mw48
04.10.06, 11:09
Dzień dobry.Mój synek(wcześniaczek)3,5 miesiąca od dłuższego czasu ma ciągle
zatkany nosek,ale tylko w nocy i nad ranem.W dzień raczej nie ma
katarku,jezeli to wogóle jest katar, gdyż wydzielina nie jest cieknąca,ani
zielona.Co prawda są takie ,,gilki'',które usówamy gruszką i nawilżam nosek
Tetrisalem, ale to nic nie pomaga.Dodam,że byłam dwa razy u lekarza i synek
nie ma stwierdzonej infekcji.Nie wiem już co mam robić, bo ten katar
przeszkadza synkowi w spaniu.Dodam też,ze synek ulewa,ąle nie tak bardzo,ale
martwi mnie to,że bardzo często pokarm cofa mu się do buzi,ale nie zawsze
uleje tylko przeważnie połyka i stąd moje drugie pytanie, ponieważ synek
pokasłuje przeważnie w trakcie odbijania, ale zdaza się to tez pózniej i
myśle,ze to jest spowodowane tym,ze ulewa.Czy takie pokasływanie od czasu do
czasu jest grożne dla synka?.Dodam,ze mały pije nutramigen( nie ma alergi,
ani skazy), ale pani Doktor stwierdziła,ze ten zapchany nosek moze być od
alergi na białko mleka krowiego. Pije juz miesiac i nic się nie poprawiło,a
ponieaż nie mogę synkowi podawać nutritonu(zle reagoał, dużo wodnistych
kupek) chciałabym się zapytać od kiedy mogę mu zagęścić np kleikiem ryżowym i
czy to coś pomoze?.I co Pani sądzi odnośnie tego katarku(charczącego),czy to
moze być jakaś alergia, boję się,że to coś grożnego.Co ewentualnie Pani
Doktor by poleciła do zastosowania, moze jakieś kropelki homeopatyczne?
Dziękuję bardzo i przepraszam,że tak sie rozpisałam.