eug50
12.08.06, 08:54
Salomon Morel, były komendant obozu UB w Świętochłowicach, któremu zarzuca
się doprowadzenie do śmierci półtora tysiąca więźniów, ponownie otrzymuje
wysoką emeryturę wypłacaną przez służbę więzienną, informuje "Nasz Dziennik".
Część świadczenia, na wniosek prokuratorów IPN, jest mu potrącana na poczet
zadośćuczynienia dla ofiar jego represji.
Morel został pozbawiony świadczeń wynoszących ok. 5 tys. zł w lutym br.
Podstawą do tego było nieprzedstawienie dokumentów, potwierdzonych
własnoręcznym podpisem i uwierzytelnionych przez organ państwowy,
uprawniających go do takiego świadczenia.
Jednak po kilku miesiącach przebywający obecnie w Izraelu Morel nadesłał
wymagane dokumenty. - W świetle obowiązujących przepisów prawa musiałem
wznowić mu wypłatę świadczeń, wyjaśnia dyrektor Biura Emerytalnego Służby
Więziennej płk Jacek Włodarski. Nadzieje na osądzenie Morela są płonne ze
względu na odmowę, ze strony władz izraelskich, jego ekstradycji do Polski.
Źródło informacji: PAP