a1ma
12.11.09, 12:10
Przeczytałam sobie właśnie wątek o smsach (tak, trochę mi się nudziło w
poczekalni u lekarza ;)) i zastanawiam się, skąd to się bierze, że oni piszą
takie głupoty i są tak strasznie monotematyczni, a przy tym słodcy do
wyrzygania ;)
Przyszło mi do głowy, że to chyba wynika trochę z faktu, że porozumiewają się
z Wami w obcym dla siebie języku (czasem KOMPLETNIE obcym ;)) i nie do końca
"czują", co piszą. Nie twierdzę, że nie rozumieją, ale wiecie - jakoś łatwiej
przechodzi przez usta "I love u" niż "kocham Cię" - nie sądzicie? Można
napisać "I miss U my sweet baby", ale "tęsknię za Tobą moje słodkie
kochanie"?? Brzmi strasznie, nie sądzicie? To coś jak z dialogami w filmach
czy książkach - obcojęzyczne brzmią zwyczajnie, a w tłumaczeniu często
żenująco i drętwo. I tak samo tam - w obcym języku można powiedzieć więcej i
jakby mniejszą wagę mają takie słowa.
To tylko takie luźne spostrzeżenie, ale zastanawiam się, czy Wy też to czujecie?