Dodaj do ulubionych

NIGDY nie wroce do Egiptu bo:

07.12.14, 10:25
Bylam tydzien temu, wrocilam i nigdy wiecej nie pojade. Ciesze sie, ze widzialam to co widzialam, ale punktow przeciw jest zbyt wiele w porownaniu z za. Tak wiec, nigdy nie wroce do Egiptu bo:
- customer service jest obrzydliwy
- jedzenie kiepskie
- brud
- smrod
- nie chce mi sie poswiecac czasu na powrot do emocjonalnej normalnosci po wyjezdzie z
tamtego kraju
Jesli nie byliscie a sie wybieracie, moze warto przemyslec wyjazdowe plany.
Obserwuj wątek
    • deoand Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 10:39
      Ciekawy kontrast w stosunku do tych , którzy dwudziesty któryś raz jeżdżą do Egiptu twierdząc , że to najpiękniejsze miejsce na świecie ....ano gusta i guściki ale dwa razy powinno się byćw Egipcie - jeden raz w Hurghadzie i w Luksorze i w Kairze oraz Abu Simbel a drugim razem w Sharmie i ewentualnie na Górze Mojżesza i w Ras Muhamas oraz w Ziemii Świętej .Pytanie czy tylko z uwagi na niestabilna sytuacje polityczna będzie można jechać do Kairu czy do Luksoru .. To obecnie zawsze jest pytanie .
      • dziewczyna.briana Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 10:51
        Bylam w Cairo, Luxor, Aswan, Abu Simbel i nie mam odwagi ani checi jechac do Hurgady ani w zadne inne miejsce w Egipcie. Podziwiam albo zaluje (sama nie wiem) tych ktorzy jezdza i jezdza.
        • xaltuton Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 10:53
          No i fajnie, jak sie nie podoba to nie trzeba jezdzic. Przymusu na szczescie nie ma.
          • jolantas1955 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 11:55
            A ja współczuję:) Zjeździłam prawie cały świat, ale do Egiptu latam od lat co najmniej 2 razy w roku. No, ale cóż! Z gustami się nie dyskutuje... Tylko po co było tu się odzywać?????
        • janan2 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 15:27
          No i po co to twoje info!?Jedz nie jedz,miej swoje zdanie ,ale nie czaruj tak tym "nigdy".Każdy wybierze co zechce.Skrzywdzili cię tam niebogo!?No i tak wbrew woli prezesa!?Gdzie on wyśle tych swoich rydzomoherów jak obiecał im wszystkim plaże Egiptu!?Chyba nie nurkują,a po to tam się głównie jedzie tudzież zabytki.Reszta jak to w Egipcie,i krajach tego regionu.Brudno cokolwiek.Oni tak mają!?A widziałaś gdzieś czysto jak chłopy to sprzątaczki!?

          Ale się porobiło!Jakieś uprzedzenia1?.Z własnego doświadczenia wiem (z tego roku),że zmieniłem kierunek.Ale takiego morza i rafy wyrażnie mi brakowało.Więc zbytnio nie przejmuję się takimi opiniami.Co człowiek,to inna opinia.Problem w tym,aby nie narzucać swoich upodobań i tego "nigdy".Opinie każdy ma własną.Wybór także.
    • aniutaprim Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 15:22
      Moja rada dla Ciebie jest taka, że może należy przeczytać coś o kraju do którego się wybieramy, kulturze, religii, przyrodzie czy zwyczajach by nie mieć poźniej pretensji, że nie umie się powrócić do realiów Polski. Z resztą nie znam osób, które by były rozczarowane Egiptem. Nie wiem co Ciebie tam spotkało, ale może trzeba było przeczytać coś nieco o hotelu do którego się wybierasz, by serwis czy jadłospis nie zostawił zadry w psychice na całe życie. Swoją drogą nie byłaś w Indiach czy Tajakndii, tam można naprawdę mieć odczucie że jest brud, ale Egipt? Hotele zazwyczaj jak same kurorty sa czyste zadbane. A to jak wyglądają śmieci pozostawione przez turystów na plażach i deptakach w Hiszpanii, Francji czy Włoszech też mogą przestraszyć bardziej wrażliwych. Ja kolejny raz jadę by popływać z rurką, pobyć na słońcu, cieszyć się pobytem z przyjaciółmi i dobrze się bawić. I za każdym razem nie mam takich odczuć jak Twoje. No ale przymusu nie ma jak ktoś wyżej napisał, jechać do Egitu nie trzeba, ale można bardzo chceć.
      • volvo74 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 15:39
        ja też mam problem wrócić do Polskiej rzeczywistości - szaro i zimno za oknami, ludzie zarobieni nie maja czasu na nic, w telewizji znowu ostatnio kevina oglądałem ,na śniadanie znowu kiełbasa a jak widzę polityków to chcę wrócić jak najszybciej i uciec od tego jak najdalej
    • asioga Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 16:14
      Znam Egipt, ostatni pobyt w 2012 ale bywały inne łącznie z miesięcznym pobytem wiele lat temu. Pierwszy raz była jako dziecko w latach kiedy większość forumowiczów nie wiedziała,że będzie istniała.
      Wróciłam po latach bo zawsze chciałam popłynąć Nilem. I też powiem nigdy więcej..
      Byłam w wielu krajach świata, na różnych kontynentach i do wielu bym wróciła jedną chwilą. Egipt i inne kraje arabskie Afryki nigdy.
      Nie wierzę, że Ci którzy zwiedzili inne kraje świata i stać ich na podróże tak chętnie wracają do Egiptu - podobnie jak stare panny i kawalerowie mówią że są singlami z wyboru.
      Tak brzmi lepiej, no cóż nie każdy umie się przyznać do prawdy.
      Egipt to nachalność tubylców, którzy tylko patrzą jak naciągnąć turystów, bród, bród i bród ...
      świat na prawdę jest piękny, Egipt też ma potencjał ale tubylcom daleko do cywilizowanej turystyki..

      • gladi3 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 16:49
        jedna marude mniej!!!!!!!!!!a ja enty raz znow lece i pewnie polece.
      • aniutaprim Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 17:58
        A co to znaczy "cywilizowana turystyka"? Powiem tak, może całego świata nie zwiedziłam, nie na wszystkich kontynentach byłam, ale myślę, że sporo miałam szczęście zwiedzić, zobaczyć, powąchać, spróbować. I może nie zawsze chodzi o cywilizowaną turystykę, która z założenia bywa trochę nudnawa. Nie muszę w Tibilisii spać w wypasionym hotelu, ale spędzony czas w domu kogoś kto ma kilka łóżek do wynajęcia jest sto razy ciekawszym doświadczeniem od nie wiem jakich wypasów hotelowych. Pewnie wszystko ma swoje uroki, bywam tez w dobrych hotelach, ale to nie jest najważniejsze w zwiedzaniu świata. Cywilizowana turystyka ńie ma tak naprawdę wiele wspólnego z turystyką...
      • miriam_73 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 19:22
        " Nie wierzę, że Ci którzy zwiedzili inne kraje świata i stać ich na podróże tak chętnie wracają do Egiptu - podobnie jak stare panny i kawalerowie mówią że są singlami z wyboru"
        To nie wierz. Tyle, że niewiele w życiu widziałaś.

        Stać mnie na podróże, zdecydowanie. Co roku jeżdżę w różne miejsca. W tym trochę mniej po z noga po złamaniu trochę ciężko. Tylko w Rydze, Toskaniii południowym Maroku. A, i wiesz - ups - po raz kilkudziesiąty w Egipcie. Rok bez Egiptu, bez nurków, się nie liczy. Aha, i zdecydowanie jestem singielką z wyboru, na dodatek klasycznie z kotami ;-)

        A tak poza tym, dobrze byłoby żeby, zanim zaczniesz wypisywać cuda o tym, gdzież to nie byłaś, zacząć od elementarnej polszczyzny. Brud, dziecko, brud, a nie "bród".... Brody to są w rzece, a nie w Egipcie (czy gdziekolwiek indziej w Afryce Płn.).
        • janan2 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 19:43
          Co to znowu za "cut" z tym "bródem".Jakoś nie jarzę.Z takich niuansów raczej nie jesteś znana.A bród owszem bywa w Toruniu.Mostu nie pobudowali do świątyni no to trzeba przez bród,choć brudno jak to w Wiśle.Aha!Podtopić się też można.
          • 71daro Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 20:36
            A ja w przyszłym roku pierwszy raz do Egiptu. Panie niezadowolone , BYŁY i WIDZIAŁY i już najwyraźniej nie pojadą. A ja chcę też zobaczyć , sam ocenić... Brud ,piach , pył widziałem i w Grecji i w Turcji a na pewno będę chciał tam jeszcze wrócić... W Egipcie planuję zobaczyć Kair i Luxor (tam wiadomo brud też zobaczę) a tak to tylko rejsy w planie bo rafy bardzo chcę zobaczyć... a hotel wybrałem z plażą (nie z kopaną zatoką) i na totalnym zadupiu , więc tylko plaża i wycieczki. Za hotel nie wychodzę , bo piach i piach i piach... A jedzenie... piwo mają podobno dobre , to dla mnie najważniejsze :P
        • aniutaprim Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 20:28
          Po pierwsze Egipt nie należy to tanich, dla przykładu za tygodniowy pobyt na który się wybieram w styczniu płacę ok.2800 zł, za te pieniądze można przynajmniej wybrać sto innych kierunków. Każde miejsce jest specyficzne i ludzie dokonują wyboru wedle własnych upodobań, Morze Czerwone jest jedno!. Nie jeżdzę do Egiptu dwa razy do roku ale co dwa lata owszem, pare miesięcy temu byłam w Turcji, wcześniej w Albanii a jeszcze wcześniej na Krymie a w międzyczasie w Egipcie. Nie jestem starą panną choć koty i psy posiadam podobnie jak dzieci i to już dorosłe. Zwiedziłam praktycznie wszystkie kierunki Europy, ale to mój wybór a nie twoje przekonanie że ludzie jadą do tego Egiptu tylko dlatego, bo nigdzie nie mogą, bo za Egipt nikt nie płaci a tak w ogóle jeżdżą sami kretyni, bo jak by ich było stać to na pewno pojechali by ... No właśnie nie wiem gdzie jak lubią nurkować, mają blisko. W maju wybieram się to Izraela na dłuższy wypad ( indywidualnie) i nie pisze Ci to po to by się chwalić, uświadamiam Ci że są ludzie którzy potrafią dostrzec to w Egipcie czego nie dane ci było zaznać, zobaczyć, poczuć.
      • xaltuton Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 20:06
        > Nie wierzę, że Ci którzy zwiedzili inne kraje świata i stać ich na podróże tak chętnie wracają do Egiptu - > podobnie jak stare panny i kawalerowie mówią że są singlami z wyboru.

        Jak mam 7 dni urlopu to wyjazd na druga strone kuli ziemskiej jest bez sensu. Egipt mam pod bokiem i po 4 godzinach lotu wysiadam w innym swiecie. Takim, ktorego osobiscie akceptuje ale nie narzucam
        innym ani tez nie pluje publicznie jak cos mi sie tam nie spodoba. Na swojej stronie staram sie opisywac wszystko w miare dokladnie i obiektywnie, poswiecam sporo czasu i energii na opisanie tego, jak jest w miejscu, gdzie bylem. Wartosc opinii kogos, kto wpadnie i wrzuci sakramentalne "nigdy wiecej" nie zadajac sobie nawet trudu dokladnego opisania o co jej chodzi jest dla mnie zadna. To zwyczajna podstawka albo klasyczne trolowanie.
        • colin1974 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 20:20
          Kocham Egipt byliśmy kilkanaście razy ale od kilku lat dokładnie od trzech przekierowaliśmy się w stronę Kanarów z powodu nowego członka rodziny ... no i ceny się wyrównały zimą .
          Ryzyko dolegliwości żołądkowych mniejsze na wyspach niż w Egipcie ,czystość też no i dłuższe dni ciemno dopiero ok 20 ......
          Niestety trochę dłuższy przelot i mniej wypasione hotele z te same pieniądze ale coś za coś ..
          Teraz też mamy dylemat po Nowym Roku co wybrać ale bliżej nam do Lanzarote bo tam nas jeszcze nie było ....
      • zjawa1 Re: asioga 12.12.14, 23:35
        Wybacz, ale wydaje mi się, że albo należysz do tzw. nurtu nowobogackiego, albo faktycznie bardzo kiepsko orientujesz się w sferze społecznych upodobań!
        Wyobraz sobie, że Ci ,,których naprawdę stać" na naprawdę drogie wyjazdy od kąd jest to możliwe po 89-tym zwiedzają miejsca-i to na wysokim poziomie minimum hotele 5 gwiazdkowe-o których ty , jak przypuszczam mogłabyś tylko pomarzyć, bo nie sądzę, że spędzałaś ok 7 dni np. w Sheratonie itp. a mimo tego uwielbiają wracać do Egiptu.
        Ja rozumiem, że dla takich osób jak Ty jest to niepojęta abstrakcja, ale jednak, zapewniam i tak bywa. Wyobraz sobie, że sa takie osoby, które jadą na wakację w najdroższym okresie -przełom lipca i sierpna na powyżej 14 dni do hoteli 5-gwiazdkowych na np: Kanarach, wyspach zielonego przylądka, a potem ponownie w okresie zimowym , na przemian albo na Karaiby, albo właśnie do Egiptu.... Zastanów się nad tym, co Ci napisałam.
    • asioga Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 20:52
      Owszem "dziecko"zrobiło błąd ale to zdarza się na forach często szczególnie jak pisze się w pośpiechu, przepraszam.
      Zwracam uwagę, że nie chwaliłam się tutaj wcale gdzie byłam i w jaki sposób zwiedzam świat więc nie wiem skąd na insynuacja do luksusowych hoteli. Cywilizowana turystyka to taka, że chodzi się spokojnie bez zaczepiania a jeżeli już to odmowa jest przyjmowana. Tutaj ( Egipt) jest się na każdym kroku nagabywanym, naciąganym i traktowanym jak skarbonka, no chyba, że urlop spędza ktoś nad hotelowym zamknięty terenie. Natręctwo w krajach arabskich jest wszędzie ale Egipt chyba ma szansę wygrać ranking najgorszego.

      I tak podtrzymuję swoje zdanie, że świat jest na tyle piękny i ciekawy, że ciągłe wracanie do jednego kraju to forma ograniczenia. ( i znowu wywołam burzę....)
      • 71daro Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 21:21
        asioga
        Ale to właśnie dzięki normalnym opinią łatwiej sobie zaplanować udany urlop.
        Tylko autorka tego wątku pisze 'nie bo nie' i tyleż jest warta jej opinia... czyli nic... bełkot ino....
        Jak ktoś wyżej napisał , jak ktoś sobie zada trud i napisze dokładnie co mu się podoba a co nie , to takie opinie pozwalają nam wszystkim zaplanować udany urlop w każdym miejscu...
        Ja jadąc pierwszy raz , wiem , że Egipcjanie "zaczepiają" nie mają tam zakazu jak np. w Turcji.
        I w wycieczkach typu Kair , Luxor się zdarzy... na rejsach mnie nie zaczepią , bo nikt (jak na razie) nie pisał , że na rejsach czy wycieczkach też są naganiacze... na plaży tam gdzie się wybieram (hotel) jest na plaży wydzielona strefa" bez akwizytorów" poza hotel nie wyjdę po pustynia więc też mnie nikt nie będzie nachalnie nagabywał. Na zakupy wybiorę się do centrum handlowych w Hurghadzie , gdzie ceny są ustalone i podobno całkiem niezłe. To wszystko wiem dzięki konstruktywnym opiniom.
        Na przykład totalna krytyka hotelu który wybrałem za to , że leży pośrodku pustyni , ale ma fajną plażę
        utwierdza mnie w moim wyborze , bo ja chcę piękną plażę , a nie upalne uliczki ze sklepikami i uciążliwymi naganiaczami...

        A co do ostatniego akapitu. Ja jestem na etapie wyjazdów w różne rejony świata i pomimo że planuję powroty (oczywiście w inne rejony) to ciągle mam jeszcze długą listę. Ale jak widać po wypowiedziach , jest bardzo dużo osób , które na zwykłe wczasy muszą już robić powtórki i robią je tam gdzie chcą ponownie wrócić. A o gustach się chyba nie powinno dyskutować...
        • janan2 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 21:37
          @71dario.
          Nie pękaj.Będzie dobrze.Nie licz na to,że nie spotkasz naciągaczy na rejsie.Będą na bank.Pierwsi na śluzie.Plaż bez akwizytorów też nie ma.Różnych usług z wycieczkami na czele.Mają wszędzie wejścia.Naucz się kilka słów po arabsku ze zdecydowaną odmową.Jak masz zacięcie do języków.Mnie starczało gadanie "ręcami",choć lekko bolą z gadania.Ale ja tak mam,że znam tylko własny język,a z obcych dodatkowo to wyłącznie te dwa w butach.
          • 71daro Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 22:21
            janan2 o hotelu pisałem poważnie. Ma hotel wydzieloną strefę na plaży , otoczoną tabliczkami i tam akwizytorzy nie nagabują. Wiem to z opinii o hotelu od osób którym chciało się dodać coś od siebie poza polecam lub nie polecam... Potwierdzają , że za tabliczkami jest spokój , tylko w "wydzielonej części plaży" więc nie baseny i nie cała plaża...
          • kasia_p45 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 08.12.14, 08:55
            Ajtam Ajtam.. naganiaczy najlepiej traktować jak powietrze a jak zbyt natrętny to zmierzyć wzrokiem zabójcy... mówię wam.. działa!
      • janan2 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 21:22
        Skarbonka!?
        Też bym tak chciał w Egipcie.Ale zawsze (chyba tylko mnie) akurat traktują jak bankomat.Oj dolo moja dolo!Zdradz tajemnicę tej skarbonki w Egipcie.Akurat snuję sobie plany na wypad.Może mi się uda tym razem.Ze mnie jakoś taki człek niebywały,że i za skarbonkę jakoś mi się nie trafiło robić.
        • gladi3 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 07.12.14, 23:37
          hej naganiacze tam sa i namolni spzedawcy zawsze ale z usmichem mowie dziekuje i ide dalej dobra tez jest metoda miec juz siatke z jakim zakupem lub niczym waznym ale siatka egipska i mowie ze juz jestem po zakupach daja spokoj,a i ciekawostka zawsze jak ide z arabem przyjacielem to juz mnie nie nagaduja.
          • zjawa1 Re::))))) do autorki/autora wątku 07.12.14, 23:55
            ...Myślę, że gdybym pojechała do niszowego 3 gwiazdkowego hotelu to miałabym podobne odczucia:))
            Każdy rozsądny turysta udający się do Egiptu wie, że musi wybrać hotel minimum 4 gwiazdkowy. Ot, cała ,,skomplikowana" zasada.
            • dziewczyna.briana Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 09:39
              Zgodnie z sugestiami zadaje sobie trud napisania o co dokladnie mi chodzi. Tak wiec kilka przypadkowych zdarzen/faktow w przypadkowej kolejnosci:
              Do Egiptu chcialam pojechac od mniej wiecej 1995 roku kiedy moj klient powiedzial: bylem w Egipcie, trzeba pojechac zanim rozkradna piramidy. Po wielu latach stresu (czy jeszcze ich nie rozkradli) pojechalam. Ulga, bo nadal staly. Warto bylo je zobaczyc? Tak. Nawet za cene spiecia z policja, security i przewodnikiem na temat chlopaka, ktory wskoczyl nam prosto przed twarze i zaczal nas filmowac. Kazano mu skasowac film, ale niesmak pozostal. Ludzie wszedzie nagminnie robili nam zdjecia, po zapytaniu, czy wlasnie zrobili nam zdjecie, odpowiedz brzmiala: ja tylko tam za wami, bo widok taki z tylu. Jestem osoba z natury cierpliwa, ale piatego dnia mialam juz ochote trzasnac w pysk. Nie trzasnelam, bo balam sie ze mi odda. Rozumiem, gdyby nigdy nie widzieli bialego/innego czlowieka, ale turysci jezdza tam od lat!

              Dobra rada: jak 6 dnia trafia cie szlag na pytanie ?skad jestes?, odpowiadaj: ?z Egiptu?. Czasem sie zamkna i zostawia w spokoju ciebie i twoja rodzine.

              Zwiedzamy piramidy Sakkara: podchodzi Egipcjanin i pyta czy mamy bilety do dodatkowego obiektu, mowimy ze nie i ze dziekujemy. Odchodzi przeklinajac nas.

              Ide na obiad. Chce zamowic indywidualne dania. Nie maja, maja tylko zestawy obiadowe mimo, iz caly zestaw mnie nie interesuje. Biore zestaw, ale jem tylko to co mnie interesowalo z zestawu, place. Przy wyjsciu widze ze maja inne menu z poszczegolnymi daniami, dokladnie takie o jakie prosilam. Chodzi o skasowanie poczwornej kwoty za calosc. Niesmak narasta.

              Biore samochod z kierowca na caly dzien po Cairo. Pare dni pozniej jestem znowu w Cairo. Chce samochod z kierowca, okazuje sie ze w ciagu kilku dni cena wzrosla o 300%. Inni ludzie, inne miejsce, wiadomo ze zbilam cene ale WTF?? A moja pensja ta sama od 6 dni. Nesmak zamienia sie w lekkiego wku....

              Obiad w innej restauracji. Dwa wieczory jemy, placimy, wszystko ok, wszyscy milo sie usmiechamy, pamietamy kelnerow, oni nas, itp. Trzeciego wieczoru przynosza rachunek, cos mi nie gra. Sprawdzam, machneli sie o 100% na moja niekorzysc. Lekki wk? zamienia sie w powolna rezygnacje.

              Chcemy udac sie do paru miejsc w Aswan, biore faceta z dorozka. Na poczatku uslugi, po targach, uzgadniamy cene. Konczymy usluge, w trakcie ktorej okazuje sie iz cena wzrosla o 1000% (tysiac). (A moja pensja ta sama co na poczatku uslugi). Place troche wiecej zeby sie zamknal, on na koniec podmienia pieniadze i wrzeszczy ze dalam mu zly banknot. Powolna rezygnacja zmienia sie w chec do wymiotow. Narasta agresja.

              Czuje ze musze opuscic ten kraj, zanim kogos rzeczywiscie trzasne w pysk lub kogos zamorduje. Za zadne skarby nie chce isc do wiezienia egipskiego.

              Do dnia obecnego mieszkalam na trzech roznych kontynentach, rozumiem w jakims stopniu roznice kulturowe, religijne, przyrodnicze, itp. Na wakacjach zatrzymuje sie w resortach zamknietych placac po kilkaset dolarow za noc, lub mieszkam u ludzi po domach placac po kilkanascie dolarow za noc. Lubie zwiedzac i probowac lokalne kuchnie. Honduras jest brudny. Costa Rica jest brudna. Malezja jest brudna. Sri Lanka jest brudna. Nepal jest brudny. Mniejsze miasteczka w Bhutan tez nie naleza do najczystszych. I wiele innych miejsc tez jest brudnych. Ale te miejsca sa jakies takie fajne I ludzie traktowani sa tam z szacunkiem. Na wakacje jade, zeby wypoczac. Nie udalo mi sie to w Egipcie. Jak moja corka to podsumowala: warto bylo pojechac, ale wrocilam pogryziona przez komary i pluskwy a moja walizka upaprana byla gownem. I takie beda moje wspomnienia z Egiptu. No i jeszcze subiektywna opinia: w Egipcie sa piekne i interesujace miejsca, ale calosciowo jako kraj wypada kiepsko w porownaniu z innymy miejscami. I tak jak napisalam wczesniej: brud, smrod, obrzydliwy customer service, itp. Warto pojechac? Dla mnie warto pojechac raz, zobaczyc co jest to zobaczenia a potem jechac w inne miejsce, bo jest ich mnostwo i swiat jest naprawde piekny.
              Mala refleksja: nigdzie nie widzialam zadnej ksiazki ani zadnego przewodnika po polsku, no i zadnego polskiego napisu na lotnisku typu: ?witamy? a troche tych napisow maja w roznych jezykach. Tak wiec: Polacy kochaja Egipt, ale czy Egipt kocha Polakow??

              P.S. Piwo dobre ? jak dla mnie, bo ?damskie.?
              • dziewczyna.briana Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 09:43
                W powyzszym poscie znaki przy cytatach (i inne interpunkcyjne) zostaly automatycznie zamienione na znaki zapytania. Sorry:)
                • deoand Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 10:54
                  Ano jak sie chce zwiedzac samemu dzikie kraje to tak sie ma ..Jak sie nie jedzie z biurem i nie wykupi HB albo All i chce sie chodzic po ichnich knajpach to nie dziwota , ze oszuści ciebie oszukaja - taka ich Arabów natura . Swego czasu nasi egiptomaniacy sami jeździli zwiedzac Egipt i zamiast dopłać z 10 dolców za wycieczke u rezydenta t spac jak to jest w zwtczaju na ojazdówkach w zwykłej trójce / ilośc gwuazdek hotelowych / to ambitnie szwendali sie z Arabem po no -namewych hotelach aby zaoszczędzic 5 dolców . Teraz juz tego nie robia bo po rewolucji egipskiej nie wiadomo do kogo policja bedzie strzelac a jak zaginiesz to nie jest pewne czy bedą ciebie szukac w mieście umarłych . Zostaje tylko rafa i rybki ale za pięcdziesiątym czy setnym razie w Egipcie to naprawde można sobie kupić rybki , wpuścic je do wanny , wrzucic troche patyków , kupic rurke i maskę i zanurzyc się w wannie - będzie rafa i na pewno o wiele tańsza !!!!!! Patent jest mój ale możecie skorzystać gratis . Niemniej jednak z poniższego tekstu wynika to o czym pisze od lat ....
                  ......... W dzikim kraju jedzie sie na wycieczki zorganizowane a w cywilizowanym samodzielnie !!!!!!!!!!!
                  • volvo74 Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 11:22
                    chyba problem ludzi jest taki że nie czytają , albo czytają ale bez zrozumienia , do każdej wycieczki ,wczasów można się przygotować,są hotele brudne i super , są miejscowości brudne i wypucowane (w Egipskich miastach są to dzielnice) , w Soho czy El Gounie nikt z tubylców cie nie zaczepi,są super rafy i są plaże gdzie już ich nie ma , a najbardziej mnie rozbawiło hasło że nigdzie na świecie takiego syfu nie ma - jak chcesz to ja cie w Polsce oprowadzę po dzielnicach gdzie się będziesz bać nie trzeba jechać do Indii czy Pakistanu
                    • zjawa1 Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 22:03
                      Zapraszam do Tunezji tam, jest dopiero syf! To, jest kraj, do którego nigdy nie wrócę, a do Egiptu będę wracać pewnie co jakiś czas. Szanuje ich za kulturę wielu tysiącleci, za charakterystyczny klimat tam panujący itp. Trzeba lubić ludzi i w odpowiedni sposób postępować z nimi, szanując ich kulturę. To turysta musi dostosować się do norm panujących w danym kraju-skoro jedzie tam z wizytą- a nie na odwrót.
                      I tak na marginesie, czym jest historia polski w porównaniu z historią Egiptu?....
              • dariusznow Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 18:07
                Zgodnie z sugestiami zadaje sobie trud napisania o co dokladnie mi chodzi.

                Dla mnie opis bez ładu i składu, dalej nie wiem o co biega :(

                Rozumiem że to był pierwszy wyjazd, jakie biuro, jakie hotele? Obrażać sie za fotki czy filmowanie? Ci ludzie tak zarabiają na życie, zresztą nie tylko w Egipcie...
                Podobnie z jedzeniem, gwiazdorzenie i tyle
                A ceny były są i będą umowne w przeciwieństwie do Twojej (i nie tylko) pensji

                Czuje ze musze opuscic ten kraj, zanim kogos rzeczywiscie trzasne w pysk lub ko
                > gos zamorduje. Za zadne skarby nie chce isc do wiezienia egipskiego.


                Takimi tekstami dajesz świadectwo o sobie Czy to Twój standard życiowy?

                A tak prawdę mówiąc mam nieodparte wrażenie, że wszystkie Twoje opisy są wyssane z małego palca, wiec z fantazją nie za tęgo
              • miriam_73 Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 20:13
                Uśmiałam się... Widać że nie zadałaś sobie elementarnego wysiłku, żeby poczytać i dowiedzieć się czegokolwiek o krajach islamskich Bliskiego Wschodu i Afryki Płn.

                Ciekawe, jak Ci się udało skumulować takie pasmo "nieszczęść". Dziwne. Nigdy nie udało mi się, przez ostatnie kilkanaście lat przerobić niczego takiego. A jeździłam i w formie zorganizowanej i na własną rękę. Sama i w towarzystwie. I nawet, a raczej w szczególności wtedy, gdy podróżowałam samotnie, nie zdarzyły mi się żadne takie kwiatki. Fart, czy też wiedza i przygotowanie przed wyjazdem? Zgadnij.

                Nam np. w Montazie było miło jak w świąteczne popołudnie robiliśmy za "atrakcję turystyczną" pozujac do zdjęć z rodzinami będącymi na spacerze. Tak, dla Aleksandryjczyków biały człowiek w Montaza Gdns był widokiem niecodziennym. Podobnie np. kiedyś na wieży tele i Kairze (po polsku mówimy Kair, a nie Cairo. i do tego odmieniamy przez przypadki, podobnie jak Asuan lub Aswan, Luksor itd.). Nadal jest praktycznie wszędzie, poza tym często oni po prostu szukają zarobku. To jest w gruncie rzeczy bardzo biedne społeczeństwo.

                Podobnie, lokalesi pytają skąd jesteśmy z ciekawości , a nie żeby wkurzać. Po prostu, dla nich to element konwencjonalnego small talk, jak przysłowiowe gadki Brytów o pogodzie. Wiedziałabyś to, gdybyś zadała sobie elementarny trud przed wyjazdem, aby czegokolwiek się o Egipcie dowiedzieć. Byli tacy i 20 lat temu i są teraz (nie jedź np. do Izraela, bo tam to w ogóle Cię zagadają, w 5 minut będziesz znała całą rodzinę, historię, itd. a po pól godzinie grupę hawerim...).
                Aha, przewodników po polsku jest "skolko ugodno" - sprawdziłam - na półce mam 5 ogólnych, jeden po Oazach i dwa po samym Kairze, nie licząc dwóch dużych przewodników nurkowych Synaj i Południe. Fakt, ten ostatni po angielsku bo to rejon zdecydowanie dla koneserów. Reszta po polsku, a i tak nie mam wszystkiego, co widziałam w księgarniach.
                Jest też wielu lokalesów, zwłaszcza w kurortach, którzy dobrze mówią po polsku i często obsługują polskie grupy jako przewodnicy miejscowi. Jest też pewne grono Polaków tam mieszkających, którzy również tam pracują jako przewodnicy.
                Gdybyś poczytała, to wiedziałabyś, że typowe dla tego rejonu świata jest podchodzenie naiwnych i niedoświadczonych turystów - tak po prostu jest. Można się nie dać, jeśli człowiek zada sobie trochę wysiłku. Dotyczy to knajp, taksówek i wszystkiego innego. Gdybyś to sprawdziła przed wyjazdem, wiedziałabyś, że najlepszym lekarstwem na to jest "nie" i wyjście/ rezygnacja - wtedy ceny i oferty zawsze normalnieją. A jak mimo ustaleń chce więcej to woła się tourist police i kropka. To też zawsze działa i prowadzi do przywrócenia delikwentowi pamięci i umiejętności liczenia.

                Aha, Polska też jest brudna. W inny sposób, ale też jest. Robactwo może trafić się wszędzie (nie jedź na Mazury bo cię komary zeżrą). Ostatnio czytałam o pluskwach w hotelu w Grecji, więc tam też nie radzę. Nie jedź na Sycylię, bo tam też miejscami syf taki, że hej. Itd, itp....

                Ewidentnie nie rozumiesz różnic kulturowych. Azja i Ameryka, zwłaszcza Łacińska są zupełnie inne. Bez odrobienia lekcji przed wyjazdem, odbierasz ją po prostu brutalnie na miejscu. Ale to akurat nie jest wina miejscowych.
                • aniutaprim Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 20:35
                  Świetnie napisane i zgadzam się z Tobą w całości. Jeżeli wiem jak funkcjonuje dane społeczeństwo, to nie bedą mnie dziwić niekoniecznie powszechne w Polsce zachowania. Ale czy nie po to między innymi jeździmy w inne miejsca? Poza tym myślę że wystarczy do pewnych rzeczy podchodzić z uśmiechem. Jeżeli odmówimy wejścia do sklepu naganiaczowi a zrobimy to z uśmiechem, odpowiemy na przywitanie, to zapewne ani nic nam się nie przytrafi złego ani nie zrobimy komuś przykrości. Polacy tak z zasady podatni sa na stereotypy a co do tego brudu, oszustów czychajacych na nasze portfele to mam takie zdanie; podobno najwięcej kieszonkowców jest na palcu Św. Marka w Watykanie, a w Paryżu nie tylko kupisz badziewie pod przymusem ( pamiątkę w postaci wieży) to jeszcze masz szansę że zostaniesz bez paszportu i pieniędzy.
                  • miriam_73 Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 20:49
                    W Watykanie jest Pl. Św. Piotaw, Marka jest w Wenecji. I tak, trzeba uważać na kieszonkowców. I tu i tu.
                    • aniutaprim Re::))))) do autorki/autora wątku 09.12.14, 09:40
                      Sorry faktycznie pomyliłam świętych, sama nie wiem dlaczego, ale faktycznie w Wenecji to jeszcze trzeba wiedzieć, że przyjeżdża się tam z własnymi kanapkami. Za kawę w Wenecji zapłaciłam 10 euro, choć w karcie widniała cena 4, No ale jest coś takiego jak napiwek wpisany w rachunek a nie twoja własna wola pozostawienia jakiejsc kwoty.
                  • miriam_73 Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 20:53
                    PS. Zapomniałam dodać pod Rzymem i Wenecją :)))) Zresztą nie trzeba aż tak daleko szukać, wystarczy nie wykazać czujności w warszawskim autobusie 175 (linia z lotniska do Centrum i na Stare Miasto)...

                    I dokładnie - masz rację. Z moich doświadczeń wynika że stanowcze "laa, szokran" z uśmiechem skierowane do naganiaczy załatwia sprawę.
                • dariusznow Re::))))) do miriam 15.12.14, 08:51
                  jak zwykle celna i kompetentna riposta, ale czy nie szkoda czasu? Dla mnie to wszystko ściema i chęć zaistnienia

                  Ale z drugiej strony inni czytają i może skorzystają z Twoich rad

                  Jedno tylko chcę zporostować
                  (nie jedź na Mazury bo cię komary zeżrą)

                  od kilku lat więcej komarów w centralnej Polsce i na południu niż u nas - wiem co piszę :)

                  mam na to swoją teorię - taka bida na Mazurach, że nawet komary się wyniosły...

                  z to mrówki rządzą :)
                  • miriam_73 Re::))))) do miriam 15.12.14, 14:25
                    Popełniłam skrót myślowy - wyszły mi Mazury zamiast "Warmia i Mazury" ;-) w okolicach Olsztyna komary rąbały, rąbią i pewnie będą rąbać.... Czasem ledwie się da do lasu wejść, czy nawet siedzieć na werandzie bez jakiegoś offa czy innego podobnego wynalazku.

                    Btw. w tym roku komary nas mało nie zjadły pod Wenecją a potem na wsi pod San Gimignano ;-) Wiec tam też nie należy jeździć :))))
            • dariusznow Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 17:52
              Każdy rozsądny turysta udający się do Egiptu wie, że musi wybrać hotel minimum 4 gwiazdkowy. Ot, cała ,,skomplikowana" zasada

              nic bardziej mylnego...
              są 4* syfy i takie 3* perełki
              www.fmix.pl/album/108454/triton-beach-2013/1
              • zjawa1 Re::))))) do autorki/autora wątku 08.12.14, 22:12
                Oczywiście zdarza się tak nie tylko w Egipcie, ale na całym świecie.
                Są i takie, które mają 5 gwiazdek, a gorsze od 4 i pół gwiazdki.
                Dlatego trzeba sprawdzać, ja w Egipcie nie bywałam w gorszych niż 4 gwiazdki. Były to hotele faktycznie zasługujące na wspomniany status. Nigdy nie pojechałabym do 4-gwiazdkowego gorszego lub o tym samym standardzie co 3-gwiazdkowy hotel. Tylko raz wpakowałam się w taki syfiarski klimat, ze śp. Triadą w roku bodajże 2003 to był wtedy hotel o nazwie Magawish-masakra najgorsza jaką przez ostatnie 20-lecie doświadczyłam. Jedynym dobrym elementem tego pobytu była cudowna ekipa z Polski, którą wtedy poznałam!
                • volvo74 Re::))))) do autorki/autora wątku 09.12.14, 10:34
                  o zabytkach Egiptu uczyłem się i czytałem książki jeszcze w młodości, o mentalności i zachowaniu muzułmanów i koptów w Egipcie( z doświadczenia zauważyłem że muzułmanie i chrześcijanie w innych krajach się trochę różnią )znalazłem na forach ale nie jechałem tam tylko by poznać to na własnej skórze
                  oprócz wypoczynku i zwiedzania rozmawiałem gdzie się da , z kim się da i w jakim języku się da- zadawałęm pytania , poznawałem ich kulturę i sposób myślenia - Droga autorko spytałeś się araba dlaczego jest tyle śmieci, dlaczego prawie niczego nie remontują na zewnątrz? Jak kiedyś pojedziesz do jakiegoś syfiastego kraju to spytaj się z uśmiechem zagadując najpierw o rodzinę , samochód unikaj polityki i religii jak bedą o tym chcieli rozmawiać sami zaczną
                • dariusznow Re::))))) do autorki/autora wątku 11.12.14, 15:44
                  Akurat Magawish ma różne oblicza, jak by nie było najstarszy w Hurgh
                  • nelamela Re::))))) do autorki/autora wątku 11.12.14, 21:43
                    Byłam w tym roku po raz pierwszy w Egipcie-sama,na własną rękę.Pojechałam do znajomych moich znajomych.Najpierw gdy w Polsce mówiłam gdzie jadę-to wszyscy jak jeden mąż pukali się w czoło i pytali czy sie nie boję(wiadomo zemsta Faraona,sytuacja polityczna,terroryzm)Pojechałam,odpoczełam i zakochałam się w tym kraju.Piękna pogoda,ciepełko,słoneczko,błękitna woda,rafa,nurkowanie...Ludzie których poznałam wspaniali i gościnni.Smak soku z mango powalał.Rozmawiałam z tubylcami,zwiedzałam i nigdzie,absolutnie nigdzie nie poczułam się w jakiś sposób niebezpiecznie.Wiem że na pewno Egipt będzie moją odskocznią w zimowe dni bo tak jak już ktoś napisał powyżej 4 godziny lotu i inny świat...Owszem jest w wielu miejscach brudno(w Polsce też),mogą cię okrasć ( w Polsce też).Ale ten kraj ma w sobie coś magicznego...Pozdrawiam...
                    • asioga Re::))))) do autorki/autora wątku 11.12.14, 22:34
                      A jakie kraje wcześniej zwiedzałaś? Jest mnóstwo pięknych magicznych miejsc i nie wszystkie są daleko. Są magiczne i słoneczne miejsca w Polsce, w Europie i są cudowne miejsca na świecie, słońce jest w wielu krajach. Rafa??? - mówisz o tej zniszczonej przez turystów rafie u wybrzeża Egiptu? Szkoda, że nie widziałaś tej mało naruszonej. Ludzie? Czrodzieje-podrywacze. Jakoś mężczyźni nie widzą w nich takiegi uroku. My kobiety lubimy komlementy a oni potrafią je prawić nawet jeżeli prawda jest o 100% inna. Parę lat temu koleżanka opowiadałam mi o miłości jej cioci do Egipyu i pewnego egipcjanina. Powiedziałam swoje zdanie, które oczywiście było przyjęte z dezaprobatą. Niestety okazało sie już po 4 latach, że racja była po mojej stronie. Znam wiele rodzin arabskich, w wielu bywałam gościnnie. Owszem są oni grzeczni, czarujący itp, itd. Jak na to spojrzeć nieco uważniej blask blednie, Zemsta Faraona?- wielka bzdura, wystarczy minimum rozsądku.
                      Nie jestem absolutną przeciwniczką Egiptu - bo jak ktoś nie zna świata poza Europą to pierwsza popieram poznanie tej kultury ale żeby TYLKO i wyłącznie i nic poza tym? Nie zrozumiem.
                      • nelamela Re::))))) do autorki/autora wątku 14.12.14, 16:52
                        Asioaga,zwiedziłam wiele krajów europejskich,ba w jednym nawet mieszkałam przez pewien czas.Ja chyba źle się nastawiłam jadąc do Egiptu-myślałam że tam jakiś koszmar będzie...A tu zonk =D. Było naprawdę fajnie.Pewnie że zawsze można się do czegoś przyczepić jak się chce...Ja wyznaję zasadę że będąc i zwiedzając dany kraj dostosowuję się do mieszkańców i obyczajów tam panujących.I staram się nie marudzić ;).Pozdrawiam.
                • asioga Re::))))) do autorki/autora wątku 11.12.14, 22:43
                  Miałam spać tylko 1 dobę w hotelu na początku i na końcu podróży dlatego wzięłam 4* z Alfa Star. Nie zawsze tak sie uda. Ja niestety zostałam oszukana, bo tylko tak mogę to nazwać. Wg egipcjan były to 4* a wg Alfa Star 3 ( ich katalog). Syf i okropne położenie hotelu, żeden z egipskich współpracowników Alfa Star nie chciał na miejscu wysłuchać moich uwag a z tego powwodu Alfa Star w Polsce nie chciało wysłuchać mnie. Jeden z gości hotelu nazwał to mafia polsko egipska i chyba miał rację.
                  • deoand Re::))))) do autorki/autora wątku 11.12.14, 23:48
                    Cytat : Nie jestem absolutną przeciwniczką Egiptu - bo jak ktoś nie zna świata poza Europą to pierwsza popieram poznanie tej kultury ale żeby TYLKO i wyłącznie i nic poza tym? Nie zrozumiem. Tego nie ma co rozumiec - to po prostu głupota .... jak mozna tylko jeśc zupę pomidorowa bo mi smakuje albo pic sok pomaranczowy i nic więcej ... Głupota .Oczywiście Egipt trzeba zaliczyc jak juz gdzies pisałem Hurhada e zwiedzaniem starozytnego Egiptu i Kairu bo nie wiem czy obecnie da się to uczynić z Sharmu i oczywiście Sharm połaczony z Zimie świeta i Jordania czyli Petrą i starczy .
                    • 1europejczyk11 Re::))))) do autorki/autora wątku 12.12.14, 16:36
                      I to jest w końcu niezłe i dla trzeźwo myślących podsumowanie.
                      Istnieje tak piękny świat wokół.Przecież tam wystarczy pojechać raz ,zobaczyć ,co warte ,a kiwać się z drinkiem na leżaku co roku w tym samym hotelu w Hurhgadzie? Chyba tylko po to,aby znajomym "pokazać":mnie stać na wczasy za granicą.Tyle tylko ,że ten bieda-kierunek to już teraz faux pas ,niestety...Pchać się w paszczę lwa,to tylko Ruscy i Polacy.Szkoda ,że nie idziemy w ślady zachodnich sąsiadów i nie przestajemy ryzykować ,wybierając ten wątpliwej jakości kierunek do wypoczynku.
                      Wypoczynek= 0 stresu.A tu leżąc na plaży widzimy z tyłu palące się miasto...Cóż egiptomaniacy ,dalej to polecajcie...

                      i.iplsc.com/zdjecie-plazy-miasta-mersa-matruh-w-egipcie-turysci-odpoczyw/0002GGAUH2SW50IN-C116-F4.jpg
                      • paskudna.zolza Re::))))) do autorki/autora wątku 12.12.14, 21:30
                        1europejczyk11 napisał:

                        > .A tu leżąc na plaży widzimy z tyłu palące się miasto...


                        Dokładnie!!! I strach wyjść poza hotel, bo może Cię trafić jakaś zabłąkana kula, wszak tam na ulicach Hurghady czy Sharm ciągle są strzelaniny, a tuż za murami hotelu czołgi rozjeżdżają kobiety i dzieci. Zresztą w hotelu też nie jest bezpiecznie, bo mogą zamordować i rzucić na pożarcie szakalom... zgroza...
                        • zjawa1 Re::))))) do autorki/autora wątku 12.12.14, 22:07
                          ... Mogą też zgwałcić w samym hotelu, ale z tego co widziałam, to nie jedna czeka na ten moment, który niestety jakoś nie nadchodził. Pewno animatorzy już rady nie dają;) Wojna robi swoje na potencje:)
                          • paskudna.zolza Re::))))) do autorki/autora wątku 12.12.14, 22:14
                            przy okazji sprawdzania dziewictwa mogą i zgwałcić... A jak się okaże, że dama ni jest już dziewicą to mogą głowę ściąć albo publicznie ukamienować
                            • janan2 Re::))))) do autorki/autora wątku 12.12.14, 22:49
                              Ale jak już będzie (dziewicą)przed i po badaniu,to mogą eksportować na "żony" do państwa islamskiego.Można tam takie kupić takie za średnio równowartość 200 zł.Warunek!Musi być wyznawcą.

                              I pomyśleć,że nie tak dawno jak pisałem o badaniu dziewictwa, (to jakby się która zawieruszyła na ichnią manifę)to dostałem baty.
                              • zjawa1 Re::))))) do autorki/autora wątku 12.12.14, 23:07
                                janan2 napisał:

                                > Ale jak już będzie (dziewicą)przed i po badaniu,to mogą eksportować na "żony" d
                                > o państwa islamskiego.Można tam takie kupić takie za średnio równowartość 200 z
                                > ł.Warunek!Musi być wyznawcą.
                                >
                                > I pomyśleć,że nie tak dawno jak pisałem o badaniu dziewictwa, (to jakby się któ
                                > ra zawieruszyła na ichnią manifę)to dostałem baty.
                                Nie, zle pisałeś nic dziwnego, że taka agresja:) Ponieważ wielbłąd- mimo wszystko- w Egipcie jednak więcej jest wart niż 50 euro! Przypuszczam, że dlatego Cię dorwały.:) Jednym słowem, kolego - nie znasz aktualnych cen rynkowych:) i w tym tkwi problem:)
                        • deoand Re::))))) do autorki/autora wątku 12.12.14, 22:10
                          A państwo islamskie juz blisko - jeszcze nie w Egipcie i getta hotelowe trzymaja sie dzielnie ale niezbyt daleko Amerykanom obcinaja głowy .
                          • zjawa1 Re::))))) do autorki/autora wątku 12.12.14, 22:51
                            O... Bardzo ważny aspekt został poruszony. ,,Oni" czyli Egipcjanie tylko czekają na innowierców. Absolutnie nie jest wskazane, aby przyznawać się do swego pochodzenia. Bowiem trzeba pamiętać, że "customer service", w większości hoteli Egipskich pracuje 24 godziny na dobę! A
                      • miriam_73 Re::))))) do autorki/autora wątku 13.12.14, 12:19
                        Pacz pan, widać ci Włosi, Niemcy i Francuzi, których masa w Marsa Alam (w większości hoteli które znam stanowią znakomitą większość gości, na odmianę Rosjan nie ma w ogóle....) nie wiedza jeszcze że Egipt to obciach i od lat, nieustająco tam jeżdżą. Dotyczy to także utrzymywania niemieckich czy włoskich baz nurkowych.
    • paskudna.zolza Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 12.12.14, 21:42
      dziewczyna.briana napisała:

      > - customer service jest obrzydliwy

      "customer service" ma swój odpowiednik w języku polskim, jak już wojażując po szerokim świecie zapomniałaś polskiego to zajrzyj do słownika
    • egiptor Re: Wczoraj wróciłem z Egiptu, 14.12.14, 23:20
      wrócę do Egiptu najszybciej jak się da, bo:
      jak zwykle wszystko było ok.
      • dziewczyna.briana Re: Wczoraj wróciłem z Egiptu, 22.12.14, 10:18
        Dziekuje za wszystkie wpisy. Nie chce juz przedluzac tematu, wiec tylko pare uwag:
        -deodand: nie ma nic zlego w zwiedzaniu samodzielnym, nie kazdy lubi ?a teraz wszyscy patrzymy na prawo, a teraz szybciutko prosimy do autokaru?. Poza tym, rezydenci na pewno nie sa przepisem na udane wakacje. Oszukiwanie nie jest arabska natura, ale jest z pewnoscia egipska natura :)?
        -volvo74: nigdzie nie napisalam ze ?nigdzie na swiecie nie ma takiego syfu?. Skorzystaj ze swojej wlasnej rady: czytaj ze zrozumieniem. Ale ciesze sie, ze Cie rozbawilam, lubie sprawiac ludziom radosc i lubie jak sie smieja.:)
        oprócz wypoczynku i zwiedzania rozmawiałem gdzie się da , z kim się da i w jakim języku się da- zadawałęm pytania , poznawałem ich kulturę i sposób myślenia - Droga autorko spytałeś się araba dlaczego jest tyle śmieci, dlaczego prawie niczego nie remontują na zewnątrz? ...........................
        Przyznam szczerze ze rozmawialam z Arabem jeszcze przed wyjazdem. Po powrocie powiedzial mi: ?nic nie chcialem Ci mowic bo tak sie cieszylas na ten wyjazd but those fuc?? Egyptians!?
        -zjawa1: jasne, ze dobrze jest dostosowac sie do norm panujacych w danym kraju i nie oczekuje aby narod egipski dostosowal sie do moich norm ? brzmi to co namjmniej kuriozalnie. Nie rozumiem jak doszlas do tego wniosku. Ja pisze jedynie o chamskich zachowaniach, oszukiwaniu, nagabywaniu i klamaniu. Nie widze powiazania miedzy tym co napisalam a Twoja uwaga o normach. Wniosek ktory sam sie nasuwa to to, iz chamstwo, oszukiwanie i nagabywanie uwazasz za norme w Egipcie. (wiele danych wskazuje na to, iz tak jest)
        -dariusznow: Obrażać sie za fotki czy filmowanie? Ci ludzie tak zarabiają na życie, zresztą nie tylko w Egipcie... ...................................
        to znaczy sie jak? Ze robia turystom zdjecia bez pytania i klamia jak pytasz czy Ci zrobili zdjecie? Gdyby bylo to ok w Egipcie, to security i policja nie kazaliby skasowac egipskiemu chlopakowi filmu z nami w roli glownej.
        A ceny były są i będą umowne ........................... dokladnie, ceny sa umowne, wiec jak sie umawiam, to nie na 5 minut tylko na usluge.
        -mariam_73: przyjmujesz bledne zalozenia, ktore potem starasz sie udowodnic, bawisz sie w zgadywanki, i generalnie Twoj wpis jest jakis taki niesympatyczny. Na pewno jestes mila osoba ale niekoniecznie Twoja wiedza przedstawia dla innych wartosc. Mieszkam w islamskim kraju Bliskiego Wschodu (na szczescie nie jest to Egipt) wiec w tym momencie logika Twojego wpisu upada. Tak z ciekawosci: kogo uwazasz za niedoswiadczonego turyste? Co o tym decyduje? Jaka jest Twoja definicja ?rozumienia roznic kulturowych? ? to tez z ciekawosci. Serio, aczkolwiek pytania retoryczne.
        Aha, przewodników po polsku jest "skolko ugodno" - sprawdziłam - na półce mam 5 ogólnych, jeden po Oazach i dwa po samym Kairze, nie licząc dwóch dużych przewodników nurkowych. ............................................ Nie pisze o tym co jest u Ciebie na polkach ? skad niby mam to wiedziec?? Bardziej odnioslam sie do mojego retorycznego pytania: ?Polacy kochaja Egipt, ale czy Egipt kocha Polakow??, bo nie widzialam nic w jezyku polskim w Egipcie. To jak to jest? Taka wierna polska milosc, a Egipt nic? Chocby malutkiej flagi na lotnisku ?Witamy??
        A jak mimo ustaleń chce więcej to woła się tourist police ............................................ Zalezy co kto lubi, ale ja jesli musze posilkowac sie policja w czasie moich wakacji (i musialam zreszta) to nie moge zaliczyc tych wakacji do udanych. I nie zaliczam. I o tym jest moj wpis.
        po polsku mówimy Kair, a nie Cairo. Jest też wielu lokalesów ........................................ obydwa wyrazenia pochodza z Twojego wpisu. No jasne, Kair po polsku. Ale mysle, ze Twoi ?lokalesow? (nie odmieniam przez przypadki bo nie smiem) bija moje Cairo na glowe. Chyba ze taki wyraz obecnie jest uzywany w j.polskim, w zwiazku z tym przepraszam, nie wiedzialam. (nie wspomne juz o ?skolko ugodno? no chyba ze ?? wszystko usprawiedliwia.
        Szukran, jesli juz, nie ?szokran?
        ?
        -aniutaprim: a Ty wiesz jak funkcjonuje egipskie spoleczenstwo? Tak tylko z ciekawosci pytam.

        -1europejczyk11: ...Pchać się w paszczę lwa,to tylko Ruscy i Polacy.Szkoda ,że nie idziemy w ślady zachodnich sąsiadów i nie przestajemy ryzykować ,wybierając ten wątpliwej jakości kierunek do wypoczynku.Wypoczynek= 0 stresu. .......................... No wlasnie o to chodzi!! Nadal nie rozumiem tej polskiej fascynacji Egiptem. Brud, smrod i obrzydliwi ludzie. Pojechac raz, zobaczyc co jest do zobaczenia a na bujanie sie na lezaku jest wiele innych fajnych miejsc ktore sa warte naszych funduszy.
        • dariusznow Re: Wczoraj wróciłem z Egiptu, 22.12.14, 13:15
          miałaś nie przedłużać i co wyszło?

          pogubiłem się gdzie cytujesz, gdzie wyrażasz własne myśli takie poplątanie z pomieszaniem czy jak kto woli groch z kapustą

          Ostatnie zdanie jest jak najbardziej trafne w Twoim przypadku, ale nie zniechęcaj innych
          • zjawa1 Re: Wczoraj wróciłem z Egiptu, 22.12.14, 21:36
            Tak, właściwie zastanawiam się, czemu ten wątek ma służyć?
            Bo, powiem szczerze, że jakoś średnio interesuje mnie to co ,,strasznego" przeżyła ,,bardzo płodna" autorka wątku. Jednym słowem-co mnie obchodzi to, że już więcej do Egiptu nie pojedzie?
            Myśle, że to dobrze i dla niej i dla innych.
            dariusznow-celne spostrzeżenie i podsumowanie całej ,,fabuły":,,
            > pogubiłem się gdzie cytujesz, gdzie wyrażasz własne myśli takie poplątanie z po
            > mieszaniem czy jak kto woli groch z kapustą".
            Można pokusić się o takie stwierdzenie, że jak w wirtualu, tak w realu:) ...Jednak tutaj byłabym złośliwa, a tego nie chciałabym.
            Od siebie mogę dodać tylko tyle autorce wątku, że skoro tak bardzo przytłoczyła ją ziemia Egipska, momentami opisywana jako ,,zbriór skrajnej egzotyki", to szczerze odradzam jej dalszych wojaży! Myśle, że to ekstremum powinno dać jej nauczkę na przyszłość. Powinna jednak nie zpuszczać się po za rejony Polski. I życzę, jej z całego serca, aby w trakcie pobytu przykładowo w Ustce nie została znów okradziona, bo wtedy i forum morze bałtyckie znów niefortunnie może w skrócie zostać podsumowane:) Także, może lepiej jednak siedzieć w domu....
            • zjawa1 Re: Wczoraj wróciłem z Egiptu, 22.12.14, 21:40
              A tak żartobliwie podchodząc do tematu, to może faktycznie zawiodła się na serwisie Egipskim:)? Sama nie wiem, może tyle nasłuchała się o: kelnerach hotelowych, animatorach itp. a tu nic, żaden nie zainteresował się ścigodną osobą, mimo tego, że włosy utlenione itp.
              Może tu jest ,,pies pogrzebany"?
              • janan2 Re: Wczoraj wróciłem z Egiptu, 22.12.14, 23:28
                Heeeh!Cosik ten temat bardzo Cię rajcuje.W sumie miły i lotny.Ale czy znowu nie przesadzasz!?Bęcki można dostać.No bo jak trafisz na zawiedzioną,albo w sumie taką co to nie przebadano jej cnotliwości,no to będzie się działo o!

                W sumie taki luzny temat.Ale ostatnio grasują tu w takich lekkich tematach "fachowcy",co mają dawne zacięcie zawodowe i jakieś tendencje niewytłumaczalne do naciskania na kosz.Szkoda pisać w próżnię.Ale w sumie nie ma co się przejmować.Pisanie też takie dowolne,a temat nie na temat Egiptu tylko fobii.Więc!?Po co ożywiać forum tak nędznie tutaj z aktywnością.

                Aha!Cenniki znam.Nie tylko wielbłądów.To,to tak do poprzedniego wpisu,bo nieczęsto już tu się pojawiam,aby nie natrafić na nawiedzonych,którzy za nic nie mają poczucia humoru,obrażone na Egipt,Afrykę ,no i jeszcze pół Ameryki na dokładkę.Pzdr.
        • egiptor Re: Wczoraj wróciłem z Egiptu, 22.12.14, 22:07
          Chorągiewka i ... specjalnie dla Ciebie :)
          [url=http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3761154,2,2,choragiewka.html]Tekst linka[/url]
          • egiptor Re: Wczoraj wróciłem z Egiptu, 22.12.14, 22:09
            ???
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3761154,2,2,choragiewka.html
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3761155,2,1,zakaz.html
            • janan2 Re: Wczoraj wróciłem z Egiptu, 22.12.14, 23:31
              Eee tam!To chyba z Krymu albo innej Tunezji.Gdzie by tam w Egipcie coś takiego spotkał he he.
              • egiptor Re: 13.12.2014. wróciłem z Egiptu, 23.12.14, 08:01
                No jak babcie kocham! To niebieskie to Morze Czerwone!
                • paskudna.zolza Re: 13.12.2014. wróciłem z Egiptu, 23.12.14, 09:24
                  Fakt. Polskie flagi widziałam przy niejednym hotelu w Egipcie. Przewodniki w języku polskim widziałam w kilku sklepach w Hurghadzie i nie tylko. Kiedyś w jednym z hoteli przy wejściu do restauracji był nawet napis w języku polskim, coby w krótkich galotach i kostiumach kąpielowych na kolację nie wchodzić ;-)
                • janan2 Re: 13.12.2014. wróciłem z Egiptu, 23.12.14, 11:17
                  No niee!Jakieś takie mało niebieskie.Wygląda mi na Black Sea,chyba z Krymu.Tam nas teraz bardziej "lubią",no to i musowa flaga jest.Ale żeby w Egipcie!?Nie może być!Jak jednoznacznie stwierdzono tu na forum,że nie może być nic po polsku,ani żadnych flag...no to nie może.Koniec i basta.Należy przyjąć to stwierdzenie jako jedynie prawdziwe i nie kombinować z udowadnianiem,że jest inaczej.Po co!?
                  • egiptor Re: 13.12.2014. wróciłem z Egiptu, 23.12.14, 12:23
                    Bo woda była za słona?
                  • kasia_p45 Re: 13.12.2014. wróciłem z Egiptu, 26.12.14, 09:11
                    No coś ty? Ja kiedyś całkiem fajną książkę pisaną po polsku o Egipcie kupiłam. Zresztą nie tylko po polsku ją mieli, w kilku innych językach.. Ale o dziwo po polsku również :))
    • dariusznow Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 23.12.14, 11:57
      miałem już sobie darować ten wątek ale nie wiem czemu nie zwróciliście uwagi na pewna perełkę

      Mieszkam w islamskim kraju Bliskiego Wschodu (na szczescie nie jest to Egipt)

      To są słowa naszej autorki, chyba dobrze wydedukowałem :O

      Nie wiemy z kim mamy zaszczyt polemizować....

      Co raz bardziej mi sie to nie klei, czyżby kolejna z bujną wyobraźnią....
      • egiptor Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 23.12.14, 12:21
        Mieszka w islamskim kraju Bliskiego Wschodu (na szczescie nie jest to Egipt)...
        Kraj Islamski? Państwo Islamskie? Islamic State of Iraq and Sham? ISIS?
      • paskudna.zolza Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 23.12.14, 12:39
        Też to zauważyłam i nawet zastanawiałam się, o jaki kraj chodzi... Zresztą, nie tylko mieszka ale i pracuje w tym islamskim kraju. Może w dyplomacji?
        A tego pogryzienia przez pluskwy naprawdę współczuję. Kiedyś też zostałam pogryziona przez pluskwy. W polskim pociągu, w wagonie pierwszej klasy zresztą. Nie polecam więc podróży po Polsce
      • miriam_73 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 23.12.14, 13:04
        Zauważyłam i dlatego nawet już mi się nie chce nic więcej pisać. Bujna wyobraźnia, ot, co.

        Poza tym, że panna jest wyjątkowo selektywna w tym co pisze. Napisał, że ma żadnych przewodników po polsku. Na moją odpowiedź że są i to wiele (tak brzmi mój CAŁY wpis) stwierdziła, że nie obchodzi ja co mam na półce. "Przypadkiem" nie doczytała, że napisałam, że to co mam to zaledwie cząstka tego, co jest obecnie dostępne w księgarniach. Wystarczy wziąć którykolwiek z brzegu Empik czy Matras... I tak można by o każdym jej wpisie... Szkoda czasu i energii. Nie chce - niech nie jeździ. Byle bzdur nie wypisywała.
        • miriam_73 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 23.12.14, 13:05
          To tak tylko poglądowo, dziewczynko briana....:
          www.empik.com/ksiazki,31,s?q=Egipt&qtype=basicForm
        • egiptor Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 23.12.14, 22:41
          Brakowało jej polskiej flagi. A przecież mogła przywieźć i zawiesić. Na pewno nikt by nie zabronił. Może pismo obrazkowe przemówi?
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3761380,2,1,Polska-flaga.html
    • dariusznow Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 23.12.14, 14:19
      idę o zakład, że się już nie odezwie na tym forum :)

      można ogłosić koniec wątku.....
      • miriam_73 Re: NIGDY nie wroce do Egiptu bo: 23.12.14, 16:38
        Na innym forum dziewczę napisało tak: "Fajny byl 2013. w styczniu Emiraty Arabskie (Dubai), w marcu Sri Lanka, w maju Nepal, w pazdzierniku Bahrain, w grudniu Malezja, Brunei i Singapur. Na luty mam zaplanowany koncert Rolling Stones w Abu Dhabi co wkomponujemy w 4 dniowy przejazd samochodem po Emiratach, na wiosne klaruja sie byc moze Indie, moze Bhutan, nadal rozgladam sie za czyms fajnym. Moze Iran? "

        Jeśli ona porównuje Emiraty czy Bahrajn z czymkolwiek innym z Bliskiego Wschodu (no może z wyjątkiem jeszcze zamordyzmu Saudi)i uważa że to jest "standard" w tym rejonie, to ja dziękuje. Nie mam więcej pytań.
        • zjawa1 Reasumując:)! 24.12.14, 02:23
          Wyobraźnia czasem płata figle-nie tylko autorce wątku- ale przyznajmy uczciwie, każdemu z Nas:) kiedy emocje ,,dają się we znaki".... tym bardziej trzeba być wyrozumiałym, im mniej ktoś widziała i doświadczył... W opisanym podsumowaniu, jak dla mnie meritum sprawy. No cóż, teoretycznie i potocznie mawia się:,, czego oczy nie widzą, tego serca nie żal"... Tym razem nie w tym przypadku, wystarczy jedynie współczuć autorce wątku za to, czego nie widziała, a tak dosadnie i traumatycznie doświadcza. Swoisty jakby stygmatyzm-jednak nic do pozazdroszczenia.
          I na zakończenie Wszystkim dewiantom tego forum, wszystkim osobliwością kochającym Egipt i inne zboczenia: Wesołych Świąt:) a dla dziewczyny-braiana, dziewczyna:www.youtube.com/watch?v=eVapbhUdI34
          • janan2 Re: Reasumując:)! 24.12.14, 10:37
            >wszystkim osobliwością kochającym Egipt

            Nie za wcześnie zaczęłaś te święta!?
            Coś mi tu nie pasuje.Bywają inni czepialscy.Przypną się na bank.To tak wyprzedzająco,aby tego uniknąć.No i tolerancyjnie bez złośliwości.

            Wesołych Świąt :)))
            • zjawa1 Re: Reasumując:)! 24.12.14, 11:29
              janan2 napisał:
              > Nie za wcześnie zaczęłaś te święta!?
              Spokojnie, nie składałam życzeń z okazji Wielkiej Nocy:) Dzięki Bogu dziś jest 24-to grudnia W ramach przypomnienia Wigilia:) więc myślę, że w sam raz na składanie życzeń Bożonarodzeniowych.
              Myślę też, że jeśli ktoś czyta z uwagą to zrozumie żartobliwą ironię, kiedy nazywam siebie i pozostałych wielbicieli Egiptu ,,osobliwością" w zestawieniu z ,,dziewczyną-braiana" itp.
              Także, jeszcze raz Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, bo te miałam na myśli:)
    • zjawa1 Re: Reasumując:)! 24.12.14, 14:35
      Jak to gdzie, na pewno wskoczył do Betlejem:) Ma po drodze.
      • janan2 Re: Reasumując:)! 24.12.14, 15:00
        O qrcze!Zmierza to w kierunku ironicznym.Fajnie.Wiał pewno od ceremonii i gorączki świątecznej niechybnie przez Syrię i kalifat.Żeby go tam tylko nie złapali,no bo to grozi obcięciem tego co powyżej ramion i zamiast Bożego Narodzenia wyjdzie Swięto Ofiarowania.O jeny!Że też z Egiptu do Betlejem!?Jakoś nie po drodze hehe.Chyba,że inna opcja.Ale żeby do Egiptu!?Taki ubogi!?Toż to tam same bidule i inne bezrobotne odmieńce jeżdżą,co ich nie stać na Karaiby i przenigdy tam nie pojadą.A tu taki tuz robi z siebie bidula.Ale nic,wyluzuję z tym kompem,bo tu ślubna się piekli obrzędami i jeszcze mi czym przydzwoni.Trzeba zakładać zakuty łeb z przyłbicą,coby było bezpieczniej o.Wesołych!!!
        • szehryanna Re: Reasumując:)! 25.12.14, 16:15
          Ja tez na pewno nie wroce a kiedys tzn 8-10 lat temu jezdzilam trzy razy do roku. I to inny kraj pelen nieuprzejmych wrecz niegrzecznych ludzi polujacych tylko na dolara. Sea Gull Hg kiedys naprawde hotel na poziomie w tym roku zatloczony ponad miare z ludzmi czekajacymi wszedzie w mega kolejkach. Arogancka obsluga i brud, rozpadajace sie pokoje. Przez tydzien w sierpniu caly czas problem z klima i brak napojow z dystrybutorow. Tylko cieple z tlumaczeniem ze problem z pradem. Polowanie na lezaki i awantury bo gina reczniki i dodatkowo jako atrakcje bojki na plazy. Ogolny dramat i to nie wylcznie moja opinia ale wirkszosci, ktora juz w Egipcie byla. Stare w kolo wykorzystywane do kolejnych posilkow jedzenie i problem z butelkowana woda. Ogolnie katastrofa. Oczywisvie ze mozna zaklinac rzeczywistosc i mowic jak cudownie bo tanio. Ale lepiej doplacic i ruszyc do cywilizacji np na Kanary lub grecka wyspe. To tyle i wesolych Swiat)
          • miriam_73 Re: Reasumując:)! 25.12.14, 17:12
            I tylko po to bidulu założyłaś konto na gazecie??? A może się dziewczynka briana przenickowała...????
            • szehryanna Re: Reasumując:)! 25.12.14, 17:31
              A mozesz mnie oswiecic jak dodac komentarz nie zakladajac wczesniej konta? Stawiam jeden znak zapytania w oczekiwaniu na Twoje trzy...
              • niiktos Re: Reasumując:)! 26.12.14, 10:48
                do kazdego komentarza zakladasz nowe konto?
          • paskudna.zolza Re: Reasumując:)! 25.12.14, 21:58
            Skoro żal Ci było kasy na lepszy hotel i wybrałaś jeden z gorszych (na chwilę obecną) hoteli w Hurghadzie to dostałaś to za co zapłaciłaś. I tyle w temacie...
            • algavre.live Re: Reasumując:)! 26.12.14, 08:36
              Nie przebrnęłam przez cały wątek, ale opinię swoją jak najbardziej dzielę z autorką wątku. Kompletnie nie czuję Egiptu, atmosfery krajów arabskich, źle się tam czuję, nie moje klimaty.Byłąm raz i dziekuję! Zawsze mnie dziwiło, po co ktoś po raz enty tam jedzie - ale jeśli na nurkowanie, to jest to wg. mnie solidny argument. No, jest i drugi - żeby Panie się dowartościowały, ale tego argumentu za "solidny" nie nazwę;)
              • paskudna.zolza Re: Reasumując:)! 26.12.14, 09:43
                Każdy spędza wakacje tam gdzie chce, jeden będzie latał do Egiptu, inny pojedzie w Bieszczady, ktoś inny na Malediwy a jeszcze inny do Ciechocinka. I bardzo dobrze, tylko niech nie krytykuje tych, którzy wybierają swój ulubiony kierunek, inny od naszego.
                Tylko nie bardzo kumam, o co chodzi z tym "dowartościowywaniem się" pań w Egipcie? W sumie Egipt jest dość powszechnym kierunkiem a nie jakimś ekskluzywnym, więc nie wiem, o jakim "dowartościowywaniu" się mowa?
                • deoand Re: Reasumując:)! 26.12.14, 10:35
                  Tylko nie bardzo kumam, o co chodzi z tym "dowartościowywaniem się" pań w Egipcie?

                  Jeszcze do niedawna Polki na które nikt nie chciał spojrzec w kraju w Egipcie od razu znajdowały swego adoratora a te , które lubiły te robote z urodzenia miały okazję do popisu .... Żenujaco to wygladało ale moze teraz sie po rewolucji cos zmieniło i Polki zmadrzały ????
                  • paskudna.zolza Re: Reasumując:)! 26.12.14, 11:52
                    deoand napisał:


                    > Jeszcze do niedawna Polki na które nikt nie chciał spojrzec w kraju w Egipcie o
                    > d razu znajdowały swego adoratora

                    Bez przesady z tymi adoratorami... Te opowieści lasek, że to niby co kilka metrów jakiś Egipcjanin wyznawał im miłość to można między bajki włożyć. To, że przed każdym sklepem stoi chłopak i wszelkimi sposobami usiłuje zwrócić na siebie uwagę, plotąc bzdury w stylu "ale laska" "beautiful" czy inne głupoty to nie znaczy, że naprawdę dziewczyna im się podoba, po prostu chcą aby wejść do ich sklepu i tyle. Zresztą Polki wcale tak naprawdę nie są w ich typie, więc jak jakaś blondi opowiada farmazony po powrocie to trzeba podejść do tego z dystansem. Jeżdżę do Egiptu od wielu lat i wiem o co chodzi
                    • deoand Re: Reasumując:)! 26.12.14, 13:02
                      Może i masz racje ale .. piar jest najważniejszy . Nie każdy Polak kradnie i od czasu do czasu nawet myje się co poniektóry a i tak mówią , ze Polak to złodziej i brudas . Z drugiej strony ... kto to wie - jeśli każdy poseł wraz z Marszałkiem Sejmu kradł kilometrówkę a na forum gdzieś był watek Moje Habibi , w którym młode damy wylewały hektolitry forumowych łez , ze ich habibi ma już drugą i nie odpowiada ... to kto wie gdzie jest prawda .

                      A propos - jak pisałem powyżej pan Sikorski / Marszałek Sejmu - jakby ktoś nie wiedział / poleciał teraz do Egiptu z całą rodziną - ciekawe czy wziął kilometrówkę ??
                      • szehryanna Re: Reasumując:)! 26.12.14, 15:12
                        Sea Gull jest tani? Hmmm, polecam Ci spojrzec w dowolny cennik. Jadac do 4 czy 5 * mam chyba prawo oczekiwac takiego standardu? Jesli uwazasz inaczej to chyba przezarl Cie egipski sposob myslenia( Przykre. Na szczescie w cywilizowanym swiecie 5* to piec a 2* to dwie.
                        • paskudna.zolza Re: Reasumując:)! 26.12.14, 15:29
                          Tak, Sea Gull jest tani. No chyba, że cena poniżej 3 tys. na osobę za 2 tyg. to wg Ciebie dużo. Poza tym to tylko 4* i to bardzo słabe a przed wyjazdem trzeba poczytać opinie, są 4* bardzo dobre i 4* beznadziejne. I nie tylko w Egipcie. A Sea Gull już od dawna ma bardzo kiepskie opinie
                          • szehryanna Re: Reasumując:)! 26.12.14, 15:42
                            To w ogole po co sa wedlug Ciebie*? Bo ja myslalam ze oznaczaja standard i albo sa 2 albo 4) Tak przy okazji czego pewno nie wiesz czesc SG ma 5*. I tu nie masz racji. W cywilizacji gwiazdki oznaczaja jakosc ale bedac wylacznie w Egipcie trudno cos na ten temat wiedziec najwyrazniej) pozdrawiam i to ostatni moj post bo trudno wymieniac opinie w ten sposob zrrszta szkoda czasu) A nie bez przyczyn zachodnioeuropejczykow jakby tam coraz mniej)))
                            • egiptor Re: Reasumując:)! 26.12.14, 22:12
                              Jako dzikus, regularnie odwiedzający obszar narodzenia cywilizacji, pragnę zapytać retorycznie: jaka jest cena 5* w cywilizacji?

                              Poza tym, co ma oznaczać: "A nie bez przyczyn zachodnioeuropejczykow jakby tam coraz mniej))) " ? Że niby co?
                      • zjawa1 Re: deoand 27.12.14, 21:37
                        Teraz jasno widoczny jest cel podróży pana marszałka:) Wystarczy pomyśleć jak przeciętny Polak, patrz wątek ,,tylko biedota Rosyjska jeździ do Egiptu". Sikorski chciał zaakcentować, że nie wzbogacił się na tzw ,,aferze kilometrowej", jest tak samo zubożały jak najbiedniejsi Rosjanie, co równocześnie ma stanowić pocieszenia dla ,,biedoty" Polskiej- ,,Szlachetniejszej" od Rosjan, którzy z powodu biedy jadą do Egiptu. To taki ukłon patriotyczny Sikorskiego w kierunku narodu z prawie ,, zielonej wyspy".
                    • zjawa1 paskudna.zolza 27.12.14, 22:01
                      W większości masz razję i zgadzam się z Tobą, jednak uogólnianie opisanego ,,klimatu" momentami jest błędne.
                      Faktem jest, że gł w krajach arabskich, aby zdobyć klienta mówi się wszystko, choć laski nie raz szpetne ,,jak noc" i mają takie wrażenie, że wszyscy na nie ,,lecą".
                      Ja powiedziałabym tak po kilkunastu latach swoich podróży. Na cały świecie nie ma znaczenia to: jaki kolor włosów, oczu itp. ma kobieta. Ważne jest to jak wygląda! Jeśli jest bardzo ładna adoratorów znajdzie zarówno w krajach Arabskich jak i w hiszpanii, grecji i Włoszech.
                      W krajach Arabskich będzie faktycznie obsypywana komplementami i... bezinteresownymi prezentami, drobiazgami, będzie w hotelu bez napiwków traktowana jak księżniczka. We Włoszech będą napastliwie latać za nią włosi itp. Jednym słowem różnie to bywa.
          • zjawa1 szehryanna 27.12.14, 21:47
            szehryanna napisał:

            > Ja tez na pewno nie wroce a kiedys tzn 8-10 lat temu jezdzilam trzy razy do rok
            > u. I to inny kraj pelen nieuprzejmych wrecz niegrzecznych ludzi polujacych tylk
            > o na dolara.
            Bardzo ciekawa wypowiedz tylko szkoda, że jakoś dziwnie podejrzana pod względem wiarygodności!
            Tak, więc 8-10 lat temu bywałaś w Egipcie nawet 3 razy w roku i wtedy ,,było inaczej".
            A teraz tragedia.
            Wiesz, ja pierwszy raz byłam w Egipcie w 2001 roku i stwierdzam, że te kilkanaście lat temu Egipcjanie byli zdecydowanie bardziej ,,napastliwi" teraz jakby spokojniejsi pod tym względem. Więc trochę dziwne, że teraz zaczęły drażnić cie prośby o przysłowiowego dolca.
            Byłam w tym roku w b. dobrym hotelu i jakoś podobnych co ty problemów nie miałam, trzeba rozważniej wybierać miejsce wypoczynku.
            • egiptor Re: szehryanna 27.12.14, 23:20
              Otóż.
              Egipcjanin się zmienia, Egipcjanin ma w de niemieckiego, ruskiego, polskiego, czy włoskiego kołka traktującego tubylca jak pachołka.
              Pozdrowienia dla ciężko pracujących Egipcjan, obsługujących za niewielkie pieniądze kwintale buraków.
              • zjawa1 Re: szehryanna 27.12.14, 23:30
                Święte słowa. Jeśli szanujesz cudzą i ciężką prace zostaniesz w należyty sposób obsłużony.
                Jeśli natomiast jesteś burakiem nowobogackim i traktujesz człowieka jak przedmiot nie licz na pozytywne uznanie obojętnie gdzie nie będziesz!
                • szehryanna Re: szehryanna 29.12.14, 11:12
                  Ja juz w tym temacie nie pisze. Po prostu przeczytalam gdzie indziej Twoj mrozacy krew w zylach post na temat pracownicy mogacej szkodzic w sprawie recznikowej i rece mi opadly. Zajmuj sie nadal recznikami i czajacymi sie mogacymi powaznie zaszkodzic siedzacymi przy recepcji)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka