rico61
05.07.06, 12:20
Wróciłem właśnie z Hurghady więc chcę podzielić się dwoma jak myśłę ważnumi
uwagami.
Komary - są - więc radzę wziąźć ze sobą wtyczkę do prądu i wkładki Raid.
Mieszkałem na 2 piętrze więc u mnie w pokoju nie były aż tak bardzo
dokuczliwe ale mieszkańcy parterów bardzo narzekali. Sczególnie ci wokół
których była bogatsza roślinność. Oczadzali te krzaczory prawie codziennie
swoimi piekielnymi dymiącymi machinami ale pod wieczór zawsze się pokazywały.
Więc wtyczji bardzi się przydały.
Co do fakultetów z lokalnych biur. Niestety zakaz wycieczek konwojowanych
nadal obowiązywał. I w osobistej rozmowie z panią D. z pewnego dość często
opisywanego tu biura dowiedziałem się że nie ma widoków na rychłe
odblokowanie zakazu. W czerwcu na pewno nie będzie (rozmowa odbyła się 17
czerwca) a i w lipcu raczej się na to nie zanosi. Więc fakultety zmuszony
byłem wykupić u rezydenta.
Mozna oczywiście załtwić sobie "lewy" wyjazd ale za dużo większą cenę -
niemalże zbliżoną do cn u rezydenta. Nie było to zbytnio opłacalne więc nawet
nie próbowałem w to wchodzić (u rezydenta 60$ a w biurze "na lewo" 50$)
Muszę tu tez nadmienić że pani D. przedstawiła mi problemy z fakultetami w
sposób jasny i rzeczowy nie namawiając jakoś zbytnio a stawiając na uczciwe
przedstawienie sprawy bez z jakiegośmatania i kombinowania. " Nie ma - bo
jest zakaz. Chcecie to pomogę ale nie namawiam. Wybór należy do was".