Przestrzegam przed salonem sukien ślubnych na Placu Andrzeja w
Katowicach (chodzi o ten na rogu, tuż przy dworcu). Panie
naburmuszone, niemiłe i nie pozwalają przymierzać sukni...
Spodobała mi się chyba najładniejsza, którą mieli, chciałam
przymierzyć, a pani na to: "to jest nasza najdroższa suknia, do
mierzenia mogę pani dać jedynie taką prostą bez koronki"! I jak tu
sobie wyobrazić jakby się wygladało w sukience z nakładaną koronką?
Wkurzyłam się i wyszłam po prostu mówiąc tej pani, że na pewno u
nich sukienki nie kupię. Za to inne salony... bardzo miła i fachowa
obsługa!