damian2323
17.03.16, 16:21
Po dlugim oczekiwaniu - hotel zabookowalismy prawie rok temu - znalezieniu sensownego polaczenia lotniczego, sprawdzeniu wszystkiego co trzeba i na koniec po krotkiej gonitwie na rzymskim lotnisku, 20go Marca 2016 wyladowalismy na kairskim lotnisku. Cel - zwiedzic Kair bez pospiechu i gonitwy.
Na kairskim lotnisku pierwsze pozytywne wrazenie - w przeciwienstwie do lotnisk kurortowych nie ma wciskania drozszej wizy ( cena dalej 25$ ), nie ma "pomagania" w ustawianiu kolejki do odprawy itp pomocnych udogodnien! Po prostu normalne lotnisko.
Za lotniskiem czeka na nas umowiony wczesniej przez internet kierowca i zawozi do hotelu w centrum Kairu. Koszt 180LE.
Dzien drugi - przeznaczony na poznanie okolicy hotelu. Hotel znajduje sie przy glownej ulicy wzdluz Nilu, wiec jest bardzo ruchliwa. Zdecydowalismy sie na poznanie tylow hotelowych. Wiadomo, jak kairskie ulice wygladaja. Mnie ciekawila reakcja miejscowych na nasz widok. Wiekszosc patrzyla na nas z zaciekawieniem. Mozna bylo uslyszec " Welcome in Egypt". Po krotkich zakupach niezbednych napoi ( ceny zdecydowanie nizsze od kurortowych ) powrot do hotelu i podziwianie ruchu samochodowego na spomnianej uprzednio ulicy.Dzien drugi zakonczony ponownie haslem" Polacy nic sie nie stalo"