Gość: zbulwersowana
IP: 195.94.201.*
23 lata temu
Problem jest następujący: Niedawno przeprowadziłam się do nowego, dużego
bloku. Ponieważ jest świeżo oddany, było dla mnie oczywiste, że wszyscy jego
mieszkańcy będą dbać o czystość. Okazuje się jednak, że jest jaki pies, który
sika na klatce przy wejściu do windy. Widać, że to jego stałe miejsce, bo
codziennie pojawia się nowa kałuża.
Wieszanie kartek z upomnieniami nie pomaga.
Najgorsze, że w bloku jest pare psów. Trudno w tym przypadku oskarżać każdego
właściciela. A zarazem jest niemożliwością namierzyć tego chama, który
pozwala psu na sikanie na klatce.
Mamy podejrzaną taką jedną babkę. Ale nikt jeszcze nie przyłapał jej na
gorącym uczynku..
Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia? I czy udało Wam się jakoś uporać z
takim problemem? I dlaczego ludzie to TAKIE CHAMY!!!!!?????
Zbulwersowana :-(((