IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 11:34
Zalatwilem sobie prace w Wielkiej Brytanii i jadac chcialbym zabrac sobie
troche suchego jedzenia (zupki,gorace kubki,ryz, makaron itp.)...uslyszalem
ostatnio ze do UK nie moza wogole wwozic jedzenia...prawda to czy nie ??
Obserwuj wątek
    • gray Re: jedzonko 29.06.04, 11:44

      no takie konserwowe to chyba można... w sumie nie wiem ale zawsze były
      obostrzenia co do produktów łatwo psujących się itp. - zupka chińska przeżyłaby
      dinozaury gdyby mogła ;)
    • aard Nie ma sensu brać jedzenia 29.06.04, 12:06
      Chyba że polską kiełbasę, bo tam tego nie dostaniesz. Nie dostaniesz jeszcze
      dobrego pieczywa, ale tego i tak nie zabierzesz. Poza tym większość
      podstawowych produktów jest nie droższa, a często TAŃSZA niż w Polsce.
      Wystarczy poszukać sklepu z sieci Lidl, Netto (w typie naszej Biedronki),
      Safeway, Tesco, czy Sainsbury's (większe supermarkety, ale z liniami tanich
      produktów jak u nas w Tesco), a tam wyszukiwać co tańsze produkty lub promocje.
      Owszem, te produkty zazwyczaj nie są pierwszej jakości, ale nadal strawne i
      niezłe w smaku, na pewno lepsze na dłuższą metę niż zupki chińskie!
      Gdybyś miał wybór, to zupełnie najtaniej powinno być w Netto.

      Poza tym, jak chwilę popracujesz, to zorientujesz się, że i jadać trzeba
      normalnie i (o ile pracodawca nie zrobi Cię w balona) naprawdę będzie Cię na to
      stać!

      Podsumowując, stanowczo odradzam zabierania żarcia z Polski (może
      oprócz "żelaznej porcji" na pierwsze trzy dni), ale jeśli Ci bardzo zależy, to
      z niepsującym żarciem konserwowym powinieneś bez problemu wjechać. Zwłaszcza,
      ze kontrole celne to ekstremalna rzadkość.
    • Gość: podrózny Re: jedzonko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 13:02
      A jak wyglada przejscie granicy droga powietrzna?? Sprawdzaja zawartosc
      bagazu?? A to jedzenie to biore glownie dla znajomego co chce cos normalnego i
      zjadliwego w koncu zjesc (krakowska,podwawelska itp.)...
      • aard Re: jedzonko 29.06.04, 14:23
        Gość portalu: podrózny napisał(a):

        > A jak wyglada przejscie granicy droga powietrzna??

        Niestety nie mam pojęcia, ale jak leciałem do Chile, gdzie przepis o zakazie
        wwozu żywności jest bardzo restrykcyjny, to po prostu nas spytali "co
        wieziemy", bez sprawdzania toreb. Ale - oczywiście - je prześwietlili!

        > A to jedzenie to biore glownie dla znajomego co chce cos normalnego i
        > zjadliwego w koncu zjesc (krakowska, podwawelska itp.)...

        Pisałeś o "kubkach" - tym go nie zadowolisz ;-)

        A z kiełbasą to dobry pomysł, ale tu ryzykujesz, że ją Ci mogą zabrać.
        • Gość: podrózny Re: jedzonko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 14:53
          Nie no, kubki to akurat dla mnie:)
          No nic,zaryzykuje...najwyzej bedzie draka na terminalu...
          • aard Jak chcesz 01.07.04, 09:07
            Gość portalu: podrózny napisał(a):

            > Nie no, kubki to akurat dla mnie:)
            > No nic,zaryzykuje...najwyzej bedzie draka na terminalu...

            Jak chcesz, ale naprawdę nie mka sensu...
            • dziad_borowy Aardy prawdę mówią jak nie wiem co!! 01.07.04, 10:25
              Podobno w Lidlu mozna kupic fasolke bretoniańską za 15 pików, wiec tyle co
              kubek w Polsce. Oprocz tego mozesz odzywiac sie brzoskwiniami z puszki za taka
              sama cene, osobiscie sprawdzone, bardzo dobre. Jak znudza Ci sie fasolki i
              brzoskwinie mozesz zakupic paluszki rybne, w Safewayu bardzo tanie i te co
              jadlem bardzo dobre. Osobiscie nie polecam parowek, bardzo goraco nie polecam.
              A tak naprawde to jak juz dostaniesz pierwsza wyplate to dojrzysz, ze w
              sklepach jest mnostwo ciekawych rzeczy do jedzenia za cene taka sama jak w
              Polszy lub troche wieksza, co po wspomnianej wyplacie nie bedzie mialo
              najmniejszego znaczenia. A jak juz bedziesz obrzydliwie bogatym czlowiekiem to
              sobie pojdziesz do polskiego sklepu i zakupisz kilogram polskiej szynki:-))))
              Dzierżbór powodzeniowate!!!
              ps. ech te czasy! <rozmarzony>
              ps2. antydzierżbór kubki!
              • aard Re: Aardy prawdę mówią jak nie wiem co!! 01.07.04, 11:45
                dziad_borowy napisał:

                > ps. ech te czasy! <rozmarzony>
                PPS. dziadzie, czemuż ach czemuż, nie spotkaliśmy się ani na studiach w Łodzi
                ani TAM...?

                Antydzierżbór rozmijanie się!
                • dziad_borowy Re: Aardy prawdę mówią jak nie wiem co!! 01.07.04, 11:50
                  aard napisał:

                  > PPS. dziadzie, czemuż ach czemuż, nie spotkaliśmy się ani na studiach w Łodzi
                  > ani TAM...?
                  PSS SPOŁEM. bo prawdopodobnie Aardzie jest prawdziwym powiedzenie, ze los
                  platac figle lubi buuu
                  Antydzierżbór rozmijanie się do kwardratu conajmniej!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka