Dodaj do ulubionych

Byłem we Lwowie!

21.09.04, 13:37
To niesamowite! Tak jakbym był u siebie gdzieś w Polsce. Szczególne wrażenie
wywarł na mnie cmentarz. Tyle polskich nazwisk i te starania Związku
Radzieckiego do wymazania tego wszystkiego co polskie. A jak pan z kaplicy na
Cmentarzu Orląt Lwowskich pokazał nam zdjęcia zrobione przed odnowieniem
go ... to byłem w szoku. Samo miasto piękne, ale jak piękne mogło by byc
gdyby go tak nie zaniedbano? Fasady kamienic tak bogate i rożnorodne że chyba
nie ma dwoch podobnych. Katedra w której Jan Kazimierz obwołał Maryje Królowa
Polski i ten ogromny witraż. Ech wiele magicznych miejsc.
Nie wiem jakim zatwardziałym komunistom trzeba było byc żeby po wojnie
pozostawić Lwów poza granicami Polski. W imię czego, czy ktoś to potrafi
wytłumaczyć?
Czy wy też tak odbieracie to miasto?
Obserwuj wątek
    • Gość: bragni Re: Byłem we Lwowie! IP: *.daewoo.com.pl 21.09.04, 16:48
      To pewnie niepolityczne, ale dla mnie lwów to najpiekniejsze POLSKIE miasto.
      • ja20034 Re: Byłem we Lwowie! 22.09.04, 11:50
        potwierdzam w 100%
    • Gość: Anna Re: Byłem we Lwowie! IP: *.k.mcnet.pl 22.09.04, 14:35
      Ja tez bylam w tym roku we Lwowie, pokochalam je bardziej niz Kraków. Żałuje, ze jest tak zaniedbane. Tez uwazam ze to najpeikniejsze polskie miasto. Dla mnie najbardziej klimatycznym miejscem tego miasta jest Katedra Ormiańska z 14 wieku!!!!!!Tam czuje sie dopiero ze jest sie tylko ziarnkiem piasku w ogromie historii tego świata. Polecam zwiedzenie także Krymu.Pozdrawiam
    • blood_free Re: Byłem we Lwowie! 23.09.04, 22:28
      Prosze Panstwa, nie mieszajcie polityki z uczuciami skroplonymi w zwiazku z
      wizyta w starym ruskim grodzie Lwa. Po pierwsze ustalenia wielkich mocarstw w
      sprawie wschodnich granic Polski po wojnie sa nienaruszalne. Po drugie w tym
      miescie nie mieszkali(ja) wylacznie Polacy, pamietajcie o wyznawcach religii
      Mojzesza, Ormianach, Rosjanach,Ukraincach,Tatarach, ze o Niemacach tylko
      wspomne.Po trzecie nikt nam nie broni przebywac w tym miescie ile tylko dusza
      zapragnie. Pomyslcie jakie wrazenia maja Niemcy odwiedzajacy stolice Prus -
      Krolewiec, ktory zupelnie prawie wyzuty zostal z pamiatek przeszlosci. Ponadto
      Gdansk,Wroclaw,Opole nie zawsze byly miastami polskimi. Jedyna szansa na
      utrzymanie tozsamosci i slawnych dziejow starego ruskiego miasta Lwa jest
      przyciagniecie panstwa w ktorego granicach obecnie sie znajduje w kierunku
      integracji euro-atlantyckiej, wtedy bedziemy mogli do upadku z sil napawac sie
      wspolnymi korzeniami cywilizacji Europy miasta nad Peltwia.
      • Gość: bragni Re: Byłem we Lwowie! IP: *.daewoo.com.pl / *.daewoo.com.pl 24.09.04, 09:54
        nie rozumiem co ma do tego polityka i kto tu ją miesza. podziały polityczne
        rozpoczynają się, gdy ktoś rozpoczyna rozmowę o nienaruszalności granic, bo to
        znaczy, że w ogóle ich naruszalność bierze pod uwagę.
        pisząc o tym że to polskie miasto nie miałem na myśli jego obecnych mieszkańców
        bo polaków tam niedużo. etnicznie to ono polskie juz nie jest. i to, że ktoś
        twierdzi że to polskie miasto, nie znaczy jeszcze, że liczy na to, że kiedyś
        polskie jeszcze będzie, bo nie będzie.
        ale - po prawdzie - mieszkały tam różne nacje, ale te części miasta, które
        warto zwiedzać, pobudowane przez polaków są i tyle. po "starym ruskim mieście
        lwa" niewiele raczej zostało, prawda ? i żadne polityczne rozwiązania tego nie
        zmienią i nie ma co się oszukiwać. tak jak nie ma co się oszukiwać, że zabytki
        wrocławskie na przykład pobudowane przez polaków są.
        a jeśli chodzi o decyzje mocarstw - można decyzją polityczną zmienić
        teraźniejszość i przyszłość, ale nie można zmienić przeszłości. tak jak decyzja
        mocarstw nie zmieniła faktu, że w Polsce mamy ziemie do których z historycznego
        i/lub etnicznego (w chwili podejmowania decyzji) punktu widzenia mieliśmy dość
        wątpliwe prawa - np. tzw. zacurzonie, co niektórzy ukraińscy nacjonaliści nam
        pamiętają.
        dlatego też uważam, że lwów jest i będzie politycznie i etnicznie ukraiński,
        ale jest tez polski. bo czy nie może być jednocześnie ukraiński i polski ?
        według mnie może. miałem okazję rozmawiać z ukraińcami we lwowie na tematy
        także polityczne. oni wcale nie upierają się przy tym, że historia lwowa to
        historia ukraińska. co więcej, nie kwestionują nawet historycznej polskości
        tego miasta. A do Polski im nie dalej niż do Kijowa, gdzie rządzą "russkije
        żydzi, co sprzedają majątek innym żydom" - to cytat smile. Z tym, że na Polakach i
        polskości tego miasta mogą przynajmniej zarobić.
        lwów ma juz swoją tożsamość, ale jego korzenie akurat nie są euro-atlantyckie.
        Są środkowo- i wschodnioeuropejskie, z lewantyńską domieszką orientu. bardziej
        niż walki o jego tożsamość potrzeba mu środków na renowację zabytków i
        rozbudowę bazy turystycznej.
        • detroit Re: Byłem we Lwowie! 24.09.04, 11:02
          Racja Bragni. Lwów najbardziej potrzebuje pieniędzy na renowację tego co
          zostało i to nie tylko po Polakach. Będąc w tym mieście przewodnicy nie raz
          powtarzali o wielonarodowości Lwowa, tylko żeby teraz gdy jest on w granicach
          Ukrainy przede wszystkim ona zajęła sie zabytkami oczywiście z pomocą innych
          którzy czują doń sentyment.
          Po co Polsce był np Szczecin Zielona Góra Jelenia Góra i inne miasta na
          Ziemiach Odzyskanych (kiedy to one nie były prawie nigdy nasze) trzeba było
          starać sie o Lwów i Wilno, choć fakt ok 1945 roku to raczej niewiele mieliśmy
          do powiedzenia. A szkoda.
      • Gość: ja Re: Byłem we Lwowie! IP: *.acn.waw.pl 25.09.04, 13:32
        Mysl synu !!!
        i najpierw czytaj co ludzie pisza
        i probuj wczuc sie w ich intencje
        zanim zaczniesz wywalac wlasne frustracje

        nawet minimalnie nie odebralam tekstu napisanego przez autora watku tak jak Ty

        do tego trzeba byc we Lwowie i poczuc to co on poczul
        i ja w ub roku, gdy bylam tam pierwszy raz
        • detroit Re: Byłem we Lwowie! 27.09.04, 13:06
          Te buraku, nie jestem twoim synem!!! i tym bardziej nie jestem zfrustrowany, po
          prostu pisze że szkoda Lwowa że nie jest w granicach Polski bo pewnie by tak
          nie podupadł.
          A autorem wątku jestem JA! więc jak moge inaczej odbierać tekst skoro to ja go
          napisałem, ćwoku
          • ja20034 Re: Byłem we Lwowie! 27.09.04, 14:09
            a bylbys tak uprzejmy zwrocic uwage na ktory post byla odpowiedz???

            drobne przepraszam za buraka sie chyba nalezy
          • Gość: ja Re: Byłem we Lwowie! IP: *.acn.waw.pl 27.09.04, 23:03
            czym zasluzylam sobie na takie obelgi?
            tym ze nieuwaznie czytasz posty?
    • bona5 Re: Byłem we Lwowie! 24.09.04, 10:58
      Koleś i co się chwalisz !!!! Przeżywasz to jak małe dziecko.....
      • Gość: ja do Bony5 IP: *.acn.waw.pl 25.09.04, 13:29
        bylas kiedys we Lwowie?
        • bona5 do ja acn.waw.pl 27.09.04, 13:12
          Młotku byłam we Lwowie i jestem tu akurat, wiec te wszystkie problemy mam na
          codzień.
          • ja20034 Re: do ja acn.waw.pl 27.09.04, 14:10
            ciekawe, ze niektorzy potrafia dyskutowac tylko wyzwiskami

          • Gość: ja Re: do ja acn.waw.pl IP: *.acn.waw.pl 27.09.04, 23:01
            Widze, ze wrazliwosc masz nieco inna.
            Ja to zrozumiec potrafie.
            Ale dlaczego mnie zaraz wyzywasz?
            Nie potrafisz inaczej "rozmawiac"?
          • Gość: gutek moze coś konkretnego? IP: 193.45.14.* 22.10.04, 10:10
            rozumiem Wasze dyskusje na problemy historycze ale może ktoś poda kilka
            konkretnych rad jak się w mieście odnależć tzn.:
            - czym najlepiej dojechać - (własne auto czy raczej komunikacja publiczna?)
            - gdzie spać,
            - ile dni przeznaczyć na poznanie Lwowa?
            - czy wieczorami można zwiedzać miasto czy raczej należy zostać w hotelu?
            pozdrawiam
            Gutek
            • Gość: unmay Re: moze coś konkretnego? IP: *.ighz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 16:42
              > - czym najlepiej dojechać - (własne auto czy raczej komunikacja publiczna?)

              jak pojedziesz PKSem nie bedziesz mial klopotow ze staniem w kolejce na granice

              > - ile dni przeznaczyć na poznanie Lwowa?

              moze z 2...


              > - czy wieczorami można zwiedzać miasto czy raczej należy zostać w hotelu?

              spoko
            • Gość: bragni Re: moze coś konkretnego? IP: *.daewoo.com.pl 25.10.04, 11:17
              guciu, poszukaj sobie, chocby w innych wątkach na tym forum. ten akurat wątek jest o czym innym smile.
    • blood_free Re: Byłem we Lwowie! 25.09.04, 14:23
      Moja wypowiedz tez chyba zostala tu zrozumiana troche opatrznie. Ale musiecie
      miec swiadomosc, ze wpisy na forach czytaja nie tylko Polacy. Ukraincy sa
      niezwykle czuli w kwestiach "granicznych" tak wiec wyciaganie jakiegos
      kolejnego upiora przeszlosci z szafy nie jest wskazane. A propos mojej bytnosci
      we Lwowie, to bywam tam kilka razy w miesiacu - gwoli wyjasnienia.
      • Gość: ja Re: Byłem we Lwowie! IP: *.acn.waw.pl 26.09.04, 12:42
        "najpiekniejsze polskie miasto" - czy to jest wyciaganie upiora?
        w moim rozumieniu to tylko odczucie w miescie
        ktore na kazdym kroku pokazuje niezaprzeczalne slady polskiej historii,
        kultury, nauki itd.,
        ktore mimo trudnych losow zachowalo slady polskosci,
        ktore swa swietnosc osiagnelo dzieki Polsce,
        z ktorym Polska zawsze byla i bedzie zwiazana,
        historycznie !!!!
        ktore dla ocalenia tego piekna i wspomnien wymaga wsparcia takze z naszej
        strony
        I co absolutnie nie znaczy, ze sie zaraz chce zmieniac granice !!!
        I jesli Ukraincy ew. czytajacy ten watek tego nie rozumieja to maja problem.
        Bo uswiadomienie piekna Lwowa powinno ich takze obchodzic.
        Bo niewiele robia (czesto moze niewiele moga zrobic, czesto moze nie chca) aby
        uchronic Lwow od ruiny.
        Ukrainski Lwow z cala jego polska (i nie tylko) przeszloscia.

        Jesli bywasz we Lwowie i nie czujesz tego to sory.
        a jesli czujesz a poprawnosc polityczna nie pozwala Ci o tym pisac to juz
        falszem jedzie
        • Gość: michał Re: Byłem we Lwowie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 13:35
          Sory pisze się przez 2 "r" czyli tak: Sorry.
          • Gość: ja Re: Byłem we Lwowie! IP: *.acn.waw.pl 26.09.04, 17:04
            czy jest to wg Ciebie najwazniejsze w tym poscie?
      • Gość: pawe Re: Byłem we Lwowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 02:05
        blood_free napisał:

        > Moja wypowiedz tez chyba zostala tu zrozumiana troche opatrznie. Ale musiecie
        > miec swiadomosc, ze wpisy na forach czytaja nie tylko Polacy. Ukraincy sa
        > niezwykle czuli w kwestiach "granicznych" tak wiec wyciaganie jakiegos
        > kolejnego upiora przeszlosci z szafy nie jest wskazane.

        No, to już jest stawianie spraw na głowie!!

        My, Polacy, w sprawie Lwowa niewątpliwie ofiary historii, którym prawem silniejszego odebrano niewątpliwie polskie miasto (ze polskie udowodniło swoją postawą wielokrotnie) mamy unikac mówienia o faktach historycznych, zeby nie urażać urażać uczuc tych, którzy nam nasze zagrabili??
        Historii nie wolno fałszować, historię trzeba pamiętać, choć nie znaczy to, ze za wszelką cenę należy dążyć do zemsty, czy rewanżu.

        A poza tym, kazdy, kto był nawet krótko we Lwowie zgodzi się, że to jest z ducha polskie miasto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka