sijena
15.09.08, 13:20
Witam,
ślub mamy dopiero w lutym przygotowania powoli zbliżaja się ku
końcowi, ale pojawił się problem w postaci mojej przyszłej
teściowej. Ponieważ narzeczony jest zagraniczny, jego rodzice musza
doleciec na nasz slub. Niestety, jego matka odmawia lotu z lotniska
Luton, gdzie połaczenia z Warszawa sa praktycznie 2 x dzienie. Ona z
Luton latać nie będzie i my musimy znalezc jej odpowiednie
polaczenie. NAstepnie kolejnym problemem jest - co on bedzie robic
miedzy slubem cywilnym a koscielnym. Powiedizalam ze zapraszamy na
ciasto i szampana do mnie do domu a pozniej nie wiem jakie ona ma
plany.Nie wiem w ktorym hotelu chce zostac, czy chce sie przebierac
u mnie w domu czy tam...no przeciez ona tez ma mozg. To jest nasz
dzien a nie dzien tesciowej Ludzie ja musze tesciom organizowac
czas?ona najchetniej wzielaby swoich brytyjskich gosci do mnie do
domu zeby im moja mama serwowala!!W ogole nie ma w niej woli ulzenia
nam. Czy ja przesadzam czy ona. NIe mam do niej negatywnego
podejscia, ale ta kobitea tylko narzaka i wymaga!!Jak powinnam sie
do tego przygotowac, moze mam im powiedziec zeby sami sie martwili o
transport. Moj brat nie bedize ich wszedzie wozil bo nie jest
szoferem....