malicia
24.02.05, 13:17
Witam.
Juz sama nie wiem co robic, i co myslec, czacha mi dymi od kombinowania jak
tu mojemu malenstwu pomoc. Ale do rzeczy. Moj syn ma miesiac i trzy tygodnie.
Od drugiego tygodnia zycia jest wylacznie na butli. Na poczatku bulo mleczko
bebilon pepti, ale mial straszne zatwardzenia, wiec poczytalam , poszperalam,
i wymyslilam ze najlepsze bedzie dla niego Bebiko omneo. I bylo super, ale do
czasu. Jakies dwa tygodnie temu zaczely sie okropne problemy z kupka. Jest
raz na trzy dni, po placzach malego, czopkach i masazach. Konsystencje ma
normalna, zapach nie koniecznie. Najpierw doszlam do wniosku, ze maly ma
zaparcia, bo zwiekszyl bardzo ilosc jedzonego mleczka, z 60ciu do 100 na
jedno karmienie. Zaczelam go wiec wiecej dopajac (herbatka rumiankowa) i
kiedy bylam w tamtym tygodniu na szczepieniu, lekarka polecila dawac mu
lakcid. Tak tez zrobilam. Ale w zwiaku z tym ze maly duzo przyral na wadze, i
pocila mu sie glowka w czasie jedzenia zwiekszyla ilosc vigantolu z 2 do 3
kropli. Sprawa wyglada nastepujaco. maly pije duzo herbatki, zjada ladnie
mleczko, pierdki mu slicznie wychodza, ale z kupa jest problem i placze po
jedzeniu . Gdzies chyba na tym forum wyczytalam ze niektore dzieci reaguja
zatwardzeniem na viganol. Dzis go odstawiam do poniedzialku, ale jezeli to
nie to to nie wiem co robic. Czy ktoras z was odstawiala vigantol i byla po
tym poprawa? To forum wiele razy dodawalo mi otuchy, i wiary w siebie mam
nadziej ze tym razem tez tak bedzie.
Ludzie czy ja dobrze rozumuje?