Dodaj do ulubionych

Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 20:19
Zamierzamy pod koniec marca wybrać się z żoną, ale martwimy się o malucha,
lekarz odradza a następny urlop dopiero w grudniu - proszę podzielcie się
swoimi doświadczeniami z wyjazdów z tak małym dzieckiem.

Z góry dziękuje,
Marek

PS. W Egipcie już byłem więc wiem jakie tam są warunki
Obserwuj wątek
    • Gość: ma_rysia Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 21:22
      meega LoL!!! to jest joke czy na serio? jak joke to daruj sobie, jak na serio
      to poszukaj w archiwum bo nie ma sensu poruszac ponownie tego tematu :/
    • Gość: ewa2361 Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.02.05, 21:35
      Ja lece z 22-miesiecznym za 2 tygodnie, lekarz nie odradzał,czytałam posty na
      forum i Ci co byli z maluchami dawali rade więc i my musimy dać:)Pozdrawiam
      • Gość: deo Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.devs.futuro.pl 23.02.05, 01:00
        Do ryzykantów ponoć świat należy i Egipt też !!!
        Ciekawe wszakże jaką nagrodę dostaniecie rodzice globtroterzy od swoich dzieci
        wożonych do Egiptu czy gdziekolwiek indziej jak już zaczną co nieco kumać ???
        • azra19 Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 23.02.05, 08:51
          Znajomi byłi z 18 miesięcznymi bliźniakami w El Palacio ALL i byli zachwyceni i
          dzieci też. Oczywiście bez wycieczek, typowo relaksowo. Dzieci były szczęśliwe
          bo lekko ubrane i całt dzień na dworzu, zero problemów z jedzeniem.
    • dagbe Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 23.02.05, 09:10
      Byłam z półtoraroczniakiem w grudniu 2003 w hotelu Alibaba Palace.
      Lekarz pediatra nie miał nic przeciwko a mam do niego granitowe zaufanie.
      Miałam ze sobą worek lekarstw na różne okazje (i centrum medyczne obok hotelu).
      Na szczęście nie było potrzebne.

      Już tu pisałam o naszym wyjeździe. Jeśli chcesz o coś spytać - pisz na priv:
      dagbe@op.pl

      Jeśli lekarz Waszego dziecka odradza, to być może akurat Wasz maluch ma jakieś
      przeciwwskazania do tego wyjazdu? Wtedy bym się nie wybierała z dzieckiem.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
      • beataol Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 23.02.05, 11:28
        My lecimy w sobotę z 10 miesięcznym dzieckiem. Gdy mały miał 7m-cy byliśmy na
        Teneryfie. Wszystko było ok. jedzenie i ew. lekarstwa bierzemy ze sobą.
      • Gość: marek Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 16:55
        Dzięki za odp.
        Moja żona napisze do ciebie maila z pytaniami, nasz lekarz odradzał ogólnie
        wyjazdy z małymi dziećmi (nie ma zastrzeżeń co do stanu zdrowia naszej
        Angeliki), już zdecydowaliśmy że wyjedziemy - nie znalazłem na necie
        negatywnych opini osób które były z dziećmi, zresztą często za granicą
        widzieliśmy pary z małymi dziećmy które dawały sobie radę, nie wiedzieliśmy
        tylko czy po powrocie nie było jakiś problemów ale już jestem spokojny
        Pozdrawiam,
        Marek
    • Gość: Dominika Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.aster.pl 23.02.05, 17:05
      Pracuję w biurze podróży i jeżdżą z nami ludzie z maluszkami.Mieliśmy nawet
      klientów z trzymiesięcznym dzieckiem.
      Trzeba pamiętać jednak o tym, by nie lecieć do Egiptu czy Turcji w sezonie(maj,
      czerwiec, lipiec, sierpień a nawet wrzesień), bo wtedy jest nie do wytrzymania
      nawet dla dorosłego człowieka a dla małego dziecka taki upał to męczarnia.
      Najlepiej wybrac się tam nie w sezonie. Pogoda jest znośna. Jeśli się Państwo
      wybieracie do Egiptu to nalezy wybierac hotele od 4 gwiazdek, bo samemu można
      się jeszcze przemęczyć, ale z dzieckiem gorzej. Radziłabym także Sharm El
      sheikh niż Hurghadę.Sharm jest czystszy i nowsze są hotele, plaże ładniejsze.
      Należy pamietać by dziecku podawać wyłącznie wode butelkowaną(importowaną!)w
      marketach i sklepach można bez problemów kupić. Myć naczynia w przegotowanej
      wodzie to samo dotyczy nawet mycia zębów! Można zabezpieczyć się Smecta lub
      enterolem kupionym w aptece.Nie nalezy podawać świeżych owoców, lodów, ciast,
      deserów itp(samemu również).Dorośli powinni troszeczkę znieczulać się przed
      posiłkiem i po posiłku- każdym!Na stefie można kupić wódkę ziołową underberg.
      Jest niezastąpiona!pozdrawiam. w razie pytań: elzbieta_h8@tlen.pl
      • Gość: marek Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 17:06
        wyjedziemy w marcu więc myśle że dużych upałów nie mamy co się obawiać,
        wybraliśmy hotel tropicana grand azur w SeS - byliśmy już w tym hotelu jakiś
        czas temu i bardzo nam się podobało, co do underberg to jeszcze nie próbowałem -
        będę pamięteł na bezcłowej,
        dzieki za informacje,
        Marek
        PS. Jak ten underberg będzie smakował nie zapomnimy o toaście za Ciebie
        • Gość: do Marka:-) Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.aster.pl 24.02.05, 17:34
          Underberg to wódeczka typowo lecznicza. Jako napój wyskokowo-rozrywkowy nie
          sprawdzi się:-)A tropicana Grand Azure to rzeczywiście bardzo dobry hotel.Życzę
          miłego odpoczynku:-)
    • Gość: juss Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 17:42
      w zeszlym oku bylam z 15 mies dzieckiem i wszystko bylo ok; podstawa to dobry
      hotel, darowalismy sobie zwiedzanie, najgorszy upal dziecina akurat
      przesypiala; natomiast dla rodzicow taki pobyt to niezupelnie pelny
      wypoczynek ;)
      • Gość: cleo Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.agh.edu.pl 28.02.05, 11:44
        zemste nie zależy od ilości gwiazdek hotelu.
    • Gość: CLEO Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.agh.edu.pl 28.02.05, 11:43
      Znajomy był z dwulatkiem w egipcie kilka lat do tyłu. Skończyło się to dla
      dziecka biegunką (często nieuniknioną).Przemyślcie Państwo to dobrze. Po co
      dziecku i Państwu się męczyć.Pamiętajcie, że ewentualną zemste faraona dziecko
      przechodzi o wiele gorzej i niebezpieczniej niż dorosły. Np. Mój mąż miał 39
      stopni i problemy z trafieniem do toalety. Poszukajcie innych wspomnień z pobytu
      z dziećmy na tym forum z roku 2004 i przemyślcie sprawę.
      • Gość: mama Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.02.05, 19:46
        My jedziemy z dwojka maluchow- mlodszy ma 6 miesiecy, starszy 2,5 roku. Im
        mlodsze dziecko tym pewniejszy temat- je wiekszosc dan ze sloiczkow i ja mam
        zamiar mojego maluszka w ogole nie zetknac z tramtejsza zywnoscia. wszystko
        bedzie ok, zobaczysz.
        • Gość: eb Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 20:46
          w ubieglym roku bylismy w Hurghadzie w hotelu SEAGULL z 18-miesiecznym synkiem.
          Przed wyjazdem rowniez mielismy wiele obaw, zwlaszcza po tym czego naczytalismy
          sie na tym forum.Wyjechalismy zaopatrzeni w mala apteke:)... Teraz z
          perspektywy czasu mozemy powiedziec, ze byly to najlepsze wakacje. Maly od rana
          biegal po plazy filtr min.30 (my na poczatku majac jeszcze w glowach posty z
          forum nacieralismy go 60 ;( jednak po kilku dniach bez wachania zmienilismy na
          slabszy filtr) + nakrycie glowy obowiazkowe. Tak naprawde to bedac tam na
          miejscu zaobserwowalismy jedna zaleznosc im starszy czlowiek tym gorzej znosil
          ten klimat... Przed wyjazdem maly mial drobny problem ze sciegnami(musielismy
          mu masowac nozki -chodzenie na palcach itp.)po prawie trzech tygodniach
          spedzonych w Egipcie nasza pani dr. nie mogla wyjsc z podziwu jaki ogromny
          postep zostal dokonany, maly przestal chodzic na palcach. Podobno efekt jaki
          zostal osiagniety poprzez bieganie po rozgrzanym piachu w na bosaka, masazami
          byloby trudno osiagnac przez okres ok. 6 m-cy :)
          Tak wiec przyjechalismy wypoczeci, ze wspanialymi pamiatkami, zobaczylismy kraj
          ktory nas zawsze fascynowal, a do tego maly nie musial wiecej chodzic do
          rehabilitantki:))))
          Jezeli masz jeszcze obiekcje co do wylotu, to powiem tylko tyle w tym roku
          wracamy do Egiptu tym razem lecimy do Hiltona Long Beach - podobno ma swietna
          plaze. A "apteke" o polowe zmniejsze i rowniez zabiore ze soba. (dla malego
          Nifuroksazyd w syropie - na biegunke,(podaje sie zaraz po pierwszym luznym
          stolcu - tak samo dorosli, ale o tym powinna ci powiedziec farmaceutka,
          Nifuroksazyd dla doroslych jest w tabletkach) w ubieglym roku nie przydal sie
          ale lepiej miec ze soba. Dodam ze maly po 3 dniach jadl to co my. Zycze udanych
          wakacji!
          • Gość: Gość mk Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.chello.pl 18.06.05, 16:21
            Witam. Wybieramy się z naszym maleństwem 12-miesięcy do Egiptu(przełom września-
            pazdziernika) do Egiptu. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji gdzie pojedziemy.
            Pewnie ze względu na to, ze ja za bardzo nie jestem przekonana do tego wyjazdu.
            Ale czytam właśnie forum i szczególnie ten list mnie zainspirował. Chciałam
            szczególnie zapytać się o apteczkę jaką bym miała zabrać dla mojego maleństwa i
            na co szczególnie zwracać uwagę. Moze państwo doradzą szzególne miejsce?
            Pozdrawiam i bardzo prosze o odpowiedź
            • Gość: mal_gosia2 Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.06.05, 22:19
              Ja miałam eferalgan w czopkach dla dzieci. To wszystko.
              W razie choroby i tak wzywałabym hotelowego lekarza.
              Gosia
            • eb_13 Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 19.06.05, 00:50
              Witam!
              Jak już wcześniej wspomnialam w tym roku wybraliśmy się ponownie do Egiptu -
              hotel Hilton Long Beach. Pisalam, że ubiegłoroczne wakacje były dla nas naj...,
              jednak po tegorocznych spadły na drugie miejsce:))) Mały ma obecnie 2,5 roczku
              i być może tak jak to Deo napisał, kiedyś nie będzie nawet pamiętał miejsc w
              które go zabieraliśmy... ale proszę mi wierzyć, nie to jest istotą zabierania
              malucha na wakacje. Dla nas największą radością jest to gdy mały całymi dniami
              może pluskać się w ciepłej morskiej wodzie, "chodzić tańczyć" - w ten sposób
              mały określał wieczorne animacje:) i codziennie po kolacji domagał się
              tańczenia (choć to co on wyprawiał na tej scenie, nie wiele miało wspólnego z
              tańcem;))) Rano my jeszcze rozespani, a mały z wiaderkiem i grabkami domagał
              się piasku lub rozsuwał zasłony i wołał "na basena"... Tak więc, jeżeli chodzi
              o sam wyjazd z dzieckiem na wczasy to szczerze powiem, że dziwię się rodzicom,
              którzy zostawiają maluchy np. dziadkom i sami podróżują (ja osobiście pewnie
              więcej wydałabym na telefony do kraju, niż za pobyt malucha z nami;), a do tego
              w nocy nie mogłabym zasnąć...
              Jeżeli chodzi o rady - pewnie ile maluchów tyle rad - w końcu każde dziecko
              jest inne:))), ja mogę podac kilka sprawdzonych na naszym małym:
              do samolotu zabieramy zawsze dodatkowe picie dla małego (podajemy mu przy
              starcie i lądowaniu - pijąc odtyka uszka i się nie denerwuje, ponadto kupujemy
              mu jakieś nowe zabawki i gazetę z samochodami, które dopiero wyciągamy "jak asa
              z rękawa" gdy mały jest już całkowicie znudzony lotem i niczym nie można go
              zająć:))
              Jeżeli chodzi o hotel bardzo polecam Hilton Long Beach, do tego hotelu widać,
              że przylatuje bardzo dużo maluchów - jest przygotowany na pzyjęcie dzieci.
              Plaża przy hotelu bardzo długa, tak więc spokojnie można znaleźć miejsce, w
              którym maluch nie będzie przeszkadzał osobom pragnącym wypoczywać w ciszy...
              zejście do morza bardzo łagodne, a dopiero ok. 100m od plaży zaczyna się
              głębsza woda.
              Pytasz o leki jakie zabieramy ze sobą.
              Nifuroxazyd (w tym roku przydał się ale tylko dla mnie;). Dzieci ogólnie bardzo
              rzadko dopada zemsta, powodem jest to, że mają jeszcze "nie ukształtowany"
              przewód pokarmowy, a co za tym idzie łatwiej przystosowują się do innej flory
              bakteryjnej:) Jednak gdy już maluch dostanie biegunkę - i po 3-4 dawkach
              Nifuroxazyd nie pomaga, to osobiście radziłabym wezwać lekarza. Dzieci o wiele
              ciężej przechodzą zemstę niż dorośli, (trudno dzieciaka namówić, aby przyjmował
              duże ilości płynów,żeby się nie odwodnił, zwłaszcza gdy się mu nie chce pić;),
              więc lepiej nie czekać, aż do biegunki dojdzie gorączka czy wymioty. Lekarz
              prawdo podobnie poda zastrzyk ( podobno ma bardzo szybkie działanie:), objawy
              ustępują, a dziecko ponownie może się cieszyć wakacjami:)))
              Rozpisałam się o tej zemście, ale tego najbardziej wszyscy się tam obawiają;)
              Poza Nifuroxazydem zabieramy zawsze jakieś plastry wodoodporne o różnych
              rozmiarach, rivanol w żelu (można go przechowywać w temp. pokojowej), panadol w
              syropie, "świetlik" do oczu (na podrażnienia słoneczne, od piachu czy wody
              słonej) - ma szybkie działanie i również można go przechowywać w temp.
              pokojowej, no i oczywiście witaminy multicebion i vigantol(choć ten drugi przy
              takim słońcu wydaje się być zbyteczny:)))
              Myślę, że to co napisałam, powinno pani dać odpowiedź przynajmniej na część
              nurtujących ją pytań:)))
              Jeszcze raz podkreślam, że mały z wakacji przylatuje bardzo zadowolony (choć
              minęły od przylotu prawie 2 tyg. mały cały czas pyta o baseny, "tańce" tzn.
              animacje czy o morze i piasek, tak więc ja osobiście wiem, że warto zabierać ze
              sobą malucha i proszę mi wierzyć dziecko potrafi to docenić...:))) Pozdrawiam!!!



              • kasiapfk Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 19.06.05, 11:22
                Byliśmy w lutym/marcu z rocznym dzieckiem. Pisałąm na innych wątkahc co lekarz
                zalecił. W skrócie: woda butelkowana-my wieźliśmy 12 butelek z Polski,
                jedzenie -słoiczki polskie, mleko bebilon pepti 2 . Przed wyjazdem cała rodzina
                przez prawie 2 miesiące dostawała lacidofil (dorośli 2x1, dzieci 1x1 kaps)Ze
                sobą zabraliśmy apteczkę, w której:
                1. termometr na podczerwien,
                2. plastry opatrunkowe,
                3. rivanol w płynie,
                4. syrop wykrztuśny,
                5. wapno,
                6. fenistil( dzieci alergicy),
                7. nadmanganian potasu w kryształkach (kąpaliśmy wieczorem malucha w bidecie
                z "fioletowa wodą" bo jeszcze wtedy pchał wszystko do buziaka),
                8. chusteczki wilgotne,
                9. nifuroxazyd w płynie,
                10. bactrim w płynie,
                11. lacidofil
                12. zyrtec w tabl
                13 mustidose - na komary, inne fruwacze
                12. kremy do opaania dla dzieci filtr 30
                13. herbatka rumiankowa hippa
                pieluchy jednorazowe w zapasie "mna wypaderk zemsty" - przywieźiśmy z powirotem
                połowę słoiczków!, pieluch też z 15.
                Nasz mały już pierwszego dnia ściągnąl z talerza kawałek kurczaka. Pod koniec
                pobytu jadł ryż, ziemniaki, rybę i gotowane warzywa.
                Zabraliśmy też czajniczek elektryczny (poj.0,8 l) i płn do zmywania butelek
                wraz ze szczoteczkami. Butelki myte był przegotowaną bitelkowaną wodą (również
                barka- miejscowa) i parzone wrzącą wodą butelkowaną (przykrywałam je do
                ostrygniecia gazą jałową.
                Byliśmy w 5* hotelu. Najwyższa temp 36 st. (2 dni podczas całego pobytu)
                Zachowanie higieny podczas pobytu nie różniło się niczym niż te same czynności
                w ciągu upalnego lata w Polsce :)
                To był nasz 2 pobyt w Egipcie - poprzednio ze starszym dzieckiem. (ja miałam
                wtedyzemstę już po powrocie)
                Tym razem nikogo nic nie wzięło a byli z nami moi rodziciele :) też ocaleli.
                I chyba nikt nie podejrzewa,że dzieci poiłam "znieczulaczami" zawierajacymi
                C2H5OH.
                pozdr.
                K.
                Do deo: znowu przynudzasz, zazdroścm, czy co?
                Że inni dzieci mają, albo,że zabierają je w podróż? Tylko w ten sposób mogę
                wytłumaczyć te brednie.
                Aha, skorzystałam z podpowiedzi Pc_maniaka, które kiedyś na jego stronie
                wyczytałam :) Mimo, że też zdaje isę uważa,że nie powinno się zabierać
                niemowląt do Egiptu- rady, które wyczytałam były bardzo pouczające, a co
                ważniejsze BARDZO PRZYDATNE! dzięki.
                • zushka Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 20.06.05, 23:38
                  ciekawe,co zostało ci z lacidofilu po przylocie do Egiptu.
                  Zdaje się ,ze wiele osób zapomina,ze Egipt to tylko zmora układu pokarmowego?? a co z oczami drodzy rodzice?? wy macie okulary a dzieci?? no chyba,ze zaraz mi ktos napisze,że niemowlaki mogą nosić przyciemniane okulary.
                  • Gość: madmax2 Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 07:59
                    Szczerze mówiąc nie rozumiem Was. Lekarz mówi nie- Wy, za wszelką cenę szukacie
                    potwierdzenia u laików na TAK. Uspokajanie własnego sumienia? Urlop ważniejszy,
                    a z opiniami z forum ,łatwiej jechać wbrew poradom lekarza ?
                    • zushka Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 21.06.05, 10:49
                      ...zastanawiające prawda? Post wyżej mamusia się chwali,ze wzięła ze soba pół apteki z antybiotykiem włącznie.Ciekawe,czy faktycznie lekarz przepisał ci ten lek"tak na wszelki wypadek" czy został po poprzednum leczeniu!
                      Wersja pierwsz nie wydaje mi się prawdopodobna no chyba ,ze gratulujemy lekarzowi..Zastanawiam się ,skąd wiedziałas, czy akurat czas na antybiotyk gdy np dziecko lekko zabolało uch, czy tylko to małe przewianie???
                      Ale skoro byłas uzbrojona w taką bron to super..w końcu masz antybiotyki, w razie czego podasz szczepy bakterii mlekowych( akurat te co wymieniasz ścisle do przechowania w lodówce!)Jesli w wyniku dużego stęzenia pojawią się biegunkowe problemy to mamy nifuroksazyd.Mam nadzieje,ze na wysypke miałaś porządne sterydowe maści..
                      • Gość: oj zushka idz spac Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 15:22
                        OJJJJJJJJJJJ znowu ta zushka-------
                        • zushka Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 21.06.05, 22:42
                          ....ojjjjj...znowu i co??????
                          • Gość: madmax2 Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 08:04
                            eb_13- nie ośmieszaj się. Wiesz lepiej niż lekarz ?
                            zushka- ileś lat studiowała,posiadła jakąś wiedzę,praktykę, a Ty uważasz ,że
                            wiesz lepiej. Nie wiem jak to nazwac. To właśnie typowo polskie- znać się na
                            wszystkim. Ale są jakieś granice. Pogadaj sobie z innymi mamusiami, które tak
                            jak Ty czerpią "wiedzę" z gazetek "Naj" i innych "specjalistycznych", no
                            problem,moze nawet któraś Cię posłucha - ale nie rób wykładu lekarzowi, nie
                            widzisz ,że to jakaś paranoja ? Prawda jest taka ,że własne dziecko się nie
                            liczy, w imię wakacji w Egipcie. A banialuki ,które wymyslasz na potwierdzenie
                            i poparcie swojego pomysłu są śmieszne. Ja się na tym nie znam, ale bardziej
                            wiarygodna jest dla mnie opinia lekarza-a nie domowego "znachora" amatora.
                            Oczekujesz ,że każdy Ci przytaknie i z czystym sumieniem pojedziesz na wakacje.
                            Kiedy coś się stanie-będziesz rozgrzeszona-bo przecież na forum powiedzieli ,że
                            można. I o to chodzi w całej tej debacie- rozgrzeszyć się w razie ewentualnych
                            problemów, a nie o dobro dziecka
                            • zushka do madmax2 22.06.05, 10:45
                              Nie walcz .To nie ma najmniejszego sensu. Zaraz posypią sie następne mądre mamy, które doradzą dawkowania, podeślą recepty itd.
                              Nie pierwsza to taka sytuacja i nie ostatnia. Każdy rodzić bierze odpowiedzialnośc za swoje pociechy , powinien wiedziec co robi.
                              Prywatnie wraz z męzem zajmuję się także insruktarzem taternictwa.Jakież było moje zdziwienie, kiedy w zeszłym roku spotkałam na Granatach rodziców z kilkumiesięcznym dzieciątkiem w nosidełku..
                              Ja ze swej strony życzę jak najmniej kłopotów w czasie wakacji...to tyle
                              • Gość: madmax2 Re: do madmax2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 11:06
                                Masz rację-róbta co chceta:) Ale podtrzymuję -jest to chęć "zrobienia sobie
                                dobrze" ,czyli wyjazd za wszelką cenę .Jest to jednak Afryka-to dla
                                tych ,którzy zapomnieli-te dzieci naprawdę jadą tam dla zabytków? Czy tylko dla
                                kaprysu rodziców? Wasza sprawa. Zushka-nie przejmuj się ,w mojej branży jest to
                                samo- amatorzy pouczają fachowców i co lepsze z poważnymi minami i całkiem
                                serio ;)
                              • madzia112 Re: do madmax2 22.06.05, 20:30
                                Zuzia, schodziłam Tatry wzdłuż i wszerz i to co nieraz widziałam przechodziło
                                ludzkie pojęcie - tak jak piszesz, trudny i niebezpieczny szlak na Orlej Perci
                                a tu maluszek w plecaczku-nosidełku. Jedno mi wtedy przychodziło do głowy - to
                                egoizm rodziców, którzy nie są w stanie poczekać 'trochę' i potem przekazać
                                pasję do gór potomkowi. Sami chcą realizować swoje zachcianki nie rozumiejąc że
                                dziecko wymaga trochę poświęcenia. I podobnie bywa w Egipcie niestety.
                                • zushka Re: do madmax2 22.06.05, 23:43
                                  zaraz nas zjada,że to forum o Egipcie nie Tatrach ;)
                                  Wiesz zastanawiałam się co zrobia ci wielcy rodzice jak lubie deszcz lub sypnie gradem..dzieciątko w nosidełku więc co??? zresztą ja nie wyobrażam sobie dyskomfortu wspinania się na klamry z nosidełkiem. Mała nieuwaga.i...kilka lat temu widziałam jak starsza pani na moment straciła równowagę. Przechylił ja plecak. Znalezli ją pod Kozim Wierchem...pozdrawię od ciebie Taterki za miesiąc :)
                                  • madzia112 Re: do madmax2 23.06.05, 00:03
                                    No to masz fajnie :)) Ja tym razem trochę dalej - kierunek Sharm, za dwa
                                    tygodnie, ale tęsknię już za Tatrami :-[ Zuzia, a kiedy Ty do Egiptu ???
                                    • zushka Re: do madmax2 23.06.05, 00:07
                                      koniec sierpnia :)
                                      • Gość: madmax2 Re: nie do madmax ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 08:18
                                        Ej, a może temat zmieńcie ;) Miło mi, ale jak już "do madmax" -to piszcie do
                                        mnie ;)
                                        • madzia112 Re: nie do madmax ;) 23.06.05, 09:48
                                          Madmax, co taki akuratny jesteś ;)? Podobno też niedługo go Egiptu ? Aż się
                                          człowiek bardziej optymistycznie nastawiony do świata robi, prawda :)) ?
                                    • Gość: ha ha Re: do madmax2 IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 09:59
                                      Ha ha Ona jeszcze w Egipcie nie była, ale baaaaaaaaaardzo duzo do powiedzienia
                                      i to nie na temat
                                      • madzia112 Re: do madmax2 23.06.05, 10:13
                                        A ty człowieczku skąd się wziąłeś/łaś ? Tak się składa że w Egipcie byłam i
                                        jadę znowu ;)
                            • eb_13 do madmax2 22.06.05, 15:34
                              Witam panie okulisto! Jeżeli tak dobrze zna się pan na okularach to proszę mi
                              wyjaśnić co pan ma przeciwko tym, które wymieniłam, oraz przeciwko
                              Świetlikowi???
                              Natomiast, jeżeli była to tylko krytyka dla krytyki (żadnych konkretów w poście
                              nie znalazłam - ale pewnie przydałby mi się okulista;), to ja się poddaję.
                              Jeszcze jedno, gazetek typu "Naj" niestety nie czytuję, więc nie wiem jaka
                              specjalistyczna wiedza się w nich mieści, a tak na marginesie to w mojej
                              rodzinie jest kilku lekarzy o różnych specjalizacjach, więc proszę mi wierzyć,
                              że wiedzę medyczną mam skąd czerpać (a powiem panu, że niestety, ale ja nie
                              ujmując nikomu z "domu wyniosłam" jedno przeświadczenie, że lekarz, który
                              uważa, że zna się na wszystkim, tak naprawdę nie zna się na niczym -(nie
                              słyszałam aby kiedykolwiek przy spotkaniu, któraś ciotka wychodziła poza swoją
                              dziedzinę, a wręcz gdy coś nie dotyczyło jej "działki" odsyłała do kogoś
                              bardziej kompetentnego na konsultację...- myślę, że takie postępowanie
                              przydałoby się każdemu.) Pisze pan, że nie mam robić wykładu lekarzowi,
                              bynajmniej tego nie robię , poprostu podzieliłam się swoimi doświadczeniami co
                              do okularów i Świetlika (myślę, że po trzykrotnym pobycie w Afryce z maluchem
                              mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami, zwłaszcza, że jak dotąd, nie miałam
                              problemów z dzieckiem - więc myślę, że do wyjazdu jestem dobrze przygotowana...
                              ale może pan myśli inaczej???) Pozdrawiam i życzę troszkę więcej optymizmu i
                              wiary w ludzi:)))
                              • Gość: madmax2 Re: do madmax2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 20:01
                                Szczerze mówiąc nie interesuje mnie to- tylko dlaczego ja mam płacić
                                (pośrednio) za czyjeś wygłupy ?
                              • zushka Re: do madmax2 22.06.05, 23:40
                                ,,,hmmm....czy hasełko ,ze "zna się na wszystkim " dotyczy mnie???
                                Jeśli tak to gotowa jestem ci kilka watków wyjaśnić, jesli masz wątpliwości..
                                • eb_13 Re: do Zushki 23.06.05, 10:01
                                  Nie Zuziu, to nie było do Ciebie, no chyba, że się uważasz za
                                  wszystkowiedzącego lekarza... To było ogólnie do tych wszystkowiedzących, bo
                                  tak naprawdę przeciętny "rozumny człowiek", przeczytawszy coś na forum jeżeli
                                  wie, że nie pisał tego lekarz tylko laik, który był w Egipcie z małym dzieckiem
                                  kilka razy i pragnie się podzielić swoimi spostrzeżeniami, pójdzie skonsultować
                                  interesujący go wątek z np. pediatrą znającym jego dziecko. Natomiast, jeżeli
                                  będzie wiedział, że "porad" udzielił mu lekarz, (jeszcze lepiej taki, który
                                  nigdy nie był w Egipcie), to co zrobi? Ano uzna, że taka porada załatwia
                                  sprawę... Choć nie ujmuję, bo znam lekarzy, krórzy latają z dzieciakami po
                                  świecie w tym do Egiptu, ale z tego co ich znam, to nie udzielali by rad przez
                                  komputer, nie zobaczywszy pacjenta, bo jak zapewne wiesz, to co jednemu wolno,
                                  drugiemu może być kategorycznie zabronione;)
                                  Wracając do wszystkowiedzących lekarzy, wierz mi sporo się nasłuchałam, jak to
                                  na Klinikę trafiają ludzie w bardzo ciężkim stanie - ponieważ leczący ich
                                  wcześniej lekarz, uważał, że zna się na wszystkim i nie przekierowywał pacjenta
                                  choćby na konsultacje... Dla wielu z tych ludzi jest za późno... przykre ale
                                  prawdziwe.Myślę, że wiesz o czym piszę.
                                  No i na koniec, muszę Ci w jednym przyznać rację. Chodzi o dzieciaki zabierane
                                  w góry i bynajmniej nie odnosi się to tylko do tych dzieci w nosidełkach.
                                  Jestem calkowicie przeciwna. Mieszkałam przez 4 lata w Zakopcu, a co za tym
                                  idzie bardzo dużo czasu spędzałam właśnie w górach (obecnie mam małe dziecko
                                  więc góry odstawiłam na "później"), więc to co można zaobserwować na szlakach i
                                  nie tylko - "przechodzi ludzkie pojęcie", dla mnie równie szokującymi
                                  widoczkami były kobietki w sandałkach na obcasiku (ale co tam, w tym przypadku
                                  narażają tylko siebie...) Pozdrawiam!!!

                                  • zushka Re: do Zushki 23.06.05, 10:17
                                    Eb...
                                    Moje tutaj rady i sprzeciw dotyczącyzabierania małych dzieci i np piciu alkoholu jako leku przeci zemscie nie wynika z tego,ze cos tam sobie wiem. Pisałam już wiele razy,ze nie byłam w Egipcie,ale mam spore doświadczenie z tropików. Mój mąz jest pasjonatem Azji. Zwiedzilismy miedzy innymi Tajlandję, Malezję. W żadnej z tych wypraw nie towarzyszył nam mały synek.
                                    Nie dlatego,ze taki mielismy kaprys ale ze względu na zdrowy rozsądek. To nie Europa,gdzie dostep do szpitali, swietnej słuzby zdrowia jest ogolnodostepny.
                                    Poza tym róznica klimatyczna jest przeogromna i to samo dzotyczy Egiptu.
                                    Mój syn jest juz w takim wieku,ze spokojnie mogę zabrać go tym razem do Egiptu
                                    Sprawa okularów zostałą poruszona przeze mnie w takim sensie,ze zapominamy o tym,ze najwieksze odbicie promieni jest od piasku i wody. Sama zobaczysz w czasie swojego pobytu ile osób to rozumie.Niemowlaki w przyciemnionych okularach ..ciekawe jak w takich okularach zachowuje się oko maluszka..które dopiero "uczy" się rozrózniania kolorów, ostrości.. Ze swej strony życze przyjemnego pobytu.Pamiętaj małą zasadę. Czasem gubi nas rutyna, kilka razy było fajnie bez problemu - oby i tym razem.Pozdrawiam
                                    • eb_13 Re: do Zushki 23.06.05, 10:44
                                      Zuziu, w bardzo dużym stopniu się z Tobą zgadzam. Ja osobiście również nie
                                      zabrałabym dziecka do Tajlandii, czy Malezji i bynajmniej nie tylko za względu
                                      na słaby dostęp do służby zdrowia... Z resztą jak będziesz w Egipcie to
                                      zobaczysz, że różnica jest kolosalna. Odnośnie okularków już Ci odpisałam i
                                      chyba od tego się zaczęło...;) Dodam, to co już wcześniej powiedziałam, że nie
                                      mogą to być okulary kupione na "straganie"!!! Takimi można dziecku wyrządzić
                                      bardzo dużą krzywdę (ale o tym powinien, rodziców poinformować okulista lub
                                      optyk). Piszesz, że niewiele rodziców pamięta o oczach dzieciaków - właśnie
                                      dlatego chciałam się podzielić swoim doświadczeniem w tej kwestii, licząc, że
                                      rodzice udadzą się do okulisty, czy optyka po radę co w tym kierunku mogą
                                      zrobić, a to, że podałam firmę której okularki polecono mojemu synkowi, to
                                      tylko dla tego, żeby wiedzieli, gdzie mają szukać...
                                      Dzięki za życzenia, ale my właśnie wróciliśmy z Egiptu - może w przyszłym roku
                                      również sie uda tam polecieć? Wiesz, urlopy trzymają;(
                                      Ja również Ci życzę udanych wakacji!! Szczerze powiem, (wiem, że to nieładnie),
                                      ale Ci zazdroszczę, że to dopiero przed Tobą:))) Pozdrawiam!!!
                                      • Gość: madmax2 lalala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 10:57
                                        madzia112
                                        <Madmax, co taki akuratny jesteś ;)?
                                        E tam, też nieraz nie zwracam uwagi na temat ;) Ale popisać możecie ;)
                                        < Aż się
                                        człowiek bardziej optymistycznie nastawiony do świata robi, prawda :)) ?
                                        Jak najbardziej, nawet trolle zaczynam lubic i swojego szefa też ;)

                                        A do trolla haha-ja nie jestem "Ona" -przynajmniej takie mam wrażenie ;)
                                        Co do moich wyjazdów itp- pozostawaj w sferze swojej wiedzy na ten temat-
                                        przecież wiesz lepiej ode mnie prawda?

                                        <Ha ha Ona jeszcze w Egipcie nie była, ale baaaaaaaaaardzo duzo do powiedzienia
                                        i to nie na temat
                                        To za to jest z sensem i na temat, masz rację -z trollami trzeba się zgadzać. W
                                        końcu co "swój" oswojony troll,to swój-przyjdzie jeszcze inny "obcy" i może być
                                        jeszcze głupszy od naszego "oswojonego" prawda ? ;)


                                        • Gość: ha ha Re: lalala IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 13:58
                                          madmax? po co sie wtrącasz w każdy wątek? jak nie wiesz o co chodzi ? post o
                                          tym kto nie byl jeszcze w Egipcie dotyczyl zuski a ona juz wie czemu i to tyle.
                                    • eb_13 Re: do Zushki 23.06.05, 10:54
                                      A i jeszcze jedno, ja też uważam, że alkohol nie jest lekiem na "całe zło" -
                                      może dlatego, że nie piję??? A w samolocie, pewnie sama zobaczysz;( do pasji
                                      mogą człowieka doprowadzić, nie dzieci... ale pijani rodacy, "zakrapiający
                                      zemstę" Pozdrawiam!!!
                                    • Gość: ha ha Re: do Zushki IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 15:14
                                      no prosze
                                      • Gość: madmax2 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 19:40
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • eb_13 Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 21.06.05, 18:06
                    No więc ,p. Zuziu jeżeli tak bardzo Cię to interesuje (nie wiem w jakim wieku
                    masz dzieci), to odpowiadam odnośnie okularów.
                    Otóż, gdy mój synek był maleńki, mieliśmy kilka innych sposobów na ochronę jego
                    oczu (np. kapelusiki z szerokim rondem, zadaszony wózek itp.), ale wtedy nie
                    mieliśmy takiego problemu, jaki pojawia się gdy dziecko ma tak jak on obecnie
                    2,5 roczku (zabawa w piachu, morzu itp.) Tak więc, nie do końca przekonani czy
                    aby zechce nosić okulary, postanowiliśmy mu jednak je kupić.Od razu dodam,
                    gdyby pojawił się tutaj jakiś okulista, że nie były to okulary kupione
                    na "straganie", lecz okularki firmy Solano polecone przez optyka, (takiej
                    jakości okulary, kupują dla siebie "myślący" dorośli jadący w tamten kierunek.)
                    Wracając do noszenia przez dziecko okularków, proszę mi wierzyć, tam na miejscu
                    nie było dnia, żeby nasz maluch wyszedł na słońce bez okularów ( tylko raz je
                    ściągnął - nawet nie musieliśmy się zbytnio wysilać aby je z powrotem
                    założył... wystarczyło,że wiatr mu piachem w oczy dmuchnął, a mały przetarł je
                    słoną wodą... i okularki do końca wakacji były dla niego tak samo ważne jak
                    wiaderko, grabki czy samochodzik, zabierane na plaże i nie tylko (nie
                    musieliśmy mu przypominać, że trzeba je zabrać:)))
                    Dodam jeszcze, że wtedy gdy podrażnił oczy, przydał się nam zabrany ze sobą
                    Świetlik - jak wcześniej pisałam można go przechowywać w temp. pokojowej. Więc
                    gorąco zachęcam do zakupu okularków dla dzieci (to, że na naszym słońcu nie
                    chcą dzieci chodzić w okularach, wcale nie oznacza, że w Egipcie również będzie
                    problem z noszeniem ich (nasz mały ani przed wyjazdem, ani... po powrocie nie
                    chce chodzić tytaj w okularach..., a tam sam o nich pamiętał:)))
                    Pozdrawiam!!!
                    • jo_anne Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 22.06.05, 08:59
                      Witam, rzeczywiście te okularki są bardzo dobre. Mój synek takie ma, a ponieważ
                      skończył dopiero 2i pół roczku, też się bałam, że ich nie będzie nosił. Kupilam
                      je w Polsce, bo mieszkam i pracuję w Egipcie. Synek przyjął okularki jako nową
                      zabawkę i chętnie je nosi! Oczywiście zawsze kupuję w Polsce krople ze
                      świetnika, bo w Egipcie ich nie ma i chociaż raz był problem z zakraplaniem,
                      pomogły (a mnie pomagają po całym dniu spędzonym w zabytkach). Polecam, słońce
                      naprawdę jest bardzo bardzo silne. Pojawił się też nowy egipski krem do
                      opalania- KAMENA- z filtrem "SUN" SPF 35, UVA + UVB, z wit.E, odporny na wodę,
                      pachnie kokosem, bardzo dobry dla dzieci już trochę opalonych i po przystępnej
                      cenie, bo 200ml kosztuje około 15zł. Pozdrawiam Was- Joanna
                • Gość: brr Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 08:29
                  > Do deo: znowu przynudzasz, zazdroścm, czy co?
                  Nie ,On próbuje zmusić -myslących inaczej-do myślenia
                  Twoje bzdurne rady :> 12. zyrtec w tabl
                  To jest silny lek przeciwalergiczny na receptę- wytłumacz tą radę dla innych-
                  ma pomóc czy zaszkodzić
                  <W skrócie: woda butelkowana-my wieźliśmy 12 butelek z Polski,
                  A żywego prosiaka ,nie szło przemycić? -świeże i pewne żarcie na cały pobyt-to
                  moja rada. Taka mądra i sensowna jak i Twoje
                  • Gość: gość Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 22:19
                    buahahahaha, od czasu napisania postu minęło parę dni a wy dalej przerzucacie
                    się bzdurnymi tekstami typu: ja dobry ty zły. Ludzie nic innego nie macie do
                    roboty????

                    zyrtec jest silnyyyy, taki silny ,że bez recepty w aptece, a dorośli alergicy
                    niech nie biorą bo... no właśnie bo co? bo chociaż lekarz zalecił to wy wiecie
                    lepiej.Co do lacidofilu: nie słyszałaś o torbach termoizolacyjnych z wkładami?
                    W każdym lepszym sklepie turystycznym są profesjonalne, ale dla mniej
                    wymagających w supermarketach też.
                    I argument, że ktoś studiował parę lat medycynę- niestety nie świadczy o tym,że
                    jest dobrym lekarzem.

                    dziękuję za darmowy kabaret. poproszę o więcej- tak na wypadek spadku poziomu
                    dobrego humoru.
                    :):):):):):):):):):):):):):):):)
                    spokojnych snów zbawiciele świata, tolerancyjni ponad miarę :)
                    • Gość: brr Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 00:57
                      Za to tacy bez studiów, są najlepszymi
                    • zushka Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? 26.06.05, 15:06
                      nie ty bedziesz oceniał moje umiejetności medyczne...poza tym wystarczająco sporo studiowałam by znać się na lekach...
                      • Gość: brr Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 15:46
                        zushka-daj spokój, nie widzisz ,że tu sami specjalni? H.. z dzieckiem-oni mają
                        urlop, jak coś się stanie zrobią drugie i po problemie. Autor wątku najlepszym
                        przykładem. Lekarz zabrania ale on jedzie, idioci. Co w sumie nas obchodzą
                        dzieci idiotów? Będzie mniej dorosłych czubków-część wykończą sami "rodzice"
                        • Gość: gość Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 19:58
                          A niektórym się nie udałoooo brrrrrrrrr
                          • Gość: brr Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 20:39
                            Zgadza się , jesteś farciarzem
                            • Gość: gość Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 07:59
                              ciekawe, ile jeszcze się dasz podpuszczać?
                      • Gość: ha ha Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 14:02
                        ta tylko na te studia to pod góre miałaś -
    • Gość: Ktoś Re: Z 15 miesięcznym dzieckiem do Egiptu???? IP: 195.116.182.* 23.06.05, 15:35
      Z maluchem nie byłem jeszcze w Egipcie, ponieważ dla mnie to akurat średni
      pomysł (mały ma 4 miesiące). Natomiast pora roku jest świetna. Byłem w zeszłym
      roku marzec/kwiecień i było cudownie. Nie jest za gorąco w ciągu dnia a noce są
      ciepłe. Dzień jest długi. Niestety woda w basenie lodówka (chyba, że basen jest
      podgrzewany)a w morzu też jest zimnawa i dłuższe snurkowanie to tylko w piance.
      Mam nadzieję, że podzielisz się Marku swoimi wrażeniami oraz obserwacjami po
      powrocie, bo strasznie mnie korci, żeby znowu jechać do Egiptu i zabrać ze sobą
      maluszka.

      pozdrawiam - Arek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka