Dodaj do ulubionych

Ramadan - pomoże???

24.01.11, 17:25
W sierpniu wybieram się z dziećmi do Taby, która ma szczególnie niebezpieczne położenie. Jak czytam, że coraz więcej ludzi przestrzega przed wyjazdem do Egiptu, to zaczynam się bać. Ale tak się pocieszam, że cały sierpień jest ramadan. Czy to może powstrzymać od ew. rozruchów??? Dobrze myślę, ma to znaczenia???
Obserwuj wątek
    • 78dario Re: Ramadan - pomoże??? 27.01.11, 16:15

      W sierpniu jest w Tabie ciepławo. Ja jakoś przetrwałem, ale grzało równo.

      W Ramadanie przynajmniej teoretycznie muzułmanie nie jedzą i nie piją przez cały dzień. Pod koniec dnia są już mocno nakręceni. Potrafią skopać autokar i inne takie.

      Osobiście sądzę, że turyści w kurortach nie odczują zbyt mocno ewentualnych rozruchów. Tylko, jakie biuro tam kogoś wyśle jak zrobi się cieplej.

      Wracając do pytania - tak Ramadan wpływa na Egipcjan - są bardziej nakręceni.

      A teraz najważniejsze.

      TABA to koniec świata, dziura nad dziurami, do której nawet największe zadymy nie dotrą, bo poza hotelami, nic tam nie ma. W tych hotelach pracują mający dużo do stracenia Egipcjanie -nie będzie komu dymić.

      No i jeszcze w ostateczności można dac nogę do Ejlatu - nawet na piechotę.

      Dario.
      • liliansob Re: Ramadan - pomoże??? 28.01.11, 08:40
        Dzięki Dario. Pocieszyłeś mnie trochę. Uświadomiłeś mi, że to zadupie i może być spokój, ale zobaczymy co dziś się wydarzy. Pozdrawiam
        • doral2 Re: Ramadan - pomoże??? 28.01.11, 12:06
          w czasie ramadanu egipcjanie nie są nakręceni, tylko zmęczeni, głodni i źli. w szczególności kiedy sami jeść, pić, palić i uprawiać seksu nie mogą, a muszą patrzeć przez cały czas na obżerających się turystów, nierozumiejących ich kultury i tradycji, turystki które pomimo próśb i zakazów wylegują się toples na plażach.
          spróbuj sam/a nie jeść i nie pić od wschodu do zachodu słońca przez miesiąc, a zrozumiesz jak oni się czują.

          ale jadąc na wczasy nie odczujesz w ogóle ramadanu. poza chwilą zachodu słońca, kiedy egipcjanie porzucaja każde swoje zajęcie, by w końcu zjeść i się napić. więc musisz chwilę cierpliwie poczekać aż skończą, o ile masz do nich jakiś interes.
          • 78dario Re: Ramadan - pomoże??? 28.01.11, 13:11
            "w czasie ramadanu egipcjanie nie są nakręceni, tylko zmęczeni, głodni i źli".

            Jak zwał tak zwał. Efekt ten sam.

            > spróbuj sam/a nie jeść i nie pić od wschodu do zachodu słońca przez miesiąc, a
            > zrozumiesz jak oni się czują.

            Nie muszę tego próbować, bo nie czuję takiej religijnej potrzeby. Ale z ciekawości owszem. Nic nie jadłem przez cały dzień (tyle było zwiedzanie, że nawet nie było czasu). Co do wody to oni się tego uczą od małego, ja bym w tym upale nie dał rady. Oczywiście wodę piłem tylko jak innych nie było w pobliżu. No chyba, że w otoczeniu muzułmanów zamkniętych w jakiejś nieczynnej kawiarence (oficjalnie oczywiście).

            > ale jadąc na wczasy nie odczujesz w ogóle ramadanu. poza chwilą zachodu słońca,
            > kiedy egipcjanie porzucaja każde swoje zajęcie, by w końcu zjeść i się napić.
            > więc musisz chwilę cierpliwie poczekać aż skończą, o ile masz do nich jakiś int
            > eres.

            Na typowych wczasach to racja. Ale na objeździe, to się jednak odbija. Wszystko jest wcześniej zamykane (godzinka do trzech), zamknięte knajpki w dzień w nieturystycznych dzielnicach, itd. Wieczorem natomiast często byłem zapraszany do wspólnych kolacji z Egipcjanami, zupełnie bezinteresownie.

            Jednak w hotelu z 2 basenami tego nie doświadczysz.

            Dario.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka