aninka9
04.03.14, 22:46
Mój 7-miesięczny synek ma ewidentną skazę białkową - sama pediatra potwierdziła to widząc jego skórę. Karmię go piersią będąc na diecie bezmlecznej, ale nie wiem jak długo mi się uda, a także wszelkie kaszki podaję bez mleka (swojego nie ściągam). Poprosiłam pediatrę o receptę refundowaną na mleko, a ona powiedziała, że muszę mieć koniecznie wyniki badań na krew utajoną w kale (na mój koszt), bo inaczej NFZ nie refunduje. Mam celowo zrobić prowokację i wypić mleko, aby małemu się pogorszyło i wtedy zrobić mu to badanie. Czy to nie jest chore??? Poza tym-nie dostałam żadnego skierowania do alergologa, jedynie wskazówki dietetyczne od pediatry. Czy tak powinno być? Poradźcie proszę.