Dodaj do ulubionych

Blondynka w Egipcie

31.07.10, 16:35
pierwszy raz jade do Egiptu na wycieczke7+7 pobyt w Hurghadzie.
Troche się obawiam po 1)zemsty faraona - czytałam i wiem jak się
ustrzec ale co będzie jak mnie dopadnie na objeździe:( i po 2)
jestem niska, filigranowa blondynka - i sie obawiam zaczepek
itp.Ignoruje wszelkie zaczepki, obojętnie gdzie jestem ale mimo to
obawiam sie czy słusznie? może niech wypowiedzą się dziewczyny
blondynki - nie będę chodziła sama jedynie z koleżanką, baletów nie
planujemy, jedynie zwiedzanie, i wiadomo wypad do jakiegoś pubu,
kawiarni na kawke.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sebcioo Re: Blondynka w Egipcie 31.07.10, 16:50
      singielka33 napisała:
      > ...ale mimo to obawiam sie czy słusznie?
      Niezbyt zrozumialem czego sie obawiasz. Mozesz wyjasnic?
      • walerka_1914 Re: Blondynka w Egipcie 31.07.10, 19:09
        A czego się obawiasz?Zaczepek?To normalne w Egipcie.Czy jesteś niska
        czy wysoka,szczupła czy grubsza,blondyna czy bruneta Egipcjane tak
        czy siak Cię będą zaczepiać ponieważ tacy już są,zresztą będziesz
        przedewszystkim dla nich potencjalną klientką a potem ewentualnie
        spojrzą na Ciebie jak na"obiekt westchnień" tak więc w czym problem?
        Dlaczego większość mniej lub bardziej prawdziwych blondynek,obawia
        się ewentualnych zaczepek?Jeśli chodzi o mnie miałam w czasie moich
        pobytów w Egipcie do czynienia z wieloma dziewczynami,które są
        żonami Egipcjan i w 99,9% niesą to blondynki tak więc dziewczyno
        nieobawiaj się bo niejesteś jedyna blondyna,która będzie w tym samym
        czasie co Ty z koleżanką w Egipcie.Pozdrawiam i życzę Wam udanego
        urlopu i bezpiecznego lotu.
        • annmagmar Re: Blondynka w Egipcie 31.07.10, 20:29
          Zaczepki przeżywa chyba każda turystka. ( chyba, że poznasz życzliwego
          Egipcjanina do spacerów, wtedy reszta się zamyka ;-) ). taki urok tego kraju,
          taki urok ulic, a blondynki nie mają specjalnych względów.
          jeśli nie chcesz, nie reaguj, a poza zaczepkami słownymi nie powinno być niczego
          innego. nie zjedzą Cię :-)
          • malgonia1985 Re: Blondynka w Egipcie 02.08.10, 07:45
            ja jestem najprawdziwszą brunetką i myślałam że mnie to nikt tam
            nawet nie zauważy a zaczepiali mnie na kazdym kroku... po dwóch
            dniach przywykłam do tego i zaczełam korzystać.. wiesz jak się
            neizle targuje z gosciem ktory chce iść z Tobą na randkę... tylko
            nie przesadzaj bo później jak ja bedziesz siedziała całe wieczory w
            hotelu żeby swoich sprzedawców nie spotkać ;P
    • una_1 Re: Blondynka w Egipcie 02.08.10, 12:28
      Cześć ja byłam w czerwcu na takim rejsie z koleżanką blondynką.
      Jeśli planujecie wypady na miasto to radze dobrać sobie jeszcze
      kogoś do tej paczki najlepiej z facetem, nie wychodźcie same to nie
      jest Europa.
      Jak tylko wychodzisz ze strefy turystycznej to nie ma spokoju, tam
      kobieta sama na ulicy, czy dwie kobiety bez faceta nie mają racji
      bytu.
      A jak chcesz mieć trochę spokoju, no prawie, to zakrywaj włosy,
      ramiona i kolana, w przeciwnym razie zaliczysz wiele szczypnięć,
      klepnięć i chamskich obmacanek
    • una_1 Re: Blondynka w Egipcie 02.08.10, 12:33
      A i jeszcze jedno, jak usłyszysz na statku teksty o byciu twoim
      przyjacielem, dla nich to znaczy TYLKO seks, nie ma u nich czegoś
      takiego jak przyjaźń między obcą kobieta i obcym mężczyzną.
      Oczywiście załoga jest bardzo miła ale propozycje też daje
      niedwuznaczne, jeśli się nie dasz dotykać, będą Cie szanowali.
    • una_1 Re: Blondynka w Egipcie 02.08.10, 13:07
      I jeszcze jedno, pełny uśmiech, ale z dystansem, i dokładnie
      sprawdzaj co podpisujesz, chodzi mi o rachunki, i pamiętaj dla
      załogi statku to masz 3 braci i narzeczonego, tylko Ty wiesz że
      jesteś singlem, ja wiem że nie ładnie kłamać ale pamiętaj na wojnie
      i miłości wszelkie chwyty sa dozwolone, a oni nie mają skrupułów w
      okłamywaniu turystów.
      • kkk Re: Blondynka w Egipcie 04.08.10, 10:31
        Ni zauwazyłam naprawde by blondynki były bardziej oblegane :D a
        byłam w grupie kilku osób gdzi e były dwi eblondynki. Dl anich
        dziewczyna to dziewczyna, zawsze bedą zaczepiać ;)
        Teksty rzucane po polsku: fajna laska, zajeb... laska, fajne cycki,
        masz cudowne oczy, masz piękny usmich itd itd... to norma! :D
        Fakt, że byłyśmy z facetami troche ich studził. NIGDY nie
        oojachałabym jako singielka.
        • pawelmartyna Re: Blondynka w Egipcie 04.08.10, 12:32
          > Fakt, że byłyśmy z facetami troche ich studził.

          No wlasnie a jak to wyglada w momecie gdy po miescie przechadza sie para ktora idzie za reke itp. Jak wtedy wyglada sytuacja dalej sa zaczepki typu fajna laska? potrafia perfidnie przed chlopakiem zaczepiac jeszcze dziewczyne? Czy moze tez zalezy od tego jak facet jest porzadnie zbudowany wysoki ponad 100kg wagi czy nawet i to ich nie hamuje? bo generalnie ciezko jest mi opanowac nerwy jak ktos zaczepia przy mnie moja kobiete wiec podpowiedzcie cos w temacie.
          • sebcioo Re: Blondynka w Egipcie 04.08.10, 12:40
            pawelmartyna napisał:

            > bo generalnie ciezko jest mi opanowac nerwy jak ktos zaczepia przy > mnie
            moja kobiete wiec podpowiedzcie cos w temacie.
            Chcesz wiec masz - jak nie mozesz sie opanowac (opanowac nerwow) to sie lecz
            (albo siedz w domu).
            • kkk Re: Blondynka w Egipcie 04.08.10, 13:26
              sebciooo- racja ;)
              hahahha
              • malgonia1985 Re: Blondynka w Egipcie 04.08.10, 14:12
                och a ja bylam zupelnie sama lazilam po zakamarkach hurghady i wrecz
                powiem ze tam czulam się wlasnie duzo lepiej bo nikt mnie nie
                zaczepial i nik za mna nie krzyczal.. raczej sie dziwnie patrzyli
                skad ja sie tam wytrzasnelam...
                jest tylko jedna zasada jak nei chcesz to nikt cie na sile nigdzie
                nie zaciagnie a to ze sobie pogadaja.. coż taki urok tego miejsca
            • pawelmartyna Re: Blondynka w Egipcie 04.08.10, 16:10
              > Chcesz wiec masz - jak nie mozesz sie opanowac (opanowac nerwow) to sie lecz
              > (albo siedz w domu)
              Sebcioo jestes beznadziejny. Nie ma to jak dowalic krotka riposta na forum.. tylk oze ja pytalem powaznie i tu nie chodzi o jakas chorobliwa zazdrosc czy zwykle zaczepki.. czytajac poprzednie posty o jakis macankach itp to w momencie gdy sobie to wyobrazilem w sytuacji gdy ide z kobieta to to nie jest zdrowe.. ty jakbys sie zachowal gdyby podszedl ktos do twojej kobiety i zlapal ja za tylek? wiec podtrzymuje pytanie i czekam na jak najbardziej normlaniejsza odpowiedz a nie kontra cieta riposta-ot ale fajny jestes..
              • sebcioo Re: Blondynka w Egipcie 04.08.10, 16:30
                Jak ja bym sie zachowal w takiej sytuacji? Dal bym w pysk.
                Ile razy cos takiego wydarzylo sie mi w Egipcie (tzn lapanie za tylek)? Ani razu.
                Dlaczego? Bo nikt tam tak nie robi. Egipcjanie, wbrew pozorom, sa kulturalniejsi
                niz rodacy.
                Dyskusja o tym i takze twoje pytanie - durnota na maxa.
                • pawelmartyna Re: Blondynka w Egipcie 04.08.10, 19:18
                  > Jak ja bym sie zachowal w takiej sytuacji? Dal bym w pysk.
                  > Ile razy cos takiego wydarzylo sie mi w Egipcie (tzn lapanie za
                  tylek)? Ani raz
                  > u.
                  > Dlaczego? Bo nikt tam tak nie robi. Egipcjanie, wbrew pozorom, sa
                  kulturalniejs
                  > i
                  > niz rodacy.
                  > Dyskusja o tym i takze twoje pytanie - durnota na maxa.

                  No widzisz dzieki za konkretna wypowiedz. Poprostu bylem ciekawy czy
                  idac na spacerze z dziewczyna po miescie beda na tyle bzczelni zeby
                  przy chlopaku cos do niej krzyczec i zaczepiac. Moze i po powrocie
                  rowniez stwierdze ze tresc pytania to durnota, ale jade pierwszy raz
                  wiec dlatego uznalem ze sie zpytam by byc przygotowany. Dzieki
                  sebcioo z odpowiedz i na przyszlosc badz bardziej wyrozumialy twoje
                  doswiadczenia ktore sa dla ciebie oczywiste dla drugiej osoby nie
                  musza byc rowniez dokonca. Pozdrawiam.
                • annmagmar Re: Blondynka w Egipcie 04.08.10, 20:08
                  sebcioo napisał:

                  > Bo nikt tam tak nie robi. Egipcjanie, wbrew pozorom, sa kulturalniejs
                  > i
                  > niz rodacy.
                  >
                  i tu się zgadzam. pan, który sobie pozwolił mnie niespodziewanie dotknąć to pan
                  emeryt z Polski. i to on oberwał :-). Egipcjanie, oprócz komentarzy nie byli na
                  tyle bezczelni, co polski podstarzały pan turysta biegający na plaży i
                  zaczepiający wszystkie kobiety na oczach żony.
              • irhana Re: Blondynka w Egipcie 04.08.10, 17:18
                Mnie tam nikt za tyłek nie łapie i nie robi jakiś tam "macanek", ale
                może to dlatego, że ja po mieście chodzę ubrana a nie rozebrana ;)
                Więc wydaje mi się, że większość tych "łapanych" za tyłki poprostu
                tego chce - jak tak czasem się przygladam naszym turystkom w Egipcie
                to nachodzi mnie taka refleksja, że panie, które czekają na polskich
                drogach na "okazję" czasem są bardziej "ubrane" niż niektóre
                turystki ;) a potem jest ojej bo mnie te "brudasy" zaczepiają ;)
                • una_1 Re: Blondynka w Egipcie 05.08.10, 12:23
                  Co innego chodzić po mieście a co innego na bazarze w tłumie jedna
                  pani opowiadała że nawet obecność męża nie uchroniła jej przed
                  podszczypywaniami.
                  I nie piszcie mi tu farmazonów jacy to z Egipcjan dżentelmeni,
                  widziałam na własne oczy niektóre przykłady.
                  • irhana Re: Blondynka w Egipcie 05.08.10, 12:41
                    Ja też byłam ,też widziałam, też nie tylko w mieście ale i na wielu
                    bazarach (bo uwielbiam się po nich plątać) i też wiele widziałam na
                    własne oczy więc wiem co pisze i nie są to farmazony tylko moje
                    prywatne obserwacje i doświadczenia ;) Nigdzie nie napisałam, że
                    wszyscy sa dżentelmenami, ale jadąc do Egiptu albo trzeba
                    się "ubierać" albo liczyć z takimi zachowaniami- to nie Europa !!
                    • malgonia1985 Re: Blondynka w Egipcie 05.08.10, 13:42
                      ja jakoś nigdy w golfach tam nie smigałam i jakos nikt mnie za tylek
                      nie łapał.. może to kwestia też tego na ile się ich prowokuje.. do
                      turystek w mini myslę że się przyzwyczaili a jesli ktoś ma ochote
                      przy 45 st śmigac w długich spodniach to jego sprawa ale niech nie
                      robi kobiety lekkich obyczajów z każdej która ma odsloniete ramiona
                      i nogi...
                      • irhana Re: Blondynka w Egipcie 05.08.10, 14:14
                        A czy ja gdzieś napisałam, że w golfie chodzę? ja jednak rozrózniam
                        kobiety w delikatnym mini i bluzeczce na ramiaczkach a kobiety z
                        tyłkiem i biustem na wierzchu a wiele takich tam jest ... i fakt
                        przyzwyczaili sie i do wygladu i do tego że można zaczepiać ...

                        A co do mnie to staram się mieć na mieście czy tym bardziej na
                        bazarze jednak coś dłuższego (za kolana) i ewentualnie bluzeczkę z
                        rękawkiem - czuję się wtedy bardziej komfortowo i swobodnie ...
                    • pc_maniac Re: Blondynka w Egipcie 05.08.10, 20:55
                      Irhana, w Egicpie w brew pozorom trafić można na bardzo wielu dżentelmenów.
                      Tyle, że nie w centrach turystycznych. Tam wręcz przeciwnie, większość to
                      biedacy, którzy z róznych wiosek przyjechali tam za chlebem i należą raczej do
                      tych bardziej obleśnych kmiotków. Ale im dalej od miejsc uczęszczanych przez
                      turystów, tym kultura zachowania diametralnie wzrasta. W Hurghadzie czy Sharmie
                      nie trafisz prawie nigdy na Egipcjanina po studiach (no chyba, że jako
                      wypoczywający turysta taki jak Ty).
                      Po prostu weź poprawkę, że wokół Ciebie kręcą się głównie prostaczki, które
                      przybyły tu zarobić na chleb imając się najpodlejszych prac. Zaś inteligencja
                      nie przesiaduje w Hurghadzie czy Tabie. Oni wolą plaże nad morzem śródziemnym.
                      • irhana Re: Blondynka w Egipcie 05.08.10, 22:35
                        Hmmmmm ale ja to wiem ... chyba troszkę źle mnie odczytałes, zdaję
                        sobie sprawę z tego co a raczej kogo można spotkać w kurortach
                        basenu morza czerwonego ... Czasem wypuszczam się gdzieś poza
                        turystyczne miejsca więc i spotykam innych ludzi, nawet mam kilku
                        sympatycznych i wykształconych znajomych w Egipcie, mieszkających
                        poza kurortami i będących dżentelmenami.
                        Więk mi akurat nie musisz tego tłumaczyć ale dziękuję mimo wszystko
                        i czekam na Twoją relację z wakacji :)
                • sharm78 Re: Blondynka w Egipcie 05.08.10, 20:50
                  jestem blondynką, lubię chodzić w mini i bluzkach na ramiączka ( nie wyobrażam
                  sobie inaczej chodzić ubraną w Egipcie przy takich upałach)i jakoś oprócz
                  zaczepek słownych nigdy, przenigdy żaden egipcjanin nie był nachalny i nie
                  wyciągał do mnie łap. Nie wiem czym to jest spowodowane, być może sposobem
                  bycia, jestem zawsze otwarta na ludzi a zaczepki słowne zawsze ripostuje i
                  sprowadzam ich na ziemię. Dobrym też sposobem jest powiedzenie, że ma się
                  ichśiejszego męża czy faceta-to naprawde działa !Wtedy jest sie jakby tą
                  zakazaną dla nich i można chodzić ubraną jak tylko się chce :-)
                  • xagona Re: Blondynka w Egipcie 06.08.10, 00:28
                    Niektórzy lubią wokół siebie mity tworzyć...i pielęgnują ten stereotyp o
                    blondynkach, tak jakby Egipcjanie to jakieś psychole były...Zaczepiają
                    wszystkich, kobiety, mężczyzn, dzieci...zagadują bo taką mają mentalność.
                    • malgonia1985 Re: Blondynka w Egipcie 06.08.10, 08:06
                      zgadzam się z Toba w 100%... zaczepiają ale nie wiem jak was ale
                      mnie zwykłe jak sie masz kochanie jakoś nie wyprowadza z
                      równowagi... taki urok tych miejsc...
                      z resztą ja chyba w ogóle na wakacjach staram się nie narzekac może
                      dlatego wszystko co dzieje się do okoła starm się rozpatrywac jako
                      pozytywne aspekty otaczającej mnei rzeczywistości...
                      a moze poprostu nie ejstem dość atrakcyjna żeby mnie za tylek
                      łapali ;)
    • beaho Re: Blondynka w Egipcie 08.08.10, 13:04
      Raczej do końca nie chodzi tylko o zachowanie Egipcjan. Z tego, co widziałam i
      doświadczyłam zachowują się, tak na ile im się pozwala.
      • brolka35 Re: Blondynka w Egipcie 08.08.10, 23:42
        dokładnie zachowują sie na tyle na ile im pozwolisz. I niezaleznie
        czy jesteś sama czy z facetem zaczepki są na poziomie dziennym -
        taki ich urok :)Oczywiście nasilenie odczułam biegając z drugą
        blondynką po Kairze na własną rękę - natomiast oni świetnie
        rozumieją słowo Stop jak równiez dokladnie wiedzą kiedy moga sobie
        pozwolić na więcej. Tak więc jak nie prowokujesz poza standartowymi
        tekstami nie masz się czego na zapas bać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka