Dodaj do ulubionych

Pożegnanie

27.08.04, 16:20
Chciałam w tym ostatnim poście podziękować serdecznie wszystkim tym, z
którymi w ciągu ostatnich 14 miesięcy zdążyłam się zaprzyjaźnić, których
poznałam, spotkałam osobiście lub wirtualnie.

Kiedy po powrocie z pierwszej wizyty w Egipcie odnalazłam to forum, było ono
miejscem spotkań pradziwych pasjonatów Kraju Faraonów. Zafascynowało mnie do
tego stopnia, że szybko uzależniłam się od niego, a przygotowując się do
drugiej wyprawy zmieniło się w prawdziwą skarbnicę wiedzy bardzo praktycznej
z resztą. Dzięki forum uwierzyłam, że po Egipcie można bez obaw podróżować
samemu i zrealizowałam jedno z największych marzeń w maju tego roku. Na forum
znalazłam ludzi, którym, tak samo jak mnie, Egipt śni się po nocach a w dzień
rozkojarza i nie pozwala pracować. To właśnie między innymi dla nich
napisałam moje "egipskie epopeje" i zamieściłam zdjęcia. W ciągu kilku
miesięcy dostałam dziesiątki listów z miłymi słowami, tym bardziej
zaskakujące, że od zupełnie obcych osób. Po każdym takim mailu utwierdzałam
się w przekonaniu, że to, co robię ma sens, i że jest połączeniem tego, co
kocham najbardziej - podróżowania, fotografowania i pisania.

Kiedy weszłam na forum dziś rano, zrozumiałam, że to już zupełnie inne
miejsce. Aktualnie nie służy już do opowieści o wyjazdach, relacjom, wymianie
zdań, cennych doświadczeń i rad. Stało się miejscem notorycznego obrażania i
wyzywania forumowiczów, wylewania żalów za zepsuty urlop (co jeszcze
zrozumiałe), personalnych ataków, nieustannej krytyki biur podróży, standardu
hoteli i reydentów. Czytając niektóre wypowiedzi, ich ton, formę, wymowę,
kulturę słowa włos się na głowie jeży. Konkretne przykłady chyba nie
potrzebne, wystarczy przejrzeć najnowsze 2 strony i same tytuły wątków, o
zawartości innych nie wspominając.

W ciągu ostatnich miesięcy z wielkim smutkiem czytałam dosłowne wylewanie
pomyi na rezydentów pracujących w Egipcie. Zgadza się, nie każdy rezydent
jest modelowym przykładem odpowiadającym każdemu indywidualnemu turyście.
Jeszcze się nigdy takie nie urodził, żeby każdemu dogodził. Ale do czego
zmierzają ludzie, którzy ich atakują tak agresywnie ?

Moim najwiekszym marzeniem, które kilka lat temu spełniłam tylko formalnie,
było zostanie pilotem/rezydentem. Skończyłam w tym kierunku studia z
wyróżnieniem, bez problemu zdałam egzamin u wojewody, wiele moich
predyspozycji przemawia za tym, że powinnam to robić, bo to jest coś co
kocham, co nie przestanie mnie fascynować. Wielu moich znajomych rezydentów
próbowało sprowadzić mnie trochę na ziemię ukazująć prawdziwą stronę medalu
pracy w tym zawodzie. Nie udało się im mnie zniechęcić.

Udało się to natomiast niektórym forumowiczom, czy też raczej gościom
wpadającym okazyjnie na forum. Po przeczytaniu kilkudziesięciu jeśli nie
więcej wypowiedzi atakujących po nazwiskach (jednak w sposób anonimowy)
rezydentów róznych biur, naszło mnie wiele, wiele wątpliwości . Polski
turysta zawsze będzie niezadowolony, bez względu na to, czy się będzie
podawać mu kawior na złotym talerzu (uogólniam oczywiście, ale celowo) i
zawsze prędzej czy później ktoś, bez względu na to, jak się starał, zostanie
zmieszany, najlepiej publicznie, z błotem. Szacunek i kultura działa w dwie
strony, o tym często zapominamy...

Chciałam dzis pomóc w rozwiązaniu zagadki tajemniczych 3 dolarów na
przykładzie biura Kopernik. Zostałam posądzona o konspirację, współpracę,
trzymanie ze złodziejami. Nie pierwszy już raz z resztą, wcześniej zostałam
zaszufladkowana jako mafia Alfa Star. Wydawało mi się, że skoro nikt nie
pofatygował się wykonać jeden telefon do biura, skoro oni sami nie uważają za
stosowne wypowiedzieć się, to sama ustalę, jak jest naprawdę, choć osobiście
problem wizy nigdy mnie nie dotyczył. Dwukrotnie płaciłam 15 USD. Uzyskałam
informację, zamieściłam na forum i natychmiast zostałam zaatakowana - i tak
mimo wszystko, w porównaniu z innym wątkiem, dość łagodnie.

Pewne przywieszki, które zostały mi przypisane są po prostu śmieszne. Nie mam
pojęcia, co kieruje ludźmi starającymi się na każdym kroku komuś dogryźć.
Szczególnie w przypadku, kiedy danej osoby się w ogóle nie zna. Nie wiem i
dochodzić nie będę, choć pozostaje wielki niesmak i przykre uczucie bez nazwy.
Ujawnia się specyfika internetu - każdy , zupełnie bezkarnie, może robić co
mu się żywnie podoba. Nikt go do sądu nie pośle, nikt nie pobije, nikt nie
spojrzy w oczy (choć w przypadku niekórych IP odnalezienie dokładnego adresu
i telefonu osoby jest dziecinnie proste). Być może nie wszyscy nauczyli się
jeszcze korzystać z internetu, być może nie każy wie, czym jest netykieta,
usenet, czy FAQ. Kilkakrotnie próbowałam przytoczyć na forum definicje tych
pojęć - naprawdę w dobrej wierze. Natychmiast posądzano mnie o przemądrzanie
się i bycie rzekomo właścicielką forum itp. Fakt, że napisałam wiele postów
w ciągu ponad roku jeszcze o niczym nie świadczy.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim tym, z którymi nawiązałam tak miłe znajomości.
Scorpio, Izie, Adamowi i Egipcjance za cudowne spotkanie w Sharm,
pc_maniakowi za zamieszczenie mojej relacji na egipt.republika.pl i godziny
przegadane o Egipcie na gg, Miriam_73 za przemiłe ploteczki przy mrożonej
kawce i drinkach (w nadziei na następne zaraz po jej powrocie za tydzień:) ,
Jackowi Dutkowskiemu z Rodzinką za pomoc w dostarczeniu przesyłki i badzo
miłe spotkanie w Banja Luce, Beduince i Gaji za całokształt, delfiny i
Karawanseraj, i wielu jeszcze innym, których przepraszam, że nie wymieniam z
nicka czy imienia, ale pamięć po wstawaniu od poniedziałku o 5:00 na
szkolenie juz zawodzi.
W kwestii zlotu forumowiczów, byłabym zobowiązana za informowanie mnie mailem
lub na gg. Postaram się też od czasu do czasu wpaść na czata, niestety nie
zawsze jest to możliwe... Spotkania nie mogę się doczekać, bo wiem, że zjawią
się na nim tylko prawdziwi pasjonaci.

No tak, znów się rozpisałam, ale sami wiecie, że krótko to ja pisać nie
potrafię... :)

Dziękuję Wam za ten rok, i do zobaczenia gdzieś w Egipcie.
Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: Voy BEZ SENSU. IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 16:32
      Corrina!

      nie bedze sie teraz wywodzil na dwie strony, bo i czas i miejsce nie jest ku
      temu odpowiednie, a zarazem rozmowa bardziej prywatna.

      Spotkamy sie 18.09 (Insha'Allah!) w Warszawie, to i wiecej czasu bedzie na
      dyskusje.

      A co do "znikania": ja tez znikałem, na pół roku prawie. Wróciłem i jest
      jeszcze gorzej, ale sie nie użalam. Wam tą władzę nad sytuacją, że potrafię
      odróżnić chamstwo od krytyki, przyznać się do błędu (jak ktoś ma ochotę proszę
      sobie poszukać) o ile takowy na forum "palnąłem" albo zignowrować post.
      A rozbawiony lub "podpuszczony" ironicznie/cynicznie skomentować czyjeś wywody.
      A dwa lata pobytu w Egipcie upoważniają mnie do zajmowania głosu w większości
      spraw. Dwa lata NIE tylko jako rezydent/pilot/przewodnik (cały czas ubolewam że
      nie za bardzo rozumie się różnicę pomiędzy tymi trzema pojęciami) ale także i w
      kilku innych rolach. Ale nie mam zamiaru wklejać tutaj swojego CV.

      Ale i tak najciekawci ludzi zjawiają się na czacie. I tak trzymać.

      Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: anmut Re: BEZ SENSU. IP: *.wlanet.wla.pl 28.08.04, 15:52
        masz na mysli impreze urodzinowa i koty? ;) to milo :P pozdr
    • szwarc4 [...] 27.08.04, 16:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nic_dodac_nic_ujac Re: Pożegnanie 27.08.04, 17:48
        żygać mi się chce jak idzę twojego nicka szworc4. bardzo żałuę, że to ty nie
        odchodzisz z tego forum błaźnie, tylko tak wartościowa osóbka jak corinka.
    • Gość: gilus19 Re: Pożegnanie IP: 195.136.247.* 27.08.04, 16:51
      ...hmm i dlatego najlatwiej i najlepiej (?) zabrac swoje zabawki i uciec z
      piaskownicy????!!!! a nie lepiej walczyc o swoje i wykladac swoje racje, nie
      lepiej ignorowac zaczepne posty, nie lepiej nie dac sie sprowokowac, nie lepiej
      nadal pomagac ludzia??? nie!!! najlepiej jest sie obrazic i uciec bo to nic nie
      kosztuje, nic nie boli, a wymowka zawsze sie znajdzie, tylko kto na tym
      skorzysta??? bo na pewno nie zagorzali milosnicy egiptu......

      ps.jezeli chce Pani w przyszlosci zostac rezydentka to takie dyskusje na forum,
      z nie rzadko uciazliwymi turystami, bylyby niezlym przetarciem i treningiem
      przed praca z "zywymi" ludzmi ;]

      pozdrawiam pawel
      • Gość: Chris Re: Pożegnanie IP: *.crowley.pl 27.08.04, 16:57
        > tylko kto na tym skorzysta??? bo na pewno nie zagorzali milosnicy egiptu..

        Od tego jest archiwum i google :)
    • Gość: Chris Re: Pożegnanie IP: *.crowley.pl 27.08.04, 16:58
      > Dziękuję Wam za ten rok, i do zobaczenia gdzieś w Egipcie.

      Pa pa i dziękujemy z wszystko

      Pozdrawiam
      Ja i mój kot :)
    • fasola25 bardzo zaluje ale i podziwiam 27.08.04, 16:59
      bo ja jakos nie moge sie "wyleczyc" z tego forum
      choc czasami szlag mnie trafia jak czytam niektore posty

      na szczescie juz za chwile konczy sie "wielki sezon urlopowy"
      i mam nadzieje wykrusza sie z forum przypadkowi narzekacze

      pozdrawiam cie serdecznie
      ola
    • aicha_fr Re: Pożegnanie 27.08.04, 17:15
      Cóż mogę powiedzieć, z żalem czytam ale chyba Cię rozumiem. Corrina, to forum
      bez Ciebie to jednak nie będzie już to...
      To my wszyscy, którzy cieszyliśmy oczy oglądając Twoje (a raczej Wasze, Chris
      nie zapominam o Tobie) zdjęcia, wzruszaliśmy się czytając opisy, korzystaliśmy
      z Twoim rad przez tak długi czas powinniśmy powiedzieć Ci jedno wielkie
      DZIĘKUJEMY.
      Jednak pojawia mi się taka mała iskierka nadziei, że może jednak kiedyś jeszcze
      tu wrócisz...
      Uprzedzam, napiszę na priv. Pozdrawiam z wdzięcznością i smutkiem
      Aicha
      • madzia112 Re: Pożegnanie 27.08.04, 17:32
        Nie zwracaj uwagi na ludzi, którzy znależli się na tym forum przez pomyłkę -
        poprostu ignoruj. Robisz dużo dobrego i pomagasz ludziom - to jest
        najważniejsze. Też mam cichą nadzieję, że od września trochę się tu uspokoi.
        Więcej w mailu, który wysłałam.
        Pzdr.
        Madzia
    • eryk2k1 Re: Pożegnanie 27.08.04, 18:01
      Witaj. Wlasnie z zapartym tchem przeczytalem Twoja opowiesc o wyprawie do
      Kairu. Ciesze sie ogromnie ze czytalem ja teraz 27-ego sierpnia a nie wczesniej
      bo pewnie bym nie mogl ciagle sie doczekac nastepnych odcinkow :). Gratulacje
      super opowiesci i wspanialego pomyslu (oraz odwagi) aby zwiedzic egipt na
      wlasna reke. Ja lece tam po raz pierwszy 18 wrzesnia z zorganizowana wycieczka
      7+7 i moze tez w tygodniu lezenia wymysle na wlasna reke. Chociaz sadze ze
      raczej moj drugi wyjazd do tego kraju zaplanuje inaczej (nie watpie nawet przez
      sekunde, ze bede chcial tam wrocic). Dziekuje za historie, nie moge znalezc
      jednak obiecanej opowiesc z 3 ostatnich dni Twojego pobytu? Jestem tutaj nowy
      Kasiu ale sadze ze troszeczke Cie ponioslo z tym pozegnaniem. UU mam nadzieje
      ze nie dostane bury :) dlatego usmiech sle z tym zdaniem :)))). Wyjasniam tez
      co mialem na mysli - taki jest wlasnie Internet - ilu ludzi tyle roznych
      pogladow na dany temat. Widzialem czesc Twoich dyskusji z innymi, widze ze nie
      potrzebnie z nimi polemizowalas a juz na pewno nie potrzebnie sie denerwowalas.
      Eh mysle ze to nie powod aby sie obrazac na wszystkich nawet tych "dobrych".
      Czytajac Twoja historie mysle sobie, chcialbym przebywac z takim pasjonatem w
      tym kraju moze kiedys sie tam spotkamy :) ? Pozdrawuan z szacunkiem.
      • pc_maniac Ja również stopuję 27.08.04, 18:14
        Cóż, jak zapewne zauważyłaś, również od kilku dni odpuściłem sobie jakiekolwiek
        pisanie na tym forum. Uważam, że kilka osóbb na tym forum sprowadziło to forum
        do kulturowego dna, szczególnie, że mogą to robić anonimowo.

        Tutaj ukłon do pewnego hamulca ukrywającego się pod nickiem "egipt-hotele" -ten
        nick buraku nie miał służyć obrzucaniu błotem innych lecz pomóc w budowie forum
        o hotelach. Jeśli uważasz, że fakt ukrywania sie pod takim nickiem uniemożliwia
        Twoje namierzenie to się głęboko mylisz.
        • Gość: cs Tez juz macie dosyc ... IP: *.k380.webspeed.dk 27.08.04, 23:30
          Takie jest zycie, kiedys czlowiek dojdzie do tej granicy i powie sobie - dosc.
          Ale mysle, ze jeszcze tu wrocimy, moze w przyszlym roku :)
      • Gość: miki Re: Pożegnanie IP: 195.136.247.* 27.08.04, 18:18
        Corrinka zostań! Krótko ale konkretnie : Bydło przez wakacje przetoczyło się
        przez Egipt oraz przez forum , i myślę , że niedługo się uspokoi do następnych
        wakacji... niestety...
        • radioaktywny Re: Pożegnanie 27.08.04, 18:31
          Droga Corrino :-)
          Wielokrotnie odchodzilem z tego forum - niemal codziennie, po przeczytaniu
          kolejnego niezbyt madrego watku. Jednak nastepnego dnia wracam, wlasnie dla
          takich osob jak Ty. Z rzadka sie odzywam - sa madrzejsi i bardziej doswiadczeni,
          ale to forum i Wy....jak niewidzialny sznureczek trzymacie mnie blisko Egiptu.
    • Gość: gosc Re: Pożegnanie IP: *.ssss.gouv.qc.ca 27.08.04, 18:27
      kaska nie wyglupiaj sie,ostatecznie kilka osob nie robi wiekszosci,zostan z nami
      • Gość: Nermeen Re: Pożegnanie IP: *.acn.waw.pl 27.08.04, 20:08
        Corrina, po tym, co przeczytałam w Twoich wspomnieniach i po liście linków egipskich (kapitalna robota!!) mówię tylko jedno - olej krzykaczy, zostań z przyjaciółmi !!
        • magdal999 Re: Pożegnanie 27.08.04, 20:23
          Podpisuje sie pod... Dzieki takim osobom jak Ty (o czym juz kiedys wspomnialam)
          dowiedzialam sie wielu cennych i niebanalnych informacji na temat Egiptu, za co
          teraz ponownie serdecznie dziekuje!!! Pozdr Magda
    • scorpio1956 Re: Pożegnanie 27.08.04, 21:53
      Kilka dni temu tez napisałem ,ze niektórych watków juz mam dosyć,przez co Forum
      mam ochote opuścić.Nie opuściłem,bo je czytam,ale nie mam zamiaru i ochoty w
      jakiejkolwiek temacie się juz wypowiadac. Nie chcę być zaatakowany np. tak jak
      Ty.Dlatego Ciebie rozumiem. Ciesze się że Ciebie i Krzysia poznałem ,że mamy ze
      soba kontakt,ze moglismy TAM w Egipcie duzo porozmawiać. I myślę,że jeszcze sie
      kiedys spotkamy(byc moze niedługo na zlocie).Żal mi tylko wielu porządnych
      ludzi którzy od tych którzy tam byli, mogli sie na Forum duzo dowiedzieć o
      Egipcie.Ja tez to forum opuszczam,przynajmniej na jakis czas ,aż wszystko (a
      taka mam nadzieje )wróci do normy.
    • milu13 Re: Pożegnanie 28.08.04, 00:52
      hej Corrinko nie zrobisz nam tego
    • miriam_73 Re: Pożegnanie 28.08.04, 20:40
      Ani mi sie waz!!!!
      • Gość: Hala Re: Pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 22:13
        droga Corrino czytałam Twoje wspomnienia z Egiptu z zapartym tchem i
        wspominałam swoje wakacje tam spędzone.Ludzie byli wredni złośliwi,zawistni i
        tacy zawsze się znajdą.Proszę się nimi nie przejmować a nam dalej pozwolić
        czytać swoje wspomnienia.Serecznie pozdrawim Hala
        • Gość: puma Re: Pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 13:33
          Corrina rzadko odpowiadam,czytam codziennie ,stosuje metodę wybiórczą nie
          czytam wszystkiego, juz sam tytuł często wiele mówi .Piszesz cudownie (moze
          zamiast niewdzięcznej pracy rezydenta powinnas zacząć pisać i bedzie następna
          Grochola,albo Rowling)zdjecia też super.Odpuść sobie to co niektórzy piszą i
          dalej rób swoje,wiesz czym bedzie to forum jak wszyscy którzy stanowią jego
          trzon odejdą,uzyje mocniejszych słów zaznaczam ze to moje zdanie(ta uwaga jest
          dla tych którzy zaraz mnie oplują)wielkim g....m.Przepraszam za mocniejsze
          wyrażenie.Beata.
          • Gość: Szkoda :( Re: Pożegnanie IP: *.crowley.pl 30.08.04, 12:17
            UP !!
    • Gość: WojtekG Re: Pożegnanie IP: 212.244.77.* 30.08.04, 15:29
      Będzie Cię baaardzo brakowało!
    • Gość: gosc Re: Pożegnanie IP: *.ssss.gouv.qc.ca 30.08.04, 18:13
      w sumie to opuszczasz nas twoich przyjaciol,bo tych klotliwych to w sumie nie
      obchodzi,tak ze wroc do nas
      • Gość: alex.ab Re: Pożegnanie IP: *.operon.com.pl / 213.17.198.* 31.08.04, 09:51
        Niekiedy tak się zdarza, że w związku ze splotem różnych okoliczności,
        najczęściej narastających przez dłuższy czas, następuje "wypalenie". Myślę, że
        właśnie to Ci się przytrafiło. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest
        czasowe odstawienie, oczyszczenie emocji. spojrzenie z dystansu. To wszystko
        wymaga czasu, odpowiednio długiego zależnie od osobowości i wagi sprawy. Po
        krótkim i tylko wirtualnym kontakcie, jaki miałyśmy w związku z płytką z muzyką
        arabską, zdążyłam się zorientować, że jesteś osobą otwartą i ciepłą.
        Wrażliwość, jaka towarzyszy Twoim opowieściom o Egipcie jest dla mnie
        potwierdzeniem tego obrazu. Konkludując - wrócisz tu albo w inne pokrewne
        miejsce wcześniej czy później, bo takie pasje u takich osób nie mijają z dnia
        na dzień. Pozdrawiam.
        • corrina_f1 Re: Pożegnanie 31.08.04, 10:10
          Kochani

          Pisząc post pożegnalny nie przypuszczałam w najśmielszych snach, że spotka się
          on z tak miłym odzewem. Poza 26 postami na forum dostałam jeszcze drugie tyle
          maili, które były dla mnie prawdziwym szokiem. W tym miejscu z góry chciałam
          przeprosić wszystkie osoby, które do mnie napisały i nie doczekały się
          odpowiedzi. Tu na forum chciałam im za to podziekować. W szczególności Aicha_fr
          i Madzi112. Z pewnością nie zasługuję nawet na 1/10 tych wszystkich ciepłych
          słów, jakie od Was dostałam.
          Pragnę jeszcze raz podkreślić, że nigdy nie uważałam się ani za góru, ani za
          wszechwiedzącą, ani tym bardziej za właścicielkę tego forum. Jestem taką samą
          ogromną pasjonatką podróży, i zakochaną w Egipcie, jak większość z Was, nic nas
          nie różni, zapewniam.
          Ktoś napisał, że najłatwiej zawinąć ogon pod siebie i obrazić się. To chyba
          nie tak. Obrazić mogę się co najwyżej na mojego brata, który na noc wyłączył mi
          (pomimo próśb) komputer, choć ściągała się najnowsza płyta Amr Diaba. W życiu
          są znacznie ważniejsze i poważniejsze problemy, niż docinki złośliwych gdzieś w
          sieci. A pomimo ogólnego doła i nie najlepszych okoliczności ogólnych, decyzji
          o (przynajmniej czasowym) rozstaniu się z forum nie podjęłam impulsywnie i pod
          wpływem chwili. Jakość forum spadała z dnia na dzień a rozmawialiśmy już o tym
          nawet w maju w Egipcie ze Scorpio, Egipcjanką i resztą.
          Cóż, całkowite zniknięcie z forum musiałoby się równać z wygaśnięciem pasji do
          Egiptu. Czy jest to możliwe ? Chyba nie.. Na pewno jednak zrobię sobie jakąs
          przerwę, sama mam nadzieję, że nie za długą :)
          Żałuję ogromnie, że Forum Tunezja nie dorównuje ilością postów i informacji
          nawet w 1/100 Egiptowi... Za miesiąc tam będę i w pewnym sensie trochę żałuję
          wyboru... Wiem, że wszystko, łącznie z kolorem morza i zapachem powietrza
          porównywać będę do miejsca, o którym nie da się zapomnieć..
          Heh, na pewno też będzie fajnie, po co psuć sobie wyjazd jakimiś głupimi
          przemyśleniami :)

          Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz wielkie dzięki
          Kasia

          PS Odpoczywając trochę od forum postaram się wreszcie skończyć moje ostatnie 3
          dni na Synaju :))
          • Gość: efka Re: Pożegnanie IP: 81.219.144.* 31.08.04, 10:19
            Zapewniam Cię, że Tunezja nie jest ani troszkę brzydsza niż Egipt. Na 100% ma
            lepszy piach!!! Napewno pojedziesz na południe. Będziesz mile zaskoczona i
            może wtedy forum Tunezja dorówna temu objętościowo!
            • pc_maniac I bardzo dobrze, że wróciłaś... 31.08.04, 15:28
              ... przecież nie możesz przejmować się nawiedzonymi psycholami, który od czasu
              do czasu przelewają się przez każde forum, ale i tak prędzej czy później
              znikają w niebycie historii.

              A my maniacy Egiptu trwamy nadal i rozwiewamy te strachy przed Egiptem, którymi
              są czasem karmieni nowicjusze.
              • aniaw77 Re: I bardzo dobrze, że wróciłaś... 31.08.04, 15:50
                Zgadzam się w 100% z przedmówcą...
          • aniaw77 Re: Pożegnanie 31.08.04, 15:49
            Moja Droga Kasieńko,

            Dopiero dzisiaj przeczytałam Twój pożegnalny post.
            Jest mi bardzo smutno -tak jak wielu osobom, ale rozumiem Ciebie.

            Wiesz, że dzięki Tobie uczestniczę w tym Forum -o ile można to tak nazwać, bo i
            tak raczej traktowałam to Forum jako skarbnicę wiedzy, ale też czasami
            zabierałam udział w jakiś dyskusjach.
            Cieszę się z tego, że jesteśmy przyjacółkami i o Egipcie możemy sobie
            porozmawiać w każdej chwili -zwłaszcza jak już minie fala ślubnych i weselnych
            przygotowań i będzie zbliżał się termin naszego wyjazdu do Egiptu...:-)))

            Kasieńko,

            Dziękuję Ci bardzo, że tak pięknie piszesz o Egipcie (i nie tylko), robicie z
            Krzysiem piękne zdjęcia -mi chyba nie będzie dane robić zdjęć w Muzeum Egipskim
            w Kairze..:-((( i potraficie "zarazić" ludzi miłością i zamiłowaniem do tego
            kraju...
            Jak wiesz będzie to moja pierwsza podróż do Egiptu, a zdecydowałam się na Egipt
            po Twoich opowieściach, zdjęciach i filmie....Jak wiesz przekonało to też
            mojego Narzeczonego.

            Kasiu,
            Wszystkiego dobrego, aby Twoja sytuacja się poprawiła i abyć w najbliższą
            sobotę światnie się bawiła razem z nami (i Krzysiem oczywiście) na naszym
            weselu!

            Maleńka, buziaczki i szykuj kreację na sobotnią noc!

            Ania
    • Gość: gosc Re: Pożegnanie IP: *.ssss.gouv.qc.ca 31.08.04, 18:22
      witamy z buziaczkiem i mrozona kawka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka