Gość: Elisha
IP: *.fonet.pl / 195.117.234.*
26.07.05, 18:44
W feralną sobotę wróciłam z Hurghady. Byłam z biurem Oasis w hotelu Grand
Resort. Hotel bardzo mocno polecam, jednak wspomniane biuro podróży nie
koniecznie. Jeśli ktoś podobnie, jak ja, ma oczekowania tylko ograniczające
się do tego, by biuro zawiozło na miejsce do wykupionego hotelu i zabrało z
powrotem, to jest w porządku. Nie ma co liczyć jednak na rezydenta, umówił
się na następny dzień po przylocie, na konkretną godzinę i nie przyszedł, a
czekaliśmy prawie godzinę. Nie mieliśmy żadnego kontaktu do niego i nie
widzieliśmy go aż do momentu transferu na lotnisko. Nawet nie było informacji
w hotelu o dyżurach !!!, bo chyba takich po prostu nie było.
No i niby-rezydent zabrał nam voucher hotelowy (sorki, nie wiem jak to się
pisze), który jak się okazało, uprawniał również do "lunch pakietów" w ramach
wcześniejszego śniadania i do późniejszych kolacji, jeśli jechało się na
jakąś wycieczkę fakultatywną(oczywiście z innego, lokalnego biura) wcześnie
rano i wracało późno. Na taką ewentualność trzeba zabrać umowę z Oasisem i
okazać przy zamawianiu tejże opcji, wtedy panie w hotelu nie robiły problemu
i dostawało się kartonik w restauracji na śniadanko, a także późną kolację.
Pozdrawiam
Elisha