Dodaj do ulubionych

ja-studentka-gość a wesele w sesji

03.06.08, 20:10
ja juz chyba nie jestem obiektywna nie wiem, rozsadzcie to prosze bo nie mam
sily. Kuzynka orgaznizuje wesele w srodku sesji , na dodatek slub i wesele nie
sa w miescie w ktorym mieszkam a 150 km dalej. Studiuje 2 kierunki i jak
pomysle o sesji to robi mi sie ciemno przed oczami ( ucze sie i ucze ale
zamiast ubywac to pzybywa), na dodatke moj ukochany wydzial nie zdradzil
jeszcze terminow wszystkich egzaminow ( wspaniale).Ale do rzeczy, od tygosnia
kloc sie z matka ktora ne wyobraza sobie ze moglabym nie pojechac, oczywiscie
dowiedzialam sie ze jestem egoistka , wstretnym samolubem, ze sie trzeba dla
rodziny poswiecic i oni na 100 % na moje wesele by przyjechali (watpie w to
szczerze). Dodam jeszcze ze z przyczyn osobistych mam do dyspozycji tylko 5
dni sesji poprawkowej i chocbym chciala wiecej niebiosom wydrzec to nie ma
szans na wiecej. Do rodzicow nie trafia to ze wyjechanie switkiem bladym z
Warszawy po nocy zakuwania, prowadzenie auta przez okolo 2 godziny (a przeciez
to tez wymaga wysilku) udawanie ze sie sweitnie bawi w nerwach i powrot w
niedziele rano do Warszawy jest cholernie meczacy i na dodatke mam okolo 2 dni
z glowy ( chcialabym kiedys pospac choc z 5 godzin). Na moja propozyycje ze
przyjade tylko na slub i wroce do domu- nie bo nie wypada, i ze on sobie zycza
zebym byla i ze jest to moja powinnosc bo rodzince bedzie przyjemnie. A no i
dowiedzialam sie rowniez ze wyjde na ciula jak nie przyjade
Co ja mam zrobic, wiem ze nei jestem obiektywna, no ale jak mam byc
Panny Młode co myslicie o takim gosciu?sad
Obserwuj wątek
    • miska_malcova Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 20:50
      cóż, ja bym zrozumiała, gdybyś nie przyjechała na moje wesele...
      Pytasz co zrobić? Ja mówię: pilnować sesji. Ale to moje zdanie
    • deela Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 20:52
      ja nie Mloda, ale bym zrozumiala twoja sytuacje, ostatecznie (bez urazy) nie
      jestes najwazniejszym gosciem, nie jestes swiadkiem, nie jestes matka mlodej ani
      nawet siostra
      bez przesady........
      bez ciebie slub i wesele tez sie odbedzie :F
      • miska_malcova Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 20:54
        acha, urzekł mnie ten tekst o poświęcaniu się dla rodziny wink))
    • female01 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 20:53
      jak czlowiek mowi prawde to mu sie zawsze oberwie uncertain Powiedz, ze masz chlamydie, gronkowca albo inne swinstwo, ospe albo wszy to Ci wybacza smile
      • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 20:59
        rotfl, hre, hre, hre.
        Ale cos w tym jest. Ja mialam niedawno podobna sytuacje, powiedzialam, ze w
        sobote, gdy bedzie wesele jest jedyny i ostateczny termin zaliczenia, bo
        profesor wyjezdza na 3 miesiace i jesli nie zaliczy sie teraz, to sesja
        poprawkowa, lacznie z egzaminem ze wszystkich przedmiotow (to zaliczenie jest
        dopuszczeniem do egzaminow). I bylo bez fochow, bo argument, ze mam zajecia z
        zaliczeniami do 19 a nastepnego dnia 2 egzaminy, do nmikogo nie przemawial...
      • ledzeppelin3 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 09.06.08, 14:38
        Powiedz, ze masz chlamydie
        > , gronkowca albo inne swinstwo, ospe albo wszy to Ci wybacza smile


        Lepiej trypra albo francuską chorobę
    • kasiulkkaa Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 21:10
      Współczuję rodziców pt. Co ludzie powiedzą. Postaraj się odpowiednio wcześniej
      "złapać" coś zaraźliwego, skoro rozsądne argumenty nie trafiają do przekonania.
    • 18_lipcowa1 wez sie opanuj dziewczyno 03.06.08, 21:49
      szkola nie zajac
      ja bym przelozyla egzaminy albo poszla na poprawke
      daj zyc sobie kobieto, ile tak mozna zakuwac i zero przyjemnosci?
      Nie przypominam sobie zeby mi sie ciemno przed oczami robilo na mysl
      o sesji
      Przelozylabym egzaminy i pojechala ( pod warunkiem ze chcesz a nie
      ze wypada)
      • miska_malcova Re: wez sie opanuj dziewczyno 03.06.08, 21:56
        dziewczyna studiuje 2 kierunki, więc sesję ma niewesołą.
        Zdaje sie że to wesele, po tekstach rodziców, nie będzie przyjemnością.

        Cokolwiek zrobi, niech zrobi bo chce, a nie bo "mamunia kazali, bo inaczej się
        obrażą"
      • aguchniak86 Re: wez sie opanuj dziewczyno 03.06.08, 22:08
        no wlasnie nie do konca moge przelozyc/isc na poprawke
        juz przelozylam jeden egzamin i to bo ciezkich bojach
        a ze studia mam nielatwe: prawo i handel zagraniczny to pisanie nawet 2 poprawek
        w ciagu 5 dni mi sie nie usmiecha
        • kamelia04.08.2007 Re: wez sie opanuj dziewczyno 04.06.08, 10:04
          aguchniak86 napisała:

          > studia mam nielatwe: prawo i handel zagraniczny

          nie przesadzaj, z palcem w nosie skonczyłam oba te kierunki (i nie
          tylko).
          Niemniej jednak zawalanie sobie wrzesnia dwoma egzaminami to
          watpliwa przyjemność. Do tego dochodzi utrata stypendium, a to boli.
      • angazetka Re: wez sie opanuj dziewczyno 04.06.08, 00:46
        > ja bym przelozyla egzaminy albo poszla na poprawke

        A ja nie. Zwłaszcza że np. poprawka powoduje, że nie przysługuje mi
        stypenidum ministra, główne źródło mojego utrzymania. Wesele, na
        które i tak nie miałabym ochoty jechać, nie pocieszyłoby mnie
        zbytnio.

        > Nie przypominam sobie zeby mi sie ciemno przed oczami robilo na
        mysl o sesji

        Miałaś w sejsji 10 egzaminów i stosowną ilość zaliczeń? Ja miałam, a
        wiem, że to nie jest przypadek skrajny.
        • 18_lipcowa1 Re: wez sie opanuj dziewczyno 04.06.08, 07:40


          > Miałaś w sejsji 10 egzaminów i stosowną ilość zaliczeń? Ja miałam,
          a
          > wiem, że to nie jest przypadek skrajny.






          to jakies nieporozumienie, a gdzie czas na zycie?
          • angazetka Re: wez sie opanuj dziewczyno 04.06.08, 10:33
            Sesja to tylko pięć tygodni rocznie wink A jak ma się ambicję
            skończenia dwóch kierunków, to tak jest i wtedy inaczej patrzy się
            na dylematy: wesele w dalszej rodzinie czy nauka i sen.
      • vickydt Re: wez sie opanuj dziewczyno 04.06.08, 09:59
        ale dziewczyna pisze, ze jej sie nie chce, KPW?
        To, ze studiowalas mniemanologie nikomu nie potrzebna to nie znaczy, ze inni tak
        samo wybrali.
    • magdalaena1977 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 22:03
      Najważniejsze jest, że autorka wątku wcale nie marzy o pojechaniu na to wesele.
      Nie jest to jej siostra, ukochana przyjaciółka.
      IMHO nie ma sensu tracić sesji dla zaślubin dalekiej kuzynki.
    • aguchniak86 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 22:11
      Niestety sytuacje rodzinna mam jaka mam, nie przemawiaja zadne argumenty , "bo
      to przeciez rodzina", albo wymysle cos i to szybko alb zasne z glowa w rosole;/
      • kaga9 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 22:18
        Słuchaj, nieśmiało zaproponuję: a może powiedz twardo "nie"? Wiem, łatwo mi
        radzić, ale ja też przez prawie 30 lat się poddawałam, natomiast jak już raz
        powiedziałam "NIE" i to w istotnej sprawie, to powiem Ci- od tamtej pory nikt mi
        niczego nie próbował narzucić! Przecież Twoi Rodzice do końca życia się chyba
        nie obrażą na Ciebie, hę?smile
        • mash_k Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 18.06.08, 13:29
          a rozmawialas z mlodymi?
      • ledzeppelin3 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 09.06.08, 14:44
        Dzoiwna jakaś ta Twoja rodzicielka, ważniejsza jest dla niej kuzynka
        od sesji własnej córki? Zapytaj kobity, dlaczego stawia wesele
        dalszej krewnej od życiowej (tak tak- życiowej) sprawy, jaką jest
        zaliczenie egzaminów własnego dziecka, najbliższej rodziny?
        Pozajączkowała się kolejność krewnych, czy jak?
    • kaga9 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 22:12
      aguchniak86 napisała:

      > ja juz chyba nie jestem obiektywna

      Aguchniak, ja też nie będę obiektywna, ponieważ:
      1) nie czuję się związana z tzw. cioteczną rodziną
      2) nie lubię wesel.
      Stąd moja odpowiedź: nigdy w życiu nie poświęciłabym egzaminu (także
      przygotowania do niego) dla wesela osoby, z którą nie jestem szczególnie
      związana. A już argument "Co ludzie powiedzą" działa na mnie jak płachta na
      byka, ewentualnie bawi w skojarzeniu z serialem pod tym samym tytułem. Wszystko
      więc zależy od tego, czy bardziej zależy Ci na spokoju w rodzinie, czy na
      spokojnej sesji. Powodzenia!
      • maiwlys Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 22:59
        Dla mnie sytucja prosta. Nie chcesz nie jedziesz.Koniec kropka.
    • marina111 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 03.06.08, 23:03
      Czasem warto sobie odpuścić i wyluzowac się ale to oczywiście zalezy
      od egzaminu.czasem mozna odpuścic a czasem mimo ze idziesz sie na
      pierwszy termin to juz ma sie w planach drugi, a że trzeci nie
      przysługuje to lepiej takiego egzaminu nie olewać. Rozwaz to sama
      czy mozesz sobie na to pozwolic.
      dziwne to troche, bo moi by wręcz nie kazali mi iśc gdyby wiedzieli
      ze musze się uczyc
      • ibelin26 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 06:53
        Mój kuzyn (bliska rodzina) nie był na moim ślubie i obiedzie po nim
        ze względu na studia. Zadzwonił, przeprosił i już. Przecież mój slub
        nie jest najważniejszym wydażeniem dla całego świata.
    • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 08:09
      Jeśli nie chcesz jechać na to wesele, to nie jedź. Chyba nie chodzi tu o problem
      sesji, tylko o to, że nie chcesz jechać. Gdyby to wesele bliskiej osoby też byś
      z niego zrezygnowała?
      • swinka-morska Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 08:45
        > Gdyby to wesele bliskiej osoby też byś
        > z niego zrezygnowała?

        Gdyby to było wesele bliskiej osoby, to wspomniana bliska osoba
        zrozumiałaby, że ktoś nie może przyjechać albo przyjeżdża na sam
        ślub.


        Do autorki wątku:
        Zapytaj mamusi, czy będzie Ci wypłacać stypendium jak nie zaliczysz
        wszystkiego w terminie.
        • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 08:52
          Nie wiedziałam, że autorka wątku upoważniła cię do odpowiadania w swoim imieniu,
          którego zresztą nie zrozumiałaś. A było proste.
          • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:05
            nati.82 napisała:

            > Nie wiedziałam, że autorka wątku upoważniła cię do odpowiadania w swoim imieniu ,
            > którego zresztą nie zrozumiałaś. A było proste.

            Imie bylo proste????? Naucz sie lalka pisac gramatycznie, bo poki co wychodzi Ci
            jeno idiotycznie.
            • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:33
              Rzeczywiście, nie przeczytałam przed wysłaniem.
          • swinka-morska Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:30
            nati.82 napisała:

            > Nie wiedziałam, że autorka wątku upoważniła cię do odpowiadania w
            swoim imieniu
            > ,
            > którego zresztą nie zrozumiałaś. A było proste.


            ROTFL
            Czytanie ze zrozumieniem ma kolosalną przyszłość.
      • kasiulkkaa Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:24
        Gdyby to wesele bliskiej osoby też byś
        > z niego zrezygnowała?
        Gdyby babcia miała wąsy...
    • kamelia04.08.2007 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:01
      najtrudniej jest pierwszy raz powiedziec NIE mamie, potem życie jest
      łatwiejsze.
    • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:08
      powiedz, ze nie zawalisz roku i na wszelkie dziamganie ripostuj "temat
      skonczony". Pytanie do rodzicow, czy beda Ci fundowac stypendium i opłacać
      poprawki moze byc ryzykowne, bo a nuż "dla rodzinki" bedą gotowi to zrobic?
      Powiedz raz i wiecej nie dyskutuj. Dyskusje wzbudza w rodzicach nadzieje, ...ze
      sie tylko krygujesz wink
    • crrazy Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:26
      Po pierwsze: kiedyś po weselu musiałam być na uczelni na 8 rano i
      dałam radę, bez jękó, krzyków itd..

      po drugie: ile Ty masz lat..? "bo mama każe?" litości..

      po trzecie: albo lubisz wesela i chętnie idziesz, bo skoro to taaaka
      sesja, to te 1,5 dnia Cię nie zbawią..

      ...: a skoro studia na 1 miejscu to skąd w ogóle ten wątek..
      nie chcesz to nie idziesz..
      matka pomamrota i przestanie.
      skoro masz tyle nauki to kiedy masz czas na avanti z matką..
      • angazetka Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:36
        > Po pierwsze: kiedyś po weselu musiałam być na uczelni na 8 rano i
        > dałam radę, bez jękó, krzyków itd..

        Pewnie, że można dać radę, pytanie, czy warto.

        > po trzecie: albo lubisz wesela i chętnie idziesz, bo skoro to
        taaaka sesja, to te 1,5 dnia Cię nie zbawią..

        Jasne. 1,5 dnia to jest czas na napisanie pracy rocznej albo
        nauczenie się do mniej ważnego zaliczenia. Całkiem spora rzecz, IHMO.
        • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:38
          ...zwłaszcza, jeśli dla kogoś świat się na szkole kończy.
          • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:41
            nati.82 napisała:

            > ...zwłaszcza, jeśli dla kogoś świat się na szkole kończy.

            a mi sie wydaje, ze niepotrzebnie tej dziedziny nie docenilas.
            • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 11:27
              Gdybym nic na ten temat nie wiedziała, to bym się nie wypowiadała. Przecenianie
              sesji jest charakterystyczne dla tych, którzy w tym okresie nie mogą lub nie
              potrafią żyć normalnym życie. Nie wiem skąd ten jad w tak piękny dzień. Wiele
              rzeczy można, jeśli się chce. Widocznie się nie chce i już. Przecież może jej
              się nie chce jechać na to wesele.
              • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 11:36
                > Gdybym nic na ten temat nie wiedziała, to bym się nie wypowiadała. Przecenianie
                > sesji jest charakterystyczne dla tych, którzy w tym okresie nie mogą lub nie
                > potrafią żyć normalnym życie. Nie wiem skąd ten jad w tak piękny dzień.

                studiowalas na 2 kierunkach jednoczesnie?
                • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 11:39
                  przez 3 lata: jeden dziennie, drugi zaocznie
                  • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 11:46
                    no to szacun, skoro w sesji moglas poswiecic dwa dni na balange.
                    • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 11:59
                      Przecież studiowanie jest po to, żeby sobie radzićsmile
                      • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 12:01
                        no tak, ale nie na siłe. Mi sie na niektore imprezy nie chce isc, to nie ide, a
                        namolne nagabywanie tylko utwierdza mnie w decyzji wink
                        • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 12:11
                          Dokładnie tak, jak mówisz! Jak się nie chce, to się nie idzie. Ale to nie tylko
                          w sesji. I problem jest bardziej w chceniu lub nie. Ważne, żeby to była moja
                          decyzja, a nie wszystkich dookoła. Ale wracając do studiów i sesji, to czasem
                          dobrze jest gdzieś wyjść i odreagować, bo ile można?smile
                          • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 12:14
                            no, pifko ze znajomymi to super sprawa, ale jechac kilka godzin do pociotek by
                            mi sie nie usmiechalo tak, jak klocic z rodzicami stosujacymi szantaz emocjonalny.
          • angazetka Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 12:04
            Lepiej, żeby się kończył na tym, co nałożyć na wesele kuzynki?
      • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 10:45
        crrazy napisała:

        > Po pierwsze: kiedyś po weselu musiałam być na uczelni na 8 rano i
        > dałam radę, bez jękó, krzyków itd..

        No wlasnie, jedni bywają, inni zaliczają. Jedni się tylko uczą, nieliczni sie
        czegos nauczą

        > po trzecie: albo lubisz wesela i chętnie idziesz, bo skoro to taaaka
        > sesja, to te 1,5 dnia Cię nie zbawią..

        Jakis zaciach w rozumowaniu. Wlasnie 1,5 dnia to kupa czasu, ktora mozna
        poswiecic na nauke lub odpoczynek. Ale do tego by to docenic trzeba przykladac
        sie do nauki, a i studiowac cos porzadnego.

        > matka pomamrota i przestanie.

        pomamrocze - kolokwializmy tez milo stosowac poprawnie.
        • crrazy ... 04.06.08, 11:22
          problemy natury a co mama powie, a co ludzie powiedzą też należy
          umieszczać na forum...


          vickydt:

          niektórzy poświęcają życie na 'zaliczanie' studiów, zapominając o
          tym, że praktyka czyni mistrza,a nie kucie i studiowanie na siłę..
          bo pewnie mama też krzyczałaby gdyby córuś robiła coś
          pożyteczniejszego w życiu..

          A jakby Ci to jaśniej wytłumaczyć - ukończenie dwóch cięższych
          kierunków chodząc (dobrze siępsze pani wyraziłam ;]) na wesela i
          żyjąc jak normalny człowiek nie było jak dla mnie problemem, więc i
          nudna autorka postu powinna dac radę..

          przede wszystkim w relacjach z mamą..
          • vickydt Re: ... 04.06.08, 11:58
            crrazy napisała:

            > problemy natury a co mama powie, a co ludzie powiedzą też należy
            > umieszczać na forum...


            nie tyle nalezy, co mozna

            > vickydt:
            >
            > niektórzy poświęcają życie na 'zaliczanie' studiów, zapominając o
            > tym, że praktyka czyni mistrza,a nie kucie i studiowanie na siłę..
            > bo pewnie mama też krzyczałaby gdyby córuś robiła coś
            > pożyteczniejszego w życiu..


            np. nauzyla sie nie oceniac ludzi po 1 poscie? Fakt, warto by sobie crrazy to
            przyswoic.


            > A jakby Ci to jaśniej wytłumaczyć - ukończenie dwóch cięższych
            > kierunków chodząc (dobrze siępsze pani wyraziłam ;]) na wesela i
            > żyjąc jak normalny człowiek nie było jak dla mnie problemem, więc i
            > nudna autorka postu powinna dac radę..


            kolejna, ktora musi sie nazwac "normalna" bo nikt patrzac na nia by na to nie
            wpadl: normalny czlowiek nie pisze o kims per "nudna autorka", bo a nuz to on
            jest nudny?

            > przede wszystkim w relacjach z mamą..

            psychologie to pewnie na ESKK konczylas?

            • crrazy Re: ... 04.06.08, 12:05
              nie,na forum ślub i wesele dla niewiedzących czego chcą ;]

              sqj
            • crrazy Re: ... 04.06.08, 12:06
              no ale co może robić cały dzień stara baba interesująca się
              czarownicami.. buahahahahahaahahah
              • vickydt Re: ... 04.06.08, 12:11
                smile na przyklad udowadniac komus jego tępotę smile
            • max469 Re: ... 16.06.08, 21:28
              Po Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że albo jesteś bardzo krytycznie
              nastawiony do kursów oferowanych przez firmę ESKK, bądź miałeś jakieś złe
              doświadczenia związane z kursem korespondencyjnym. Czy mógłbyś coś więcej
              napisać o problemie, a może miał być to tylko i wyłącznie sarkazm uderzający w
              kursy korespondencyjne, o których zbyt dużo nie wiesz?
              Pozdrawiam
    • aguchniak86 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 13:55
      zbiorczo:
      studiuje oba kierunki dziennie
      moi rodzice sa, jakby to kulturalnie powiedziec...specyficzni;/szantaz
      emocjonalny to norma
      mam teraz codziennie jazdy o to jaka jestem wstretna i niedobra i ze cale nasze
      pokolenie to egoisci i tak ciezko mi komus zrobic przyjemnosc ( bo kuzynka
      strasznie sie zmartwi jak mnie nie dojrzy w tlumie 150 osob;/)
      nie przemawia fakt ze przez te 1,5 tygodnia moglabym sie wyspac czy np isc do
      kina zamiast siedziec w kosciele na uroczystosci ktorej i tak nie uznaje a potem
      usmiechac sie jka kretynka i udawac ze sie dobrze bawie
      i to nie chdzi nawet o to zyje sama nauka , bo tak nie jest. Chodzi o sam fakt
      ze dla moich rodzicow wazniejsze jest to zebym sie tam pokazala niz moj spokoj
      psychiczny
      co do doroslosci tojak niektore z was wiedza wcale nie jest tak rozowo,
      utrzymuja mnie ( ze stypednium sie nie da wyzyc przez caly miesiac a o pracy nie
      ma mowy)
      poza tym co to za nauka jak caly czas ktos zrzedzi nad glowa
      i to nawet nie chodzi o Oliwie ( kuzynke) bo ona jest normalna dziewczyna ktora
      wie co to sesjai gdzybym zadzwonila,wytlumaczyla i pzepaosila to napewno by to
      zrozumiala, ale o zrzedzenie matki i zdanie "innych'osob z wesela( mnie to
      zwiasa, mojej matce nie)i tak juz jestem ta "niedobra" w rodzinie;/
      • stworzenje Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 15:27
        mysle:olej co mowi rodzina,tylko rob swoje.Ja bym zrobila tak: poszlabym na Slub
        i kilka godzin posiedziala na weselu i potem przeprosila mloda paer i wyjechala.
        A jak sie obrazi rodzina,to swiadczy tylko o ich niedojrzałości emocjonalnej.
        • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 15:37
          a ja bym nie jechala wcale. Powiedzialabym matce "wiem, ze jestem niedobra i
          dobrze mi z tym". Zadzwonilabym do Oliwii i wyslala jej piekna kartke.
    • kreatywni Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 22:35
      Nie traktuj życia za bardzo serio.
      Na studiach świat się nie kończy.
      Nie ustala się ślubu pod kontem sesji (bo być może kilku z gości będzie studentami). Nie dziw się kuzynce.
      Jak ty byś się czuła gdyby twoi goście odmówili przyjazdu na twoje wesele z powodu egzaminu na prawo jazdy?
      Poza tym to naprawdę nie grzeczne i bardzo kłopotliwe żeby odwoływać swój przyjazd w ostatniej chwili.
      I jeszcze raz na koniec: WYLUZUJ!
      • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 23:35
        dla kogo klopotliwe??? Egzamin na prawo jazdy mozna zdawac w innym terminie, nie
        porownywalabym tego.
      • kasiulkkaa Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 04.06.08, 23:57
        > Nie ustala się ślubu pod kontem sesji (bo być może kilku z gości będzie student
        > ami).
        Pod "kontem" sesji może i młodzi nie ustalają, ale pod kontem bankowym [utrata
        stypendium] autorka już może.

        >Nie dziw się kuzynce.
        Czy ona się dziwi dacie ślubu kuzynki?

        > Jak ty byś się czuła gdyby twoi goście odmówili przyjazdu na twoje wesele z pow
        > odu egzaminu na prawo jazdy?
        Jak na razie "czuje się" mamunia "Co ludzie powiedzą?", a nie kuzynka.

        > Poza tym to naprawdę nie grzeczne i bardzo kłopotliwe żeby odwoływać swój przyj
        > azd w ostatniej chwili.
        A jesteś pewna, że to ostatnia chwila?

        > I jeszcze raz na koniec: WYLUZUJ!
        A ty, kotek, do słownika ortograficznego czasami zajrzyj.
    • fragile_f Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 09.06.08, 16:54
      Chyba mnie zaraz szlag trafi po przeczytaniu wypowiedzi niektorych pan..

      "wyluzuj", "ja to po weselu na zaliczenie poszlam!", "studiowalam dwa kierunki i
      mialam czas na imprezowanie!"

      No ciekawe jakim cudem.. Chyba ze te studia to "kosmetologia" i "geografia
      turyzmu"..

      Moj mezczyzna studiuje "tylko" jeden kierunek i od dwoch tygodni prawie nie spi,
      bo przygotowuje prace zaliczeniowe. Nie wspomne o nauce do egzaminow, bo te w
      porownaniu do projektow sa dla niego czysta przyjemnoscia, bo trzeba sie "tylko"
      nauczyc a nie dodatkowo wykonac i opisac big_grin

      Gdybym zaproponowala mu teraz wyjazd na wesele, na ktorym znosilby jajo z
      nerwow, ze nie zdazy czegos oddac i przez ktory stracilby caly weekend -
      oooojjj. Nie chce naawet myslec, co by sie dzialo big_grin

      Wyksztalcenie w dzisiejszych czasach to wielka wartosc, zwlaszcza ze studiujesz
      dziennie dwa ciezkie kierunki. Nie zmarnuj tych wszystkich miesiecy poswieconych
      na nauke. Rodziny i tak nigdy nie zadowolisz, skoro szantazuja Cie z takiego
      powodu indifferent Zawsze "cos" bedzie nie tak - bedziesz za malo tanczyc na weselu, za
      malo wsadzisz w koperte, krzywo sie spojrzysz na kogos, poplaczesz z nerwow i
      bedzie foch..

      Poucz sie w spokoju, olej komentarze rodziny, bo jak widac maja w nosie Twoje
      dobro, wyksztalcenie i stypendium. Gdyby im zalezalo na Tobie, nigdy w zyciu nie
      wymuszaliby na Tobie wyjazdu na slub w tak ciezkim okresie, zwlaszcza ze
      studiujesz powazne kierunki, a nie zaoczny marketing i zarzadzanie..

      Spytaj sie, czy jakby cos, to beda Ci wyplacac stypendium, ktore stracisz z
      powodu wyjazdu wink))

      Ten weekend poswiecony nauce moze Ci uratowac tylek na studiach smile

      Kuzynka, jako osoba w podobnym wieku na pewno zrozumie. Mozesz sie z nia umowic,
      ze po sesji przyjedziesz do jej miasta i zaprosisz ich na pyszne lody czy na
      kolacje - zeby uczcic slub smile Mozesz tez dzien po slubie zadzwonic i zlozyc
      zyczenia albo wyslac piekna kartke.
      • vickydt Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 09.06.08, 18:14
        podpisuje sie pod wywodem. Te rady z dropsa pt. :"wyluzuj" szczegolnie mnie
        smiesza. Na studia nie idzie sie, by sie luzowac, no chyba ze na mniemanologię.

        > ze po sesji przyjedziesz do jej miasta i zaprosisz ich na pyszne lody czy na
        > kolacje - zeby uczcic slub smile Mozesz tez dzien po slubie zadzwonic i zlozyc
        > zyczenia albo wyslac piekna kartke.

        i bedzie to wielokroc cenniejsze niz siedzenie ze skwaszoną miną na wymuszonym
        weselu.
    • milchschnitte Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 10.06.08, 06:43
      Przede wszystkim zachowaj się jak dorosła osoba i podejmij decyzję sama ( z tego
      co piszesz, wynika, że już ją podjęłaś) - nigdy nie dogodzisz wszystkim.
      Jesli jesteś z młodymi jakos bardziej zżyta, spotkaj się z nimi, opowiedz o
      swojej sytuacji, wręcz prezent, bądź obecna na ślubie. Jeśli i oni dobrze Ci
      życzą, zrozumieją i będą zadowoleni, że byłas obecna przy składaniu przysięgi.
      Jeśli to rodzinka typu "siódma woda po kisielu", nie ma co tracić czasu na
      opowiadanie o swoich rozterkach - odmów i tyle. Obecność na ceremonii tez
      według mnie by wystarczyła.
    • mike2005 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 18.06.08, 14:55
      Ja tam bym okazji do zabawy nie przepuścił, ale ja to ja.
      Studiów nie należy deprecjonować, ale mają one jedynie sens, jeżeli
      wiążą się z zainteresowaniami oraz godziwymi zarobkami po ukończeniu
      takowych. W przeciwnym razie i tak ląduje się potem za granicą na
      zmywaku, nierzadko będąc obmacywaną np. przez tureckiego kucharza,
      któremu z wiadomych względów się nie podskoczy - polskie dziewczyny
      w tym przodują.
      • michal_powolny12 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 19.06.08, 10:15
        Hahaha. Rozumiem że młody absolwent prawa na aplikacji adwokackiej
        dostaje wynagrodzenie powyżej 10.000 zł? Na sukces finansowy trzeba
        popracować i tyle. A jest on wprost związany z wysiłkiem jaki się
        wkłada w studia. Im więcej pracujesz w szkole tym większe szanse
        albo na własny biznes albo dobrą pracę.
        • mike2005 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 19.06.08, 12:22
          michal_powolny12 napisał:

          > Hahaha. Rozumiem że młody absolwent prawa na aplikacji adwokackiej
          > dostaje wynagrodzenie powyżej 10.000 zł? Na sukces finansowy
          > trzeba
          > popracować i tyle. A jest on wprost związany z wysiłkiem jaki się
          > wkłada w studia. Im więcej pracujesz w szkole tym większe szanse
          > albo na własny biznes albo dobrą pracę.

          Aplikant dostaje jakieś grosze rzędu 1200-1500 zł - naprawdę dziwię
          się tym młodym ludziom, że im się chce wysilać za psie pieniądze.
          Owszem, stary wyga z własną praktyką adwokacką trzepie niezłą kasę,
          jeżeli tylko jest dobry, ale to zazwyczaj dopiero mając wydatny
          brzuszek i co najmniej czterdziestkę na karku; niektórzy wolą szaleć
          bez ograniczeń natury finansowej dużo wcześniej.
          Ja na szczęście od razu startowałem z wysokiego pułapu i nie
          musiałem po studiach upokarzać się za marne ochłapy, jak to robi
          wielu młodych Polaków (najgorsze, że tacy gołodupcy często porywają
          się z motyką na słońce, czyli na założenie rodziny, by ją potem
          unieszczęśliwiać).
          Zgadzam się z Tobą w tej kwestii, że wysiłek włożony w naukę ma
          bezpośrednie przełożenie na zarobki w przyszłości (i całe przyszłe
          życie). Oczywiście wyjątki się zdarzają, ale tu już na ogół frajerzy
          sami są sobie winni.
          • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 19.06.08, 12:27
            Rzeczywiście bardzo wysoki ten twój pułap, jeśli kończy się, a może zaczyna w
            warszawskich burdelach.
            • mike2005 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 19.06.08, 12:31
              nati.82 napisała:

              > Rzeczywiście bardzo wysoki ten twój pułap, jeśli kończy się, a
              > może zaczyna w
              > warszawskich burdelach.

              Już jeśli, to zaczyna, słoneczko.
              • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 19.06.08, 12:35
                Ale cóż może być dalej, skoro początek taki kiepski;D
                • mike2005 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 19.06.08, 12:42
                  nati.82 napisała:

                  > Ale cóż może być dalej

                  To już pozostawiam twojej wyobraźni.
                  Jakbyś była przypadkiem ze stolicy lub okolic i miała ochotę, to na
                  dzisiejszy wieczór nie mam jeszcze nic zaplanowane; w Polskę mogę
                  uderzyć dopiero w weekend.
                  Zobaczylibyśmy, czy jesteś dobra w te klocki, czy tylko mocna w
                  klawiaturze.
                  • nati.82 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 19.06.08, 12:51
                    Cóż mogę powiedzieć... Nic, co napisałam nie wskazuje na to, żebym musiała
                    skonfrontować moje słowa z czynami. A Ty obracasz sie w kręgu tego jednego tematu.
                    • mike2005 [...] 19.06.08, 13:17
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • michal_powolny12 Re: ja-studentka-gość a wesele w sesji 19.06.08, 21:58
            Tyle że nie można zostać dobrym adwokatem bez przejścia aplikacji.
            Znam wielu młodych adwokatów mających bardzo dobre dochody.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka