Dodaj do ulubionych

praca w Hurghadzie

04.06.07, 14:00
Poszukuję współlokatorki , która wynajęłaby ze mną mieskzanie w Hurghdzie od
drugiej połowy lipca. Zaczynam tam pracę jako przewodnik polskich grup na
Safarii. Jeśli ktoś byłby chętny jechać ze mną zapraszam , mam mozliwość
załatwienia pracy:P uprzedzam ,że kokosów się na niej nei zbije ale utrzymać
tam się da , a przy tym miły urlop...
Obserwuj wątek
    • sharmdiver Re: praca w Hurghadzie 04.06.07, 14:07
      Witaj,
      niech Ci arabi którzy Cię zatrudniaja wynajmą Ci mieszkanie i zapłacą za nie
      zastaw. Jeśli go wpłacisz sama - pieniędzy NIE ODZYSKASZ. Ty płać tylko
      miesięczny czynsz, wodę, prąd itp.. Sprawdź czy w mieszkaniu jest licznik wody -
      oszukują na ilości dostarczonej H2O. To samo z prądem i telefonem.
      • dk50 Re: praca w Hurghadzie 04.06.07, 14:19
        Dzięki za ostrzeżenie. Ale bardzo zależy mi żeby nie mieszkać samej , chciałabym
        mieszkać z kimś kto mówi po Polsku , zawsze jakoś raźniej...Nie wiesz , jak
        można skontaktować się z osobami które też chcą wyjechać w ten sposób?
        • sharmdiver Re: praca w Hurghadzie 04.06.07, 14:54
          Chyba mnie nie zrozumiałaś. Chodzi o to aby arabi wynajeli Ci mieszkanie
          (podpisali umowę itp)- a nie aby mieszkać z nimi... Czy będziesz miała legalną
          pracę (viza z pozwoleniem na pracę, pozwolenie na pracę)? Wiesz, że zgodnie z
          przepisami nie możesz po pobycie dłuższym ponad 28 dni wylecieć charterem a
          musisz samolotem liniowym ( a to kosztuje SPORO ).. Wiesz, że pracując
          nielegalnie nie masz jakichkolwiek praw? A podstawowym "numerem" tutaj jest
          NIEPŁACENIE pensji no i oczywiście "zaloty" poczynając od "szefa" a kończąc na
          pomywaczu...

          Z ciekawości - jak znalazłaś pracę?
          • dk50 Re: praca w Hurghadzie 04.06.07, 14:59
            Tam sa wycieczki na Safarii i pracuje tam Polka ona zajmuje się uczeniem nowych
            osób itp zaczęłam z nią rozmawiac podczas takiej wycieczki czy mogłaby mi coś
            załatwić a ona , że zobaczy i dziś rozmawiałam z nią przez telefon i mówiła , że
            wszystko dobrze tylko mieszkanie musze załatwić sobie sama bo ja bym tam była
            jako osoba która jej pomaga.
            • sharmdiver Re: praca w Hurghadzie 04.06.07, 19:52
              Daruj sobie.

              sharmdiver
              • dk50 Re: praca w Hurghadzie 05.06.07, 13:57
                Dlaczego mam sobie darować? Mi nie zależy na kasie tylko żeby tam być na wakacje...
                • ewano2 Re: praca w Hurghadzie 05.06.07, 14:30
                  To sobie wykup wczasy last minute w hotelu 3*! Sadząc z tego, co tu piszesz, to
                  możesz się bardzo zdziwić na miejscu, i bardzo na tym stracisz!
                  • janusz.amir Re: praca w Hurghadzie 05.06.07, 14:48
                    Ijeszcze jedno!!
                    Rutkowski siedzi, to kto Cię potem z tego bagna wyciągnie?
                    • jacek672 Re: praca w Hurghadzie 05.06.07, 15:53
                      ale gasicie dziewczynę zamiast spróbować jej pomóc.pozdr.
                      • janusz.amir Re: jacek672 05.06.07, 16:22
                        Ależ my jej wcale nie gasimy tylko radzimy!!
                        A pomóc to jej może tylko dobry psychiatra.
                        Pozdrawiam.
                        Janusz
                        • kokolores Re: jacek672 05.06.07, 16:28
                          janusz.amir napisał:
                          > A pomóc to jej może tylko dobry psychiatra.


                          Janusz ,troche przesadzasz z twoimi osadami. Owszem dziewcze jest naiwne ,ale
                          moze nie wysylaj nikogo do psychiatry po przeczytaniu kilku zdan.
                          Pozdrawiam.

                          :o)
                          Koko
                          • sharmdiver Re: jacek672 05.06.07, 16:36
                            Młode i naiwne...

                            Czy nie takie były dziewczyny które znalazły "lepszą" pracę u arabów?
                            Tak jak podają dzisiaj wianomości? - ONET.PL WP.PL ?

                            • sharmdiver Re: jacek672 05.06.07, 16:59
                              Polki porwane przez Marokańczyków uwolniła policja

                              Hiszpańska policja uwolniła dwie młode Polki, porwane i przetrzymywane przez
                              miesiąc w domu koło Huelvy przez dwóch obywateli marokańskich - poinformowała
                              dyrekcja generalna policji w Madrycie. Polki przybyły na południe Hiszpanii, aby
                              pracować przy zbiorze truskawek. więcej »

                              PAP 2007-06-04 (20:30)

                              Według zeznań kobiet Marokańczycy zwabili je do domu, obiecując "lepiej płatną
                              pracę". Tam zostały jednak zamknięte. Przez prawie miesiąc były bite i gwałcone.
                              Na ulicę mogły wyjść tylko w towarzystwie porywaczy i były przez nich pilnowane.
                              Obie kobiety miały na ciele liczne rany zadane nożem. (mj)

                              Grażyna Opińska

                              wiadomosci.wp.pl/kat,1348,wid,8906908,wiadomosc.html
                              • maysarah do dk50 06.06.07, 00:43
                                Faktycznie możesz się rozczarować na miejscu...A może spróbuj poszukać pracę
                                jako rezydent polskiego biura w Egipcie...Będzie to pewniejsze.
                                Pozdrawiam.
                                • maysarah Re: do dk50 06.06.07, 00:47
                                  Zapomniałam dodać że wcześniej będziesz musiała zrobić odpowiedni kurs... ale
                                  jeśli Ci zależy na pracy w Egipcie to chyba warto...
                                  POzdrowionka.
                                  • dk50 Re: do dk50 12.06.07, 00:18
                                    Czy chodzi o kurs Pilota Wycieczek? BYłabym także ciekawa czy takim pilotem może
                                    zostac osoba mająca 19,5 lat? Już zrezygnowałam z tej oferty pracy po głębszym
                                    zastanowieniu się nad nią. Dzięki za ostrzeżenia.
                                    • ana_alby Re: do dk50 12.06.07, 12:34
                                      Zmiana przepisów dotyczących powrotu z Egiptu lotem czarterowym


                                      Decyzją Egipskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego wprowadzone zostały zmiany
                                      dotyczące powrotu turystów lotem czarterowym w przypadku pobytu
                                      przekraczającego 30 dni.


                                      Nowe regulacje przewidują, iż maksymalna długość pobytu w tym wypadku nie może
                                      przekraczać 12 tygodni. Poprzedni przepis przewidywał możliwość otrzymania
                                      pozwolenia na przekroczenie tego terminu, jednak obecnie został on całkowicie
                                      wycofany. Oznacza to, iż turyści pozostający w Egipcie dłużej niż wspomniany
                                      okres bezwzględnie nie mogą wracać do Polski lotem czarterowym. Pamiętać
                                      należy, iż podstawowym warunkiem pobytu i możliwości powrotu omawianym lotem
                                      jest posiadanie wizy ważnej przez 12 tygodni (3 miesiące).


                                      www.egipt.org.pl/aktualnosci,29,1.html
                                      • janusz.amir Re: ana_alby 12.06.07, 15:24
                                        Nie strasz tak ludzi przepisami!!!!
                                        Z Egiptu po nawet po roku bez ważnej wizy wylecisz czarterem!
                                        Ja rozumiem że możesz się nie orientować w lokalnych stosunkach bo nie znasz
                                        kraju i tam nie byłaś ale po co straszyć jak to nie prawda!!
                                        Egipt to kraj szerokich możliwości!!
                                        Pozdrawiam.
                                        Janusz
                                        • ana_alby janusz.amir 13.06.07, 09:05
                                          Mieszkam w kairze 3 lata wiem ,że egipt jest krajem wielu możliwości tylko
                                          jednemu się uda , a innym nie i jeżeli ktos jedzie pierwszy raz to myślę że nie
                                          będzie ryzykował i dobrze jest żeby znał przepisy tego kraju nie każdy jest
                                          taki jak Ty :D Pozdrawiam Ahmed
                                          • janusz.amir Re: Ahmed 13.06.07, 09:38
                                            Zasadniczo to masz rację, ale jak ktoś jedzie do pracy to już po miesiącu pobytu
                                            wie jak, z kim, i za ile?
                                            Poza tym sądzę że jak ktoś planuje tam pracować to zna przepisy prawne jeszcze
                                            przed wyjazdem - chyba że jest skończonym idiotą.
                                            A jak się komuś nie udaje no to.....cóż??
                                            Powinien zmienić pracę lub kraj bo w Egipcie zginie.
                                            Pozdrawiam.
                                            Janusz
                                            • ana_alby Re: Ahmed 13.06.07, 10:16
                                              janusz.amir zgadzam się z Tobą , ale wiesz jakie są kobiety najpierw coś robią
                                              dopiero póżniej myślą loooooooooool Pozdrawiam Ahmed
                                              • dianamirek Re: Ahmed 14.06.07, 21:07
                                                Witam,bylam w Hurghadzie prawie 5 lat,poczatkowo pracowalam w biurze
                                                turystycznym dorabiajac jednego z tamtejszych przez trzy lata.Po oswiadczeniu,ze
                                                nie chce dluzej juz z nimi pracowac,poniewaz niewytrzymuje nerwowo ich
                                                lenistwa,oszustwa i stosunku do turystow,nie zaplacili mi za ostatni miesiac
                                                pracy a nawet grozili,ze jak podejme prace w innym biurze to zniszcza mnie i
                                                beda podstawiac mi nogi.Bardzo dobrze poznalam ich mentalnosc.Obecnie jestem juz
                                                w moim kraju i nigdy wiecej nie chce ogladac tej rasy.A dziewczyny ,ktore
                                                wychodza tam zamaż sa jeszcze gorsze od samych arabow.Hurghada to miejsce
                                                najwiekszej rozpusty na swiecie.
                                                Pozdrawiam Diana
                                                • janusz.amir Re: dianamirek 14.06.07, 22:34
                                                  Ej, ej zbastuj deczko!!
                                                  Nie każdy jest takim frajerem jak Wy!!!!
                                                  Egipt to kraj nieograniczonych możliwości!!
                                                  Jak wam sie nie udało to nie znaczy że innych spotka to samo!!
                                                  Ja Ci osobiście współczuje... ale te Twoje poglądy to......
                                                  Może już nie pisz na tym forum.
                                                  Poprostu odpocznij jakiś czas i zapomnij.......
                                                  Pozdrawiam.
                                                  Janusz
                                                  • dk50 Re: dianamirek 14.06.07, 23:54
                                                    No cóż nie mam zamiaru szukać męża w Egipcie, myślę, że z tym kłopotu nie
                                                    miałabym tu w Polsce.:)a w Egipcie tak. Pewien Egipcjanin mi powiedział, że nie
                                                    jestem dobrą dziewczyną na żonę, bo jestem bardzo uparta, a kobieta nie moze być
                                                    uparta.
                                                    No i odpadam jako żona Egipcjanina już w przedbiegach. Ale tak poważnie , to
                                                    pomimo,że różne są opinie na temat pracy w Egipcie to ja muszę tam pracować.Na
                                                    razie nie na stałe, bo przedemną studia, ale podczas wakacji, w polskim biurze
                                                    turystycznym jako rezydent. Na przygotowanie mam prawie rok, wiem, że muszę
                                                    podszlifować angielski i co dalej? Jeszcze w te wakacje pojadę ponownie do
                                                    Hurghady(wróciłam 02 czerwca i juz tęsknię)Pokochałąm ten kraj, sama nie wiem
                                                    dlaczego.Może mam błędny wizerunek tego kraju?Diana napisała;"Hurghada to
                                                    największe miejsce rozpusty na świecie"hm, tego nie wiedziałam. Szkoda, gdyby to
                                                    była prawda, bo mam inne wyobrażenie o Hurghadzie. Może kiedyś to sprawdzę.W
                                                    kazdym bądz razie będę dążyła do osiągnięcia celu, który sobie wytyczyłam.Prosze
                                                    trzymajcie za mnie kciuki i życzcie mi powodzenia.
    • oliwka02 Re: praca w Hurghadzie 16.06.07, 19:47
      wybieram się do hurghady w lipcu i planuje wynając tam mieskzanie. Mam tam
      przyjaciół którzy pomogą mi to zrobić- arabów. Jesli jestes zainteresowana
      mieszkaniem ze mną napisz. Również nie uśmiecha mi się mieszkać samej:)
      Acha i nie przejum sie opiniami innych z tego ci widze chcesz tam tak samo
      jechac jak i ja
      • dianamirek Re: praca w Hurghadzie 17.06.07, 12:02
        Pamietaj tylko ,ze dwupokojowe mieszkanie w centrum Sekali powinno kosztowac nie
        wiecej jak 200$ za miesiac z pelnym wyposazeniem,a ci twoi znajomi beda chcieli
        jeszcze na Tobie zarobic.
        Pozdrawiam Diana
        • oliwka02 Re: praca w Hurghadzie 17.06.07, 12:11
          znalezli mi mieszkanie za 170 dolarów na miesiać, pełne wyposazenie, 2 pokoje,
          klimatyzacja z widokiem na morze, wieć raczej nie sądze żeby naprawde chcieli
          na mnie zarobic. Szczerze mówiąc to ja im chciałam za to zapłacić bo dzięki
          temu że oni to załatwiają ja płace mniej, więc jakby na to nie patrezć im też
          by sie coś należało za to. Pozdrawiam
      • dk50 Re: praca w Hurghadzie 17.06.07, 14:46


        wybieram się do hurghady w lipcu i planuje wynając tam mieskzanie. Mam tam
        przyjaciół którzy pomogą mi to zrobić- arabów. Jesli jestes zainteresowana
        mieszkaniem ze mną napisz. Również nie uśmiecha mi się mieszkać samej:)
        Acha i nie przejum sie opiniami innych z tego ci widze chcesz tam tak samo
        jechac jak i ja
        Witaj Oliwko.
        Chciałabym z Tobą porozmawiać na temat wynajmu tego mieszkania, bo widzę, że
        zrobiłaś duzo większe postępy w tej sprawie aniżeli ja.:)Nie mam w Hurghadzie
        przyjaciół, aczkolwiek znajomy Egipcjanin obiecał mi pomoc w wynajęciu
        mieszkania,a w tym przypadku nie zawracałabym już jemu głowy.Ponadto sugeruję
        się opiniami forumowiczów i w związku z tym mam wiele obaw co do takiego
        wyjazdu,może gdy porozmawiam z Tobą, moje wątpliwości zostaną rozwiane.Proszę
        więc podaj mi jakieś namiary, może numer gg?
    • oliwka02 Re: praca w Hurghadzie 17.06.07, 15:14
      Wysłałam Ci wiadomość na maila. Bedzie fajnie zobaczysz:)
      • cameltravel Re: praca w Hurghadzie 17.06.07, 21:32
        z wielkim uśmiechem czytałam ten wątek

        musze wam coś powiedziec
        gdyby nie Natan - moj najmłodszy - mieszkałabym teraz w Hurghadzie, byłabym po
        rozwodzie i ..... nie sądzę abym byla szczęśliwa.
        miałam kilka propozycji pracy zarówno dla Polskich biur jak i dla lokalnych ale
        także od hoteli aby dopieszczać polskich turystów.
        miałam mieszkanie
        kontakty
        znajomych
        i już podjełam decyzję ale ...... okazało sie ze jestem w ciąży (teraz 99% z was
        pomysli - z ARABEM ! zmartwię was - nie, nie z ARABEM)

        jeden wieczór z przyjaciółką - kilka paczek chusteczek, trzy nieprzespane noce
        zmiana planów

        i jeszcze jeden pobyt w Hurghadzie.
        Już wczesniej - po pierwszej wizycie w Hurghadzie widziałam jak tam sie zyje.
        Wiedziałam że to współczesna Sodoma i Gomora - ale mnie interesowały rafy, praca
        z ludźmi i ten wieczorny klimat w knajpkach.
        ale po ostatnim pobycie zaczęłam rozumieć że gdyby nie ciąża to wpakowałabym sie
        w niezłą kabałe !!

        jeśli naprawdę byłaś w Hurghadzie to musiałas nie wychodzic z pokoju hotelowego
        skoro nie zauważyłaś co dzieje sie tam po zmierzchu - już sam widok ok 70%
        kobiet w samolocie powinien Cię zdziwić, a już zupełnie zdziwic powinny stroje
        przy kolacji czy śniadaniu. Czy byłaś na jakiejkolwiek dyskotece?

        dziewczyny jedźcie, bawcie sie dobrze ale ... uważajcie na siebie nawet miluchny
        i bardzo sympatyczny egipcjanin wcześniej czy poźniej zażąda sexu.
        każda przysługa kosztuje albo zielone albo natura.
        męzczyźni sa traktowani innaczej - w pewnym sensie lepiej.
        z dobrych rad - NIGDY nie mieszkajcie same
        NIGDY nie chodźcie na imprezy same
        nie mowcie gdzie mieszkacie
        nie oczekujcie bezinteresownej pomocy :)
        nie zdziwcie sie że wasz przyjaciel żegnając jedną kochankę wita drugą i tak dalej
        prawdziwa miłość tam zdarza sie baaaardzo rzadko !

        nie są to rady z autopsji ale z obserwacji - byłam kilka razy w niezręcznej
        sytuacji - nauczyłam sie sporo. Nawet pokazywanie obrączki nie pomagało. Pomagał
        mi przyjaciel który osobiście zna mojego męża i który w razie konieczności
        podawał sie za mojego męża - czasem podawałam natrętowi telefon i w słuchawce
        amant słyszał głos swojego rodaka który mowil że jestem jego żoną - zabawne ale
        prawdziwe. Ten człowiek do dzis jest w przyjaźni z moją rodziną - nie jedno
        razem !!
        więc kończąc ten wywód - UWAŻAJCIE na siebie i spełniajcie swoje marzenia ale z
        głową w kuble zimnej wody.

        ja jestem zdania że to miejsce może być swietne na wakacje, urlop - na jakiś czas
        ale ludzie szukający szczęście powinni poszukać go gdzie indziej - może Sharm?
        EL Gouna? Marsa El Alam ?
        Hurghada to tylko nocny makijaż na twarzy Egiptu - rano wygląda już nieciekawie
        choć w nocy był przepiękny.

        ale i tak tam bede wracać :) EWA
        • kasha123 Re: praca w Hurghadzie 17.06.07, 22:02
          Ewa, to co nas nie zabija - wzmocni nas. Gratuluję Ci wyboru. I uściski dla
          Natanka.
          Dodam tylko, że przechadzając się w Hurghadzie z mężem wstąpiliśmy - a
          właściwie zostaliśmy wciągnięci przez upierdliwego właściciela do jego sklepu.
          Weszliśmy - dla świętego spokoju - raczej ugodowi z nas turyści (nauczyliśmy
          się za to w Egipcie asertywności) i poznaliśmy jego żonę. Młodziutka
          dziewczynka zakutana w szmaty - i biała. On dumnie przedstawił, że jest z
          Białorusi. Jako, że język rosyjski znam, zaczęłam z nią w jej rodzinnym języku
          rozmawiać - jej mąż nie był zbyt szczęśliwy. Ale dowiedziałam się jednego:
          Dziecko to (bo miała ok. 18-19 lat - bez obrazy reszty forumowiczek) przebywa w
          Hurghadzie od 2 miesięcy. Przyjechała, zakochała się i na drugi dzień po
          poznaniu i zakochaniu wyszła za tego człowieka. Ja zwątpiłam. Mój mąż zrobił
          oczy jak facet w kibelku z zatwardzeniem. Eh..., Może na Białorusi też mają
          jakiegoś lokalnego Rutkowskiego...
          Dziewczyny, myślcie, używajcie głów, bo reinkarnacja to nie ten kontynent
          (Indie :-), u nas żyje się tylko raz.
          Życząc Wam jak najlepiej.
          Pozdrawiam
          Kasia
        • oliwka02 Re: praca w Hurghadzie 17.06.07, 22:16
          zgodzę sie z Tobą w stu procentach. Sodoma i gomora. Ale to co opisałaś dzieję
          sie w każdym wielkim mieście. Podrozowalam troche, mieszkałam w duzych
          metropoliach i to co zobaczyłam na poczatku w głowie mi się nie mogło
          pomieścic. Londyn, Barcelona, Nowy Jork. I nie mogłam się napatrzeć jak
          dziewczyny z "dobrych" domów zmieniają się i robią rzeczy o których tu w Polsce
          by nie pomyślały. Natomiast jestem zdania ze w kazdym miejscu na świecie dzieja
          sie takie rzeczy,Polska się nie rózni, jednak w takich miejscach jak Hurghada
          sie tego nie ukrywa bo nikt tam nikogo nie zna. Są ludzie dobrzy i źli
          wszędzie. Jeśli ktoś używa mózgu nie da się. Gdzieś już usłyszałam dość
          nieładne przysłowie ale pozwole sobie zacytowac "jak kobieta nie da to facet
          nie weźmie"
          • ewano2 Re: praca w Hurghadzie 18.06.07, 08:47
            Potwierdzam co powyżej już ktoś napisał. Jeśli samodzielny pobyt, to
            zdecydowanie Sharm i okolice! Absolutnie nie Hurghada, to najgorszy możliwy
            wybór. Wszystko co najgorsze w krajach arabskich dla europejki w pigułce!
          • ewano2 Re: praca w Hurghadzie 18.06.07, 08:48
            Do Oliwki:
            naprawdę nie widzisz różnicy między Londynem czy Barceloną a
            Hurghadą??????????????
            • cameltravel Re: praca w Hurghadzie 18.06.07, 15:26
              nie odbierzcie mnie źle - mi Hurghada bardzo sie podoba - ale .....
              zawsze jest jakies ale
              nie podoba mi sie że wielu udaje, że tego nie widzi.
              - a różnica między Hurghadą a np Londynem jest OGROMNA jak sam Londyn.

              Ewa
              • janusz.amir Re: cameltravel 18.06.07, 16:03
                No oczywiście że różnica jest ogromna!!!!
                Na korzyść Hurghady!!
                Jak masz inne zdanie to ..........
                Forum o Anglii czeka...

                Pozdrawiam

                Janusz
                • dk50 Re: cameltravel 18.06.07, 17:54
                  I tak kiedyś będę pracowała w Hurghadzie,obecnie jestem na poszukiwaniu
                  wakacyjnego kursu na pilota wycieczek, mieszkam w województwie pomorskim,
                  znalazłam kurs z centrum szkoleniowego "Atut" w Zakopanem, trochę daleko, ale...
                  Hurghada ma w sobie to coś ...
                  • sharmdiver Re: cameltravel 18.06.07, 17:59
                    A napisz kochana gdzie jeszcze byłaś w Egipcie, na świecie?
                    Z chęcią przeczytamy porównania..Hurghda vs. ...
                    • dk50 Re: cameltravel 18.06.07, 19:02
                      Nie byłam w wielu miejscach, troszkę w Europie-Grecja, Francja, Słowacja,
                      Czechy, Majorka,Niemcy.Wiem,że to nic.Jednak podczas podrózy zawsze obserwowałam
                      pracę rezydentów, pilotów wycieczek , no i po wyjeżdzie do Hurghady wiem ,że
                      chcę pracować jako rezydent.To jest to, co mnie pociąga najbardziej.Zawsze
                      zakochana byłam w matematyce(jestem po maturze- czekam na wyniki)swą przyszłość
                      wiązałam własnie z nią, chociaz do końca nie byłam pewna tego, czy dobrze robię,
                      ale coś trzeba było wybrać.Dziś wiem, że to nie to.Nie jestem osobą "spokojną",
                      która wysiedzi za biurkiem 8 godzin, czy więcej.Czas nagli i musze podjąć
                      decyzję, chociaż tak naprawde juz podjęłam.:)
                      • sharmdiver Re: cameltravel 18.06.07, 19:05
                        E, to nie jest źle. Dla Ciebie rada - jak już chcesz pracować w Egipcie - pracuj
                        w Sharm el Sheikh
                      • takamalamalutka Re: cameltravel 21.06.07, 17:15
                        podziwiam cie, ze chcialabys byc rezydentem. Ja pracuje na tym stanowisku od
                        dobrych kilku lat. Kiedys tez bylam zachwycona patrzac na prace reyzdentow,
                        myslalam sobie wczasy za darmo. A to nie jest tak. Pracuje w jednym z
                        najwiekszych polskich biur w Hurghadzie. Pracuje z Polakami i szczerze mowiac
                        odradzam ci tej pracy. Mimo ze zarabiam bardzo dobrze, bo na naiwnosci stonki
                        mozna sie wzbogacic to jednak nie polecam tej pracy. Polak to najgorszy klient.
                        Placi malo a wymaga Bog wie czego. Dobrze sie zastanow czy chcesz tak pracowac.
                        Jesli jestes twarda osoba i nie przejmujesz sie byle czym to probowac mozna,
                        ale jesli masz miekkie serce to lepiej siedz w domu, bo tu to mozna sie tylko
                        nerwicy nabawic. Co roku do Hurghady przyjezdzaja coraz gorsi goscie. I nie
                        wiem czy powinnas bac sie opowiesci o arabach czy moze bardziej opowiesci o
                        polskich turystach.
                        pozdr
            • oliwka02 Re: praca w Hurghadzie 18.06.07, 18:52
              to zalezy o jakim aspekcie życia mówisz. Ja juz tam widziałam wiele po północy
              i uwierz mi ze w tych miastach dzieją sie bardzo podobne rzeczy. Co jest w
              hurghadzie czego nie ma np w londynie? narkotyki, alkohol, itd to wszystko
              jest, a to sprowadza sie do innych ale i tych samych rzeczy.
              • dk50 Re: praca w Hurghadzie 18.06.07, 19:19
                Nie interesuje mnie życie nocne, czy rozrywki. Nie korzystałam tam z nich,
                chociaz okazję miałam, znając mentalność tamtejszej płci męskiej.(blondynka,
                niebieskie oczy)Mam wystarczajacą ilość tego w Polsce.Nie o to chodzi.Chcę tam
                pracować, mieszkać, czyli od czasu, do czasu wpadać do pokoju, aby się
                przespać,czy zmienić ubranie.:)Takie zycie mi się podoba, takie życie chyba miał
                mój rezydent.W kazdym bądz razie tak to widziałam.
                • ewano2 Re: praca w Hurghadzie 19.06.07, 08:28
                  A Twoj rezydent było kobietą czy mężczyzną?
                  A poza tym, przepraszam, ale już naprawdę nie mogę się powstrzymac, straszne
                  głupoty wypisujesz, przyznaj się, to podpucha, bo nie wierzę, że piszesz coś
                  takiego na serio!!!
                  Ty naprawdę nie widzisz problemu w samotnym wyjeździe do MUZUŁMAŃSKIEGO
                  kraju??? Naprawdę nie wiesz, jak wyglądają tam prawa kobiety, a zwłaszcza
                  SAMOTNEJ kobiety??
                  Poczytaj sobie może najpierw coś o tamtejszej tradycji, religii, obyczajach,
                  prawach i miejscu kobiety w społeczeństwie, a potem podejmuj decyzję.
                  Zresztą to Twoja sprawa, ale Rutkowskiego wypuszczono tymczasowo i nie mozę
                  wyjeżdżać za granicę, więc do Hurghady ponownie raczej nie zawita, żeby
                  wyciągać stamtąd kolejną naiwną Polkę...
                  • dk50 Re: praca w Hurghadzie 19.06.07, 19:15
                    Chyba zbyt haotycznie piszę. Chciałabym tam pracować, lecz być pracownikiem
                    polskiego biura.Z tego co wiem, nie mieszkałabym sama, tylko z jakimś innym
                    pracownikiem biura.Mieszkać i pracować tam tymczasowo-okres wakacji
                    studenckich.W Polsce muszę skończyć studia.Nie mogę tej pracy tam podjąć od
                    zaraz, gdyż tu muszę zdobyć potrzebne mi kwalifikacje. Daje sobie na to rok,i
                    wtedy może uda mi się w przyszłe wakacje tam pracować.Bardzo dziękuję za
                    wszystkie rady, bardzo mi pomogły. Ostudziły trochę moje"młodzieńcze"
                    zapędy.Poza tym jesli mi sie uda otrzymać pracę tam, no to najpierw wszystko
                    trzeba będzie sprawdzić z pomocą kogoś kompetentnego, bo wiem,że mądrość oraz
                    rozsądek przychodzi z wiekiem.Serdecznie wszystkim dziękuję za rady, niekiedy
                    trochę ostre, ale to bardzo sie przydaje i przepraszam za haos w moich
                    wypowiedziach, ale to ze wzgledu,że tak bardzo tym wszystkim się zafascynowałam
                    i pisałam na gorąco :)Nie wiem co ma do rzeczy płeć rezydenta?
                    • sharmdiver Re: praca w Hurghadzie 19.06.07, 22:04
                      Witaj, wydaje mi się, że lepiej posłuchać/przeczytać nawet (jak napisałaś)
                      "ostre" rady niż odczuwać skutki swoich nie do końca przemyślanych decyzji
                      wynikających z "fascynacji" na własnej ...pupie..
                      Tutaj ludzie Ci życzą jak najlepiej...
                      • dk50 Re: praca w Hurghadzie 19.06.07, 22:20
                        Przepraszam za błąd -chaotyczny, chaos, i "zjedzone ogonki" przy a i e.Jeszcze
                        raz dzięki za rady. Proszę piszcie, bo to naprawdę jest potrzebne, nie wszyscy,
                        przecież wszystko wiedzą.:)
                        • metysska Re: praca w Hurghadzie 20.06.07, 00:12
                          a tak z ciekawosci: to co Cie konkretnie az tak bardzo zafascynowało w tym
                          miescie??? i na jakie studia sie wybierasz? :)
                    • ewano2 Re: praca w Hurghadzie 20.06.07, 08:59
                      Nie wiem co ma do rzeczy płeć rezydenta?

                      No i ta wypowiedź, niestety, świadczy o Twoim przygotowaniu do wyjazdu. Ma do
                      rzeczy, bo jeśli to facet, to faktycznie mógł być tak zadowolony jak piszesz,
                      wątpię, żeby kobieta mogła tam mieć piękne życie. Płeć akurat w kraju
                      muzułmańskim decyduje o WSZYSTKIM!
                      • ewano2 Re: praca w Hurghadzie 20.06.07, 10:03
                        I jeśli chcesz wiedzieć, jak wygląda współpraca Polaków w Hurghadzie, to sobie
                        poczytaj wątek obok!

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=64466992
                        • pandolinka24 Re: praca w Hurghadzie 20.06.07, 23:55
                          Witam
                          mieszkam w Hurghadzie od 4 lat i plakac mi sie chce jak czytam takie glupoty o
                          Sodomie i Gomorze itp,przepraszam bardzo ale mialam takze okazje spedzic troche
                          czasu w Londynie i tam jest o wiele wieksza Sodoma i Gomora o rozpuscie nie
                          wspominajac...ale skoro komus sie nie udalo w Hurghadzie niech jej nie oczernia
                          w ten sposob.Twoje zycie bedzie zalezalo od Ciebie samej jesli jestes troche
                          madra i rozgranieta na pewno nie bedziesz narzekala na zycie w tym kraju....Ja
                          na pewno nie zamienie go w najblizszej przyszlosci na inny....Pozdrawiam
                          obecnie z Port Saidu
                          • maysarah Re: praca w Hurghadzie 21.06.07, 16:05
                            Zgadzam sie z pandolinka24. Miasto jak miasto , nie wydaje mi się zeby rózniło
                            sie od innych kurortów turystycznych. Podczas pobytu w Sharm rozmawiałam z
                            rezydentką polskiego biura ,była bardzo zadowolona ze swojej pracy , pytałam ją
                            o kwestię bezpieczeństwa , czy nie boi się sama podróżować , wracać taksówkami
                            w nocy , twierdziła że czuje się bezpieczniej w Sharm niż na przykład w
                            Waraszawie nocą. Myślę że jak ktoś ma głowę na karku to nic złego nie powinno
                            się stać. Takich dziewczyn jak wspomniana reydentka jest dużo, pracują ,
                            mieszkają. Ta więc bez przesady z tym straszeniem :)
                            Pozdrawiam serdecznie.
                            • maysarah Do ewano2 21.06.07, 17:02
                              Prosze nie strasz tak tymi prawami kobiet w krajach muzułmańskich, wez pod
                              uwagę że dziewczyna jedzie tam pracowac a nie zamierza wychodzić za mąż, to
                              chyba różnica. Poza tym to miasto turystyczne .
                              Pozdrawiam i bez urazy.
                              • ewano2 Do maysarah 22.06.07, 09:37
                                Ja jej nie straszę, broń Boże!
                                Tylko czytając jej posty, mam wrażenie, że po prostu była na wakacjach,
                                spodobało jej się i chce tam pojechać znowu. Super! Ale to, co zobaczyła
                                mieszkając w hotelu i będąc turystką to raczje niewiele, żeby sobie budować
                                obraz tego miasta i tego jak tam wygląda prawdziwe życie. A dk najwyraźniej nie
                                ma o tym pojęcia (no, bo skąd?) i buduje sobie, moim zdaniem, jakiś fałszywy
                                obraz, który zupełnie nie przystaje do rzeczywistości. Moim zdaniem jest do
                                tego wyjazdu zupełnie nieprzygotowana, dlatego sugeruję, żeby sobie coś niecoś
                                o Egipcie poczytała - i to nie pod kątem: hotele, restauracje, zabytki, tylko
                                właśnie pod katem: religia, obyczaje, życie kobiet itp. To bedzie bardziej
                                przydatne...
                                • maysarah Re: Do ewano2 22.06.07, 15:39
                                  Ja mam tyko nadzieję ,że dziewczyna nie ciągnie tam za jakimś facetem bo już
                                  znam taki przypadek (młodsza siostra mojej koleżanki ) Gdyby się tu do tego
                                  przyznała to pewnie wszyscy by ją "zlinczowli" więc niewiadomo jak jest... :)
                                  • dk50 Re: Do ewano2 22.06.07, 19:29
                                    Spokojnie, nie "ciągnę"za facetem.:)Wyjeżdzając do Egiptu czytałam jak wiele
                                    dziewczyn zachwycało się ich męska urodą.No niestety ja się rozczarowałam-nikt
                                    mnie nie oczarował .Fakt faktem,że nie byłam odosobnionym przypadkiem i mnie
                                    także "podrywano", przeważnie mężczyżni około 30, niektórzy po,a ja mam 19 lat i
                                    nie pojechałam tam szukać taty, czy nażeczonego.Myslę, że dla nich taki podryw
                                    to zabawa, natomiast ja te umizgi także traktowałam z przymrużeniem oka. Czy w
                                    Polsce nie ma super mężczyzn, rozejzyjcie się-Są! Więc po co miałabym tam szukać
                                    Egipcjanina (którzy maja zupełnie inna mentalność od Europejczyka)Nie narzekam w
                                    Polsce na brak"adoratorów", mówią, że nie jestem brzydkim kaczątkiem.;)Z moją
                                    orientacją sexualną też wszystko w porządku, bo ktoś może mi teraz zarzucić, że
                                    coś ze mną nie tak.:)
                                    Już pisałam,że będąc w Hurghadzie na wakacjach, wtedy mi się tam spodobało,
                                    dlatego chcę tam wrócić.Chyba to logiczne, że jak się podoba, to chce się tam
                                    wracać.Wrócić mogłabym ponownie jako turystka do hotelu, przecież to nie
                                    problem.Ale jak już pisałam,chcę tam pracować jako rezydent podczas wakacji, a w
                                    Polsce kończyć studia.Jak pisałam mam 19 lat i nie wiem jeszcze jak się moje
                                    życie potoczy, czy będę w Polsce,czy w Egipcie, czy w Chinach, no może trochę z
                                    tymi Chinami przesadziłam.:)
                                    • maysarah Do dk50 22.06.07, 21:35
                                      Dk50 - ja Cię w pełni rozumiem , sama jestem zafascynowana Egiptem , przede
                                      wszystkim nurkowaniem.Po zeszłorocznym pobycie w Sharm El Sheikh też
                                      zastanawiałam się nad pracą w Egipcie.Jakoś w tej chwili emocje opadły, o pracy
                                      narazie nie myślę ale za to w lipcu wracam na wakacje do tego uroczego
                                      miejsca :) Tym razem będę w Hurghadzie i będzie to mój piąty pobyt w krajach
                                      arabskich :) Cieszy mnie ,że to nie facet jest tym co Cię tam ciągnie, wiadomo
                                      ze mężczyzni pracujący w kurortach turystycznych nastawieni są raczej na
                                      przelotne znajomości, więc nie wydaje mi się zeby w Hurghadzie było inaczej,
                                      oczywiśce zeby nie generalizować, na pewno są jakieś wyjątki ale nie wiadomo
                                      jak się trafi :)
                                      Pozdrawiam i życzę powodzenia w realizacji planów. Być może kiedyś się spotkamy
                                      w Hurghadzie lub Sharm :)
                                      • dk50 Re: Do dk50 22.06.07, 22:41
                                        Też myślałam o nurkowaniu, wstępnie zrobiłam P1 w CMAS-ie,ale jednak na razie to
                                        nie to, jednak praca rezydenta.A co do facetów stamtąd, to co za przyszłość
                                        takiego związku ,( chociażby odległość)ja mam dopiero 19 lat i wiele lat nauki
                                        przede mną tu w Polsce. Może rzeczywiście kiedyś się spotkamy ale w Hurghadzie.:)
    • kalaharii82 Re: praca w Hurghadzie 04.07.07, 13:05
      Witam,

      Przeczytałam Twoje ogłoszenie, jestem zainteresowana pracą w Hurgadzie i
      mieszkaniem w tym miejscu. Napisz mi proszę jakie są szanse znalezienia pracy,
      która pozwoli mi się utrzymać. Z chęciom dowiedziała bym się więcej o Tobie i o
      celu Twojej podroży. Może nadal poszukujesz kogoś do wspólnego mieszkania.
      Odezwij się. Mój e-mail kalaharii82@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka