monik281
18.06.09, 13:48
Witam mam problem z karmieniem mojej 4 tygodniowej córki. karmie ja
butelką i mam problem praktycznie od urodzenia. mała miała duzy
spadek po urodzeniu. Waga urodzeniowa 3700 przy wyjściu ze szpitala
3400 i teraz wazy 3800. Problem jest w tym że mała odmawia jedzenia
jak nie spi, ssie smoka łapczywie popłakuje a jak dam butelke to
pręży się , płacze i wypluwa. Po spaniu z jedzeniem nie ma juz
takiego wiekszego problemu. Zauwazyłam tez ze ona jak zje np 100 ml
to potrzebuje wiekszej przerwy miedzy kolejnym jedzeniem. Co mam
robic czy karmic ją co 3-4 godziny i jak zje np 40-60 to nie leciec
za 2 godziny z powrotem z butelka tylko poczekac i dac jej za te 4
godziny kolejna porcję. Wczoraj np zjadła o 15.00 80 ml mleka i o 19
odmawiała jedzenia ale udało mi sie z 30ml jej dac , płakała chyba
kolkę miała i zasnęła , Obudziłam ją o 22.30 i zjadła 100 ml. Potem
sama o 3 sie obudziła i zjadła kolejne 100ml. Nie wiem czy ja robię
coś źle czy poprostu mam kolejnego niejadka. ze starsza córką miałam
podobnie