Dodaj do ulubionych

rejs po nilu rainbow - kilka rad

14.10.08, 14:54
Witam,

Bylam na wycieczce "rejs po nilu dla wygodnych" w 1 połowie
pazdziernika 2008.Zaczne od tego, ze moge ja Wam spokojnie polecic,
w przeciwienstwie do rejsu ''nie dla wygodnych" - naprawde sluchajac
tego co mowili ludzie na pobycie ktorzy stamtad wrocili dziekowalam
Opatrznosci ze mnie tam nie bylo.

Nie wierzcie jezeli w biurze powiedza Wam, ze wycieczki sa prawie
identyczny tylko program odwrocony - oto najwazniejsze roznice:

1) pociag z Kairu do Asuanu - my podrozowalismy dwoosobowym
przedzialem sypialnym,z umywalka, standard calkiem przyzwoity,chyba
nawet lepiej niz w naszym warsie, dostalismy calkiem smaczna kolacje
i sniadanie - oni mieli brudne siedzenia, pelno robactwa, bez
posilkow, do lazienki podobno strach sie bylo zblizyc - jest to tym
bardziej istotna roznica, ze miedzy dwoma dniami intensywnego
zwiedzania w upale przespana noc i chociazby obmycie sie w umywalce
sa bezcenne.

2) statek - my mielismy 5 gwiazdek ( orchestra - super), oni - 4
gwaizdki - wyraxnie gorsze warunki - jednej parze nawet zalalo na
kilka godzin kabine. Poza tym dowiedzialam sie od przewodnika,
ze"wygodni" maja od kilu miesiecy 5 gwaizdkiowe statki i tak ma juz
zostac ( mimo ze w umowie jest napisane 4 gwiazdki)

3) przewodnik - w najblizym okresie przewodnikiem "wygodnych"na
rejsie jest pan Janek - naprawde komnpetentny, zaangazowany, potrafi
przekazac duzo informacji, poza tym bardzo fajny facet. "niewygodni"
sa zazwyczaj dzielenbo na dwie grupy ( przewodnicy Marta i chyba
maciek - mozecie o nich przeczytac na innych forach)W kazdym razie
Janek jest ma wg mnie zaluzona opinie jednego z najlepszych
przewodnikow z posrod wszystkich biur, poza tym chyba tylko on ma
pozwolenie na pilotowanie wycieczek w rejon kanalu sueskiego

4) z tego co wiem program " zwykly" jest bogatszy - odwiedzaja
wiecej miejsc, napewno krocej sa w Hurghadzie przed rejsem - moge
powiedziez, ze z punktu widzenia osoby ktora nie jest pasjonatem
historii starozytnego Egiptu ominiecie tych kilku rzeczy nie bylo
zadna strata, tymbardziej, ze w ktoryms momencie miewalam wrazenie
ze ogladam ciagle to samo ( ale coz - moze to tylko niedostateczna
wrazliwosc na sztuke..:). Poza tym sa dluzej na statku( tego
zazdroszcze, choc oczywiscie nie na ich statku)

A zatem jezeli juz dokonacie trafnego wyboru " dla wygodnych" :) oto
kilka rzeczy ktorych zdecydowanie nie polecam:

1) w kairze przewodniczka Rosita( nie bede sie rozpisywala na jej
temat - i tak nie ma wyboru - zapewne jest lepsza niz Adel) zabrala
nas do sklepu z perfumami ( shahinaz palace) - rzekomo 100 %,
oryginalne esencje przestaja pachniec po kilku godzinach, poza tym
po kilku probach rozpylenia w kominkach ktore tam daja ja i moj
narzeczony nie czulismy praktycznie zadnego zapachu. I najwazniejsza
rzecz - WBREW RADOM ROSITY NIE PLACCIE KARTA KREDYTOWA - nam
wmowila, ze wychodzi nawet troche taniej ( chyba mowila to po to, ze
gdyby ludzie nie mogli placic karta kupili by duzo mniej - wierzcie
mi sami ona dostaje z tego niezla sumke - w papirusie sami
widzielismy jak odkladaja czesc dla niej do szarej kopert ktora
potem zabiera)- tymczasem w naszym przypadku ( kupilimy niestety
calkiem sporo za sume 800 zl) wyszko ok. 100 zl drozej (!).
Poza tym w sklepiku spozywczym obok hotelu Santana ktory ona poleca
jest troche drozej i zdecydowanie mniejszy wybor niz w Markcie ktory
znajduje sie kawalek dalej.Ale to juz drobiazg - a propos przed
pierwszym dniem w kairze kupcie cos wiecej do jedzenia w autobusie
bo do 16 nie bylo mozliwosci kupienia czegokolwiek - mu umieralismy
z glodu mimo pakietu sniadaniowego.

2) All inclusive na statku - obejmuje ono tylko napoje i to
ograniczone ( np. barman nie zrobi Ci juz koktajlu bezalkoholowego
bo mieszania chociazby dwoch skladnikow poza alkoholem juz all nie
obejmuje!), poza tym ze statku ciagle gdzies sie wychodzi - jednym
ciagiem spedzilismy tam tylko pol dnia ( oplanie sie na pokladzie)
plus dwa krotkie wieczory w stylu galabija party - w naszym
opzrypadki impreza wcale sie nie rozkrecila, bo wszyscy buli
padnieci. Sumujac - jezeli nie jestes w stanie w krotkim czasie
wypis hektolitrow ich slabego lokalnego alkoholu naprawde sie nie
oplaca.

3) sklep z albastrem w Luksorze - warto zobaczyc ale nie radze tam
niczego kupowac - my po obnizeniu ceny o prawie 40 % przeplacilismy
chyba - za niewielka acz urodziwa urne kanopska ponad 70 zl.

4) z hoteli na pobytowke odradzam Empire - paskudna stolowka, plaza
ciasna, walka o lezaki, u nas w pokoju czuc bylo kanalizacje ( ale
niektorzy na te 2 dni przed rejesem dali 15 dolarow i zmienili pokoj
na troche lepszy). Pierwsze 2 dni - znosnie, ale nie dluzej. Warto
doplacic chociazby do megawisha.

Poza tym ogolna rada dla wszystkich udajacych sie do Egiptu.
NIE JEDZCIE JAJEK, ARBUZA, RYB I COLI, zwlaszcza jezeli macie "
wrazliwy" zoladek.Nie wiem dlaczego biura nie informuja o tym na
poczatku pobytu - dostajesz to dopiero jako zalecenie od na kartce
od lekarza jak juz cos sie dzieje i sie do niego zglosisz. Mnie sama
zlapala " zemsta" w pierwszych dniach i po kilku dniach kiedy wbrew
zakazowi napilam sie coli - moze to przyopadek ale uwazam ze
rozsadnei jest tego przestrzegac od poczatku.
Wybierajac termin wyjazdu wezcie pod uwage ze w porze "wietrznej" wg
mnie nie sposob wytrzymac na plazy ( chyba styczen - kwicien) - w
pazdzierniku mialo byc bezwietrznie, ale nawet nam w ostatnich 2
dniach na plazy chcialo urwac glowe - w moim przypadku skonzcylo sie
to zapaleniem oskrzeli.Zima jest jednak najlepsza pora na zwiedzanie
( choc u nas , poza luksorem w ktorym bylo niemilosiernie goraca i
niektorzy nie byli w stanie wejsc do grobowcow, upal nie byl bardzo
dokuczliwy)

Uff, to chyba byloby na tyle, jesli macie pytania postaram sie
odpowiedziec.
Pozdrowionka:)
Obserwuj wątek
    • miriam_73 Re: rejs po nilu rainbow - kilka rad 14.10.08, 16:00
      1) Żadne odkrycie. Jest to wyraxnie okreslone umową i nie stanowi
      dla nikogo żadnego zaskoczenia. A da się spokojnie przeżyć, więc nie
      siej paniki na zasadzie "zasłyszanych" rewelacji. Jest brudno,
      robactwa nie zaobserwowaliśmy. Zresztą czystość zalezy od wagonu,
      myśmy chyba trafili akurat do tego najpaskudniejszego. Większość
      ludzi spała przez całą noc, natychmiast po przyjeździe
      zakwaterowaliśmy się w hotelu, moglismy się spokojnie odświeżyć,
      zjeść śniadanie i odpocząć chwilę i dopiero wtedy pojechaliśmy do
      Sakkary i Memfis.
      2) Zwykły rejs również (przynajmniej w okresie wakacyjnym) również
      podróżował Orchestrą, przy czym faktycznie mieliśmy o 1 nic więcej
      na statku niz "wygodni".
      3) ocena pilot jest kwestią subiektywną. Akurat ja podróżowałam z
      Magdą, równoległa "zwykła" z Maćkiem, wszyscy byłi bardzo
      zadowoleni. Podobnie zresztą w przypadku Janka oraz p. Malczewskiego
      seniora który od czasu do czasu tez jeździ z RT. Magda i Maciek też
      jeżdżą nad Kanał. Ja nad kanałem byłam zas kiedyś z Seniorem.

      4) program standardowy jest zdecydowanie bogatszy i lepiej wyważony
      czasowo. Dla kogoś komu zabytki nie są obojętne i jedzie z pasji, na
      pewno polecam program standardowy a nie wygodny - po prostu zobaczy
      się wiecej.
      5) Perfumeria jest jak byk w programie, podobnie zresztą
      jak "papirusownia", więc nie rozumiem zarzutu, że Rosita was
      zawiozła do Shahinaz. Każde biuro ma "swój" zaprzyjaźniony
      przybytek tego typu i RT nie jest tu żadnym wyjątkiem. Nie bronię
      Rosity, bo mam o niej bardzo złe zdanie (napisała, że to jest jakaś
      pomyłka itd), ale perfumy i papirusy po prostu sa w programie. A
      mnie akurat sie karta opłaciło zapłacić, miałam na wyciągu bdb
      przelicznik a olejki które kupiłam (mieta, paczula oraz kadzidło z
      sandałowcem, pomieszane na życzenie) są bardzo trwałe na skórze i
      świetnie sie sprawdzają w kominku zapachowym.

      AI nie służy (przynajmniej jak dla mnie) do picia i jedzenia "po
      dach" w celu skonsumowania zapłaconej ceny, lecz po prostu wygodzie.
      Nie trzeba sie martwić o napoje, kupować i przemycać ich z zewnątrz.
      To jest po prostu kwestia wygody i moim zdaniem te 40 USD na łebka
      które wydaliśmy na AI na statku było wydane sensownie.

      Alabaster - podobnie jak perfumy i papirusy. To, że w takich
      miejscach jest drożej jest rzeczą oczywistą Wystarczy trochę przed
      wyjazdem poczytać.

      Co do Empire - zgadzam się. Tez najgorszemu wrogowi bym nie
      poleciła. Ale są tacy, którym ten hotel sie podoba....

      Co do jedzenia i zemsty powiem krótko - nie pieprz głupot. Zemsta
      nie zalezy faktycznie od tego co jesz tylko jak i w jakich
      warunkach, plus do tego dochodza kwestie, ze tak to
      okresle "osobnicze". Jeden nie zje nic z tego, czego nie polecasz i
      złapie, inny bedzie jadł wszystko i nic mu nie bedzie.

      Na calym wyjeździe jest lekarz, a poza tym w katalogu w ważnych
      informacjach jest mowa o problemach żołądkowych. poza tym tez
      wystarczy poczytac. trudno, zeby biuro kazdemu jednemu turyście
      przypominało o ryzyku biegunki. Zresztą i Magda i Janek i Maciek
      zawsze o tym mówią na spotkaniu po przylocie.
      • kal.ina Re: rejs po nilu rainbow - kilka rad 14.10.08, 20:26
        No coz, tego co piszesz biuro rainbow tours jest super.Generalnie
        tez mam o nich ogolnie pozytywne zdanie,ale rzeczy o ktorych ja pisze
        ( a nie "pieprze" tak dla Twojej informacji) faktycznie mialy
        miejsce.A co do wersji " zwyklej" powtarzam jedynie opinie ludzi z
        ktorymi rozmawialam - mozna oczywiscie zakladac, ze klamali - jak
        kto woli. Byc moze pewne rozbieżnosci wynikaja z tego ze "zwykli" sa
        dzieleni na dwie grupy - i ta druga rzezcywiscie miala lepszy statek
        i pzrewodnika z tego co slyszalam. Ale loteria jest do ktorej grupy
        trafisz, poza tym inne niedogodosci jak np. pociag jest ten sam -
        moze karaluchy nie wszedzie docieraja. Co do karty - to pomijajac to
        ze moglas nie wziasc pod uwage roznic w kursie dolara, nie wiem jak
        to mozliwe ze w Twoim przypadku bylo odwrotnie - moze kazdy powinien
        to sprawdzic sam w swoim banku.Natomiast chcialam bym wiedziec gdzie
        w programie przynajmniej dla wygodnych jest wizyta w papirusie i
        perfumerii - choc to zupelnie nieistotne bo wg mnie warto to
        zobaczyc. Chodzi tylko o to, ze przewodniczka nie powinna wciskac
        kitu o dobrych cenach tylko powina zabrac nas w mijesce gdzie sa one
        takie rzeczywiscie, kwestia jakosci jak widac po naszych roznych
        ocenach jest sprawa bardzo wzgledna. Ok, niektore rzeczy o ktorych
        pisalam ( np. porownanie programow) sa oczywiste, to znaczy
        wystarzcy je porownac w necie, ale ja podkreslilam to ponownie bo w
        poprzednich postach ludzie o to pytali.
        Co do zemsty..hmm..jasnem, ze wszyscy o niej wiedza, a i nasz
        przewodnik nam o niej przypominal w przeciwienstwie jak piszesz do
        waszego. Coz z tego skoro nie wymienil potraw po spozyciu ktorych wg
        lekarza czesto ( na milosc boska nie zawsze i nie u kazdego!) zdarza
        sie zemsta. Tyle.

        All na statku - podtrzymuje opinie jak najbardziej - i zapewniam ze
        nie bylam w niej odosobniona.

        A zatem niech przyszli rejsowicze dokonuja wyboru - miejmy nadzieje
        trafnego:) .
        Pozdrawiam ponownie
        • fala66 Re: rejs po nilu rainbow - kilka rad 14.10.08, 21:00
          W jednym punkcie "wygodni" i "mniej wygodni" się zrównali. W nowym
          katalogu obowiązującym od listopada b.r. w pociągu wszyscy podróżują
          w dwuosobowych przedziałach sypialnych, z kolacją i śniadaniem.
          Zastanawia mnie tylko dlaczego wycieczki dla wygodnych są minimalnie
          tańsze od tych zwykłych.
          Poza tym jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy umieszczają swoje
          przemyslenia i opinie na temat tych wycieczek, często diametralnie
          odmienne opinie na ten sam temat. Dzieki temu każdy potencjalny
          uczetnik takiej wycieczki moze wybrać opcję dogodna i dopasowana do
          siebie. Ja np. przeczytałem chyba setki róznych postów, sam
          zadawałem pytania i w rezultacie dziś zarezerwowałem wycieczkę:
          zwykłą,w marcu, bez opcji all na statku jak i w części pobytowej, w
          hotelu Empire, woląc zaoszczędzone w ten sposób pieniądze
          przeznaczyć na wycieczki fakultatywne, gdzyż zamierzam jak najwięcej
          zobaczyć. Czy zrobiłem dobrze? Mam nadzieję, że tak, a czy tak to
          okaże sie w marcu. Wtedy po powrocie dodam swoje trzy grosze.
          • yallamark Re: rejs po nilu rainbow - kilka rad 14.10.08, 22:04
            fala66, ja się nie czepiam opinii i przemyśleń.Sam to przeczytałem z
            ciekawości. Tylko "zaleceń" typu :
            WBREW RADOM ROSITY NIE PLACCIE KARTA KREDYTOWA

            NIE JEDZCIE JAJEK, ARBUZA, RYB I COLI, zwlaszcza jezeli macie "
            wrazliwy" zoladek.N

            oni mieli brudne siedzenia, pelno robactwa, bez
            posilkow, do lazienki podobno strach sie bylo zblizyc -

            itp itd

            Po jednej wycieczce chyba niewiele można doradzić, poza ogólnym jej
            opisaniem- jak było. W reszcie kwestii- trzymałbym sie rad Miriam,
            które wypunktowała. Ale to tylko moje zdanie, nic wiecej. Może i
            głupie
      • yallamark Re: rejs po nilu rainbow - kilka rad 14.10.08, 20:47
        Miriam, daj spokój, bo dla odmiany Ty bedziesz zwyzywana
        od "znawców", bo debiutant ogłaszajacy swe rewelacje, nie zada sobie
        trudu poczytania watków, tylko przekaze Ci swe autorytatywne opinie
        sadząc że po pierwszym razie jest do tego kompetentny

        Pozdrawiam
        • miriam_73 Re: rejs po nilu rainbow - kilka rad 14.10.08, 22:11
          wiem, wiem. zaraz usłysze że jestem kolejnym wcieleniem tu chyba
          Janka, Magdy albo któregoś z panów M (tak jak w wątku o Izraelu z
          Rainbow imputuje się Yrecowi że jest Małgosią Łukaszewicz)...

          Dla Twojej informacji, droga forumowiczko - nie uważam Rainbow za
          biuro genialne, ale za dobre, przewidywalne i sprawdzone. Zarówno w
          Europie na krótkich trasach, ale i na Dalekim Wschodzie, czy w
          rejonie śródziemnomorskim. A przede wszystkim - mam porównanie z
          innymi biurami (w tym z rejsów), a poza tym w sierpniu byłam na
          standardowym Wzdłuż Nilu, który bardzo szczegółowo zrelacjonowałam.
        • kal.ina Re: rejs po nilu rainbow - kilka rad 14.10.08, 22:27
          Hmmm.. Yallamark, nie lapie w ogole Twoich klimatow : "
          debiutant", "rewelacje" - rzeczywiscie pierwszy raz wyrazam swoja
          opinie na tym forum ale jakie ma to znaczenie. Po prostu wrocilam z
          wycieczki i chcialam umiescic kilka istotnych wg mnie informacji,
          nie rozumiem wiec uwagi co do kompetcji chyba, ze Ty i Miriam
          byliscie wielokrotnie na tym samym rejsie - Miriam widocznie byla
          skoro pisze,ze Janek, Magda i Maciek zawsze mowia o zemscie, bo
          przeciez nie mozna wierzyc jak inni o tym mowia, prawda? Poza tym
          jest to tez moja forma podziekowania bo sama przed wyjazdem
          korzystalam z doswiadczenia forumowiczow i wbrew temu co piszesz
          przeczytalam wszystkie poprzednie watki. Wiem ze duzo ludzi
          opisywalo bardzo podobnie niektore rzeczy przede mna, i ze nie jest
          to zadna rewelacja ale pewne rzeczy sie zmieniaja i wydaje mi sie ze
          istotne sa wpisy osob ktore wrocily z wycieczki w miare na swiezo
          ( nota bene droga Miriam kiedy bylas na rejsie, bo all na statku
          kosztuje teraz nie 40 dolarow a 135 zl)
          • yallamark Re: rejs po nilu rainbow - kilka rad 14.10.08, 22:55
            > rzeczywiscie pierwszy raz wyrazam swoja
            > opinie na tym forum ale jakie ma to znaczenie

            Spore najwyraźniej, po pierwszym wyjeździe- co wykazała Miriam, bo
            w kilku kwestiach mijasz się z prawdą, wrazenia uznając za fakty
            Reszty się nie czepiałem, bo do czego się przyczepić ?

            Ale w istocie masz rację- postaram się trzymać gębę na wodzy,
            przynajmniej w odniesieniu do wczasów. Nie powinienem się odzywać
            mimo wszystko, nawet jeśli ktoś podaje niecałkiem zgodne z faktami
            informacje, vide Twoje : porady na zemstę. I parę innych rzeczy

            Pozdrawiam

            • luage30 Re: rejs po nilu rainbow - kilka rad 15.10.08, 00:05
              Wybieram się na taki rejs ,wprawdzie nie z Rainbow ale czytam
              wszystkie relacje "pływające".Po przeczytaniu tego wątku doszlam
              jedynie do wniosku że nie warto dzielić się wrażeniami. Po co, inni
              wiedzą lepiej. Czytalam wątek Miriam i bardzo jej dziekuje za
              relacje ale również interesuja mnie informacje zalożycielki
              wątku.Info o płatnością karta kredytową wydaje mi się istotną
              sprawą i nierozumiem dlaczego besztacie dziewczyne.Zniechęcacie
              takimi odpowiedziami inne osoby chcące podzielic sie swoimi
              relacjami.
              pozdrawiam założycielkę wątku
          • miriam_73 Re: rejs po nilu rainbow - kilka rad 15.10.08, 09:56
            Na rejsie ostatnio byłam od 1 do 15 sierpnia br. i na miejscu na recepcji na
            statku sami sobie załatwiliśmy dopłatę - 10 usd za dobe od osoby. Wystarczyło
            zapytać i grzecznie poprosic o załatwienie sprawy. DOstaliśmy rachunek na
            płatność za to All Inclusive. Mozna było za to zapłacić wcześniej w Warszawie w
            biurze i było to własnie coś nieco ponad stówkę. Myśmy świadomie zdecydowali się
            załatwić to na miejscu poniważ zazwyczaj rozliczenie wychodzi korzystniej.

            Natomiast co do płatności kartą - mój sprzeciw, podobnie jak Yallmarka - budzi
            kategoryczność stwierdzenia, żeby nie płacic kartami. Płacę w Egipcie plastikiem
            od 8 lat i zawsze, powtarzam, zawsze kurs przelicznikowy przy takich
            rozrachunkach jest korzystniejszy niż np. wymiana usd na miejscu w kantorze.
            Podstawową sprawą jest sposób obsługi przez dany bank i jak i sposób rozliczania
            danej karty - część systemów rozlicza dwuwalutowo czyli przewalutowuje funty
            najpierw na euro, potem na usd i potem na pln albo odwrtonie usd - euro-pln, a
            część tylko jednowalutowo. Ja zarówno na rozliczeniach BPH jak i Raiffeisena z
            których korzystam wychodzę pozytywnie. Dotyczy to zarówno płątności
            bezgotówkowych, jak i wypłat gotówki z bankomatów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka