Gość: mm
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.03.11, 11:48
Mnie najbardziej drażnią przyjezdni z małych miast i wsi, a na drogach między miastami tzw. ruch lokalny. Dawniej to były stare maluchy, w których gdy kierowca włączał kierunkowskaz, gasły wszystkie inne światła, ale można było się domyślić, że skręci w prawo, bo tuż przed skrętem odbijał w lewo, jako że całe życie jeździł z dyszlem i brał zamach. Dzisiaj to są kilkunastoletnie samochody, najczęściej niemieckie.