Dodaj do ulubionych

Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie

12.05.08, 17:55
Czy to normalne, ze musze sie dopraszac o laskawa odpowiedz, ze ktos
przyjdzie na moje wesele? Nie przychodzisz to nie ma problemu -
tylko mi to powiedz, przychodzis - super, tylko mi o tym powiedz.

Czy u was tez ludzie maja gdzies co wypisujecie na zaproszeniach i
sie nie odzywaja? Ja trace cierpliwosc...
Obserwuj wątek
    • z_aga Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 12.05.08, 21:01
      My do ponad połowy gości musieliśmy zadzwonić, ale nie stanowiło to dla nas jakiegoś większego problemu.
      • pszczola205 Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 12.05.08, 22:34
        A ja uwazam,ze goscie nie zachowuja sie kulturalnie.. zdecydowanie to oni
        powinni przedzwonic.. no coz, musisz uzbroic sie w cierpliwosc .
        • z_aga Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 09:17
          Ale skoro Goście się nie pofatygowali, to ktoś inny musismile A to Parze Młodej
          zależy bardziej na potwierdzeniusmile Kwestia podejścia.
          • pszczola205 Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 11:11
            No masz racje.. ale proszenie o samo potwierdzenie tez nie jest
            fajne..ja bym sie zloscila.
    • karol512 Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 10:54
      u nas było tak samo, pomimo, że w zaproszeniach były specjalne
      karteczki z prośbą o potwierdzenie do daty XY i dla ułatwienia nasze
      numery telefonu. Oddzwoniło może 50% z czego większość ostatneigo
      dnia. Poczekalismy dwa dni i obdzwonilismy reszte ale ja mialam
      wielka ochote zaczynac rozmowe od slow "nie przychodzicie? szkoda,
      myslalam ze sie pobawimy" albo cos takiego, zeby zrobilo im sie od
      razu glupio ze nie byli w stanie podniesc sluchawki. Ludzie mysla że
      jest oczywiste że przychodzą, ale skoro są kartki w środku i prosimy
      ich o ten jeden telefon... Para młoda ma dużo rzeczy na głowie,samo
      osobiste rozwiezienie zaproszeń zajmuje dużo czasu. A wiadomo, że
      ważne jest ile osob przychodzi, o trzeba w knajpie powiedziec i
      płaci się zazgłoszoną liczbę osób, ilośc alkoholu zalezy od liczby
      gości, rozsadzenie gości... No cóż, miejmy nadzieję, że oni sami
      kiedyś będą w podobnej sytuacji...
    • kamelia04.08.2007 Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 10:58
      też miałam takich co nie umieli zadzwonić i powiedzieć, dobra będziemy, albo
      sorry nie będziemy.
      Do takich dzwoniłam i kazałam sie określić w prawo albo w lewo.
      • mozambique Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 13:05
        a ja nie romzumiem ; macie problemy z pisaniem ? albo z czytaniem ?

        jesli na zaproszniu widneije formułka "prosimy o potwierdznei
        obecnosci do dnia ..." to znaczy ze,
        - ktos dzwoni i POTWIERDZA swoją obecnosc
        - ktos kto nie dzowni tym samym NIE POTWIERDZA swojej obecnosci


        bardzo podobało mi sie to co przeczytałm w jakima niemal identycznym
        wątku , którys wujek "wydzwoniony" przez pare młodą odpwiedział
        ozięble "przeceiz proszono mnie o potwierdznei przybycia a nie o
        potwierdznie nieprzybycia. PO co wiec miałem dzownic? " . Jeden
        inteligentny sie znalazł w tłumie ogłupiałych.

        wystrczy posługiwac sie jezykiem polskim w mowie i pismei,
        czyto za duzo dla was ?
        • pelagia_pela Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 13:27
          > wystrczy posługiwac sie jezykiem polskim w mowie i pismei,
          > czyto za duzo dla was ?

          No ty sie cudnie poslugujesz polskim - w pismie szczegolnie smile

          Dla mnie to oczywiste, nie musisz tlumaczyc, ze jesli nie dzwonie z
          potwierdzeniem to nie przyjezdzam. Nie dla niektorych gosci
          niestety. Odezwalo sie kilkoro gosci po moich mailach - przychodza,
          mysleli ze to oczywiste, ze beda. wiec po co dzwonic jesli ja jestem
          jasnowidzem i czytam w ich myslach...
          • mozambique Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 15:16
            co masz do zarzucenia mojemu pismu ??

            błędów ort. nie robię, najwyżej literówki ,

            a jak sie odezwali po terminie to już ich problem , mówisz ze lista
            zamknięta i tyle
        • z_aga Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 13:28
          Z tym, że tu pojawia się jeden problem. Dla jednych nie potwierdzenie przybycia jest równoznaczne z tym, że przychodzą a dla innych z tym, że nie przychodząsmile. Lepiej liczyć sie z tym, że nie wszyscy podchodzą poważnie do takich potwierdzeń. Sama sie o tym przekonałam.
          • mozambique Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 15:17
            czyli słowa "prosimy o potwierdzenie przybycia" do nich nie
            docierają ??? nie rozumieją ich ?

            cóz, widac analfabeci , chcesz sie przyjaźnic z analfabetami ?
            • z_aga Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 15:53
              Większość z tych "analfabetów" to moja rodzina, z którą utrzymuję bardzo dobre kontakty. I ten "analfabetyzm" wcale mi nie przeszkadza. Już napisałam wcześniej, że dzwonienie do nich wcale nie było dla mnie problemem. Po za tym ja w zaproszeniu proszę a nie nakazuję. Nikt nie musi tej prośby spełniać (tak nawiasem mówiąc). A skoro mi zależy na tym, żeby mieć dokładnie wyliczonych gości, to w moim interesie jest dzwonienie jeżeli Goście mojej prośby nie spełnią. I powtórzę jeszcze raz: Kwestia podejścia do sprawy.
        • kamelia04.08.2007 Re: Goscie - brak odpowiedzi na zaproszenie 13.05.08, 15:23
          to ty chyba masz problemy z interpretacja tekstu.

          Potwierdzenie, czyli poinformowanie czy się przybędzie.
          jak już robisz taka wykładnię językową, to NIE POTWIERDZA przybycia oznacza, że
          nie wiadomo czy będzie.
          • des4 R.S.V.P. 14.05.08, 11:48
            taki zwrot stosuje się na zaproszeniach wysyłanych gościom, co do
            których nie jesteście na 100% pewni ich przybycia...

            kto nie potwierdzi, znaczy się nie przyjdzie i niech ma do siebie
            pretensje...
            • mojboze Re: R.S.V.P. 14.05.08, 12:01
              Dla własnego spokoju dziewczyny, bądźcie bardziej ludzkie. Prawda jest taka, że
              połowa gości przeczyta, zrozumie i potwierdzi, jedna czwarta zapomni w
              bieganinie codziennego życia, jedna ósma nie zrozumie i jedna ósma nie przyjdzie
              i dlatego nie zadzwoni.
              Warto jest podzwonić i się upewnić. Może i powinni goście bardziej się
              przejmować młodymi, ale co, jeśli do kogoś zaproszenie nie dotarło? Albo
              zapomnieli potwierdzić, a na ślub przybędą? Będziecie szukać w pośpiechu dla
              nich miejsca, czy powiecie" sorry, wracajcie do domu, bo nie oddzwoniliście".
              Czasem mam wrażenie, że na tym forum są głównie idealne osoby, które we własnym
              mniemaniu nigdy nie popełniają błędów, zawsze wiedzą najlepiej co jest właściwe,
              co inni powinni zrobić, nosić itd. Trochę zrozumienia, naprawdę można wykonać
              kilkanaście telefonów, a nie oskarżać kogoś od razu o głupotę, brak szacunku, i
              nie wiadomo co jeszcze...
              • karol512 Re: R.S.V.P. 14.05.08, 14:59
                a ja bym własnie tak zrobiła, że jeśli ktoś przyjdzie kto nie
                potwierdził przybycia to po wejściu na salę przekona się, że miejsca
                sa oznaczone wnietkami i po prostu nie ma gdzie usiąść. będzie mu
                głupio i może wtedy się nauczy. Z całą premedytacją zrobiłabym mu
                obciach przy innych. Skoro oni w zabieganym świecie zdołali
                potwierdzić, to czemu teraz mają się upychać przez tego ćwoczka?
                PS. my obdzwoniliśmy, ale moja teściowa spać nie może co zrobimy
                jeśli ktoś kto odmówił po ślubie w kościele zdecyduje na spontana,
                że chce iść wink
                • mojboze Re: R.S.V.P. 14.05.08, 15:23
                  Jak dla mnie brak miejsca na weselu dla kogoś, kto był zaproszony, a z przyczyn
                  losowych lub innych nie potwierdził przybycia, to przede wszystkim obciach dla
                  młodej pary. Kogo chcesz w ten sposób uczyć? Starą ciotkę, która na ślubnym
                  savoir-vivrze się nie zna? Zapracowaną mlodą matkę, której się zdarza zapomnieć,
                  że ma ręcznik jeszcze na głowie? Babcię, która ledwie czyta? Jak dla mnie to
                  ograniczona perspektywa do... czubka własnego nosa.
                  • pelagia_pela Re: R.S.V.P. 14.05.08, 15:28
                    Ale gornolotny ten Twoj post...Troche sie zagalopowalas. Przeciez
                    wiekszosc pisze tutaj, ze najpierw dzwoni - czyli ta biedna matka z
                    recznikiem na glowie i babcia niedowidzaca moga powiedziec przez
                    telefon ze przychodza. Mowa jest o tych co powiedzieli ze ich nie
                    bedzie a zjawiaja sie na weselu.
                    • mojboze Re: R.S.V.P. 14.05.08, 15:54
                      A teraz spójrz na swój post początkowy, spójrz na post osoby, której
                      odpowiedziałam, i powiedz mi, gdzie tu mowa o tych, którzy dostali zaproszenie,
                      zostali obdzwonieni, odmówili i się zjawili... Bo dla tych faktycznie nie widzę
                      usprawiedliwienia, chyba, że mają ciężką chorobę psychiczną, bądź amnezję.
                      Aby nie było niedomówień, piszę do tych i o tych pannach młodych,które uważają,
                      że wykonanie telefonu do swoich gości jest wielką łaską/wyzwaniem/wyrzeczeniem.
                  • kavainca Re: R.S.V.P. 14.05.08, 15:32
                    Ja sie licze z tym, że bedziemy musieli wykonać ze 30 telefonów,
                    Nie sądze żeby dobrym pomyslem było stawianie gosci w krepujacej
                    sytuacji. To ze oni nie zachowuja sie ok, nie znaczy, że nam wolno
                    to samo. Jesli ktos stosuje taka taktykę, to jest dopiero brak
                    kultury.
                    • maiwlys Re: R.S.V.P. 14.05.08, 15:58
                      tema juz ostatnio był poruszany. Co za problem zadzwonić? Bierzesz
                      telefon i dzwonisz. Raczej nie obawiaj się o to, ze ktoś odmówi, a
                      później i tak przyjdzie. Chyba nie słyszałam o takich przypadkach,
                      ale jeśli tak by się zdarzyło to bez sensu karać taka osobę, skoro
                      wczesniej chciałaś zaprosić to znaczy że była mile widziana, a teraz
                      nagle karać w taki sposób i robic "obciach przy wszytskich"?
                      Zupełnie bez sensu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka