Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o ginekologach skierniewickich?

17.01.05, 13:47
Ponieważ w naszym miescie jest sporo ginekologow wiec przedstawcie tych
najlepszych, do których chętnie chodzicie.
Obserwuj wątek
    • magda007 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 24.01.05, 13:25
      Fakt jest ich sporo, ale najlepiej wybrac tych, ktorzy sa najbardziej
      wyksztalceni, no i oczywiscie pracuja w szpitalu, bo co to za lekarz bez
      klinicznej praktyki.Nie bede wymieniac z nazwiska, ale jest kilku(mozna
      policzyc na palcach jednek reki, a nawet mniej)godnych polecenia, a reszta zyje
      tak jak za komuny. Siedza sobie na posadce i nie umieja nic oprocz tego czego
      nauczyli sie na studiach 30 lat wstecz.
      • tzavates Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 26.01.05, 09:40
        Dlaczego nie wymieniać ich z nazwiska? Ja wymienię panią doktor ANNĘ ZAWADZKĄ.
        Moja żona do niej chodzi (prywatnie). Najpierw byliśmy na Widoku w przychodni
        zdrowia kobiety czy jakoś tak to się nazywa i trafiliśmy do jakiejś pani doktor
        P.R.Leniwej, która ani nie widziała powodów do przeprowadzenia choćby
        podstawowych badań, ani nie było mowy o zwolnieniu do pracy. Prywatnie to już
        co innego - komplet badań, fachowe podejście, zwolnienie i pomoc. Warto dać za
        wizytę raz w miesiącu i mieć spokój niż szarpać sobie nerwy. Pani doktor Anna
        Zawadzka to kobieta lecząca z powołania, wie co robi i jest za to szanowana.
        Wie jak podejść do pacjenta, jak pomóc nie tylko w sferze badań. W tym
        miasteczku wydaje mi się że lepiej nie można trafić.
    • kasia2824 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 26.01.05, 09:46
      Zgadzam sie trzeba wymieniać dobrych lekarzy z imienia i nazwiska, aby wiedziec
      do kogo sie udać. Więc dzielcie sie swoimi doswiadczeniami.
    • karioka1985 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 27.02.05, 20:56
      uważam, że dr Jerzy Jurkiewicz jest lekarzem dobrym, mimo iż nie pracuje już w
      skierniewickim szpitalu. jestem jego pacjętką i uważam, że jest naprawdę dobrym
      specjalistą. lubie także dr. Michalskiego, ordynatora ginekologii w
      skierniewicach.
      niestety jest lekarz, którego wprost nie znoszę: dr. Jacek Sikorski. Leżałam u
      nas na oddziale ginekologicznym z zapaleniem przydatków i niestety dr Sikorski
      okazał się nimiłym, gburowatym chamem i to tylko dlatego, że mój facet nie jest
      jeszcze moim mężem. ale na szczęście mam niewyparzoną buźkę i troche mu
      nawtykałam. uważam, że lekarz jest od leczenia, a nie od komentowania (przy
      kilku lekarzach, pielegniarkach itp.) czy jesteś dziewicą czy też już nie i
      ogłaszania, co on o tym myśli.
      • kleeoo Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 21.05.05, 17:10
        nie zgadzam sie z tym ze dr jurkiewicz jest dobrym lekarzem. dobry to i moze
        byl ale 20 lat temu kiedy moja mama byla jego pacjentka. ja natomiast bylam u
        niego raz i wiecej nie zamierzam. przepisal mi tabletki ktore na rynkach
        europejkich nie wystepuja bo zostaly wycofane ze sprzedazy!! nie posiada nowej
        nowoczesnej wiedzy tylko te ktora wynosl ze studiow. a przeciez w medycynie ile
        sie zmienilo od lat osiemdziesiatych!!!
        dlatego tez moj ginekolog jest w łodzi - dr. sobczuk. swietny lekarz!!
    • izunia1 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 02.03.05, 15:52
      kasia,
      jestem na etapie wyboru, proszę napisz do mnie na priv: eliza.lazinska@wp.pl
      dziekuje, pozdrawiam, eliza
      • mamadawidka1 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 03.03.05, 22:15
        Witajcie.
        Pewnie niektóre z Was już znają moje zdanie. Ja chodziłam do doktora Konecznego
        przed ciążą i w czasie ciązy. Jestem naprawdę zadowolona.
        W szpitalu leżałam 10 dni przed porodem i tydzień po. Dużo się napatrzyłam na
        opiekę w naszym szpitalu i powiem że oprócz swojego lekarza prowadzącego byłam
        także zadowolona z opieki doktora Sikorskiego. Najgożej wspominam doktor
        Zawadzką - owszem dla swoich pacjentek super lekarka a reszty jakby na sali nie
        było, doktor Florek - już pierwszego dnia opowiadał mi że dziecko będzie
        niedotlenione i takie tam - urodziłam ślicznego zdrowego chłopczyka dostał
        10/10. Były na sali jeszcze dwie pacjentki które dzieki temu lekarzowi o mało
        co nie straciły ciąży.
        • tzavates Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 04.03.05, 10:21
          Wiesz, to jest chyba normalne że Twój lekarz prowadzący, do którego chodzisz
          prywatnie, poświęca Ci więcej uwagi, niż obcym osobom. Wszyscy lekarze tacy są,
          także każda pacjentka chwali swojego. Moja żona chwali doktor Annę Zawadzką,
          oboje jesteśmy zadowoleni z Jej opieki. Pan ordynator dr. Michalski też jest
          bardzo w porządku.
          • zara_ka Re: do tzavates 23.05.07, 20:31
            Ja chodziłam w czasie ciąży do dr Michalskiego i byłam zadowolona chociaż
            strasznie musiałam go pilnować podczas wypisywania zwolnienia bo cały czas się
            mylił i kreślił ale można przymrużyć na to oko.
            Po porodzie (ok.1-2mc) w nocy ok godz. 23:00 dostałam zapalenia piersi, które z
            każdą godziną się pogarszało (bolało bardzo) okłady i opróżnianie piersi nic
            nie pomogło (cały czas karmię piersią synek ma 8 miesięcy) pojechałam z mężem
            na pogotowie gdzie przyjął mnie dr Michalski powiedział mi wprost,żebym
            przyszła na drugi dzień o 16:00 do jego prywatnego gabinetu to wypisze mi
            receptę.
            Tragedia, żeby tak postąpił którykolwiek lekarz a to jeszcze ordynator oddziały
            i zastępca dyrektora
            Moim zdaniem to powinni się wziąść za służbę zdrowia tak jak to zrobili z piłką
            nożną, ilu już sędziów poleciało z lekarzami byłoby napewno podobnie.
    • kasia2824 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 14.03.05, 11:02
      Piszczie to chyba jeszcze nie wszyscy lekarze!!!!!
      • 30i Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 05.06.05, 20:28
        Leżałam na ginekologi nie znając żadnego lekarza. Poza 3 inni jakby mnie nie
        zauważali. Miło oceniam: ordynatora- Michalaka (Michalskiego?), zastepcę- chyba
        Sikorski i taki jeszcze jeden Koneczny czy Skoneczny.
        Florek zszywał mnie po porodzie i niemile to wspominam - choc dla swoich
        pacjentek był miły
        • ania_53 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 08.06.05, 18:12
          Tych dobrych już nie ma w spitalu, ale kiedyś bardzo chwalono dr Sikorskiego.
          • marlena996 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 19.07.06, 08:15
            ZAWADZKA LECI NA KASE-IM WIĘCEJ PŁACISZ,I ROBISZ PRYWATNYCH BADAŃ TYM BARDZIEJ
            MILSZA.MIZERSKA NADAJE SIE DO KRÓW JEST NIEDELIKATNA-NIECH IDZIE NA
            EMERYTURE!,JACHYMSKI JEST TAKI SOBIE OCZYWIŚCIE PRYWATNIE JEST SUPER,FIGAT
            MOŻEBY.KONECZNY POMÓGŁ MI W PORODZIE Z 1 DZIECKIEM ALE DO SZYCIA SIĘ NIE NADAJE.
            SIKORSKI?NIECH LEPIEJ ZOSTANIE PRZY SWOIM ROCZNIKU JEŚKI CHODZI O
            PACJENTKI.NAJLEPSZY CHYBA BĘDZIE DR.MICHALSKI NASZ ORDYNATOR.Z RESZTĄ ONI
            WSZYSCY SĄ DOBRY JAK SIĘ IM ZAPŁACI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • zara_ka Re: do marlena996 23.05.07, 20:37
              Zgadzam sie z tobą Mizerska to wielka pomyłka!!!
              byłam raz i już więcej ona mnie nie zobaczy poszłam do niej gdy byłam już w
              ciąży (ciąża potwierdzona przez badanie usg) nie byłam do końca zdecydowana czy
              chodzić do lekarza prywatnie czy też na ubezpieczalnie no i trafiłam na
              Mizerską, która mi powiedziała, że ciąży to ona tu nie widzi i mam przyjść za 4
              tygodnie.
              Ale fachura, pełen profesionalizm
              • leedeczka Dr Zawadzka czy dr Jastrzębska? 20.06.07, 21:58
                Planuję drugie dziecko i nie wiem, którą z tych pań wybrać na lekarza
                prowadzącego ciążę... Poradźcie.
                • juskie Re: Dr Zawadzka czy dr Jastrzębska? 21.06.07, 09:15
                  3 lata temu poroniłam. Moją ciążę prowadziła Zawadzka. Najpierw nie potrafiła
                  określić wieku płodu, początkowo dawała termin porodu na początek lutego, potem
                  na koniec lub początek marca, czyli aż 4 tygodnie różnicy. Kiedy zaczęłam
                  krwawić w 10tyg. powiedziała, że nie widzi sensu w kładzeniu mnie do szpitala,
                  bo "co ma być to będzie". I skończyło się poronieniem.
                  Nie wiem, czy powinnam znaleźć się w szpitalu, czy nie, ale to "co ma być to
                  będzie" słyszę do dziś. Od tej pory do niej nie chodzę, a o dziecku boję się
                  myśleć.
        • wikied Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 02.08.06, 14:37
          Chodziłam prywatnie do Sikorskiego i o mało co nie straciłabym dziecka. W
          szpitalu, tuż przed porodem mówiłam mu kilkakrotnie, że nie odczuwam żadnych
          ruchów, żeby coś zrobił, podał mi coś na wywołanie porodu bo się niepokoję. A
          on na to,że przed samym porodem dzieci się mniej ruszają. Dopiero to samo
          powiedziałam dr Michalskiemu, odrazu zrobił badanie wód, które były już
          zielone, potem natychmiast cesarka. Całe szczeście, że w porę bo dziecko
          urodziło się już niedotlenione. Na szczęście córcia wyrosła na fajną, zdrową
          dziewczynę. Tak więc na samą myśl o Sikorskim robi mi się niedobrze.
    • ela1975 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 22.08.05, 15:56
      Ja nie mam swojego ginekologa i jestem na etapie poszukiwań ale doktor Zawadzką
      i jej łyżeczkowanie po porodzie to będę pamiętała jeszcze długo, długo. Tylko
      raz byłam u gin. prywatnie bo uważam że przynajmniej tyle to od państwa
      kobiecie się należy (opieka ginekologiczna). Słyszałam, że najlepszy ginekolog
      to taki, którego badabnie nie boli i na kilkunastu ginekologów w W-wie, Łodzi,
      Rawie Maz. i Skierniewicach tylko przy dwóch nie czułam bólu. W Warszawie dr
      Donat Jaguś i w S-cach chyba dr Jastrzębska (taka wysoka szczupła rudy kolor
      włosów). Tak na marginesie może ktoś wie gdzie przyjmuje?
      Pozdrawiam
      • mamadawidka1 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 26.08.05, 14:20
        Jak sie niemylę to w Eskulapie (chyba) na sobieskiego
        • dorothea17 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 28.08.05, 20:35
          z tego co ja wiem dr. Jastrzebska ma prywatny gabinet przy Armii Krajowej, albo
          któregos dnia przyjmuje w przychodni K,niestety nie pamiętam który to dziń
          tygodnia
    • karolina204 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 08.09.05, 18:02
      JA JESTEM W 30 TYGODNIU CIĄŻY CHODZĘ DO DOKTORA FLORKA I ZADOWOLONA TO NIE
      JESTEM. TYDZIEŃ TEMU ZAPYTAŁ SIĘ PO RAZ PIERWSZY CZY ODCZUWAM JAK MNIE
      MALEŃSTWO KOPIE
      • mamadawidka1 Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 12.09.05, 08:53
        Na temat Florka się nie będę wypowiadać - szkoda słow, dla mnie to nie lekarz
    • agness26l Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 13.11.05, 00:04
      Ja chodzilam i chodze tylko do Jastrzebskiej.Jest bardzo fajna i troskliwa
      lekarka(chodze panstwowo).Prowadzila mi cala ciaze i zostala ze mna przy
      porodzie naturalnym a potem asystowala Krajewskiemu przy cesarce mimo ze byla
      na urlopie i wpadla do szpitala po jakies papiery(zobaczyla mnie i
      zostala).Jest swietna!!! Mam tez wielki szacunek do Krajewskiego i mimo ze moze
      bada dosyc niedelikatnie to jest znakomitym fachowcem.O reszcie nie bede sie
      nawet wypowiadac(a niestety wiele widzialam i slyszalam w trakcie mojego
      trzytygodniowego pobytu).
    • maallinka Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 26.07.06, 10:17
      Moja znajoma bedzie rodzic prawdopodobnie w Skierniewicach (przenosi sie tam do
      tesciow). Czy macie jakies doswiadczenia z tamtejszego szpitala polozniczego?
      • 30i Re: Co sądzicie o ginekologach skierniewickich? 01.08.06, 15:12
        Nie wiem czy to co naoisze jest aktualne bo ja tam rodziłam 3 lata temu.
        Połozne raczej obojętne, dobrze jest rodzić jak jest ordynator już w pracy wtedy
        jakby w nie nowe siły wstąpiły. Zaczełam rodzić nad ranem, to dobrze,że był mąż
        to sie mną zajął, po obchodzie przybyło położnych i zajmowały sie naprawdę
        dobrze,( 2 były wyjątkowo miłe).Przed akcją porodową możesz robic co chcesz,
        chodzić leżeć itp, osoba tow. sie przydaje do masowania pleców.
        Niestety akcja porodowa tylko na plecach, nawet nie pozwoliła mi położna na
        pozycje półleżącą, (a tak rodziłam w W-wie i było lepiej),nacinanie obowiązkowe.
        Potem dziecko na chwilkę na brzuch, zabierją do ważenia, ale dosyc szybko i
        można dzieciątko nakarmic. Mąż może oglądąc ważenie przez przeszklone drzwi,
        więc masz pewnośc,że Ci dziecka nie podmieną (a zdarza sie to jeszcze np. w
        łódzkich szpitalach ). Sala porodowa jedna poodzielana murkiem więc słyszy sie
        inne rodzące - duży minus.
        Może wypowie się jakaś świeższa "mama" to opisze czy aktualne są moje obserwacje.
        A jeszcze po porodzie raczej licz na siebie i rodzinę, bo tylko jena położna z
        tam pracujących pomagała zaraz po porodzie i tylko jedna pomagała przy dzieciach
        innych jakby wcale nie było. Ale te 2 to anioły. Ze mną leżała dziewczyna po
        cesarce, to jak położyła się wieczorem to dopiero rano mama zmieniła jej
        podkład, a dziecko jak jej położyli to leżało, nikt nie pomógł przebrać ,
        nakarmić (dziecko 2 dni nie jadło, dopiero ta "dobra" pielęgniarka 3 dnia
        odessała wody płodowe cz coś takiego i dziecko jadło jak złoto. inne wchodziły i
        mówiły:przystawiać do piersi, przystawiać. Współczułam dziewczynie, cewnik,
        kroplówa, welfron, niezmienoe podkłady, nie karmiła w pierwszej ciąży i radź
        sobie sama.
        W W-wie to po normalnym porodzie pielęgniarki zmieniały pieluchy (przez 4 dni
        jedna z dziewczyn ani razu nie zmieniła pieluchy własnemu dziecku, bo twierdziła
        że sie boi), pokazywały jak karmić.
        To tyle i tak się rozpisałam
        • anaana2 KREW SIE WE MNIE GOTUJE JAK TO CZYTAM 22.03.07, 09:55
          Pozwolcie, ze ja tez sie wypowiem. wg mnie w Skierniewicach nie ma ani jednego
          dobrego ginekologa. Do niedawna myslalam tak jak wiekszosc z was. wystarczylo,
          ze lekarz byl mily i pomogl na jakas byle jak infekcje grzybiczna. zmienialm
          zdanie jak stracilam przez nich dziecko ( a bylam u Koneczmego, jachimskiego,
          Zawadzkiej, w szpitalu badal mnie Krajewski i Michalski). w Centrum Matki Polki
          lapali sie za glowe i nie wierzyli.

          Kolezanka z pracy (dr Koneczny) - dziecko po urodzeniu biegiem wiezione do Lodzi
          na operacje serduszka. Pytanie lekarzy "Ilerazy miala pani robione usg, ze nikt
          tego nie zauwazyl?"

          Niedawno inna kolezanka byla w ciazy. Chodzila do dr Konecznego, ale plamila
          wiec latala od jednego do drugiego zeby potwierdzic, ze wszystko ok. wyladowala
          w szpitalu, ale twierdzili, ze nie ma sie czym martwic i o usg wypisali do domu.
          kolezanka na szczescie duzo czytala i wiedziala, ze dziecko jest troche za male.
          na drugi dzien pojechala na pierwszego lepszego doktora w Wa-wie i pierwsze co
          uslyszala, to ze dziecko wzrostem nie odpowiada wiekowi ciazy. Poza tym znalazl
          jesdzcze kilka innych wad. Kolejny dzien, kolejny lekarz - diagnoza straszna -
          dziecko nie ma szans na zycie (nie mialo wyksztalconych podstawowych
          organow!!!). zmarlo 2 tygodnie po wyjsciu ze skierniewickiego szpitala.
          kolezanka jeszcze uslyszala od jednego doktorka "Musze przyznac, ze mial pani
          nosa" - bo u nas jak cos jest zle to niestety samemu trzeba do tego dojsc.

          Podsumowujac - skierniewiccy ginekolodzy nadaja sie tylko wtedy jak wszystko i
          bez nich skonczyloby sie dobrze.
          • bjoork Re: KREW SIE WE MNIE GOTUJE JAK TO CZYTAM 12.05.07, 14:05
            to ja jeszcze raz się wypowiem bo niedawno rodziłam poraz drugi.Ciążę
            oczywiście prowadziła dr Jastrzębska tak jak z pierwszym dzieckiem i mogę o
            niej mówić tylko w samych superlatywach.Tym razem rodziłam naturalnie,po
            porodzie szył mnie Florek i jestem bardzo zadowolona.Dokładnie mnie znieczulił
            i ładnie pozszywał,miałam robione też łyżeczkowanie i muszę powiedzieć,że
            praktycznie obyło się bez bólu!Sam poród był ok. mogłam wziąć prysznic,skakać
            na piłce,łazić... był ze mną mąż i mama i nie było żadnych problemów.Na
            noworodkowym też było ok. ale wiem,że nie wszystkie mamy miały tak słodko.Z
            tego co widzę młode mamusie są tam na straconej pozycji bo za wiele
            znimi "roboty",natomiast mamy rodzonę kolejne dzieci,które są już doświadczone
            i niczego od nikogo nie potrzebują,są tam wychwalane i wszyscy je lubią
            (doświadczyłam obu sytuacji).
            Co do dr Sikorskiego -przestrzegam z w.w. powodów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka