dzalilla 07.12.08, 00:33 Ludzie zakochałam się w barmanie. Mam 36 lat jestem po studiach dobrze żyje mi sie w Polsce no i co? Zakochałam sie w tym facecie i zamierzam zmienić całe swoje życie. chcę być tam z nim. Jakiekolwiek szanse? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dzalilla Re: Wariatka? 07.12.08, 02:43 Ja juz to wszystko przerabiałam, czytałam wszystkie posty wiem że oni sa tacy i tyle. Pięć razy byłam w Egipcie zdaję sobie sprawę z tego wszystkiego.byłam też w innych krajach ale tam tego nie miałam. Żaden Jamajczyk ewentualnie Meksykanin nie zrobił w moim sercu tyle złego co on (a na Jamajce było takie ciacho że jak pokazuje koleżankom zdjęcia to umierają) Dziewczyny czy ja po prostu zwariowalam? Ten Jamajczyk mnie nie brał bierze mnie po prostu ten egipcjanin. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_55 Re: Wariatka? 07.12.08, 08:01 dzalilla napisała: > Ja juz to wszystko przerabiałam, czytałam wszystkie posty wiem że > oni sa tacy i tyle. Pięć razy byłam w Egipcie zdaję sobie sprawę z > tego wszystkiego.byłam też w innych krajach ale tam tego nie miałam. > Żaden Jamajczyk ewentualnie Meksykanin nie zrobił w moim sercu tyle > złego co on (a na Jamajce było takie ciacho że jak pokazuje > koleżankom zdjęcia to umierają) Dziewczyny czy ja po prostu > zwariowalam? Ten Jamajczyk mnie nie brał bierze mnie po prostu ten > egipcjanin. Poczytaj na innych forach www.forum.hurghada.pl/ lub arabil.pl a przekonasz sie ze nie warta skorka wyprawki, to momentalne zauroczenie, przeminie jak zeszloroczny snieg, nie badz naiwna i nie daj sie, bo mozesz ciezko zalowac! Ciesz sie zyciem, przyjaciolmi, oraz nadchodzacymi swietami w rodzinnym gronie! Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_55 Re: Wariatka? 07.12.08, 08:03 o przepraszam zle podalam linka, oto wlasciwy www.arabia.pl/smf/index.php?board=4.0 Odpowiedz Link Zgłoś
dzalilla Re: Wariatka? 07.12.08, 10:42 Dzięki siedzę na tych forach już około miesiąca. Czytam wszystko wiem do czego oni są zdolni ale wiecie jak to jest. Zawsze wydaje się że ten "nasz" jest inny niż wszyscy. Obleciałam też kunstkamerę i nigdzie go nie ma ale to przecież o niczym nie świadczy. Odbiło mi po prostu tak, że chcę zniszczyć wszystko co mam tutaj jechać w nieznane i zacząć nowe życie. Tylko co zrobię jak tam nie znajdę nic? Odpowiedz Link Zgłoś
shakirra1 Re: Wariatka? 07.12.08, 10:59 dzalilla napisała: > Dzięki siedzę na tych forach już około miesiąca. Czytam wszystko > wiem do czego oni są zdolni ale wiecie jak to jest. Zawsze wydaje > się że ten "nasz" jest inny niż wszyscy. Obleciałam też kunstkamerę > i nigdzie go nie ma ale to przecież o niczym nie świadczy. Odbiło mi > po prostu tak, że chcę zniszczyć wszystko co mam tutaj jechać w > nieznane i zacząć nowe życie. Tylko co zrobię jak tam nie znajdę nic? Dzalilla, co wiesz o tym chlopaku? Czy znasz jego rodzine? Wiesz z jakiej rodziny pochodzi? Czy jestes pewna, ze nie ma zony lub narzeczonej wybranej przez rodzicow? Czy jestes pewna, ze na 100% nie chodzi mu o kase lub papiery? Ile razy sie widzieliscie? Ile czasu ze soba spedziliscie? Czy rozumiecie sie na codzien, wiesz jaki on jest poza tym, ze pieknie mowi? Sorry, ze wypisuje te pytania, ale to pierwsze rzeczy na ktore zwrocila uwage/wzielam pod uwage, gdy zdecydowalam sie na zwiazek z moim mezem. Ja cale szczescie trafilam na egzemplarz, ktory w ogole nie mial tej slodkiej egipskiej gadki - na innego w ogole nie zwrocilabym uwagi. Bo jak facet zaczyna tak slodzic i wysylac 20 smsow dziennie, to niestety uwazam, ze jest to calkowicie nieszczere. Od meza uslyszalam moze 2 komplementy:-) I tak jest do dzis:-) Ma ciezki charakter, jest zamkniety w sobie, ale wiem ze mnie kocha, bo okazuje to inaczej niz gadanie. Dlatego uwazam, ze szczegolnie w zwiazkach z Arabami z miejscowosci turystycznych powinno sie zwracac uwage na takie rzeczy. Moim zdaniem jesli facet zakochuje sie po jednym dniu i leci na romantyka, to na 100% jest oszustem. Zwroc na to uwage u swojego wybranka. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_55 Re: Wariatka? 07.12.08, 16:03 Shakirra ma racje a poza tym nie wiem czy dla Ciebie osoby wyksztalconej, i w Twoim wieku jakis tam barman dorowna Ci pod wzgledem intelektualnym? Ile on ma lat jesli mozge zapytac? Podam Ci tylko przyklad moja przyjaciolka ktora ma 24 lat i byla ze swoim Habibi dwa lata, zna doskonale jego rodzine, rzucila wszystko w kraju i zalatwila sobie prace w Hurghadzie na pol roku, zeby moc z nim dluzej byc i podjac decyzje slubu! Juz po trzech miesiacach wszystko sie zmienilo jak w kalejdoskopie,on pojechal do Kairu na zakonczenie Ramadanu a moja przyjaciolka musiala poszukac sobie nowe tansze mieszkanie, gdyz jaj luby oswiadczyl jaj ze sie zeni ze swoja kuzynka,ktora zostala mu juz w kolysce wybrana przez rodzicow i ze rodzice nie zgadzaja sie na slub z Europejka! Moja przyjaciolka jest zalamana, musi jeszcze byc do konca stycznia w Hurghadzie, bo ma tak umowe o prace!Jak wroci mosi zaczynac wszystko od nowa!Ma skonczone studia wiec mysle ze da sobie rade,tylko jedno mi powiedziala ze jest wyleczona i nie chce wiecej slyszec o Egipcjanach i ich wielkiej milosci! Odpowiedz Link Zgłoś
shakirra1 Re: Wariatka? 07.12.08, 16:28 Dokładnie tak! Oni ukrywaja to, ze maja juz wybrana kandydatke na zone przez rodzine. A sa to bardzo czeste przypadki. Ja spotkalam sie z przypadkiem, kiedy bardzo 'zakochany' koles dwa lata zapewnial dziewczyne o swoim uczuciu, ona do niego jezdzila kilka razy w roku, w zyciu grosza nie wydala, bo on zawsze placil za wszystko. Po dwoch latach zaczal miec problemy finansowe i poprosil ja o pewna kwote pieniedzy. Ona mu dala - to byla kwota ok. 4 tys USD., a koles wyjechal do Kairu poslubic swoja narzeczona:-) Potrzebowal kasy na mahr dla narzeczonej:-) Naprawde z nimi trzeba bardzo uwazac, szczegolnie jak sa przyjezdni i pracuja w hotelach, jako kelnerzy w restauracjach, jako sklepikarze itp. Nie jestescie w stanie poznac jego rodziny i wyczuc klimatu. Chociaz tez slyszalam o przypadkach, jak cale rodziny braly udzial w procederze naciagania turystek. Na to nie ma metody. Trzeba kierowac sie zdrowym rozsadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kleoluder1 Re: Wariatka? 01.01.09, 21:48 Dzalilla, co wiesz o tym chlopaku? Czy znasz jego rodzine? Wiesz z > jakiej rodziny pochodzi? Czy jestes pewna, ze nie ma zony lub > narzeczonej wybranej przez rodzicow? Czy jestes pewna, ze na 100% > nie chodzi mu o kase lub papiery? Ile razy sie widzieliscie? Ile > czasu ze soba spedziliscie? Czy rozumiecie sie na codzien, wiesz > jaki on jest poza tym, ze pieknie mowi? > Sorry, ze wypisuje te pytania, ale to pierwsze rzeczy na ktore > zwrocila uwage/wzielam pod uwage, gdy zdecydowalam sie na zwiazek z > moim mezem. Ja cale szczescie trafilam na egzemplarz, ktory w ogole > nie mial tej slodkiej egipskiej gadki - na innego w ogole nie > zwrocilabym uwagi. Bo jak facet zaczyna tak slodzic i wysylac 20 > smsow dziennie, to niestety uwazam, ze jest to calkowicie > nieszczere. Od meza uslyszalam moze 2 komplementy:-) I tak jest do > dzis:-) Ma ciezki charakter, jest zamkniety w sobie, ale wiem ze > mnie kocha, bo okazuje to inaczej niz gadanie. Dlatego uwazam, ze > szczegolnie w zwiazkach z Arabami z miejscowosci turystycznych > powinno sie zwracac uwage na takie rzeczy. Moim zdaniem jesli facet > zakochuje sie po jednym dniu i leci na romantyka, to na 100% jest > oszustem. > Zwroc na to uwage u swojego wybranka. Kurcze to mój w ogóle nie wyskakuje z tekstami , że mnie kocha i jakimiś smsami rodem z Shekspira.. czy Rubika;] mam to samo. Poznałam jego braci, jego kolegów , których czesto daje mi do telefonu by pogadac , tylko wkurza mnie znajomosc Mohameda z Bobem :( Odpowiedz Link Zgłoś
dinah33 Re: Wariatka? 07.12.08, 21:10 dzalilla napisała: > Ludzie zakochałam się w barmanie. Mam 36 lat jestem po studiach > dobrze żyje mi sie w Polsce no i co? Zakochałam sie w tym facecie i > zamierzam zmienić całe swoje życie. chcę być tam z nim. Jakiekolwiek > szanse? szybko się zakochujesz widzę... w moim przypadku gdyby coś takiego miało miejsce, nazwałabym to raczej wakacyjnym oczarowaniem... do zakochania prowadzi o wiele dłuższa droga ... ale widocznie inaczej pojmuję stan zakochania się ... Odpowiedz Link Zgłoś
bent24 Re: Wariatka? 08.12.08, 08:29 Ja myślę, że co do faceta poznanego w Hurghadzie, Sharmie czy innym typowo turystycznym miejsco, to nie liczy się wiek, wykształcenie, praca, pochodzenie. Czemu? Bo każdy facet w kurorcie jest zdemoralizowany, oszukuje, biedniejsci wyłudzają, bawią się tymi dziewczynami. Byłam w Egipcie w sumie 20 razy, najdłużej 2 lata. Znałam egipskich menagerów wykształconych na europejskich uniwersytetach, lekarzy i też zwykłych, prostych ludzi w hotelach, sklepach. Wierzcie, że każdy z nich to robił. Pracowałam w egipskim biurze podróży z dwoma facetami. Nie uwierzyłybyście jak naśmiewają się z tych turystek. Mają po kilkanaście dziewczyn w każdym kraju europejskim. I każdej ściemniają to samo. N serio to mogą traktować "czyste" kobiety według ich kategorii. Napewno nie takie, które sypiały z nim przed ślubem. Jako rezydentka znałam Polki, mieszkające na stałe w Hurghadzie, zameżne z Egipcjanami, niektóre miały dzieci. Każda z nich była zdradzana, nie było żadnego wyjątku. One o tym nie wiedziały. Były przekonane jak co niektóre panie na tym forum, że są wyjątkiem. Znam Polkę, żonę Egipcjanina od 7 lat w Hrg, dwójka dzieci. Jej mąż w tym samym czasie ma żonę, Egipcjankę w swojej rodzinnej miejscowości. Ta Polka nie ma o niczym pojęcia. Naprawde nie popełniajcie błedów innych kobiet. Zaufać można tylko facetowi nie związanemu w turystyką, nie z kurortu. Odpowiedz Link Zgłoś
shakirra1 Re: Wariatka? 08.12.08, 19:12 Bent24, jest bardzo duzo racji w tym co piszesz. Jednak wierz mi, ze sa tam faceci, ktorzy sa OK. Ja znam szczesliwe malzenstwa mieszane i nic nie wiem o zdradach i oszustwach tych facetow. Wiem, ze kochaja i szanuja swoje zony, mimo ze uprawialy z nimi seks przed slubem. Sama zyje z Egipcjaninem i czuje sie szanowana i kochana. Po prostu nie wszystkich nalezy wrzucac do jednego worka. Moze rzeczywiscie w miejscowosciach turystycznych wiekszosc, to oszusci - nawet nie moze, na pewno tak jest, ale czasem naprawde nie nalezy oceniac wszystkich identycznie. Moj maz np. szanuje mnie dlatego, ze jestem wyksztalcona, ze wiele razy przekonal sie, ze ma do czynienia z rownoprawna partnerka. Nigdy w zyciu nie zwiazlby sie z Egipcjanka, bo jego zdaniem one sa nastawione wylacznie na siedzenie w kuchni i wychowywanie dzieci. Jemu imponuja niezalezne kobiety. Wiem, ze jest pewnego rodzaju wyjatkiem, ale na 100% nie jest oszustem, nie zdradza mnie i wiem ze naprawde mnie kocha. Znam jeszcze kilku takich facetow. Wiec naprawde sa wyjatki. Odpowiedz Link Zgłoś
redsee Re: Wariatka? 10.12.08, 15:06 > Jemu imponuja niezalezne kobiety. Wiem, ze jest pewnego rodzaju > wyjatkiem, ale na 100% nie jest oszustem, nie zdradza mnie i wiem ze > naprawde mnie kocha. Znam jeszcze kilku takich facetow. Wiec > naprawde sa wyjatki. Shakirra1 . Poważnie znasz więcej takich facetów pochodzących z Egiptu , którzy AKCEPTUJĄ i którym IMPONUJĄ niezależne kobiety ??? Takich , którzy NIE MAJĄ zaplanowanego życia od A do Z z imionami swoich dzieci włącznie ... I już przygotowanymi dla nich sypialniami :-) Bo takich właśnie w Egipcie w ostatnim czasie spotkałam...Moja niezależność była wielką przeszkodą , by zbudować jakikolwiek związek...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
shakirra1 Re: Wariatka? 10.12.08, 21:09 redsee napisała: > > Jemu imponuja niezalezne kobiety. Wiem, ze jest pewnego rodzaju > > wyjatkiem, ale na 100% nie jest oszustem, nie zdradza mnie i wiem ze > > naprawde mnie kocha. Znam jeszcze kilku takich facetow. Wiec > > naprawde sa wyjatki. > > Shakirra1 . Poważnie znasz więcej takich facetów pochodzących z Egiptu , którzy > AKCEPTUJĄ i którym IMPONUJĄ niezależne kobiety ??? Takich , którzy NIE MAJĄ > zaplanowanego życia od A do Z z imionami swoich dzieci włącznie ... I już > przygotowanymi dla nich sypialniami :-) Bo takich właśnie w Egipcie w ostatnim > czasie spotkałam...Moja niezależność była wielką przeszkodą , by zbudować > jakikolwiek związek...Pozdrawiam Znam, ale tak jak napisalam, sa to wyjatki :-) Ja doskonale zdaje sobie sprawe jaka jest rzeczywistosc... Odpowiedz Link Zgłoś
redsee Re: Wariatka? 11.12.08, 12:25 Shakirro.Mogłabyś bardziej rozwinąć wątek o zdawaniu sobie sprawy z rzeczywistości ? Jasne,że nie masz robić tu specjalnie dla mnie charakterystyki osobowościowej mężczyzny arabskiego . Bowiem zdaję sobie sprawę , iż każdy jest inny i każdy w życiu ma swoje priorytety .Natomiast powiedz mi , biorąc pod uwagę wychowanie,kulturę , środowisko , religię czy aż tak bardzo wadzić może im kobieta niezależna ? Poznałam naprawdę fajnego gościa , który jest tolerancyjny i stara się zrozumieć naszą , europejską tożsamość , kulturę .Poza tym ma za sobą kilka europejskich podróży.Pracuje od lat z europejczykami więc niektóre nasze zachowania są dla niego zrozumiałe.Niektóre mniej , inne bardziej... Co mnie u niego zraziło ? Fakt , że wszystko ma zaplanowane.Ilość dzieci , imiona dla nich ( tylko i wyłącznie chłopaki,dziewczynka może mieć na imię jak ja chcę :-) WOW ... ) Generalnie zaplanował nam życie od A do Z ... Powiem Ci , że moja niezależność może być w przyszłości powodem konfliktów i sporów . Z czego oboje zdajemy sobie sprawę . Nasza znajomość jest aktualnie w zawieszeniu.Totalnym.Wiem , że on myśli o mnie bardzo poważnie , ale nie chcę ranić ani siebie , ani jego w przyszłości... Pytam się bo wciąż staram się zrozumieć pewne rzeczy.Pozdrawiam shakirra1 Odpowiedz Link Zgłoś
joannagrochal Re: Wariatka? 08.12.08, 16:59 Witam ja do Egiptu jeżdze co roku na wakacje do przyjaciół jeśli chciałabyś coś się dowiedzieć i porozmawiać podaje moje gg 5564434 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aisza1979 Re: Wariatka? 02.01.09, 11:26 witam, od dzisiaj na forum ale czytam od 1,5 miesiąca po powrocie z Egiptu...wcale niczego nie planowałam...zafundowałam sobie objazdową wycieczkę w nagrodę za ciężką pracę...mam 30 lat i też jestem po studiach, mam dobrą pracę w której się realizuję i nie jestem z nikim związana...nie jestem też typem kobiety która szybko się angażuje...robię raczej pół kroku naprzód i dwa do tyłu...jestem raczej ostrożna bo życie też mnie czegoś nauczyło i doświadczyło...no i poznałam w Egipcie młodszego faceta (26 lat), który pracuje jako instruktor nurkowania...nie mówi że kocha, jesteśmy w stałym kontakcie na skype, nie prosi o pieniądze (jeszcze),wiem że nie jest bogaty, podobno czeka, mówi za to że tęskni,chce żebym poznała jego rodzinę (znam już jego brata i część przyjaciół). Na początku byłam zauroczona (ja zimnokrwista!!!) ale już doszłam do siebie i zastanawiam się co dalej. Jadę znów w marcu na 2 tyg.(sama) ale po tym co czytam nie czuję się komfortowo, mam wątpliwości czy w ogóle warto. Chłopak wydaje się wartościowy, nieźle włada angielskim ale co z tego??!! Tam niepewna przyszłość, a może zwyczajnie pojechać na wakacje i cieszyć się słońcem?! A może strach jechać samej??? Chyba każda z Was ma takie wątpliwości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_55 Re: Wariatka? 02.01.09, 11:56 Aisza potraktuj go jako jedna z wielu znajomosci urlopowych, gdyz na ten temat jezeli chodz o nurkow moge bardzo duzo napisac, z poczatku sa mili i kataktowi ale wszystko do czasu taka to juz ich psychologia zycia! Poczytaj na forum to sie przekonasz czego oni chca!!! I czym sie konczy taka znajomosc,jestes osoba wyksztalcona! Odpowiedz Link Zgłoś
aisza1979 Re: Wariatka? 02.01.09, 12:16 dzięki za odpowiedź, czytam twoje posty i muszę powiedzieć że najlepiej z dystansem i racjonalnie do wszystkiego podchodzić...tak też staram się robić...zakochana nie jestem ale chcę pojechać jeszcze raz do Hurghady tylko po to żeby 1. odpocząć (przynajmniej będę tam kogoś znała) 2. nauczyć się nurkować-to mnie naprawdę wciągnęło...bardziej chyba niż nurek :-)))a znajomość wykorzystam właśnie w tym celu-może chociaż raz kobieta będzie coś z tego miała :-))) pozdrawiam serdecznie... p.s. czytałam wszystko i może właśnie dzięki temu trochę bardziej otrzeźwiałam i współczuję wszystkim nieszczęśliwie zakochanym a co gorsza tym, które nie mogą pozbyć się "pasożyta"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cliwia1 Re: Wariatka? 03.01.09, 13:56 Od pewnego czasu czytam te wszystkie informacje,pozieważ też mogę powiedzieć,że zwariowałam. Na szczęście mój rozum walczy z naiwnym sercem. Od ośmiu miesięcy piszemy ze sobą, nigdy mnie o nic nie prosił, zapewnia o swoich uczuciach i tęsknocie. To wszystko jest bardzo miłe, tym bardziej, że jestem po rozwodzie i chciałabym wierzyć, że jeszcze spotka mnie odrobina szczęścia. Być może właśnie to, że zostałam już oszukana przez mężczyznę sprawiło, że postanowiłam go sprawdzić. Założyłam nowa skrzynkę i napisałam do niego jako...jakaś tam dziewczyna. Brzmiało to mniej więcej tak: być może mnie już nie pamiętasz, bo długo zastanawiałam się czy do ciebie napisać. Spędziłam z toba w hurghadzie cudowne chwile, o których nie mogę zapomnieć. Zrozumiem, jeżeli nie odpiszesz, jeżeli o mnie zapomniałes, bo przecież spotykasz wiele kobiet w swoim sklepie. Życze ci...bla,bla,bla i imię(oczywiście wymyślone) Chciałam wierzyć, że się nie odezwie, albo napisze że nie pamięta lub coś w tym stylu. Tymczasem on napisał to co zawsze pisze do mnie: oczywiście, że ja pamięta, cieszy się,że napisała, bo bardzo za nią tęskni, marzy o tym aby znowu byli razem, kiedy patrzy na ulicę ze swojego sklepu wydaje mu się że nadchodzi itd, itp Teraz już wiem - nie jestem dla niego tą jedyną i myślę,że żadna z tych dziewczyn, które tutaj piszą o swoich miłostkach nie jest jedyna wybranką swego Egipcjanina. Nie trzeba jechać do Egiptu aby się o tym przekonać. Pozdrawiam wszystkie zakochane, to miły stan, ale trzeba sie z niego wyleczyć :( Odpowiedz Link Zgłoś
szypka81 Re: Wariatka? 03.01.09, 16:25 ...nic dodać nic ująć... dobrze, że go sprawdziłaś!! bo nadal żyłabyś w błogiej nieświadomości...:( jest to bardzo przykre co oni z nami wyprawiaja!!! Jestem ciekawa co oni w sobie maja, że są tacy wiarygodni gdy zapewniaja o swoich uczuciach...ze im wierzymy...??? ps. fajnie, ze opisalas swoja historię, moze komus rowniez otworzysz oczy na pewne rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_55 Re: Wariatka? 03.01.09, 17:20 Cliwia1! Popieram Twoj wspanialy pomysl i gwarantuje ze 99,9% egipskich podrywaczy wlasnie tak robi nie inaczej, szkoda ze sa dziewczyny, ktore daja sie na to nabrac, sa z nimi w ciazy a potem przezywaja i cierpia z ich powodow! Proponuje innym aby w podobny sposob sprawdzily swoich habisiow! Odpowiedz Link Zgłoś
cliwia1 Re: Wariatka? 04.01.09, 10:14 Powinnam jeszcze dodać, że ten sprytny i słodki zarazem uwodziciel to Mido (Ahmed), ma sklep razem z bratem niedaleko hotelu Empire. Ujawniam to, ponieważ mam nadzieję, że dzięki temu inne dziewczyny nie "wezmą" się na jego miłe słowa. Czas dać nauczkę jemu i innym, do niego podobnym. Odpowiedz Link Zgłoś
dinah33 Re: Wariatka? 04.01.09, 10:47 cliwia1 napisała: > Powinnam jeszcze dodać, że ten sprytny i słodki zarazem uwodziciel > to Mido (Ahmed), ma sklep razem z bratem niedaleko hotelu Empire. > Ujawniam to, ponieważ mam nadzieję, że dzięki temu inne dziewczyny > nie "wezmą" się na jego miłe słowa. > Czas dać nauczkę jemu i innym, do niego podobnym. > > cliwia nie chcę cię martwić ale habibki pracujący niedaleko Empire / i nie tylko / są bardzo aktywni jeśli chodzi o turystki ... byłam, widziałam , na szczęście nie doświadczyłam :) Odpowiedz Link Zgłoś
white-minia Re: Wariatka? 04.02.09, 20:43 cliwia 1 - chyba go znam też - zamieściłam jego zdjęcie na Photoblogu - zobacz czy to ten proszę i daj znać. Odpowiedz Link Zgłoś
cliwia1 Re: Wariatka? 05.02.09, 10:47 White-minia, widziałam to zdjęcie. Tak, to jest mój słodki Mido :) Czy ciebie też oczarował? A może nie dałaś się, tak jak ja, ponieść emocjom? Obecnie mam z nim kontakt jako ja, oraz jako ta druga, o której pisałam wcześniej :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
white-minia Re: Wariatka? 06.02.09, 23:33 tak mnie też oczarował, ale nie dałam się ponieść emocjom - tzn. zależy co masz na myśli :)... pewnie między sms-em do Ciebie i "tej drugiej" pisuje do mnie. Ale pracowity ! :)...Kiedy go poznałaś? Jestem ciekawa czy to się nie zbiegło w czasie...możemy pogadać prywatnie, jeśli masz ochotę white-minia@NOSPAM.gazeta.pl pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cliwia1 Re: Wariatka? 10.02.09, 12:13 White-minia wysłałam do ciebie wiadomość, ale dostałam informację zwrotną, że jej nie otrzymałaś, nie wiem dlaczego. Jeżeli chcesz pogadać to może ty napisz do mnie cliwia1@wp.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aisssa Re: Wariatka? 04.02.09, 21:31 Czasem wolałabym być głupiutką, naiwną dziewczyną która nie widzi tego co się tam dzieje, jacy sa ci egipcjanie i że zostawienie wszystkiego i wyjazd do Egiptu jest bardzo nierealny i wymaga ogromnych wyzeczen... Tylko, że po ciężkim dniu, kiedy wracam zmarznięta do domu myśle o tym żeby tam pojechać. Tam czułam się dobrze. Tam na widok Kogoś aż mi sie żyć chciało. Biję się z tymi myślami i mam nadzieje, że mi to minie bo jak nie to naprawde zaczne myśleć o wyjezdzie po skończonych studiach Wariatlko :D poczekaj jeszcze.. Może to się da przetrzymać.. Odpowiedz Link Zgłoś
sashamari Re: Wariatka? 05.02.09, 00:02 aisssa napisała: > Czasem wolałabym być głupiutką, naiwną dziewczyną która nie widzi > tego co się tam dzieje, jacy sa ci egipcjanie i że zostawienie > wszystkiego i wyjazd do Egiptu jest bardzo nierealny i wymaga > ogromnych wyzeczen... > Tylko, że po ciężkim dniu, kiedy wracam zmarznięta do domu myśle o > tym żeby tam pojechać. Tam czułam się dobrze. Tam na widok Kogoś aż > mi sie żyć chciało. Biję się z tymi myślami i mam nadzieje, że mi to > minie bo jak nie to naprawde zaczne myśleć o wyjezdzie po > skończonych studiach > Wariatlko :D poczekaj jeszcze.. Może to się da przetrzymać.. oj aisssa jak doskonale Cie rozumie :) chyba niedawno wróciłaś? chociaż taki stan lubi się utrzymywać dłużej.. niż tylko parę dni po powrocie.. a niektórzy już dobrze o to dbają, czyż nie? Ja też po powrocie czytałam fora i no nie chciałam w to wszystko uwierzyć.. i chciałam żyć tymi pięknymi wspomnieniami.. a są piękne naprawdę!! i wierze Ci, że można się zakręcić bo sama się mocno zakręciłam.. a pogoda, klimat.. wszystko temu sprzyja! a najgorszy jest później właśnie powrót do naszej rzeczywistości.. ale wierz mi, że nie warto za dużo myśleć.. oczywiście nie o kraju tylko o tym 'KIMŚ' bo oni naprawdę nie są tego warci.. nie wiem dokładnie w jakiej znalazłaś się sytuacji.. ale naprawdę przygodę z nimi należy właśnie zaliczyć tylko do przygód! bo tak jest najlepiej ja wiem z autopsji.. nie warto sobie głowy zawracać.. bo po pewnym czasie to staje się bardzo męczące.. Pozdrawiam Cie gorąco :D Odpowiedz Link Zgłoś
szypka81 Re: OBY DO WIOSNY :D 05.02.09, 13:47 no właśnie, przedłuzająca zima powoduje te nasze obiekcje i wspomnienia:( ALE JUŻ ZA MIESIĄC NASTANIE WIOSNA, WSZĘDZIE BĘDZIE ZIELONO, KOLOROWO... I W POLSCE MOŻE BYĆ CUDOWNIE :D DZIEWCZYNY TRZYMAJCIE SIĘ!!! JESTEŚCIE ZA MĄDRE ZEBY DAĆ SIĘ WROBIĆ W BEZSENSOWNY ROMANS, PO KTORYM JESZCZE BARDZIEJ BĘDZIECIE CIERPIEĆ... Odpowiedz Link Zgłoś
beata7.0 Re: OBY DO WIOSNY :D 05.02.09, 19:01 szypka81 napisała: > ALE JUŻ ZA MIESIĄC NASTANIE WIOSNA, WSZĘDZIE BĘDZIE ZIELONO, > KOLOROWO... I W POLSCE MOŻE BYĆ CUDOWNIE :D > DZIEWCZYNY TRZYMAJCIE SIĘ!!! JESTEŚCIE ZA MĄDRE ZEBY DAĆ SIĘ WROBIĆ > W BEZSENSOWNY ROMANS, PO KTORYM JESZCZE BARDZIEJ BĘDZIECIE > CIERPIEĆ... Dzis się pod tym podpisauję, tylko ciagle jest bardzo cieżko po rozstaniu trzy dni temu... Rozstalismy się nie dlatego, że mnie oszukał, zdradził, czy cokolwiek innego...To świetny facet, słowa złego o nim nie powiem. Cały nasz zwiazek był jakis taki "czysty", bez kombinowania, podchodów, oszukiwania. Jasno mówiliśmy o tym co oczekujemy. Tylko byłam już tak umęczona tym kontaktem na odległosc i tym brakiem perspektyw na jakikolwiek kompromis w sprawie dzieci w przyszłości...że powiedziałam dość. Kocham go, nie wakacyjną miłością, bo pierwsze emocje dawno uleciały, ale za życie trzeba sie brać z głową..i patrzeć na konsekwencje...Powtarzam to sobie, jak jest źle, choć nie mam watpliwości, że to słuszan decyja. Odpowiedz Link Zgłoś
szypka81 Re: OBY DO WIOSNY :D 05.02.09, 20:57 cześć beatko! naprawdę Ci wspolczuję. Sądziłam, że akurat Wam się uda! jesteś mądrą kobitką a swojego mężczyznę broniłaś na forum jak lwica i tak powinno być! Wiem czemu podjęłaś to decyzję, obrazowo sytuację przedstawiłaś w poście o dzieciach. Tylko, że serce rozumu nie słucha a co gorzej -na złość naprzeciw niemu się wyrywa... domyslam sie co czujesz...ja w takich momentach staram sie duzo rozmawiac z przyjaciolmi, ktorzy zawsze wysluchaja i wespra! Na pewno sluszna podjelas decyzje a czas zrobi swoje. No i niech jak najszybciej ta wiosna nastanie :) a teraz solarium, czekolade i miłe towarzystwo polecam! Trzymam mocccno kciuki za Ciebie!!! pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
sashamari Re: OBY DO WIOSNY :D 05.02.09, 21:32 jestem przekonana, że na pewno to słuszna decyzja!! a najlepiej nie złamać się.. urwać kontakt.. a przejdzie.. później jest już tylko lepiej.. a to ciągłe zastanawianie się o którym piszesz też jest bardzo męczące! DaSz rAde!! pozdrawiam :) i byle do wiosny :) Odpowiedz Link Zgłoś
beata7.0 Re: OBY DO WIOSNY :D 05.02.09, 22:11 sashamari napisała: > jestem przekonana, że na pewno to słuszna decyzja!! a najlepiej nie złamać się. > . > urwać kontakt.. a przejdzie.. później jest już tylko lepiej.. a to ciągłe > zastanawianie się o którym piszesz też jest bardzo męczące! DaSz rAde!! > pozdrawiam :) i byle do wiosny :) Dzięki Dziewczyny:) Pewnie, że dam radę, tyle że nie będzie to łatwe. Łatwiej zrywać, jak ma sie konkretne powody, jak oszustwo, zdrada itd. U nas tego nie było. Tyle chwil razem, bez tych wszystkich ckliwych historii, o których sie tyle słyszało..wspólne gotowanie, sprzątanie, rozmowy na wszystkie tematy. Kłótnie, sprzeczki i wyjaśnianie, normalna relacja gdy bylismy razem, częste spotkania internetowe, gdy każde było u siebie...Ale mam świadomość, że wiele jeszcze o nim nie wiedziałam. Nie żałuję ani jednej chwili z nim. Nigdy mi nie zrobił żadnej krzywdy..Skończyliśmy to z czystym kontem z obu stron. On bedzie super mężem i pewnie bardzo dobrym ojcem..ale z jakąś Arabką muzłumanką, bo z chrześcijanką nie jest to możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
beata7.0 Re: OBY DO WIOSNY :D 07.02.09, 14:14 malam-egi322 napisała: > fajnie, ze ci przeszlo..... Nie przeszło...Po prostu podjęłam decyzję - jedyną słuszną. Kocham go tak samo mocna jak wcześniej, ale setki godzin przemyśleń, rozmowy i logika dały jedną odpowiedź... On, jak już przestał się wściekać, odpisał po paru dniach, że od jakiegoś czasu chyba obydwoje wiedzielismy że tak będzie, ale nie chcieliśmy się przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
saretta Re: OBY DO WIOSNY :D 07.02.09, 14:45 jeju dziewczyno,głupio robisz moim zdaniem.myslisz ze tu w Polsce znajdziesz taką miłość jak ci sie przytrafiła?nic dwa razy się nie zdarza.ja Ci zazdroszczę, bo niby też mam faceta ale polaka,niby wszystko na zewnatrz ok, na pokaz perfekt, mam się nawet chajtać ale jakoś czegos mi brakuje.gdybym miała pewność tak jak ty że tak bardzo kocham,trzymałaby się tego wszystkich przeciwności zamiast zabijać w sobie miłość.powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mariapolo Re: OBY DO WIOSNY :D 07.02.09, 15:09 saretta napisała: > jeju dziewczyno,głupio robisz moim zdaniem.myslisz ze tu w Polsce > znajdziesz taką miłość jak ci sie przytrafiła?nic dwa razy się nie > zdarza.ja Ci zazdroszczę, bo niby też mam faceta ale polaka,niby > wszystko na zewnatrz ok, na pokaz perfekt, mam się nawet chajtać ale > jakoś czegos mi brakuje.gdybym miała pewność tak jak ty że tak > bardzo kocham,trzymałaby się tego wszystkich przeciwności zamiast > zabijać w sobie miłość.powodzenia saretta napisze ci prosto to na choooooo......... jestes z facetem ktorego nie kochasz?? bo tak wynika z twego postu????????????!!!!!!!!! po to wlasnie by zmarnowac mu zycie?????????????? zrobic sobie z nim dzieci a potem go zostawic na 1 slowo jakiegos innego kolesia moze i nawet wakacyjnego araba bo ci nagle do niego piknie serce??????????????.............takich durnot to dawno nie czytalam a potem sie ludzie dziwia na tym forum ze mezatki swiruja i gotowe sa dawac tylka wakacyjnym habibkom w imie wielkiej niespelnionej milosci zenada poprostu Odpowiedz Link Zgłoś
beata7.0 Re: OBY DO WIOSNY :D 07.02.09, 15:12 Jestem tej decyzji pewna na 100%. Nie mam pojęcia co będzie w przyszłości, czy spotkam tego jedynego czy nie, nikt tego nie wie, ale na pewno nigdy więcej nie zdecyduję się ne związek z mężczyzną a krajów arabskich.NIGDY! Ja miałam szczescie(?),że poznałam super faceta, a mimo to różnice religijno- kulturowe są tak duże, że nie mogłam się w to pakować. Jak jechałam tam ostni raz, miałam nadzieję, że może tym razem okaże sie ze to jakiś drań, oszust, bo wiedziałam już, że nie ma realnych szans na wspólną przyszłość...Nic takiego się nie stało. Mało kto tak mnie fascynował jak on...I mimo tego wszystkiego dziś już wiem, że dzielą nas sprawy nie do pogodzenia. Zwłaszcza patrzenie na przyszłość i rodzinę. Przynajmniej od początku był szczery. Za parę lat pierwsza namiętność by minęła i jeśli nie miałabym w nim przyjaciela i człowieka, który patrzy na świat podobnie jak ja, to konflikty i dramat gwarantowane. Gdybym nie chciała mieć dzieci..to można by jeszcze coś wymyślić. O nim - nic złego nie powiem. O zwiazkach z Arabami - odradzam absolutnie każdej!! TO NIE MA PRZYSZŁOŚCI! Shakirra jest wyjątkiem, który jednak potwierdza regułę. Myślę, że nie tyle powinno sie rozmawiać, czy Ci faceci są źli, bo wiadomo że są różni, ale sedno sprawy to to, czy europjka może odnaleźć się w tej kulturze i pogodzić Chrześcijaństwo z Islamem. Codzienność to ekstremalnie różna sytuacja niż wakacje. Ja uważam - NIE DA SIĘ POGODZIĆ i najboleśniej odczułam to na sobie. Ale to moje życie i moja decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
bozena.36 Re: OBY DO WIOSNY :D 10.02.09, 15:11 Podziwiam Cię za Twoje trzeźwe myślenie. Szkoda, że mi jego zabrakło kiedy pakowałam się w swoje małżeństwo. Tylko, że często człowiek zakochany nie myśli rozsądnie, wszystko widzi w różowych kolorach, wtedy się wierzy, że wzajemna miłość przezwycięży wszystko. Potem jednak przychodzi szara rzeczywistość a różnice mentalne,kulturowe i religijne biorą górę. Oczywiście zdarzają się wyjątki..... Muszę przyznać, że my Polki (i nie tylko) same psujemy tamtych facetów a potem mówimy : ten to ''idzie'' z każdą.Jeżeli popatrzeć z drugiej strony to się im nie dziwię -co on ma zrobić jak kobieta sama mu się pcha do łóżka??? On po prostu korzysta z okazji..... Do kurortów trafiają z różnych części Egiptu jeszcze '' niewinni '' a potem widząc jak łatwo jest uwieść i wykorzystać naiwne turystki robią bez skrupułów i opanowują tą sztukę do perfekcji.Ale tamci faceci to naprawdę fajni kumple, ale już jako materiał na dobrego męża nie bardzo..... Odpowiedz Link Zgłoś