johnnybeg00d 06.10.10, 12:50 www.newsweek.pl/kobieta/artykuly/kobieta_styl_zycia/hurgada-all-inclusive--czyli-polki-w-egipcie,65727,1 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gail7 Re: Artykuł z Newsweek'a 06.10.10, 21:05 Na przykład koleżanki z biura Andżeliki (przed trzydziestką, po rozwodzie), która ma już w Egipcie swojego habibi (kochanka). Ta Andżelika mówi, że on chce jak najszybciej wziąć z nią ślub, ponieważ kocha ją do szaleństwa. Juliana wie jednak, że to nieprawda. W Egipcie – powiada – nie ma mowy o seksie przed ślubem, co najwyżej słowny onanizm przez komórkę albo zaglądanie sobie w oczy w domu w obecności starszych. Wszystko zresztą i tak ustalają rodzice, bo ślub to przede wszystkim umowa pomiędzy rodzinami, a dopiero później związek dwojga ludzi. Obydwie płcie trzymane są od siebie z daleka, a kobiety – nawet w tak zeuropeizowanym miejscu jak Hurgada – tak szczelnie zasłonięte, że przyszły kochanek może co najwyżej wyobrażać sobie, co dostanie po ślubie. No i najważniejsze: w Egipcie liczy się tylko ślub muzułmanina z muzułmanką, tylko taki związek ma gwarancje prawne i zabezpiecza kobietę również na wypadek rozwodu. Wszystko inne to zwykłe oszustwo i barachło! Więc co ta Andżelika opowiada! Dała mu dupy i teraz chodzi mu tylko o jej pieniądze. Juliana milknie, bo już się zmęczyła udzielaniem porad, których i tak nikt nie weźmie poważnie, zanim nie sprawdzi na własnej skórze. I powraca do ponurej myśli, że gdyby zebrała pieniądze, zanim Rosjanie nakręcili koniunkturę w nieruchomościach, to nie musiałaby teraz wynajmować skromnego mieszkanka za 300 dol. miesięcznie. Następnego dnia po pracy opowie jeszcze o pewnej damie z Poznania, która przyjechała odpocząć po burzliwym rozwodzie i zakochała się w Egipcjaninie. Był to zwyczajny futaman (ręcznikowy), który wydaje ręczniki na plażę, młody, przystojny i chętny, Juliana uśmiecha się złośliwie. Oczywiście, chętny przede wszystkim jej pieniędzy. Najgorsze, że ona straciła dla niego głowę, do Polski zapraszała, karmiła i ubierała, w końcu sama przyjechała na stałe z trójką dzieci! Rozwodowych pieniędzy wystarczyło na zakup mieszkania i dostatnie życie na jakiś czas. Nic nie robiła, tylko kochała się, chodziła z ukochanym na plażę i do restauracji. Dzieciom też się podobało, wieczne wakacje, kilkaset kanałów telewizji satelitarnej. I jak to się skończyło? – dopytuję się, bo historia miłosna zawsze jest interesująca, szczególnie gdy zmierza do smutnego finału. – Jak się miało skończyć? – Juliana uśmiecha się, bo zna zakończenie. Rodzina byłego męża zabrała dzieci do kraju. Ona wróciła wkrótce potem, a on pojechał za nią. Nie mógł przecież wiecznie być ręcznikowym, tym bardziej że już wcześniej w Polsce wzięli ślub, a taki ślub to jest przecież paszport do Europy. Pomieszkał z nią trochę w Poznaniu, a potem wyjechał do Londynu i tam ożenił się naprawdę, według koranicznych zasad z prawdziwą muzułmanką. – Prowadzi jakiś bar, oni tam wszyscy prowadzą bary, i płodzi dzieci – kończy Juliana. Odpowiedz Link Zgłoś
nubian_queen Re: Artykuł z Newsweek'a 07.10.10, 03:44 Dobre :). To jest po prostu spotęgowana sprawa no i potem spotęgowana rozpacz, bo jest różnica płci ( facet pociupcia i leci szukać nowego ciupciania a kobieta chce, żeby jej zapewnił bezpieczeństwo- w każdej kulturze i w każdej różnie, ale instynkt ten sam - pierwotny- on chce zasiewać plemniki w jak najwięcej ilości panienek a ona chce, żeby był przy jej potomstwu, bo wtedy jest ta pierwotna szansa przetrwania (to taki uczuciowy wyrostek robaczkowy a nie miłość kurcze) Dwa: Różnica kultury i religii- inne mapy pojęciowe- Arab siedzi z żoną- muzułmanką i ją utrzymuje, bo tego uczyła go rodzina- znów rodzaj strachu z domieszką odpowiedzialności- a nie miłość. Trzy różnica zasobów materialnych- On naprawdę chemicznie może do tej Polki coś czuć- nawet dużo, mega pożądanie! Pachnie kasą i Europą. Czy Jay Z jest ładny? No kurwa sorry- nie jest, ale ma hajs i styl. Coolio też ładny nie jest- nawet nie ma hajsu, bo chałturzy w Polsce, ale...były takie co się mu poddały ;). A Notorious B.I.G.?No to był mega pasztet, ale swoje wy....ł no i miał ładną żonę (to jest ładniejszą od niego na pewno). Zatem gruba, nawet i łysa Polka spokojnie się habibiemu podoba i ptaszek staje i jest to pożądanie, które tyle kobiet z miłością myli!!! Boże! Te laski nie wiedzą co to miłość, bo nie miały ojców Spójrzcie ile chłopów albo pije albo pracuje po nie wiem ile godzin i z córkami nie gadają- no bo o czym?Przeciętny Polaczek by się cieszył, że świeże towarki w Egipcie i Tunezji i Maroko czekają a ty drinka postawisz, starego laptopa zawieziesz i masz bzykanko i czułe słówka. God! To też się wiąże z czymś. To się wiąże z tym, że kobiety wyemancypowały się no ile? Sto lat temu? I to tak naprawdę tylko niektóre (te wykształcone). A ile jest naprawdę wykształconych kobiet? I nie mówię tu o zawodzie zdobytym, ale o oczytaniu i rozumieniu świata. Ale my, kobiety w drodze ewolucji nie zdążyłyśmy stać się psychopatkami- mężczyźni i owszem, bo z wrażliwością to u nich na bakier trochę zawsze było- w końcu miał polować i dbać o swoje potomstwo - by przekazać geny, zabić gdy groziło coś jego dzieciom, a kobiety my po prostu chcemy jeszcze bliskości i uczucia, troski i odpowiedzialności i dlatego nie umiemy lub nie wierzymy, że habibi nas chce użyć do tego co mu tak naprawdę narzuca siła wyższa czyli rodzina- a że to narody biedne i niewykształcone to nie wiedzą co niesie współczesna nauka- nikt tam przecież Sartre'a nie czytał, czy innych egzystencjalistów że wolność to wybór, że ty wybierasz! Że możesz żyć jak chcesz!!! Podążać za własną legendą, spełniać się- a jak? No jeden w rodzinie, drugi w podróżach, trzeci w nauczaniu innych - w każdym razie celowe działanie ku rozwojowi i dobrobytowi ludzi i wspólnot do których należymy. Wciąż jesteśmy pierwotnie zaprogramowani na przetrwanie- pan z panią by potomstwo itd. Ci bez głębszych uczuć mają łatwiej, bo maniipulują wszystkimi, i wszystko w końcu mają (dzieci u pierwszej żony- potem do coraz młodszej dupy- po seksik i eliksir młodości w postaci czułych słówek do Pana Prezesa np.Ochudzkiego Rysia, a pan Rysio wie, że żonka jest z nim dla kaski, bo wolałaby habibi a może już nawet ma), a my? Kobiety? My (abstrakcyjne "my" , bo ja bym habibi niewzięła, bo chcę mieć więź uczuciową z kimś z kim śpię a to można osiągnąć tylko z kimś z tego samego kręgu kulturowego) bierzemy habibi do Polski i karmimy, i podnosimy mu samoocenę i niech się realizuje, niech będzie szczęśliwy, bo my kurwa KOCHAMY!!! Nie manipulujemy!!! A oni ? Kraje Arabskie? Czy oni świadomie manipulują? Ci faceci? Nie, nieświadomie. To my to tak odbieramy jako kultura no co tu dużo mowić -na wyższym rozwoju cywilizacji. Tylko albo aż tyle nas różni. No , bo co daje muzułmanin ludziom biednym? Pieniądze, bo za to kupi sobie jeść. Dobre? No pewnie. Tam gdzie jest problem z żywnością to tak ale czy jest problem z jedzeniem w Egipcie? No niezbyt duży. Prorok Mahomet nie pomyślał, że żywność będzie tak banalnie łatwa do produkcji, że można będzie kupić hot doga za złotówkę! Bo kiedyś to trzeba było koło bydła chodzić i patrzeć czy nie zdycha z pragnienia. Mięso było od święta zjeść. A tu proszę, zachód po mrocznym średniowieczu zaczął doceniać jednostki i życie ludzkie - każde! I poszedł naprzód rozumiejąc, że każdy człowiek ma brzuch, który jak pełny to przychodzą do głowy inne pomysły na "zaspokajanie się" a najwyższą formą jest służba drugiemu człowiekowi- bycie potrzebnym! I to potrzeba poprowadziła ludzi zachodu do takiego rozpędu technicznego, że w Europie i pozostałych krajach rozwiniętych nie ma już ludzi głodnych- są natomiast otyli i nieszczęśliwi, bo równowaga nie została zachowana- ktoś za dużo dostał a za mało dał. A dawanie to potrzeba ludzka- nie wiem jak to wygląda pierwotnie, może oswajaliśmy w ten sposób wroga? Ktoś pierwszy musiał na to wpaść, że my dając zyskujemy więcej niż zabijając. Poobserwujcie małe dzieci- jak tworzą babkę z piasku a potem ją ofiarowują mamie czy tam tacie. Swojej wspólnocie. Wszystko proste na prostych przykładach. Ale świat wynalazł media, i co? I świat się skurczył. Każde "oświecone", wykształcone społeczeństwo, chce w rozwoju osiągać ten sam poziom "przyjemności" dla wszystkich- stąd wynalazek druku, potem "okna na świat" - czyli TV. Kiedyś podróżowali tylko bogaci lub wybitni. Potem TV nam to wszystko pokazała i ruszyliśmy i my - też najpierw ci zamożniejsi a teraz to każdy może sobie jechać- co najmniej do Egiptu. Tylko po co przeciętny Jaś czy Małgosia pojedzie do Egiptu? Żeby poznać coś nowego? Żeby zgłębić jakąś nową rzecz? Nie, bo nie ma co zgłębiać, bo wszystko za nas zrobili ci wybitni, którzy parli naprzód jakąś dobrą siłą, że tam można coś poznać, może coś co będzie warto wykorzystać by coś przerobić w swoim sposobie myślenia coś w- imprinting-ować, ale komu się to zdarza? Imprinting po procesie wychowania? Ludziom myślącym, których nie wychowano w kulturze pierwotnej tzn. kiedy uczono się od starszyzny- raz określonych i niekwestionowanych zasad - to można tego nie. Trzeba mieć dzieci i kochać swojego męża ( zwrócić wypada uwagę, że kochać oznacza różne rzeczy dla każdego - w krajach demokratycznych, wolnych, to może oznaczać wszystko! Bo tyle potrzeb ile ludzi- każdy dorastał w innej rodzinie do innej szkoły chodził, inne rzeczy widział ). Jednemu wystarczy dobry seks oralny drugiemu nie. Mi nie. Choć super jest czerpać przyjemność z ciała płynącą drugiej osoby, ale mi mój dom dał więcej- mi dał pożywkę w postaci wiedzy a właściwie czasu wolnego i środków by tą wiedzę rozwijać, pogłębiać, pytać i myśleć kurwa po prostu. zatem my - Europa mamy czas, bo nam już upolowali jedzenie, nauczyli czytać i pisać , wyposażyli w środki,na "zabijanie czasu". Odpowiedz Link Zgłoś
nubian_queen Re: Artykuł z Newsweek'a , 07.10.10, 09:00 Oczywiście to trwało - wieki całe aż osiągnęliśmy nasz raj na ziemi- wczasy w Egipcie dla każdego ;). Z breją all inclusive- co jest odgrzewanym przeglądem tygodnia a w alkoholach to nie da wytrzymać się od smrodu, bo to jest ichni bimber po prostu w butelce po czymś lepszym. Jak wy laski żyjecie? Powiem Wam jak żyjecie, bo też tak żyłam. Tylko nie za swoje a za mojej mamy kaskę, bo mamusia chciała, żeby dziecko świat zobaczyło , bo z biednej rodziny wielodzietnej pochodziła, tatuś jej przegrany człowiek z kompleksami to kozaczył, żeby sobie samoocenę podnieść - jakież to typowe i jak się do tej pory nie zmieniło i nie zmieni dopóki nam się w głowach nie ustawi, że coś z czegoś wynika. Swoją drogą to cholernie ciekawe dokąd nas to wszystko prowadzi, ale myślę, że summa summarum - ku lepszemu, bo czemu Islam ma takie proste wyznaczniki wiary? Dać na biednych (danie nie rozwiąże problemu biedy), utrzymać żony i modlić się pięć razy dziennie. Islam jest religią ludzi prostych- kieruje się wyznacznikami zrozumiałymi dla człowieka- biednego. A kto jest teraz biedny? ktoś kto nie ma co na siebie włożyć, czy nie ma co jeść? Nie, bo pomyje na stołówkach all inclusive są dostępne cała dobę - a kury hodują sami i są przepyszne, bo ekologiczne- co najmniej te na wycieczkach w małych mieścinach, bo w hotelach to już na pewno nie. Masówka i to pewnie z Europy. Co najgorzej to pewnie z Anglii, bo Anglicy w sumie to język odpuszczą, ziemie odpuszczą , no ale kaski odpływu nie za bardzo i swoją droga to ciekawe jak Unia reguluje tego typu sprawy? Może któryś z panów wie? Do Egiptu, przepraszam, ale jeździ parę typów ludzi. Ci którzy ciężko pracują- średnio wiedzą ,po co ,no ale ...cóż zrobić mamy takie schizy z pokolenia na pokolenie przekazane to pracujemy a jak! Polak potrafi i co ciekawsze nie gorsza jest Polka od Polaka- potrafimy szczególnie jak jest źle no a że w Naszym kraju jest zawsze źle to ...zasuwamy! Pięknie wchodzimy w systemy , bo tak jakoś nami się pomiatało, ze wytworzyliśmy doskonale zdolności przystosowawcze. I czy to w Anglii czy to w Bułgarii czy nawet w Afryce!!! Czujemy się jak u siebie. No ale pracujemy ciężko, bo to nam mówili rodzice. Wyższe wykształcenie musisz mieć córeńko, bo ....? No bo wtedy dostaniesz łatwiej pracę. Musisz być samodzielna, bo nie wiadomo czy kogoś wartościowego znajdziesz.... , bo wiesz jacy są współcześni mężczyźni ( jakby poprzedni byli inni- mężczyzna w Europie zmienia się tylko ten, który dojrzał mentalnie do dialogu z kobietą )współczesną, ten który pogodził się z tym', że "władza" przechodzi w ręce kobiet, a czemu władza piszę w cudzysłowie? - Bo pierwiastek żeński zakłada że nie ma czegoś takiego jak władza dla władzy, czyli prestiżu czyli innymi słowy gówno w papierku, czyli co? To czym nas karmił świat od początku budowany na polityce walki męskiej i mężczyzn o to by być najbardziej atrakcyjnym dla jak największej ilości partnerek. Bo wtedy, nooo wiadomo, że geny płyną w świat! I taki od zawsze chcemy to coś ulepszać, doskonalić , bo mamy energię przecież ogromne pokłady energii, mamy odziedziczone po przodkach najlepszych, bo przetrwali i głody i powstania i co najdziwniejsze dwie wojny światowe, i kobiety te polskie po tych zawieruchach wojennych zostawały często wdowami lub...czekały na męża czy innego narzeczonego, i co ? No po pierwsze nauczyły się sobie bez chłopa w domu radzić- jako pierwsze w Europie!!! Tak moje panie, pan Polak ma przesrane w czasie pokoju, bo okropnie się nudzi, ooo , no cóż same wiecie- jak to w waszych domach jest.... Jedziesz z nim na wakacje a on playboya sobie kupuje i panienki ogląda , bo tobą się średnio interesuje, bo nie gotujesz dziś ty tylko grochóweczkę podadzą Ci pod nos. Słuchajcie! Ja sama tak myślałam, że to straszne jest tak być z takim co pierdzi głośno i śmierdząco no ,bo kto to tak naprawdę jest? Nasz dziadek i pradziadek- jak ktoś pamięta,właśnie, pamiętam swoje dwie prababcie a niestety nie pamiętam ani jednego pradziadka - wy pewnie też, bo zginął gdzieś na wojnie albo się na śmierć zapił, bo przeżył wojnę, ale jak tu nie pić , kiedy wróg z którym się walczyło był moim wrogiem, bo....mnie tak wyszkolono, że jest i tyle !!! Przeciętny człowiek nie ma pojęcia po co idzie do Armii - idzie, bo dobrze płacą, bo taka jest tradycja, a potem jak wrócisz to ci się dobrze w życiu ułoży , znajdziesz dziewczynę i super będzie, będziemy mieć wnuki, no tak....fajnie z tymże ON wraca po tym Afganistanie, np. czy Iraku- no właśnie jedyny żołnierz jakiego zapamiętałam, to taki , który mówił z refleksją o tym, że Irak to nie jest dobry pomysł, że to jest ich sposób na życie ich wiara i nic nam do tego. Tak , to był ktoś , kto zadał pytanie a nie bezrefleksyjnie wierzył w to co mu trąbią w ucho media , że to dobrze, że się ich wzięło za pysk , bo my wiemy jaki powinien być świat. A nie wiemy, nikt nie wie jak powinien, ale wiemy jak wygląda . Jest tyle światów i tyle wartości tyle braków przez to w nas powstało, kiedyś nie było wyborów zbyt wielkich co do niczego. Nasi rodzice radzili sobie w świecie bez tylu rzeczy, które my dziś mamy na wyciągnięcie ręki. My za to mamy martwe dusze... Tyle rzeczy by wybrać, ale co wybrać? Którego wybrać? I jak to? Na całe życie? Jesteśmy w ciąży, ale lecimy do pracy, bo przecież pokutuje ten cholerny kult pieniądza, który tak pięknie się wdrożył w arabski świat, oni przecież chyba byli kiedyś potęgą , ale chyba przede wszystkim w oparciu o pieniądz, bo kulturowo żadnego Konfucjusza na świat nie wydali, a może ? Czy jest tu ktoś kto zna historię literatury, czy kultury generalnie krajów arabskich ? No właśnie- to co znamy wszyscy to bajki z 1001 nocy. Powstałe jak zwykle jakieś tam dzieło w oparciu o zwykłą ludzką tęsknotę za uczuciem, uczuciami, za chwilami w których chcemy pobyć sami , żeby marzyć, no tak, z tymże to dobre dla dzieci ...marzyć a dorosły , wciąż musi nadrabiać to co zgubił rodzic...po drodze, bo tak mało nam czasu dają na refleksję , bo masz robić to co oni chcą a jest nas w rodzinach coraz mniej , bo taki jedynaczek to będzie miał życie jak w Madrycie i mam i ma i siedzę sama w nocy piszę , gdzie.? Do internetu, bo tak najłatwiej, a może ktoś przeczyta chociaż napisze jedno słowo , że ma podobnie....czasem, wiecie co? Wiecie dlaczego pijemy te tanie bełty,no bo taki alkohol serwuje Wasze all inclusive. Bo zapijacie strach przed samotnością , bo nasi rodzice mówili -nie śpiesz się , ucz się i ucz a będziesz mieć wszystko- i mamy wszystko -lecz nie, codziennie media nam trąbią, że mamy mieć jeszcze więcej- mamy kupić to czy tamto - super środek do WCetu, najnowszy, najlepszy tak, media współczesne wyrządziły najwięcej szkody nam wszystkim a najbardziej tym "innym" tzn. tym , którzy nie wygrali losu na loterii zwanej życiem i musimy pić berbeluchę, bo naszej mamie marzył się szampan na plaży a nie pierdzący stary dziad, który jest uosobieniem wszelkiej depresji, skumulowanej zapewne w każdej nacji , ale to w Nas ta pieprzona tęsknota za swoim życiem a ciągłe życie dla kogoś, bądź czegoś innego. To samo czeka habisiów, z tymże u nich to będzie trudniejsze- wiadomo, najsprytniejszy, najinteligentniejszy przetrwa, odpadną najsłabsi, z tymże w czym tkwi teraz moc człowieka? No w tym, że wzorem do naśladowania wciąż są ludzie typu- działaj jak maszyna, ale jak się popsujesz to napraw się sam, najlepiej na krótkim urlopie- w Krainie Habisiów, w której obiecują Ci niezapomniane przeżycia i wrażenia- tandetny film klasy CH , a może i G a życie ucieka, z każda minutką , wczoraj miałaś lat 30 ,teraz sto, faceci dalej na wojnie -albo przed kompem grają albo w pracy rozgrywają kolejną batalię a my co??????? <Tyle dróg budują a nie ma dokąd pójść.> Odpowiedz Link Zgłoś
layzat madrosci seksturystki:-) 07.10.10, 15:59 Stracilas 2 godziny zycia, zeby napisac na forum te bzdury, ktorych normalny czlowiek nie jest w stanie przeczytac:-) Odpowiedz Link Zgłoś
nubian_queen Re: madrosci seksturystki:-) 07.10.10, 23:03 Nie straciłam tych dwóch godzin, bo pisząc to- sama to starałam się ogarnąć- całym swoim rozumem. Ja po prostu umiem rozważyć coś poza swoim libido- które akceptuję, ale mam też coś poza waginą... I dlatego wolę rozważyć - jak i dlaczego i dokąd zmierza Wasza relacja. Nie jest sztuką skrytykować kogoś dla samej krytyki, ale podjąć dialog by znaleźć porozumienie. Krytykując po prostu próbujesz nabrać pewności siebie, której Ci brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś