Dodaj do ulubionych

Bajki egipskie

23.07.09, 17:47
Może ktoś jest zorientowany jakie bajki opowiadają egipcjanie swoim dzieciom
skoro w większości z ich dzieci wyrastają oszuści i przekręty.Oczywiście nie
chce nikogo obrazić ale sledzac to forum od prawie roku jest ich jednak
wielu.A tak w kontekście to ja wychowałam się na bajkach ,które preferowały
uczciwe życie takich ,w których dobro zwycięzało nad złem a miłość i zgoda
pozwalały pokonywać wszelkie przeszkody.Przypomniałami się jeszcze jedna bajka
o człowieku chyba był to król który był bardzo chciwy i stało się tak ,że
wszystkiego czego dotknął zamieniało się w złoto .Mysle,ze wszystkim tym
egipskim chłoptasiom,którym w głowie telefony,laptopy pieniądzei sex powinno
się to przytrafić .Wszystko czego dotknom powinno się zamienić w to czego tak
bardzo pragna.Jeszcze jedna zresztą moja ulubiona o księzniczce,która
pogardziła księciem ale za to bardzo chętnie całowała świniopasa.Tą pierwszą
dedykuje mojemu habibi już mu powiedziałam ,ze mam dla niego niespodzianke a
tą drugą samej sobie i wszystkim zakochanym w egipcjanach dziewczynom.
Obserwuj wątek
    • szalonaburza Re: Bajki egipskie 23.07.09, 18:55
      Bajek niestety nie znam, ale chętnie poczytam, rzeczywiście może to być bardzo
      ciekawe. Chociaż zastanawiam się, czy rodzice w ogóle poświęcają dzieciom swój
      czas w ten sposób. Od najmłodszych lat jest to chyba nauka wiary w Boga i
      podstaw religii.
      Często na ulicach można zobaczyć płaczące, krzyczące dzieci, a ich rodzice w
      ogóle nie zwracają na to uwagi.
      Egipcjanie (i o dziwo Europejki!) mające tutaj dzieci, zabierają je do nocnych,
      głośnych klubów (nawet niemowlaki). Pomijając już sam fakt godziny (np. 2 w
      nocy), hałasu, tłumu, dymu papierosowego i odoru alkoholu, to nierzadko widuję
      jak pozwalają innym ludziom, nawet obcym, pozachwycać się maleństwem, jak
      zabawką. Niedawno nawet jakaś obca mi kobieta podeszła, bo jej roczny synek
      wyciągał ręce w moim kierunku. Tak jakbym miała to dziecko wziąć od razu i się
      jeszcze z tego powodu cieszyć. Dodam, że w jednej ręce miałam papierosa, a w
      drugiej 5 czy 6 szklankę whisky.
      Słyszałam nawet o Polce, która miała wielkie pretensje do menadżera HedKandi, że
      nie chciano ich tam wpuścić ze względu na dwójkę małych dzieci....
      • szalonaburza Re: Bajki egipskie 23.07.09, 19:01
        Znalazłam tę wiadomość. Usunęłam imię i nazwisko nadawcy, chociaż chyba nie
        byłoby to konieczne, bo takie listy dostaje cała Polonia w Egipcie, a pisane są
        przez redaktorów i przyjaciół "Poloneza", magazynu naszej Ambasady w Kairze.


        "Niedawno byl Dzien Kobiet/ najlepsze zyczenia naszym paniom/.Z tej okazji moja
        rodzinka wyszla na nowa marine. Mielismy zaplanowane pojscie do Hedkandi.
        Chcialam zobaczyc to miejsce, bo wiele o nim slyszalam,pchala mnie ciekawosc
        zobaczenia czegos nowego i te lasery!Wejsciowki bagatela 20$ , w specjalne
        wieczory nawet do 40$. Po prawej basen, po lewej duzy bar i.... zostalismy
        wyrzuceni przez angielskiego kierownika sali.Okazalo sie , ze nie mozna tam
        wchodzic z dzieckiem, choc przed wejsciem zaden zakaz nie wisial typu zakaz
        wprowadzania psow itp. Nasze zdziwienie bylo ogromne,troche w szoku tlumaczymy,
        ze chcemy zobaczyc to miejsce, czegos sie napic i nie zrobimy mu problemu na
        cala noc. Odpowiedzial bardzo nieprzyjemnie i ostro: to nie miejsce dla dzieci,
        bo podaja tu alkohol -otwieramy szeroko oczy,dodaje jest glosna muzyka i zimno!
        I tak zostalismy fachowo, wychowawczo skrytykowani.Ostatnio ciagle jest zimno i
        jak mi przyjdzie ochota gdzies usiasc to bede juz pamietac gdziekolwiek bez
        alkoholu i muzyki!
        Bylismy kiedys w Hard Rock Cafe, w Papa's czy w wielu innych miejscach i nikomu
        nasza krotka wizyta nie przeszkadzala. Bylismy na polskim weselu i nie wydaje mi
        sie,ze zdemoralizowalam tym syna. Naprawde nie mam tu nikogo, aby zostawic
        dziecko w domu-zreszta na pewno jak wiele z nas i wyjscie kilka razy w roku
        chyba nikomu nie szkodzi. A wlasnie to mi sie w Egipcie podobalo: wszedzie
        akceptowane dzieci, duza tolerancji ich zachowan, siedzenie bez stresu w
        restauracji, robie zakupy sprzedawca zajmuje sie moim dzieckiem itd. Nie
        spodziewalam sie europejzacji w tym kierunku! Jak ma tak podazac to chyba Metro
        mi nie potrzebne...Wspomnialam temu English Man , ze nie wiedzialam ,iz zaczelam
        mieszkac w Europie.

        I tak zostalam upupiona ( tak po Gombrowiczowsku ) i sila wepchnieta w swoj
        staly etat kury domowej. Co gorsze nie przez wladze lokalne /a tyle slysze skarg
        na egyptian behaves/, a przez nowe wladze kolonialne. Zale sie , bo mysle kiedy
        mi juz dzieci wyrosna to pewnie mnie nie wpuszcza za metryke i general face-old
        looking.
        Pozdrawiam (....)
        Ps. W zadnej reklamie nie pisza o zakazie bycia z dzieckiem, dlatego wam o tym
        pisze."
      • zawsze_shahata Re: Bajki egipskie 23.07.09, 19:14
        Dzieki za informacje.Wnioski same się nasuwaja pa przeczytaniu.Jacy oni mają być
        i jakie wzorce naśladować?odpowiem sobie sama takie jakie im przekazano .Miłości
        też podobno trzeba się nauczyć nie mówiąc już o zasadach moralnych więc chyba
        tego mojego habibi już niczego nie zdołam nauczyć no chyba,że koleinych
        przekrętów i sztuczek ale w tym to ja z kolei jestem słaba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka