Dodaj do ulubionych

Rosol - ratunku!

18 lat temu
Co robicie zazwyczaj z rosolem, ktory Wam zostanie? Ja wykorzystuje go na
nastepny dzien do przygotowania np innej zupy. Zawsze tak robilam, moja mama i
babcia tez. Tymczasem w jakims programie kulinarnym pewien pan powiedzial, ze
absolutnie nie powinno sie jesc rosolu na drugi dzie, bo mnoza sie w nim
bakterie. Trzeba zjesc tego samego dnia. Wiedzieliscie o tym? Jakos do tej
pory jeszcze nie umarlym od rosolu jedzonego nastepnego dnia.
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: Rosol - ratunku! 18 lat temu
      i trzeciego dnia ja też nie umarłam....

      na dłużej, jak trzy dni, rosołu mi nie zostaje...

      ale gdyby został ugotowałabym inną zupę, jak nasze matki i babki,
      albo zamroziłabym jako bazę do zupy na inny dzień
      • green-ania Re: Rosol - ratunku! 18 lat temu
        Idąc dalej możnaby stwierdzić, że innych zup również nie można jeść
        drugiego dnia. Ja zawsze wykorzystywałam "wczorajszy" rosół jako
        bazę pod inne posiłki i jestem przekonana, że ten pan również tak
        robi.
        • Gość: lenka Re: Rosol - ratunku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
          trochę "bakterii" chyba nie zaszkodzi? w końcu człowiek ma ich
          mnóstwo
    • Gość: Kate1972 Re: Rosol - ratunku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      hahahaha jak żyję większych pierdół nie słyszałam :D Nie martw się i
      jedz rosół do ostatniej kropli :) ja też wczoraj gotowałam i
      przesoliłam :P Może jemu o przesolony chodziło no bo wtedy
      nadciśnienie...
    • Gość: Kate1972 Re: Rosol - ratunku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      A może on mówił o jakimś zwyczaju ludowym, że jak rosół zostanie, to
      się w nic cała wieś nogi myje...? No wtedy napewno są zarazki i też
      bym nie jadła :P
      Pozdrawiam :)
    • aankaa Re: Rosol - ratunku! 18 lat temu
      nie wierz panu z programu kulinarnego
      90% przepisów (które tego wymagają) każe podawać (do podlania)
      bulion - myślisz, że robią go na bieżąco ? :)

      a jak zdaży Ci się nagotować "ciut" za dużo - po prostu wrzuć do
      zamrażarki (np w butelkach po wodzie mineralnej - mało miejsca
      zajmuje i wygodny do układania)
    • ruta.dl Re: Rosol - ratunku! Zamrozic mozna 18 lat temu
      jakas straszna glupota z tymi bakteriami. To tak samo jak nie
      powinno sie jest na drugi dzien otwartego masla, serka czy cos tam
      innego :)

      Ja rosol zamrazam! W litrowych sloikach po korniszonach. Za tydzien,
      dwa, mam pomidorowa albo flaczki.
    • atrams5 Re: Rosol - ratunku! 18 lat temu
      Nie słuchaj tych rad. Z rosołku najpyszniejsza jest pomidorowa.
      Gdyby wersja z bakteriami była prawdziwa, od wielu lat byłabym
      wdową. Ale mój mąż czuje się świetnie, zajada pomidorówkę z dużą
      ilością koncentratu pomid. i śmietany...Pozdrawiam.
    • shaolinka Re: Rosol - ratunku! 18 lat temu
      A kto gotuje rosół na wyliczone porcje? :)) Chyba, że ma dużą rodzinkę i wszyscy
      zjadają jeden garnek na raz.
      Ja gotuję dla siebie i dla mojego faceta. Więc garnek rosołu starcza nam co
      najmniej na 3 dni.

      Owszem - czasami mi zostaje mała porcja rosołu, ale jak kiedyś wykorzystałam go
      jako bazę do sosu, to sos wyszedł tak słony, że od razu wylądował w ubikacji. A
      po drugie zawsze zastanawiałam się czy jakby się dało 4 dniowy rosół do innej
      zupy, to czy aby ta zupa szybciej nie skiśnie?
      • Gość: agnes Re: Rosol - ratunku! IP: *.chello.pl 18 lat temu
        W poniedziałek na niedzielnym rosole najlepiej wychodzi pomidorówka z kluseczkami, lub z resztkami niedzielnego makaronu. Ekonomicznie i smacznie.

        Perfekcyjna Pani Domu
        • doska26 Re: Rosol - ratunku! 18 lat temu
          Popieram agnes w 100%,pomidorowa miodzio.
    • modliszka24 Re: Rosol - ratunku! 18 lat temu
      moja mama i babcia też tak robiły tylko ja na drugi dzień dobrze i długo go
      najpierw gotuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka