Dodaj do ulubionych

Egipt prywatnie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 11:46
Byłam w Egipcie w 2004r. z biurem podróży. W tym roku chciałabym zwiedzić
północny Egipt ale prywatnie. Interesuje mnie Kair, Aleksandria. Czy ktoś ma
jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: zona Egipcjanina Re: Egipt prywatnie IP: *.smsnet.pl 11.05.06, 12:01
      Czesc,

      a na jakich dokladnie doswiadczeniach Tobie zalezy?
      • Gość: bell@ Re: Egipt prywatnie IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 11.05.06, 12:07
        Dobre pytanie! Jeśli chcesz jechać sama, to serdecznie odradzam. Wskazana jest jednak w Egipcie opieka
        męska, niestety. Poza tym przy wyjazdach indywidualnych wskazana jest także raczej opieka kogoś z
        miejscowego biura podróży, kto pozałatwia transport, bilety wstępów. Holetel możesz bookować przez
        internet. Bo tak na miejscu jest z tym trochę trudno, jeśli nie masz wprawy. Orżną cię na cenie, nie
        przyjadą na czas itp. Tylko się będziesz denerwować przez cały urlop, tracąc do tego kasę.
        • Gość: zona Egipcjanina Re: Egipt prywatnie IP: *.smsnet.pl 11.05.06, 12:16
          Popieram,nalezy korzystac z pomocy miejscowych,a najlepiej miec
          przyjaciol,ktorzy beda potrafili obnizyc ceny oferowane przez
          sprzedawcow,taksowkarzy.W tamtym roku postanowilismy zaoszczedzic i kupilismy
          bilety lotnicze czarterowe,po przylocie mielismy dojechac taksowka(10 minut) do
          postoju z autokarami i wziac stamtad autokar do Kairu.Taksowkarz zazadal 200
          funtow za przejazdke,maz zbladl na ta cene,rozboj w bialy dzien:)i powiem
          szczerze,ze zanim zlapalismy "cos" w normalnej cenie,to minelo ponad pol
          godziny,niestety turysta wysiadajacy z samolotu,mimo iz ma paszport egipski,to
          z pewnoscia musi miec walizke dolarow...

          Lepiej wykupic wycieczke do Kairu bedac w Sharmie lub Hurghadzie,badz miec
          troche kasy i nie bac sie tego,iz ceny bede potrojne.

          Inna bajka,bedac na bazarze postanowilismy zapalic sobie szisze i wypic
          sahlab,taki bialy napoj z bakaliami.Cennik wskazywal ,iz powinnismy zaplacic
          bodajze 10 funtow za wszystko,kelner zazadal 40,maz sie naprawde zdenerwowal,bo
          przeciez po arabsku potrafi czytac,a zdenerwowal sie jeszcze bardziej,bo
          przeciez na turyste nie wyglada,a na rodaka:)))

          Egipt ,to baaaardzo tani kraj,ale niestety wszyscy Polacy strasznie przeplacaja
          za byle cole;)ktora w puszce nie kosztuje nawet funta.
          • Gość: zona Egipcjanina Re: Egipt prywatnie IP: *.smsnet.pl 11.05.06, 12:25
            to samo sie tyczy biletow na piramidy.Dla cudzoziemcow 40 funtow(albo 20 nie
            pamietam),dla Egipcjanina 2 :)

            Kupilam do mieszkania piekny papirus,ale nie taki zwyczajny,ale w kolorach w
            fiolecie z zolcia,z gornej polki.Siedzacy obok mnie turysci placili za faraona
            w kolorze,ale na zwyklym papirusie,nie na takim jak ja,ponad 200 funtow i o
            polowe mniejszy papirus od mojego(moj ma ponad 1,5 m).
            Za moj sprzedawca zadal 600 funtow,Francuzi zaplacili 400funtow po utargowaniu
            sie.
            My 100 funtow,chociaz maz powiedzial,ze slono przeplacilismy,ale ja nie mialam
            juz ani sily,ani serca na dalsze targowanie sie.Dla mnie cena 200 funtow byla
            rewelacyjna za takie cudo:)))
            • Gość: bell@ Re: Egipt prywatnie IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 11.05.06, 12:36
              No, to mamy podobne doświadczenia z Egiptu. Mój mąż też wygląda jak Arab, mówi perfekt po arabsku,
              chociaż jest rdzennym Polakiem z dziada pradziada. W Egipcie spędziliśmy wiele lat i co z tego? Nadal
              traktują nas jak chodzące worki z dolarami. Naprawdę, Egipt nie jest dobrym krajem na samotne wyprawy
              dla niedoświadczonyych osób. Z krajów arabskich pod tym względem mogę polecić Maroko i Jordanię.
              Też piękne, egzotyczne, ale z dobrze rozwiniętym transportem publicznym. I bezpieczne. Także dla
              kieszeni.
            • Gość: bell@ Re: Egipt prywatnie IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 11.05.06, 12:36
              No, to mamy podobne doświadczenia z Egiptu. Mój mąż też wygląda jak Arab, mówi perfekt po arabsku,
              chociaż jest rdzennym Polakiem z dziada pradziada. W Egipcie spędziliśmy wiele lat i co z tego? Nadal
              traktują nas jak chodzące worki z dolarami. Naprawdę, Egipt nie jest dobrym krajem na samotne wyprawy
              dla niedoświadczonyych osób. Z krajów arabskich pod tym względem mogę polecić Maroko i Jordanię.
              Też piękne, egzotyczne, ale z dobrze rozwiniętym transportem publicznym. I bezpieczne. Także dla
              kieszeni.
              • Gość: zona Egipcjanina Re: Egipt prywatnie IP: *.smsnet.pl 11.05.06, 12:52
                A jak sie Wam mieszkalo w Egiocie?i czy byla to raczej baza turystyczna,czy np.
                Kair?ja bardzo lubie Egipt,ale jest to kraj ,ktory mozna kochac albo
                nienawidzic;)byl w naszym zyciu moment,kiedy zastanawialismy sie nad
                zamieszkaniem w Kairze,aczkolwiek wszystko sie dobrze poukladalo i zyjemy sobie
                w Polsce.
                • Gość: Turysta Re: Egipt prywatnie IP: *.toya.net.pl 11.05.06, 13:36
                  O ile faktycznie kobiecie może być w niektórych rejonach nieco trudniej, gdy
                  nie ma przy boku mężczyzny, to nie mogę się zgodzić, że jest niebezpiecznie
                  lub, że należy mieć ze sobą tubylca.

                  Tylko Polacy w Egipcie podróżują z niańkami. Widziałem masę narodowości, które
                  poruszały się na własną rękę autobusami, pociągami i nic im się nie stawało.
                  Mało tego, najbardziej zskoczyli mnie Japończycy, którzy znając jedynie
                  japoński, również indywidualnie zwiedzali Egipt i to w takich dziurach, gdzie
                  pewnie Japończyka widziano wyłącznie w TV.
                  • Gość: bell@ Re: Egipt prywatnie IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 11.05.06, 15:09
                    Jako dziecko mieszkałam w Kairze. Wspominam go nieźle, ale jak wiadomo, bylam pod specjalną
                    ochroną. Mój mąż jako dorosły zaliczył m.in. Hurgadę i Sharm, gdzie pracował w turystyce. A ja czesto
                    do niego przyjeżdżałam (i zjechaliśmy Egipt we wszystkie strony) , ale nigdy nie miałam takich nerwów,
                    żeby pracować z turystami. Generalnie uważamy, że w Egipcie trudno się żyje normalnie, bo jest mało
                    cywilizowany. Ale to samo jeszcze jest w Jordanii czy Indiach. Po prostu trzeba przejśc do porządku
                    dziennego nad ich zwyczajami i tym, że wszystko jest "na jutro", które nie nadchodzi czasem nigdy.

                    A co do uwagi Turysty, że inne nacje podróżują samodzielnie, także po Egipcie, to w zupelności się z
                    tym zgadzam. Polacy też zaczynają ? ci, którzy znają języki obce i mają lepsze rozeznanie bo już
                    pojeździli po innych krajach. Przeciętny Polak jak chce się dogadać z cudzoziemcem, to mówi
                    GŁOŚNIEJ, a pojęcie o samodzielnym podrożowaniu ma takie, że pewnie będzie tak taniej, bo przecież
                    biura podróży zdzierają.
                    Poza tym Twoje wyobrażenie o tym, że cudzoziemcy, szczególnie Japończycy podróżują sami moim
                    zdaniem może być złudne. Oni sobie planują taką podróż bardzo dokładnie w swoim kraju, a raczej
                    planuje im to wyspecjalizowana firma. I potem tylko np. na dworcu w Kairze o określonej godzinie
                    czeka na takie japońskie malżeństwo facet?egipcjanin, który wręcza im bilety na pociąg. Oni wsiadają
                    sami, a na docelowym dworcu odbiera ich ktoś z hotelu, który mają zamówiony itp., itd.
                    Więc generalnie jadą bez wycieczki, ale wszystko mają pod kontrolą i takie planowanie wcale nie jest
                    drogie, bo chętnych na podobne podróże jest multum. My z mężem ostatnio na takiej zasadzie byliśmy
                    w Indiach ? zaplanowała nam podróż firma izraelska (polska chciała nas wysłać z grupą za bajońską
                    kasę!). Oczywiście na miejscu też moglibyśmy dostać bilety na pociąg czy autobus, ale np. nie na ten
                    dzień który sobie planowaliśmy. A przecierż nie jesteśmy emerytami, którzy tam mogą spędzić na luzie
                    i pół roku. mamy określony urlop, krótki, niestety. Poznani przez nas Slowacy podróżowali sami i raz
                    się wrąbali w dojazd do świątyń skalnych, które akurat tego dnia były zamknięte ((a gdyby poczytali
                    choćby przewodnik, to by o tym wiedzieli), a potem nie mogli znależć miejsca w żadnym hotelu, bo
                    akurat w jednym z miast trafili na buddyjskie święto i hotele były na full zapchane. A gdyby zrobili
                    rezerwację, to by sobie sączyli piwo na tarasie , zamiast ganiać w nerwach w poszukiwaniu lokum.

                    A poza tym, czy widziałeś kiedyś japońskie przewodniki? Jakie są dokładne? Prosze, znajdź mi taki po
                    polsku!
                    Nie sztuka sobie pojechać. Sztuka tak tę podroż zaplanować, żeby jak najwięcej zobaczyć za jak
                    najmniejsze pieniądze, wypocząć, wrócić z pozytywnymi wrażeniami. I ja nadal uważam, że pod tym
                    względem większość Polaków i polskich biur podróży jest sto lat za innymi nacjami, niestety.
                    Ufff
                    Chyba się rozgadałam. Sorry
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Turysta Re: Egipt prywatnie IP: *.toya.net.pl 11.05.06, 15:50
                      Nie zgadzam się z Tobą co do tych Japończyków.
                      Jechaliśmy z jednym pociągiem. Nik tna niego nie czekał, poprostu miał
                      rewelacyjny przewodnik, gdzie wszystko miał zaznaczone, i faktycznie już w
                      pociągu planował sobie, gdzie pójdzie przenocować, o której jakim metrem
                      dostanie się do Gizy.

                      Oni poprostu nie mają kompleksów wynikających z braków językowych.
                      Oni wiedzą, że sobie poradzą w każdej sytuacji.
                      Mieszkaliśmy w Luksorze z czwórką Japońskich studentów, w 2* hoteliku.
                      Codziennie zasuwali na piesze wycieczki i naprawdę nie zauważyłem by im
                      towarzyszył jakiś Egipocjanin.

                      Jeszcze lepiej dają sobie radę w Egipcie Niemcy czy Rosjanie (szczególnie
                      Rosjanki upodobały sobie podróże na właną rękę.
                      • Gość: bell@ Re: Egipt prywatnie IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 11.05.06, 15:56
                      • Gość: bell@ Re: Egipt prywatnie IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 11.05.06, 16:01
                        No i wręcz przeciwnie, bo właśnie się zgadzamy! Przecież wspomnialam o ich genialnych
                        przewodnikach i tylko wysunęłam przypuszczenie, że być może mają też podróż z góry zaplanowaną.
                        A co do polskich kompleksów to czywiście, że je mamy i wynikają one z braku obeznania ze światem i
                        braku znajomości obyczajów innych nacji i ich języka.
                        A na koniec, co do tych Rosjanek... z moich kilkuletnich obserwacji z Egiptu wynika, że akurat one
                        bardzo szybko znajdują sobie tam egipskiego "opiekuna"... Wystarczy usiąść w jakiejkolwiek
                        kawiarence i zobaczyć, jak cale tłumy wymalowanych Rosjanek w mini i na obcasach pchają wózki z
                        dziećmi o arabskiej urodzie.
    • corrina_f1 Re: Egipt prywatnie 11.05.06, 13:08
      Witam, może to Ci się do czegoś przyda:

      Cairo Story

      pozdrawiam
      Kasia
    • Gość: olcia Re: Egipt prywatnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 19:48
      jak by pani jechała do kairu to mogłabym sie z panią zabrać samolotem bo nie
      mam 18 lat i sama nie pojade a jade do znajomych w jakim terminie pani sie
      wybiera??prosze o kontakt 668295253
    • kaskoss101 Re: Egipt prywatnie 20.07.06, 21:03
      Ja chcę jechać do Hurghady do znajomych i zastanawiam się jak to bedzie z wizą?
      Czy dostanę z łatwością? Czy będąc na miejscu mogę zmienić termin powrotu do
      polski - lecę czarterem? Dzięki za odpowiedź.
      • cameltravel Re: Egipt prywatnie 20.07.06, 21:12
        jełsi lecisz z polski charterem no problemo z wizą
        jesli na miejscu okaże sie ze chcesz zostac dłużej niż np 7 tyg to zaczynają sie
        problemy z powrotem - - na samym początku pobytu trzeba zgłosić sie lub wysłac
        pismo do egipskiego urzędu lotnictwa cywilnego i poprosic o zgodę na powrót
        charterem
        możesz już w polsce kupić w ambasadzie wize nawet 3 miesięczną wtedy problemów
        będzie mniej. ale jesli chcesz zostac do miesiąca to ta jedna wiza powina
        wystarczyć i nie pow inno być problemów z powrotem
        Ewa
        • kaskoss101 Re: Egipt prywatnie 21.07.06, 21:57
          Dzięki wielkie. Chyba jednak nie charterem, tylko liniami Malev do Kairu- koszt
          podobny, a moge zostać dłużej. Mam nadzieję, że w takim przypadku tez z wizą
          bez problemów? (będę w E. jakieś 3 tyg - na pewno nie miesiac).
          • cameltravel Re: Egipt prywatnie 22.07.06, 00:41
            dokładnie
            malev air jest porównywalny z charterem ale charter jest wygodniejszy bo jak
            ktos chce tylko do Hurghady np ... to nie musi już jechac autobusem z Kairu a z
            wiza no problem jakkolwiek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka