jatoja.2
25.11.07, 14:59
Pani dr co robić? Przetrzymywałam synka, myśląc - jak zgłodnieje, to zje coś
innego niż mleko. Nie jadł po 10.
godz. a gdy podtykałam mu "normalne" jedzenie był wrzask, więc odpuszczałam.
Potem było wybieranie jedzenia-niech sam skomponuje jadłospis. Było wspólne
szykowanie, ozdabianie kanapek(żeby było kolorowo), kolorowe miseczki,
"dorosłe" talerze-co tylko chciał, a gdy po przyszykowaniu powinna nastąpić
konsumpcja-wrzask, plucie. Więc znowu chwila przetrzymania(może zgłodnieje
bardziej, to w końcu zje) i nici. Już nie wiem co mam robić. Wszelkie
pomysły(wspólne jedzenie całą rodziną, zabawianie) nic nie dają. Dodam, że nie
wpychałam w nigo nigdy na siłę, nie miał powodów do stresu przy jedzeniu.
Ma prawie 2 latka, waży około 15 kg, duży, silny chłopak...i je mleko(+kaszki
na tym mleku). Zero bułeczki, zero zupek, zero mięsa, owoców. Nic.
Co robić, bo chyba oszaleję?
Moja pediatra mówi, że jak przyjdzie czas, to zje, tylko kiedy to nastąpi?