Gość: Maruda IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.07.03, 15:17 Lubicie? /ja się włąsnie opycham/ A może znacie jakieś potrawy z bobem? Jecie jak leci, byle ugotowany, czy dla Was musi być np ciepły, prawie gorący? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziad_borowy Re: Bób 02.07.03, 15:21 Jak juz jest to tylko goracy, ale ogolnie z bobow to lubie tylko Boba Budowniczego;-) dzierżbór!!! Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Re: Bób 02.07.03, 15:22 Zaś posłanki Boby z LPR-u nie... trawię :))) (nie-trwam!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruda No to miska poszła była. IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.07.03, 15:26 Zjadłem. A co z Bobem Marleyem. Nie zapominajcie o nim :)) Odpowiedz Link Zgłoś
igrek_oficjalny Re: Bób 02.07.03, 15:22 Ja uwielbiam! jeśli ktoś mi go w pore nie zabierze, to zjem cały! nieraz nawet mi sie nie chce obierać i jem dosłownie jak leci :) cipły pycha, ale zimny też może być :) Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Bób 02.07.03, 15:35 Niemal suory (wprost z garnka) Jeszcze niedogotowany (wprost z garnka) Już gotowy (wprost z garnka) Ciepły i dobry (już z miski) Zimny (jesli zostanie) uwielbiam :-D A teraz taki dobry jest, świeżutki nie mrożony z lodówki (jak w zimie). Odpowiedz Link Zgłoś
janior Re: Bób 02.07.03, 16:40 Lubimy... jeszcze ciepły i na pewno nie może być zbyt długo gotowany... Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Oj tak! 02.07.03, 16:44 janior napisał: > Lubimy... jeszcze ciepły i na pewno nie może być zbyt długo gotowany... > My też... cieplutki, twardawy, no i najlepszy jest malutki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Oj tak! 03.07.03, 02:10 pijaw napisał: > My też... cieplutki, twardawy, no i najlepszy jest malutki :-) -- eeeee tam :-P nie znasz się. Najlepsze są duże bobki ;-) dużo dobrego na raz :-P~ Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Oj tak! 03.07.03, 09:06 pijaw napisał: > My też... cieplutki, twardawy, no i najlepszy jest malutki :-) Mniaaaam. Takie maleństwa, szybciutko wyskakujące ze skórki. Nie mogą być za suche, ani skórka za twarda (za stara) Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Bób 03.07.03, 03:34 Bób prosto z gara na talerz - jakoś niekoniecznie. Ale już schłodzony, obrany, rozgnieciony, wymieszany z oliwą, czosnkiem i przyprawami tudzież rozsmarowany na chlebie - o, to je dobre :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Wolicie świeży czy mrożony? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.07.03, 07:08 zamek napisał: > Bób prosto z gara na talerz - jakoś niekoniecznie. Ale > już schłodzony, obrany, rozgnieciony, wymieszany z oliwą, > czosnkiem i przyprawami tudzież rozsmarowany na chlebie - > o, to je dobre :) Ohoho :-)Uwielbiam bób, ale tak to go jeszcze nie jadłam. Muszę spróbować... Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Bób 03.07.03, 09:04 Brzmi całkiem smacznie, tylko jak mam zrobić, żeby mi wszystkie łakomczucy nie wyjadły bobu zanim się ugotuje lub nie pochłonęły go chwilkę po wyjęciu z wody? Chyba zakosy przy wejściu do kuchni będę musiała postawić!! :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Pasta pikantna 03.07.03, 09:20 Kilo ugotowanego bobu, dwie konserwowe papryki, mała cebulka, mogą być pikle, może być wędzona rybka lub wędlina, można dodać wędzonego sera żółtego, przeciągnąć przez maszynkę do mięsa, doprawić według gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micin Re: Bób IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 03.07.03, 13:55 Bób uwielbiam, ale zawsze przegrywa z fasolką;-))) Właśnie sobie chyba dzisiaj ugotuję...i z podsmażoną na masełku tartą bułeczką...Mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Bób 03.07.03, 18:46 Gość portalu: Maruda napisał(a): > Lubicie? oj tak Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Bób 17.07.03, 23:58 Właśnie jem :-) Jestem kompletni najedzony, więc wcinam go z łakomstwa :-D Ale pycha... Odpowiedz Link Zgłoś