Dodaj do ulubionych

RAbat na berbera z Itaką

23.01.12, 18:22
Witam!
Chciałabym się wybrać na wyżej wymienioną objazdówkę. W związku z tym chciałam się dowiedzieć, czy był ktoś może z nimi w Maroko i czy było ok, bo czytając oipnie o biurze, nie jestem przekonana, czy to dobry wybór. Jest jeszcze ewentualnie Exim w tym samym terminie. Tylko te 2 biura wchodzą w rachubę, bo tylko one mają termin, który mi odpowoiada. Proszę o opinie.
Obserwuj wątek
    • geko84 Re: RAbat na berbera z Itaką 22.03.12, 19:40
      Witam. Bylam tydzień temu w Maroku na tej wycieczce- Rabat na berbera z Itaką. Super!!!! Pani Grażynka jest na tej wycieczne oraz na Szlakiem malowniczego Poludnia przewodniczką. Super kobieta. Bardzo przyjazna, pomocna, z ogromną wiedzą i pasją. Opowiada anegdoty, historie, ciekawostki, przybliża zwyczaje, muzykę, sztukę Maroka. A samo Maroko bajka!! Szczególnie Fez ze swoimi tajemniczymi, wąskimi uliczkami. Medyny, suki-a na nich kolorowa porcelana, przyprawy, biżuteria... A Marrakesz i plac Dżamaa al Fna wpisany nie bez powodu na listę UNESCO. Zaklinacze węży, bajarki, malpki, które w każdej chwili mogą znależć się na naszych plecach, berberyjki malującę henną....cudo:) Zakochaam się w Maroku. W sońcu, w cieple, w kolorach i zapachu, w tradycji i klimacie, w sztuce i kuchni.....
      • gonia-65 Re: RAbat na berbera z Itaką 23.03.12, 14:32
        Dziękuję za odpowiedź, chociaż pytanie już nie aktualne, bo poleciałam do Maroka z Rainbow w lutym :) Również zakochałam się w Maroku i chcę tam ponownie wrócić latem. Nie poleciałam z Itaką, ponieważ wyjazd w tym terminie o jaki mi chodziło nie doszedł do skutku z powodu małej liczby chętnych. Rzeczywiście Maroko ma w sobie magię, która przyciąga.
      • erka4 Re: RAbat na berbera z Itaką 25.03.12, 15:37
        Witam! Cieszę się bardzo z tego postu,ponieważ wybieram się do Maroka w maju na wycieczkę 7+7 z Itaką.Początek w Agadirze,w związku z tym chciałam zapytać w którym hotelu zatrzymaliście się i czy jest jakiś związek z hotelem wybranym na dodatkowy pobyt.Przepraszam za przydługie pytanie i będę wdzięczna za ew.odpowiedź.PS.Czy brać ciepłe ciuszki?
        • gonia-65 Re: RAbat na berbera z Itaką 26.03.12, 08:43
          Hotel pobytowy nie ma związku z hotelami tranzytowymi podczas objazdu. Myślę, że w maju raczej ciepłe rzeczy już nie będą potrzebne, ale zawsze warto coś z rękawem na wierzch zabrać, bo Maroko lubi zaskakiwać :) Ja byłam w lutym i raczej wiosennie było, ale trafiło nam się również -3.
          • erka4 Re: RAbat na berbera z Itaką 26.03.12, 13:24
            gonia-65 napisał:

            > Hotel pobytowy nie ma związku z hotelami tranzytowymi podczas objazdu. Myślę, ż
            > e w maju raczej ciepłe rzeczy już nie będą potrzebne, ale zawsze warto coś z rę
            > kawem na wierzch zabrać, bo Maroko lubi zaskakiwać :) Ja byłam w lutym i raczej
            > wiosennie było, ale trafiło nam się również -3.

            Szkoda,:-( myślałam że uda się zostawić bagaż i jechać z podręcznym,ale dzięki bardzo za odpowiedź.
      • madrek76 Re: RAbat na berbera z Itaką 04.05.12, 18:25
        Witaj :-)
        Mam parę pytań w kwestii tego programu (bo wciąż waham się między Itaką - nigdy z nimi nie leciałam, a Rainbow Tours, z którym podróżowałam od 15 lat na objazdówkach, ale RT nie zwiedza meczetu w środku, a bardzo bym chciała go zobaczyć):
        1) czy meczet w Casablance zwiedza się w środku?
        2) dlaczego powrót trwa dłużej ...wylot z Adagir 13:00 a w stolicy 19:00? czy jest to wynik międzylądowania czy też przesunięcia czasu?
        3) czy była jakaś możliwość spaceru nad morzem?
        4) czy przy odprawach nie było problemu - na forum czytałam, ze jedni Państwo mieli problem gdy przyleceli do marako bo nie znali nazwy pierwszego hotelu?
        5) czy późno się wraca do hoteli? czy jest możliwość zrobienia zakupów wieczorem, czy raczej trzeba w ciągu dnia...choćby wodę niezbędną przecież na codzień :-)
        Z góry dzięki za wszelkie rady :-)
        • lato31 Re: RAbat na berbera z Itaką 20.12.12, 18:14
          Mam teraz ten sam dylemat co Ty przed rokiem.Niestety nikt nie udzielił odpowiedzi .
          Może zaglądasz z sentymentu na to forum i opowiesz jaka decyzja zapadła- Itaka czy Rainbow i czy decyzja była słuszna? A może ktoś inny? Jaka szansa na Katowice przed sezonem, co mówią na ten temat fachowcy?Rainbow nie pokazuje Katowic teraz Sun&Fun też nie ,ale Itaka ma cały czas.

        • stefffan1 Re: RAbat na berbera z Itaką 14.01.13, 23:52
          Byłem z ITAKĄ na RABACIE NA BERBERA, więc pozwolę sobie odpowiedzieć na powyższe pytania.

          1) Meczet Hassana II w Casablance. Zwiedzaliśmy go w środku, i uważam, że było warto, bo to bardzo ciekawa współczesna architektura (meczet zbudowano w latach dziewięćdziesiątych). Jest to chyba jedyny meczet w Maroko, gdzie mają wstęp (co prawda za opłatą) niewierni.
          2) Czas lotu. Miedzy Warszawą a Agadirem jest godzinna zmiana czasu i stąd różnica w czasie lotu.
          3) Spacer nad morzem? Nad morzem nie :) ale nad oceanem jak najbardziej. Pierwszy i ostatni nocleg mamy w Agadirze, gdzie mamy sporo czasu dla siebie i gdzie są oszałamiające plaże. Poza tym ocean towarzyszył nam w Casablance, Rabacie i Essaouirze, ale czasu na długie spacery raczej tam nie było.
          4) Problem na lotnisku przy przylocie. Faktycznie, urzędnik marokański domagał się by na formularzu wjazdowym wpisać nazwę hotelu do którego jedziemy ( w Maroko mają dość restrykcyjne przepisy w tym zakresie, nocując w kolejnych hotelach musieliśmy zawsze wskazywać w jakim hotelu poprzednio nocowaliśmy i do jakiego miasta się kierujemy – ale wówczas byliśmy już pod opieką przemiłej pani przewodnik :) A na lotnisku był mały problem, bo niewiedzieliśmy gdzie nas IATAKA pierwszego dnia zakwateruje. W końcu pan urzędnik dał sobie to wytłumaczyć. Dodam, że pierwszy nocleg mieliśmy w hotelu GOLDEN TULIP w Agadirze.
          5) Powroty do hotelu i zakupy. Do hoteli wracaliśmy tak ok. 18 – 20. Czasami, kiedy w jakimś mieście byliśmy wcześniej, w trakcie dnia kwaterowaliśmy się w hotelu i był czas na szybki prysznic. Z zakupami nie było problemów. Podczas zwiedzania miast mamy zawsze czas dla siebie. A jak ktoś ma dobrą kondycję (wstawaliśmy dość wcześnie), to może wieczorem samodzielnie ruszyć na miasto.

          Ogólnie jestem bardzo zadowolony z tego wyjazdu. Dużym plusem była nasza przewodniczka – Marta, która ujęła mnie profesjonalizmem w prowadzeniu grupy, dużą wiedzą o Maroko, no i urokiem osobistym :)

          Generalnie, mogę z czystym sumieniem polecić tą imprezę.
      • anubis76x brak ogrzewania 24.01.13, 10:10
        Czy to prawda że zimą w hotelach jest zimno ?
        głupie pytanie ale czytałem że pokoje nie są ogrzewane a nocą temperatura mocno spada, jestem ciekaw jak będzie z warunkami noclegowymi podczas objazdówki.
    • kasiawm Re: RAbat na berbera z Itaką 19.11.13, 22:15
      Witam
      wybieramy się 03.01.2014. Mam kilka pytań.
      - Jaki jest koszt napojów do obiadów i kolacji
      - czy pieniądze przeznaczone na napiwki (ok 4 euro/dziennie) należy przekazać pilotowi
      - czy z bankomatów można też wybrać Euro?
      dzieki
      • miriam_73 Re: RAbat na berbera z Itaką 20.11.13, 16:36
        Kasiu, napoje w restauracjach są, jak na lokalne warunki, drogie - zwykle mała woda 15-25 dirhamów, cola itp. soft drinki 20-30, piwo 40-50, herbata miętowa 20-30, podobnie kawa. Od nas pilotka pobrała tylko 50 euro na wstępy i przewodników, nie pobierała żadnych kwot na napiwki, za Ouzoud płaciliśmy 15 euro. Być może było to jej niedopatrzenie, bo jechała pierwszy raz. Pani w ząb nie zna ani francuskiego ani arabskiego, o berberyjskich dialektach nie wspominając.
        Lokalesi ceny przeliczają w ten sposób, że liczą 1 euro jako 10 dirhamów (chociaż faktycznie kurs jest 11 z drobnym hakiem). W Marakeszu drzwi w drzwi z hotelem mieliśmy duży supermarket i mozna było się zaopatrzyc w napoje, w Rabacie i Fezie - malutkie sklepiki niedaleko hoteli. Podobno w Fezie ludzie jeździli gdzieś w pobliże do jakiegoś większego sklepu, ale nie wiem nic blizej - nie korzystałam. Po drodze można się w różnych miejscach zaopatrzyć w napoje - woda np. koszowała 6-10 dirhamów za 1,5- litową butelkę. Na stacjach benzynowych drożej, podobnie jak ceny w hotelach. Jedzenie na Jemma Al Fna - zupa 6 durhamów, ciacho 4 dirhamy, sok pomarańczowy 4 dirhamy, zestaw mięs 30-40 dirhamów; nie wiem tylko ile kosztowała zupa ze ślimaków.

        Nie widziałam w którymkolwiek z bankomatów, z których korzystałam, opcji wypłaty w euro. Ani na lotnisku, ani w kilku innych miejscach. Natomiast dirhamy można wypłacić bez problemu, nasze karty zwykle działają (miałam problem tylko z jedną VISĄ electron) przelicznik jest względnie OK, tylko trzeba zostawić sobie kwitki z bankomatu czy kantoru (są m. in. w hotelach), bo ewentualna konwersja w drugą stronę, np. na lotnisku przed wylotem jest możliwa tylko jeśli masz dowód w tamtą stronę. Na 2 dni przed wylotem Itaka bezproblemowo podawała pierwszy hotel w Agadirze, więc nie było problemu z wypełnieniem fiszki przyjazdowej.
        • kasik-2828 Re: RAbat na berbera z Itaką 27.12.13, 19:52
          Miriam_73 - bardzo dziękuję za informacje. Sama jestem ciekawa jak to będzie z tymi napiwkami, powiem szczerze, że wolałabym sama je rozdać :)
          Mam nadzieję, że jak pojedziemy to Pani przewodniczka się wyrobi. Nie rozumie jak można nie móc zmienić programu, wyjechać wcześniej tak żeby turyści byli zadowoleni i to wszystko tłumaczyć miejscowym kontrahentem, Porażka. My płacimy za wycieczkę i to my wymagamy. Nie jesteśmy zainteresowani prezentacja w aptece to wychodzimy, chyba nikt tam nie trzyma na siłę ??? :P
          • miriam_73 Re: RAbat na berbera z Itaką 27.12.13, 20:52
            Problem polega na tymże nie wiesz z góry, ile czasu potrwa "prezentacja", a potem idziecie na kolacje. Wiec de facto jest sie udupionym na miejscu, bo trzeba być w pobliżu, zeby dołączyć do grupy na jedzenie (jest na mieście,a nie w hotelu); w drodze powrotnej na drugim noclegu w Marrakeszu jest na miejscu w hotelu, ale ten pierwszy raz poza. Chyba ze z tego zrezygnujecie (jedzenie jest średnie, o tzw. Wystepie folklorystycznym szkoda nawet wspominać) i pojdziecie na Jamma El Fna i tam zjecie sami kolacje (polecam stoisko nr 25 ;-)). Warto tez wydać 20 drh od osoby na coś do picia i wejść na gore do maison de glacier zeby zobaczyć cały płac z góry - naprawdę warto! Latwo i tanio powrót Taxi do hotelu, ok 15 zł.
    • miriam_73 Re: RAbat na berbera z Itaką 20.11.13, 16:19
      Wróciłam z tej objazdówki 8 listopada i zdecydowanie odradzam... Niestety, bardzo się cieszyłam z tego wyjazdu, a tak schrzanionej podróży dawno nie przerobiłam... Otóż, zmienił się pilot na tej trasie i akurat mieliśmy wątpliwoą przyjemność jechać z nową panią, która przyleciała jednym samolotem z nami i jechała po raz pierwszy. Pani po prostu nie była wcześniej w Maroku, pierwszy raz jechała na tej (trudnej dla pilota!!!) trasie i dała ciała po całości. Brak orientacji w realiach, brak wyczucia czasowego spowodowały, że traciliśmy masę czasu an duperele albo wszelkie apteki berberysjkie i inne "wspaniałe" sklepy, a po zabytkach biegaliśmy jak charty z jęzorem u kolan. W Marakeszu miejsowy "przewodnik" to jakiś półgłuchy dziadek, który tylko tu i tam podprowadził pod zabytki i nic więcej, a pani też niestety dużo na temat nie wiedział, tyle co zdążyła wczesniej doczytać w przewodniku. Zmarnowaliśmy w Marakeszu ponad 2 godziny w środku dnia w hotelu i potem podobnie 2 godziny w "aptece berberyjskiej", a czasu wolnego na Jemma El Fna dostaliśmy... 25 minut, bo "po zmroku jest ciemno i niebezpiecznie". O spacerze po sukach nie wspomnę, bo zapewneoznaczało to tę durną posiadówkę u Berberów w zielarni. Kolejne dni podobnie, znowu jazda po całości w Fezie, gdzie przelatywaliśmy przez zaułki w medinie znowu w tempie odrzutowca (za cholerę nie wiem ostatecznie co oglądaliśmy - próbuję teraz dochopdzić po zdjeciach - bo nie było słychać przewodnika lokalnego ani "tłumaczenia" tek pani, bo coś tam od czasu do czasu pokazywał i mówił, zreszta jak "ogon" dochodził, to już było po jabłkach - Itaka nadal nie ma sensownego systemu typu tour guide, bez którego zwiedzanie takich miejsc jak Fez jest totalną porażką), tylko po to, żeby utknąć na kolejną godzinę czy półtorej w następnej cepelii z garnkami, skórami, tkaninami, wyrobami z brązu, z mosiądzy i czegoś tam jeszcze (w "suuuper" cenach, kilkakrotnie wyższych niz za rogiem, ale na takie porozglądanie się nie było zupełnie szans ani czasu). Nic więcej. Z obiecanego czasu wolnego w Fezie dostaliśmy... 45 minu, z czego 10 zajmowało dokłusowanie do dalego stojącego autokaru, bo "pan kierowca" oświadczył, że kończy pracę o 18 i finito. Jedyne co pani pilot miała do zaproponowania, to taksówki (oczywiście na własny koszt...). W Ouzud bieg schodami w dół, bo nagle okazało się że jednak będą tratwy, chociaż najpierw wg informacji pani pilot miało ich nie być, popędzanie, pokrzykiwanie i po raz kolejny chaos i zero orientacji "w terenie". Zbyt późne wyjazdy, co skutkowało tym, że kończyliśmy po ciemku (dzień jest krótki - w zasadzie cały Rabat był około/ po zmieszchu, wodospady podobnie, dobrze że dotarliśmy jeszcze za względnego widna, to małpki jeszcze nie spały, chociaż większość już właziła wyżej do gniazd). I tak codziennie. Nic nie mogła, nic się nie dawało zmienić, przesunąć, zamówić na wcześniejsza godzinę itd. Najbardziej zali mi Marakeszu i Fezu, bo to czas zupełnie zmarnowany i wróciłam z ogromnym niedosytem. W Marakeszu na 2 noclegu po prostu walnęłam walizkę do pokoju, zrezygnowałam z kolacji i pojechałam jeszcze na Jemma El Fna, żeby chociaż trochę "uratować" z tej wizyty, niestety późno, więc suki sie już zwijały. Taksówki są tanie, nie ma problemu z przemieszczeniem się, kolację za grosze można spokojnie zjeść na Jemma.
      Hotele względnie OK - w Agadirze w obie strony Anezi Tower, posiłki bufet, całkiem niezły i urozmaicony, w Marakeszu też w obie strony Riad Mogador Gueliz (bufet, ale kiepski, kolacja w restauracji średnia, niezbyt ciekawy i mdły tajin). W Rabacie - masakra - hotel Oscar: syf, grzyb i karaluchy, niektórzy mieli problemy z wodą - albo tylko zimna, albo tylko wrzątek. Na szczęście przyjechaliśmy późno i wcześnie wyjeżdżaliśmy (kolacja i śniadanie marne, ale coś tam dało się zjeść). W Fezie: Fes Inn, część pokoi OK, większość średnio - 2 noclegi dało się przeżyć. Tu kolajce serwowane, śniadanie bufet - bardzo skromny i bez masła, bo to coś co podali przypominało półpłynny kit do okien.... Napoje do obiadów i kolacji SĄ PŁATNE, o czym Itaka w katalogu ani umowie nie informuje.
      Reasumując - Maroko jest obłędne, jest mnóstwo rzeczy do obejrzenia, na pewno będę chciała tam wrócić, ale raczej nie z Itaką. Wybrałam Itakę a nie RT, bo w Casablance było wejście do środka meczetu Hassana II, ale to był błąd. Wolałabym nie zobaczyć tego meczetu w środku (choć po stokroć warto, jest piękny), ale móc cieszyć się zwiedzaniem, a nie walczyć ze stresem pilotki. Nerwy i strach na wierzchu, non stop przenoszonme na grupę.
      • maroko4u Re: RAbat na berbera z Itaką 20.11.13, 18:48
        Witam,

        Po przeczytaniu Pani watku zdecydowałem się napisac kilka slow na temat objazdow oraz obsługi.
        Jeden z forumowiczow we wcześniejszym watku zadal pytanie dotyczące napiwkow. Wtedy nabrałem przekonania, ze należy jednak kilka slow napisac.
        Owszem z tego co czytałem dużo Pani stracila, ale Maroko stracilo jeszcze więcej, bo każdy czytając ten watek będzie nastawiony negatywnie. Itaka tez niestety stracila i nie tylko w Maroku, ale tez na innych kierunkach. Osobiscie uważam, ze jeśli władze Maroka nie zrobia porządku w tej całej strefie obsługi turystycznej turyści będą tracic przez caly czas. We wszystkich krajach swiata m.in. Polski żadna osoba bez licencji nie może swiadczyc usług przewodnika. Maroko chyba jest wyjątkiem! (czytaj: czarna strefa, nielegalna praca). Piloci zatrudnieni przez polskich turoperatorow mogą być jedynie tłumaczami, gdyż nie maja prawa oprowadzać turystow po Maroku. Wg kodeksu karnego osoba nie posiadajaca uprawien przewodnika po Maroku bedac z turystami podlega karze pozbawienia wolności od 3-6 miesiecy. Powinno być tak, ze Marokanczyk prowadzi od pierwszego do ostatniego dnia grupe objazdowa. Dlatego, ze jest bardzo mało marokanczykow mowiacych po polsku dopuszcza się polskich pilotow jako TLUMACZY. Zauwazyla Pani bardzo istotny fakt dotyczący przewodnika w Marrakechu. Pytanie dlaczego Pani pilot wybrala akurat takiego przewodnika??? zostawię to bez komentarza, ale można się domyslac.
        Kolejnym problemem w tej układance sa napiwki o których była wcześniej mowa (4 euro dziennie tj ok 30euro na objazd). Gdyby Pani we własnym zakresie rozdala te 4 euro po swojemu to miałaby Pani obsluge VIP. Wiec tak naprawdę znikoma czasc tego napiwku dostają Marokanczycy. Natomiast te wszystkie sklepy to wiadomo ze chodzi o prowizje ze sprzedaży. Na szczęście coraz więcej osob zaczyna organizować wyjazdy na wlasna reke, ustalając caly plan itd.
        • miriam_73 Re: RAbat na berbera z Itaką 20.11.13, 20:57
          Wiem jaka jest rola pilota, bo sama parę lat pracowałam w tym zawodzie :) Tym bardziej mój ogląd całej tej imprezy jest krytyczny... Przypuszczam, że przewodnicy są stali tzn. zwykle jeśli jest grupa Itaki to oni to biorą, skutek jednak w tym wypadku był opłakany.... A do tego cały czas słuchaliśmy gadek o tym, że kontrahent marokański narzuca to czy tamto. Nie wydaje mi się żeby tak było, bo wiem jak to działa choćby w Egipcie, Izraelu czy Tajlandii.
          Wiem, że chodzi o prowizje, bo lokalny "opiekun" który jeździł z nami w autokarze każdorazowo, przy grupie, bez krępacji rozliczał się z właścicielami. Można to jednak robić dyskretnie. Wiem też że napiwki własne czynią cuda :))) Dla mnie to normalne i oczywiste i wszędzie tam gdzie miałam kontrolę nad tym, miałam oczywiście okazję się o tym przekonać.
          Reasumując: zachciało mi się bezstresowego urlopu, że zawiozą, pokażą, itd. Miałam mało czasu, jechałam pierwszy raz do Maroka. Na pewno tu wrócę, pewnie już w przyszłym roku, stale monitoruję loty do Marakeszu i innych miast, ale na pewno nie z Itaką. Prawdopodobnie na własną rękę, z noclegami w kameralnych riadach na terenie medin. Pociągi są, autobusy międzymiastowe też, wiem już z grubsza jak to wygląda i jak kształtują się ceny. Francuski trochę znam, parę słów po arabsku i angielski, więc pewnie nie zginę ;-)
        • miriam_73 Re: RAbat na berbera z Itaką 20.11.13, 21:00
          Aha, wydaje mi się że z mojej relacji wynika jednoznacznie, że Maroko jest fantastyczne, ale nie w takiej formie jak proponuje to Itaka w "Rabacie na Berbera" :) Broń Boże nie odwodzę od wyjazdów do Maroka, wręcz przeciwnie, natomiast odradzam to konkretne biuro i ich "pomysł" na przedstawienie polskim turystom tego kierunku.
          • deoand Re: RAbat na berbera z Itaką 20.11.13, 23:12
            Jak z relacji widać objazdówka zależy głownie od pilota wycieczki , który jak bramkarz w piłce nożnej -albo uratuje swoją drużynę albo ja pogrąży . / wyjątek stanowi reprezentacja Polski , ktorej i tak nic nie uratuje /
            Ja akurat trafiałem zawsze na swoich objazdowkach , a troche ich było , na dobrych pilotów i jakos zawsze byłem zadowolony . w Maroku byłem pare ładnych lat temu z Sun & Fun i nasz pilot nie miał problemow z czasem - wszędzie zdązył i meczet Hassana tez zobaczylismy i wiele innych pieknych miejsc . Nasz pilot akurat jako jedyny na objazdowkach po krajach arabskich nie ukrywał , ze ma prowizje jesli przyprowadzi turystów do wybranej restauracji ale pokazywał inne lepsze ale drozsze - do wyboru do koloru ... Nikt nie chciał do tych drozszych i wszyscy zdawali sie na gust naszego pilota i nie zawiedlismy sie . Widac mielismy szczescie

            Ale wracajac do tej Itaki - moze dajmy szanse tej debiutantce pilotce tak jak dajemy szanse trenerowi Nawałce i reprezentacji Polski - w koncu pierwszy mecz przegrali ale drugi -poprawili sie i zremisowali ... Moze ta pilotka i Itaka tez sie poprawią . Ano zobaczymy ale Maroko jest piekne i teraz byc moze jak sił i werwy starczy to wybiore sie na południe Maroka . Ostatnio cos jeżdżę stacjonarnie do szeroko pojetej Hiszpanii typu Wyspy kanaryjskie czy Majorka .
            • maroko4u Re: RAbat na berbera z Itaką 21.11.13, 12:09
              Co do porównania Nawalki z nasza debiutantka to roznica jest taka, ze Nawalka nie opowiada, ze jego druzyna jest beznadziejna i PZPN to krętacze ;-)
              Jeśli już plan zwiedzenia południa Maroka będzie bliższy realizacji to zapraszam www.allmaroko.pl
              Pozdrawiam :-)
              • deoand Re: RAbat na berbera z Itaką 21.11.13, 13:19
                Jakbym sie wybierał to pewno bym tak zrobił - pobyt w Agadirze i wycieczka na południe z biurem allmaroko.pl Ale jest duzo ale a najważniejsze czy aby Maroko nie pójdzie droga pozostałych krajów płn . Afryki i nie podpali sobie kraju tak jak to zrobiła Syria , Egipt, Jordania czy Libia . W Maroku spokój ... oby tak dalej - pozdrawiam . Do miriam - choć wiem skądinąd , że jestes ambitna podrózniczka to uważam , ze spokojnie mozesz skorzystać z biura allmaroko.pl w podrózy na południe . Mozna oczywiście samemu tez .
            • miriam_73 Re: RAbat na berbera z Itaką 21.11.13, 15:47
              Deo, nie, nie można dać szansy, dlatego, że jest to ekspertymentowanie na żywym organizmie (z opłakanym skutkiem). Dlaczego ja i mój urlop, za moje własne pieniądze ma być poligonem szkoleniowym??? Jeśli już, to powinni byli podstawić doświadczonego i objeżdżonego już na tej trasie pilota plus tę nową, zeby sie uczyła. A nie tak na "żywca"...
        • ptys05 Re: RAbat na berbera z Itaką 12.01.14, 12:49
          Do maroko4u - będziemy w Agadirze już w piątek 17-go i pozostaniemy tam 2 tygodnie. Lecimy z Itaki, i zastanawiam się, czy kupować wycieczki fakultatywne u operatorów, czy u Pana bezpośrednio - nie wiem, czy jest jakaś różnica cenowa na korzyść Pana oferty - mam wrażenie, że tak (czy Pana ceny na stronie są aktualne?) i czy ma Pan siedzibę w Agadirze. Drugie pytanie - czy w Agadirze można gdzieś tanio wynająć rowery na tydzień lub 2 tygodnie - jak tak to gdzie i jaki może to być koszt, no i czy samodzielne wycieczki rowerowe np. po mieście są tam bezpieczne (przepraszam za pytanie, ale pierwszy raz będę w kraju arabskim i nie wiem czego mogę się spodziewać). Pozdrawiam
          • maroko4u Re: RAbat na berbera z Itaką 13.01.14, 16:41
            Witam,
            Oczywiście zachęcam do skorzystania z mojej oferty, która jest bogata pod względem programowym jak i atrakcyjna pod względem cenowym. Ceny moich wycieczek sa dużo nizsze niż u rezydentow (podane na stronie www.allmaroko.pl). Co do wynajęcia rowerow na tak dlugi okres mialbym wątpliwości. Pewnie pod względem cenowym będzie drogo a poza tym caly Agadir możemy rowerem objezdzic w ciągu 2-3dni. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to jest jedno z atutow Maroka, ale zawsze należy zachować ostroznosc i umiar. Jeśli ma Pan/i jeszcze jakies pytania zapraszam na maila podanego na stronie.
            Pozdrawiam
        • miriam_73 Re: RAbat na berbera z Itaką 18.12.13, 20:30
          Miała na imię Anna, niestety nazwisko padło tylko raz i to nie od niej, tylko wcześniej, jak przylecieliśmy i rep Itaki jej szukał. Obawiam się, że możesz na nią trafić, bo miała zostać w Maroku na 3 miesiące. Jedyna nadzieją dla Was, że może się już trochę otrzaskała, bo to jednak już będzie koniec drugiego miesiąca jej pracy. Ja złożyłam reklamację, bo nie lubię służyć za poligon doświadczalny.
          • aqua_frigida Re: RAbat na berbera z Itaką 18.12.13, 22:04
            też mi się marzy nocleg w riadach...

            Miałam apetyt w tym roku na Południe Maroka, ale nie udało mi się na urlop załapać, a TUI sprzedawała bardzo tanie przeloty...

            Smakowało mi naj-najbardziej, to panashe - pychotka i sok pomarańczowy....
            No, i "kała nos-nos" - mi smakowała, a tadżin nie bardzo. :/

            Kwiecień to dobry czas na Maroko, już dość ciepło, a jeszcze nie upalnie, no i dzień już dość długi, i zielono po zimie. Cesarskie Miasta - robiłam właśnie w kwietniu, jeszcze z upadłą Triadą i byłam b. zadowolona.

            Łaziłam po stronie Maroko4u - oferty ciekawe i można prawdopodobnie modyfikować.
            • miriam_73 Re: RAbat na berbera z Itaką 28.12.13, 17:59
              Wszędzie, z wyjątkiem Rabatu, był za free w obrębie lobby, w Marrakeszu w Gueliz Mogador łapał mi także w pokoju, nie było tylko na tym jednym noclegu w Rabacie. Bezproblemowo łapało wifi i w telefonie i w laptopie.
        • ka_ja1 Re: RAbat na berbera z Itaką 18.01.15, 10:27
          Hej lecę 5 czerwca z Itaki na Rabat na Berbera. Mam pytanie czy nadal jest nocleg w hotelu Oskar w Rabacie?? może się coś zmieniło bo co jak co ale karaluchów to nie zniosę.... Czy hotele Rabat, Marakesz i Fes sa na strasznych peryferiach czy można łatwo ( taksi )dostać się do centrum Plac jema el fna itp. jaki miej wiecej koszt taksówki> Dzięki za info
          • ka_ja1 Re: RAbat na berbera z Itaką 19.03.15, 19:00
            hej :) wrócił ktoś może z Rabatu na Berbera. Podzielcie się wrażenniami na "świeżo" Jak się nazywa hotel w którym jest nocleg w Rabacie i o której godz. Byliście w hotelu? Pytam bo chiałam sobie zaplanować samodzielne zwiedzanie Rabtu wieczorem i chcę maksymalnie zaplanować czas.
            • kato37 Re: RAbat na berbera z Itaką 18.08.15, 15:13
              Przyłączam się do prośby ka_ja1.
              Jadę we wrześniu 2015 na "Rabat ...". Proszę osoby, które wróciły z tej wycieczki w tym roku o informacje typu: nazwy hoteli i ich lokalizacja w poszczególnych miastach, kiedy wracamy ze zwiedzania do hoteli, czy jest czas na samodzielne wędrówki. Co warto kupić w miejscach polecanych przez przewodnika, bo na pewno już się po drodze nie pojawi, a co lepiej kupić w innym miejscu? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
              • iwona246 Re: RAbat na berbera z Itaką 20.08.15, 22:09
                wybrałam wyjazd z itaka ze względu na posiłki żeby nie tracić czasu na szukanie jedzenia ale zaskoczona jestem trzema (i trochę się obawiam czy to znowu nie strata czasu i brak czasu na zwiedzanie) a po przeczytaniu forum zaczynam się obawiać i teraz żałować trochę, że jednak nie wybrałam RT. Zobaczymy jak wrócimy. Najważniejsze pozytywne nastawienie
          • miriam_73 Re: RAbat na berbera z Itaką 19.03.15, 20:45
            2 lata temu za kurs z Mogador Gueliz do Jamma El Fna zapłaciłam bez targowania 40 dirhamów (4 euro). 10 minut jazdy.
            W Fezie podobnie. Nocowaliśmy w Fes Inn.
            W Rabacie nie próbowałam wychodzić z Oskara. Okolica ciemna i jakoś mało zachęcająca. Karalucha złapałam szklanką w łazience.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka