Dodaj do ulubionych

Somepoint 210 , Hierowski

30.11.05, 14:49
No cóż ten temat bedzie krótki. Proponuję wejść w google. Następnie napisać
hasło " syfilis mickiewicz". Linków do zzabawy ile chcecie panowie. Może
więcej pokory ? Czy czuć piach w zębach ?
Naprawdę zaprawdę mówię prawdę. Wracam do tamatu dlaczego polacy itd....
Obserwuj wątek
    • bartoszcze Re: Somepoint 210 , Hierowski 30.11.05, 14:57
      Rozumiem, że Google jest ostatecznym autorytetem:))
      A Wikipedii się czepiałeś..
      • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 30.11.05, 15:02
        Wybacz ale nawet tak płaskie źródło jak google podaje te dane. Zanim koledzy
        zakrzyczeli mnie sugerując nieprawość hamstwo etc mogli przynajmniej
        sprawdzić . Ale lenistwo - to narodowa wada. Twój przykład korzystania z
        Wikipedi w tamtym momencie był zły gdyż wymagał źródła dokładnego i spójnego -
        to tyle.
        • bartoszcze Re: Somepoint 210 , Hierowski 30.11.05, 15:31
          leon_degrell napisał:

          > Wybacz ale nawet tak płaskie źródło jak google podaje te dane. Zanim koledzy
          > zakrzyczeli mnie sugerując nieprawość hamstwo etc mogli przynajmniej
          > sprawdzić . Ale lenistwo - to narodowa wada. Twój przykład korzystania z
          > Wikipedi w tamtym momencie był zły gdyż wymagał źródła dokładnego i spójnego -
          > to tyle.

          ROTFL
          Podałem Wikipedię w momencie, kiedy potrzebny był przykład __braku__
          jednoznacznie ustalonego poglądu na śmierc Mickiewicza. W przeciwną stronę
          byłbym ostrożniejszy.
          Natomiast co do Twojej propozycji googlania: pośród pierwszych 10 wyników
          szukania "syfilis Mickiewicz" widzę głównie blogi i wypowiedzi na forach:)))
          pogratulować precyzji. Równie dobrze mógłbyś korzystać z wyszukiwarki na
          Silesianie.
          Może jednak podasz jakieś autorytatywne źródło, które rozwieje nasze
          wątpliwości co do przyczyn śmierci Mickiewicza?
          • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 30.11.05, 15:53
            bartoszcze irytuje mnie twój poziom erudycji. Poszukaj dobrze. ja za ciebie nie
            będę odrabiał prac domowych. Ponad to "Tak na zdrowy rozum " wszyscy zbiorowo
            wymyślili sobie ta chorobę Adama ?! Facet myśl i szukaj.Przecież to
            proste.Słyszałeś kiedyś o tajemnicy ogólnie znanej wszystkim ? No własnie.
            Poszukaj w linkach i tyle.
            • bartoszcze Re: Somepoint 210 , Hierowski 30.11.05, 15:57
              Tajemnice znane wszystkim są warte tyle, co nic.
              Może słyszałeś o zjawisku plotki i jej obiegu?
              A tak na marginesie, to Ty pragniesz udowodnić, że smierć Mickiewicza nastąpiła
              na skutek syfilisu, więc spróbuj przedstawić jakieś racjonalne dowody, a nie
              tylko "jedna pani drugiej pani".
              A ja cierpliwie poczekam.

              PS. Zanim będziesz chciał mi przypisać heroiczną obronę oficjalnego poglądu o
              cholerze, użyj przynajmjniej wyszukiwarki forumowej. Dzięki temu będziesz w
              stanie ustalić, jakie jest moje zdanie na ten temat. A przynajmniej powinieneś
              być w stanie.
            • Gość: eurofanatik Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.11.05, 16:29
              Czytam, czytam i widze consensus, ze przyczyny smierci Mickiewicza nie sa do
              konca wyjasnione. Wiec skad ta pewnosc z syfilisem? Wiesz cos na ten ten
              temat? Podaj zrodlo.
              • Gość: eurofanatik Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.11.05, 16:31
                LOL, oczywiscie nie sugeruje, ze smierc przez syfilis jest szczegolnie
                wstydliwa. Nie widze roznicy miedzy syfilisem, cholera czy czarna ospa.
                Choroba jest choroba.
                • settembrini Re: Somepoint 210 , Hierowski 30.11.05, 20:17
                  pelna zgoda, co za roznica na jaka chorobe zakazna zapadl? ale tutaj oczywiscie
                  niektorzy od razu wynajduja daleko idace wnioski o tle moralnosci i jego
                  prowadzeniu sie. niech rzuci kamieniem ten co... ;)
    • Gość: Pit Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: 150.254.85.* 30.11.05, 15:58
      leon_degrell napisał:

      > No cóż ten temat bedzie krótki. Proponuję wejść w google. Następnie napisać
      > hasło " syfilis mickiewicz". Linków do zzabawy ile chcecie panowie. Może
      > więcej pokory ? Czy czuć piach w zębach ?
      > Naprawdę zaprawdę mówię prawdę. Wracam do tamatu dlaczego polacy itd....

      Wieszcz dlugi czas mieszkal we Francji i mogl sie zarazic "francuska" choroba.
      Zawsze na cos trzeba umrzec. Panowie w czym problem ?
      • Gość: eurofanatik Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.11.05, 16:32
        Leon uwaza widocznie, ze syfilis jest szczegolnie wstydliwy... Nie wiem skad to
        bierze.
        • Gość: Pit Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: 150.254.85.* 30.11.05, 16:39
          Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

          > Leon uwaza widocznie, ze syfilis jest szczegolnie wstydliwy... Nie wiem skad
          to
          > bierze.

          Jego problem. Ojciec starego Winstona choc byl Angolem tyz zmarl na "francuska"
          chorobe.
    • grba czytajcie, czytajcie 30.11.05, 16:09
      Trudno dyskutuje się z człowiekiem, który nie znając poważnej literatury rzuca
      hasła jak z Bild-u. Pisałem już, że syfilis był przyczyną śmierci innego
      wielkiego naszej literatury, Wyspiańskiego.

      Może Waszą ciekawość zaspokoi wywiad z prof. Aliną Witkowską, historyk
      literatury

      Duch Adama i skandal

      Żywił się w tureckich garkuchniach albo jadł, co mu Służalski upitrasił.
      Niektórzy twierdzą, że z tego jedzenia umarł - z tej rzepy, kapusty, śledzi.


      Rz: Czy Mickiewicz umarł otruty? - spytał wprost Tadeusz Boy-Żeleński w
      artykule opublikowanym 70 lat temu w "Wiadomościach Literackich". Dla
      historyków literatury okoliczności śmierci poety do dziś pozostają zagadką. W
      przededniu 150. rocznicy jego śmierci znów wraca to pytanie.

      Prof. Alina Witkowska: Ostatnio postawił je Jarosław Marek Rymkiewicz,
      prezentując w zeszłym miesiącu wyniki swoich badań w Pałacu Staszica, na
      konferencji zorganizowanej w związku z rocznicą śmierci Mickiewicza.

      Który, jak się uczyliśmy w szkole, zmarł w Konstantynopolu na cholerę.

      Już trzy lata po Boyu, w rozprawie Wisławy Knapowskiej, mówiło się nie tyle o
      ataku cholery, co o fatalnym odżywianiu się poety w Turcji, co mogło stworzyć
      warunki do rozwoju choroby. Ale dyskusja na ten temat się nie rozwinęła.
      Wkrótce wybuchła wojna i tyle śmierci było wokół, że zgon poety sprzed lat,
      choćby największego, stał się mało istotny. Mickiewiczologów krępował ponadto
      autorytet Stanisława Pigonia, który w artykule "Z ostatnich chwil A.
      Mickiewicza" w "Myśli Narodowej" z 1932 roku napisał, że "nikomu" nie może
      przyjść do głowy, iż wieszcz został otruty.

      A przychodziło?

      Ostatnio został wydany dziennik Juliana Ursyna Niemcewicza pozostający dotąd w
      rękopisie. Zaraz na początku znalazłam w nim informację, że książę Adam
      Czartoryski zapadł na niejasną i ciężką chorobę i że może wreszcie Moskalom uda
      się ta sztuka, której próbują nie pierwszy raz: otrucia wielkiego
      Polaka "rękami naszych wyrodków". Nie pierwszy raz, akcentuję. No więc jak to -
      "nikomu nie przychodziło do głowy". Przychodziło, jak najbardziej.

      Między innymi Norwidowi, którego wiersz "Duch Adama i skandal" rozebrała pani
      na czynniki pierwsze. I okazało się, że nie jest to relacja z pogrzebu
      Mickiewicza, lecz wiersz o tajemnicy jego śmierci.

      Bo tak jest. To w ogóle wiersz bardzo tajemniczy...

      ... z którego Jacek Trznadel wziął tytuł swojej sławnej książki: "Hańba domowa".

      To wielce zagadkowe sformułowanie! Jeśli przyjmiemy, że mamy do czynienia z
      poetycką relacją z wydarzeń, które zakłóciły mszę w kościele św. Magdaleny w
      Paryżu, to co? Mamy uwierzyć, że tą "hańbą domową" było obicie kijem przez
      Franciszka Jaźwińskiego generała Władysława Zamoyskiego? Ten raczej prywatny
      porachunek potraktowany został przez część opinii publicznej jako akt zemsty na
      obozie Czartoryskich, na Hotelu Lambert - za śmierć Mickiewicza.

      Norwid podzielał to zdanie?

      O tym się po cichu mówiło, ale nie pisało, bo trudno było pogodzić się z myślą,
      że oto Polacy trują swojego przewodnika narodowego. Wypowiedziana głośno
      oznaczałaby śmierć moralną emigracji! Zatem mówi się, ale nie mówi, pisze, ale
      nie pisze. Norwid swój wiersz umieścił w liście do Teofila Lenartowicza i jest
      w nim dwoistość tekstu jawnego - narracja z pogrzebu - i ukrytego, mówiącego
      o "hańbie domowej".

      A swoją drogą, skąd się wzięła informacja o cholerze, na którą Mickiewicz miał
      umrzeć?

      Wypłynęła ze stambulskiego otoczenia poety, przede wszystkim od jego
      totumfackiego Henryka Służalskiego, i syna Władysława. To on dawał anonsy do
      prasy o cholerze jako przyczynie śmierci ojca, a później, we wszystkich swoich
      pracach - żył 90 lat! - nie przyjmował do wiadomości żadnych innych racji poza
      cholerą. Chodziło mu chyba o przeciwstawienie się krążącej opinii o otruciu
      ojca. Położył temu tamę. Ale dowody świadczyły o czymś przeciwnym. Te
      świadectwa zgonu i zaświadczenia lekarskie wystawiane były, proszę wybaczyć
      ostre słowa, przez hołotę medyczną... Boyowi one właśnie dały do myślenia, w
      końcu był lekarzem. A objawy cholery i zatrucia płynnym arszenikiem są w pewnej
      fazie bardzo podobne.

      No dobrze, ale komu zależało na otruciu poety?

      Gawiedź, jak to się wtedy mówiło, oskarżała albo Ruskich, albo gen. Władysława
      Zamoyskiego. Rymkiewicz przyjmuje raczej motyw czysto prywatny, zemstę osobistą
      wroga.

      Czy możliwe, żeby zrobili to ludzie Hotelu Lambert?

      Z pisanych ze Stambułu listów Mickiewicza do księcia Czartoryskiego widać, jak
      bardzo nienawidził on Zamoyskiego. Nienawidził! Uważał, że ten człowiek jest
      nieszczęściem Polski, niczego nie zbudował, a wszystko psuł. Gdy Mickiewicz
      umierał, Zamoyski wyjechał do Londynu. No, trzeba mieć wyczucie poetyki
      kryminału: ja wyjeżdżam, moi ludzie zajmą się tym, co trzeba... Mogło tak być.
      Ale nie można wykluczyć działania wywiadu rosyjskiego, ponieważ Mickiewicz dla
      caratu był groźny.

      Nie przecenia pani tego znaczenia?

      Mickiewicz stawiał na wojnę krymską‚ na walczącą z Rosją Turcję i popierające
      ją mocarstwa zachodnie. Ta wojna, myślał, będzie trwała dłużej i zakończy się
      zwycięstwem. A wojsko‚ pułki kozackie przez Krym‚ Ukrainę wejdą na dawne ziemie
      polskie. Wyobraża pan sobie‚ bycarat ze spokojem przyjmował takie pomysły?

      Z legionem żydowskim włącznie.

      To nie był legion‚ tę nazwę wylansował na początku lat 30. zeszłego wieku Roman
      Brandstaetter. Mickiewicz z Sadykiem Paszą i Armandem Lévym mniemali‚ że Żydzi‚
      którzy znajdowali się w armii rosyjskiej, chętnie przejdą do tej formacji‚
      liczyli też na Żydów żyjących w Turcji.

      Mickiewicz wychodził więc‚ jak rozumiem‚ z bardzo pragmatycznych przesłanek.

      Znamy jego chłodno skalkulowaną wypowiedź o tym‚ że jak Żydzi-żołnierze pojawią
      się w Polsce‚ to chłopi - z natury bardzo ostrożni - pomyślą sobie‚ że to pewna
      sprawa. Bo Żyd złych interesów nie robi... Można "gdybać"‚ jak rozwinęłaby się
      sytuacja‚ gdyby wojna potrwała dłużej, a Rotszyld wsparł ów "legion" finansowo.
      Cóż‚ wszystko potoczyło się inaczej. Zawarto pokój‚ dla nas niekorzystny‚ nic
      Polsce niedający. Ani alianci‚ ani Turcy nie ujęli się za nami.

      Mickiewicz umarł, na cholerę czy otruty, fatalny los spotkał też innego
      bojownika sprawy polskiej wTurcji: Sadyka Paszę, czyli Michała Czajkowskiego.

      Jego pułk Kozaków otomańskich istniał jeszcze przez jakiś czas‚ ale w końcu
      został rozwiązany. On sam stracił grunt pod nogami i wystosował prośbę do cara‚
      żeby pozwolił mu wrócić do Rosji. Wcześniej zmarła jego żona...

      ... Ludwika Śniadecka‚ córka Jędrzeja‚ do której wiersze pisał i którą wielbił
      Juliusz Słowacki.

      I Sadyk Pasza ożenił się z młodą kobietą‚ która go zdradzała. Car łaskawie
      zgodził się na jego powrót‚ osiadł więc w nędznej wsi na Ukrainie z dziadowską
      pensją. Już bardzo stary‚ schorowany‚ głuchy popełnił samobójstwo‚ strzelając
      do siebie tak niefortunnie‚ że przez kilka dni umierał w mękach. Okropność.

      Wróćmy do pogrzebu Mickiewicza. Dlaczego jego współcześni uważali‚ że
      Jaźwiński, waląc lagą generała Zamoyskiego‚ naprawdę bił w Czartoryskich?

      W Hotelu Lambert‚ poza księciem Adamem, najważniejszy był Zamoyski. Syn księcia
      Władysław był całkowicie pod jego wpływem‚ słuchał go we wszystkim. Część
      opinii publicznej uważała, że nie powinni wysyłać Mickiewicza do Turcji‚ do
      tego bez należytego wsparcia finansowego. 1500 franków‚ które otrzymał od
      Czartoryskiego jako pożyczkę, z trudem wystarczało na skromne bytowanie dla
      trzech osób, bo na utrzymaniu Mickiewicza byli także Służalski i Lévy. Toteż
      żywił się w tureckich garkuchniach albo jadł to‚ co mu Służalski upitrasił.
      Niektórzy twierdzą‚ że z tego jedzenia umarł - z tej rzepy‚ kapusty, cebu
      • bartoszcze Re: czytajcie, czytajcie 30.11.05, 16:14
        Widzisz, Grba, czymże jest wypowiedź historyka literatury wobec linków do
        wypowiedzi na forach znalezionych w Google:)))
        • grba Re: czytajcie, czytajcie 30.11.05, 16:28
          bartoszcze napisał:

          > Widzisz, Grba, czymże jest wypowiedź historyka literatury wobec linków do
          > wypowiedzi na forach znalezionych w Google:)))
          >


          Dziesiątki mickiewiczologów opisuje znane i nieznane wątki życia Adama, snuje
          teorie, znajduje nowe dokumenty, fakty. Dużo materiałów leży w niedostępnych
          archiwach Rosji. Mickiewicz to po prostu metry półek zapełnionych drukowanym
          słowem. A ten tu strzela z googlarki...
      • grba czytajcie, czytajcie 2 30.11.05, 16:15
        z tej rzepy‚ kapusty, cebuli‚ śledzi. Już w Paryżu miał poważne kłopoty
        żołądkowe‚ tak że trucie w Turcji staje się pojemnym pojęciem. Może było to
        jednorazowe działanie płynnego arszeniku, a może dłużej trwające fatalne
        żywienie. Przyczynił się do tego okropny pobyt w obozie w Burgas u Sadyka‚
        gdzie poeta cieszył się panującą tam polskością‚ ale zmuszano go do jazdy
        konnej, czego nie czynił od lat. Spał byle gdzie‚ jadł byle co. Bigos na
        tłustej baraninie i stęchłe salami! Gdy odwiedził Ludwikę Śniadecką‚ zachwycał
        się jej kuchnią‚ chwalił wszystko‚ włącznie z chlebkiem‚ a ona tłumaczyła‚ że
        mógłby to samo jeść w obozie‚ bo to wcale niedrogie‚ ale karmią go tym‚ co
        nieodpowiednie.

        No i doszliśmy do dietetyki.

        Wie pan‚ w tamtych czasach perforacja jamy brzusznej kończyła się śmiercią. Tak
        niski był stan chirurgii. Złe odżywanie mogło wywołać śmiertelną chorobę. Stąd
        dziś często mówi się o pęknięciu któregoś z narządów jamy brzusznej jako o
        bezpośredniej przyczynie zgonu Mickiewicza. Ja od siebie powiem‚ że w Turcji
        wokół Mickiewicza wciąż kręcił się Ildefons Kossiłowski‚ zapewne podwójny agent
        na Wschodzie‚ na pewno francuski, ale czy rosyjski - nie wiem. Był także przy
        Kraszewskim‚ gdy ten został osądzony jako szpieg. Co ciekawe‚ w momencie
        śmierci Mickiewicza ponoć go nie było‚ ale potem już jest przez cały czas -
        siedzi przy trumnie‚ opłakuje wieszcza‚ rzuca się w oczy ze swym żalem. A
        Mickiewicz był świadomy‚ że może być otruty. Nie przyjmował lekarstw‚ zaciskał
        zęby‚ gdy mu wlewano laudanum. Dlaczego?

        Bał się?

        Być może. W jednym z ostatnich listów do Sadyka pisał: "przeciwnicy nasi nie
        żartują". To sformułowanie mogło obejmować również obawę o życie. W trakcie
        choroby wzmógł się ten stan podejrzliwości.

        Mickiewicz nie wyspowiadał się‚ nie zdążył. Dostał tylko ostatnie namaszczenie.

        Wiatyk na drogę. Podobno chciał coś dyktować, może testament‚ z którego wiadomo
        tylko‚ że przykazał dzieciom: "Niech się kochają. Zawsze". Czy tak było
        naprawdę‚ czy tylko Służalski tak to zapamiętał lub zmyślił? Jest cała masa
        pytań związanych z umieraniem Mickiewicza i trzeba je stawiać. Po artykule Boya
        polscy dziennikarze pojechali do Turcji i pytali o zgon poety. Pamiętano go‚
        żyli tam jeszcze ludzie o polskich korzeniach‚ znali sprawę z opowieści i
        mówili‚ że Mickiewicz został otruty. Cholery tu nie było - dziwili się - mogły
        być przypadki wśród żyjącego w brudzie plebsu‚ ale nie wśród osób pokroju
        Mickiewicza. Bezcenne jest świadectwo Emila Bednarczyka, opublikowane w pełnej
        wersji w 1932 roku‚ na które szybką reakcją był znany artykuł Boya. Gdy
        Mickiewicz zachorował, Bednarczyk‚ emisariusz Towarzystwa Demokratycznego
        Polskiego w Turcji‚ wybiegł do miasta szukać doktora.

        I przywlókł go pod groźbą pistoletu.

        Jan Gembicki nie chciał pójść do chorego‚ mówił: "Powiedzą‚ żem go struł".
        Pułkownik Bednarczyk przystawił mu więc pistolet do skroni i przyprowadził do
        Mickiewicza. No wie pan‚ lekarz jeszcze nie wie o niczym‚ a już się boi‚ że
        posądzą go o otrucie!

        To był ten sam medyk‚ który wydał zaświadczenie‚ wskazujące na przyczynę
        śmierci wylew krwi do mózgu?

        Tak‚ ale słowo "cholera" nie mogło paść w tym świadectwie‚ ze względu na
        obostrzenia‚ które uniemożliwiłyby wywiezienie zwłok poety do Francji.

        Trzeba byłoby pochować Mickiewicza w Turcji.

        I o to bardzo zabiegał Stanisław Drozdowski‚ doktor, który sporządził akt zgonu
        poety. Ostatecznie jednak zwłoki zabalsamowano - źle! - i przewieziono je w
        trzech trumnach: dwóch drewnianych i jednej cynkowej. Mickiewicz umarł 26
        listopada 1855 roku, a w sylwestra 1855 roku statek z jego trumną odpłynął z
        Konstantynopola.

        Pogrzeb odbył się jednak dopiero 21 stycznia.

        Choć zwłoki były w Paryżu już 9 stycznia. To jest cały ciąg złych wydarzeń.
        Trumna nie mieściła się na katafalku w kościele św. Magdaleny‚ więc postawiono
        ją na podłodze. Wcześniej, w Stambule, trzymano ją w sieni pod schodami‚ bo
        była za wielka i za ciężka, aby przecisnąć ją przez drzwi. No‚ koszmar.
        Następnie ten pogrzeb - nie narodowy‚ lecz parafialny‚ jak celnie to ujął
        Norwid. Pogrzeb z awanturą! A w końcu ekshumacja‚ gdy okazało się‚ że źle
        zabalsamowane zwłoki znajdują się w kompletnym rozpadzie.

        Pani profesor mówi teraz o polskim pochówku Mickiewicza na Wawelu?

        Wcześniej trzeba było dokonać ekshumacji z cmentarza w Montmorency. Szczątki
        Mickiewicza włożono do nowej trumny‚ eskortował ją syn poety‚ a na Wawelu
        złożono ją 4 lipca 1890 roku.

        Niemniej Mickiewicz zmarł w Turcji i tam też 26 listopada odbędą się rocznicowe
        obchody.

        Częściowo w Adampolu‚ bo być może w naszym Ministerstwie Kultury myślą‚ że tej
        miejscowości nazwę nadano na cześć Mickiewicza‚ a przecież to na cześć
        Czartoryskiego‚ również Adama. Delegacja ma też popływać po Bosforze
        statkiem "Adam Mickiewicz". Komitet obchodów 150. rocznicy śmierci Adama
        Mickiewicza nie bierze w tym udziału. Z myślą o zagranicy zaplanował dwie sesje
        popularnonaukowe w Paryżu‚ bo uważam‚ że gdzie jak gdzie‚ ale w Paryżu o
        Mickiewiczu trzeba mówić. Gdy więc udało mi się - dzięki życzliwości dyrektorów
        polskich placówek kulturalnych - zapewnić sale na konferencje‚ noclegi dla
        prelegentów‚ honoraria - poprosiłam Ministerstwo Kultury o pieniądze na przelot
        do Paryża‚ no i na diety‚ bo jakoś trzeba się po tym mieście przez dwa dni
        poruszać. I usłyszałam‚ że nie dostaniemy ani grosza‚ ponieważ sprawa nie
        będzie miała dostatecznego nagłośnienia we Francji.

        Zastanawiam się‚ czy te rocznice nie trafiają już na martwą glebę. Czy
        Mickiewicz wciąż jeszcze pisze dla nas‚ jak pisał dla naszych przodków z 1890
        roku?

        To dobre pytanie, ale nie znam na nie prostej odpowiedzi. Jednego jestem pewna:
        jego genialności. A twory genialne nie mogą być przeterminowane, niezdatne do
        konsumpcji. Boję się, że takim produktem staliśmy się my sami i mamy problem ze
        zrozumieniem swojej tożsamości, którą w jakiejś mierze określa Mickiewicz. No
        właśnie, w jakiej mierze i jaki Mickiewicz? Pod zaborami wskazywał drogę, uczył
        cierpienia i wiary w sens ofiary. Narodową Biblią stała się "Dziadów" część
        III - heroiczna i martyrologiczna. Wtedy życie i poezja Mickiewicza były sobie
        bliskie, tłumaczyły siebie nawzajem. Dziś obcowanie z Mickiewiczem wymaga
        zbudowania nowych relacji: czytania go poprzez naszą współczesność. Że to
        trudne zadanie? Ale pasjonujące! I każda okazja jest ku temu dobra. Także ta
        obecna rocznica śmierci.

        Znów przypomniał mi się Norwid ze swoim "Duchem Adama i skandalem". Wcześniej
        nie krył się on wcale z niechęcią do Mickiewicza.

        To było we Włoszech, w czasie Wiosny Ludów. Chodziło o "Skład zasad" (spisany
        przez Mickiewicza program polskich legionów - red.) Norwid uważał‚ że to tekst
        groźny światopoglądowo‚ zgubny dla umysłów młodzieży. Miał jednak głębokie
        uwielbienie dla Mickiewicza i był przekonany o podobieństwie ich losów.
        Chodziło o społeczne niezrozumienie, brak akceptacji. Bo nie tylko Norwid był
        odrzucony. Mickiewicza także kwestionowano. Dopiero po śmierci, a zwłaszcza po
        sprowadzeniu jego zwłok do Polski i uroczystym pogrzebie‚ ogół zrozumiał‚ kim
        naprawdę był ten człowiek.

        I zaczął mu stawiać pomniki. Ten warszawski wzniesiono kilka lat po polskim
        pogrzebie.

        Nie da pan wiary‚ co się działo. Rosjanie przerazili się‚ gdy rozpisana składka
        narodowa przekroczyła najśmielsze oczekiwania. To był wdowi grosz! Małe sumki
        od biednych
        • grba czytajcie, czytajcie 3 30.11.05, 16:20
          od biednych ludzi‚ tych samych‚ którzy potem‚ 24 grudnia 1898 roku całkowicie
          wypełnili Krakowskie Przedmieście: od Kopernika do Zygmunta! I jak pisał
          Hoesick: "ponad tym kilkunastotysięcznym tłumem zaległa taka cisza‚ że o niej
          pojęcia mieć nie mogą ci‚ co jej nie byli świadkami". Przecież z resztówki tej
          składki Władysław Mickiewicz założył Muzeum Mickiewicza w Paryżu. Ze składek
          robotników‚ wyrobników‚ ludu! A gdy teraz‚ przy obchodach rocznicowych‚
          zwróciłam się do najbogatszych Polaków‚ to tylko pan Gudzowaty odpowiedział‚
          że... nie ma pieniędzy. Reszta nawet nie odpisała.

          Coś panu jeszcze opowiem. Wpadliśmy na pomysł - bardzo dobry, dodam
          nieskromnie - konkursu lekcji o Mickiewicz, skierowany do nauczycieli szkół
          średnich. Założyliśmy sobie‚ że muszą być godziwe nagrody - potrzebowaliśmy 40
          tys. złotych. Pofatygowałam się więc do Ministerstwa Edukacji‚ wdrapałam na te
          schody w alei Szucha‚ znane z filmów‚ których akcja toczy się w latach
          okupacji. Ja tamtą rzeczywistość pamiętam nie z filmu. Patrzyłam na stopnie
          tych schodów i widziałam eleganckie buty gestapowców. A potem usłyszałam od
          pana ministra edukacji‚ że pomysł jest ciekawy‚ ale on nie ma pieniędzy. W 150.
          rocznicę śmierci Adama Mickiewicza! Gdybym miała środki‚ dałabym sama te
          pieniądze‚ od siebie. Ale nie mam.

          Rozmawiał Krzysztof Masłoń



          Alina Witkowska
          (c) MARCIN ŁOBACZEWSKI
          Alina Witkowska (ur. 1928) - przewodnicząca komitetu obchodów 150. rocznicy
          śmierci Adama Mickiewicza; profesor Instytutu Badań Literackich PAN, wybitna
          znawczyni piśmiennictwa epoki romantyzmu. Autorka wielu monografii,
          m.in.: "Rówieśnicy Mickiewicza. Życiorys jednego pokolenia"
          (1962), "Mickiewicz. Słowo i czyn" (1975), "Towiańczycy" (1989), "Celina i Adam
          Mickiewiczowie" (2002), a także prac edytorskich w serii Biblioteka Narodowa.
          Współautorka podręcznika "Romantyzm" (1996) i książki "Mickiewicz.
          Encyklopedia".
      • Gość: eurofanatik Re: czytajcie, czytajcie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.11.05, 16:41
        Hmmm, komu mam wierzyc... Leonowi ktory nie chce nawet podac zrodel swojej
        wiedzy czy ekspertowi... Ciezki dylemat. ;) O smierci Kosciuszki tez cos
        napomknal ale jakos nie chce blizej sprecyzowac o co chodzi. Wydaje mi sie, ze
        po tej kompromitacji nastepne "rewelacje" Leona mozemy traktowac z przymrozeniem
        oka... :))))))
        • rico-chorzow Polska historia, 30.11.05, 16:53
          była zawsze rzetelnie podawana przez polskich historyków-specjalistów.
          • Gość: eurofanatik Re: Polska historia, IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.11.05, 17:29
            Rico, fakt, ze ufasz forumowym "ekspertom" ktorzy maja problem z dokumentowaniem
            tego co mowia bardziej niz ludziom z konkretnym wyksztalceniem w danym kierunku
            swiadczy o Twojej naiwnosci a moze nawet o lekkiej paranoi i znamionach utraty
            kontaktu z rzeczywistoscia. Faktycznie, polscy historycy sprzymierzyli sie aby
            oklamac biednego Rico na temat smierci Mickiewicza... ;) Hehehe... Swoja droga
            poddawanie pod watpliwosc kwalifikacji ludzi wyksztalconych jest zazwyczaj
            domena ludzi o nizszym poziomie edukacji. :)
            • grba Re: Polska historia, 30.11.05, 18:04
              Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

              > Rico, fakt, ze ufasz forumowym "ekspertom" ktorzy maja problem z
              dokumentowanie
              > m
              > tego co mowia bardziej niz ludziom z konkretnym wyksztalceniem w danym
              kierunku
              > swiadczy o Twojej naiwnosci a moze nawet o lekkiej paranoi i znamionach utraty
              > kontaktu z rzeczywistoscia. Faktycznie, polscy historycy sprzymierzyli sie
              aby
              > oklamac biednego Rico na temat smierci Mickiewicza... ;) Hehehe... Swoja
              droga
              > poddawanie pod watpliwosc kwalifikacji ludzi wyksztalconych jest zazwyczaj
              > domena ludzi o nizszym poziomie edukacji. :)

              Tak szkolono żołnierzy Wehrmachtu. w „Mitteilungen an die Truppe” (nr 185 z
              marca 1942 r):

              „Intelektualista to człowiek z mózgiem przez który nie przepływa krew. Obce mu
              jest wszelkie przejście od wiedzy do czynu, od myśli do woli. Czysta
              inteligencja czyni z intelektualisty głupca. Tak więc każdy intelektualista
              jest żałosnym pasożytem, którego trzeba zwalczać wszelkimi sposobami środkami.
              W istocie nie jest on niczym innym jak starym meblem, zżeranym wewnątrz przez
              korniki. Gdziekolwiek żołnierz natknie się na niego, powinien go bezlitośnie
              zwalczać.”
              • Gość: Pit Re: Polska historia, IP: 150.254.85.* 30.11.05, 18:10
                grba napisał:

                Tak szkolono żołnierzy Wehrmachtu. w „Mitteilungen an die Truppe” (
                > nr 185 z
                > marca 1942 r):
                >
                > „Intelektualista to człowiek z mózgiem przez który nie przepływa krew. Ob
                > ce mu
                > jest wszelkie przejście od wiedzy do czynu, od myśli do woli. Czysta
                > inteligencja czyni z intelektualisty głupca. Tak więc każdy intelektualista
                > jest żałosnym pasożytem, którego trzeba zwalczać wszelkimi sposobami
                środkami.
                > W istocie nie jest on niczym innym jak starym meblem, zżeranym wewnątrz przez
                > korniki. Gdziekolwiek żołnierz natknie się na niego, powinien go bezlitośnie
                > zwalczać.”

                Swietny tekst Grba. Przypomina mi to powiedzenie starego szturmowca Rohma (
                chyba on to powiedzial jesli sie myle to mnie popraw) ze gdy slyszy slowo
                inteligencja to odbezpiecza rewolwer.
                Troche to dziwne w spoleczenstwie, ktore wydalo tylu wspanialych ludzi.
                • grba Niemiecka historia 30.11.05, 18:35
                  Przypisywane wielu, ale to były słowa Hermanna Göringa:

                  "Wenn ich das wort Kultur höre, entsichere ich meine Pistole".
                  • Gość: Pit Re: Niemiecka historia IP: 150.254.85.* 30.11.05, 18:43
                    grba napisał:

                    > Przypisywane wielu, ale to były słowa Hermanna Göringa:
                    >
                    > "Wenn ich das wort Kultur höre, entsichere ich meine Pistole".

                    Tak mi cos chodzilo po glowie ze mogl to powiedziec wielki lowczy Rzeszy.
                    Z historia dawno skonczylem kontakt, nie mam juz na nia wiele czasu.

                    Pozdrawiam Ciebie serrrrrdecznie.

                    Pit
              • leon_degrell Re: Do grba 30.11.05, 18:40
                Skoro już wszyscy jestescie uspokojeni faktem , że Mickiewicz nie umarł na
                syfilis to cacy. Na tym polega prawda , że nalezy ja udowodnić. Tak sobie
                myslę , gdzie jest napisane , że nie umarł Mickiewicz na syfilis? Gdzie jest
                napisane , że umarł na cholerę ? Myślę , że ten temat na dalszą metę nie ma
                sensu ( temat Mickiewicza). Moze co do pozostałych polskich bohaterów wypowie
                się grba - w końcu mieni się ekspertem. Czy Zamoyski był alkoholikiem , czy
                Reymont był alkoholikiem, czy Mariia Curie Skłodowska była wierną żoną?
                Pytam bo widocznie czytanie moich postów ogranicza się do wybiórczych
                fragmentów.
                • Gość: Pit Re: Do grba IP: 150.254.85.* 30.11.05, 18:46
                  leon_degrell napisał:

                  > Skoro już wszyscy jestescie uspokojeni faktem , że Mickiewicz nie umarł na
                  > syfilis to cacy. Na tym polega prawda , że nalezy ja udowodnić. Tak sobie
                  > myslę , gdzie jest napisane , że nie umarł Mickiewicz na syfilis? Gdzie jest
                  > napisane , że umarł na cholerę ? Myślę , że ten temat na dalszą metę nie ma
                  > sensu ( temat Mickiewicza). Moze co do pozostałych polskich bohaterów wypowie
                  > się grba - w końcu mieni się ekspertem. Czy Zamoyski był alkoholikiem , czy
                  > Reymont był alkoholikiem, czy Mariia Curie Skłodowska była wierną żoną?
                  > Pytam bo widocznie czytanie moich postów ogranicza się do wybiórczych
                  > fragmentów.

                  Co tam Reymont Leonie, do Witkacego lub Stacha Przybyszewskiego. To bylo
                  niewiniatko, z mala przypadloscia do spozywania niektorych napoi.
                  • leon_degrell Re: Do grba 30.11.05, 18:56
                    O to chodzi - żeby pokazać , że kazdy czlowiek jest tylko człowiekiem. W takim
                    wypadku gdy ludzie wiedzą , że ich superbohaterzy też mieli problemy życiowe ,
                    ułomności to jest element zbliżający tych superbohaterów ze zwykłym
                    społeczeństwem.
                    Natomiast nie rozumiem dlaczego w kulturze polskiej zakłamuje sie historię ,
                    towrząc krystaliczne postacie , superherosów i jednocześnie nieprzejednanych
                    wrogów
                    • Gość: Pit Re: Do grba IP: 150.254.85.* 30.11.05, 19:03
                      leon_degrell napisał:

                      > O to chodzi - żeby pokazać , że kazdy czlowiek jest tylko człowiekiem. W
                      takim
                      > wypadku gdy ludzie wiedzą , że ich superbohaterzy też mieli problemy
                      życiowe ,
                      > ułomności to jest element zbliżający tych superbohaterów ze zwykłym
                      > społeczeństwem.
                      > Natomiast nie rozumiem dlaczego w kulturze polskiej zakłamuje sie historię ,
                      > towrząc krystaliczne postacie , superherosów i jednocześnie nieprzejednanych
                      > wrogów

                      E tam Leonie, te slabosci dodaja tym ludziom kolorytu. Tak by byly nudne i
                      wyprane z ludzkich uczuc.
                • grba re 30.11.05, 18:58
                  leon_degrell napisał:

                  > Skoro już wszyscy jestescie uspokojeni faktem , że Mickiewicz nie umarł na
                  > syfilis to cacy. Na tym polega prawda , że nalezy ja udowodnić. Tak sobie
                  > myslę , gdzie jest napisane , że nie umarł Mickiewicz na syfilis? Gdzie jest
                  > napisane , że umarł na cholerę ? Myślę , że ten temat na dalszą metę nie ma
                  > sensu ( temat Mickiewicza). Moze co do pozostałych polskich bohaterów wypowie
                  > się grba - w końcu mieni się ekspertem. Czy Zamoyski był alkoholikiem , czy
                  > Reymont był alkoholikiem, czy Mariia Curie Skłodowska była wierną żoną?
                  > Pytam bo widocznie czytanie moich postów ogranicza się do wybiórczych
                  > fragmentów.


                  Mój drogi, nie jesteśmy zwolennikami brązownictwa, laurek, peanów, panegiryków.
                  Chcemy wiarygodnych i rzetelnych informacji.
                  Twój problem polega na... obrazowo można powiedzieć, że wiesz że dzwonią, ale
                  nie wiesz w którym kościele.
                  Z listy wybierzmy Marię Curie. Jej romans, który wstrząsną francuską prasą miał
                  miejsce po śmierci Pierre`a. Z kim go "pośmietnie zdradziła"? To będzie dla
                  Ciebie zadanie domowe.
                  Pisali o niej "przybłęda z Polski", a potem złożyli jej ciało w Panteonie...
                  • leon_degrell Re: re 30.11.05, 19:11
                    Informacje sa oparte o program radiowy w którym brali udział min prof
                    Wieczorkiewicz ,prof Bryl . W nim to potwierdzono ,że MC Sklodowska nie była
                    wierną żoną. Proszę Cię tylko nie ignoruj tej informacji tylko ja sprawdź (
                    poważnie ). Jednak jakoś cicho nie bierzesz w obronę Reymonta , noblisty ,
                    dlaczego ???????
                    • leon_degrell Re: re 30.11.05, 19:13
                      Sorry nie podałem radiostacji Trójka . Prowadzi go Hanna Maria Giza
                      • grba re re 30.11.05, 19:34
                        Nie słyszałem. Fakty są takie:
                        Piotr Curie zginął w wypadku 19 kwietnia 1906 r.
                        Romans Marii Curie z Paulem Langevinem to rok 1911, skandal wybuchł 4
                        listopada.
                        Taka r o d z i n n a historia, bo wnuczka Marii Curie Helene Joliot wyszła za
                        mąż za wnuka Paula Langevin Michela Langevin.
                        • leon_degrell Re: Do grba 30.11.05, 20:29
                          Ja wiem , że nie słyszałeś. Dlatego przestań pisać informacje ogólnie znane
                          tylko poszukaj ? A nuż się niemylę. Naprawdę słyszałem ta audycję i sam , tym
                          akurat faktem ,byłem zaskoczony. MCS uważłem , za wierną i przykładną babkę.
                          Okazło się inaczej. Co do Reymonta to twoje milczenie potwiedza moje informacje
                          o Nobliście alkoholiku ?
                          • bartoszcze Re: Do grba 30.11.05, 21:13
                            Leosiu,
                            jeżeli zamierzasz zastąpić ballesta w roli forumowego wesołka, to idzie Ci
                            nieźle. Ten sam zwyczaj wyciągania pochopnych wniosków z mało wiarygodnych
                            przekazów, a zagrywka "skoro milczysz, to przyznajesz mi rację" to już
                            doprawdy. Stać Cię na więcej, niż bycie klonem ballesta.
                            A skoro już słuchasz z taką uwagą Trójki (co jest przesłanką pozotywnych dla
                            Ciebie rokowań), to przegapiłes audycję, w której Wieczorkiewicz opowiadał
                            właśnie, że Mickiewicz najprawdopodobniej zmarł na skutek złego jedzenia:)
                            Tak że czytaj, i obserwuj Slezana, dużo Ci jeszcze do niego brakuje:)

                            PS. Mogę się założyć, że większości osób, z którymi wymieniałeś poglądy nt.
                            Mickiewicza, wiarygodna informacja o jego śmierci na syfilis nie zrobiłaby
                            różnicy. Tyle, że z jakiegoś powodu postanowiłeś uczynić z tej tezy swój punkt
                            honoru. Z kiepskim, niestety rezultatem:)
                            • milik1954 Re: Do grba 30.11.05, 21:20
                              powód ten jest bardzo prosty i łatwo widoczny- urzadza sobie kpiny z Polaków,
                              którzy daja się nabrac na pseudonaukowa dyskusję.czego mozna oczekiwać od
                              osobnika, który za patrona obrał sobie esesmana? jest tylko bardziej sprytny od
                              prymitywów typu alojs czy wehrwolf
                            • leon_degrell Re: Do grba 30.11.05, 21:25
                              Cieszę się , że czytasz posty.Skoro w temacie przemilczenia ( Reymont
                              alkoholikiem ) jest inaczej - to słucham pilnie. Może pomożesz grba.
                              Co do Mickiewicza to mój ostani post wyczerpuje temat tego wieszcza.
                              Wieczorkiewicz natomiast był przytoczony przeze mnie w sprawie Marii Curie
                              Skłodowskiej , nie Mickiewicza. Hasło natomiast "najprawdopodobniej" nie
                              mówi , że "napewno".
                              Jeżeli mówimy o trójce to słucham jej po 22 giej , wcześniejsze godziny to
                              jest to chłam. Jeszcze klika lat temu audycja miała w pełnym wymiarze czasu
                              swój poziom. Skoro tobie odpowiada to twój pomysł.
                              • leon_degrell Re: Do milik 1954 30.11.05, 21:31
                                No cóż gdybym miał zastanawiać się nad twoim nickiem to milik 1954 kojarzy mi
                                się z starym mlekiem - przeterminowanym. Z tego punktu widzenia można zawsze
                                deskrydytować piszących ? Fajne ?
                                Zastanów się nad tym co piszemy , nie patrz kto jak siebie nazwał . Myśl
                                Zaprawdę , naprawdę piszę zawsze prawdę
                                • Gość: milik1954 Re: Do milik 1954 IP: *.chello.pl 30.11.05, 21:59
                                  co do przeterminowanego czyli zsiadłego mleka to był strzał w dsiesiatke-bardzo
                                  je lubię, prawie tak, jak ty ludzi zapatrzonych w Hitlera. A co do tego, co
                                  piszesz, możesz byc spokojny, dobrze wiem, co a przede wszystkim to piszesz,
                                  dlatego nie daje sie wciągnac w prymitywna dyskusje o syfilisie Mickieicza. i
                                  właśnie , to,że myslę, tak was denerwuje
                                  • Gość: milik1954 Re: Do milik 1954 IP: *.chello.pl 30.11.05, 22:00
                                    to, po co to piszesz
                                    • leon_degrell Re: Do milik 1954 30.11.05, 22:04
                                      Pisanie z Tobą to prawdziwa rozrywka . Cztaj to jak chcesz.
                                      • Gość: milik1954 Re: Do milik 1954 IP: *.chello.pl 30.11.05, 22:18
                                        muszę cie zmartwić- nie mam zamiaru z toba "dyskutować", może pare innych osób
                                        tu bawi perswadowanie ci twojej głupoty, ale ja mam lepsze zajęcia
                              • bartoszcze Re: Do grba 30.11.05, 21:36
                                Szkoda, że Ty czytasz z mniejszą uwagą. Już we wcześniejszej dyskusji pisałem,
                                że na pewne tematy po prostu nie widzę powodu zabierać głosu, co nie oznacza
                                przyznania racji żadnej ze stron. Tak że na temat Reymonta też się wypowiadał
                                nie będę (chociaż coś w zakamarkach pamięci mi podpowiada, że masz rację), bo
                                mnie to zbytnio nie interesuje.
                                Oczywiście, że nie piszę, że Mickiewicz na pewno zmarł na to czy tamto. Na tym
                                właśnie polegała moja przewaga nad Tobą:))
                                A że Trójka w porównaniu z Programem Trzecim to kit, to się zgadzam. Ale i tak
                                sporo jeszcze starego przyzwoitego poziomu zostało.

                                PS. Polecam Twojej uwadze stary tutejszy wątek Slezana "Polskie mity". Jeżeli
                                się nie zarchiwizował, to masz szansę poszaleć:)
                                • leon_degrell Re: Do Bartoszcze 30.11.05, 21:51
                                  Nie zastanwiales się nad tym , że jezeli coś nie jest prawdą szybko umiera.
                                  Zwłaszcza jeżli dotyczy bohatera danego kraju. W tym kraju informacja o śmierci
                                  a raczej chorobie Mickiewicza nie umarła. Co więcej jest ogólnie znaną
                                  informacją. Problem tylko stanowi jak tu tą wiadomość uwiarygodnić. Przecież
                                  ten wieszcz nie mógł tak umrzeć dla dobra krystaliczności postaci. Szczerze -
                                  jest mi obojętne jak umarł ten człowiek. Zastanwia mnie tylko dlaczego
                                  przinacza się wiele wiadomości o takich ludziach.
                                  Ja nie będe Ci polecał postów Tomka i syna ziemi Po prostu jestem życzliwy.Nic
                                  nie ma do Slezana. Może warto pomyślec nad tym co piszemy zanim nastąpi krytyka
                                  Z pozdrowieniem i szacunkiem
                                  • bartoszcze Re: Do Bartoszcze 30.11.05, 22:08
                                    leon_degrell napisał:

                                    > Nie zastanwiales się nad tym , że jezeli coś nie jest prawdą szybko umiera.

                                    Krótko chyba żyjesz na tym świecie:) z legendami jest na odwrót.

                                    > Zwłaszcza jeżli dotyczy bohatera danego kraju. W tym kraju informacja o
                                    śmierci
                                    > a raczej chorobie Mickiewicza nie umarła. Co więcej jest ogólnie znaną
                                    > informacją. Problem tylko stanowi jak tu tą wiadomość uwiarygodnić. Przecież
                                    > ten wieszcz nie mógł tak umrzeć dla dobra krystaliczności postaci. Szczerze -
                                    > jest mi obojętne jak umarł ten człowiek. Zastanwia mnie tylko dlaczego
                                    > przinacza się wiele wiadomości o takich ludziach.

                                    Muszę się z Tobą zgodzić, że od czasu śmierci Mickiewicz wiadomość o jego
                                    śmierci nie umarła:) Przeczytaj, to co pisała prof. Witkowska (posty Grby).
                                    A tak z punku widzenia czystej logiki - ostatnią rzeczą, która o Tobie można
                                    było powiedzieć, była obojętność co do przyczyn śmierci Mickiewicza:)

                                    > Ja nie będe Ci polecał postów Tomka i syna ziemi Po prostu jestem
                                    życzliwy.Nic
                                    > nie ma do Slezana.

                                    Składam to zdanie na karb jakiegoś niezrozumienia, bo inaczej Slezan powinien
                                    się na Ciebie porządnie obrazić:)
                              • grba "przemilczenia" 30.11.05, 22:12
                                Lista amatorów ognistej wody wśród wielkich polskiej literatury jest długa. Są
                                tacy, których bardziej od literatury jako takiej, wolą grzechy i grzeszki
                                twórców. Lubią być epatowani. Dla Twojej satysfakcji, proszę bardzo, mały
                                katalog alkoholizujących się:
                                Reymont,
                                Przybyszewski,
                                Grochowiak,
                                Andrzejewski,
                                Hłasko,
                                Broniewski,
                                Stachura,
                                Wojaczek...

                                grba

                                PS. Wybacz, dostałeś kilka dat, z których jasno wynika, co i kiedy się
                                wydarzyło. Chyba, że potrafisz wrócić do dnia wczorajszego...
                                • leon_degrell Re: "przemilczenia" 30.11.05, 22:30
                                  grba , pełna zgoda . Co więcej autentycznie poszukaj tych informacji o Marii
                                  Curie Skłodowskiej. Sam też to będę szukał . Niestety byłem świadkiem tylko
                                  fonicznej informacji na antenie radia "3"o jej zdradach. Zapomnij o moim
                                  nicku . Jest ton tylko prowokacją , na którą nabieraja się niestety forumowicze.
                                  Myślę , że jest to ciekawy temat.
                                  • Gość: milik1954 Re: "przemilczenia" IP: *.chello.pl 30.11.05, 23:42
                                    celem uniknięcia tego rodzaju pomyłek proponowałem zmianę na stauffenberg,
                                    jeśli ci to nie odpowiada służę listą wielu wspaniałych i uczciwych niemców-
                                    ale skoro uparłes sie na esesmana, to traktujemy cie jak miłosnika
                                    esesmanów...i tyle
                                  • grba Re: "przemilczenia" 01.12.05, 10:37
                                    leon_degrell napisał:

                                    > grba , pełna zgoda . Co więcej autentycznie poszukaj tych informacji o Marii
                                    > Curie Skłodowskiej. Sam też to będę szukał . Niestety byłem świadkiem tylko
                                    > fonicznej informacji na antenie radia "3"o jej zdradach. Zapomnij o moim
                                    > nicku . Jest ton tylko prowokacją , na którą nabieraja się niestety
                                    forumowicze
                                    > .
                                    > Myślę , że jest to ciekawy temat.


                                    Mój drogi,
                                    Istotnie romans Marii Curie z Paulem Langevinem jest przykładem francuskiego
                                    zakłamania i pruderii. Kobiety uzyskały we Francji prawa wyborczr dopiero w
                                    1945 (Polska 1918); kodeks Napoleona traktował kobiety surowiej niż mężczyzn.
                                    Kobieta za pojedynczy akt zdrady małżeńskiej podlegała karze od 3 miesięcy do 2
                                    lat; mężczyzna za "to samo" karany był grzywną tylko wtedy gdy kochankę
                                    przyprowadził do własnego domu.

                                    Przeczytaj sobie ten artykuł:
                                    www.aip.org/history/curie/scandal1.htm
                                    Napisano w nim "That a woman who was left a w i d o w at 38 should become
                                    romantically attached again is not surprising."

                                    Okazuje się, że powtarzasz oskarżenia francuskiej brukowej prasy, która
                                    nazywała Curie nawet "Żydówką"... Wychodzi na to, że również Wieczorkiewicz
                                    ilustrował swoją opowieść cytatami z brukowców.

                                    A dzisiaj... Maria Curie jest dla Francuzów "największą Francuską w dziejach",
                                    ciało jej złożyli w Panteonie...

                                    grba
            • rico-chorzow Re: Polska historia, 30.11.05, 19:40
              Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

              > Rico, fakt, ze ufasz forumowym "ekspertom" ktorzy maja problem z dokumentowanie
              > m
              > tego co mowia bardziej niz ludziom z konkretnym wyksztalceniem w danym kierunku
              > swiadczy o Twojej naiwnosci a moze nawet o lekkiej paranoi i znamionach utraty
              > kontaktu z rzeczywistoscia. Faktycznie, polscy historycy sprzymierzyli sie aby
              > oklamac biednego Rico na temat smierci Mickiewicza... ;) Hehehe... Swoja droga
              > poddawanie pod watpliwosc kwalifikacji ludzi wyksztalconych jest zazwyczaj
              > domena ludzi o nizszym poziomie edukacji. :)

              Skoro ja mam niski poziom edukacji,to muszę-niestety-u Pana stwiedzić
              analfabetyzm-dziwi mnie tylko,kto Panu to pisze-,ja nigdzie niczego nie
              kwestionowałeł,jak i nie pisałem o Mickiewiczu,albo Panu ten ktoś źle przeczytał
              mój poprzedni post. :)
    • Gość: eurofanatik Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.11.05, 16:26
      Masz obsesje na punkcie Mickiewicza?
    • somepoint210 Re: Somepoint 210 , Hierowski 30.11.05, 19:09
      leon_degrell napisał:

      > No cóż ten temat bedzie krótki.

      Krotki to bylby w wypadku podania zrodel Twojej "wiedzy" o przyczynie smierci
      Mickiewicza:)

      > Proponuję wejść w google. Następnie napisać hasło " syfilis mickiewicz".
      >Linków do zzabawy ile chcecie panowie.

      Masz bardzo powazne zrodla historyczne - blogi i takie tam:)

      > Może więcej pokory ? Czy czuć piach w zębach ?

      :))) Ty rzeczywiscie przypominasz mi Silesiusa, taki sam dmuchany balonik:)

      > Naprawdę zaprawdę mówię prawdę. Wracam do tamatu dlaczego polacy itd....

      No to wracamy, w jakim miejscu znalazles informacje, jakoby przyczyna smierci
      Mickiewicza byl syfilis?:) Zamiescisz ja w koncu?:)))
      • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 19:24
        No cóż znalazłem Jest wywiad rzeka z Andrzejem Rodanem ( z gazet Wprost , Fakty
        itd jednym słowem poważne pisma ) w którym czytuję " Nitsche i Mickiewicz mieli
        syfilis". Poświęciłem 10 minut i jest Co dalej somepoint 210 - pewnie gazeta
        nie odpowiada , może czas .
        naprawdę zaprawdę mówię prawdę
        • somepoint210 Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 19:39
          Tiaaa, zrodlo "historyczne" godne blogow na google:) Gratuluje. Specjalnie dla
          Ciebie, jako udzialowiec 'Google' stworzylem wyszukiwarke o Leosia Degrella;

          <a href="www.google.com/custom?
          hl=ja&lo=Google&q=Steinbach+syfilis&btnG=Google+Search&forid=1&ie=ISO-8859-
          1&oe=ISO-8859-1&channel=8826228128&client=pub-1510357906284552&cof=GALT%3A%
          230080009%3BGL%3A1%3BDIV%3A%23336699%3BVLC%3A663399%3BAH%3Aleft%3BBGC%3AFFFFFF%
          3BLBGC%3A336699%3BALC%3A0000cc%3BLC%3A0000cc%3BT%3A000000%3BGFNT%3A0000cc%
          3BGIMP%3AFFFFFF%3BLW%3A481.5%3BLH%3A60%3BL%3Ahttp%3A%2F%2Fgooglefor.com%2Flogo%
          2FWiedza+Leosia+Degrella.aspx%3BS%3Ahttp%3A%2F%2Fgooglefor.com%2FWiedza%
          2BLeosia%2BDegrella.aspx%3BLP%3A1%3BFORID%3A1%3B&hl=en">Leosia Degrella wiedza
          tajemna</a>

          PS; Przypomne Ci jeszcze kiedys cytowanie "Wprost" jako powaznego zrodla
          historycznego:)))
          • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 20:25
            Zamiast pisać bzdury poczytał byś wywiad. Przeciez wywaiad oparty jest tez o
            gazety Polityka , Estradsa , Fakty i Mity.Podpisani są pod nim publicyści
            Adrianna Polak , Stefan Ancerewicz, Julian Prokopowicz , Tomasz Ruciński ,
            Bogusław Sikorski.Nadl uważasz , że źrodło jest niewiarygodne ?
            Ośmieszasz się takimi postami
            • somepoint210 Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 20:53
              Po kilkudziesieciu postach, dwoch watkach podales jakis wywiad, jako powazne
              zrodlo historyczne?:))) Czy cala Twoja wiedza opiera sie na tego rodzaju
              zrodlach?
              Nie raczyles podac nawet linku do tego wywiadu-rzeki, ja wiec zrobie to za
              Ciebie, a takze interesujacy fragment;

              (...)Proszę pana: Safona była lesbijką, Platon homoseksualistą, Goethe był
              babiarzem, Nietzsche i Mickiewicz mieli syfilis, okres baroku był rozwiązły, w
              rozkwicie północnowłoskiego renesansu kwitły orgie, jazz nowoorleański był
              muzyką burdeli, a "fuckujący" hip-hop jest muzyką zrodzoną w murzyńskich
              slumsach USA. Czy to nam przeszkadza w czytaniu Goethego, Nietzschego,
              ekranizacji "Pana Tadeusza", studiowaniu dzieł Platona, słuchaniu muzyki
              jazzowej lub rapujących młodych gniewnych?(...)
              www.andrzejrodan.aris.com.pl/wywiad.htm
              Przypomne Ci jeszcze, ze oryginalnie wysylales mnie do Bibilioteki Slaskiej w
              poszukiwaniu dowodow na "syfiliczna" smierc Mickiewicza, i dopiero po
              wielokrotnych naleganiach ze strony forumowiczow po dwoch dniach poszukiwan na
              google posilkowales sie cytatem z jakiegos wywiadu. Nie nabyles jeszcze sztuki
              manipulacji doskonalej, nastepnym razem odrob zadanie domowe, zanim popelnisz
              post:)
              • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 30.11.05, 21:02
                człowieku, z kim ty dyskutujesz, czy nie widzisz,że jemu nie chodzi o
                Mickiewicza ani Chopina tylko o to , żeby zohydzić polską historie i kulturę
                pod pozorem" dyskusji". czy z autentycznym esesmanem tez bys dyskutował o tych
                sprawach? opamietaj się!
                • leon_degrell Re: milik 1954 30.11.05, 21:09
                  Ciekawe skąd mansz informację ,że chcę zohydzić kulturę polską ? Bo piszę , że
                  Mickiewicz też był normalnym facetem ( w jego czasach wielu męższczyzn
                  chorowało na tą chorobę ). Co za bystry umysł z Ciebie taki Szerlok Holmes
                • somepoint210 Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 21:34
                  Daj mi siem troche zabawic z betonem slasko-niemieckim:)
              • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 21:03
                Czy wywiad ten , którykolwiek z historyków polskich poddał w wątpliwośc
                historyczną lub uznał za kłamstwo historyczne ? Nie ? No to ciekawe.Ciekawe "
                tak na zdrowy rozum " z jakiego źródła korzystają Ci którzy twierdzą , że
                Mickiewicz miał syfilis. Mam pomysł uzgodnili zbiorowe kłamstwo , celem
                szkalowania Adama. Hm , chyba się kupy nie trzyma . No cóż zanim posądzisz mnie
                o manipulację zastanów się nad źródłem informacji w środowisku literackim
                dziwnie zbierznych . Trochę pokory. Miałem podać link gdzie pisze się
                publicznie o chorobie Mickiewicza - podałem. Nikt nie neguje tego.Co więcej co
                drugi link w każdej wyszukiwarce w tym temacie ( syfilis Mickiewicza )podaje ,
                że albo był chory na niego albo był fałszowany chorobą " dziwną " albo mówi się
                o tajemnieczej chorobie Adama. Co za ciekawa sytuacja. Ciekawe co na to ameba
                średnio inteligentna ?
                • somepoint210 Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 21:33
                  leon_degrell napisał:

                  > Czy wywiad ten , którykolwiek z historyków polskich poddał w wątpliwośc
                  > historyczną lub uznał za kłamstwo historyczne ? Nie ?

                  He, he, nie sadze by jakikolwiek, szanujacy sie historyk czytal tego typu
                  wywiady i wdawal sie w polemike z "historykami".

                  No to ciekawe.Ciekawe "

                  Dla Ciebie ciekawe. Moge to zrozumiec:)

                  > tak na zdrowy rozum " z jakiego źródła korzystają Ci którzy twierdzą , że
                  > Mickiewicz miał syfilis.

                  Oooo, teraz juz ich zrobilo sie wielu, a na razie tylko chlapniecie Rodana
                  podales:)

                  >Mam pomysł uzgodnili zbiorowe kłamstwo , celem
                  > szkalowania Adama.

                  Znowu "oni", jacy, gdzie? Wiesz co, lepiej daj sobie spokoj z pomyslami, albo
                  wez korepetycje od Slezana:)

                  >Hm , chyba się kupy nie trzyma .

                  Tu pelna zgoda, cala twoja paplanina kupy sie nie trzyma:)

                  >No cóż zanim posądzisz mnie
                  > o manipulację zastanów się nad źródłem informacji w środowisku literackim
                  > dziwnie zbierznych. Trochę pokory.

                  To juz nie mowisz o zrodlach historycznych, ale literackich?:)
                  W nastepnym poscie wystekasz, ze to fikcja.

                  > Miałem podać link gdzie pisze się
                  > publicznie o chorobie Mickiewicza - podałem. Nikt nie neguje tego.

                  Znaczy siem, ze cale Twoje pieprzenie o falszowaniu historii przez Polakow
                  mozna o dupe potluc, skoro nikt tego nie neguje:) Mowilem, odrob 'homework':)

                  >Co więcej co
                  > drugi link w każdej wyszukiwarce w tym temacie ( syfilis Mickiewicza )
                  podaje ,
                  > że albo był chory na niego albo był fałszowany chorobą " dziwną " albo mówi
                  >sięo tajemnieczej chorobie Adama. Co za ciekawa sytuacja. Ciekawe co na to
                  >ameba średnio inteligentna ?

                  Kilku forumowiczow probowalo Ci juz to wyjasnic, nie dociera:)
                  Moja rada - Slezan, to Twoja ostatnia deska ratunku:)
                  • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 21:41
                    Rozczarowałeś mnie . Widocznie nie szukałeś informacji o Mickiewiczu. Podałem
                    jedno źródło posiadające wiele odnośników do wielu gazet, gdzie podpisało się
                    wielu publicystów Uważasz , ze to mało warte informacje?.Naprawdę to takie
                    trudne zauważyć , że w temacie śmierci Mickiewicza środowiska literackie mówią
                    o " tajmeniczej " chorobie vel syfilisie.Wiesz dla twojego zdrowia psychicznego
                    potwierdzam , że Mickiewicz umarł na astmę - pasuje ? Dla Ciebie wszystko.
                    • somepoint210 Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 21:50
                      Nie sprawiaj wrazenia odasanej panny, wszak sam wywolales burze. Jezeli
                      podajesz 'fakt historyczny' badz przygotowany na pytanie o zrodla, naturalnie,
                      jesli chcesz prowadzic dyskusje na poziomie, a takze byc odbierany serio.
                      Wywiad-rzeka z historykiem sztuki to troche za malo, by brzmiec wiarygodnie.
                      Konkluzja calej tej paplaniny jest oczywista, mam nadzieje, ze zdajesz sobie
                      sprawe z tego.
                      • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 21:58
                        Niemam takiego zamiaru. Jeżeli historyk sztuki nie odpowiada , nie odpowiada
                        także pisarz to wybacz może hydraulik będzie dobry. To taki polski P.R.Wywiad
                        rzeka oparty jest o jakieś informacje. Może sobie to gość wymyślił? Trochę za
                        mało ? Pocztaj Stomme co pisze o Mickiewiczu. Dla tego gościa Mickiewicz był
                        żałosny już za zycia ( z czym się nie zgadzam ). Mickiewicz był po prostu
                        człowiekiem.
                        • somepoint210 Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 22:09
                          Udajesz? Nie, chyba jednak nie. Moze jednak skup sie na meritum nastepnym razem.
                          Pytalem tylko o powazne zrodla historyczne, nie otrzymalem. Nie jestem
                          zainteresowany rozmowa z Toba na temat zalosnego trybu zycia Mickiewicza.
                          Nie wiem, jak czesto trzeba Ci powtarzac, ze podawanie jakichkolwiek faktow
                          nalezy poprzec zrodlem historycznym, inaczej Twoje stwierdzenie o smierci
                          Mickiewicza z powodu syfilisu pozostanie w sferze hipotez.
                          Ale Ty i tak tego nie chcesz zrozumiec. "Idz w zaparte":)
                          • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 22:38
                            Zdecyduj się czy wywiad rzeka to " trochę za mało " i jest to już źródło , czy
                            oczekujesz źrodeł historycznych . Pytałes mnie o informacje na ten temat.Gdy
                            oparłem się w logicznej przesłance , że literat musiał posiłkowac się wiedzą na
                            temat śmierci Mickiewicza to zacząłeś szukac źródeł historycznych. Pewnie
                            istnieją bo " tak na zdrowy rozum" ktoś musiał te informacje gdzieś zapisać. Na
                            ich podstawie toczy się temat syfilisu Adama Widocznie ulagam zbiorczej
                            halucenacji środowisk literackch tego kraju ( to jest niepodważalne ) i myslę ,
                            że umarł na s..Nie musimy się zgadzać. Trudno na tym polega piękno dyskusji.
                            • somepoint210 Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 22:52
                              Do pewnego momentu mialem bowiem nadzieje, ze bedziesz powaznym dyskutantem.
                              Pytajac o zrodla juz wczoraj na innym watku prosilem Cie o jakies opracowanie
                              historyczne, czy nazwisko, na poziomie historiograficznym, bylem przekonany, ze
                              to zrozumiale. Zamiast tego otrzymalem liste blogow, dwa wyrazy skandalisty z
                              wywiadu-rzeki i metne stwierdzenia o innych zrodlach, nigdy nie ujawninych, cos
                              na zasadzie 'jedna baba drugiej babie':)
                              Zycze przyjemnego wieczoru w swiecie fantazji i hipotez:)
                              • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 30.11.05, 23:36
                                sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało! ostrzegałem...ale jak cie to bawi...
                                • somepoint210 Re: Somepoint 210 , Hierowski !!!!!!!!!! 30.11.05, 23:40
                                  Tu l'as voulu, George Dandin...
                                  Moja wina, przyznaje:)
    • grba Errata "przemilczenia" 01.12.05, 10:47
      Chciałem napisać francuska kobieta.
      Napisałem Francuska, błąd.
      Powinno być oczywiście Francuzzzzzzzzzka...
    • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 02.12.05, 19:52
      Somepoint odpowiadam Ci zupełnie poważnie- podaję Ci ją ( tą odpowiedź) w
      linku , na samym końcu mojego krótkiego wywodu. Okazuje się , że jest ona
      spójna i dla tematu " Czemu Polacy fałszuja swoją historię " jak i dla tematu
      Mickiewicza ( w pewnym niezadowalającym Ciebie jak i przyznam mnie zakresie).
      Jest to też odpowiedź dlaczego tak trudno dotrzeć do prawdy , sposobu jej
      podania - w Polsce rzecz jasna.Interneciewww.nop.net.pl/index.php?
      strona=numer&id_artykulu=255&id_autora=64. ( Google : Syfilis: Nowa Okolica
      Poetów )Z pozdrowieniem
      • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 02.12.05, 19:59
        Z pzrerażeniem stwierdzam ,że musisz wejść na GOOGLE wpisać "Syfilis w Polsce"
        i poszukać linku NOWA OKOLICA POETÓW W INTERNECIE . Wtedy znajdziesz artykuł o
        którym mówiłem . Sorry
        • Gość: mjilik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.chello.pl 02.12.05, 20:08
          ja wszedłem na syfilis Beethoven i znalazłem 687 wyników, teraz będę z radoscią
          opowiadał o tym światu. chłopie, powinieneś sie zacząć leczyć, ale jesli tego
          nie zrobisz, to przynajmniej przestać ludzi tym syfilisem zanudzac
        • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.chello.pl 02.12.05, 20:11
          PS możemy jednak uzupełnic ten tak frapujący temat...syfilis w niemczech 208 ,
          juz z drugiego dowiadujemy sie, że drastycznie wzrosła liczba zachorowań na tę
          chorobę w Niemczech i Czechach
          • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 02.12.05, 20:26
            Milik przeczytaj najpierw link zgodnie z moimi wskazówkami . Nie piszę tyle o
            syfilisie ile o zakłamaniu w społeczeństwie polskim a artykuł ten temat
            porusza. Ot co
            • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.chello.pl 02.12.05, 20:34
              chłopie, ja też znam wiele zakłamań w historii Polski i mogę o nich
              podyskutować, ale wierz mi, gdyby polscy historycy zakłamywali tylko sprawy
              syfilisu albo kochanków Skłodowskiej, to byliby najbardziej wiarygodni na
              świecie. juz ci napisałem,że patrzysz na historię z pozycji lokaja wynoszącego
              nocniki
              • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 02.12.05, 20:40
                Jak zwykle jesteś subtelny. Widac , że nie przeczytałeś arytkułu , o którm
                wspominam. Naprawdę warto. Mówi on globalnie o polskiej kołtunerii i
                przczyczynach różnych zakłamań i fobii nie tylko historycznych - w tym kraju.
                Co więcej depracjujesz ludzi którym przypisywać warto normalność- tylko czy ty
                to zrozumiesz ?
                • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.chello.pl 02.12.05, 20:43
                  z tej serii znam wybitniejsze utwory, np Moralność Pani Dulskiej!
                  • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 02.12.05, 20:45
                    Tak sądziłem - to właściwy pozim twojej erudycji. Stary szybko głowa pod zimną
                    wodę - może nie przepalisz synaps
                    • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.chello.pl 02.12.05, 20:53
                      dobrze, moge nawet dać głowę pod gilotynę- ponoć jeszcze jest na Mikołowskiej,
                      byles juz nie gadał o syfilisie
                • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.chello.pl 02.12.05, 20:55
                  rozumiem słowo deprecjonujesz, użytego przez ciebie nie znam...ach, ten polski
                  prymitywizm...
                  • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 02.12.05, 20:58
                    No popatrz przejęzyczenia a potrafią być zauważone ale arytkułu nie
                    przeczytałeś. A może przeczytałeś - tylko jakoś nie po drodze.
                    • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.chello.pl 02.12.05, 21:03
                      dobrze, jesli chcesz podyskutuję o zakłamaniu przez Jana Baszkiewicza roli
                      Łokietka w zjednoczeniu Polski. wg Dowiata był on przywódcą anarchistów, a nie
                      zjednoczycielem! co ty na to?
                      • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 02.12.05, 21:14
                        Powiem tak jeżeli wczesniejszy król zostawił kraj w solidnych podwalinach
                        związkowych a nastepny czyli Łokietek zbójował , spowodował wenętrzne kłótnie
                        sprowokował Krzyżaków do wojny , ktorą przegała a prof Wieczorkiewicz
                        powiedział , że jdyny projekt jaki mu wyszedł to syn , to nie ma o czym mówić.
                        Łokietek był jednym z najgorszych władców Polski i jest to sprawa która
                        potwierdza ( jak zauważasz ) zakłamanie. Wybacz ale nie operuję autorami i ich
                        relacjami wzajemnymi w temacie Łokietka.Nie mam powodu
                        • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.chello.pl 02.12.05, 21:30
                          no dobrze, jeden Polak zakłamał a inni- chocby wspomniany Wieczorkiewicz-
                          odkłamują. ty natomiast sugerujesz, że WSZYSCY Polacy zakłamują! tak chyba jest
                          w innych krajach również-jedni zakłamują, inni odkłamują. po co czepiać sie
                          Polaków
                          • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 02.12.05, 21:38
                            No nareszcie sensowny tekst. Nigdy nie posądzłem wszystkich Polaków o kłamstwa.
                            Czy przeczytałes ten artykuł !!!! Tam jest odpowiedź co sądzę bo się powołuję
                            na niego !!! Pisze o tym zakłamaniu bo gonie rozumię - w tym kraju już nie sa
                            potrzebni bohaterowie " ku pokrzepieniu serc" tylko zwykli ludzie m ważni
                            ludzie , którzy są przykładem normalności. Przecież ich ułomnosci zupełnie nie
                            odbierają im ich dokonań ! Jako Ślązak twierdzę , że romantyczni bohaterowie
                            nie pomogą Polakom w rozwoju kraju , tylko normalność , pragmatyzm i praca.
                            • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.chello.pl 02.12.05, 21:42
                              jako Polak i Ślązak twierdzę dokładnie to samo, tylko po co w tym celu wywlekać
                              ten nieszczęsny syfilis? jeden z prezydentów Francji umarł w burdelu, ale w
                              podręcznikach tego faktu Francuzi nie eksponują? czy to znaczy,że są zakłamanym
                              narodem?
                              • leon_degrell Re: Somepoint 210 , Hierowski 02.12.05, 21:43
                                Przeczytaj artykuł - !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wtedy zrozumiesz
                                • Gość: milik1954 Re: Somepoint 210 , Hierowski IP: *.chello.pl 02.12.05, 21:46
                                  dobrze, ale zabij erwinka!!!
                                  • grba Félix Faure prezydent Francji 02.12.05, 22:22
                                    sprawił wielką przykrość swojej kochance...

                                    A jak o tym wydarzeniu piszą Francuzi:
                                    "Le président de la République est victime d'une crise d'apoplexie dans les
                                    bras de sa maîtresse qu'il recevait dans un salon de l'Elysée."
                                    Prezydent Republiki stał się ofiarą ataku apopleksji będąc w ramionach swojej
                                    metresy, którą gościł w salonie Pałacu Elizejskiego.
                                    lub
                                    "La mort heureuse de Félix Faure" - Szczęśliwa śmierć Feliksa Faure.

                                    Francuzi pozwalają sobie swobodnie pisać dopiero po śmierci prezydenta. O tym,
                                    że prezydent Mitterand miał nieślubną córkę gawiedź dowiedziała się dopiero w
                                    dniu jego pogrzebu.
                                    • leon_degrell Re: Félix Faure prezydent Francji 02.12.05, 22:31
                                      grba może ogólniej wytłumaczysz mi do czego nawiązujesz ?
                                      • grba Re: Félix Faure prezydent Francji 03.12.05, 09:37
                                        leon_degrell napisał:

                                        > grba może ogólniej wytłumaczysz mi do czego nawiązujesz ?


                                        A taka mała dygresja.
                                        Jak widzę Maria Curie przestała Cię interesować, ale nadal "nyjesz"
                                        Mickiewicza. Interesujesz się syfilisem, ofiarami syfilisu, więc informuję Cię,
                                        że nie Mickiewicz, lecz Wyspiański zmarł przedwcześnie na nią.

                                        • leon_degrell Re: Félix Faure prezydent Francji 03.12.05, 17:06
                                          grba może przeczytasz 4- 5 moich ostatnich postów. najważniejszy z nich mówi o
                                          artykule wartym przeczytania , który odpowiednio komentowałem. Myślę , że mój
                                          komentarz arytkułu jak i jego treść oddają cały temat problemu fałszowania
                                          historii w Polsce pelnej kołtunerii jak i samego " problemu "Mickiewicza . Co
                                          do syfilisu - to dziwne , że wszyscy mówią o Mickiewiczu i jego "chorobie".
                                          Może odnajdziesz artukuł przeczący takim poniżającym tekstom na temat śmierci A
                                          Mickiewicza.W końcu należalo by naukowo uciąc wszelkie " spekulacje". Jeszcze
                                          jedno nie " nyję" tylko dociekam prawdy. Mam nadzieję , że podasz mi poważne
                                          nazwiska i źródła.Z pozdrowieniem
                                          • hierowski Re: Félix Faure prezydent Francji 03.12.05, 20:35
                                            Dawno już grba przytoczył tekst na temat rożnych hipotez dotyczacych śmierci
                                            Mickiewicza a ty niestety nadal się ociągasz ośmieszając się źrodłami w stylu
                                            google i Wprost.

                                            Cierpliwie poczekam.
                                            • leon_degrell Do Hierowski 03.12.05, 22:31
                                              Tylko dla tego , że nie czytasz wszystkich postów ( może z lenistwa )biorę to w
                                              niepamięć. Jesteś kolejny , któremu proponuję przeczytać artykuł . Który i
                                              gdzie to znajdziesz w moich wsześniejszych postach. Naprawde warto - " tak na
                                              zdrowty rozum". Może wtedy post o moim osmieszaniu poważnie skorygujesz.
                                              Przyjemnej lektury.
                                              • hierowski Re: Do Hierowski 04.12.05, 00:46
                                                A jaki ma związek z Mickiewiczem następujace zdanie, które znajduje się pod
                                                podanym przez ciebie linkiem "Kołtunom protestującym przeciwko złożeniu prochów
                                                Miłosza w krypcie zasłużonych na SKAŁCE nie przeszło przez myśl, że wcale nie
                                                spoczywają tam szczątki nieskazitelnych Polaków. Że owszem, znajdują się tam
                                                prochy pisarza zmarłego na syfilis, tudzież MUZYKA, o którego orientacji
                                                seksualnej lepiej w ich towarzystwie nie wspominać"???
                                                • leon_degrell Re: Do Hierowski 04.12.05, 16:48
                                                  Czyżbyś znowu był leniwy ? Tym razem będę złośliwy - to takie polskie. Przecież
                                                  w wsześniejszych postach pisałem w jaki sposób i dlaczego należy ten temat
                                                  tłumaczyć. Czyżbys nie rozumiał powodu zakłamania , absurdalnych przkłamań i
                                                  to po przeczytaniu artykułu ? Ten artykuł mówi tak naprawdę nie tylko o
                                                  Mickiewiczu ale wszystkich innych " Mickiewiczach ". Artykuł daje odpowiedź
                                                  dlaczego na niektóre tematy będze się w tym kraju milczec , dlaczego
                                                  bohaterowie narodowi będa kryształowo biali , lepsi od supermana. To żenujące ,
                                                  że nie rozumiesz przesłania. Zobacz słowo "kołtuneria" .To taki klucz dla
                                                  Ciebie.
                                                  Dlaczego nie umiesz odpowiedzieć na moje pytanie : Gdzie znajduje się choć
                                                  jeden artykuł negujący mojej opini o śmierci Mickiewicza ?
                                                  Jestem przekonany ( obym sie mylił ) , że na wykładach studiów polonistycznych
                                                  profesorowie ( nie wszyscy ) mówią między słowami lub bezpośrednio o
                                                  ułomnościach polskich bohaterów. Jakims dziwnym trafem nie widac tych "
                                                  powtórzeń " w słowie pisanym .No bo gdzie pisze się o alkoholiźmie Reymonta ?
                                                  Jezeli o tym sie nie pisze to dalczego pisać coś złego o Mickiewiczu. No nie
                                                  wypada - to polski styl myślenia.
                                                  Wydaje mi się , że nie znajdziesz negacji śmierci Mickiewicza na syfilis ,
                                                  tylko dziwne , że wielu uległo zbiorczej halucynacji w tym temacie. To może
                                                  jakas mądra głowa temu zaneguje? Temat krąży juz 150 lat . Najwyższy czas go
                                                  sprostować.Co ty na to.
                                                  • grba I nagle w tym czasie umiera. 05.12.05, 17:27
                                                    25 października wieczorem poeta poczuł się źle. Następnego dnia w południe
                                                    poczuł mdłości. O godzinie 16 przybył lekarz, Gembicki i zaaplikował choremu
                                                    laudanum i kazał ogrzewać ciało chorego. Godzinę później przybył lekarz
                                                    Drozdowski, który znów zaordynował laudanum. Poeta nie chciał lekarstw. Chciał
                                                    pić, a gdy namawiano go na przyjęcie lekarstwa, zawołał: „Lepiej dajcie mi
                                                    noża” O godzinie 22 Mickiewicz zaczął konać. Zmarł bez spowiedzi, co starannie
                                                    dawniej tuszowano16.

                                                    Przez długie lata utrzymywała się wątpliwa teoria o tym, że przyczyną śmierci
                                                    twórcy „Konrada Wallenroda” była cholera. Teoria ta nie jest przekonująca, gdyż
                                                    w owym czasie w Konstantynopolu i okolicach nie było epidemii cholery, objawy
                                                    także nie wskazywały na tę chorobę, zwłoki nie sczerniały (potwierdza to m.in.
                                                    towarzysz Mickiewicza Armand Levy, którego zadaniem było zorganizować dywersję
                                                    w wojsku rosyjskim, tworząc z Żydów rosyjskich legion żydowski). Wreszcie
                                                    tempo, w jakim Mickiewicz od zdrowia przeszedł do agonii jest zbyt szybkie jak
                                                    na rozwój cholery. Warto też zaznaczyć, że do objawów cholery są bardzo podobne
                                                    symptomy zatrucia arszenikiem. Niedoświadczony lekarz mógłby uznać, że pacjent
                                                    zmarł na cholerę, gdy w rzeczywistości chory został otruty. Wreszcie świadkowie
                                                    twierdzą, że Levy pocałował zmarłego poetę, czego nigdy by nie uczynił, gdyby
                                                    istniało niebezpieczeństwo cholery. Opinię o zmarłym wydało czterech lekarzy.
                                                    Dwaj zaprzeczyli temu, jakoby przyczyną śmierci była cholera. Tezę o otruciu
                                                    wieszcza podał pierwszy do publicznej wiadomości Boy-Żeleński. Poparł go
                                                    profesor Bruchnalski z Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Inni badacze z
                                                    oburzeniem odrzucili tę hipotezę. Profesor Pigoń uznał ją za niedorzeczną, nie
                                                    przedstawiając żadnych merytorycznych argumentów. Prasa narodowa uznała jednak
                                                    za możliwe, że Mickiewicz został otruty. Sugerowano, iż uczynili to... Żydzi.
                                                    Warto postawić pytanie: czy mieli w tym interes? Oczywiście nie. Po wojnie
                                                    Maria Janion napisała: „...gruntowne dociekania zarówno historyków literatury,
                                                    jak i lekarzy wykazały, że bezpośrednią przyczyną śmierci Mickiewicza była
                                                    prawdopodobnie przewlekła i zaniedbana choroba przewodu pokarmowego”17. I znowu
                                                    mamy niejasność. Jeśli choroba była przewlekła, to poeta powinien skarżyć się
                                                    na dolegliwości żołądkowe bardzo często. Relacje z Turcji świadczą, że
                                                    Mickiewicz był zdrowy, jadał z chęcią dziczyznę i bigosy, popijał barszczem.
                                                    Jeśli więc nie cholera i nie choroba układu pokarmowego, to co tak piorunująco
                                                    zadziałało na Mickiewicza, że po jednym dniu choroby, zmarł? Logiczna odpowiedź
                                                    brzmi: arszenik podany w dużym stężeniu.
                                                    Trzeba więc postawić pytanie, kto go otruł i jaki miał interes? Za nonsensowne
                                                    musimy uznać teorie, że zrobili to Żydzi. Nie mieli żadnego powodu, przeciwnie:
                                                    Mickiewicz dążył do tego, by Żydzi zjednoczyli się w wolnej Rzeczypospolitej
                                                    razem z Polakami i Litwinami. Boy rzucił podejrzenie na konserwatywną część
                                                    polskiej emigracji. Ponawiam pytanie: po co arystokracja miała by to robić?
                                                    Czyż wojna przeciw Rosji, nie przybliżyła by chwili, gdy Polska odzyska
                                                    niepodległość, a oni, magnaci i szlachta, wrócą do swoich zagarniętych przez
                                                    cara majątków? Czy rzeczywiście wojsko kozackie i legion żydowski były czymś
                                                    nie do przyjęcia? Pamiętajmy, że w tradycji wojsk Rzeczypospolitej wielu
                                                    narodów walczyli m.in. Szkoci, Czesi, Tatarzy, Wołosi, a więc przedstawiciele
                                                    wielu nacji i religii. Czy konflikt Mickiewicza z generałem Zamoyskim był
                                                    wystarczającą przesłanką, by oskarżyć generała o morderstwo?

                                                    Kto miał korzyść z otrucia – jeśli Mickiewicza rzeczywiście otruto - ? Nie
                                                    mamy na razie żadnych dowodów, ale bezstronnie i racjonalnie rozumując, można
                                                    dojść do wniosku, że najbardziej logiczna odpowiedź brzmi: Rosja. Wszak za
                                                    jednym pociągnięciem pozbywała się wsparcia armii tureckiej przez oddziały
                                                    Polaków, usuwała zagrożenie dezercji Żydów z szeregów własnej armii, być może
                                                    likwidowała człowieka, który mógł wiedzieć o szpiegach rosyjskich w wojsku
                                                    polskim.

                                                    Pamiętajmy, że Mickiewicz od lat obracał się w kręgach wysłanników cara i po
                                                    przewrocie duchowym, czy nawróceniu, mógłby zdemaskować ich, uniemożliwiać
                                                    rozwój siatki. Poeta stanowił zatem ogromne zagrożenie dla Rosji. Oddziały
                                                    wojskowe, jakie walczyłyby na południu Rosji i Ukrainie mogły stanowić poważne
                                                    zagrożenie dla państwa cara, zwłaszcza, że Mickiewicz jako płomienny trybun
                                                    ludowy, mógł porwać za sobą rzesze niezadowolonych: Kozaków, Żydów, chłopów.
                                                    Być może umarł dlatego, by nie dopuścić do powstania porównywalnego z buntem
                                                    Chmielnickiego.

                                                    Może historycy znajdą w archiwach rosyjskich informacje o działaniach szpiegów
                                                    carskich w Konstantynopolu w roku 1855 i zagadka śmierci polskiego poety
                                                    zostanie rozwiązania? Warto zbadać tę i pozostałe tajemnice z prywatnego życia
                                                    naszego wieszcza, który dał nam tyle wspaniałych utworów, że warto wreszcie
                                                    poznać jego prawdziwe życie, dalekie od wersji podręcznikowej, pełne zwrotów,
                                                    zwątpień, faktów chwalebnych i moralnie nagannych. Może kiedyś doczekamy
                                                    rzetelnej wiedzy o twórcy „Ksiąg pielgrzymstwa polskiego”.
                                                    Autor jest publicystą, badaczem biografii znanych postaci historycznych.
                                                    Ukazały się jego książki „Sławni ludzie” (1996) i „Leśmian” (2000). Jest
                                                    współautorem pracy „U źródeł sensu. Leśmian, Hrabal, Schulz” (2003). Obecnie w
                                                    przygotowaniu książka „Zofia i Bolesław Leśmianowie”.

                                                    wiadomosci.onet.pl/1233125,1292,1,1,kioskart.html?drukuj=1#_ednref17
                                                  • leon_degrell Re: do grba 05.12.05, 22:24
                                                    Mam nadzieję , że nie wierzysz w znaczenie zagrożenia postacią Mickiewicza dla
                                                    imperium carskiego .Przyrównywanie zaś Mickiewicza do znaczenia postaci
                                                    Chmielnickiego wydaje się powaznym naduzyciem .Tak dla przypomnienia realna
                                                    siła , ktora zagrazała Rosji od południa została odpowiednio pokonana przez
                                                    ipmperium ( Turcja ). Myślę też , że jak każde tajne służby tak i rosyjskie
                                                    mogły miec " weksle " na imc Mickiewicza mnie lub bardziej wiarygodne.Mógł więc
                                                    A.M być odpowienio neutralizowany. Nie sądzę aby w okrsie po 1830 roku Polacy
                                                    stanowili dla Rosji realne zagrożenie. Tłumaczenie otruciem Mickiewicza przez
                                                    Rosjan jako człowieka zagrażającego interesom imperium wydaje się więc
                                                    naciągane.Drugim istotnym powodem , ktory nasuwa wątpliwości co do rodzaju
                                                    śmierci A M jest fakt podjęcia jej dociekań dopiero w okresie międzywojennym.
                                                    Doprawdy dziwne zaniedbanie . Nawet Polaków nie można posądzać aż o takie
                                                    ignorowanie . Cóż takiego się stało , że opinie lekarzy sprzeczne co do
                                                    diagnozy wieszcza spodowały tak długie milczenie elit intelektualnych wśród
                                                    Polaków ? No cóż może niektórzy wykazywali daleko dalej idący rozsądek niż
                                                    twiedzenie , że Mickiewicz był zagrożeniem dla Rosji i musiał byc otruty. Skoro
                                                    jes to wątpliwe i fakt śmierci na cholerę też , to na co umarł ten człowiek ?
                                                    Powtórzę pytanie - kto zaneguje tej zbiorowej potwarzy że nie umarł na "
                                                    francuską chorobę" ? Kto z literatów i autorytetów ? Przecież 150 lat domysłów
                                                    można przynajmniej ukierunkować i tą haniebną hipotezę wyeliminować. Jeżeli tak
                                                    się nie dzieje to dlaczego ?
                                                  • grba Re: do grba 05.12.05, 22:39
                                                    Nic nie wiesz.
                                                    Rosyjski wywiad śledził wszelką polską działalność polityczną w kraju i na
                                                    obczyźnie. Przeczytaj sobie dwutomowe "Raporty Szpiega" fałszywego hrabiego
                                                    Alberta Potockiego, największego carskiego agenta śledzącego emigrację.

                                                    Trwało to bardzo długo, z czasem policja francuska zaczęłą współpracować z
                                                    carską Ochraną. Paradoksem jest, że prezydent Stanisław Wojciechowski mógł
                                                    pojechać do Paryża w latach 20-tych, po zniesieniu francuskiego zakazu pobytu
                                                    na terytorium Francji, zakazu wydanego na życzenie ambasady rosyjskiej w końcu
                                                    XIX wieku.
                                                  • leon_degrell Re: do grba 05.12.05, 22:48
                                                    Czy potrafisz mi racjonalnie odpowiedzieć na moje pytania ? Zauważyć , że
                                                    przekaz zagrożenia ze strony Mickiewicza brzmi co najmniej kuriozalnie.Poczytaj
                                                    uważnie mój poprzedni post . Gdzie się mylę ? Odpowiedz. Nie pisz ,że " nic nie
                                                    rozumię" bo system kontroli polskego " aktywu " patriotycznego ni epolegał na
                                                    jego truciu. Już w starożytności wiedzino , że żywy człowiek jest łatwiejszy do
                                                    skompromitowania niż zmarły.
                                                  • grba Re: do grba 05.12.05, 22:57
                                                    leon_degrell napisał:

                                                    > Czy potrafisz mi racjonalnie odpowiedzieć na moje pytania ? Zauważyć , że
                                                    > przekaz zagrożenia ze strony Mickiewicza brzmi co najmniej
                                                    kuriozalnie.Poczytaj
                                                    >
                                                    > uważnie mój poprzedni post . Gdzie się mylę ? Odpowiedz. Nie pisz ,że " nic
                                                    nie
                                                    >
                                                    > rozumię" bo system kontroli polskego " aktywu " patriotycznego ni epolegał na
                                                    > jego truciu. Już w starożytności wiedzino , że żywy człowiek jest łatwiejszy
                                                    do
                                                    >
                                                    > skompromitowania niż zmarły.

                                                    Wyobraź sobie, że w latach 1853-1856 trwała wojna krymska. Rosjanie bali się
                                                    wybuchu powstania W Polsce, wojny na 2 fronty. Mickiewicz mocno im wszedł w
                                                    paradę...
                                                  • leon_degrell Re: do grba 05.12.05, 23:48
                                                    Wybacz ale znowu nie masz racji. Wojna na Krymie miała bardzo ograniczony
                                                    charakter. Polska zdolność militarna była żadna co potwierdza powstanie
                                                    styczniowe , które ciężko nawet nazwać zbrojnym a które było dopiero w 1863
                                                    roku. W roku 1855 tak naprawdę wojna krymska kończyła się i gdyby zagrożenie
                                                    jakieś realne mogło nastąpić względem Rosji to dawno by nastąpiło. Z tego
                                                    powodu wizja wojny na II fronty jest nietrafiona. Rosjanie dawno zlikwidowali
                                                    taką ewentualność likwidując imperium tureckie sprowadzając je do roli
                                                    regionalnej. Pogląd jest tym bardziej nie trafiony , że rok 1830 stanowił
                                                    zagrożenie wojny na II fronty dla Rosji , nota bene wojny która miała miejsce ,
                                                    wojny wygranej przez Rosję.
                                                    Lata 50 te i 60 te XIX wieku stanowią bardzo stabilną sytuację militarną
                                                    Rosji , nie zagrożonej Rosji. Tak wiec Mickiewicz nie mógł byc zagrożeniem dla
                                                    tego imperium. Sugerowałem Ci też , że neutralizaję takiej osoby nie
                                                    rozwiązywano w tamtych czasach poprzez eliminację osoby publicznej.
                                                  • leon_degrell Re: do grba 06.12.05, 00:08
                                                    Muszę kończyć konwersację . cześć
                                                  • grba re 06.12.05, 20:28
                                                    „Ustabilizowane i nie zagrożone” imperium dostało baty a wojna krymska nie była
                                                    jakąś tam peryferyjną wojenką. Rosja po raz pierwszy miała przeciwko sobie
                                                    koalicję w której obok Turcji i Sardynii były dwie europejskie potęgi: Anglia i
                                                    Francja. Wynik wojny dowiódł, że Rosja nie jest niepokonana i nie może straszyć
                                                    Europy interwencją zbrojną. Zapamietaj, każda długa i przegrana wojna stanowiła
                                                    dla Rosji zagrożenie rozpadu Imperium (wojna z Japonią 1905, I wojna światowa).
                                                    Gdyby wtedy w Polsce wybuchło powstanie....
                                                    Turcja była co prawda „chorym człowiekiem”, ale dowiedz się, że z Rosją starła
                                                    się znowu w latach 1877-1878.

                                                    Sposobów na neutralizację przeciwników politycznych było wiele, nie wyłączając
                                                    utrupienia.

                                                    Смерть застала Мицкевича в Константинополе, в разгар его нового проекта по
                                                    созданию Польского легиона для участия в русско-турецкой войне против
                                                    Российской империи. В то время ходили слухи, что Мицкевич был о т р а в л е н.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka