Dodaj do ulubionych

ulice śmierci

17.01.07, 12:26
Wczoraj ok.17.00 jechałem ul.Żeligowskiego od strony Andrzeja w stronę
Zielonej. I właśnie na skrzyżowaniu z Zieloną widziałem niecodzienne
zjawisko. Ruszałem jako pierwszy na zielonym na wprost, obok mnie ruszały
samochody skręcające w lewo w Zieloną. Byłem przed torami tramwajowymi, kiedy
zauważyłem jak jakiś samochód pędzi na trzeciego z lewej strony pasem dla
przeciwnego kierunku ruchu!!!! ALE ....
PRZED torami skręca POD PRĄD w Zieloną, potem PRZEJŚCIEM dla pieszych przez
tory na Zieloną w kierunku Kasprzaka!!!!
Ot taki skrót!
Potencjalne wypadki:
- z samochodem skręcającym prawidłowo w Zieloną
- z samochodem jadącym z naprzeciwka Żeligowskiego
- z samochodem stojącym za pasami na Zielonej
- z pieszymi idącymi pasami przez Zieloną na zielonym świetle
- z samochodem, który właśnie skręcił prawidłowo w Zieloną
- inne niespodziewane

Piszę o tym, bo coraz częściej widzę kierowców ignorujących wszelkie
przepisy. A chciałbym jeszcze trochę pożyć.

Jak myślicie, kto tak jeździ:
- kierowcy z długim stażem
- młodzi kierowcy
- kierowcy spoza Łodzi, studenci, mieszkańcy podłódzkich miejscowości?
Obserwuj wątek
    • aaa202 ulica śmierdzi 17.01.07, 12:31
      Myślimy, że od czasu do czasu każdy lubi sobie tak pojechać:)
      • jelonek72 Re: ulica śmierdzi 17.01.07, 12:55
        jedyne wytłumaczenie,że pędził np z dzieckiem do szpitala - ale jak znam zycie
        po prostu nie chciało mu się czekać na swiatłach, swoją droga gdzie jest policja
        kiedy dzieją się takie numery ???
        • yavorius Re: ulica śmierdzi 17.01.07, 12:59
          jelonek72 napisała:
          > swoją droga gdzie jest policja kiedy dzieją się takie numery ???

          Sugerujesz, że policja wie zawczasu o takich numerach, czy oczekujesz, że
          będzie stała na każdym skrzyżowaniu w Łodzi, bo a nuż...?
          • tetetka5 Re: ulica śmierdzi 17.01.07, 13:07
            policja też sobie lubi poużywać . Ostatnio widziałem radiowóz, który wyjechał z
            carrfoura na Przybyszewskiego nie w prawo(jak nakazują znaki) ,w kierunku
            Tatrzańskiej tylko w lewo na chodnik w kierunku Niciarnianej.Jechał sobie tym
            chodnikiem niespiesznie, jakieś 400 m i zniknął mi z oczu.Dodam, że nie jechał
            na sygnałach. Najwyraźniej chciał sobie skrócić drogę w kierunku Niciarnianej.
            Gdyby jechał przepisowo, musiałby dojechać Przybyszewskiego do Tatrzańskiej i
            zawrócić.To daje w obie strony jakieś 2 km
            • nett1980 Re: ulica śmierdzi 17.01.07, 13:09
              "Najwyraźniej chciał sobie skrócić drogę w kierunku Niciarnianej.
              > Gdyby jechał przepisowo, musiałby dojechać Przybyszewskiego do Tatrzańskiej i
              > zawrócić.To daje w obie strony jakieś 2 km"
              Moze chcieli oszczedzic benzyne , a ktora pan placi , pani placi..
            • agent800 policja 17.01.07, 13:25
              No to są dwa problemy.
              Też coraz częściej widzę policjantów łamiących przepisy.
              Nie widzę policjantów interweniujących na ulicach w centrum. Natomiast widzę
              CODZIENNIE kierowców, którzy drastyczne łamią przepisy, tzn. jazda ma
              czerwonym, wymuszenie pierwszeństwa, jazda pod prąd, ignorowanie znaku STOP.

              • leslaw_m Re: policja 17.01.07, 23:04
                nieprawda,nawet na kosciuszki nigdy nie parkują na środku ulicy
          • jelonek72 Re: ulica śmierdzi 17.01.07, 13:11
            sugeruję, że miasto powinno być monitorowane , cm po cm ,i takich palantów
            trzeba odławiać i karać jak najsurowiej
            • yavorius Re: ulica śmierdzi 17.01.07, 14:24
              Jesteś w stanie płacić np. 200 zł miesięcznie na taki monitoring?
      • agent800 ulica śmierdzi trupem 17.01.07, 13:08
        Ja liczę, że nie moim.


        > Myślimy, że od czasu do czasu każdy lubi sobie tak pojechać:)
        Ale może myślicie czasami, że może śmierdzieć waszym ...
    • yavorius Re: ulice śmierci 17.01.07, 13:02
      agent800 napisał:
      > Jak myślicie, kto tak jeździ:
      > - kierowcy z długim stażem
      > - młodzi kierowcy
      > - kierowcy spoza Łodzi, studenci, mieszkańcy podłódzkich miejscowości?

      A nie warszawiacy :>?
      • jfidelk Re: ulice śmierci 17.01.07, 14:22
        No i po co ta podpucha? :)
        Z moich wieloletnich obserwacji wynika akurat, ze warszawiaki jezdza od
        lodziakow znacznie lepiej - to znaczy nie lamia tak bezczelnie przepisow i sa
        dla innych kierowcow po prostu nieco uczynni....
        • yavorius Re: ulice śmierci 17.01.07, 14:25
          jfidelk napisał:
          > No i po co ta podpucha? :)

          To nie podpucha, jestem autentycznie zdziwiony, bo wiem, jaką opinię mają wśród
          uogólniających warszawcy kierowcy.
          • dziad_borowy Re: ulice śmierci 17.01.07, 14:31
            Kij z warszawiakami;-) ale najgorzej jezdza ludzie na warszawskich numerach. No
            bo jakim samochodem podjedzie sie pod 20 centymetrowy kraweznik? Sluzbowym.
            Dzierżżż!!!
          • jfidelk Re: ulice śmierci 17.01.07, 15:10
            Wszystkim uogalniajacym polecalbym wziecie urlopu 2tyg, zabunkrowanie sie u
            kogos w wawie (u Ciebie??? :>>>) i codzienne jezdzenie przez 8h po ulicach wawy
            - tak intensywny test powinien symulowac, powiedzmy, roczne jezdzenie w
            warunkach "codzinnych" - do/z pracy i na zakupy w weekend
            Ciekawe jakie wtedy beda opinie? :)
            • yavorius Re: ulice śmierci 17.01.07, 15:11
              jfidelk napisał:
              > zabunkrowanie sie u kogos w wawie (u Ciebie??? :>>>)

              Może lepiej nie:D
            • agent800 Re: ulice śmierci 17.01.07, 15:18
              Ale ja nie piszę o ostrym jeżdżeniu, o wciskaniu się na sąsiedni pas itp.
              Chyba, że masz na myśli coś więcej, bo po W-wie jeździłem dużo, ale jakiś czas
              temu.
              Ja piszę o świadomym jeżdżeniu na czerwonym świetle, jeżdżeniu pod prąd,
              skręcaniu w prawo z podporządkowanej bez zatrzymywanie się.
        • lavinka bo u nas w centrum jest monitoring ;-)nt 17.01.07, 15:01

      • dziaber1 Re: ulice śmierci 17.01.07, 14:27
        zgadzam sie z agentem 800 ze policja powinna sobie czasami postac na
        newralgicznych skrzyzowaniach np aleksandrowska w kierunku miasta za al
        wlokniarzy jest znak zakaz wjazdu pojazdow ciezarowych w limanowskiego a jak
        jade to widze jak wala prosto do miasta i taka ruchliwa limanowskiego zasuwa
        sobie tirek albo limanowskiego hipoteczna w kier miasta sa dwa pasy na wprost i
        dla skrecajacych w lewo ale idioci jada z pasa w lewo na wprost smiejac sie z
        tych jadacych prosto a konstrukcja jezdni w tym mscu nie pozwala na to
    • nakole Re: ulice śmierci 17.01.07, 17:01
      agent800 napisał:

      coraz częściej widzę kierowców ignorujących wszelkie
      > przepisy. A chciałbym jeszcze trochę pożyć.
      >
      > Jak myślicie, kto tak jeździ:
      > - kierowcy z długim stażem
      > - młodzi kierowcy
      > - kierowcy spoza Łodzi, studenci, mieszkańcy podłódzkich miejscowości?


      Tak jeżdżą nasi potencjalni zabójcy.
    • leslaw_m Re: ulice śmierci 17.01.07, 23:02
      w ekskluzywnej sieci biedronka widziałem ostatnio jak jeden wąsaty w skórze od
      turka kupował 12 zgrzewek litrowych butli napoju"energetycznego"
      jesli po wypiciu takiej ilości tego specyfiku jeszcze żyje,to prawdopodobnie
      to był ON
    • sztamka Re: ulice śmierci 18.01.07, 00:39

      > Jak myślicie, kto tak jeździ:
      > - kierowcy z długim stażem
      > - młodzi kierowcy
      > - kierowcy spoza Łodzi, studenci, mieszkańcy podłódzkich miejscowości?

      barany:))

      to musiał być odosobniony przypadek...jeżdżę po Łodzi codziennie i cały czas
      myśle, że przepisy RD są wystarczjące. Wystarczy ich przestrzegać.
      Nie spotkałam jeszcze takich wariatów drogowych.
    • evonka jeśli robił to swiadomie 18.01.07, 09:13
      to pół biedy.. miał wyćwiczony manewr, wiedział, że tak teoretycznie moze
      pojechać i z nikim sie nie zderzył..
      gorzej jak ktoś, tak jak pewien pan w terenowym aucie wczoraj na
      Sienkiewicza/Traugutta, wjeżdza na skrzyżowanie na czerwonym palącym się od
      dobrych kilkunastu sekund nie mając pojecia co robi. wjechał i nagle się
      zatrzymal zdziwiony chyba, ze z lewej strony jadą auta na niego...
      więc, moze to kontrowersyjne, ale wolę jak kto świadomie łamie przepis i robi
      to tak, żeby nikomu krzywdy nie zrobić niż nieświadomie jak ten zaspany pan
      wczoraj..
      • agent800 a ty jesteś świadoma tego co piszesz? 18.01.07, 12:22
        Chcesz napisać, że jak ktoś się wyćwiczy w zabijaniu to OK, a jak zabije
        przypadkiem, nie z własnej woli to jest godzien potępienia?

        Oj mamy duży problem z młodym pokoleniem!!!
        • evonka a Ty przypadkiem nie nadinterpretowujesz? 18.01.07, 19:19
          bo nie napisałam o zabijaniu tylko o łamaniu przepisów..
          zdarzyło mi się zupełnie świadomie wjechać i przejechać skrzyżowanie na
          czerwonym świetle. tak,w iedziałam, ze jest czerwone, że popełniam wykroczenie
          i, że ktoś tam może mi za to wlepić mandat. nikogo nie naraziłam na
          niebezpieczeństwo. ratowalam łasną skórę, bo stanie dalej mogłoby się skończyć
          atakiem ze strony grupy pijanych łysoli stojących na chodniku i rzucających
          butelkami na ulicę.. wolałam sie rozejrzeć czy nic nie jedzie i przemknąc dalej
          niż czekać aż mi wtłuką w imię poprawności..
          • jaslon a nie przypisujesz sobie nadzwyczajnych właściwośc 18.01.07, 23:45
            i?
            Rozumiem, że ty uważasz, że byłaś pod presją jakiejś konieczności i dokonałaś
            właściwego wyboru. Opowiadasz historyjkę, która ma usprawiedliwić twoje
            postępowanie?
            To idźmy śladem twojej interpretacji świata. Może ten "zaspany pan”, z którego
            pokpiwasz był chirurgiem wezwanym na pilną operację, który nie odespał
            wczorajszej operacji? A może zasłabł? A może ...

            Tylko po co to? Przecież pisałaś o "wyćwiczonych manewrach"? Manewrach jazdy
            pod prąd, pasami dla pieszych, na trzeciego, po chodniku,....

            Imponuje ci to?
            • evonka ula la! zdenerwował się jaslon.. 19.01.07, 08:33
              a ja nie piszę, ze mi jazda po pasach imponuje, ale, że wolę jak ktoś kto to
              robi robił to swiadomie niż wpadał na czerwonym na skrzyżowanie bo
              zaspał/zasłabł/śpieszył się i nie zauważył... bo to naprawdę większe zagrożenie
              i dla niego i dla innych.
              dokonałam właściwego wyboru, wierz mi. drugi raz zrobiłabym tak samo. może
              jesteś mniej strachliwy ode mnie i nie robi na tobie wrażenie grupa
              nabzdryngolonych łysych bandziorów krzycząca do Ciebie:"ej, lala, samochodzik
              jak sie patrzy!".. no niestety, obawiam się takich ludzi i wolę przejsc na
              drugą strone ulicy kiedy idę pieszo. jadąc autem mogłam zrobić tylko jedno. i
              zrobiłam dobrze. uważaj sobie inaczej.
              ps. chirurg wzywany na pilną operację powinien tym bardziej uważać jak jedzie,
              bo moze na ta operacjenie dojechać. wjechał nieświadomie! na gapę! nie zauważył
              czerwonego! mam nadzieję, że zauważył na operacji, że trzeba pacjenta zaszyć
              bez bonusów w brzuchu...
              • jaslon życzę bezpiecznej jazdy po łódzkich ulicach :))) 19.01.07, 11:52
                I dożo ćwiczeń "manewrów"!!! Wszystkich jakie lubisz ;)))
                • evonka dziękuję, choć 19.01.07, 12:07
                  nie sadzę, zebyś to szczerze pisał...
                  bycie "odtąd dotąd", zawsze zgodnie z regułami, jak przystało na porządnego
                  obywatela na pewno moze byc powodem do dumy, więc trwaj w niej oby jak
                  najdłuzej. weź jednak czasami pod uwagę, że życie nie jest "odtąd dotąd" i nie
                  podlega regułom tak czytelnym jak Ci się wydaje, choćby z tego względu, że nie
                  zależy jedynie od Ciebie.
    • cassani to robią 18.01.07, 13:55
      blondyni o wzroście pomiędzy 178-181 cm mieszkający w kwadracie H4.
      • sztamka Re: to robią 18.01.07, 14:04
        przemieszczający się przez I5 i J6 w kierunku M10
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka