Dodaj do ulubionych

W ciąży do Egiptu

IP: *.bb.online.no 03.03.05, 11:36
Czy ktoś mógłby mi odpowiedzieś czy Egipt jest zupełnie bezpieczny dla
kobiety w ciąży? Jestem w 15 tygodniu, czuje sie swietnie, nie ma
przeciwskazan na lot, Egipt jest moim ulubionym miejscem wypoczynku a zdaje
sobie sprawe, ze wakacje z powodu porodu a takze dlugie miesiace po nie bede
miala okazji odpoczac!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia_Kg Re: W ciąży do Egiptu IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 03.03.05, 11:37
      Postaraj sie poszperać na forum bo gdzieś juz ten temat był poruszany.
      • Gość: magda Re: W ciąży do Egiptu IP: 62.135.35.* 03.03.05, 14:03
        egipt oczywiscie jest bezpieczny dla kobiet w ciazy - przeciez tu tez sa
        kobiety w ciazy :) ogolnie raczej powszechna jest opinia, ze kobiety w ciazy
        powinny unikac latania samolotem w okresie do 3 miesiecy i po 6 miesiacach.
        zatem wszystko zalezy od twojego lekarza i na ile on ci pozwoli latac (moj
        odradzil podroz przed 3 miesiacem, nawet gdy dobrze sie czulam i wszystko bylo
        ok).
        Jezeli chodzi o opieke lekarska - to w kazdym wiekszym miescie turystycznym
        znajdziesz szpital, ale wiekszosc egipcjan/mieszkajacych cudzoziemcow korzysta
        z pomycy lekarzy prywatnych - a nie wiem, jak to wyglada w kurortach;
        ja podrozowalam samochodem kair-hurgada jak bylam w 3 miesiacu ciazy i wszystko
        bylo ok, ale wiedz, ze po drodze nie ma zadnej opieki (500km) wiec wszystko na
        twoja odpowiedzialnosc.
        • pc_maniac Jeśli nie lecisz do Egiptu,lecz np. płyniesz to OK 03.03.05, 14:52
          Tylko nie wiem czy znajdziesz taką ofertę by nie lecieć samolotem do tego
          kraju :o)

          A tak wogóle to zauważam, że Polki coraz bardziej mają narąbane w głowach, żeby
          jeszcze w okresie płodowym wystawiać dziecko na rzyko.
          Przecież choćby zmiana ciśnień w samolocie jest wielkim zagrożeniem.
          • amon-re Re: Jeśli nie lecisz do Egiptu,lecz np. płyniesz 03.03.05, 16:12
            Najprawdopodobniej nic się nie stanie ..... ale ... koleżanka poleciała (też
            nie miała przeciwwskazań) ... i niestety wróciła sama. :-(

            Amon
            • Gość: magda Re: Jeśli nie lecisz do Egiptu,lecz np. płyniesz IP: 62.135.35.* 03.03.05, 16:23
              oczywiscie nie ma powodow, dla ktorych nalezaloby unikac samolotu bedac w
              ciazy. nalezy jednak pamietac, zeby wybrac sie w odpowiedni terminie czyli 4-5
              miesiac - poczytaj o tym w ksiazkach lub na internecie. osobiscie nie polecam
              latania przed 3 i w trakcie 6 miesiaca.
              • deoand Re: Jeśli nie lecisz do Egiptu,lecz np. płyniesz 03.03.05, 20:19
                Jeszcze lepiej urodzić chłopaka w Egipcie - przynajmniej bedzie mógł mieć 4
                żony i nie płacic na kochanki !!!
                Nawet niech będzie wcześniak !!!
                • Gość: an123 Re: W ciąży do Egiptu IP: *.jasfbg.com.pl / 213.25.194.* 04.03.05, 10:03
                  nie polecam podróży w okresie ciąży. Byłam w tamtym roku w Egipcie i była tam
                  laska, która też była w pierwszych miesiącach ciąży. I niestety mimo tego, że
                  przeciwskazań nie było, nagle źle się poczuła i wzywali pogotowie do hotelu. w
                  momencie jak jest pomocny rezydent jest na miejscu to on może pomóc, ale
                  generalnie nie ma ich na miejscu i musisz sama sobie radzić, przez obsługę
                  hotelową. Poza tym podobno w szpitalu było mniej sterylnie niż w hotelu i nawet
                  karaluch się przydażył. Tak więc zastanów się bardzo.
                  • Gość: tara 12 Re: W ciąży do Egiptu IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 11:44
                    A ja watpie w to ze Cie ubezpieczy jakies towarzystwo ubezp. No chyba ze to
                    ukryjesz i wystarczy te ubezp standardowe czyli te ktore proponuje biuro.
          • Gość: Sylwia Re: Jeśli nie lecisz do Egiptu,lecz np. płyniesz IP: *.bb.online.no 05.03.05, 12:38
            Samolotu nie obawiam się w ogóle, z racji zawodu i miejsca zamieszkania przez
            całą ciążę latam częściej niż jeżdżę autobusem (oczywiście za zgodą lekarza)
            Swoją drogą skąd ludzie biorą takie bzdury o szkodliwości zmiany ciśnień...
            Niedowiary!!!
          • Gość: Aga Re: Jeśli nie lecisz do Egiptu,lecz np. płyniesz IP: *.acn.waw.pl 07.03.05, 13:31
            Weszlam do tego watku z ciekawosci, bo chciałam zobaczyc ile osób zacznie w
            niewybrednych słowach obrażac dziewczynę, która chce zasiegnąć informacji. No i
            nie musiałam długo czekać. Zaraz jedna z najmądrzejszych osób na tym forum
            wypowiedziala się na temat narąbania w głowach. PC Maniaku, czy nie da się
            grzeczniej? Z większym szacunkiem? Troszkę mniej jadu, wiecej RZETELNEJ
            informacji? mamy za soba już wymianę zdań na temat wypoczynku z małymi dziećmi,
            więc nie jestem zaskoczona twoim stylem wypowiadania się.

            Zmiana ciśnień nie jest wcale wielkim zagrożeniem w 2. trymestrze ciąży, nie
            podawaj fałszywych informacji.
    • Gość: Ewa Re: W ciąży do Egiptu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 12:50
      Nigdy sobie nie wybaczysz jak sie coś stanie. Jeszcze dużo Egiptów przed Tobą.
      Daj sobie teraz czas na ciążę. Pozdrawiam serdecznie - mama Zuzy i Jagi
      (podróżniczka z zamiłowania)
    • katarzynka25 Re: W ciąży do Egiptu 05.03.05, 08:38
      Ja jestem w 18 tyg i własnie się zdecydowałam mójlekarz mówi że to
      najbezpieczniejszy okres dla maluszka. Przed lotem mam wziąć 2 nospy.
      Napiszę jak było.
      • Gość: deo Re: W ciąży do Egiptu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 16:39
        Jednak głupota Polek nie zna granic ...
        Napiszcie jak poronicie wtedy zamiast wydawać ciężkie pieniądze na nielegalną
        aborcje będzie można wydac na legalna wycieczke do Egiptu . Choć może koszty
        porównywalne to jednak samolocik egipskich linii lotniczych chyba troche
        przyjemniejszy od samolociku ginekologa. Mozna więc połączyc przyjemne z
        pożytecznym !!!
        Swoja drogą to czy nie można będąc w ciąży pomyśleć troche o dziecku a nie
        tylko o sobie i przestac skakac na bangii , latac do Kenii na Safarii , do
        Egiptu czy na Alaske .
        Ale widac teraz wszystko jest możliwe !!!
        powodzenia !
        • katarzynka25 Re: W ciąży do Egiptu 05.03.05, 18:34
          Gość portalu: deo napisał(a):

          > Jednak głupota Polek nie zna granic ...
          > Napiszcie jak poronicie wtedy zamiast wydawać ciężkie pieniądze na
          nielegalną
          > aborcje będzie można wydac na legalna wycieczke do Egiptu . Choć może koszty
          > porównywalne to jednak samolocik egipskich linii lotniczych chyba troche
          > przyjemniejszy od samolociku ginekologa. Mozna więc połączyc przyjemne z
          > pożytecznym !!!
          > Swoja drogą to czy nie można będąc w ciąży pomyśleć troche o dziecku a nie
          > tylko o sobie i przestac skakac na bangii , latac do Kenii na Safarii , do
          > Egiptu czy na Alaske .
          > Ale widac teraz wszystko jest możliwe !!!
          > powodzenia !

          Ty deo chamuj sie troszeczkę z takimi opiniami bo jesteś ostatnią osobą która
          powinna wyrażać w taki sposób o poczynaniach innych osób.
          A myślałeś(aś)że kobieta w ciązy to lepiej niech zamknie sie w czterch ścianach
          i tam sidzi.
          Beznadzieja, chyba nie sadzisz że podjęcie takiej decyzji jest zupełną
          samowolą, choć sądząc po poście chyba tak jest.
          Wiecej nie komentuje bo widać nie ma poco. I nie wysilaj sie na swoje
          bardzo "twórcze" wypowiedzi (odpowiedzi).


          • Gość: deo Re: W ciąży do Egiptu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 19:09
            Wyjazdy do Egiptu w ciąży są skrajną głupotą i tyle i to jest mój głos w
            dyskusji ...
            Co to za przyjemnośc w 4,5 miesiącu ciąży jechać do Afryki i może jeszcze
            wybrac się na Safarii i zjeżdżać na ....z piaszczystej góry - a siedzieć w
            hotelu to co to za atrakcja .
            Piszę to oczywiście - nie żeby przekonywać parę nawiedzonych ciężarnych - niech
            sobie jadą gdzie chcą , ale dla reszty normalnych kobiet i ich mężów - niech
            sie zastanowią .
            Zreszta nie tylko ja mam krytyczne zdanie o takich pomysłach na tym forum .

            Byłem to wiem a w ciąży nie byłem i nawet nie zamierzam !!!
            deo
            • katarzynka25 Re: W ciąży do Egiptu 05.03.05, 19:32
              O ile mi wiadomo w Egipcie też są kobiety w ciaży. Oczywiście wyrażać swoje
              zdanie możesz ale po co w taki sposób (aborcja, poronienie etc.)
              Ja wyjeżdzam do Egiptu nie na safari czy posiedzenie w hotelu ale aby cała moja
              rodzina w tym córeczka mogły mieć wakacje, wykapać się w morzu (ciepłym)i
              zaznać wszystkich innych dobroci na samym relaksie i wypoczynku skończywszy.
              Czy uważasz że będąc w ciąży nie należy mi się i nie pisz że będę miała dużo
              czasu na to w innym terminie bo ja nie patrzę na swiat dalekosiężnie.
              A wielkość ciąży w której znajduje sie obecnie jest na takim etapie że nic nie
              powinno jej zaszkodzić (opinie lekarzy).
              Jeżeli nie masz przykładów na ewentualne dramatyczne zakonczenia podróży to cóz
              możesz na ten temat wiedzieć.
              I określ proszę dlaczego uważasz że wyjazdy do Egiptu w ciąży są "skrajna
              głupota" jak piszesz, bo ja podjełam te decyzje również na podstawie opini
              przyszłych mam.
              • Gość: Minius Re: W ciąży do Egiptu IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 05.03.05, 20:41
                katarzynko25 nikt nie mówi, że w Egipcie nie ma kobiet w ciąży. Ale Ty nie
                mówisz nic, ze te egipskie kobiety latają samolotami do Europy, a jak wynika z
                rozmów, a nawet opinii lekarzy, to zagrożeniem dla ciąży wcale nie jest Egipt
                czy Afryka, ale właśnie specyfika latania na dużych wysokościach - czyli zmiana
                ciśnienia w samolocie.

                Jednak z Twojej wypowiedzi, a tym bardzieodpowiedzi do Deo nie mówisz, że
                dotrzesz do Egiptu drogą inną niż lotnicza, więc kto tu głupoty pisze Deo czy
                Ty? Jest od dawna wiadome, że raptowna zmiana ciśnienia może wpłynąć na
                poronienie, a nawet na nieodwracalne zmiany płodowe. Więc nie masz powodu się
                tu oburzać na Deo.

                Wiesz, w tym kraju wiele się mówi o znieczulicy, o niereagowaniu przez
                otoczenie na katowanie dzieci przez sąsiadów. Czemużby teraz miało się
                nawoływać w odwrotną stronę na zasadzie "to moje dziecko więc wara od niego".
                Twoje, Deo Ci nie zabrania jechac, ani Cię nie zwiąże, jednak ma prawo
                wypowiedziec swoje zdanie, bo sama o to poprosiłaś zakładając ten wątek.
                • Gość: deo Re: W ciąży do Egiptu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 21:24
                  Autorką wątku jest co prawda Sylwia , która pyta czy wyjazd do Egiptu w ciąży
                  jest całkowicie bezpieczny - odpowiedź jest prosta - nie jest całkowicie
                  bezpieczny ale taka odpowiedź nie podoba sie autorce i ja neguje ...
                  To po co sie pyta ?
                  Ty z kolei deklarujesz wyjazd do Egiptu z córką i chyba juz jak wyjedziesz w 5-
                  6 miesiącu ciąży .
                  No to sobie jedź ale po co znowu pytasz czy widziałem tragiczne skutki takiej
                  eskapady .
                  Ja nie ale powyżej - amon - napisał , że pojechały do Egopitu dwie osoby a
                  wróciła jedna - nie pasuje - jeszcze ci mało .
                  Inni przytaczaja argumenty związane z ryzykiem w związku z lotem samolotem .
                  Z powietrza tego nie wzieli .
                  Zrobisz co zrobisz - ja będąc w Egipcie akurat nie widziałem żadnej turystki w
                  widocznej ciązy .
                  A jak dostaniesz zemsty a niby dlaczego masz nie dostac jeśli wielu dostaje
                  to wpłynie to pozytywnie na płód czy nie ?
                  A co ty tam będziesz robiła w Egipcie -opalała sie , przebywała w hotelu ,
                  chodziła na dyskoteki . pilnowała dziecka 15 miesiecznego ,żeby sobie krzywdy
                  nie zrobiło / tez taki wyjazd dla dziecka jest dośc wątpliwy - ale niech ci już
                  będzie !/
                  A jak nie daj Boze po przyjeździe do kraju będziesz miała jakies komplikacje z
                  ciążą to co nawet jak ci powiedzą , że to nie od Egiptu - to nie będziesz miała
                  wyrzutów sumienia ?.
                  Może nie - twarda jesteś ... to sobie jedź - na Grenlandii też w końcu kobiety
                  chodzą w ciąży i rodzą !!!
                  pzdr .
                  Starczy tego pisania ... deo
        • Gość: Aga Re: W ciąży do Egiptu IP: *.acn.waw.pl 07.03.05, 13:43
          O, DEO następny madry. Ciebie też pamiętam z różnych dyskusji. Nie potrafisz
          inaczej się wypowiadać niż tylko poprzez obrażanie innych. Osądzanie, wyzwiska,
          nazywanie głupcami. Oto cały ty :( Błeee
    • abirka Re: W ciąży do Egiptu 05.03.05, 22:08
      No cóż, kolejny przykład uprzejmej wymiany poglądów, gdzie niektórym wydaje
      sie, że mają monopol na wiedzę, mądrość i pouczanie maluczkich tego świata. Nie
      rozumiem jednak dlaczego to ci, którzy są najmniej upoważnieni do zabierania
      głosu w tej dyskusji bo to NIE ONI bywaja w ciąży, nie sa lekarzami
      położnikami, krzyczą najbardziej. A nie dysponuja żadnymi konkretnymi dowodami
      (poza jednym Amonem). Pozwalają sobie na chamskie oceny kobiet tylko dlatego,
      że maja odmienne, oczywiście jedyne słuszne, zdanie na dany temat. Sylwia
      zadała tutaj grzeczne pytanie. Inna kobieta, z racji ciąży szczególnie więc
      upoważniona, odpowiedziała jej. I wszystko. A ciąża to nie CHOROBA.
      Średniowieczne poglądy na temat zachowania kobiety w ciąży mamy już za sobą. I
      jedynymi upważnionymi do wyrokowania w tej sprawie są kobiety w ciąży i lekarze
      połoznicy. Ostateczna zaś decyzję po rozważeniu opinii fachowców i osób
      doświadczonych podejmuje zainteresowana kobieta wraz ze swoim partnerem. Więc
      panowie, jeśli chcecie zabierać na ten temat głos i cieszyć sie po tym
      szacunkiem, to czas najwyższy przyjąc do wiadomości, że nie macie monopolu na
      nic. Na wiedzę (szczególnie w tej kwestii),pouczanie innych, kulturę i rozsądek
      tym bardziej (szczególnie jeśli chce się zostawić kilkumiesięczne niemowle, u
      którego zaczyna kształtować sie więź emocjonalna z bliskimi aby polecieć sobie
      na wakacje-to nawiązanie do dużo wcześniejszych wypowiedzi, ale w tym samym
      stylu).
      • Gość: aska_275 Re: W ciąży do Egiptu IP: *.pl / *.pl 05.03.05, 22:29
        Hm
        byłam wróciłam i była równiez dziewczyna w ciazy i swietnie sobie radziła. W
        kraju równiez bys uwazała na siebie a ze strony tubylców mysle ze nic złego cie
        nie spotka. Zycze miłego pobytu, baw sie dobrze. ja do 9 miesiaca jezdziłam pod
        namiot w Polsce i przechodziłam przez płot, bawiłam sie swietnie i zawsze miałm
        na muysli dobro dziecka. Pozdrawiam nowa mamusie.
      • deoand Re: W ciąży do Egiptu 05.03.05, 23:32
        Do Abirki .
        Zastanowiłaś się co piszesz cytuję :
        A nie dysponuja żadnymi konkretnymi dowodami
        (poza jednym Amonem).
        Czyli wynika z tego ,że uznajesz za konkret dowód Amona , który napisał ,że do
        Egiptu pojechało dwoje a wróciło jedno czyli jak rozumiem nastąpiło PORONIENIE
        czyli utrata dziecka !!!
        I to dla Ciebie - pryszcz ,katar lekka biegunka ,małe piwo -drobnostka -
        utratadziecka w porównaniu z przyjemnościa ogladania Egiptu i zaspokojenia
        swoich egoistycznych zachcianek .
        Takie postawienie sprawy to naprawde kompromituje ciebie jako kobiete jako
        matke nie wiem czy przyszła czy obecną i cały nastepny wywód jest juz
        całkowicie bezsensowny i nie zasługujacy nawet na .... powiedzmy przeczytanie .
        Ja w koncu wskazywałem tylko na wzmożone ryzyko takich wyjazdów nawet
        dopuszczając do końca myśli o najgorszym ale jeśli Poronienie to dla
        niektórych Polek vide abirka to pryszcz to sorry rozkładam ręce ...
        Bawcie sie panie tak dalej .
        deo .
        • Gość: magnoona Re: W ciąży do Egiptu IP: 212.122.253.* 06.03.05, 03:01
          Kiedy ostatnim razem lecialam do Polski z Egiptu bylam juz w 1-2 tygodniu
          ciazy - nie bylam tego jeszcze swiadoma - po powrocie do Polski mialam
          niespodzianke;).. - dzidzia ma sie oczywiscie dobrze... pare dni temu juz w
          pierwszych tygodniach 4 miesiaca znowu przylecialam do Egiptu [i to dwoma
          samolotami - z przesiadka w Budapeszcie]- lekarz nie widzial przeciwskazan i
          stwierdzil ze nawet dobrze bo sie przynajmniej wygrzeje a nasza polska pogoda
          zle wplywa na moje chore nerki... mozliwe tez jest ze wroce aby urodzic w
          Polsce - ale decyzja jeszcze nie podjeta - wtedy lecialabym znowu w 6 miesiacu
          ciazy..
          Jakis rok temu w samolocie obok mnie siedzialo malzenstwo gdzie zona byla w
          dosyc zaawansowanej ciazy - lot znosila normalnie..nie wiem czy potem byly
          jakies konsekwencje ale wierze ze wszystko bylo ok i teraz jest szczesliwa
          mama...

          ps. Pozdrowienia z Egiptu:)
        • abirka Re: W ciąży do Egiptu 06.03.05, 12:58
          Obawiam sie, że kompromitujesz sie jednak Ty, Deoand. Z bardzo prozaicznego
          powodu. Nie rozumiesz tego co napisałam (mimo, że to czytasz, i to coś, co wg
          Ciebie na czytanie nie zasługuje, po co więc to robisz?) W mojej wypowiedzi nie
          ma ani jednego słowa popierającego wyjazdy kobiet w ciąży gdziekolwiek. Tym
          bardziej nie ma lekceważenia przykładu podanego prze Amona. Wręcz przeciwnie,
          odwołuje sie do niego. A przede wszystkim nie ma odżegnywania od czci i wiary
          kobiet rozważających podróż podczas ciąży oraz wyzywania i obrażania ich, co
          zrobiliście wy, panowie (cyt.: Polki mają narąbane w głowach, głupota Polek nie
          zna granic, wyjazdy do Egiptu w ciąży sa skrajną głupotą). Więc jeszcze raz
          zwracam uwagę i wyjaśniam to Tobie łopatologicznie: bez względu na swoje
          poglądy nie macie prawa nikogo obrażac, krytykować kobiet rozważających
          jakąkolwiek podróż w ciąży. Decyzje podejmują one ze swoimi partnerami po
          wysłuchaniu opinii osób kompetentnych (a wy do nich nie nalezycie) i
          rozsądnych, a nie wrzaskliwych krytykantów wszystkiego co jest odmienne od ich
          oceny. I na przyszłośc, nie przypisuj nikomu Twoich nielogicznych wniosków i
          egoizmu, bo to raczej z Twojej wypowiedzi nie bije logika pozytywne podejście.
          • Gość: magda Re: W ciąży do Egiptu IP: 62.135.35.* 06.03.05, 13:32
            mh, umowmy sie, za kazda ciaza jest inna i kazda kobieta ja inaczej przechodzi.
            To, ze ktos podrozowal gdzies samolotem w zaawansowanej czy nie ciazy i nic sie
            lub cos sie stalo - to wszystko jeszcze nie znaczy, ze ktores z nas moze sie
            cos lub tez nic przydazyc. Najwazniejsze jest dbanie o siebie i uwaga na
            siebie. Ciaza to rzeczywiscie nie choroba; kazda z nas robi tyle ile na silach
            sie czuje i oprocz paru ekstremalnych sportow ruch jest mile wskazany. Uwazam,
            ze mozna prowadzic rozmowe na ten temat w bardziej kulturalny sposob i nie
            oskarzac sie o glupote.
            Aha, i jeszcze jedno - jakos mimo, ze Egipt nie jest bardzo moze cywilizowanym
            krajem - ale jakos slowo tubylcy w stosunku do egipcjan jakos kojarzy mi sie
            obrazliwie - ale moze jakos jestem na ten punkcie przewrazliwiona. Moge wam
            tylko powiedziec, ze jako Polka w ciazy:) mieszkaja w Egipcie mam sie dobrze i
            nic sie nie dzieje. Podrozowalam po Egipcie bedac w ciazy, lecialam do Polski
            bedac w ciazy i jakos wszystko bylo ok. Odradzam troche dlugie loty w
            zaawnasowanej ciazy - bo to troche meczace; oraz bedac w ciazy do 3 miesiecy -
            lepiej na zimne dmochac. I jeszcze jedno, jezeli kobieta jest w zaawansowanej
            ciazy i chce podrozowac samolotem, linie lotnicze maja prawo jej nie wposcic na
            poklad; radze zatem sprawdzic u przewoznika jakie maja odnosnie ciazy polityke.
            pozdrawiam i zycze milych wakacji
            • Gość: pietja Re: W ciąży do Egiptu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 13:43
              A tak apropo jak to ta m
              Magda-jak budowa domu w Kairze?I jak samopoczucie?Pozdrawiam
              • Gość: magda do pietja IP: 62.135.24.* 06.03.05, 19:29
                wszystko dobrze:) jest cieplo:) juz nie trzeba marznac w domu :) wszystko sie
                uklada dobrze i czuje sie wspaniale.
                • Gość: pietja Re: do Magdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 20:19
                  To chyba dobrze skojarzyłem-styczeń Sea Gull (tych trzech namolnych facetów
                  wykorzystujących all na maxa:)Pozdrowienia
                  • Gość: magda Re: do pietji IP: 62.135.24.* 06.03.05, 21:59
                    mh, raczej nie. w styczniu mialam okazje byc w Warszawie. przykro mi.
            • Gość: Mania Re: W ciąży do Egiptu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.05, 13:59
              Podróż w bezpiecznym okresie ciąży nie jest zabroniona ,ciąża nie jest chorobą
              aby ciągle leżeć w łóżku i obawiać się np. wyjść na zakupy czy gdzieś dalej
              pojechać na odpoczynek.Ludzie kochani ... wasze negatywne opinie na ten temat
              są chyba z okresu średniowiecza ,wy chyba nie macie dokładnej wiedzy na ten
              temat.Ja także byłam na wakacjach w Egipcie ,w czwartym miesiącu ciąży,lot
              zniosłam jak zwykle spokojnie, oczywiście że unikałam promieni słonecznych i
              wypoczywałam pod parasolem na plaży i cały dzień spędzałam na świeżym
              powietrzu ...nawet udałam się na Wyspę Giftun gdzie troszkę
              popływałam ,pooglądałam rafy koralowe . Całą ciążę "przeszłam" znakomicie a
              dziś moja córeczka ma prawie 3 latka :) I co ciekawe gdy miała skończone 2
              latka wybraliśmy się z nią w kwietniu na wakacje także do Egiptu ,wakacje
              mieliśmy bajeczne:)
              Kochani nie bądżmy tacy przesądni i nie róbmy z ciąży jakiejś wielkiej choroby
              i nie oceniajmy innych... ja zgadzam się z tylko z jedną opinia tzn. każda
              kobieta ma inny organizm ,inaczej "przechodzi " ciążę i trzeba jednak być
              zawsze ostrożnym ale nie PRZESADZAJMY!!
              Chciałabym na koniec życzyć miłych i udanych wakacjii:))))
    • katarzynka25 Re: W ciąży do Egiptu 06.03.05, 13:59
      Wiele tu napisano gorzkich słów o postępowaniu kobiet w ciąży (w tym mnie) mówi
      się o poronieniach i stracie dziecka ale np. amon nie napisał w który miesiącu
      była ta znajoma kiedy była w Egipcie (jak jest napisane wcześniej największe
      ryzyko jest w I trym i pod koniec ciąży) no i umówmy się że początek 5 m nie
      jest ciążą zaawansowaną (nawet niewiele widać).
      Drodzy panowie nie zachowujcie się proszę jak polscy politycy wszystkowiedzący.
      Krytykować to każdy umie a jak to zwykle bywa nic konstruktywnego z tego nie
      wynika. (O gdyby któraś z osób osobiście miała do czynienia to co innego)
      A tak na marginesie to osobiście obawiam się samego startu samolotu z uwagi na
      przeciążenia (no bo przecież kabiny samolotów komercyjnych mają regulację
      ciśnień) a sam pobyt ma być wypoczynkiem i takim będzie bo w końcu decydując
      się na wyjazd tylko to brałam pod uwagę.
      PS. Dla niedoinformowanych w etapach ciąży właśnie taki okres jest
      najbezpieczniejszy dla małej dzidzi.(ciąża mocna a jeszcze nie dokuczająca) nie
      na darmo się pisze o najpiękniejszym okresie ciąży, ale i tak podejrzewam że
      zostanę zrugana.
      • pipipipi Nie ma nic wspanialszego niż sporty ekstremalne 06.03.05, 14:05
        Nie ma nic wspanialszego niż sporty ekstremalne w okresie ciąży.
        Czemu? Bo mozna się potem wszystkim chwalić, że pomimo ciąży robiłam coś co
        inne by sobie odpuściły, a jak się uda, bo większości się udaje można się
        chwalić, ze jestem mądrzejsza.
    • Gość: myszka Re: W ciąży do Egiptu IP: *.166-130-66.mc.videotron.ca 06.03.05, 16:22
      zostawcie ja w spokoju,jak poroni to moze miec pozniej inne dziecko,jaki problem
      • katarzynka25 do sylwii 06.03.05, 17:23
        Stwierdziłam że ten portal nie warto odwiedzać bo natykam się na posty
        typy "czy brać ze sobą wiertarkę do Egiptu' więc czegóż można się było
        spodziewać, zadnych rad tylko w większości chamskie docinki. (ale to już sama
        wiesz więc odsyłam cię na portale edziecka tam dowiesz dużo konkretów i tego
        co powinnaś wiedzieć.(a wypowiadają się osoby życzliwe i kompetentne)
        forum.gazeta.pl/forum/0,53940,2435023.html
        Wszystkich innych tak super zorientowanych "pozdrawiam" i wcale się nie dziwię
        że chcą aby ten portal przestał istnieć bo oprócz beznadziejnych docinek
        niewiele można się tu dowiedzieć :-(((((((((( przykro mi pc_maniac
        • Gość: Minius do katarzynki25 IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 06.03.05, 17:36
          Rady, które Ci nie odpowiadają to nie rady.
          Gratuluję lotności umysłu.
        • Gość: Ania Re: do sylwii IP: *.bb.online.no 06.03.05, 19:18
          Generalnie w ciązy, która przebiega prawidłowo i w której nie ma żadnych
          powikłań, nie ma żadnych przeciwskazań do latania samolotem (poza ostatnimi
          tygodniami ze względu na ryzyko rozpoczęcia akcji porodowej na pokładzie, ale
          tu nie chodzi o to, że sam lot wywołuje przedwczesny poród, tylko po prostu
          inie lotnicze zabezpieczają się przed niepotrzebnym kłopotem w postaci kobiety,
          która nagle zaczyna rodzić i nie chcą przyjmować na pokład kobiet w bardzo
          zaawansowanej ciąży, chociaż znam i takie, które były w zaawansowanej ciążę, a
          na nią nie wyglądały i też latały).

          Zalecenia są takie same jak dla wszystkich pasażerów: dużo pić, ruszać się (to
          głównie przy bardzo długich lotach).

          Na pewno wskazane jest odwiedzić lekarza tuż przed lotem, aby potwierdził, że
          nic złego się nie dzieje i że można lecieć spokojnie.

          Natomiast jeśli chodzi o długie i krótkie dystanse, to tu też nie ma żadnej
          różnicy (poza oczywistym zmęczeniem, które będzie wieksze w przypadku dłuższej
          podróży). Czy lecisz do Paryża czy do NY, wysokość przelotowa jest podobna. I
          wcale na dłuższych trasach nie panuje wyższe ciśnienie w samolotach!!! Co za
          bzdura!!! Ktoś kto tak twierdzi chyba w ogóle nie podróżuje samolotem. Przede
          wszystkim dzisiejsze samoloty są nowoczesne i ciśnienie w kabinie wyrównywane
          jest automatycznie. A im dłuższa trasa tym samolot z reguły większy i
          nowocześniejszy, więc zmiany ciśnienia odczuwa się jeszcze mniej (nie bardziej
          niż np. w szybkobieżnej windzie).

          Piszę to wszystko, bo nie ma sensu straszyć innych dziewczyn i samemu się
          stresować. Ja latam przez całą ciążę (w tym lot do San Francisco w sumie 14
          godzin w 13 i 14 tyg. ciąży) i czuję się świetnie (teraz jestem w 27 tyg.).

          Spokojnego lotu!!!
        • Gość: Ela Re: do sylwii IP: *.bb.online.no 06.03.05, 19:19
          Mialam blizniaki i bylam pod opieka lekarzy zajmujacych sie ciazami
          podwyzszonego ryzyka. Nie mieli nic przeciwko lataniu az do 28-29 tygodnia, a
          potem na niedalekie dystansy, bo w razie jakichs komplikacji mozna szybko
          wrocic. O odklejaniu sie lozyska nigdy nie slyszalam, ani o zadnych innych
          niebezpieczenstwach latania w pierwszym trymestrze.

          Trzynasty tydzien ciazy spedzilismy z mezam na tropikalnych wakacjach
        • Gość: gosc Re: do sylwii IP: *.bb.online.no 06.03.05, 19:20
          Ja leciałam dwa razy: w trzecim i piątym miesiącu. Lekarze nie mieli nic
          przeciw. Generalnie mam wrażenie, ze bardziej chodzi o stres związany z lotem
          (turbulencje?) niz o ciśnienie. Z tym nie ma problemu.


        • Gość: ciężarna Re: do sylwii IP: *.bb.online.no 06.03.05, 19:30
          Zainspirowana wątkiem o zakazanych produktach spożywczych, proponuję krótką i
          z pewnością niepełną listę niebezpiecznych czynności, które mogą zagrozić
          życiu i zdrowiu ciężarnej i "dzidzi":
          - przechodzenie przez ulicę (zawsze jakiś wariat może przejechać na czerwonym
          świetle)
          - wchodzenie do banku/sklepu (a nuż trafimy na napad)
          - jeżdzenie metrem/latanie samolotem (zamach terrorystyczny)
          - jeżdzenie autobusem/tramwajem/pociągiem (zarazki!!)
          - prowadzenie samochodu (wypadki samochodowe to pierwsza przyczyna zgonów w
          Polsce)
          - chodzenie pieszo (sople, dachówki, zawsze jakiś wariat może wjechać na
          chodnik)
          - spacerowanie po parku (spadające gałęzie, zboczeńcy, bandyci)
          - pływanie (można się utopić)
          - jazda na rowerze (trudno wyliczyć potencjalne niebezpieczeństwa)
          - o innych sportach nie wspomnę
          - jazda windą (może spaść)
          - wchodzenie po schodach (nadmierny wysiłek i też można spaść)
          - czyli generalnie wychodzenie z domu
          - ale w domowym zacszu też nie jest za bezpieczne: ryzyko wybuchu instalacji
          gazowej, zapalenia elektrycznej, zaczadzenia, zawalenia się bloku tudzież
          zatrucia się niebezpiecznymi produktami pochodzącymi z domowej lodówki...

          Jakież, wobec powyższych, zagrożenie stanowi dla nas, ciężarnych, niewinny ser
          feta?
        • Gość: buhaha Re: do sylwii IP: *.bb.online.no 06.03.05, 19:35
          CO racja to racja,nie ma co ryzykowac,wiec proponuje,gdy dowiecie sie,ze
          jestescie w ciazy-owinac sie w białe przescieradełko i czołgac sie do
          prosektury...
          Pozdrawiam!!!
        • amon-re Re: do sylwii 06.03.05, 19:40
          katarzynka25 napisała:

          > że chcą aby ten portal przestał istnieć bo oprócz beznadziejnych docinek
          > niewiele można się tu dowiedzieć :-(((((((((( przykro mi pc_maniac
          Mnie też przykro - ja się staram odpowiadać ale nikt mnie nie zauwża ... buuu
          Pozostaje mi tylko drwiąco komentować ;-)

          Amon

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka