Dodaj do ulubionych

Ślązacy w alinackich obozach jenieckich

14.04.05, 15:05
Interesuje mnie czy Ślązacy, którzy słuzyli w czasie II wojny światowej w
armii niemieckiej i dostali się do niewoli, byli traktowani przez aliantów
inaczej niż Niemcy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Silesia7 Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich IP: *.as-net.pl 14.04.05, 19:42
      niestety moj upa juz 3 lata nie zyje :(. A do niewoli wzieli go amerykanie - tyla pamietom z opowiadan
      • margala Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 15.04.05, 08:33
        Gość portalu: Silesia7 napisał(a):

        > niestety moj upa juz 3 lata nie zyje :(. A do niewoli wzieli go amerykanie -
        ty
        > la pamietom z opowiadan

        przesiedział w niewoli do końca wojny?
        • Gość: Silesia7 Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich IP: *.as-net.pl 15.04.05, 13:14
          Oczywiscie do konca wojny, czyli jakies pol roku, ale niestety nie pamietam dokladnie - na pewno bral udzial w obronie Budapesztu przed Rosjanami, ale potem jakos znalazl sie w Wiedniu gdzie wzieli go do niewoli Amerykanie - to jest pewne.
    • rico-chorzow Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 15.04.05, 12:09
      margala napisał:

      > Interesuje mnie czy Ślązacy, którzy słuzyli w czasie II wojny światowej w
      > armii niemieckiej i dostali się do niewoli, byli traktowani przez aliantów
      > inaczej niż Niemcy.


      Kogo Pani/Pan uważa za aliantów?



      • margala Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 15.04.05, 12:37
        rico-chorzow napisał:

        > Kogo Pani/Pan uważa za aliantów?
        >

        USA, Wlk. Brytania, ZSRS
        • rico-chorzow Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 15.04.05, 13:21
          margala napisał:

          > rico-chorzow napisał:
          >
          > > Kogo Pani/Pan uważa za aliantów?
          > >
          >
          > USA, Wlk. Brytania, ZSRS


          Opowiem tylko 3-4 przypadki.

          Z Norwegii,gdzie Slązacy byli traktowani na równni z Niemcami,po przesłuchaniach
          i "wyłowieniu" elementów nazistowskich byli małymi grupami odsyłani do
          "domu",Niemcy jak i Slązacy.Podobnie było w Holandii.

          Znam przypadek żołnierza Wehrmachtu i jego kuzyna,którzy się dobrowolnie
          zgłosili władzom polskim na Sląsku,po paru przesłuchaniach wolno im było pójść
          do domu,jednak ta sama władza po paru tygodniach/miesiącach wtargnęła do ich
          domów ,bijąc rodziców i ich samych.Wywieziono ich do Oświęcimia,dokładniej do
          podobozu Jaworzno,jeden tam zginoł(pewnie na starość-24 lata),drugi uciekł z
          transportu,wycieczki zafundowanej przez ....... do ich "Przyjaciela".
    • laband Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 15.04.05, 12:19
      mosz na mysli ale chyba Gornoslonzokow?
    • eichendorff Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 15.04.05, 12:29
      Mój dziadek dostał się do niewoli amerykańskiej w północnych Włoszech pod sam
      koniec wojny (marzec-kwiecień '45). Nie wiem jak był traktowany w obozie
      jenieckim (lepiej od Niemców?) jednak po 6-ciu tygodniach został wypuszczony i
      włączony do Armii Andersa.
      Różnica wyposażenia i - przede wszystkim - swoistego "bogactwa" pomiędzy
      Wermahtem a Amerykanami i Armią Andersa była tak dobitna i sugestywna, że
      dziadek ZAWSZE niej opowiadał: w Wermahcie mieli racje żywnościowe takie, że na
      starych zdjęciach nie można dziadka poznać (chudzina, a był zawsze bardzo
      wysoki i postawny; przychodzące czasem w paczkach z domu jakieś ciasta lub
      babki były już - po kilku tygodniach podróży pocztą - stare i spleśniałe,
      jednak starannie zawsze zostały z tej pleśni oczyszczone i ...podzielone na
      dwudziestu kilku głodnych żołnierzy), natomiast "u Amerykonoow" nie chiało
      nikomu chodzić się po chrust więc ogniska rozpalali wylewając na jakieś
      przedmioty pół kanistra benzyny.
      "U Andersa" - podkreślał zawsze dziadek - nawet w lipcu i sierpniu '45 wszyscy
      szykowali się do ...kolejnej wojny. Alianci zachodni mieli ruszyć na Stalina.
      Nikt wtedy jeszcze nic nie wiedział o Jałcie i Poczdamie...
      • laband Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 15.04.05, 12:32
        co znaczy wuonczony? z tego co jo wia to np sprawdzali Slonzokow czi poradzom po
        polsku Ojcze Nasz i to juz bouo kryteriom eli sie nadowajom do polskego wojska(?)
        • eichendorff Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 15.04.05, 12:41
          Gdyby dziadek jeszcze żył, dokładnie bym go teraz przepytał jak odbyło się to
          włączenie. Niestety będę to mógł zrobić dopiero na "tamtym świecie" :-(
          Wtedy jeszcze nie byłem świadom PEŁNI swej narodowej tożsamości i nie wnikałem
          w niektóre sprawy, które teraz - po parunastu latach - wydają mi się bardzo
          kontrowersyjne...
          • myster.i Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 15.04.05, 19:28
            Mam bardzo bardzo podobne odczucia. W trakcie mojej ostatniej wizyty w domu
            najwięcej czasu spędziłem na przepytywaniu ojca i babci z wojennych losów
            dziadka... Tyle niewiadomych:( Szkoda, że zaciekawienie prawdziwą historią,
            historią rodziny, przychodzi często zbyt późno.
    • margala a w sowieckich obozach jenieckich? 15.04.05, 12:39

      a czy słyszeliście o Ślązakach, którzy jako żołnierze armii niemieckiej dostali
      się do sowieckiej niewoli?
      czy ktokolwiek z niej wrócił?
      • laband Re: a w sowieckich obozach jenieckich? 15.04.05, 12:45
        moj oupa sie niy dostou, ale udauo mu sie wydostac z okronzynia pod Stalingradym
        razym ze poroma karlusami ze Oberschlesien, potym jeszcze roz to szafnou ze
        kotuym we Breslau). Oupa mojyj zony prziszou ze ruskyj niywoli dopiyro we
        piyndziesiontych latach nazod do Niymiec a z tamtond nazod do Glywic do familii
        - potym juzas wyjechou do Niymiec Znom (znouech) wiyncyj starych wojokow kere
        byli we ruskyj niywoli, wszyske co mie kedys pieronym dziwiouo spominali ta
        niywola z jakims syntymyntym, kerego do dzisiej niy poradza do konca zrozumiec.
        Znom tysz slonzokow kere wylondowali u Andersa, niykere zyjom w Polsce, niykere
        w Niymcach a niykere we "Angli" sie ostoli.
        • eichendorff Re: a w sowieckich obozach jenieckich? 15.04.05, 13:04
          Mój drugi dziadek miał DUŻE szczęście. Dwukrotnie uniknął ruskiej niewoli: raz
          we wrześniu '39 w mundurze Wojska Polskiego (pewnie skończyłby w Katyniu), a
          drugi raz pod koniec wojny w mundurze Wermahtu. Cufal to czy raczej opatrzność?
          • laband Re: a w sowieckich obozach jenieckich? 15.04.05, 13:09
            jak Slonsk bou dzielony, tak i mundury bouy roztomaite na Slonzokych - o tym to
            juz i anegdoty i wice sie godauo od zawsze - wic o AK. Do nos ta wojna boua tym
            co Poloki mieli we 1 wojnie swiatowyj - brat musiou szczylac niykedy do brata, i
            kozdy paczou ino swoja skora ratowc ...
            • margala Re: a w sowieckich obozach jenieckich? 15.04.05, 13:12
              laband napisał:

              > jak Slonsk bou dzielony, tak i mundury bouy roztomaite na Slonzokych - o tym
              to
              > juz i anegdoty i wice sie godauo od zawsze - wic o AK. Do nos ta wojna boua
              tym
              > co Poloki mieli we 1 wojnie swiatowyj - brat musiou szczylac niykedy do
              brata,
              > i
              > kozdy paczou ino swoja skora ratowc ...

              np. Gustlik z "Czterech pancernych" ;-)
        • margala Re: a w sowieckich obozach jenieckich? 15.04.05, 13:13
          laband napisał:

          > moj oupa sie niy dostou, ale udauo mu sie wydostac z okronzynia pod
          Stalingrady
          > m
          > razym ze poroma karlusami ze Oberschlesien, potym jeszcze roz to szafnou ze
          > kotuym we Breslau). Oupa mojyj zony prziszou ze ruskyj niywoli dopiyro we
          > piyndziesiontych latach nazod do Niymiec a z tamtond nazod do Glywic do
          familii
          > - potym juzas wyjechou do Niymiec Znom (znouech) wiyncyj starych wojokow kere
          > byli we ruskyj niywoli, wszyske co mie kedys pieronym dziwiouo spominali ta
          > niywola z jakims syntymyntym, kerego do dzisiej niy poradza do konca
          zrozumiec.
          > Znom tysz slonzokow kere wylondowali u Andersa, niykere zyjom w Polsce,
          niykere
          > w Niymcach a niykere we "Angli" sie ostoli.

          bardzo ciekawe ale nie wszystko rozumiem.
          mozesz przetłumaczyć na polski?

          czy można gdzieś o tym poczytać?
          • laband Re: a w sowieckich obozach jenieckich? 15.04.05, 22:55
            niywia kaj by szuo to poczytac, nigdy sie nad tym ekstra niy zastanowiouech kaj
            to je szkryfniynte, ale wydowo mi sie ize kozdy slonzok zno te geszichty na pamiync
    • margala lektury na ten temat 15.04.05, 13:25

      Opowiadacie interesujące historie.
      Czy można gdzieś o nich przeczytać czy moze są one jedynie elementem tzw.
      historii mówionej?
      • eichendorff Re: lektury na ten temat 15.04.05, 13:32
        W "Cholonku" ojciec rodziny głównych bohaterów ginie zastrzelony przez Ruskich,
        ale nie ma tam niestety nic o obozie jenieckim...
      • rico-chorzow Re: lektury na ten temat 15.04.05, 13:34
        margala napisał:

        >
        > Opowiadacie interesujące historie.
        > Czy można gdzieś o nich przeczytać czy moze są one jedynie elementem tzw.
        > historii mówionej?


        Może mi Pani/Pan powie,kto to miał/chciał spisać?
        • margala Re: lektury na ten temat 15.04.05, 13:38
          rico-chorzow napisał:

          > margala napisał:
          >
          > >
          > > Opowiadacie interesujące historie.
          > > Czy można gdzieś o nich przeczytać czy moze są one jedynie elementem tzw.
          >
          > > historii mówionej?
          >
          >
          > Może mi Pani/Pan powie,kto to miał/chciał spisać?

          Historycy lub Ci którzy przeżyli.
          Jest wiele książek na ten temat, ale o Ślązakach niczego sobie nie przypominam.


          Pan Margala
          • rico-chorzow Re: lektury na ten temat 15.04.05, 13:54
            margala napisał:

            > rico-chorzow napisał:
            >
            > > margala napisał:
            > >
            > > >
            > > > Opowiadacie interesujące historie.
            > > > Czy można gdzieś o nich przeczytać czy moze są one jedynie elemente
            > m tzw.
            > >
            > > > historii mówionej?
            > >
            > >
            > > Może mi Pani/Pan powie,kto to miał/chciał spisać?
            >
            > Historycy lub Ci którzy przeżyli.


            Taaak?,historycy?,którzy?,czyi?,może dzisiaj,tylko ilu Slązaków przeżyło z tego
            okresu,żeby dziś opowiadać?


            > Jest wiele książek na ten temat, ale o Ślązakach niczego sobie nie przypominam.


            Ja też sobie nie przypominam ,Panie Morgała.
            >
            > Pan Margala
            >
            • myster.i a co z historiami rodzinnymi? 15.04.05, 19:04
              rico-chorzow napisał:
              > Taaak?,historycy?,którzy?,czyi?,może dzisiaj,tylko ilu Slązaków przeżyło z
              tego
              > okresu,żeby dziś opowiadać?

              Nie przesadzaj. Gdy przygotowywałem sie do matury z historii dostałem do
              opracowania losy ślązaków deportowanych wgłąb ZSRR. W załączonych materiałach
              znajdowały się wycinki z gazet i jakiegoś opracowania historycznego. Większość
              informacji pochodziła od dzieci i wnuków, historie rodzinne są wartościowym
              źródłem wiedzy.
          • Gość: Owerol Re: lektury na ten temat IP: *.a.pppool.de 15.04.05, 13:55
            W PRL nikt nie chcial slyszec o " Wermachtowcach " to znaczy o Slonzokach co
            byli w armii Hitlerowskiej ( wszyscy mieli byc w Armii Ludowej :-) . Tak wiec
            publikacje sa po Niemiecku . Na temat niewoli itd. Napewno w gazetach
            mniejszosci cos bedzie na ten temat . Poszukej karlusie w internecie . A
            paradzis Deutsch cytac ?
            • Gość: Owerol Re: lektury na ten temat IP: *.a.pppool.de 15.04.05, 14:04
              Napisz maila do tej gazyty , moze ci podajom publikacje na ten temat .
              Poszukej pod linkiem :
              www.wochenblatt.pl/php/index.php3?archiwum=1
            • rico-chorzow Re: lektury na ten temat 15.04.05, 14:09
              Gość portalu: Owerol napisał(a):

              > W PRL nikt nie chcial slyszec o " Wermachtowcach " to znaczy o Slonzokach co
              > byli w armii Hitlerowskiej ( wszyscy mieli byc w Armii Ludowej :-) . Tak wiec
              > publikacje sa po Niemiecku . Na temat niewoli itd. Napewno w gazetach
              > mniejszosci cos bedzie na ten temat . Poszukej karlusie w internecie . A
              > paradzis Deutsch cytac ?


              Owerol,napis mi cosik na kastla,

              poosdor

              Rico
              • Gość: Owerol Re: lektury na ten temat IP: *.a.pppool.de 15.04.05, 14:33
                Poczytej sie o ruskiej niewoli :
                www.dhm.de/lemo/forum/kollektives_gedaechtnis/337/
                ___________________________________________

                > Owerol,napis mi cosik na kastla,
                >
                > poosdor
                >
                > Rico


                Co ci mom napisac ?
                • rico-chorzow Re: lektury na ten temat 15.04.05, 14:49
                  Gość portalu: Owerol napisał(a):

                  > Poczytej sie o ruskiej niewoli :
                  > www.dhm.de/lemo/forum/kollektives_gedaechtnis/337/
                  > ___________________________________________
                  >
                  > > Owerol,napis mi cosik na kastla,
                  > >
                  > > poosdor
                  > >
                  > > Rico
                  >
                  >
                  > Co ci mom napisac ?



                  Szeis-egal co,chca siy z Cia pogodać,niy chca coby wszycke wiydzieli,co godomy.
    • mwerk Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 15.04.05, 20:43
      Moje dziadki prziszły z wojny szczynśliwie. Jedyn był do końca we Wehrmachcie a
      drugoi na nimieckij koleji. Za to ujek, ftory jeszcze żyje dostol sie do niywoli
      w Jugoslawi u Tito. Coś mi sie zdaje co tam dugo go czimali. Musza go za jynzyk
      pociognonć to wom sam wiyncyj kiedy naszkryflom.
      • Gość: Ramon Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 15.04.05, 22:16
        Gość portalu: Silesia7 napisał(a):

        - na pewno bral udzial w obronie Budapesztu przed Rosjanami, ale potem jakos
        znalazl sie w Wiedniu gdzie wzieli go do niewoli Amerykanie - to jest pewne.

        Hallo Silesia 7,
        to twoj opa miou kupa szczynscia!
        Moj ojciec bou w tyj samej prawdopodobnie jednostce, ale jego kompanja (120
        wojokow) dotarla jeno do Eisenstadt kaj ich ruske zaczimali i do niewoli do
        Ukrainy (Donieck) wyslali. Miol wtedy 17 lat. Po czterech latach w ZSSR
        psziszou zurik chory i wyglodzony w tym samym letnim mundurze w ktorym dostal
        sie do niewoli. Jego wouga wynosola 48 kg. Z jego kompani =120 wojoukow
        przezouo niewola 4! (czterech). Wiekszosc tych wojoukow z kompani mojego ojca
        pochodziolo z okolicy Glywic niektozi z nich znali sie z pielgzimek na Annaberg.
        W cagu 3 lat ZDECHLO na ukrainie 116 modych slonzoukow s kompani mojego ojca.
        I jeny beztoz ze udalo mu sie tyn oboz zaglady przezyc moga to tokej pisac i
        bynda dali uo tym pisou, bo bol uodczowou kazdy czowiek tak samo.
        • Gość: Owerol Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich IP: *.a.pppool.de 15.04.05, 22:53
          LINK :
          www.wochenblatt.pl/php/index.php3?id_art=40
      • mwerk Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 22.05.05, 22:24
        Prziloz rzek teroz z geburstaka i pocionguek dzisioj moiego onkla - brata babki
        (jedynego ze sztyrech, kierzy byli we wehrmachcie i jeszcze zyje)- jak to
        richtik byuo pod koniec wojny. Do niywoli wziynli go i cauo jego kompanio jusz
        po kapitulacji w 1945 roku w Austrii. Potym jich gonili dziynnie po 50 km
        piechty asz do Belgradu. Po drodze poseblykali jich z ciuchow i szczewikow, tak
        co dalij szli w samych drelichach. W nocy spali na trowie na uonkach pod gouym
        niebym. Potym w samyi Jugosuawi, u Tito spyndziu pou roku na robotach w niwoli.
        Po tym pou roku jak jich puścili w drodze na Slonsk do Heimata dostou
        malarii,tak co jego powroot zaś sie uopooźnił. Jo go zapytou jak go Polsko
        prziwitala. Wracau jich w okolice Kattowitz 20stu. W Suchyj poloki jich jeszcze
        z koszul uokradli i sztyrech ( w tym onkla) do komoor zawarli, uratowou ich
        oficer kiery sie skapnou co sztyrech brakuje. Wszdził ich potym do cuga i
        pojechali dalij. Śmioł sie dzisioj co tych goroli wszy zezarły. Bo uon jak z
        tyj niywoli wroocił to je bez dwa tydnie jeszcze tympił.
        Potym jak wiyncyj sznapsoow machnou to strasznien zaczon pieronoić i przeklinać
        Korfantego i korfanciorzy. Jego suow niy byda sam tu powtarzou. Uopowiadou jak
        łazili po chaupach robbota, krowy i wuszty uobiycywali bele by za Polskom w
        plebiscycie guosować. Moj uojciec zaś zaczon rosprowiać uo drogim onklu kiery
        po wojnie siedziou za to co bou w jakijs tam organizacji kiero sie za Wolnym
        Ślonskiym uopowiadała.
        Kej by to Poloki syuszay, to by sie dowiedziały jak te prowdziwe Ślonzoki tyj
        jich urojonyj mociyrzy chciauy.
        • mr.superlatywny Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 23.05.05, 11:29
          > Moj uojciec zaś zaczon rosprowiać uo drogim onklu kiery po wojnie siedziou
          > za to co bou w jakijs tam organizacji kiero sie za Wolnym Ślonskiym
          > uopowiadała.

          Pytej, wiela ino wlezie, lo ta organizacjo !
          To b.cenne informacje. Coby nie zaginyly.
          I napisz nom tukej. Dziynki.
          • mwerk Re: Ślązacy w alinackich obozach jenieckich 27.05.05, 10:29
            mr.superlatywny napisał:

            > >
            > Pytej, wiela ino wlezie, lo ta organizacjo !
            > To b.cenne informacje. Coby nie zaginyly.
            > I napisz nom tukej. Dziynki

            Szszegooły to onkel z ciotkom wzionli do grobu. Ujek jak prziloz z wehrmachtu
            to byu jeszcze modym synkiym. Zanim sie orzynil z ciotkoom w Myslowicach to
            miyszkou w somsiednich Lyndzinach. Tam tysz sie zapisou do tyj organizacje
            kiero sie za Wolnym Ślśskiym uopowiadaua. Potym skuli tego musiol sie ukrywać
            bo poloki zaczonuy jich wylapywac. Ukrywali sie w okolicach Klimontu (ponoć
            jakeś lochy tam były, w kierych siedzieli), ale w kńcu jich wszyskich wychytali
            i swoje w hereszcie musiou uodsiedzieć. Tak jich tam sprali i wyćwiczyli, że
            jak prziszou to uo niczym ponoć niy chciou godać. Moj uojciec byu wtedy mauym
            bajtlym, to godo co onkel godou mu ino tela co by sie niy zapisywou do rzodnych
            organizacji - tak go tam wyrychtowali. A to co uojciec wiy co onkel siediou w
            hereszcie za przinależnośc do organizacjyje kiero sie za Wolnym uot Nimiec i
            Polski Ślonskiym uopowiadaua wiy z rosprowiań w chaupie. Rosprowiań kierych
            tymat moog w tamtych czasach zaszkodzić, rosprowiań kiere za chaupa niy moguy
            wylyś bo zaborcy z takimi familiami ros dwa by sie rosprowili.
            Sproobuja jeszcze kiedy pociognoć ciotki - siostry baby onkla, może uona bydzie
            co wiyncyj wiedziaua.
    • margala ale historie 18.04.05, 15:08
      ludzie drodz, czytam to i sie za glowe lapie.
      to sa historie na ksiazke, na film.

      piszcie wiecej.
      moze ktos sie zainteresuje.

      pozdrawiaM.
      • amoremio Re: ale historie 22.04.05, 03:55
        no bylo roznie

        niektorzy byli po kolei w wojsku
        - polskim, niemieckim
        - niemieckim, polskim
        a czasami przedtym abo potym w wojsku
        angielskim abo u Anders abo w Ludowym

        byli na froncie zachodnim, wschodnim, polnocnym, poludniowym
        moj Opa byl w Afryce, na konic przyszol ranny piszo
        przez pol Europy (chyba z Hamburga) do Chorzowa,
        miol kilka "klopotow" po 1945, m.in. jeszcze w latach
        60tych - , malarie. No i obowiazkowe luki w oficjalnym zyciorysie.

        Styknie?
      • slezan Re: ale historie 22.05.05, 22:29
        Ze spisanych historii polecam Alojzego Lyski "To byli nasi ojcowie". Do
        sowieckiej niewoli trafiło bardzo wielu Górnoślązaków.
        • eichenau Re: Inna Slonzaka historia 23.05.05, 12:20
          Moj Fater bardzo gardził Slonzokami co poszli do Andersa gdyz złamali Fahneneid
          to byla zdrada Deutschland naszego Vaterlandu,jako Elitesoldat div-Brandenburg
          zbV-800 (Zum besondere verwendung)Ost-Front,Stalingrad ciezko ranny jako jeden
          z nielicznych z jedynego lotniska który był jeszcze w niemieckij lini obronnej
          z liczna grupa rannych w ostatnich transportach samolotem na Dresden dzisiej
          mówi ze rannych brali do ostatnich transportow tylko wysokich oficerow uratowal
          go jego mundur i odznaczenia jako jedyny podofizer (Feldfebel)w samolocie
          którego zabrano, jedynostka div- Brandenburg zbV-800 byla legendarna nawet
          wsród Waffen-SS, w ten sposob uniknoł losu jenca u Ivana puzniej walczyl na
          West-froncie nie skorzystal i nie przeszedł na druga stronne duma i wiernosc do
          konca byla jego devisa zato bał szanowany u Amików i kammeradow z innyh formacji
          dał dobry przykład ze byli tez inni Slazacy wierni Deutschland do konca!!
          • amoremio Re: Inna Slonzaka historia 23.05.05, 12:32
            1) (Zum besondere verwendung)
            ---> Zur besnoderen Verwendung

            2) jeszcze w niemieckij lini obronnej
            ---> "obronnej" hmm:) bez przesady

            3) "brzmisz" troche nieprzyjemnie.....

            4) upraszczasz i germanizujesz - tak jak
            to robiom poloki ze swojej strony
            • eichenau Re: Inna Slonzaka historia 23.05.05, 12:48
              amoremio napisała:

              > 1) (Zum besondere verwendung)
              > ---> Zur besnoderen Verwendung
              >
              > 2) jeszcze w niemieckij lini obronnej
              > ---> "obronnej" hmm:) bez przesady
              >
              > 3) "brzmisz" troche nieprzyjemnie.....
              >
              > 4) upraszczasz i germanizujesz - tak jak
              > to robiom poloki ze swojej strony
              Nie nie upraszczam ale tez pisze co jest prawda jest 80% Slazakow co nie
              skorzystali zaproszenia u Andersa i za to sa szanowani po obydwu stronach
              barykady natomiast zdrajca pozostanie zdrajca jakby nie bylo,poniektórzy z nich
              po latach starali sie jeszcze o niemieckie renty "PFUJ" gdzie jest STOLZ tych
              ludzi wedlug mnie powinni starac sie o renty za "zasługi" u swego nowego
              hlebodawcy Polen
              • slezan Re: Inna Slonzaka historia 23.05.05, 12:54
                Tak, tak. Wierność Fuehrerowi to rzeczywiście powód do chwały.
                • eichenau Re: Inna Slonzaka historia 24.05.05, 10:30
                  Drogi Slenzanie! nie mom zamiaru stoba polemizowac na temat dlaczego tak zrobił
                  a nie inaczej! jak wiesz sa ludzie i ludziska,sa ludzie z Honorem i
                  bez Honoru do takich zaliczaja sie tez niestety nasi Ziomkowie.Wiesz moj Fater
                  nalezal do nich nie robil to dla Führera jak piszesz lecz byl czlowiekem z
                  zasadami po wojnie mógł osiasc sie w Monachium nie wrucił na stare Slonskie
                  smieci wiedzac ze czeka go tam wiezienie Polskie,tak sie tez stało po powrocie
                  został zakapowany przez somsiada syna powstanca i osadzony na 1-rok w wiezieniu
                  w Mysłowicach gdzie trzymyno paruset takich samych jak mój ojciec,to był pokaz
                  tego kto tu ma do gadania na tym terenie a wiec sa tez "Ryjelni" ludzie wsród
                  nas Slazaków i za takimi som my STOLZ!!!!!
                  • slezan Re: Inna Slonzaka historia 24.05.05, 12:26
                    Nie pisałem o zachowaniu Twojego ojca, ale o Twojej dumie z tego zachowania.
                    Nie sądzę, bys miał prawo do większej dumy niż syn dezertera, który wolał
                    przeżyć dla swojej żony i dzieci, niż ginąć za Fuehrera i Vaterland. A syn
                    Stauffenberga ma prawo do dumy zdecydowanie większej, choć myśląc Twoimi
                    kategoriami, jego ojciec był zdrajcą, który złamał przysięgę.
                    • eichenau Re: Inna Slonzaka historia 24.05.05, 12:46
                      Slenzan nie porównój Stauffenberga do deserterów kturzy przeszli na druga
                      strone barykady i do tego pod polski sztandar za obietnice które nawiasem mówiac
                      nie zostały w całosci dotrzymane,Stauffenberg złamał tylko przysiege Officerska
                      ale jego motyw był patriotyczny bo chcial ratowac swój Vaterland przed despota
                      tu jest wielka ruznica z jednej strony morzna go potempic a z drugej strony
                      mozna go stawiac jako przykład Officera ktury chce ratowac Niemcy,desercją nie
                      ma sie co chlubic isc mozna nawet z godnoscia do niewoli i duzo wybralo ta droge
                      ale by uniknac niewoli isc pod obcy standar i do tego polski to szczyt podłosci
                      Grüss! Eichenau
                      • slezan Re: Inna Slonzaka historia 24.05.05, 12:56
                        Mamy inny system wartości. Moim zdaniem mężcyzna ma obowiązki przede wszystkim
                        wobec rodziny, a dopiero póżniej wobec jakiejkolwiek ojczyzny. Dać się zabić,
                        albo głodzić w obozie, zostawić po sobie wdowę i sieroty w imię fałszywie
                        rozumianego patriotyzmu to dla mnie brak odpowiedzialności.
                        Nie wszyscy dezerterzy przeszli na strone wroga. Poza tym do Wehrmachtu
                        wcielono byłych obywateli RP, których wiązała przysięga złożona w polskiej
                        armii.
                        • eichenau Re: Inna Slonzaka historia 25.05.05, 11:49
                          Oj Slenzanku co ty znowu wypisujesz czytam czesto twoje posty i je lubie mówiac
                          szczerze, ale tu troche przesadziłes jacy obywatelowie polscy myslisz o tych co
                          po plebiscycie znalezli sie pod administracja polska?? zaden Slazak nie składol
                          przysiegi polsce! chyba ze go zaciagneli do wojska przed 39-rokiem a ci co nie
                          byli zaciagnieci przez poloka poszli ze Wehrmachtem po przyłonczeniu Ost-
                          Oberschlesien do Grossdeutschland, wiesz Slenzanku rodzina,dzieci,dom,to wielkie
                          wartosci w zyciu kazdego człowieka ale bez pewnych zasad ktore licza sie i które
                          odruzniaja jednego od drugiego, ciekawe jaką ty wybrałbys droge zyjac w tamtych
                          czasach w Ost-Oberschlesien? w kazdym Slazkim domu były pielegnowane ruzne
                          wartosci,jedni godali,drudzy mówili,trzeci sprechali,to jest Historia naszego
                          Heimatu i kazdy widzi ja innymi oczyma z perspektywy tych wartosci które sie
                          wyniosło z domu!!
                          Tschüss! Eichenau
                          • slezan Re: Inna Slonzaka historia 25.05.05, 11:59
                            Obywatele RP, w tym Śłązacy, zaciagnięci do wojska prze 1 września 1939 (a
                            wyobraź sobie, że w Polsce była mobilizacja), składali przysięgę wojskową.
                            Polska nie podpisała kapitulacji, więc ta przysięga ich wciąż obowiązywała. Ja
                            nie przywiązuje wielkiej wagi to przysięgi składanejpod przymusem (czyli do
                            jkiejkowliek przysięgi wojskowej),ale Ty chyba tak. Co zatem powiesz o tych,
                            kórzy przysięgali Polsce, a potem Rzeszy?
                            • eichenau Re: Inna Slonzaka historia 25.05.05, 12:53
                              slezan napisał:

                              > Obywatele RP, w tym Śłązacy, zaciagnięci do wojska prze 1 września 1939 (a
                              > wyobraź sobie, że w Polsce była mobilizacja), składali przysięgę wojskową.
                              > Polska nie podpisała kapitulacji, więc ta przysięga ich wciąż obowiązywała.
                              Ja
                              > nie przywiązuje wielkiej wagi to przysięgi składanejpod przymusem (czyli do
                              > jkiejkowliek przysięgi wojskowej),ale Ty chyba tak. Co zatem powiesz o tych,
                              > kórzy przysięgali Polsce, a potem Rzeszy?
                              Wiem Slenzanku ze tez tacy byli ale to ludzie o zadnych wartosciach narodowych
                              taki np: ANTEK abo FRANZEK wybrałem nasze Slazkie wic figury było "scheissegal"
                              wzioł go polok poszed do poloka dali gywera nauczyli polski komendy i dawaj
                              ale ANTEK I FRANCEK mieli to w rzici polske ideały narodowe do niego to byli
                              gorole łon ino marzył ło swoich gołembiach na dachu,robocie na Grubie,ło halbie
                              w łogrudku z kumplami to było je go zycie tycy tez byli ale bogu dzieki było ich
                              garstka i to nie jest prawdziwy Slazak jakim go widza inni. Niedawno czytałem
                              ciekawa ksiazkie Der Kampf um Schlesien-1944-1945" napisana przez Generalmajor
                              a,D Hans von Ahlen ktury dokladnie nas opisuje wtej ksiazce cytaty opisze
                              puzniej sa interesujace to narazie tyle , Tschüss! Eichenau
                              • slezan Re: Inna Slonzaka historia 25.05.05, 13:09
                                Znaczna część Ślązaków miała w rzici i polskie i niemieckie ideały narodowe.
                                Ija się z nimi zgadzam.
                                • eichenau Re: Inna Slonzaka historia 26.05.05, 11:06
                                  Hallo Slenzan! nie zgodził bym sie z toba gdyz kultura,Historia ,obyczaje
                                  Niemieckie sa nam blizsze ,swojske niz polskie dlatego wiezi z ta kultura z
                                  tym panstwem niemieckim sa od stuleci wpojone duch niemieckosci był bardziej
                                  (ausgeprägt)niz duch polskosci,wiesz uwczesny rzad Preussen byl bardzo liberalny
                                  w stosunku do Polakow pozwalal im sie osiedlac na Slazku nie wiedzac o tym ze
                                  karta ta ma dwie strony i w niedlugim czasie mielismy jusz organizacje polske
                                  na Slazku tz: "Sokoł" "matki Polki" itd tu zaczeła sie agitacja ludnosci Slazka
                                  do tego niekorzystne czas dla niemiec 1-wojna reperacje wojenne itd.Nikt nawet
                                  pisac nie umiał po polsku tylko po niemiecku gebetet tez poniemiecku Fater unser
                                  nie slyszol zech w doma Ojcze nosch,a miendzy nami usiadz ze Slazakami przy
                                  stole i otwórz dyskusje Polski i Niemiec to otrzymasz duzu wiecej pozytywnych
                                  odpowiedzi dotyczacych Niemiec i Niemców niz Polski i Polaków!!
                                  • rico-chorzow Re: Inna Slonzaka historia 26.05.05, 11:21
                                    eichenau napisał:

                                    > Hallo Slenzan! nie zgodził bym sie z toba gdyz kultura,Historia ,obyczaje
                                    > Niemieckie sa nam blizsze ,swojske niz polskie dlatego wiezi z ta kultura z
                                    > tym panstwem niemieckim sa od stuleci wpojone duch niemieckosci był bardziej
                                    > (ausgeprägt)niz duch polskosci,wiesz uwczesny rzad Preussen byl bardzo liberaln
                                    > y
                                    > w stosunku do Polakow pozwalal im sie osiedlac na Slazku nie wiedzac o tym ze
                                    > karta ta ma dwie strony i w niedlugim czasie mielismy jusz organizacje polske
                                    > na Slazku tz: "Sokoł" "matki Polki" itd tu zaczeła sie agitacja ludnosci Slazka
                                    > do tego niekorzystne czas dla niemiec 1-wojna reperacje wojenne itd.Nikt nawet
                                    > pisac nie umiał po polsku tylko po niemiecku gebetet tez poniemiecku Fater unse
                                    > r
                                    > nie slyszol zech w doma Ojcze nosch,a miendzy nami usiadz ze Slazakami przy
                                    > stole i otwórz dyskusje Polski i Niemiec to otrzymasz duzu wiecej pozytywnych
                                    > odpowiedzi dotyczacych Niemiec i Niemców niz Polski i Polaków!!



                                    Przecież piszesz:"usiądź z Slązakami";którzy rozmawiają o Niemcach i
                                    Polakach,efekt i mowa tej dyskusji nie jest specjalnie ważny,"więc usiądź z
                                    Slązakami",Eichenau,którzy mają/mieli polsko-niemieckie konflikty,tam gdzie
                                    słońce nie dochodzi.
              • palec1 Re: Inna Slonzaka historia 23.05.05, 12:57
                A jakby (chyba kilku takich tez sie znajdzie)
                zmienili strone na opak: z polskiej na niemiecka,
                gdzies w jakiejs eksystencjalnej sytuacji
                podczas walk w dalekich krajach ?

                To jakbys to, Szanowny Upraszczaczu i Germanizatorze, widzial ?

                -------------------------------------------------------------------

                A jo je za SLONSKIEM, just UPPER SILESIA.
                Wlasnie, bo bylo juz dosc slonskiej krwi w obcych mundurach.......
                (tyz w mojej famili i to z szyskimi mozliwymi orzolkami)
                • mr.superlatywny Re: Inna Slonzaka historia 23.05.05, 15:51
                  b.ciekawy aspekt........

                  Czy byli, powiedzmy technicznie,

                  - internowani ?
                  - likwidowani ?

                  - "przejmowani" i dobrze traktowani ?
                  - "przejmowani" i np. wysylani zaraz na pierwsza linie jako "dobrowolni" ?
                  ...jak Polacy u aliantow, jak np.Ukraincy u Niemcow itp. albo jak tez Slazacy-
                  "powstancy" u Polakow (wysylani jako "mieso armatnie" na wschod i pod Warszawe)
              • eichendorff Re: Inna Slonzaka historia 23.05.05, 12:59
                eichenau napisał:

                > 80% Slazakow co nie skorzystali zaproszenia u Andersa

                A ci którzy przeszli do Andersa już po 8 maja, by wypędzić ze Śląska Sowietów?
                Jak ich traktujesz?
    • margala aktualne 17.10.05, 13:28
      temat stał się aktualny, więc przypominam.
    • grba Kilka uwag 17.10.05, 16:24
      Silesia7 napisał
      Oczywiscie do konca wojny, czyli jakies pol roku, ale niestety nie pamietam
      dokladnie - na pewno bral udzial w obronie
      Budapesztu przed Rosjanami, ale potem jakos znalazl sie w Wiedniu gdzie wzieli
      go do niewoli Amerykanie - to jest pewne

      Wiedeń został zdobyty przez Armię Czerwoną 13 kwietnia 1945.
      www.dws.xip.pl/medale/rosja/zdobycie/zdobycie.html


      eichendorff napisał:
      Mój drugi dziadek miał DUŻE szczęście. Dwukrotnie uniknął ruskiej niewoli: raz
      we wrześniu '39 w mundurze Wojska Polskiego (pewnie skończyłby w Katyniu), a
      drugi raz pod koniec wojny w mundurze Wermahtu. Cufal to czy raczej opatrzność?

      Musiał być oficerem.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka