Dodaj do ulubionych

Problem z wybredną córką małolatą

09.08.21, 16:11
Witam nazywam się Karolina jestem tu nowa i przychodzę z problemem,
Moja córka już młoda nastolatka ma 13 lat i nie chce jest wielu rzeczy zastanawiam się czy to jakieś własne upodobania czy wymysły
Bo właściwie zaczęło się to w wieku 6-7 lat przestała jeść kilka wybranych produktów z wiekiem było coraz gorzej, to co zaraz opiszę utrzymuje się od wieku ok 10-11lat
Jakoś nie martwiłam się o nią bo ma przeciętna wagę ale bardziej denerwuje mnie to że ja robię obiad lub moja mama czy siostra to trzeba dla niej zrobić drugi, nie przejdzie tzw. przeglodzenie tzn. jak nie zje obiadu to musi czekać do kolacji żeby coś zjeść nie przejdzie bo ona już sobie prostsze kanapki,sałatki , jugurtu soki itp. więc sobie zrobić i nie będzie głodna ale gdy nie ma produktów które je to potrafi nie jeść cały dzień aż się o nia martwię i pojadę do sklepu 10 km po jej jedzonko (mieszkamy na wsi dość daleko od miasta ) jak jakieś nielubiane produkty ukryje w lubianym jedzeniu to już zje ale jak zobaczy to pluje i się awanturuje że ja otróć chcę
Tutaj nielubiane i lubiane produkty
Nielubiane:
Cebula
Buraczki
musztardę
ketchup
Wołowina
Wieprzowina
Indyk
Wędliny kiełbasy (prócz kilku)
Gulasze, sosy pieczeniowy, sosy własne itp
Pieczarki i inne grzyby
Większość produktów mlecznych (kilka wyjątków)
Większość zup (lubi 4 tylko)
Kurczak(prócz fileta i udka)
Ryby (prócz mintaja,markeli i paluszków)
Rosół tak, nie lubi rosołu
Jajka
Truskawki i produktu z nich robione
Może o czymś zapomniałam bo tego dużo jest

uwaga uwaga Lubiane:
Suche: ziemniaki, makaron,bułka
Jakaś mizeria, sałatka
Niektóre jogurty
Produkty mleczne: jogurt śmietaną mleko
Filet,udko z kurczaka
Ryż z sosami Bez cebuli oczywiście
Zupa krem z dyni (tutaj mogę ukryć różne rzeczy np. gotowane warzywa ,mięsko ) kapuśniak,Krupniczek , ogórkowa
Ważna uwaga od córki: jak jest rosół to robię z niego inna zupę i ona wtedy nie zje , potrafi siedzieć w kuchni jak robię obiad i dokładnego się przypatrywać moja mama to mówi się jej się w d*pie poprzewracało i chyba ma rację
N śniadanie najchętniej je: wybrana bułkę z wybraną wędliną (jedna tylko) , jeden rodzaj płatków,
Obiad: ziemniaki bez koperku ,bez tłuszczyku schab tylko z fileta kurczaka (dam porównanie co my jemu (cała rodzina lecz niej)) a i zapomniałam dodać że mam też drugą córke (9l)która je normalnie (gdy były małe rozwiodłam się z ich ojcem)
Kolacja : to samo co na śniadanie no może + budyń i kisiel
Doradźcie coś proszę, bo ja już nie daje rady


Obserwuj wątek
        • turzyca Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 22:42
          >my na siadanie jemy jajecznicę a ona już coś zupełnie innego,

          Moja rodzina rąbie na śniadanie jajka, jajecznica lub jajko na miękko. Dla mnie zjedzenie jajka na śniadanie kończy się bólem brzucha. Za to na kolację jajka lubię i już mi się parę razy zdarzyło, że ktoś prychał, że "przecież jajka je się na śniadanie, na kolację to one są niezdrowe". Bardzo doceniam bycie dorosłą i możliwość decyzji, co i kiedy jem.
          Na wybredne niejadki u mnie działało układanie planów posiłków z dzieckiem - w danym wieku potrzebuje tylu kalorii, tyle białka, węglowodanów, tłuszczu, a tyle innych składników odżywczych i niech dziecko samo kombinuje (z moją podpowiedzią oczywiście), jak zbilansować dietę. Przy czym jak dieta była zbilansowana, to nie komentowałam, że dana kombinacja jest przecież obrzydliwa, jak komuś smakuje, to niech tak je. Biały serek z patisonami w occie mną wstrząsał, ale dziecko rąbało jak maszyna.
          • araceli Re: Problem z wybredną córką małolatą 10.08.21, 07:21
            turzyca napisała:
            > >my na siadanie jemy jajecznicę a ona już coś zupełnie innego,
            >
            > Moja rodzina rąbie na śniadanie jajka, jajecznica lub jajko na miękko. Dla mnie
            > zjedzenie jajka na śniadanie kończy się bólem brzucha.

            A jakie znaczenie ma w kontekście dyskusji ma co ciebie przyprawia o ból brzucha?



            > Na wybredne niejadki u mnie działało układanie planów posiłków z dzieckiem - w
            > danym wieku potrzebuje tylu kalorii, tyle białka, węglowodanów, tłuszczu, a tyl
            > e innych składników odżywczych i niech dziecko samo kombinuje

            Rozumiem, że dziecko potem samo sobie przyrządza, czy jesteś z frakcji "matka-niewolnica"?
    • bib24 Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 16:19
      wybiórcze nie jedzenie może mieć rożne powody. w najgorszym przypadku to jest nerwicowe, jak anoreksja, ale nie motywowane potencjalnym byciem grubym ale strachem przed określonymi pokarmami, obrzydzeniem itp. to nie jest częste, ale nasilające się, prowadzi do niedoborów i problemów łącznie z hospitalizacją jak za malo będzie jeść.
      Leczy się psychiatrycznie / psychologicznie.

      Trzymam kciuki, żeby to nie było to.
    • profes79 Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 16:21
      Zgłodnieje to zje wszystko. Owszem, i ja i siostra miewaliśmy (w niektórych przypadkach nadal mamy) fazy na różne rzeczy; zresztą często jest tak, że ktoś czegoś nie je bo nie - ale przeważnie jest to jakiś jeden produkt który można mniej lub bardziej bezproblemowo zastąpić/wyeliminować a jest niejedzony bo komuś kompletnie nie smakuje (np. gotowane jajka; oliwki itd.) . Ale w przypadku jak lista produktów "be" robi sie jak krawat żyrafy to jest to problem. To już upodobania wegetariańskie sprawiałyby mniej problemu.
      • karolcia_1986 Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 16:39
        Kiedyś miała 'fazy' na pewne produkty ale od kilku lat to już nie zauważalne prawie,a 'zglodnieje to zje wszystko' nie działa rok temu była na 4 dniowej wycieczce to jadła tylko śniadanie i kolację bo mieli płatki a obiad i podwieczorek wcale, w tym roku jędze na kolejną wycieczkę tym razem 3dniowa ale nie wiem co jej się tam umyśli
        • kiddy Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 17:33
          Mam tak samo. Nie tknę niczego, co zawiera nieprzetworzone, świeże pomidory. Ba!, nie ukroję niczego na desce ubrudzonej choćby odrobiną soku z pomidory, nie użyję też noża, który choćby pachnie pomidorem. Zapach mnie wywraca na drugą stronę. Dziecko wątkodajki ma tak też z innymi produktami, po prostu.
          • manon.lescaut4 Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 18:08
            Mam tak samo z jajkami na twardo. Nie dotknę tego, nie użyje sztućców, zapach przyprawia mnie o mdłości i chęć ucieczki, nienawidzę Wielkanocy wink z pomidorami miałam podobnie w dzieciństwie, przeszło, teraz zjem a nawet lubię, ale pod pewnymi warunkami.
            Miałam podobnie w wieku córki autorki, częściowo przeszło, ale do dzisiaj lista rzeczy, których nie tknę (nawet na głodzie) jest długa, nie czuje się niedożywiona, autyzmu tez nie mam.
            • cruella_demon Re: Problem z wybredną córką małolatą 10.08.21, 01:03
              Myślę, że to jakaś nadwrażliwość.
              Ja naprawdę nie jestem brzydliwa, zjem nawet jak sanepid będzie płakał i nie wybredna, bo zjem prawie wszystko.
              Ale jak czegoś nie jem, to przy próbie wmuszenia się porzygam.
              Moje dziecię nie zje jogurtu z kawałkami owoców, jak wyczuje taki kawałek, to rzygnie koncertowo, ani kiwi, ani czegokolwiek co ma małe kawałki w płynnej/ półpłynnej treści.
      • gajmal Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 17:19
        Ugotuj te zupy co lubi i zamroź w porcjach albo zapasteryzuj w słoikach. Jak nie będziesz miała dla niej obiadu to podgrzejesz jej taki słoik. Zupy gotuj treściwe z dużą ilością mięsa i warzyw.
        I może porozmawiaj z nią, żeby są zaproponowała np. na podstawie przepisów z Internetu na co mialaby ochotę. Albo niech ona Wam coś ugotuje z Twoją pomocą.
    • herbacinka Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 16:54
      Zjada aż 4 rodzaje zup?! To nie jest źle. Niestety, nie zawsze da się wrzucić wszystkich do jednego wora, każdy ma inne upodobania kulinarne. Może to chwilowe?
      Nie możesz zmuszać córki bo tak! Niestety takie "uroki" bycia rodzicem - trzeba wysilić się i rychtować to, co dziecko lubi smile
    • swinka-morska Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 17:19
      Piszesz (jeśli w ogóle da się to zrozumieć bez interpunkcji), że "przegłodzenie nie działa bo w międzyczasie sobie coś zje z tego co lubi a potrafi cały dzień nie jeść więc jedziesz 10 km do sklepu po jej jedzenie" - no sorry...
      To jest dawanie dostępu do zapychaczy typu buła i jogurt i latanie po jedzenie na komendę.
      Może to sposób na zwrócenie na siebie uwagi?
    • feiticeira Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 17:28
      Ogromnie współczuję Twojej córce,nawet nie wiesz jakie to okropne być niejadkiem we wszystko jedzącej rodzinie.
      Nagotuj i zamroz lub zawekuj to, co ona lubi, kup zgrzewke tych jogurtów. Rób na obiad to, co lubisz, a ona niech je to z weków czy zamrażarki. I nie naciskaj, nie krytykuj, nie lamentuj.
      Ja byłam taka osoba jak Twoja córka. Cała rodzina nade mną jojczyła, załamywała ręce, krytykowała - a mnie różne potrawy po prostu odstreczały, rosły mi w ustach, wolalam nie dojeść niż zjeść jakieś bitki wołowe lub coś innego zylastego, tłustego, o nieodpowiedniej konsystencji itp.
      Daj córce czas. Z wiekiem, ale raczej tym poznonastoletnim jej menu powoli zacznie się rozszerzać. Ja do tej pory wielu rzeczy nie jadam, ale nie jest już dramatem to, że pomidorowa w knajpie smakuje inaczej niż u mamy.
      Poza tym kiedyś wyczytałam, że u dzieci w wieku ok 7 lat pojawia się wybiórczość jedzeniowa, jest to uwarunkowane tym, że w czasach zbieracko łowieckich to był wiek, w którym dzieci zaczynały same chodzić na wyprawy i miało to zapobiec zatruciu czymś, co by zjadły bez nadzoru dorosłych.
      Możesz się więc pocieszyć, że za postawę Twojej córki winna jest ewolucja, nie Ty, i z czystym sumieniem jej odpuścić.
      Dodam, że moje dziecko jest takie samo jak ja w dzieciństwie. I ja go bardzo bronię przed teściową i innymi niewyrozumialymi członkami rodziny. Gotuję 5 potraw na krzyż i mrożę/wekuję, żeby zawsze było coś, co lubi. Tak więc piszę z perspektywy podwójnego doświadczenia w tej materii smile
      • herbacinka Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 18:38
        feiticeira napisała:

        > Gotuję 5 potraw
        > na krzyż i mrożę/wekuję, żeby zawsze było coś, co lubi.

        I bardzo dobrze.
        Ja podobnie, gotuję osobne obiady specjalnie dla dziecka.
        Mąż widząc to, kłapał dziobem: "a co to?! Restauracja?!" Tak, restauracja smile
    • kohomologia1 Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 17:36
      Tez tak mialam i mam. Od czasu jak sama sobie gotuje wogole nie pamietam, ze lista rzeczy jakich nie lubie jest dluga.

      Przez kilka lat w wieku nastoletnim jadlam to samo na sniadanie. Dokladnie ta sama jedna wedlina i taka sama kanapka.

      Ziemniaki od zawsze jadam wylacznie suche i do szalu doprowadzaly mnie babcie wtykajace omaste "bo jak to tak takie suche". Sos, skwarki i tluszcz czynia ziemniaki niejadalnymi. W ogole mieso w sosie jest malo jadalne.

      Od jakis dwudziestu lat Wedlin nie jem w ogole, bo nie lubie. Kanapka to znaczy kawalek sera polozony na suche pieczywo. Moga byc warzywa, ale nie musza. Maslo czyni kanapke niejadalna.

      I rozumiem mloda, bo niektorzy staraja sie unieajadalnic wszystko. Przykladowo - nie lubie octu winnego i musztardy i chrzanu. Nie przelkne nic co jest tym przyprawione. Majonezu tez nie lubie, ale jak nie jest go za duzo to przelkne. Nistety, ludzie kochaja mieszac musztarde z majonezem. I powyzszy zestaw eliminuje prawie wszystkie salatki jakie ludzie robia.

      Przeglodzenie nie pomoze. Niejadalnych rzeczy nie zjem i tyle.

      Zyje od ponad 40 lat, mam sie dobrze i nie choruje. Niech je co lubi i tyle.
      • kiddy Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 17:45
        Mam dwójkę dzieci, każde ma inne wybiórczości. Młody najchętniej jada kanapki, makaron ze szpinakiem i kotlety schabowe z ziemniakami. Córka nie lubi chleba, jada zamiast niego tortille, uwielbia płatki na mleku roślinnym, makaron ze szpinakiem i pierogi z soczewicą. Dla niej mięso może nie istnieć, młody codzinnie jadłby kotlety i zagryzał wędliną. Jedno je rosół, drugie pomidorową i to tyle w kwestii zup. Spotykają się w pół drogi przy naleśnikach 😉. Gotuję, co lubią, mam sporo zamrożone. To lepsze niż obustronna frustracja, że nie chcą czegoś jeść.
    • maja0026 Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 17:41
      Moja 12 latka też nie je wielu rzeczy, mniej więcej podobne produkty to tych których nie je twoja córka, np .jajka je tylko sadzone i w żadnej innej formie i w innej potrawie nie je. Warzywa tylko w zupie ale też je tylko 4 rodzaje tych zup. Ja się tym nie przejmuję ale też nie gotuję jej osobnych obiadów, nie chcę mięsa to to sobie robi paluszki rybne itd. widzę że bardzo powoli zaczyna jeść więcej, np. w te wakacje zaczęła jeść buraczki których wcześniej nie znosiła. No myślę że z czasem się to zmieni a jak nie to przecież nie koniec świata. Miałam z nią problem z jedzeniem od małego a stosowałam BLW także nie ma reguly chyba( młodsza je absolutnie wszystko,zero wybrzydzania)
    • ga-ti Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 17:56
      Dziewczyna ma 13 lat i czas, bo sa wakacje, nich sama od czasu do czasu ugotuje obiad, przygotuje coś na kolację, śniadanie dla całej rodziny. Może akurat wymyśli coś smacznego, co wszyscy zjecie. Albo robiąc sałatkę, odłóż porcję bez cebuli, do reszty wrzuć cebulę. Nie polewaj ziemniaków tłuszczem, zdrowiej będzie.
      Truskawki są przez tak krótki okres w roku, że można nawet nie zauważyć ich nielubienia wink
      Musztarda i keczup w diecie są zbędne. Wędliny też często o niewiadomym składzie. Z kurczaka po za udkiem i filetem zostaje szyja, kuperek, łapki i skrzydełka, mało apetyczne. Jajka też potrafią obrzydzić. Grzyby są ciężkostrawne, a ryb trzeba nauczyć się jeść.
      Może popróbujcie innych smaków, jakiś innych przypraw, ziół. Daj córce możliwość eksperymentowania w kuchni, może jeszcze Was zaskoczy.
      • ga-ti Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 18:03
        Przypomniało mi się, kocham buraczki, mogę jeść pod różnymi postaciami, ale jak raz jadłam gotowane na gorąco, z masą śmietany, to myślałam, że mnie zemdli, fuj. Te same na gorąco, nawet ze śmietaną, ale na słodko-kwaśno są całkiem ok. Na zimno z cebulką - pycha. Niedawno posmakowały mi pieczone. Moje dzieci jedno je buraczki jak leci. Drugie tylko na zimno z cebulką, trzecie na zimno z papryką.
        Kwestia znalezienia swojego smaku.
    • mamtrzykotyidwa Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 18:06
      Typowe zachowanie alergika pokarmowego.
      Jednych alergenów nie tknie, choćby miała i tydzień nie jeść, od innych się uzależnia i może je jeść na okrągło.
      Idź do alergologa i zrób testy skórne pokarmowe i wziewne.
      Jak nic w nich nie wyjdzie, to testy płatkowe dla pokarmów.
      Po drodze zrób badanie krwi IgE całkowite z oznaczaniem ilościowym i jeśli wyjdzie wysoko, to warto będzie zrobić testy alergiczne z krwi.
    • molik28 Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 18:26
      Ważna że trochę rzeczy lubi i są one różnorodne. Niech je z obiadu te elementy co lubi. Kup może grill elekryczny. Zawsze będziesz mogła zgrilować pierś z kurczaka i trudno, zawsze będziesz miała wyjście awaryjne np. Ziemniaki i do tego to co wy lubicie dla was, dla niej ten nieszczęsny kurczak. Ja tak robię, bo u mnie dla odmiany każdy z synów nie lubi czegoś innego. Nie ma tragedii, ale czasami ulubione danie jednego jest tym czego nie zje drugi. Wtedy grilowane piersi są deską ratunkową tak żeby od vzadu do czasu każdy jadł swoje przysmski bez uszczerbku dla drugiego


    • 71tosia Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 18:47
      Problemem jest nie lista które je/nie je córka tylko ze w wieku 13 lat traktuje mamę i babcie jak służące, którym nazuca się warunki „obsługiwania”. Na zmianie zachowania a nie nawyków jedzeniowych bym się skoncentrowała w relacji z córka.
      • sajant Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 18:53
        Zgadzam się. Każdy czegoś nie lubi, ale to nie usprawiedliwia tego, że dziewczyna nie je tak długo, aż ktoś jej nie podstawie pod nos tego, co akurat akceptuje. Widuję takie cyrki z małymi dziećmi i nie oceniam tego, bo pewne rzeczy trzeba wypracować, ale to jest już nastolatka.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Problem z wybredną córką małolatą 09.08.21, 19:32
      No to staraj się gotować tak, żeby z obiadu córka zwsze coś mogła uszczknąć. CHoćby te suche ziemniaki, a do nich może już sama sobie np. mizerię zrobić, jak jej surówka, którą przygotowałaś nie pasi. Rób więcej kurczaka, żeby ona też zjadła - co wyjdzie w sumie zdrowiej dla całej rodziny, bo mniej czerwonego mięsa w diecie. Zupa nie musi być konieczne na rosole, możesz robić dla całej rodziny na warzywnych wywarach, czy zupy krem. A rosół zrobić raz, dwa w tygodniu, jak córka wtedy nie zje, to nic się wielkiego nie stanie. Generalnie nie cudowałabym z gotowaniem drugiego obiadu tylko dla niej, ale starała się, żeby jednak coś z jej "menu" zawsze się znalazło na stole. A co do śniadań i kolacji, to niech sobie sama robi, co lubi. Szczerze mówiąc to to jedzenie twojej córki, nie jest jakieś tragiczne. Znam dzieci, których dieta jest o wiele bardziej uboga. Oczywiście zachęcaj ją do próbowania nowych smaków, ale nic na siłę. Myślę, że w końcu jej przejdzie. Ponoć "smaki" u człowieka zmieniają się co 7 lat czy ileś, więc jeszcze 3-4 lata i jej menu powinno ulec zmianie smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka