jest tu
          kwestią? No i zepsuć komuś jeden z najważniejszych dni w życiu to
          nie to samo, co sprzedać mu zgniłą marchewke. Właśnie ze względu na
          odpowiedzialność, jaką niesie za sobą praca DJ dostaje on tyle kasy.
    • blawatek33 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 09:56
      Kurcze to bardzo nieprzyjemna i smutna wiadomość. U nas DJ Adrian
      prowadził wesele niecałe 2 miesiące temu i wszystko było bez
      zarzutu. Facet, od razu przypadl nam się spodobał a w trakcie samej
      imprezy bardzo sie starał i do wszystkiego podchodził bardzo
      profesjonalnie. No i co najważniejsze wszyscy się naprawdę dobrze
      bawili!
      Widac takie wpadki zdarzają się też i najlepszym! Przykre, że
      spotkało Was coś takiego, w końcu dobry (i trzeźwy jak widać) DJ
      (lub oprkiestra) to 50% sukcesu wesela!
      pozdr.
      Bławatek
      • mordalowa Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:12
        My spotkaliśmy się z nim na "castingu" na naszego DJa. I właśnie ze
        względu na co najmniej dziwne zachowanie go nie zatrudniliśmy...
        Z tego co mówił miał wtedy poważne problemy prywatne, ale mimo wielu
        poleceń m in. na tym forum stwierdziliśmy, że lepiej nie ryzykować,
        bo co wted jak mu nie przejdzie?
        Na pewno ta wpadka mu nie pomoże ani zawodowo ani z powrotem do
        formy...
    • adrian4u Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:11
      W zasadzie nie powinienem się bronić, ale proszę.

      Pominę fakt jakości "współpracy" z panem Arkiem przed imprezą - tej
      współpracy po prostu nie było. Dlatego - i to jest bardzo istotne -
      listę piosenek dostałem dosłownie z tydzień przed imprezą.

      Pech chciał, że w międzyczasie miałem wypadek samochodowy - wyglądał
      na niezbyt poważny, lecz okazał się bardzo poważny - na tyle, że w
      wyniku powikłań spędziłem 2 tygodnie w łóżku - o czym też Pan Arek
      wiedział.

      Poprosiłem więc - bo dostałem zapewnienie, że wszystkie piosenki ów
      Pan posiada - o dostarczenie ich na imprezę na dobrym nośniku.

      I przejdźmy do clou:

      Faktycznie w dniu imprezy nie czułem się dobrze, dlatego zatrudniłem
      całą ekipę do pomocy - na swój koszt.

      Natomiast JEDYNE, co zdecydowało o niemiłem zakończeniu współpracy
      było to, że pierwsza piosenka - dostarczona przez Pana Młodego -
      NIE CHCIAŁA się odpalić. Nie i koniec. Zanim udało mi się nią
      ruszyć, miałem już na głowie PM, świadka, kolegów itp.
      Podchmielonych i w nastrojach "zaraz cię zabiję, wypier*** itp" nie
      poskutkowało nic, wręcz któryś rzucił się z rękami.

      I fakt - wyszedłem z sali, imprezę poprowadził współDJ.

      Najlepsze jednak rozpoczyna się rano:

      Zchodzę na salę, a współpracownik informuje, że PM zagarnął wartego
      ponad 5000zł laptopa - "bo tak" - bo chce zaliczkę.
      Znalazłem go, jednak żadne prośby (łącznie z tym, że chciałem mu
      natchmiast oddać zaliczkę) nie skutkowały niczym, jak wyzywaniem od
      śmieci, że on mnie załatwi itp. oraz kolejną próbą pobicia. I że to
      teraz on dyktuje warunki...
      Negocjacje (2 dni później) nie wyglądały lepiej - wreszcie oddał
      sprzęt...

      No to mamy: próbę pobicia, grożby karalne, zagarnięcie mienia...
      Wszystko przez jedną, ważną, ale tylko jedną piosenkę i
      niezrozumienie...

      No i tyle. Macie kochani wersję dejota...

      • vickydt Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:22
        yyy, no to fakt, nieładnie postąpiłam trzymając stronę jedynej do
        tej pory strony zdarzenia. Skoro wyszło aż tak paskudnie, to 1. na
        miejscu PM nie opisywałabym zdarzenia, 2.pomyslałabym nad
        rozwiązaniem sądownym: w końcu groźby i zatrzymanie mienia to "nie w
        kij dmuchał". Na pewno współczuję nerwów obu stronom.
      • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:26
        Dla ludzi "z wioski" wesele powinien prowadzić Ambroży, który zagra
        im na grzebieniu...

        Osobiście jak filmuję tzw "wesela", które są "tym jedynym i
        niepowtażalnym dniem młodych" - już przy pierwszym chuligańskim
        wybryku w stosunku do mojej osoby kończę pracę.
        • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:28
          oczywiście chodziło mi o "niepowtaRZalny" dzieńsmile

          sorry za ort.
      • arconada Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:42
        Gosciu, wstydzilbys sie w ogole wypowiadac na ten temat. Mam ponad
        80 osob, ktore moga zaswiadczyc o tym co sie wydarzylo. NIE BYLES W
        STANIE poprowadzic naszego wesela!!! Jesli miales problemy i
        wiedziales, ze cos takiego moze sie przydarzyc, trzeba bylo nam
        powiedziec kilka dni przed - znalezlibysmy na pewno zastepce.
        I nie klam, ze zatrudniles ekipe, bo byl to tylko jeden czlowiek,
        ktory mowil, ze mial Cie tylko przywiezc i 2 godzinach jechac z
        powrotem. Na szczescie zostal i wiekszosc wesela zagral z tej
        wlasnie niby-nie dzialajacej plyty.
        I dobrze wiesz, ze rozmawialismy przed weselem i jeszcze miesiac
        przed mowiles, ze mamy duzo czasu, wiec spokojnie piosenki moge Ci
        dac tydzien przed.
        Co do kwestii laptopa, to byl on kaucja w zamian za zwrot zaliczki.
        Jesli chcesz mozesz mnie skarzyc za co tylko Ci sie podoba. Tak jak
        mowie, ja mam wystarczajaco duzo swiadkow sytuacji, ktora miala
        miejsce.
        I jedyne co mi pozostaje to ostrzegac na tym forum przed toba, bo
        nikomu nie zycze tych nerwow, ktore przez ciebie mielismy w te
        wyjatkowa impreze naszego zycia.
        • 27111marek Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:50
          A dlaczego ma się nie wypowiadać czy tylko Ty masz monopol na prawdę.
          Myślę że nie piszesz całej "prawdy". Świadczyć może o tym Twoje zachowanie, cytuję:
          Co do kwestii laptopa, to byl on kaucja w zamian za zwrot zaliczki.
          A jak by nie było sprzętu to byście porwali DJ i domagali się pieniędzy. Masz
          umowę i 80 świadków to sprawę można załatwić cywilizowanie
          • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:58
            Czasem tak sobie myślę co będzie, kiedy np "złamę nogę" i wesele
            będzie musiał zarejestrować jeden z moich pracowników...

            będzie ciężko jak trafi na taką grupę chuliganów i wróci np bez
            kamery za 20 tyssad

            Właśnie w tej pracy DJ, zespół, foto, video - praca to wielka
            niewiadoma...
          • ewawalesiak Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 02.07.15, 23:56
            U nas P.Adrian grał i było supet!
        • salsa.loca Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 20.08.07, 02:37
          niestety, ale Twoja agresywna odpowiedz swiadczy ty;lko o tym,,ze prawda lezy
          gdzies po srodku

          lepeij jesli panowie załtwicie to mimedzy soba

          mysle ze Sąd bedzie zdecydowanie lepszym miejscem niz to forum


          tym bardziej sie ciesze, ze mamy nasze miejsce, do ktorego taka zenada jak ta
          cała historia nie ma wstepu@!
      • babeczka15 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 10:45
        No tak jak napisałam wyżej. Każda sprawa ma dwie strony i nie zawsze jest racja
        po stronie Państwa Młodych.
    • emka_waw arconada i adrian4u... 16.08.07, 10:55
      ...radzę wam zejść z tego forum, bo to co tutaj rzucacie, to już
      podpada pod paragrafy, nie będę rozstrzygać, kto tu ma rację, bo
      zeznania są sprzeczne, poza jednym: arconada przyznał(a) się do
      bezprawnego zaboru laptopa należącego do adrian4u. A za to jest
      odpowiedzialność karna, bo to zwykła kradzież.

      Jeśli na weselu był kamerzysta, to może nagrał to zajście,
      obejrzyjcie to sobie w spokoju i może dojdziecie do jakiegoś
      konsensusu.
      • vidmark Re: arconada i adrian4u... 16.08.07, 11:04
        Nie wiemy co zrobi moderator, ale nie widzę powodu, dla którego
        Adrian miałby "zejść" z tego forum.

        Został pomówiony, napisał post wyjaśniający i w tej chwili walczy o
        swoją reputację, która został podważona przez jednego typa, który
        obudził się z ręką w nocniku i kłamie ...

        Ma naprawdę opinię dobrego fachowca, która została podważona
        przez ...
        • emka_waw Re: arconada i adrian4u... 16.08.07, 11:24
          Uściślę - niech zejdą z tego forum z tym konkretnym tematem. Bo
          sprawa ewidentnie nadaje się do sądu, niezależnie od tego, kto ma
          rację.
    • inkageo Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 11:13
      Ależ żenująca sytuacja, próba obrony i pseudo
      solidarności "środowiska". Fakt jest faktem, że usługodawca nie
      wywiązał się z umowy.. Bronicie go, ale przecież Was tam nie było!
      Śmieszne..
      • 27111marek Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 12:01
        > Ależ żenująca sytuacja, próba obrony i pseudo
        > solidarności "środowiska". Fakt jest faktem, że usługodawca nie
        > wywiązał się z umowy.. Bronicie go, ale przecież Was tam nie było!
        > Śmieszne..
        Jeśli chodzi o mnie to nikogo nie bronie. Ciebie też tam nie było
        Co do wywiązania się z umowy to jednak chyba zastępca poprowadził imprezę, a
        jeśli usługa była na niższym poziomie no to odpowiednio niższa zapłata, ale nie
        zaraz zabór mienia i groźby.
    • inkageo Re: arconada i adrian4u... 16.08.07, 11:42
      Z tego co wiem, menadżer jest od tego żeby bronić interesów swojego
      artysty, a nie od pogrążania go. To tak jakby zadzwonić do adwokata
      i pytać o winę jego klienta winkwinkwink
      • vidmark Re: arconada i adrian4u... 16.08.07, 11:55
        Nie wiem, nie wnikałem, chciałem po prostu uzyskać informację przede
        wszystkim dla siebie...
    • arconada do vidmarka 16.08.07, 12:07
      Jak Ci to sprawia satysfakcje to mnie obrazaj, natomiast nadal
      twierdze, ze swiadczy to o Twoim poziomie.

      Fakty sa takie jak napisalem. Swiadkami sa goscie oraz pracownicy
      osrodka, w ktorym bylo wesele.
      Tlumaczy sie winny - ja nie bede, bo winny sie nie czuje. Ani nikogo
      nie pobilem, ani nie okradlem. Jesli ktos ma mi cos takiego do
      zarzucenia to niech mnie skarzy do sadu i sprobuje to udowodnic.

    • arconada Re: do vidmarka 16.08.07, 12:40
      Nie, to jest Twoja wersja, bardzo subiektywna.
      Jestem atakowany i obrazany przez Ciebie, wiec nie spodziewaj sie,
      ze przyjme to bez slowa.
      • vidmark Re: do vidmarka 16.08.07, 13:05
        Jak chcesz możesz to nazwać atakiem, po prostu zadałem sobie trud i
        ustaliłem prawdę.

        Tak na przyszłość (pewnie ci się to przyda na nowej drodze) - w
        bliźnich należy się przede wszystkim dostrzegać człowieka a nie
        wroga.. Tak nas kiedyś nauczał JP-II, pomaga to bardzo w życiu i
        sprawia, że dłużej się zastanowisz zanim go obrazisz, pobijesz czy
        okradniesz.

        pozdrawiam
        • zuzia_8 Re: do vidmarka 16.08.07, 13:33
          vidmark napisał:

          > Jak chcesz możesz to nazwać atakiem, po prostu zadałem sobie trud
          i
          > ustaliłem prawdę.

          to chyba nie do końca tak. zaciekle bronisz DJ bo jesteś z tej samej
          branży i rozumiesz co się może dziać. Jednak prawdy nie ustaliłeś.
          ustaliłeś tylko opinię kolejnej osoby, która może np. chcieć chronić
          reputację DJ tak jak ty.Na tym forum prawdy niestety nie ustalimy
          (nas tam nie było - mamy tylko sprzeczne info z dwóch stron) i
          myślę, że czas już zakończyć ten wątek.
          • vidmark Re: do vidmarka 16.08.07, 13:51
            Tak dla sprostowania, nie jestem DJ-emsmile

            Zajmuję się filmowaniem i stąd moja znajomość z Adrianem,
            spotkaliśmy się na kilku weselach i to wcale nie w CPK. Na tej
            podstawie, jak też na podstawie opinii panującej na tym forum miałem
            okazję przekonać się, że jest naprawdę dobrym i solidnym fachowcem
            od muzy i to co pisze założyciel wątku (jak też sprawdziłem) mija
            się z prawdą i krzywdzi tego człowieka niszczącmu reputację, której
            odbudowa niekiedy trwa bardzo długo.

            Uważam, że tą sprawę można było załatwić inaczej. Jesteśmy ludźmi i
            podlegamy niekiedy różnym złośliwościom losu. Chłopak miał wypadek,
            zorganizował zastępstwo i osobiście przybył, choć nie musiał.
            Zagrano wesele i Młodzi do tego otrzymali kasę.
            Cały problem w jednej piosence, która nie chciała się odpalić
            nagrana prawdopodobnie na jakimś badziewiu.....

            Ale czy to jest powód do wulgaryzmów, które odbierają godność, czy
            to jest powód do zastraszania i rękoczynów, czy to jest powód do
            kradzieży ???

            Nie sądzę...

            Jeśli ten pan "arconada" czy jak mu tam mial odrobinę klasy, dowcipu
            a przede wszystkim kultury osobistej zaaranżował by jakiś dodatkowy
            toast, obrócił cały ten moment w żart, rozładowałby negatywną
            atmosferę wśród gości i sprawy by nie było...
            Niestety Młody i goście stali nad człowiekiem i się nad nim
            znęcali...
            To jest przykre i żenujące.

            Niegrzecznie jest pisać pod płaszczykiem anonimowości nieprawdziwe
            informacje o kimś tylko po to aby zniszczyć dobrą opinię.
            • vickydt Re: do vidmarka 16.08.07, 15:17
              wszystko pieknie i ladnie, ale Ty tam nie byłeś i wydaje mi się, że
              żaden z nas nie powinien wypowiadać się na temat tego wieczoru.
              Dopowiadasz do DJ'a biorąc jego słowa za prawdę a autora za fałsz.
              Ja bym tak swoimi słowami nie szafowała.
              • vidmark Re: do vidmarka 16.08.07, 15:25
                vickydt napisała:

                > wszystko pieknie i ladnie, ale Ty tam nie byłeś

                ... ale wiem od osób, któte tam były...
                • vickydt Re: do vidmarka 16.08.07, 15:38
                  vidmark napisał:

                  > > wszystko pieknie i ladnie, ale Ty tam nie byłeś
                  >
                  > ... ale wiem od osób, któte tam były...

                  nie pisałeś o tym, tylko wspomniałeś, że znasz DJ'a, (tylko jego).
                  Nie chodzi mi o prawdę, bo tej nie ustalą ci, których tam nie było,
                  ale o nie przyjmowanie jako prawdy jedynie relacji jednej strony. To
                  tak, jak z dziećmi bawiacymi się w piaskownicy: Jaś zabrał Kasi
                  foremkę, Kasia palnęła Jasia łopatką po głowie, Jaś wsadził jej po
                  tym palec w oko. Każde z nich rodzicom powie potem jedynie o swojej
                  krzywdzie, nie wspomni o winie. Mądry rodzic z przymróżeniem oka
                  wysłucha skarg i każe sie dzieciakom pogodzić.
                  • vidmark Re: do vidmarka 16.08.07, 15:51
                    vickydt napisała:
                    > nie pisałeś o tym, tylko wspomniałeś, że znasz DJ'a, (tylko jego).

                    Ja napisałem, że znam jednego DJa ?

                    Znam ich wielu, podobnie z zespołami i obsługą lokali, księżmi
                    itd..smile
                    Raczej trudno nie znac ludzi, kiedy pracuje się wspólnie na weselach

                    vickydt napisała:
                    > Nie chodzi mi o prawdę, bo tej nie ustalą ci, których tam nie
                    było,
                    > ale o nie przyjmowanie jako prawdy jedynie relacji jednej strony.
                    To
                    > tak, jak z dziećmi bawiacymi się w piaskownicy: Jaś zabrał Kasi
                    > foremkę, Kasia palnęła Jasia łopatką po głowie, Jaś wsadził jej po
                    > tym palec w oko. Każde z nich rodzicom powie potem jedynie o
                    swojej
                    > krzywdzie, nie wspomni o winie. Mądry rodzic z przymróżeniem oka
                    > wysłucha skarg i każe sie dzieciakom pogodzić.

                    Każdy mądry rodzic stara się podejść do takiej sytuacji obiektywnie
                    po uważnej obserwacji zachowań swojego dziecka. Tu na forum łatwo to
                    ustalić bowiem opinia Adriana jako dobrego DJ-a jest stałym
                    uczestnikom doskonale znana. Pojawia się jakiś nowy koleś, który
                    generuje kilka wątków, pisze nieprawdę i gubi się w tym co sam
                    napisał choćby sprawa tego laptopa, mówi, że nie ukradł, ale
                    ukradł...to tak trochę jak Lepper
    • wegierka111 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 13:36
      Sama nie tak dawno byłam Panią Młodą i niestety też miałam problemy z DJ, ale
      załatwiliśmy sprawę w cywilizowany sposób i rozstaliśmy się bez żalu. CZytając
      tę historię trudno mi jednak nie stanąc po stronie DJ Adriana. Proszę Państwa
      tak się nie robi - kradzież laptopa, wyzwiska, przepychanki... tak robią dorośli
      ludzie, zakładający rodzinę? W imię czego? Jakim prawem? Tak robią dzieci w
      piaskownicy - zburzyłeś mi babkę, to zabiorę Ci grabki. Każdy ma prawo poczuc
      sie gorzej, tym bardziej, jest usprawiedliwiony, ze jak przyznają obie strony -
      znalazło się za niego zastępstwo. Naprawdę po całej tej awanturze wstydzic
      powinni się Państwo Młodzi, a nie DJ. Żenada maksymalna.
      • blawatek33 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 14:13
        W 100 proc. zgadzam się z forumowiczką Węgierką. Ja, jak już pisałem
        pare postów wczesniej miałem do czynienia z Dj'em Adrianem, który
        nie tak dawno prowadził u nas wesele i to co napisał(a) o nim
        Arconada wydawało mi się wręcz nieprawdopodobne. Na nas zrobił
        wrażenie osoby niesamowicie kompetentnej, sumiennej i poważnie
        traktującej zarówno swój fach jak i klientów. Znając jego podejście
        jestem przekonany, że starał się zrobić wszystko by, mimo własnych
        problemów zdrowotnych, zrobić tak by klienci byli zadowoleni i chyba
        trafił akurat na osoby, które delikatnie mówiąc nie opanowały sztuki
        kulturalnego i spokojnego rozwiązywania problemów... To niestety w
        naszym społeczeństwie dość częsty i rzeczywiście żenujący przypadek.
        pozdrawiam
        Bławatek
      • memphis90 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 18:33
        Może rzeczywiscie był "naćpany"? Niektóre leki- a z tego, co przeczytałam DJ był
        po wyadku i pobycie w szpitalu- naprawdę mogą wpłynąc na zachowanie,
        samopoczucie. I nie ma w tym niczyjej winy, nikt nie wie, jak zareaguje na leki.
        Moja mama po silnych lekach przeciwbólowych wylądowała na OIOM'ie- tysiące ludzi
        je bierze i jest ok, a ona akurat zareagowała silniej.
        • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 19:47
          Tyle tylko, że wypadkowi uległ dużo wcześniej i leki brał już jakiś
          czas, więc jeśli tak reagował, to powinien był o tym wiedzieć
          wcześniej.smile
          • memphis90 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 09:00
            Może wziął jakieś inne, jakieś odstawił, dodał coś na ten wieczór, zeby być
            bardziej na chodzie- i akurat wyszła interakcja. Nie mam pojęcia, co tam się
            działo, ale mogło być i tak.
            • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 10:10
              I przez to spieprzył sprawę. smile
              Nauczka na przyszłość - nie eksperymentuje się z lekami. smile
              I tak powinien się cieszyć, że to wyszło na weselu, a nie np. w klubie.smile
              • memphis90 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 12:38
                Być może, ale czasem tak już jest. Z bólu człowiek łyknie wszystko, byle
                przestało. Ale z tego, co przeczytałam, DJ przyprowadził kolegę z branży, żeby
                w razie "wpadki" poprowadził imprezę- i rzeczywiście kolega się przydał i
                impreza się odbyła. Czy lepiej byłoby, gdyby DJ powiedział "jestem chory, nie
                gram, o resztę martwcie się sami"? Jak dla mnie, to postąpił ok (czuł się źle,
                więc zalatwił zastepstwo, pracował za darmo), tymczasem pan młody strzela focha,
                ze Dj zachorował, że przyprowadził kogoś innego do grania, kradnie gościowi
                laptopa, mimo, że dostał z powrotem zaliczkę. Jak dla mnie-postąpił nie fair i
                nie wiem, czemu teraz ma jeszcze pretensje.
                • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 13:43
                  > Być może, ale czasem tak już jest. Z bólu człowiek łyknie wszystko, byle przestało.
                  A jak jeszcze jakiegoś Red Bulla dołoży. smile

                  > Ale z tego, co przeczytałam, DJ przyprowadził kolegę z branży,
                  I myślę, że nie byłoby problemów, gdyby zdał się na kolegę, a samemu nie próbował działać. smile
                  Ja myślę, że DJ-owi Adrianowi trochę było szkoda, żeby większość kaski zgarnął kolega, więc pewnie założył, że puści pierwszą piosenkę, może poprowadzi zabawy (jeśliby miały być), a większość roboty odwali kolega, któremu może Adrian coś odpali z kaski od PM. smile

                  > impreza się odbyła.
                  Zgoda. smile

                  > Czy lepiej byłoby, gdyby DJ powiedział "jestem chory, nie
                  > gram, o resztę martwcie się sami"?
                  Najlepiej byłoby, żeby powiedział: "Miałem wypadek. Nie dam rady poprowadzić wesela. Przyślę kolegę, do którego mam zaufanie i z nim się rozliczajcie.".

                  > Jak dla mnie, to postąpił ok
                  Nie całkiem.

                  > (czuł się źle,
                  Zgoda. smile

                  > więc zalatwił zastepstwo,
                  Raczej faceta od czarnej roboty. smile

                  > pracował za darmo),
                  Nie pracował, bo imprezę przespał - koszty noclegu były wyższe od zapłaty za rozstawienie sprzętu i próbę puszczenia pierwszej piosenki. smile

                  > tymczasem pan młody strzela focha
                  Przesadził - w innym poście napisałem, co ja bym zrobił.

                  > ze Dj zachorował,
                  Raczej, że DJ zapewniał, że wszystko będzie dobrze (chorował od 2 tyg.), nie przygotował płyty z piosenkami, nie miał programu do odtworzenia pierwszej piosenki z płyty PM (nawet amatorzy wiedzą, że muzyka to nie tylko MP3 i WMA, a zawodowcy powinni mieć programy do odczytu zdecydowanej większości formatów; bardzo prawdopodobne jest to, że otwarcie pierwszej piosenki się opóźniło, bo nie mieli kodeka i ściągali go), przyszedł pijany/naćpany (a skąd PM mógł wiedzieć, że to leki), próbował grać i nie umiał rozładować napięcia (gdy DJ Adrian poszedł spać jakoś ten drugi pobity nie został i poprowadził imprezę smile).

                  > że przyprowadził kogoś innego do grania,
                  Mam nadzieje, że dostał ten ktoś zapłatę.

                  > kradnie gościowi
                  > laptopa, mimo, że dostał z powrotem zaliczkę.
                  Tu zgoda, że źle zrobił.

                  > Jak dla mnie-postąpił nie fair i
                  > nie wiem, czemu teraz ma jeszcze pretensje.
                  Obaj postąpili niewłaściwie i obaj powinni mieć o to żal do siebie.
                  • vickydt Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 20.08.07, 13:39
                    xvqqvx napisał:

                    > Ja myślę, że DJ-owi Adrianowi trochę było szkoda, żeby większość
                    kaski zgarnął
                    > kolega, więc pewnie założył, że puści pierwszą piosenkę, może
                    poprowadzi zabawy
                    > (jeśliby miały być), a większość roboty odwali kolega, któremu
                    może Adrian coś
                    > odpali z kaski od PM. smile

                    czy Ty nie za dużo załozeń w jednym poście zapodajesz? Zmień
                    ingrediencje do szklanej kuli. Nieładnie tak pisać, co kto myslał i
                    co zakładał.

                    Zgadzam się jedynie, ze obaj postąpili nie fair. Ale kradzież
                    laptopa to dla mnie żenua największa.

                    h.
                    • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 21.08.07, 07:36
                      vickydt napisała:
                      > Zgadzam się jedynie, ze obaj postąpili nie fair. Ale kradzież
                      > laptopa to dla mnie żenua największa.
                      Z tym, że niewiele ustępuje jej upijanie się w pracy (vide post
                      fibi07). smile
    • francesca12 dj adrian - obrona 16.08.07, 14:02
      A ja stanę po stronie DJ Adriana! Jeden subiektywna ocena nie może
      zaważyć na opinii o Adrianie. Czy nikt nie wziął pod uwagę
      ewentualności, że może Adrian wtedy naprawdę źle się czuł, że może
      był chory?
      Przecież sam wspominał, że był po wypadku..

      Natomiast czytając te wszystkie wpisy, pomyślałam sobie, ok, ale co
      na to wszystko panna młoda, czy nie przeraziło jej bezczelne
      zachowanie jej świeżo poślubionego? Czy może też i ona (i rzekomych
      80 osób) pochwala zarekwirowanie sprzętu Adriana przez młodego "pod
      zastaw"? Dobrze na przyszłość to nie wróży, chyba że jej odpowiada
      taki zuch-bohater.

      Ponadto, zdecydowanie nie powinno się tu podawać personaliów,
      istnieje granica dobrego smaku, którą młody mężu bezmyślnie
      przekroczyłeś.
      • credaq Re: dj adrian - obrona 16.08.07, 14:37
        słowo przeciwko słowu...ale jesli pan adrian jest rzeczywiscie
        profesjonalistą, jednym z lepszych w swoim fachu, to niestety nic go
        nie tlumaczy. Zakładając że obie wersje przedstawiają prawdę, to dj
        powinien szybciej poinformować młodych że nie jest w stanie
        poprowadzić imprezy i wyznaczyć zastępujacą go osobę. Takie
        stawianie kogoś przed faktem dokonanym, w momencie imprezy jest
        niedopuszczalne. To dj jest tu animatorem i jego broszką powinno być
        przygotowanie płyt z muzyką. Jeśli owe groźby byly to rzeczywiscie
        nie w porządku, ale trochę rozumiem młodych, to i tak stresujący i
        kosztowny dzień, a jeszcze takie wpadki i to u osoby która uwaza sie
        za profesjonalistę. Jesli Pan adrian był chory to trzeba było tak
        przeorganizować sie, by państwo młodzi w ogóle tego nie odczuli.
        Tyle w temacie
      • xvqqvx Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 14:38
        > że może Adrian wtedy naprawdę źle się czuł, że może
        > był chory?
        > Przecież sam wspominał, że był po wypadku..
        Zgoda, tyle tylko że w takiej sytuacji (a chorował już od 2 tygodni) przedstawia się sprawę jasno, zwraca zaliczkę i kieruje do kogoś innego.
        A tutaj DJ, piszę to z przykrością postąpił jak niepoważny chałturnik, który był tak pazerny na pieniądze, że zlekceważył klientów - idę o zakład, że do klubu nie poszedłby w takim stanie grać, ale wesele - klient byle co weźmie i się będzie cieszył (pewnie tak myślał).

        I o ile autor wątku rekwirując sprzęt postąpił po chamsku, co nie ulega wątpliwości, to w żadnym wypadku nie może to usprawiedliwiać braku profesjonalizmu DJ-a, który zlekceważył klientów.
        I sprawa powinna stanowić nauczkę dla tego DJ-a i tych profesjonalistów, którzy myślą, że wesela to chałturki, gdzie klientów można olewać, a oni i tak stulą uszy po sobie.

        > Ponadto, zdecydowanie nie powinno się tu podawać personaliów,
        Dlaczego?
        To nie jest sprawa prywatna, ale niewywiązanie się ze swoich obowiązków przez usługodawcę - nawet vidmark tego nie neguje.
        • vidmark Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 14:58
          Nie neguję ponieważ "Ustawa o ochronie danych osobowych" chroni
          jedynie osoby fizyczne a nie prawne.

          Nie mniej jednak nadal się upieram, że winni są Młodzi ponieważ sami
          zadeklarowali się, że przygotują piosenkę na pierwszy taniec (tak
          zrozumiałem) a płytka nie chciała się otworzyć. I o to ta cała
          batalia, ktorą przy odrobinie dowcipu ze strony Młodych (bo to w
          końcu ich zasługa) można było w zupełności opanować. Nie mozna
          dopuszczać do takich niezdrowych sytuacji, kiedy grozi się i bije
          Bogu ducha winnego człowieka.
          Naprawdę szczytem była kradzież sprzętu...
          • arconada Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:10
            Nie chce juz dalej dyskutowac, bo bede znow obrazany i posadzany o
            to, ze sie tlumacze.
            Ale musze odpowiedziec Vidmarkowi: nie znasz calej prawdy, a nawet
            jak widze znasz jej bardzo malo, badz ta czesc co znasz traktujesz
            bardzo jednostronnie.
            Wszystkie piosenki mial przygotowac dj. Plyte z piosenkami
            przygotowalem kilka dni przed weselem na JEGO prosbe, cytuje: "zeby
            byla na wszelki wypadek". I ta plyta dzialala, bo pozniej z niej
            byly puszczane piosenki. To dj nie byl w stanie jej uruchomic.
            I jeszcze jedna rzecz: nikt nikogo nie pobil, rowniez nikt niczego
            nie ukradl.

            • emka_waw Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:16
              > I jeszcze jedna rzecz: nikt nikogo nie pobil, rowniez nikt niczego
              > nie ukradl.

              A laptopa DJ-a wzięliście za jego zgodą, co?

              Jeśli nie - on cały czas może was oskarżyć o zawłaszczenie mienia i
              straty wynikające z niemożności korzystania z tego urządzenia.
              • arconada Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:24
                O tym, co robimy wiedzial zarowno jego kolega i za jego
                posrednictwem zaraz po tym dowiedzial sie on sam.

                Oczywiscie, ze moze nas oskarzyc, jesli uwaza, ze to co sie stalo
                bylo kradzieza lub przywlaszczeniem.
                • emka_waw Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:28
                  > O tym, co robimy wiedzial zarowno jego kolega i za jego
                  > posrednictwem zaraz po tym dowiedzial sie on sam.

                  I, oczywiście, zwróciliście laptop na pierwsze jego żądanie, bez
                  stawiania żadnych dodatkowych warunków?
                  >
                  > Oczywiscie, ze moze nas oskarzyc, jesli uwaza, ze to co sie stalo
                  > bylo kradzieza lub przywlaszczeniem.

                  Jeszcze może być wymuszeniem, jeśli zażądaliście jakichś pieniędzy
                  za to.
                  • arconada Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:32
                    To przesluchanie?

                    Moze byc wszystkim co tylko sobie ktos wymysli, o ile bedzie w
                    stanie to udowodnic.
                    • vidmark Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:39
                      Nie napisałeś jeszcze, że zanim oddałeś laptopa zainkasowałeś całą
                      gażę DJ-a...

                      Wesele zagrał wam w końcu pracownik Adriana...

                      Wstydziłbyś się człowieku
                      • arconada Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:42
                        Widze, ze nadal opierasz sie jedynie na polprawdach poznanych tylko
                        od jednej strony. I przez to piszesz nieprawde, czyli klamiesz.

                    • emka_waw Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:40
                      > To przesluchanie?

                      Wnioskowanie na podstawie jedynego faktu, co do którego zgodziły się
                      obie strony publicznie tu na tym forum - laptop należący do DJ-a
                      został zabrany przez Państwa Młodych, a za jego zwrot zażądano
                      pieniędzy, a konkretnie zwrotu zaliczki. Nie zażądano zwrotu
                      zaliczki PRZED zabraniem laptopa.

                      Zgadza się?

                      Nawet przy założeniu, że wszystko, co napisałeś, jest prawdą, nie
                      wolno dochodzić sprawiedliwości na własną rękę w drodze przestępstwa.

                      >
                      > Moze byc wszystkim co tylko sobie ktos wymysli, o ile bedzie w
                      > stanie to udowodnic.

                      Ale ty się do tego już przyznałeś...
                      • arconada Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:44
                        Nie zażądano zwrotu
                        > zaliczki PRZED zabraniem laptopa.
                        >
                        > Zgadza się?

                        Nie zgadza sie.

                        > Ale ty się do tego już przyznałeś...

                        Nie przyznalem sie do kradziezy, pobicia ani do wymuszenia.
                        • emka_waw Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:48
                          > Nie zażądano zwrotu
                          > > zaliczki PRZED zabraniem laptopa.
                          > >
                          > > Zgadza się?
                          >
                          > Nie zgadza sie.

                          Oczywiście od DJ-a Adriana zażądaliście? Bo jeśli pracownik nie miał
                          pełnomocnictwa, nie mógł wam pieniędzy oddać.
                          >
                          > > Ale ty się do tego już przyznałeś...
                          >
                          > Nie przyznalem sie do kradziezy, pobicia ani do wymuszenia.

                          smile Nie użyłeś tych słów, ale jednak zabrałeś cudzą własność i
                          żądałeś pieniędzy. Ni cholery inaczej tego nazwać nie można.

                          No i o pobiciu to nie ze mną dyskutujesz, pobicia tu nie włączaj.
            • vidmark Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:20
              Nie mówię, że traktuję zupełnie jednostronnie. Rozumiem was,
              rozumiem zdenerwowanie, stres, ale trzeba być elastycznym i uważnym.
              Kiedy widzisz jakieś problemy, które występują w trakcie tego
              najważniejszego dla was dnia, rozwiązujecie je. Nie było nic
              prostszego jak zaaranżować jakiś toast, aby odwrócić uwagę od
              zapewne chwilowych problemów. Podczas, gdy goście spełniają toast ty
              wyjaśniasz zaistniałą sytuację. Jestem przekonany, że nikt by nawet
              tego nie zauważył...
              • arconada Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:29
                Uwierz mi, ze sie nie dalo. Stan dj-a byl taki, ze zauwazyli to od
                razu wszyscy goscie.

                Nie podoba mi sie to, ze mnie obrazasz i oceniasz ta sprawe na
                podstawie relacji zaprzyjaznionego z Toba dj-a i przez to zaogniasz
                sytuacje.
                Nie chce juz do tego wracac, ale jesli naprawde masz uczciwe zamiary
                obiektywnie ocenic to co sie stalo to napisz do mnie maila.
                • francesca12 Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:48
                  Heh, czy nie było już mowy o tym, że Adrian źle się czuł?

                  > Nie chce juz do tego wracac, ale jesli naprawde masz uczciwe
                  > zamiary obiektywnie ocenic to co sie stalo to napisz do mnie maila.

                  Przepraszam, a kto załozył ten wątek? Musisz się liczyć z
                  konsekwencjami, także i z tym, że nie zawsze będziesz miał rację.
          • credaq Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:12
            Nie wiem szczytem w tej sytuacji byla kradziez sprzętu. Dla mnie
            brak profesjonalizmu profesjonalisty jest tu szczytem. Dla mnie dj
            połakomił się na kasę i dlatego nie wyznaczył zastępcy, bo liczył że
            uda mu się jakoś odfajkowac imprezę a kasa spokojnie wpłynie na
            konto. Żeby bylo jasne nie popieram agrsywnych dzialań, zabierania
            sprzetu, ale jestem w stanie zrozumieć zdenerwowanie młodych, którzy
            tyle czekali na ten wazny dzień, który został w dużej mierze
            zepsuty.
          • xvqqvx Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 17:50
            > Nie mniej jednak nadal się upieram, że winni są Młodzi ponieważ
            sami
            > zadeklarowali się, że przygotują piosenkę na pierwszy taniec (tak
            > zrozumiałem) a płytka nie chciała się otworzyć. I o to ta cała
            > batalia, ktorą przy odrobinie dowcipu ze strony Młodych (bo to w
            > końcu ich zasługa) można było w zupełności opanować.
            Po kolei - Dj Adrian napisał coś takiego:
            > listę piosenek dostałem dosłownie z tydzień przed imprezą.
            Co jak co, ale dla takiego fachowca jak DJ tydzień to aż nadto, aby
            przygotować płytę z typowymi piosenkami (nie sądzę żeby na wweselu
            grano piosenki jakichś super niszowych artystów).
            Poza tym, jak spojrzymy na stronę DJ Adriana (Google twoim
            przyjacielem smile ), to ma ona kilka osób współpracujących - jednak z
            nich spokojnie mogła to zrobić, albo przynajmniej sprawdzić jakość
            płytki i utworów (i to, czy są odpowiednie kodeki do odtworzenia
            nawet egzotycznego formatu).
            I dlatego DJ zachował się nieprofesjonalnie tutaj.
          • trusia29 Re: dj adrian - przeciwobrona 20.08.07, 22:19
            Nie neguję ponieważ "Ustawa o ochronie danych osobowych" chroni
            > jedynie osoby fizyczne a nie prawne.

            Dla jasności - ustawa ta nie chroni także osób fizycznych, będacych
            przedsiebiorcami (to nie ejst tozsame z osoba prawną)
        • francesca12 Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:16
          > A tutaj DJ, piszę to z przykrością postąpił jak niepoważny
          > chałturnik, który był tak pazerny na pieniądze, że zlekceważył
          > klientów - idę o zakład, że do klubu nie poszedłby w takim stanie
          > grać, ale wesele - klient byle co weźmie i się będzie cieszył
          (pewnie tak myślał).

          Co sobie Adrian myślał, to już nie Tobie to wiedzieć.
          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia big_grinbig_grin
          Biorąc pod uwagę fakt, że była to sytuacja naprawdę wyjątkowa,
          przyznać trzeba, że Adrian chyba bardziej odpowiedzialnie postąpił,
          stawiajac się na weselisko, jakkolwiek by się nie czuł, niż gdyby
          miał w ostatniej chwili wykonać tel. do młodych: "słuchajcie, sorry,
          ale jestem chory.., radźcie sobie sami".
          Śmieszna jest Twoja wypowiedź, gościu, który nie masz nic przeciw
          podaniu personaliów Adriana, a sam posługujesz się jakimś
          jednorazowym nickiem.
          • trik26 Aż się wypowiem 16.08.07, 15:38
            Nie wiem co się stało i nie mnie jest to osądzać.
            pewnie wszyscy mają rację Dj to człowiek, któremu może coś sie nie udać, ale i
            PM mają się czym denerwować bo to ich jedyny taki dzień w życiu. ja osobiście
            nie dziwę sie im, bo sama jestem przed ślubem i nie chciałabym sytuacji, która
            by mnie zdenerwowała i tyle. wcale się nie dziwę Młodym.
            natomiast co do obrony Dj, może być tu wiele osób, które go bronią,ale czy
            któraś z tych broniących osób (przed ślubem jeszcze)zdecyduje się go zatrudnić?
            Ja przyznam, nie zaryzykowałabym - także myślę, że cokolwiek tam się nie stało
            DJ poniesie konsekwencje (ot choćby straty klientów, którzy zasugerują się jedną
            opinią.
            • memphis90 Re: Aż się wypowiem 17.08.07, 09:10
              Ech, w dniu ślubu posypie się tyle rzeczy, że gdybyś miała denerwować się każdą,
              to byłby to najgorszy dzień w życiuwink U mnie: plany ślubu w ogrodzie zniweczył
              deszcz, goście zastawili przejście w kościele, więc musiałam się przepychać do
              ołtarza, świadkowe utknęły w pierwszej ławce odgrodzone moim klęcznikiem, więc z
              welonem pomagał mi Tata, po mszy część gości "utknęła" w kościele i nie chcieli
              wyjśc przed nami, musiałam osobiście wywoływać ich na zewnątrz, zeby złożyli
              życzenia, człowiek-orkiestra się spóźnił do sali weselnej (bo musiał złożyć cały
              swój sprzęt w kosciele), śpiewaczka skręciła nogę, na powitanie chlebem nie
              dojechała jedna Mama, bo się zgubiła po drodze, więc musieliśmy czekać
              (zaimprowizowaliśmy mini-sesję), wprosiło nam się 4 gości, a nasz pierwszy
              taniec wypadł gdzieś koło 23 (mąż nie lubi tańczyć i się "oswajał"). I co-
              teoretycznie stresów mnóstwo, było czym się denerwować, a jednak nie biłam
              księdza, grajka, teściowej, nie popychałam rodziny i nie wrzeszczałam na męża.
              Jak dla mnie cała ta afera jest zanadto rozdmuchana, wszystko można było
              załatwić jak dorośli ludzie, a nie jak awanturnicy.

              Czy zatrudniłabym tego DJ? Gdyby podczas rozmowy zrobił na mnie dobre wrażenie-
              to tak. Nigdy nie wierzę bezkrytycznie w newsy z netu, poza tym jest tu znacznie
              wiecej pochwał, niż skarg.
              • xvqqvx Re: Aż się wypowiem 17.08.07, 10:23
                > Czy zatrudniłabym tego DJ?
                Ja bym jeszcze przeczytał dokładnie treść skarg i pochwał.
                Opowiem pewną "męską" historię zasłyszaną od znajomego.
                Jechał kiedyś samochodem prowadzonym przez kolegę, który (samochódsmile) nagle zaczął dziwnie się trząść. Na szczęście obok była stacja obsługi - zjechali i okazało się, że śruby mocujące koła są niepodokręcane. Znajomy zapytał się kolegi, co z tym zrobi, czy przynajmniej zmieni mechanika, a tamten odpowiedział, że raz mu nawet koło odleciało na skrzyżowaniu, a często okazuje się, że coś siada, bo np. przewody były kiepsko podłączone, ale mechanika nie zmieni. A dlaczego? Bo ten mechanik zajmuje wysokie pozycje w zawodach typu demontaż silnika na czas i on (ów kolega znajomego) może chwalić się tym, że jego samochodem zajmuje się taka "gwiazda" i wybacza mu to, że regularnie knoci to i owo. Znajomy już nigdy z tym kolegom nie jeździł.
                A jaki związek ma to z DJ Adrianem? Ano taki, że jeśli będzie podchodził do grania na weselach, jak ów mechanik do codziennej pracy, to na pewno nie będę jak ten kolega znajomego i "wybaczę" manianę odstawianą przez DJ, ciesząc się tym, że taki "gwiazdor" u mnie gra. A jak przeczytałem jego wyjaśnienie to trochę tak podchodzi (DJ przez tydzień nie może przygotować płyty z popularnymi i typowymi piosenkami).smile
                • xvqqvx Re: Aż się wypowiem 17.08.07, 10:25
                  > kolegom
                  Mea culpa - wstyd. sad
                  "kolegą" rzecz jasna.
                • francesca12 Autorze trzymających w napięciu anegdot: 17.08.07, 10:47
                  jesteś wyraźnie niedowartościowany, masz kompleks niższości oraz
                  niespełnione marzenie bycia gwiazdą - tak wynika z Twoich wypowiedzi.
                  • xvqqvx O, wielka obrończyni DJ-a.:-) 17.08.07, 12:14
                    > jesteś wyraźnie niedowartościowany, masz kompleks niższości oraz
                    > niespełnione marzenie bycia gwiazdą - tak wynika z Twoich wypowiedzi.
                    A może nią jestem. smile
                    W każdym razie czytaj ze zrozumieniem.

                    A poważnie - po prostu są dwa podejścia do osób obsługujących wesela (DJ-ów, fotografów etc.):
                    - bierzemy tego kogo konkretne dzieła, prace i osoba nam odpowiadaja i tego odeń oczekujemy, że zrobi dobrze co do niego należy;
                    - bierzemy kogoś, kto np. wystąpił w kilku klubach i pozwalamy tej osobie na kaprysy, bo "tak ma artysta".

                    Ty preferujesz to drugie, ale uszanuj tych, dla których DJ/zespół/fotograf/kamerzysta to nie artyści do hołubienia, ale rzemieślnicy do wykonania określonej pracy.
                    • radiowiec_wawa Re: O, wielka obrończyni DJ-a.:-) 17.08.07, 12:23
                      Zupelnie blednie rozumujesz. Ja np. gram w duzym radiu, gralem we
                      wszystkich najwiekszych klubach stolicy, obsluguje imprezy firmowe
                      dla malych, duzych i ogromnych firm no i gram tez na weselach. Bo to
                      lubie, wiecej, bo to uwielbiam. I jakos nie znajdziesz o mnie zlego
                      watku ani na tym forum ani na zadnym innym. Czyli jedno drugiego nie
                      wyklucza smile
                      • xvqqvx Re: O, wielka obrończyni DJ-a.:-) 17.08.07, 12:38
                        Przepraszam, że tak to odebrałeś, bo miałem coś zupełnie innego na myśli.
                        Właśnie tym się przejawia prawdziwy profesjonalizm, że starasz się, żeby twoi klienci byli zadowoleni niezależnie od tego, czy to jest wesele, czy klub czy wielka stacja. I tak postępowali zresztą prawdziwi artyści w historii.
                        Niestety w Polsce jest wśród takich osób, jak DJ-e, ale także fotografowie/kamerzyści/zespoły/etc. istnieje dziwna maniera "artysty" dzielenia klientów na "lepszych" (np. stacje radiowe, duże kluby), dla których należy się starać i "gorszych" (jak np. wesela), których traktuje się jako "chałturobiorców" do zdobycia kasy, a którzy powinni się cieszyć, że w ogóle "artysta" raczył ich zaszczycić swym występem.
                        Niestety część klientów w Polsce wpisuje się w to podejście i akceptuje niedbalstwo i lekceważenie ich, bo "artysta" występuje, a żądanie oczywistości (profesjonalizmu) uważa za fanaberie.
              • francesca12 Re: Aż się wypowiem 17.08.07, 10:43
                > poza tym jest tu znacznie wiecej pochwał, niż skarg.

                Zgadzam się.
                Autor wątku, weselny watażka, nawet pewnie nie przypuszczał, że
                założenie wątku przyniesie odwrotny skutek od zamierzonego, cóż..
          • mollana Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 15:53
            a mi sie nasuwaja takie spostrzezenia:
            1. dj powinien powiadomic mlodych o swoich dolegliwosciach i
            wspolnie powinni podjac decyzje o tym czy on gra, czy tez znajdzie
            zastepstwo. Na miejscu mlodych wolalbym wiedziec wczesniej, ze cos
            sie stalo i trzeba miec alternatywe, a tu niektorzy sugeruja, zeby
            sie cieszyc, ze nieprzytomy ale na impreze dotarl.. niedluga ta
            radosc bylasmile

            2. jeszcze sie nie spotkalam, zeby mlodzi szykowali muzyke na plytce
            dla profesjonalisty. A poza tym jezeli ktos jest profesjonalnym dj
            to powinien sprawdzic wczesniej czy ta plytka odpala..

            3. podejrzewam, ze mlodzi byli wsciekli i bali sie, ze straca
            zaliczke - dlatego wzieli laptopa w zastaw.
            Straszenie mlodych sadem jest smieszne, bo raczej powodztwo o
            odszkodowanie z tytulu niewykonania lub nienalezytego wykonania
            umowy tu sie kwalifikuje.
          • xvqqvx Re: dj adrian - przeciwobrona 16.08.07, 17:59
            > Biorąc pod uwagę fakt, że była to sytuacja naprawdę wyjątkowa,
            > przyznać trzeba, że Adrian chyba bardziej odpowiedzialnie
            postąpił,
            Kierowcy autobusów kolonijnych zatrzymani przez policję, bo rodzice
            zauważyli, że są pijani też tak się tłumaczą, że bez nich by dzieci
            nie pojechały.
            DJ nie był w stanieprowadzić wesela i wziął zastępcę, więc po co sam
            pojechał i próbował puszczać piosenki?
            Czy nie po to, żeby zgarnąć kasiorkę zamiast zastępcy.smile
            > stawiajac się na weselisko, jakkolwiek by się nie czuł, niż gdyby
            > miał w ostatniej chwili wykonać tel. do młodych: "słuchajcie,
            sorry,
            > ale jestem chory.., radźcie sobie sami".
            Przejrzyj jego stronę WWW - miał tam z 3 osoby, które były w stanie
            go zastąpić. Akurat czuł się źle od 2 tygodni

            > Śmieszna jest Twoja wypowiedź, gościu, który nie masz nic przeciw
            > podaniu personaliów Adriana, a sam posługujesz się jakimś
            > jednorazowym nickiem.
            Różnica jest taka, że ja tutaj nie prowadzę działalności usługowej,
            a on nie występuje jako Adrian Ch. tylko jako firma.
    • myszeczka1979 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 15:47
      Jestem przerażona tym co właśnie przeczytałam!!!!!Dyskusja duskusją,
      prawda pewnie jest gdzieś pośrodku...Współczuję Młodej Parze, ale
      też Djowi,bo nagonka rzeczywiście niezła..
      Adrian ma grać u nas na ślubie i nie wiem jak mam się w tej
      sytuacji zachować: zignorować zdarzenie /bo każdemu może się zdarzyć
      niedyspozycja/ czy zacząć szukać kogoś nowego/choć to chyba
      niemożliwe w tak krótkim czasie znaleźć kogoś dobrego/.Z drugiej
      strony jeśli zlekceważę ostrzeżenie, a później będzie kicha to nigdy
      sobie nie wybaczę..Choć może pójść i w drugą stronę-gość będzie się
      podwójnie starał chcąc zamazać złe wrażenie...Co o tym myślicie?
      Plisss, doradźcie, bo mam mętlik w głowie.
      • francesca12 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 15:53
        Myślę, że tu powinny wypowiedzieć się osoby, u których Adrian grał,
        a znajdzie się na pewno mnóstwo zadowolonych par.

        Ok, na moim weselu zagra (o ile się sam zgodzi) Adrian - i nic tego
        nie zmieniasmile, bo ksiądz który będzie udzielał ślubu może dostać w
        kulminacyjnym momencie ataku ślepej kiszki, a tego nawet żaden
        święty nie przewidzi smile
        • radiowiec_wawa do vidmarka 16.08.07, 15:57
          sprawdz emaila gazetowego.
        • blawatek33 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 16:07
          U nas grał Adrian i facet jest naprawdę w porządku. Zarówno my jak i
          nasi goscie bylismy zadowoleni.Tak więc tę sprawę nalezy potraktować
          jako coś wyjątkowego - tym bardziej, że sprawa jest mocno
          niejednoznaczna i wyglada na to, że po prostu Adrian trafił na
          ludzi, których sposób zachowania kwalifikuje raczej do udzialu w
          kiepskiej imprezie w wiejskiej remizie...
      • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 16:03
        Myślę, że warto przetrząsnąć forum i poczytać wszystkie opinie o
        Adrianie. W wyborze nie należy się kierować pojedynczą negatywną
        opinią, ale należy się zapoznać z całokształtem.
        Autor tego wątku prawdopodobnie jest osobą konfliktową i złośliwą.
        Zarejestrował się tu, aby popsuć opinię Adrianowi. Do tej pory poza
        tym wątkiem wygenerował zaledwie kilka postów i to na siłę, aby
        potem zalożyć ten wątek.
        Zapoznaj się z opiniami dziewczyn, które na stałe tu gościły lub
        goszczą nadal. Jak przekonają cię opinie, po prostu spotkaj się z
        Adrianem i pogadaj...

        Jak widać nie ma nic więcej do dodania do tej sytuacji co napisał
        wcześniej.
        • credaq Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 18:52
          A co ty vidmark taki adwokat, byleś na tym weselu, ze tak
          przejrzaleś calą sytuację? I taki jesteś pewnien, ze to autor wątku
          zawinil? A gdyby nie bylo tej calej sytuacji z wyrywaniem laptopopa,
          sytuacji która byla następstwem zachowania dj, to też by tak wszyscy
          go bronili? Wedlug mnie najpierw! zawinil dj, reszta wydarzeń ( też
          nie do pochwalenie) byla reakcją na jego niedbalstwo i brak
          zaangażowania. Nie przeczę że dj moze być dobry, a nawet na pewno
          jest dobry skoro z tego co piszecie ma już jakąś markę. ALe ludzie
          to nie uprawnia go do odwalania roboty i jechania na opinii. Jeśli
          żle się czul, trzeba bylo jeszcze przed uroczystością uprzedzić
          państwa mlodych, dac jakiś upust za zmianę planów. W taki sposób
          postępuje profesjonalista
          • credaq Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 19:05
            Przejrzalam sobie stronę adriana, rzeczywiście imponująca, dlatego
            dziwie się że coś takiego moglo sie zdarzyć. Ktoś na pewno troche
            ściemnia ale kto? Tego sie nie dowiemy. Mnie trochę zastanowiają Ci
            podchmieleni PM, świadek. Pijani jeszcze przed pierwszym tańcem? Toć
            to chyba w kościele musieli sobie golnąc.
            Nic myslę, ze zycie to zweryfikuje, a raczej klienci
            • znow_wedrujemy Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 20:19
              dobrze, że wątek założony, bo szukam właśnie DJ-a na wesele. ciężka
              sytuacja, nie będę oceniać, wiem, że może się przydarzyć każdemu,
              ale lepiej byłoby jednak gdyby p.Adrian przeprosił za swój brak
              profesjonalizmu...
          • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! - do credaq 16.08.07, 21:31
            Adwokat, nie adwokat, znam się nieco na tej robocie i wiem, że jest
            niezłym fachowcem.
            • credaq Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! - do credaq 16.08.07, 21:46
              Nie przeczę, ze moze być dobry. Na jego stronie są pozytywne wpisy,
              tutaj też nie malo obrońców, aczkolwiek musisz przyznać, ze w tym
              przypadku nawalil. Jego jedyny wpis świadczy o tym, ze coś tam się
              rzeczywiście stalo niefajnego. Do końca nie wiemy, bo wersje sie
              trochę różnią. A u profesjonalisty takie rzeczy nie powinny mieć
              miejsce.
              • koraa2 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 16.08.07, 21:55
                ojejuuu jaka tu walka,kochani wszyscy jestesmy ludzmy to prawda
                jednak DJ wiedzac o zlym stanie zdrowia powinien poinformowac o
                zastepstwie,yslac osobe konsekwentna i znajaca sie na rzeczy,nie
                neguje tego ze jest dobry w tym co robi czy tez nie jest bo to tutaj
                w tej chwili nie jest najwazniejsze,wspolczuje Mlodym,ze w ten
                sposob zostalo im "zniszczone"wesele,to przykre.Rozumiem wystepek
                Mlodego ze zabral w nerwach laptop,przeciez nie chcial go ukrasc
                tylko zabezpieczyc sie w pewien sposob przed osoba(ktora sie okazala
                na ich weselu niekompetentna).Co mogl sobie biedny pomyslec jak tu
                taka szopka,dlatego pewnie wzial ten laptop.Wspolczuje jednej i
                drugiej stronie tak naprawdemjednak nie powinniscie sie wyzywac
                • aring12 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 00:58
                  Czytając wypowiedzi myślę,że należy rozważyć kilka problemów czy też
                  wątpliwośi. Proszę zastanwówmy się czy chcielibyśby aby tramwaj
                  którym jedziemy na ważne spotkanie był prowadzony przez osobę która
                  w tym momencie powinna być zupełnie w innm miejscu np. w szpitalu
                  lub w domu z powodu zwolnienia (zupełnie nie przesądzam powodów
                  niedypsozycji a mam wrażenie że może być ich kilka). Czy naprawę
                  życzymy sobie aby osoba która w pewnym kluczowym momencie decyduje o
                  naszym wrażeniu na jak myślę kilka najbliższych chwil lub jak sądzę
                  dużo dłuższy okres, była poniżej poziomu akceptowalności, kierowała
                  czy też decydowała o poziomie wrażeń jakie zachowaliśmy z jednej z
                  nielicznych sytuacji które chcielibyśmy zachować w pamięci. Ślub i
                  wesele w moim przkonaniu organizuje się raz na cały Czas. Może
                  należy rozważyć czy zawód związany z "przemysłem ślubnym" nie
                  powinien podlegać podobnym restrykcjom jak zawód lekarza, być może
                  blizny nie są w taki sam sposób bolesne tego nie wiem. Ten moment
                  podlega jak myślę specjalnie kontroli i na ludziach uprawiających
                  zawód związany z takimi wydarzeniami powierza się specjalną
                  wdzięczność lub bardzo głęboką niechęć. A nerwowość takich chwil
                  jest na stałe wpisana w tysiące wesel. Panie i Panowi zajmujący sie
                  pdobnymi przedsięwzięciami prosze zastanówcie się czy aby D.J.Adrian
                  spełnił choćby minimalne wymagania. Nie przesądzając, w mojej opinie
                  stanowczo nie.
                  • francesca12 obrona cd 17.08.07, 08:56
                    Ojej, jacy wy wszyscy jesteście poprawni i nieomylni, aż strach się
                    bać. Wymądrzacie się i silicie na wysokie tony a zawodzicie jak
                    płaczki w spalonym teatrze.
                    A teraz niech każdy się zastanowi i przyzna przed sobą (nie przede
                    mną), czy zawsze w pracy jesteście zwarci i gotowi, nie macie czasem
                    gorszego dnia?
                    I proszę żadnych porównanań z lekarzami, bo oni akurat
                    profesjonazmem nie grzeszą.
                    • memphis90 Re: obrona cd 17.08.07, 09:20
                      "I proszę żadnych porównanań z lekarzami, bo oni akurat
                      > profesjonazmem nie grzeszą."

                      Dziwne, ze poza Polską witani są w otwartymi ramionami, w uznaniu wiedzy i
                      umiejętności. Typowy amerykański student kończący medycynę nie zna objawów
                      zapalenia opon mózgowych- wierz mi, nie chciałabyć, zeby Cię leczył...
                    • xvqqvx Re: obrona cd 17.08.07, 09:59
                      Tyle tylko, że to nie było nagłe, ale DJ Adrian od jakichś 2 tygodni był po wypadku i na lekach przeciwbólowych, a zatem spokojnie mógł zadbać, żeby wszystko poszło dobrze.
                      Tu raczej chodzi o podejście - wesele to chałturka dla forsy i można odstawić manianę, na jaką nie pozwoliłby sobie w klubie.
                      Widzisz - lepiej być klientem pierwszej kategorii u zwykłaego rzemieślnika bez ambicji artystycznych niż klientem ostatniej kategorii u wielkiego artysty i "gwiazdy". Ty uważasz pewnie odwrotnie - twój wybór, ale nie rób z chałturnika odstawiającego manianę biednej ofiary. smile
                    • kotrabina Re: obrona PM 20.08.07, 08:50
                      tak czy owak ślub i wesele to najważniejszy dzień w życiu i z założenia zdarza
                      się tylko raz więc nie dziwię się parze młodej i rodzinie, że tak zareagowała
                      (choć nie pochwalam, ale rozumiem nerwy i emocje nagromadzone przez cały
                      stresujący dzień) no i ciekawe czy gdyby nie ten laptop to dj zwróciłby
                      zaliczkę? raczej wątpliwe...
                      wiadomo też, że każdemu zdarzają się wpadki w pracy i każdy musi ponieść
                      konsekwencje jeśli zostanie przyłapany.. teraz ponosi je dj... może dzięki temu
                      więcej nie nawali
                      • vidmark Re: obrona PM 20.08.07, 09:54
                        kotrabina napisała:

                        > no i ciekawe czy gdyby nie ten laptop to dj zwróciłby
                        > zaliczkę? raczej wątpliwe...

                        Nie każdy musi być złodziejem...
                        Raczej nie powinno się oceniac ludzi stosując wyłącznie własnąwłasną
                        miarę.
                        • xvqqvx Re: obrona PM 20.08.07, 10:05
                          vidmark napisał:
                          > Nie każdy musi być złodziejem...
                          > Raczej nie powinno się oceniac ludzi stosując wyłącznie własnąwłasną
                          > miarę.
                          Zgadzam się i dlatego pozwolę sobie zestawić dwie wypowiedzi (oraz to, co powyżej) - fibi07 napisała, iż na jej weselu DJ Adrian sobie popił, a z kolei w swej obronie DJ stwierdził, że PM i goście byli podpici - czy zgodnie z tym, co napisałeś, DJ mógł sobie popić, przez to nie za bardzo mógł sobie poradzić z piosenką, a mierząc własną miarą gości uznał, że tylko oni są pijani? smile
                        • kotrabina Re: obrona PM 20.08.07, 10:15

                          > Nie każdy musi być złodziejem...
                          > Raczej nie powinno się oceniac ludzi stosując wyłącznie własnąwłasną
                          > miarę.

                          zgadzam się z Tobą, ale w tym przypadku dj już okazał się nieuczciwy przychodząc
                          nieprzygotowanym na imprezę (nawet nie sprawdzająć sprzętu) a zapewniał
                          profesjonalną obsługę... trudno ufać takiej osobie
                          • vidmark Re: obrona PM 20.08.07, 10:21
                            Nie do końca jet tak

                            otóż przyszedł z pomocnikiem, zostalo zagrane całe wesele z
                            wyjątkiem tej pechowej piosenki.

                            Młodzi mało tego, że nie stracili zaliczki to zarobili na Adrianie
                            nieźle ponieważ musiał wykupić swojego laptopa od tych ludzi.

                            Mówiąc ogólnie wyszedł bardzo "do tyłu" na tej impreziesad
                            • xvqqvx Re: obrona PM 20.08.07, 10:28
                              vidmark napisał:

                              > otóż przyszedł z pomocnikiem, zostalo zagrane całe wesele z
                              > wyjątkiem tej pechowej piosenki.
                              Ja mam nadzieję, że pomocnik dostał forsę. smile

                              > Młodzi mało tego, że nie stracili zaliczki to zarobili na Adrianie
                              > nieźle ponieważ musiał wykupić swojego laptopa od tych ludzi.
                              Tu przesadzili - wystarczyłoby, żeby zapłacili temu pomocnikowi, a DJ Adrianowi wysłali rachunek za nocleg.smile

                              > Mówiąc ogólnie wyszedł bardzo "do tyłu" na tej impreziesad
                              Gdyby przyszedł sam pomocnik, to DJ Adrian wyszedłby do przodu, boby zaliczki nie stracił, choć z drugiej strony pewnie pomocnik by zgarnął większą kasiorkę. smile
                              Bo w gruncie rzeczy, gdyby nie nieszczęsna pierwsza piosenka, to prawdopodobnie by sprawa wyglądałaby tak, że DJ Adrian puściłby pierwszą piosenkę (i może jeszcze ze dwie inne), resztę roboty odwaliłby pomocnik. DJ Adrian wziąłby kasę zgodnie z umową i raczej nie podzieliłby jej proporcjonalnie do wkładu pracy.smile
                              • vidmark Re: obrona PM 20.08.07, 10:34
                                Tak jak napisałem, temat chwały nikomu nie przynosi ani mlodym ani
                                dj-owi, który poza kilkoma słowami wyjaśnienia nie pisze i nie
                                dyskutuje, młody który założył wątek równiez jakoś umilkł...
                                Nasze kolejne posty w tej sprawie już nic nie zdziałają...
                                • kotrabina Re: obrona PM 20.08.07, 10:36
                                  fakt.
                                  pozdrawiam i udanych wesel życzę smile
                                • arconada Re: obrona PM 20.08.07, 11:46
                                  Umilklem, poniewaz szczerze mowiac nie mam ochoty juz dyskutowac na
                                  ten temat. Zostalem juz na tym forum wyzwany od zlodziei, chuliganow
                                  itp. Zakladajac ten watek chcialem tylko ostrzec przyszle Mlode Pary
                                  przed takimi sytuacjami jaka nam sie przydarzyla. Nikomu tego nie
                                  zycze, naprawde...
                                  Jesli chodzi o te wydarzenia, ktore mialy miejsce to Adrian w swojej
                                  wypowiedzi bardzo mija sie z prawda. Czesc osob (zapewne jego
                                  znajomych) podtrzymuje jego wersje obarczajac mnie wina za wszystko
                                  co sie wydarzylo. Natomiast pewnych faktow nie da sie zmienic i ja
                                  mam wielu swiadkow na to co sie wydarzylo, nie tylko wsrod gosci,
                                  ale rowniez wsrod pracownikow CPK.
                                  Kilka rzeczy chcialbym jednak sprostowac:
                                  - Adrian nie zostal pobity ani poturbowany
                                  - nie zarobilismy na tej sytuacji ani grosza poza zwrotem zaliczki
                                  - kolega dj-a, ktory pozniej gral nie byl tam w roli pomocnika ani
                                  zastepcy. To ze zostal i puszczal muzyke do konca bylo tylko
                                  wynikiem jego dobrej woli - za co mu podziekowalismy i umowilismy
                                  sie co do rozliczenia finansowego
                                  - rzekomo nie dzialajaca plyta miala byc tylko plyta rezerwowa
                                  przygotowana na prosbe Adriana, o ktorej mi powiedzial 2 dni przed
                                  weselem. Pisze "rzekomo nie dzialajaca", poniewaz pozniej jak juz
                                  nie bylo Adriana na sali plyta dzialala i duza czesc wesela byla
                                  grana wlasnie z tej plyty.
                                  To tyle gwoli wyjasnienia.
                            • kotrabina Re: obrona PM 20.08.07, 10:30
                              z tego co wcześniej zrozumiałam, wykupienie polegało na zwrocie zaliczki... co
                              do strat rozumiem jego rozczarowanie, ale chyba sam jest sobie winien?

                              a teraz przyznaj, jak czułbyś się w najważniejszym dniu swojego życia, kiedy
                              poświęciłeś miesiące na przygotowania, a niektóre pary płacą nawet za naukę
                              tańca, żeby ten ich pierwszy wspólny wypadł idealnie... i ktoś zepsułby to
                              wszystko i jeszcze nie poczuwał się do odpowiedzialności, bo to przecież tylko
                              jedna piosenka?

                              Podobnie potraktowana zostałam przes salon sukien - w sukni którą kupiłam, po
                              godzinie czyli w drodze na wesele rozwalił się zamek, a salon sukien uznał, że
                              to tylko zamek a suknia była dobra...

                              dlatego wydaje mi się, że słowo "przepraszam" i przyznanie się do winy
                              (jakkolwiek nie zachowała się PM), a nie usilne wybielanie się, powinno
                              towarzyszyć tej sytuacji i może uratowałoby honor dj-a po wpadce
                              • trusia29 Re: obrona PM 20.08.07, 22:33
                                O ile pamiętam, dostalas też zwrot części ceny...
                                • arconada Re: obrona PM 20.08.07, 22:59
                                  trusia29 napisała:

                                  > O ile pamiętam, dostalas też zwrot części ceny...

                                  Po pierwsze to bardzo ciekawe skąd pamiętasz????
                                  A po drugie to był tylko zwrot zapłaconej zaliczki.
                                  • credaq Re: obrona PM 20.08.07, 23:12
                                    Trusi chodzilo o kotarbinę, która dostala zwrot polowy ceny za
                                    sukienkę. Nie rozumiem skąd u niektórych takie zrozumienie dla
                                    niedbalstwa i lekceważenia. Jesli salon sukien ma pretensję do panny
                                    mlodej ze jej się suknie rozpadla i z laską oddaje część kasy, a
                                    część ludzi uważa że panna mloda powinna być z tego faktu zadowolona
                                    to coś tu jest nie halo
                                    Przypomnial mi sie kawal o tym jak w Rosji filmowali paradę
                                    poswięconej dobroci Stalina, dzieci wręczają mu kwiatki. On je
                                    przytula, niektóre glaszcze, w końcu jeden dzieciak go wkurzyl i go
                                    trzasnąl w leb. A na ekranie pojawia sie napis "A mógl zabić"

                                    Niektórzy też tak uważają. Kotarbinka powinna ise cieszyć, ze w
                                    ogóle dostala suknie, nieważne że z wadą, a anacorda powinien być
                                    wdzieczny że dj laskawie zjawil sie na weselu, bo przecież byl chory
                                    i nie musial.
                                    Ludzie wymagajcie trochę od innych, w końcu placimy za to nie male
                                    pieniądze.
                                    • xvqqvx Re: obrona PM 21.08.07, 07:44
                                      credaq napisała:
                                      > Ludzie wymagajcie trochę od innych, w końcu placimy za to nie male
                                      > pieniądze.
                                      Bo po prostu śluby i wesela uważa się za chałturki dla zarobienia
                                      forsy, gdzie nie trzeba się starać.
                                      Pamiętacie może reklamę jednego funduszu powierniczego - muzyk gra w
                                      filharmonii z natchnieniem, potem z wyraźną niechęcią i znudzeniem
                                      na weselu, a potem pojawia się przedstawiciel funduszu i muzyk jest
                                      szczęśliwy. smile
                                      A reklama odwołuje się do stereotypów.
                                • kotrabina Re: obrona PM 21.08.07, 08:10
                                  tak trusia, dostałam część pieniędzy, ale (być może z racji wieku, a być może z
                                  racji charakteru) nie położę uszu po sobie jeśli właściciel salonu zachowuje się
                                  "nieładnie", a zwrot kasy to nie wszystko (zresztą chyba oddałam salonowi
                                  sprawiedliwość pisząc tu w ogóle o tym zwrocie?)... nati.82 posądziła mnie , że
                                  chciałam mieć sukienkę gratis i po takich wypowiedziach myślę, że może
                                  faktycznie zamiast zadowolić się połową zwrotu (niecałą)i opisywać tu zaistniałą
                                  sytuację, mogłam sobie odpuścić i sprzedać tę sukięnkę jednej z Was, a niech tam!
                                  eh...
                                  • nati.82 Re: obrona PM 21.08.07, 08:49
                                    a teraz w kolejnym wątku zrób z siebie ofiarę losu i niech Ci dalej
                                    współczują...
                                    • kotrabina Re: obrona PM 21.08.07, 09:00
                                      oj nati... ale ja się wcale nie czuję ofiarą i nie oczekuję współczucia... a już
                                      szczególnie od ciebie... opisuję tylko fakty
                                    • emka_waw Re: obrona PM 21.08.07, 09:05
                                      Ofiarą losu nazwałabym raczej taką pannicę, która położy uszy po
                                      sobie i jeszcze podziękuje, że w ogóle suknię jej salon sprzedał.
                                      Ktoś jej w twarz napluje, a ona powie, że deszcz pada.

                                      Zaraz, nati.82, czy to nie ty twierdziłaś, że byś nawet nie śmiała
                                      reklamować tej sukni? wink
                                      • kotrabina Re: obrona PM 21.08.07, 09:10
                                        Dajmy spokój, bo ten wątek nie dot mnie tylko dj-a smile. ja tylko jako przykład
                                        podałam tu, że firmy czyli salon i dj nie mogą bagatelizować pozornie małych
                                        spraw - tylko suwak, tylko jeden utwór...
                                        ponieważ trusia skomentowała ten post to odpowiedziałam, ale rozmawiać o mojej
                                        sukni proponuję na wątku założonym przeze mnie
                                  • trusia29 Re: obrona PM 21.08.07, 15:44
                                    no mnie byś jej nie przedala, bo trzeci raz za mąż wychodzić nie
                                    zamierzam smile nie mialam zamiaru kytykować, tylko uściślić wypowiedz
                                    na temat twojej sukienki
                                    • kotrabina Re: obrona PM 21.08.07, 15:59
                                      smile i tak bym jej nie sprzedała bo nie jestem wieprzem... okey. dzięki za
                                      uściślenie. pzdr
                  • memphis90 Offtopic... 17.08.07, 09:18
                    "Może
                    > należy rozważyć czy zawód związany z "przemysłem ślubnym" nie
                    > powinien podlegać podobnym restrykcjom jak zawód lekarza, być może
                    > blizny nie są w taki sam sposób bolesne tego nie wiem. "

                    Pfff, kochana, gdyby DJ pracował jak lekarz, to od rana siedziałby w robocie np.
                    w radio, potem jechał dorabiać na popołudniowej imprezce, potem brał nocny dyżur
                    w dyskotece, a niej szedł prosto z powrotem do radia. Potem popołudniówka na
                    imprezie, nocka w domu... I cały cykl zaczyna się od nowa... Dlatego lekarze
                    strajkują, na co naród nazywa ich pazernymi. I, tak, potem operacje prowadzone
                    są przez osoby, które nie spały od 36h- ale za 900zł przeżyć się nie da, wiec
                    trzeba brać te nocki...
                    • francesca12 O czym my mówimy 17.08.07, 10:04
                      900 pln to chyba pielęgniarka zarabia, a jeśli nawet lekarz, to nie
                      mówi się o tym, że do tych 900 dochodzą dodtakowe pieniądze, np. za
                      specjalizację, za dyżury, o które lekarze się zabijają, za staż
                      pracy, a o łapówkach nie wspomnę, więc akurat lekarzom nie ma co
                      współczuć.
                      • memphis90 Re: O czym my mówimy 17.08.07, 12:46
                        A Ty ile dałaś tych łapówek lekarzom? I od kiedy łapówki są formą zarobkowania?
                        Ja mówię o pensji na rękę, dyżury są pracą dodatkową (chciałabyś co drugą noc
                        zostawać w szpitalu, a nie w domu z mężem i dziećmi? a po dyżurze normalnie
                        zaczynasz pracę od 8 do 16), dodatków za staż czy specjalizację nie ma. Rezydent
                        zarabia obecnie MNIEJ niż pielegniarka.

                        "akurat lekarzom nie ma co
                        > współczuć."

                        Masz rację, ja chyba też wolę, żebyś mi zazdrościła, niż mnie żałowała.
                        • francesca12 Re: O czym my mówimy 17.08.07, 13:44

                          > A Ty ile dałaś tych łapówek lekarzom?

                          Nie dałam żadnej łapówki, bo nie musiałam. Leczenie jest ich pracą
                          BEZ łapówek ani dowodów wdzięczności.


                          > I od kiedy łapówki są formą zarobkowania? Ja mówię o pensji na
                          > rękę, dyżury są pracą dodatkową

                          A ja mówię o tym, ile rzeczywiście zarabia lekarz łącznie z dyżurami.


                          > chciałabyś co drugą noc zostawać w szpitalu, a nie w domu z mężem
                          > i dziećmi? a po dyżurze normalnie zaczynasz pracę od 8 do 16),

                          W życiu! Gdybym chciała, to bym została lekarzem. Proste.
                          Tak w ogóle, to do kogo masz pretensje? Do mnie?


                          > dodatków za staż czy specjalizację nie ma.

                          Nie wmówisz mi, że tyle samo zarabia zwykły lekarz z 5 letnim stażem
                          i ordynator czy ktoś z 20 letnim stażem.
                          Zresztą co mnie to obchodzi?


                          > Masz rację, ja chyba też wolę, żebyś mi zazdrościła, niż mnie
                          > żałowała.

                          Hehe, nierealne big_grinDDD
                          • memphis90 Koniec offtopica 19.08.07, 11:41
                            Nie zaśmiecajmy forum offtopikiem- odpisuję i konczmy temat. Skoro nie dajesz
                            łapówek i nikt od Ciebie łapówki nie wziął, to jak możesz pisać, że wszyscy
                            lekarze są łapówkarzami? Na jakiej podstawie? 2. Dyżury są pracą DODATKOWĄ,
                            formą dorabiania do etatu a nie "rzeczywistym zarobkiem". 4. Lekarz z II zarabia
                            1200zł, ordynator 1800- rzeczywiscie, kokosy. Kończmy temat, bo nie masz o tym
                            pojęcia, a tylko przekonania oparte na własnych wyobrażeniach.
                      • emil-ka21 współczuję 17.08.07, 15:26
                        niezłą porcję stresu zafundował DJ PM... Nie dziwi mnie, że są
                        delikatnie mówiąc wściekli. Też bym była.
                        • vidmark Re: współczuję 17.08.07, 16:19
                          Jak jedna z pań napisała, że w trakcie dnia ślubu wiele rzeczy może
                          się nie udać i jest zupelnie inaczej niż zaplanowały.
                          Wpadki zdarzają się każdemu choćby dlatego, że jesteśmy ludźmi.

                          Po ludzku też reagujemy, nawet wulgaryzmami.

                          Nikomu nie jest dobrze ludziom, ktorym plyta odpalić się nie chciała
                          i musieli dlatego poturbować DJa, jak też i DJowi, dla ktorego
                          sytacja była szczególnie niemiła i pewnie dlatego nic już nie
                          napisał poza kilkoma słowami wyjaśnienia.

                          Warto jednak pamiętać, że różnimy się nieco od małp i warto dążyć do
                          etosu powszechnie znanego pod pojęciem "rozumna istota", "intelekt"
                          oraz "szanuj bliźniego".

                          Każdy problem można rozwiązać, ale nie zapominajmy, że zalezy to
                          głównie od nas samych...

                          To chyba tyle w tym wątku i pastwienie się nad sytuacją jak być
                          mogło a nie było raczej sprawy już nie rozwiąże choćbyśmy napisali
                          jeszcze 800 postów.

                          Pozdrawiam forumowiczów tych mniej i tych bardziej "krewkich" w
                          swoich wypowiedziachsmile
                    • sztunia_foszek Re: Offtopic... 18.08.07, 22:57
                      Nie bede wnikac, po czyjej stronie lezy prawda, bo to nie ma sensu.
                      Zapytam sie tylko: jaki profesjonalista nie sprawdzi sprzetu przed impreza? W tym przypadku plyty, tym bardziej ze nie byl to jego sprzet. Wiem ze jest niemozliwe przesluchanie wszystkich utworow, ale uwazam ze powinien sprawdzic przynajmniej te najwazniejsze: pierwszy taniec, podziekowanie dla rodzicow. Wszystkie inne mozna przeciez zastapic innymi, te 2 nie.
                • memphis90 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 09:13
                  Wiesz, jeśli to, że pierwsza piosenka nie chce się odpalić "niszczy" całe
                  wesele, to rzeczywiscie można tylko współczuć...
                  • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 10:02
                    > Wiesz, jeśli to, że pierwsza piosenka nie chce się odpalić "niszczy" całe
                    > wesele, to rzeczywiscie można tylko współczuć...
                    Ja mam wrażenie, że piosenka była kroplą, która przelała czarę goryczy. smile
                    • memphis90 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 12:48
                      Jak to, ponoć od tej piosenki się sprawa zaczęła, czyżby młodzi już na salę
                      przybyli skrajnie sfrustrowani? To może zamiast chleba i solą, powinni podjąc
                      ich meliską, he, hesmile
                      • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 13:01
                        Wcześniej była sprawa piosenek - DJ dostał ich listę, a płyty nie przygotował (tydzień dla zawodowca przy popularnych piosenkach "weselnych" to aż nadto). smile
                        Poza tym przyszedł jak przyszedł (źle się czuł i leki).
    • nati.82 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 09:18
      Myslę, że nie ma usprawiedliwienia dla Adriana, bo po prostu
      schrzanił robotę. To, że przed weselem miał mnóstwo niefortunnych
      zdarzeń nie usprawiedliwia go, bo skoro podjął sie czegoś, to
      powinien się z tego wywiązać.
    • marta_s25 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 12:21
      Mysle ze samam bylabym wsciekla gdyby na naszym weselu 'muzyk nie
      wypalil', przeciez takiego dnia sie nie da powtorzyc, to nie jakis
      wypad do klubu czy spacer wiec nie dziwi mnie rozgoryczenie mlodej
      pary. jezeli byla sytuacja ze dj zaniemogl czy mial jakies przejscia
      wczesniej to powinien o tym powiadomic pare i to nazwalabym
      profesjinalizmem,
      fakt ze zagral na 100 weselach i byl super jakos nie zrekompensuje
      tej jednej parze, na ktorej weselu nie byl w stanie zagrac.
      • memphis90 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 12:51
        Ale ten DJ przyprowadził ze sobą drugiego DJ, zeby pomógł mu prowadzić wesele. I
        ten drugi to zrobił, impreza się odbyła, problem był tylko z 1 piosenką. Co
        jeszcze miałby zrobić DJ- nie chorować? Nie mieć wypadku?
        • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 13:08
          Dlatego też ja na miejscu pana młodego (zakładając, że DJ był na lekach, a on zbytnio temu nie zaprzecza - prawdopodobnie wziął przeciwbólowy lek typu tramadolu - silniejszy i opioidowy oraz dołożył trochę kofeiny - Red Bull doda ci skrzydeł smile ) też pogoniłbym DJ-a Adriana (ale kulturalnie i z racji wesela bez wzywania policji smile ) do pokoju, potem rano poprosiłbym tego współDJ-a o numer jego konta, ustaliłbym, ile on chce za imprezę (myślę, że zrobił dobrze smile ), spisał umowę, przelał, a od DJ-a Adriana zażądałbym zwrotu zaliczki i noclegu, a jeślibym to wywalczył, to zapłaciłbym współDJ-owi w części proporcjonalnej do stosunku wynagrodzeń. smile
          • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 13:15
            Oczywiście bez zatrzymywania sprzętu. smile

            Myślę, że wtedy nawet vidmark z franceską by nie atakowali PM, DJ dostałby "kopa", żeby nauczył się właściwie traktować klientów.

            Aha - wypadek.
            Między nim a weselem minęło 2 tygodnie.
            Klient wiedział o wypadku i jak wyglądała rozmowa jego z DJ-em.
            Wariant I.
            DJ: "Miałem wypadek i nie wiem, czy dam radę wszystko zrobić. Proponuję zastępocę, zwrot zaliczki itd.".
            Klient: "Koniecznie pan musi wystąpić."
            Wariant II.
            Klient: "Miał pan wypadek. Czy da pan radę? Może trzeba znaleźć inne rozwiązanie?".
            DJ: "To nic takiego. Wszystko będzie w porządku.".
            Stawiam na wariant II - DJ troszkę się przeliczył.
            • nati.82 Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 17.08.07, 13:22
              Nie wiem czy wypada mi o tym mówić, ale zgadzam sie z przedmówcąwink
              każdy bierze odpowiedzialność za to, co robi!
    • sztunia_foszek Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 18.08.07, 22:58
      Nie bede wnikac, po czyjej stronie lezy prawda, bo to nie ma sensu.
      Zapytam sie tylko: jaki profesjonalista nie sprawdzi sprzetu przed impreza? W tym przypadku plyty, tym bardziej ze nie byl to
      jego sprzet. Wiem ze jest niemozliwe przesluchanie wszystkich utworow, ale uwazam ze powinien sprawdzic przynajmniej te
      najwazniejsze: pierwszy taniec, podziekowanie dla rodzicow. Wszystkie inne mozna przeciez zastapic innymi, te 2 nie.
    • fibi07 Re: dj adrian - ostrzeżenie ! Relacja z 4 sierpnia 19.08.07, 20:31
      Bardzo ciekawa dyskusja... My wlasnie wrocilismy z podrozy
      poslubnej, a DJ Adrian grał na naszym weselu 4 sierpnia.

      Niestety my takze mamy kilka zarzutow pod adresem Adriana choc
      decydujac sie na wspolprace kierowalismy sie opinia Adriana na forum
      i dobrym wrazeniem jakie na nas zrobil podczas spotkan.

      Podstawowy zarzut jaki mamy do Adriana to picie alkoholu na imprezie.

      Paradoksalnie Adrian podczas naszego spotkania podkreślał,ze zgodnie
      ze swoja etyka zawodową nigdy nie pije na imprezach, na ktorych gra.
      Wydawaloby sie,ze kwestia alkoholu nie powinna w ogole byc
      przedmiotem dyskusji...tymczasem Adrian specjalnie nas o swoich
      zasadach zapewnial...troche przypomina to sytuacje, w ktorej ktos
      mowi Ci,ze jest zawsze uczciwy...jest wiecej niz pewne,ze wlasnie
      zarąbał ci portfel...Ale mowiąc o konkretach- we współpracy z
      Adrianem nie podobało nam się:

      1. Picie alkoholu- na szczęscie na naszym weselu Adrian zaczął pić
      dość późno, nawet nie wiem kiedy bo nie przyuważyliśmy tego momentu
      i upił się w zasadzie ok godziny 02:00 gdy impreza i tak miala sie
      ku koncowi ( wesele zaczelo sie o 17:30), a co wiecej wlasciciele
      obiektu Villa Julianna - o zgrozo - kazali ściszyc nam muzyke... ( O
      Villi Juliannie napiszemy oddzielnie)

      2."Integrowanie" się( zeby nie powiedziec spoufalanie...) DJ z
      goścmi na weselu. Bardzo nam milo,ze Adrian dobrze bawil sie na
      naszym weselu (przynajmniej tak to wyglądało)ale jakby nie patrzeć
      Adrian był w pracy. Wsrod gosci bylo bardzo wiele mlodych ludzi, z
      którymi Adrian "zaprzyjaźnił się" i spędzał czas zostawiając sprzęt
      z wlaczoną jedynie play listą. Po pijaku Adrian przysiadal sie do
      stolikow gosci - np moich rodzicow co nie bylo dla nich specjalnie
      komfortowa sytuacja. My nie zawsze bylismy przy takich sytuacjach, a
      o niektorych dowiedzielismy sie nastepnego dnia - wiec trudno bylo
      interweniowac w trakcie imprezy.

      3. Mimo wczesniej wyslanej listy z kawalkami, na których bardzo nam
      zależało wiekszosc z nich nie pojawila sie. Moj maz jest szczegolnie
      wkurzony z tego powodu - poswiecil sporo czasu kompilujac liste z
      piosenkami, ktore lubimy nie tylko my, ale i nasi bliscy. OK -
      moglismy nad nim stac i mowic, co ma w danym momencie grac - ale
      przeciez po to zatrudnia sie DJa i po to wysyla mu liste piosenek,
      zeby nie zaprzatac sobie tym glowy w trakcie imprezy, gdzie mielismy
      naprawde sporo innych wrazen i rzeczy do roboty.

      O wypadku Adriana, ktory mial miejsce dzien wczesniej dowiedzielismy
      sie w dniu imprezy. Bardzo wspolczujemy Ci Adrian, doceniamy, ze nie
      zostawiles nas na lodzie w dniu wesela. W życiu zdarzają się różne
      wypadki, nie nam oceniać Twoj stan zdrowia ale nawiazujac do
      wczesniejszych postow - jesli nie czules sie na silach aby prowadzic
      impreze 11 sierpnia trzeba bylo uprzedzic tamtą parę. W
      ostatecznosci udostepniajac tylko swoj sprzet nawet w kryzysowej
      sytuacji mozna sobie poradzic.

      Chcemy jednak być obiektywni i mimo wpadki z alkholem
      dyskfalifikującej Adriana w naszych oczach, w wielu kwestiach Adrian
      naprawdę się sprawdził:

      1.Muzyka, mimo,ze nie poszly nasze "MUST HAVE" kawałki była bardzo
      fajna, imprezka rozkręciła się bardzo szybko, goście byli zadowoleni
      i dobrze sie bawili (do 02:00) a to jest najważniejsze

      2. Adrian realizowal muzyczne zamówienia gości (nie wszystkie, ale
      generalnie pojawialy sie piosenki na zamowienie

      3.Adrian na własny koszt zorganizował (wypozyczył) i
      przetransportował dla nas ekran, na którym wyświetlaliśmy
      prezentacje multimedialna ze zdjeciami i podziekowaniem dla rodzicow-
      wielkie dzieki za to.

      4. Z wlasniej inicjatywy Adrian zorganizowal dodatkowe oswietlenie
      sali i obiektu.

      5. Wszystko bylo na czas,profesjonalny sprzet rozstawiony zgodnie z
      ustaleniami. Adrian pojechal z nami zobaczyc sale weselna na kilka
      tygodni przed impreza aby rozeznac sie w przestrzeni jaka bedzie
      mial do dyspozycji.( generalnie przed impreza - full profeska.)

      6. Choc nie skorzystalismy z pomyslow Adriana na gry oczepinowe i
      inne atrakcje warto docenic inicjatywe Adriana w tej kwestii

      Podsumowując - rzeczywiscie osobom, ktore chca wspolpracowac z
      Adrianem powinna zapalic sie czerwona lampka ostrzegawcza. Fakt,ze
      gral na naszym weselu mimo wypadku świadczy o duzym poczuciu
      odpowiedzialnosci w stosunku do osob, z ktorymi sie umawia.

      Adrian jest osoba,ktora lubi być na weselu w centrum uwagi, to
      urodzony wodzirej ale w tej kwestii to kazdy musi sam podjac
      decyzje,czy szuka DJ'a ktorego rola nie bedzie ograniczala sie tylko
      do roli osoby puszczajacej muzyke.

      W naszym odczuciu ew. wspolprace z Adrianem nalezy zalatwic w taki
      sposob, zeby platnosc w zasadniczej czesci odbywala sie po imprezie
      i to bedzie stanowic jakies zabezpieczenie.

      Marta i Michal


      • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie ! Relacja z 4 sierpni 20.08.07, 01:35
        fibi07 napisała:
        >
        > 2."Integrowanie" się( zeby nie powiedziec spoufalanie...) DJ z
        > goścmi na weselu. Bardzo nam milo,ze Adrian dobrze bawil sie na
        > naszym weselu (przynajmniej tak to wyglądało)ale jakby nie patrzeć
        > Adrian był w pracy. Wsrod gosci bylo bardzo wiele mlodych ludzi, z
        > którymi Adrian "zaprzyjaźnił się"

        To jak określiłaś "spoufalanie się" z gośćmi to chyba zbyt mocne i
        niewłaściwe słowo. Jeśli chodzi o moją branżę (video) to uważam, że
        kamerzysta musi być postrzegany przez gości co najmniej
        sympatycznie. Powoduje to, że goście akceptują cię, nie uciekają
        przed tobą, chętnie powiedzą coś fajnego do kamery co potem na
        filmie obejrzą klienci.
        Duże właśnie znaczenie ma twój styl jaki przyjmujesz w swojej pracy.
        Za każdym razem należy pamiętać, że masz zrobić wszystko, aby film
        po montażu był supersmile Wcaele nie oznacza to, że należy robić koło
        siebie super-show, ale należy być w "tłumie" i z tłumemsmile))
        • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie ! Relacja z 4 sierpni 20.08.07, 07:43
          W tym wypadku użyjmy trafniejszej analogii. smile
          To byłoby mniej więcej tak, jakby kamerzysta trochę sobie popił,
          odłożył sprzęt, próbował podrywać niektóre uczestniczki, a
          odprawiony z kwitkiem przysiadłby się do stołu rodziców państwa
          młodych i użalał nad swoją ciężką dolą. smile
          • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie ! Relacja z 4 sierpni 20.08.07, 08:23
            xvqqvx napisał:

            > W tym wypadku użyjmy trafniejszej analogii. smile
            > To byłoby mniej więcej tak, jakby kamerzysta trochę sobie popił,
            > odłożył sprzęt, próbował podrywać niektóre uczestniczki, a
            > odprawiony z kwitkiem przysiadłby się do stołu rodziców państwa
            > młodych i użalał nad swoją ciężką dolą. smile

            Myślę, że masz ogromną skłonność do nadinterpretacjismile
            Ja napisałem o czymś zupełnie innym.
            • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie ! Relacja z 4 sierpni 20.08.07, 10:07
              Możliwe, ale zauważ, że twoja przedpiśczyni zarzucała ma raczej nie to, że wychodził w tłum, ale to, że dla tego "wychodzenia" olał swoją pracę. smile
              • vidmark Re: dj adrian - ostrzeżenie ! Relacja z 4 sierpni 20.08.07, 10:16
                Odniosłem się do przykładu "kamerzysty" i analogii, której się
                dopatrzyłeś z tym podrywaniem i wyżalaniem... uznałem, że jest to
                nadinterpretacja.

                Jeśli chodzi o dj-a to nie widzę nic złego w tym, że puścił
                playlistę z kilkoma fajnymi utworami.
                • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie ! Relacja z 4 sierpni 20.08.07, 10:20
                  vidmark napisał:

                  > Jeśli chodzi o dj-a to nie widzę nic złego w tym, że puścił
                  > playlistę z kilkoma fajnymi utworami.
                  O ile stanowi to element prowadzonej imprezy, a nie jest robione na odczepnego. smile
      • rrrddd Re: do fibi07 23.08.07, 16:24
        fibi07!!! Proszę napisz coś więcej o Juliannie. Jakieś szczegóły, na
        co uważać???
    • trusia29 Pierwsze słysze 20.08.07, 22:29
      Nie chcę wdawac się w dyskusje, kto ma rację, bo mnie na opisywanym
      weselu nie bylo. Pierwsze słysze jednak, aby:
      1. młodzi przygotowywali muzyke na płycie (sama mialam Dj na weselu -
      podalam kilka utworów, które chciałam aby na paweno były, w tym
      pierwsza piosenke i on sam to załatwił, resztę przygotowal calkiem
      sam, uzgagniając tylko z nami rodzaj muzyki) - to jest zadanie dla
      profesjonalisty a nie dla młodych!
      2. zabierać komus bezprawnie jego własność, wyzwyac go i jeszcze
      chwalic się tym na forum - chyba mozna bylo pogadc w bardziej
      cywilizowany sposób, poprosic o zwrot pieniędzy, jesli usługa nie
      została wykonana i zamknać sprawe a nie pienić sie i nakrecac nie
      wiadomo po co.
    • malen_a Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 21.08.07, 10:36
      korzystając z okazji również chciałabym przestrzec przed dj A., który na
      szczęście (jak sie okazuje) nie prowadził naszego wesela, choć byłyśmy na niego
      zdecydowani w 99%, jego podejście do nas jako klientów okazało sie jednak bardzo
      nieprofesjonalne

      dj A. widzieliśmy, jak prowadził wesele naszych bardzo bliskich znajomych (razem
      z radiowcem z wawy), na których ślubie nota bene byłam świadkowa
      tamta impreza była naprawdę udana, bawiliśmy się świetnie, wiec, mimo, iż do
      naszego wesela był jeszcze prawie rok, stwierdziliśmy, że chcemy, aby również
      Adrian je prowadził

      niedługo po weselu znajomych umówiliśmy się z A., spotkanie było w porządku,
      zakończyło się tym, iż dj miał się zastanowić czy warunki finansowe, jakie mu
      zaproponowaliśmy będą mu odpowiadać (data wesela była bardzo popularna, więc
      pewnie liczył, iż da się na prowadzeniu wesela w ten dzień sporo zarobić), miał
      sie odezwać w ciągu kilku dni

      ok tygodnia później zaczepiłam A. na gg z pytaniem czy już się zdecydował,
      okazało się, że jeszcze nie, a ponieważ mieliśmy jeszcze dużo czasu więc nie
      naciskałam

      po około 1 m-cu od spotkania, kiedy już zaczęliśmy się irytować jego olewaniem
      klienta i niezdecydowaniem, A. zadzwonił do mnie na kom., po głosie było
      słychać, że albo jest pijany albo pod wpływem silnych leków, zaczął mętnie
      tłumaczyć, że 'jego kochanie' go zostawiło, chwile przed ich ślubem, a on ją
      bardzo kocha, że mieli już zaplanowaną przyszłość, że on jest jej wierny mimo,
      że świadkowe na weselach zawsze na niego lecą (jak wspomniałam wcześniej ja go
      poznałam będą świadkową na weselu, więc poczułam się zażenowana tymi
      wynurzeniami), ze jego dziewczyna go często zostawia a potem wraca itp
      szczegóły, których już nie pamiętam, zresztą rozmowę dość szybko zakończyłam
      czując niestosowność jego zachowania; w tym momencie stracił również w naszych
      oczach jako profesjonalista.

      Jakie było moje zdziwienie jak ok 2,3 tyg przed planowanym ślubem dj A. do mnie
      zadzwonił pytając czy prowadzenie wesela jest nadal aktualne.

      Na całe szczęście na innym weselu poznaliśmy kulturalnego i profesjonalnego dj,
      który swoimi problemami nie miał ochoty nas obarczać, a który poprowadził
      wspaniale nasze wesele.
      • dj_bagno Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 22.08.07, 21:17
        Hmm ...No troszke mi wlosy zjezyly sie na glowie gdy przeczytalem te
        kilkanascie postow. Jesli jest w tym cos z prawdy ...to doprawdy nie
        wiem w jaki sposob ten rzekomy profesjonalista utrzymal sie na rynku
        przez chocby jeden sezon.
        DJ ktory korzysta z playlisty to nie DJ tylko grajek co odtwarza
        muzyke. Nie rozumiem jak mozna placic komus za puszczanie wczesniej
        przygotowanej plytki z kawalkami. Przeciez w ten sposob kazda MP
        moze przygotowac sobie okolo 200 utworow i w zasadzie na Wesele to
        powinno wystarczyc. DJ odpowiada za biezy dobor kawalkow w
        zaleznosci od tego kto i jak sie bawi na parkiecie.
        Nie wyobrazam sobie tez aby DJ przysiadal sie do stolu z
        goscmi ...bo DJ jest wynajety aby pracowal na Weselu a nie bawil sie
        za kase PM. DJ spokojnie moze sie integrowac z goscmi zza
        konsolety ...wiem co mowie. Pijany DJ o dowolnej porze czy to o
        polnocy, czy o 02:00 czy o 04:00 to pelna zenada i absolutny brak
        profesjonalizmu. Cos takiego nie moze miec miejsca bo nikt nie
        wynajmuje DJ-ja (czy kucharki, kelnera, kamerzysty itp ...) zeby byl
        pijany na naszym weselu. W koncu za cos sie placi chyba no nie ?
        Inaczej nie dosc ze DJ sie napije, narobi wstydu prze goscmi, wybawi
        przy playliscie ktora wrzuci zeby nie musiec obslugiwac
        miksera ...to jeszcze zgarbuje za to kawal niezlej kasy. Zenada !!!
        Temat telefonow w pijackim amoku ...brak slow.

        Jak sie temu dobrze przyjrzec to moze byc zwykla nagonka na DJ-ja
        Adriana prowadzona przez konkurencje. Absolutnie nie wierze ze mozna
        sie w tej branzy utrzymac, gdyby postepowac jak opisy zamieszczone w
        tym watku.
        • xvqqvx Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 22.08.07, 22:31
          Nagonka?
          Ciekawe - zauważ, że sam zainteresowany przyznał, że oczekiwał od PM
          gotowej płyty, więc...

          A utrzymanie się na rynku?
          Po pierwsze delikwent na żadne tego typu zachowania nie pozwoliłby
          sobie w klubie (i w tych postach krytycznych też jest napisane, że
          tam było w porządku).
          Po drugie jest część klientów weselnych, która akceptuje to, że są
          klientami drugiej (i dalszych) kategorii dla fotografa/DJ/etc. i
          "wybacza" im wyskoki oraz chałturzenie ciesząc się, że ktoś "sławny"
          gra czy fotografuje.
        • radiowiec_wawa Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 23.08.07, 08:23
          Kolego Dj bagno, nie cwaniakuj, bardzo Cie prosze. Tak, generalnie
          wszystko co napisales jest prawda, Dj nie moze pic, zgadzam sie w
          pelni. Ale o jakiej playliscie i o jakich grajkach Ty piszesz...???
          U mnie kazda mloda para moze sobie zrobic liste, 5 cz 10 czy 20
          piosenek kotore kocha i ktore obowiazkowo musza sie pojawic. I sie
          pojawiaja, i zapewniam Cie, ze nie jest to zdana playlista smile Jesli
          chcesz zobaczyc co to jest playlista to zapraszam do siebie do
          radia smile Ok, to tyle.
          • dj_bagno Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 23.08.07, 14:39
            Nie cwaniakuje tylko ...
            Play lista to w/g mnie plyta z przygotowanymi zmixowanymi kawalkami
            ktora pseudo DJ wrzuca w odtwarzacz i dlubiac sobie w nosie czeka az
            sie taki secik skonczy tj. od 30 do 60 minut. Po tym (na weselu)
            robi przerwe ok. 10 minut i zapuszcza kolejna tak przygotowana Play
            liste.
            To ze MP na ogol podaje liste kawalkow lub wykonawcow ktore maja sie
            pojawic w trakcie Wesela to normalnosc. Nie oznacza to jednak ze na
            tej podstawie DJ przygotowuje plytke ktora zapuszcza zeby goscie
            bawili sie przy tak dobranym (przez MP) repertuarze. DJ "wplata"
            kawalki MP do repertuaru ktory sam na biezaco "puszcza". Z
            doswiadczenia wiem ze na ogol kawalki dobierane przez MP sa raczej
            tzw. radiowe, tj. do posluchania (ewentualnie poprzytualnia), a nie
            do wyskakania sie i wytanczenia.
            Zapuszczenie Play listy ma bardzo powazna wade. DJ zupelnie nie moze
            kontrolowac przebiegu tepa imprezy w zaleznosci od tego co sie
            dzieje na parkiecie, nie moze tez w dowolnym momencie zmienic rodzaj
            granych kawalkow w zaleznosci od tego jaka grupa wiekowa wlasnie
            tanczy.
            Zreszta jak tak rozumiem definicje pracy DJ-ja:
            DJ - to ktos taki kto na podstawie tego co sie dzieje na parkiecie,
            stara sie w taki sposob na biezaco dobierac rodzaj granej muzyki,
            aby bawiacy sie byli zadowoleni, i mogli sie wytanczyc niezaleznie
            od wieku i preferencji muzycznych.
    • krzysztof.rowek Re: dj adrian - ostrzeżenie !!!! 02.07.15, 22:05
      Potwierdzam ostrzeżenie!!!
      dj adrian to pijak i ćpun. Byłem na weselu z jego udziałem - żenada!!!
      Już na początku jego stan wskazywał na upojenie. Szkoda mi młodych, bo taki ważny dzień w ich życiu zamienił w łzy rozczarowania!
      Jak go spotkam na ulicy to jak mi Bóg miły dostanie w ten zapijaczony ryj!!!
      Ludzie czytajcie fora i nie angażujcie na tak ważne uroczystości prymitywów, przez których będziecie rozczarowani!
      Mam nadzieję, że ten post uchroni przyszłe młode pary od błedów, takich jak dj adrian.
      Zapewne prosi swoich kolesi o pochlebne wpisy na forach, ale nie dajcie się zwieść!!!
      Pozdrawiam
      Krzysiek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka