Dodaj do ulubionych

zdechły chomik pod podłogą

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
tak tak pod parkietem zdechł mi chomik dluga szalona historia
niestety nie ma mozliwosci wydostania go wlazl i zaklinowal sie na
amen, dziure zatkalam pianka taka do okien nie ma zadnej dziury a
nadal smierdzi, co robic ratujcie bo niedlugo padne....moc usmiechow
Obserwuj wątek
    • Gość: alice Re: zdechły chomik pod podłogą IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19 lat temu
      Kurcze a myslalas o wezwaniu jakiegos fachowca ktory by jednak
      sprobowal go wydostac? bo chyba inaczej zneutralizowac sie tego
      zapachu nie da
      • Gość: brec Re: zdechły chomik pod podłogą IP: *.infinity.net.pl 19 lat temu
        biedny chomik , umarł w męczarniach
    • gabi_43 Re: zdechły chomik pod podłogą 19 lat temu
      To smutne.
      Zbliża się zima , kaloryfery zaczną grzać i biedactwo po prostu
      wyschnie - sorry
      • Gość: Iwona Re: zdechły chomik pod podłogą IP: *.chello.pl 19 lat temu
        No właśnie, powinien wyschnąć. Pamiętam jak będąc dzieckiem posiadałam chomika i któregoś dnia uciekł z klatki pod naszą nieobecność. Nigdzie nie mogliśmy go znaleźć. Stwierdziliśmy, że musiał uciec przez balkon. I zapomnieliśmy! Po ładnych kilku latach, podczas przeprowadzki za przymocowaną do ściany szafą znaleźliśmy go zmumifikowanego. Wlzł i nie mógł się chyba ruszyć. Płakałam strasznie właśnie z żalu, że musiał cierpieć!
        Ale nie śmierdział - mimo, że szafa stała obok wersalki rodziców.
        • Gość: Yoanna Re: zdechły chomik pod podłogą IP: *.chello.pl 19 lat temu
          Kilka lat temu w domu miałam intruza - mysz polną. Mieszkałam wtedy na poddaszu,
          skośny sufit obity był drewnem i mysz właśnie tam sobie biegała - między deskami
          a dachem, od czasu do czasu przez jakąś niewykrytą przez mnie dziurkę
          przychodziła do pokoju. Popełniłam błąd i nie użyłam pułapki na myszy, tylko
          trutki. Stworzenie po kilku dniach ucichło, nie było popiskiwania i tupotu
          małych stópek pod sufitem... A po kolejnych 2 czy 3 dniach zaczęło przeraźliwie
          śmierdzieć. Niestety śmierdziało przez ok. miesiąc. Tak więc jeśli nie planujesz
          w najbliższym czasie zrywania podłogi, to jedyne co Ci pozostaje - to przeczekać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka