Gość: danehli
IP: *.ydp.com.pl
24.05.05, 14:38
W terminie od 5 maja do 20 maja miałam przyjemność spędzić z BP Sun&Fun
wakacje w Egipcie [Sharm el Sheikh - wylot z Warszawy]. Przed wyjazdem
wynikła sprawa tzw. dopłaty paliwowej która musiałam uiścic dodatkowo przed
wylotem, jako że egipski przewoźnik (linie AMC) podniósł ceny przelotów do
Egiptu (wzrost cen egipskiej benzyny). Dopłata ta wynosiła 100 PLN od osoby.
Jednakże lot powrotny z Sharm el Sheikh odbył się nie liniami AMC - lecz
tzw. "tanimi liniami" - dokładniej przewoźnikiem był Fisher. W drodze
powrotnej nie podano w trakcie lotu zarówno napojów jak i posiłku - co jak
uświadomiła nam załoga pokładowa - było spowodowane korzystniejszymi
warunkami finansowymi zaoferowanymi nam przez Sun&Fun :-P
Myśle ze z tej przyczyny Sun&Fun powinien zwrocic połowę opłaty paliwowej.
Lecz niestety jak sie dowiedzialam telefonicznie, podobno płaciłam za benzyne.
Może niepotrzebnie sie czepiam, ale zdenerwował mnie Sun&Fun.
Zaczęło sie od wylotu - miałam lecieć 5tego maja o godzinie 20:30 - a 4tego
maja kolo godziny 15tej dostałam telefon, ze wylot jest 12 godzin wcześniej,
i mam byc o 6tej rano na lotnisku zamiast o 20:30. Moze nie sprawiłoby mi to
wiekszego problemu gdyby nie to ze mieszkam w Gdansku. Szybkie szukanie
polaczen, cala noc w pociagu, zero snu i mokre rzeczy w walizce.
A na koniec proceder wielokrotnie uprawiany przez nasze BP:
Wykwaterowali mnie z hotelu o 12 w południe, a wylot miałam o 3:30 w nocy -
nie ma jak to ponad 12 godzin spędzić w lobby hotelu na walizkach :-(
Dodatkowo po godzinie 15tej konczył mi sie takze system all inc - a za
przedłuzenie doby hotelowej mialam zaplacic bagatela 45$. Miło prawda?
Pewnie pisze to co wszyscy juz dawno wiedza, ale po prostu jestem tak zła, że
musze sie z kimś ta informacja podzielić...
Ale coż, tak to jest jak leci sie z tanim BP.