ballest 29.01.07, 09:48 Tylko w Polsce to mozliwe jest, nawet w Wikipedii go nie ma, moze Braid go tam wlozy. pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Prawo_polskie_%28miejskie%29&action=edit a tu inne prawa: pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_lokacyjne Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
braid ballest - ofiaro wikipedi-Tekst Polskiej lokacji 29.01.07, 11:25 Skoro dublujesz watki bo porazki nie potrafisz przezyc.. dodam tu oryginalny tekst polskiego Prawa Lokacji Plocka Dowod na to ze ballest KLAMIE Plock nie byl nigdy lokowany na prawie magdeburskim bo: Kamieniem milowym nadawania lokacji magdeburskiej bylo pojawienie sie funkcji lawy miejskiej ( taki maly parlamencik miejski) W Plocku " lecz ksieciu i wójtowi tego miasta beda posluszni" Kolejnym typowym wyznacznikiem lokacji na prawie niemieckim jest fakt ze wybrana lawa miejska jest miejskim organem sadowym. W Plocku : "Wszystkich mieszkanców miasta, tak Niemców, jak i Polaków sadzi wójt, jesli sprawa nie jest tak trudna, ze (powinna byc) zaniesiona przed ksiecia" Dopiero wprowadzenie w Plocku praw lokacji chelmskiej wprowadzilo w tym miescie te typowe dla lokacji niemieckich organy wladzy miejskiej -------------------------------- Tresc lokacji Plocka na prawie Polskim W imię Pana. Amen. Ponieważ to, co dzieje się w czasie, razem z czasem ginie, jeśli świadectwem dokumentu nie zostanie potwierdzone, więc my, Piotr, z bożej łaski biskup i cała kapituła kościoła płockiego, chcemy uczynić wiadomym teraĄniejszym i przyszłym (pokoleniom), ponieważ dostojny książę Konrad, z Bożej łaski władca Mazowsza, na naszą osobę i na cały stan kościelny, powierzony naszej trosce, tak dalece rozciągnął wstęgę swojej miłości, że Kościół mazowiecki, jego i naszemu zarządowi poddany, nie tylko cieszy się tymi swobodami i wolnościami, którymi przez hojność jego przodków został miłosiernie wyróżniony, lecz także dzięki jego obfitej dobroci bujniejszymi i obfit-szymi darami łaski jaśnieje i błyszczy, my mówię, na naszą miarę pragnąc mu odpłacić za jego należną dobroć, uważając za słuszne, aby temu podobającemu się kościół służył, od którego wielkie dary opieki i łaski wobec siebie odczuwa i niewątpliwie będzie odczuwał w przyszłości, że będą obfite najwięcej w tym, co do jego godności i chwały Boga należy, jego pobożną prośbę o lokację nowego miasta, którą nam pobożnie przekazał postanowiliśmy nie odrzucać i szybko ogłosiwszy jednomyślną zgodę, bez obowiązku, zgodzić się z prośbą wspomnianego księcia Konrada, który także za wspólną zgodą i jednomyślną chęcią swoich synów mianowicie Bolesława, księcia Mazowsza i innych młodszych, to jest Siemowita i Siemomysła, użyczył plac między kościołem Wojsławy i kościołem św. Dominika ze starym miastem prawem dziedzicznym płockim gościom i ich następcom na wieczne posiadanie z tą formą wolności i z naszym poświadczeniem. Wszyscy goście ogólnie mają mieć pięć lat wolności ważenia piwa w karczmach, po upływie których, miasto będzie płacić księciu 15 grzywien lub z każdej karczmy grzywnę srebra, z wyjątkiem 12 karczem kościoła, które kościół spokojnie będzie posiadał. Książęca zaś opłata z karczem nie będzie ani zwiększana, ani zmniejszana. Ktokolwiek przybędzie na nowy targ, czy rycerz czy duchowny, wolny czy przypisany, rzeczy swoje swobodnie sprzeda, lecz księciu i wójtowi tego miasta będą posłuszni. Przewodu żadnego w tym mieście nie ma, ani sukno księciu w tym mieście nie będzie wyrabiane, gdy jacyś brańcy będą schwytani nie dalej od miasta jak do Ostroga, Liskowa i Jaszczkowa będą odprowadzeni przez obywateli. Za Wisłą zaś żaden przewód od miasta nie będzie wprowadzony. Granice miasta są zaś od grobów, które są wzdłuż drogi prowadzącej do Czerwińska, aż do studni kościoła Wojsławy i drugiej studni żydowskiej i całego ogrodzenia, które prowadzi do wspólnej drogi znajdującej się obok kościoła dominikanów. Wszystkich mieszkańców miasta, tak Niemców, jak i Polaków sądzi wójt, jeśli sprawa nie jest tak trudna, że (powinna być) zaniesiona przed księcia, mianowicie za walkę mieczem, za pobicie na drodze lub w domu. Za sprawę między dwoma gośćmi księciu nic opłaty się nie należy. Zaś za sprawę wielką, księciu należą się dwie części, trzecia wójtowi. Jakakolwiek opłata gościowi będzie zasądzona, tym samym prawem będzie karany gość, jak i rycerz. Żadnych innych opłat nie ma być w mieście, oprócz karczem. Krowa podworowa, która dotąd z miasta była płacona, odtąd płacona nie będzie; ani też okręty, które przybijają, na użytek księcia nie mają być zabierane, jeśli sól nie zostanie usunięta. Żaden okręt "pleniuska" nie należy do księcia, lecz okręty, które nazywają "korabiami", te należą do księcia, również nie mają być zabierane siłą, jeśli sól ze statków nie będzie wyładowana. Moneta obywatelom siłą nie będzie narzucana. Żaden obywatel płocki przechodząc lądem nie płaci cła, lecz tylko wodą, tak przez ziemię księcia Konrada, jak również przez ziemię księcia Bolesława. Goście zaś mają korzystać z tego prawa, co i rycerze mazowieccy. Dla usunięcia więc wszelkiej wątpliwości, która z biegiem czasu przez któregoś z naszych następców z powodu tej użytecznej fundacji i lokacji miasta mogłaby być wysunięta, uczynionej za wspólną radą i zgodą, dobrowolnie i po dokładnym namyśle, temu dokumentowi świadczącemu o tym fakcie, przez przywieszenie pieczęci naszej i kapituły naszej, nadaliśmy moc wieczystego trwania. Dany w roku pańskim 1237. Dokument lokacyjny Miasta Płocka, 1237 w archiwach miasta Plock. www.archiwum.plock.com/img/scroll.gif Odpowiedz Link Zgłoś
ballest No to podaj ten tekst! 29.01.07, 11:33 Jesli takie prawo lokacyjne istnialo to musi byc tekst do niego, to co Ty podajesz to nic innego jak okrojone prawo magdeburskie. W Polsce ucza, ze Mieszko zostal ochrzczony w 966 roku w katedrze praskiej, to cos podobnego jak to polskie prawo lokacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: No to podaj ten tekst! 29.01.07, 11:41 www.historycy.org/index.php?act=Print&client=printer&f=87&t=1260 Odpowiedz Link Zgłoś
braid Osmieszasz sie ofiaro Wikipedi 29.01.07, 11:45 podales link do jakiejs dyskusji na innym forum ..i co? Juz ci Bolek pisal ze wklejajac tonami teksty innych dyskusji nic nie udowadniasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . ha!ha!ha! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 11:50 miszcz powolal link do pewnego tekstu, wiec zacytujmy z niego pare fragmentow: "Olbrzymia większość lokacji miast na prawie niemieckim odbywała się na obszarze lub w pobliżu już istniejących miast wczesnośredniowiecznych. Lokalizacja była więc nie tyle założeniem nowego miasta co nowym etapem w życiu miasta które już dawno istniało." "LOKALIZACJA MIAST (na PN) – organizowanie miast, głównie już istniejących, na podstawie przywileju lokacyjnego opartego na PN" Mmmm. Smakowite. Miszcz se strzelil juz nie w stope, ale w dupe:) I jeszcze na deser: "Niekiedy pierwsza lokalizacja była nieudana i miasto lokowano powtórnie" Ile razy mozna zalozyc jedno miasto, a jezeli raz, to ktore "zalozenie" jest wlasciwe?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ballest 3 razy lokowano a polskich zasadzcow sie nie 29.01.07, 12:18 doszukano. No to podasz wkoncu tych polskich zasadzcow, to ze istniejace miasta nowo wytyczano to wiemy od dawna, cos Ty nowego odkryl? Zarowno Krakow jak i Wroclaw na nowo wytyczono. ha, ha i he he, czy hi, hi sie juz doczekalem ale ani jednego polskiego zasadzcy. Wyobrazam sobie jak dumne by to miasto bylo, jako jedyne w RP przez Polakow wytyczone, moze by zaraz stolica Polski zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
braid Podaje tekst 29.01.07, 11:41 Na zasadzie twoich glupawych idei mozna udowodnic ze Syrenka to wlasciwie Mercedes ... tez ma kola , kierownice itd... Polskie prawo Lokacji Plocka NIE zawiera PODSTAWOWYCH elementow typowych dla praw magdeburskiego i chelmskiego.(lawa miejska / sadownictwo) Ten fakt wyklucza twoje wypociny. Tresc lokacji Plocka na prawie Polskim W imię Pana. Amen. Ponieważ to, co dzieje się w czasie, razem z czasem ginie, jeśli świadectwem dokumentu nie zostanie potwierdzone, więc my, Piotr, z bożej łaski biskup i cała kapituła kościoła płockiego, chcemy uczynić wiadomym teraĄniejszym i przyszłym (pokoleniom), ponieważ dostojny książę Konrad, z Bożej łaski władca Mazowsza, na naszą osobę i na cały stan kościelny, powierzony naszej trosce, tak dalece rozciągnął wstęgę swojej miłości, że Kościół mazowiecki, jego i naszemu zarządowi poddany, nie tylko cieszy się tymi swobodami i wolnościami, którymi przez hojność jego przodków został miłosiernie wyróżniony, lecz także dzięki jego obfitej dobroci bujniejszymi i obfit-szymi darami łaski jaśnieje i błyszczy, my mówię, na naszą miarę pragnąc mu odpłacić za jego należną dobroć, uważając za słuszne, aby temu podobającemu się kościół służył, od którego wielkie dary opieki i łaski wobec siebie odczuwa i niewątpliwie będzie odczuwał w przyszłości, że będą obfite najwięcej w tym, co do jego godności i chwały Boga należy, jego pobożną prośbę o lokację nowego miasta, którą nam pobożnie przekazał postanowiliśmy nie odrzucać i szybko ogłosiwszy jednomyślną zgodę, bez obowiązku, zgodzić się z prośbą wspomnianego księcia Konrada, który także za wspólną zgodą i jednomyślną chęcią swoich synów mianowicie Bolesława, księcia Mazowsza i innych młodszych, to jest Siemowita i Siemomysła, użyczył plac między kościołem Wojsławy i kościołem św. Dominika ze starym miastem prawem dziedzicznym płockim gościom i ich następcom na wieczne posiadanie z tą formą wolności i z naszym poświadczeniem. Wszyscy goście ogólnie mają mieć pięć lat wolności ważenia piwa w karczmach, po upływie których, miasto będzie płacić księciu 15 grzywien lub z każdej karczmy grzywnę srebra, z wyjątkiem 12 karczem kościoła, które kościół spokojnie będzie posiadał. Książęca zaś opłata z karczem nie będzie ani zwiększana, ani zmniejszana. Ktokolwiek przybędzie na nowy targ, czy rycerz czy duchowny, wolny czy przypisany, rzeczy swoje swobodnie sprzeda, lecz księciu i wójtowi tego miasta będą posłuszni. Przewodu żadnego w tym mieście nie ma, ani sukno księciu w tym mieście nie będzie wyrabiane, gdy jacyś brańcy będą schwytani nie dalej od miasta jak do Ostroga, Liskowa i Jaszczkowa będą odprowadzeni przez obywateli. Za Wisłą zaś żaden przewód od miasta nie będzie wprowadzony. Granice miasta są zaś od grobów, które są wzdłuż drogi prowadzącej do Czerwińska, aż do studni kościoła Wojsławy i drugiej studni żydowskiej i całego ogrodzenia, które prowadzi do wspólnej drogi znajdującej się obok kościoła dominikanów. Wszystkich mieszkańców miasta, tak Niemców, jak i Polaków sądzi wójt, jeśli sprawa nie jest tak trudna, że (powinna być) zaniesiona przed księcia, mianowicie za walkę mieczem, za pobicie na drodze lub w domu. Za sprawę między dwoma gośćmi księciu nic opłaty się nie należy. Zaś za sprawę wielką, księciu należą się dwie części, trzecia wójtowi. Jakakolwiek opłata gościowi będzie zasądzona, tym samym prawem będzie karany gość, jak i rycerz. Żadnych innych opłat nie ma być w mieście, oprócz karczem. Krowa podworowa, która dotąd z miasta była płacona, odtąd płacona nie będzie; ani też okręty, które przybijają, na użytek księcia nie mają być zabierane, jeśli sól nie zostanie usunięta. Żaden okręt "pleniuska" nie należy do księcia, lecz okręty, które nazywają "korabiami", te należą do księcia, również nie mają być zabierane siłą, jeśli sól ze statków nie będzie wyładowana. Moneta obywatelom siłą nie będzie narzucana. Żaden obywatel płocki przechodząc lądem nie płaci cła, lecz tylko wodą, tak przez ziemię księcia Konrada, jak również przez ziemię księcia Bolesława. Goście zaś mają korzystać z tego prawa, co i rycerze mazowieccy. Dla usunięcia więc wszelkiej wątpliwości, która z biegiem czasu przez któregoś z naszych następców z powodu tej użytecznej fundacji i lokacji miasta mogłaby być wysunięta, uczynionej za wspólną radą i zgodą, dobrowolnie i po dokładnym namyśle, temu dokumentowi świadczącemu o tym fakcie, przez przywieszenie pieczęci naszej i kapituły naszej, nadaliśmy moc wieczystego trwania. Dany w roku pańskim 1237. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Nie potrzebujesz to samo bredzic! 29.01.07, 12:06 "ze starym miastem prawem dziedzicznym płockim gościom i ich następcom na wieczne posiadanie z tą formą wolności i z naszym poświadczeniem. Wszyscy goście ogólnie mają mieć pięć lat wolności ważenia piwa w karczmach, po upływie których, miasto będzie płacić księciu 15 grzywien lub z każdej karczmy grzywnę srebra, z wyjątkiem 12 karczem kościoła, które kościół spokojnie będzie posiadał. Książęca zaś opłata z karczem nie będzie ani zwiększana, ani zmniejszana. Ktokolwiek przybędzie na nowy targ, czy rycerz czy duchowny, wolny czy przypisany, rzeczy swoje swobodnie sprzeda, lecz księciu i wójtowi tego miasta będą posłuszni." Bo to nie jest polskie prawo lokacyjne a jesli takie jest to podaj jego tresc a nie przytaczaj to co w Dokumencie Peter pisal. Odpowiedz Link Zgłoś
braid ballest w oparach niewiedzy 29.01.07, 13:18 I znowu pudlo ballest jak sie nie odwrocisz dupa zawsze z tylu ;)) Cytujesz tu z polskiego prawa Plockiego ktore NIC nie ma wspolnego z magdeburskim. TO ZE WYZNACZA SIE TAM TEREN I NADAJE PRAWO TO CHYBA NORMALNE ... bo w koncu jest to dokument LOKACJI Ale jak juz wspominalem nie ma w tym zapisie zadnych cech prawa magdeburskiego lawy miejskiej i sadu. A to dopiero bylo osiagnieciem lokacji magdeburskiej. Mozesz sie nawklejac jeszcze 1000 razy ale tego nie zmienisz ze jest to dokument wydany na prawie POLSKIM . Juz ci pisalem ..to ze trabant ma kola i kierownice ..jak mercedes ..wcale nie dowodzi ze jest mercedesem Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Wolnosc w polskim prawie lokacyjnym;)? 29.01.07, 13:51 Oj Bredziku nie bredz, bo tam pisze o wolnosci a nie ma polskiego prawa lokacyjnego co Siedlerom wolnosc zapewnial, a takiego prawa nie bylo w Polsce to üprzyszlo ze Siedlerami. W Polsce panowaly dalej prawa feudalne. Jesli masz tresc prawa lakacyjnego polskiego, to podaj prosze a nie wykrecaj sie prawym na ktorym Plock lokowano a ktore oparte jest na magdeburskim. Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: Wolnosc w polskim prawie lokacyjnym;)? 22.03.15, 11:15 jeżeli dalej panowały prawa feudalne to nie było wolności który niby przyszła ze Siedlerami. Kłamiesz ballest. Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Wolnosc w niemieckim prawie lokacyjnym 22.03.15, 11:26 www.tuchow.pl/miasto-i-gmina/akt-lokacyjny/ Kazimierz Wielki nadaje opatowi tynieckiemu Bogusławowi przywilej na zmianę w Tuchowie prawa polskiego na magdeburskie, Kraków, 2 XI 1340. „W Imię Boże, Amen. Wspaniałomyślność królów nagradza godną zasługi pociechą tych, którzy stali się godni tego i uznani. Gdzie bowiem jest godna zasługa, tam też jest przygotowana nagroda. Dlatego My Kazimierz z Bożej łaski król Polski, władca Krakowa, Sandomierza, Sieradza, Kujaw, Łęczycy i Pomorza dziedzic, chcemy zawiadomić wszystkich żyjących i przyszłych, że po rozważeniu rozlicznych usług nam oddanych przez wiernego opata Tynieckiego Bogusława, aby wynagrodzić mu godne zasługi godną nagrodą, stanowimy: Odtąd jego wieś po polsku zwana Tuchów w granicach w jakich jest wokoło zakreślona, przenosimy na zawsze z Prawa Polskiego na Prawo Teutońskie, które nazywa się Magdeburskie. Ta wieś czyli miasto powinno w sobie zawierać sześćdziesiąt łanów miary frankońskiej (NB: łan frankoński od XIII w. – 22,6-25,8 ha. G. Labuda, SSS 1967: łan), które teraz zwalniamy od wszelkich Praw Polskich, podatków i opłat, które nie zgadzają się z Prawem Teutońskim. Ponadto uwalniamy wszystkich mieszkańców którzy tam przebywali, od wszelkich sądów kasztelańskich, wojewodzińskich, sądowych, podsędków i wszelkich urzędników oraz od wszystkich władz, w tym znaczeniu, że we wszelkich sprawach sądowych małych czy wielkich oraz we wszelkich innych sprawach nie są obowiązani zdawać sprawy, jak tylko jako obywatele przed swoim wójtem wyznaczonym przez opata i jego klasztor nie inaczej, jak tylko w sprawach spornych według Prawa Miejskiego czyli Magdeburskiego. Ponadto nadajemy temuż Panu Opatowi młyn (NB: tu brak ok. 3 słów. Może: zajazd, gospoda, karczma?), stawy rybne, sklepy sukienników i punkty sprzedaży, rzeźnie, sklepy chleba i szewców, masarzy, co po niemiecku nazywa się „Kuthlof”, oraz wszelkie inne dochody, na które pozwala wspomniane Prawo Magdeburskie. To wszystko razem i każde z osobna powinno być wolne i to całkowicie od wszelkich opłat. Stanowimy również, aby w tejże wsi czy raczej mieście co wtorek odbywał się targ dla możności zakupów i sprzedaży wszelkich towarów potrzebnych ludziom wszelkiego pochodzenia czy stanowiska i z każdego kraju. Aby zaś rzeczony Pan Opat mógł łatwiej w tejże wsi czy mieście osadzać mieszkańców, wszystkim kmieciom czy obywatelom, którzy by zechcieli karczować lasy czy gaje oraz krzewy otaczające tę wieś czy miasto, nadajemy wolność od dnia dzisiejszego na lat dwadzieścia odnośnie lasów i gajów, a lat dwanaście od krzewów. Ponadto dla polepszenia bytu Klasztoru Tynieckiego a także dla pożytku Królestwa naszego nadajemy oraz przekazujemy temuż Panu Opatowi kopalnię soli, która pospolicie nazywa się „zachta” w tejże wsi czy mieście jak wyżej było wzmiankowane, z prawem wydobywania za pomocą własnych robotników oraz nakładów pieniężnych, z wszelką władzą. A gdy z tejże kopalni soli taż będzie wydobywana, wówczas Pan Opat co tydzień, w dzień sobotni, powinien otrzymać jedną grzywnę za prawo wydobycia soli, co nazywa się „Berkracht” i to na zawsze, oraz jego następcy. Gdyby zaś znalazło się tam więcej kopalin soli, zachowujemy ją dla siebie, z których żupanowie do tego ustanowieni, tegoż dnia jak wyżej, temuż Panu Opatowi oraz jego następcom są zobowiązani wypłacać drugą grzywnę. Te kopalnie będą miały te same prawa, co inne kopalnie królewskie, jak w Bochni i Wieliczce posiadają i korzystają z nich. Jako świadectwo tegoż i dla większej pewności nakazaliśmy spisać ten dokument i umocnić naszą pieczęcią. Dan w Krakowie, nazajutrz po uroczystości Wszystkich Świętych, Roku Pańskiego tysiąc trzysta czterdziestego (2 XI 1340), w obecności następujących naszych świadków wielmożnych: Spicymira kasztelana krakowskiego, Piotra kasztelana sandomierskiego, Hermana archidiakona łęczyckiego i na on czas prokuratora generalnego, Imbrama skarbnika, Jana łowczego krakowskiego, Żegniewa prepozyta św. Michała na Zamku Krakowskim i wicekanclerza dworu naszego, oraz wielu innych godnych wiary. Dan własnoręcznie przez Pana Żegniewa prepozyta i kanclerza krakowskiego.” Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: Wolnosc w niemieckim prawie lokacyjnym 22.03.15, 11:41 z zamieszczonego powyżej tekstu wynika że opat wyznacza wójta, nic nie pisze o dziedzicznym wójcie który dawał początek rodu szlacheckiego - było to też niemożliwe w dobrach klasztornych. W tekście są trzy pogrubienia - w pierwszym pisze o podporządkowani się mieszczan wójtowi i uniemożliwienie odwoływania się do kasztelana lub wojewody czyli do instancji wyższych. Jest to ograniczenie praw, a nie ich rozszerzenie. - w drugim jest mowa o regularnym targu i dopuszczeniu do niego kupców z innych krajów. Czyli dopiero ustanowienie prawa magdeburskiego umożliwiło obcokrajowcom (tutaj prawdopodobnie chodzi o Brandenburgię i Pomorze) możliwość pobytu w mieście na okres targu - czyli na kilka dni. Koloniści nie są wspomniani w tym dokumencie. - w trzecim jest mowa o wolności, ale chodzi tutaj tylko o zwolnienie od podatku chłopom zajmującym się odtąd karczowaniem lasów. Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: Wolnosc w niemieckim prawie lokacyjnym 22.03.15, 11:45 - w trzecim jest mowa o wolności, ale chodzi tutaj tylko o zwolnienie od podatku chłopów zajmujących się odtąd karczowaniem lasów. Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Nieudana lokacja Łodzi na prawie magd. 1423 r. 23.03.15, 08:02 Widząc rozwój Łodzi, ale przede wszystkim chcąc zwiększyć swoje zyski właściciel , czyli Kapituła Włocławska zdecydowała się na lokację miasta w 1414 r. Nowe miasto miało nazywać się Ostroga i tak też biskupi nakazali nazywać płynącą pod miastem rzekę. W momencie lokacji miasto posiadało 80 placów, a centralnym punktem układu miejskiego stał się w/w plac , który odtąd nazywać będziemy Rynkiem. Do pełnej lokacji niezbędny był jednak dokument monarszy , jako że akt biskupi regulował tylko stosunki mieszczan i właściciela. Taki dokument lokacyjny wydał dopiero dziewięć lat później król Władysław Jagiełło. Miało to miejsce w Przedborzu, w dzień Św. Marty , 29 lipca 1423 r. Król lokował miasto na prawie magdeburskim. Zezwolił na cotygodniowe targi w środy oraz dwa doroczne jarmarki: w dzień po Bożym Ciele i w dzień po Wniebowzięciu św. Marii Dziewicy Chwalebnej. Zabudowa miejska koncentrowała się wokół Rynku oraz wychodzących z niego ulic. Pierwszy spis ludności z 1534 r. wykazał ponad 70 rodzin mieszczańskich i około 30 domów , 6 rzemieślników i 6 karczem. Mieszkańcy trudnili się także propinatorstwem, czyli pędzeniem gorzałki , na co uzyskali zezwolenie od biskupów. Domy łodzian były budowane z drewna i kryte strzechą. Wszystkie zabudowania miasteczka były drewniane, co często mściło się poprzez pożary. Jeden z nich, z 1572 r., strawił połowę miasta tj. 41 domów. Spis z roku 1618 wykazuje 118 domów, co w przeliczeniu na liczbę mieszkańców daje ok. 700 - 750 osób. Jak większość miast Polski środkowej nie miała Łódź ani murów , ani fos , była miastem otwartym. Przestrzenny układ Łodzi z XVII - XVIII w. może być odtworzony na podstawie planów pochodzących z początku XIX w. W środku miasteczka znajdował się plac targowy, o kształcie zbliżonym do rombu i wymiarach ok. 105x85 m. Rozchodziły się z niego wyżej wspomniane ulice. Na północ od Rynku znajdował się drugi plac, od 1765 r. Kościelny, o kształcie trapezu, z północną podstawą długości ok. 130 m, południową długości ok. 110 m i szerokością ok. 105 - 110 m. Powierzchnia miasteczka wynosiła zaledwie 0,2 ha. Na zachodnich krańcach przy ulicy Stodolnianej stały stodoły mieszczan, wyrzucone poza centrum dla zabezpieczenia przed pożarem. www.historycznie.uni.lodz.pl/prawa.htm Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: Nieudana lokacja Łodzi na prawie magd. 1423 r 23.03.15, 08:04 Do końca XVII w. Łódź rozwijała się jako małe miasteczko rolnicze, będące własnością biskupstwa włocławskiego[22]. Stała się ona wtedy lokalnym ośrodkiem handlowym oraz rzemieślniczym. Mieściło się tu osiem młynów oraz warsztaty kołodziejów, bednarzy, szewców, cieśli i rzeźników. W 1424 r. biskup włocławski Jan Pella określił obowiązki i przywileje mieszkańców Łodzi, a od 1471 r. rozpoczęto prowadzenie ksiąg miejskich[23]. W 1496 r. król Jan I Olbracht potwierdził przywileje królewskie na odbywanie dwóch jarmarków rocznie i cotygodniowego targu[23] w mieście Lodzya. W szczytowym okresie rozwoju „Łodzi rolniczej”, na początku XVI wieku, miasto liczyło 70 rodzin mieszczańskich i około 30 domostw (1534 r. – pierwszy spis ludności)[24]. pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81%C3%B3d%C5%BA#.C5.81.C3.B3d.C5.BA_rolnicza Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: Nieudana lokacja Łodzi na prawie magd. 1423 r 23.03.15, 08:05 1332 – Pierwsze zachowane wzmianki o wsi Łodzi; 6 września książę na Łęczycy i Dobrzyniu Władysław (bratanek króla Władysława Łokietka) nadaje immunitet dobrom biskupów kujawskich z siedzibą we Włocławku, a wśród nich Łodzi. Pozwolenie przeniesienia tych wsi na prawo niemieckie lub polskie. 1387 – Przeniesienie wsi Łodzi i Widzewa przez biskupa włocławskiego Jana Kropidło na prawo niemieckie (średzkie) i ustanowienie sołectwa; sołtysem zostaje Jan Piotrowic 1414 – Wydanie (15 maja) przez kapitułę włocławską (właściciela Łodzi) przywileju lokacyjnego, uznającego mieszkańców wsi za mieszczan (postanowienie miało moc obowiązującą w zakresie spraw gospodarczych i prawno-społecznych, określających uposażenie, uprawnienia, powinności i posługi mieszkańców); jednocześnie zwrócenie się przez kapitułę do króla z prośbą o przywilej monarszy i uznanie Łodzi za miasto pod względem prawno-ustrojowym pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarium_historii_%C5%81odzi Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: Nieudana lokacja Łodzi na prawie magd. 1423 r 23.03.15, 08:07 Otóż sześćset lat temu – w 1414 r. kapituła włocławska postanowiła należącą do niej wieś Łodzia przekształcić w miasto. U źródeł tej decyzji leżał nagły rozwój wspomnianej osady, usytuowanej koło drogi, która prowadzi z Łęczycy do Krakowa [1], u zbiegu lokalnych dróg z Lutomierska i Brzezin. Był on następstwem intensyfikacji ruchu na tymże szlaku w związku z wyznaczeniem leżącego na jego trasie Wolborza na miejsce koncentracji wojsk polskich wyruszających na wojnę z Zakonem Krzyżackim. Zamieszkująca Łódź ludność, korzystając z licznych przemarszów wojsk oraz cywilów, oprócz zajęć rolniczych, zaczęła trudnić się handlem żywnością oraz przynoszącymi spore zyski wyszynkiem. Aby mieć udział w dochodach pozyskiwanych z nowych źródeł, biskupi zaczęli dążyć do zmiany dotychczasowych regulacji prawnych lokując miasto w miejscu istniejącej wsi. W myśl aktu lokacyjnego, wydanego w dniu 15 maja, od przepływającej w pobliżu rzeki miasto miało nazywać się Ostrogą [2]. Jego organizacja oparta była o powszechnie stosowane prawo magdeburskie. Mieszczanie na szesnaście lat zostali zwolnieni ze wszystkich obciążeń finansowych, oraz otrzymali prawo do wycinania drzew z okolicznych lasów na budowę domów. Po upływie okresu wolnizny na rzecz kapituły włocławskiej oraz miejscowej parafii mieli wnosić opłaty oraz inne świadczenia. magdalena-pawlak.blog.pl/2014/12/31/zapomniana-rocznica-jak-lodz-ostroga-nie-zostala/ Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: Nieudana lokacja Łodzi na prawie magd. 1423 r 23.03.15, 08:08 Fragmenty pierwszego aktu lokacyjnego Łodzi w opracowaniu Ryszarda Rosina: W imię Pana amen. Pamięć wszelkich wydarzeń ginie, jeżeli nie zostaną one powierzone pieczy pamięci utrwalonej w piśmie lub poparciu świadków. Przeto my, kapituła kościoła włocławskiego, czynimy wiadomym wszystkim tak współczesnym jak i potomnym, do których wiadomości dotrze niniejsze pismo, że pragnąc dobra stołowe nasze kapitulne do lepszego doprowadzić stanu, o poprawę tę i pomnożenie troszcząc się za boskim przyczynieniem, miasto w granicach wsi naszej Łodzi w ziemi łęczyckiej położonej, pomiędzy jej polami, krzakami, gajami i lasami, koło drogi która prowadzi z Łęczycy do Krakowa i [koło] rzeki Ostrogą zwanej, od której to miasto samo pragniemy nazwać Ostrogą, postanowiliśmy założyć na prawie magdeburskim według następującego porządku. [...] Działo się i dano we Włocławku, roku pańskiego 1414, dnia 15 maja, w obecności czcigodnych mężów panów Boguchwała oficjała włocławskiego, Mikołaja Wichowskiego kanonika kruszwickiego i innych godnych zaufania. Cyt. za: Kapituła włocławska lokuje w granicach wsi Łodzi, nad rzeką Ostrogą i drogą z Łęczycy do Krakowa miasto Ostrogę oraz określa powinności i przywileje mieszczan [w:] Łódź 1423-1823-1973. Zarys Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: Nieudana lokacja Łodzi na prawie magd. 1423 r 23.03.15, 08:26 Lokacja przeniosła wieś kilkaset metrów dalej, a centrum stanowił rynek w kształcie rombu. W momencie lokacji miasto posiadało 80 placów - parceli, przy czym podczas pożaru w 1572 roku spłonęło 41 domów - połowa zabudowy. W tym to roku miasto miało zabudowane wszystkie parcele wyznaczone w roku 1423, czyli 149 lat wcześniej. Lokacja nie była udana, ponieważ w dokumentach jest mowa o kilku uliczkach, oraz 30 domostwach w spisie z 1534 r. czyli nawet wokół rynku nie było zwartej zabudowy. W miasteczku były kuźnie, karczmy i młyn, bo Łódź leżała na szlaku handlowym nad rzeką i stawem. Było to miasteczko o charaktrze rolniczym, centrum dóbr biskupich. O nieudanej lokacji świadczą dalsze fakty: w 1739 r. w Łodzi mieszkało 97 rodzin, według spisu z 1777 r. Łódź liczyła 265 mieszkańców, a w mieście stało 66 domów - czyli mniej niż 200 lat wcześniej - w roku 1572. Niestety nie ma w internecie tekstu lokacji z 1414 i z 1423 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Stężyca - nieudana lokacja 23.03.15, 19:15 Nadanie praw miejskich jest nieznane. mimo położenia nad dużą rzeką miasteczko miało charakter rolniczy. Choć w dokumencie wydanym w 1386 roku starosta sieciechowski i podczaszy królewski Spytko nazywa mieszkańców Stężycy mieszczanami (cives), faktyczny akt lokacyjny miasta na prawe magdeburskim nadał jej Władysław III Warneńczyk w przywileju z roku 1442. Od tej pory królewska Stężyca ma prawo organizowania targów i jarmarków. W okresie późniejszym król Zygmunt I Stary, mając wzgląd na to, iż Stężycy mieszczanie zbudowali most na wieprzu, Kaplica cmentarza prawosławnego Według lustracji dokonanej w 1564 roku, w Stężycy było 137 domów. Polecam fotki satelitarne: mapa.nocowanie.pl/stezyca_nadwieprzanska/zdjecia_satelitarne/ dawnekieleckie.pl/stezyca-kosciol-parafialny/ www.gmina-stezyca.pl/o-gminie/historia pl.wikipedia.org/wiki/St%C4%99%C5%BCyca_(wojew%C3%B3dztwo_lubelskie) Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska nieudana lokacja Szczekarzewo -Krasnystaw 24.03.15, 07:43 W Krakowie, dnia 1 marca roku Pańskiego 1394. W imię Pańskie amen. Na wieczną rzeczy pamiątkę. Władysław z Bożej łaski król polski, wielki książę litewski i dziedzic ruski, etc. łaskawość jednaką okazujemy, jak teraz, tak i w przyszłości, wszem, którym należną jest, przeto zważywszy roztropność i liczne względy wierności majestatowi naszemu przez naszego wiernego i dostojnego Stanisława z Kozic niestrudzenie okazywane [...], iżby znamienitszymi uczynić i radzi jego godne zasługi przez należny zaszczyt szczodrości wynagrodzić, temuż Stanisławowi, jego synom i legalnym następcom, wójtostwo nasze w Szczekarzewie w ziemi Lubelskiej na rzeką Wieprz położone z przyrodzoną majestatowi naszemu szczodrobliwością z prawem dziedziczenia nadajemy i trwałą przychylność dajemy, darujemy, aby na wieki zachować. Wioskę mienioną Szczekarzew alibo to od zaraz na oppidum alibo to od nowa na miasto erygujemy, aby ulokowane wiecznie trwało. Na owoż miasto przydzielamy, nadajemy, łączymy, przyłączamy i na własność oddajemy sto łanów frankońskich pola przez samego wójta Stanisława odmierzonych. Z tego dwa łany dla duchowieństwa, dwa łany dla wypędzających stada, a takoż dla wójta Stanisława, jego synów i legalnych następców na toż wójtostwo cztery wolne łany; szósty denar z czynszów, trzeci denar od wyroków i każdej osądzonej sprawy, jatki, sklepy sukienników, kramy piekarzy, szewców, balwiernię alibo łaźnię ofiarujemy, polecamy i w donacji wieczystej a nieodwołalnej temuż wójtowi Stanisławowi, jego synom i legalnym następcom oddajemy dla posiadania, utrzymywania, użytkowania, odstępowania, darowania, wymieniania, zbywania za naszą zgodą, a takoż spokojnego i prywatnego obsadzania (dzierżawienia) i obracania podle tego, jak jemu i jego dziedzicom korzystniejszym i użyteczniejszym będzie. Iżby zaś rzeczone miasto nasze Szczekarzew móc szybciej lokować, przenosimy je z prawa polskiego alibo ruskiego na prawo niemieckie (teutońskie), które maydburskim (magdeburskim) zowią, na zawsze oddaliwszy tamże wszystkie prawa polskie, przepisy i obyczaje powszechne, które prawo niemieckie samo przez się zwykle usuwać ma zwyczaj. Krom tego oddalamy, zwalniamy i na zawsze uwalniamy wójta, oppidanos alibo mieszczan, zagrodników, szynkarzy, podgrodzian i wszystkich, ktokolwiek miasto wspomniane zamieszkuje, od wszystkich praw, jurysdykcji i władzy królestwa naszego wojewodów, kasztelanów, sędziów, podsędków i tychże samych woźnych, którzy kiedykolwiek nominowanymi będą; przeto publicznie sądzeni za sprawy tak wielkie, jak i małe, za kradzieże, morderstwa, zabójstwa, podpalenia, okaleczenia i każde inne najmniejsze przewinienie przed swoim wójtem odpowiadać będą i nie jakąkolwiek inną karę otrzymają, lecz taką jak obywatele i mieszkańcy miasta rzeczonego [...] lubo przed naszym starostą, o ile wójt w ferowaniu wyroków niedbałym lub opieszałym będzie, dopóki atoli póty naszym dokumentem naszą pieczęcią opatrzonym ogłoszone nie będzie, wtedy nie inaczej, jak wszyscy podle zarzutów samym prawem maydburskim (magdeburskim) związani będą i związany będzie. W sprawach zaiste kryminalnych i śmiertelnych wzmiankowanemu wójtowi i legalnym następcom dajemy pełną i nieograniczona możność sądzenia, karcenia, karania, wyrokowania i skazywania, podle tego jak prawo niemieckie we wszystkich swoich punktach, artykułach, wnioskach i sentencjach, sędziów naszych obowiązkach żąda i wymaga. Dalej zaś radzi tegoż miasta naszego kondycję lepszą uczynić, temuż miastu naszemu Szczekarzewowi targ jeden co tydzień dnia piątego dajemy, zlecamy i po wsze czasy darujemy dla ożywienia spraw wszystkich i pojedynczych kupców przychodów i spraw ich wszystkiego rodzaju alibo postaci, uwolnienia sprzedaży, a takoż zamiaru swojego spełnienia. Krom tego wójt wzmiankowanego z imienia wójtostwa na wyprawy wojenne z pospolitym ruszeniem z jedną włócznią (kopijnikiem) i dwoma łucznikami w uzbrojeniu i z końmi dobrze oporządzonymi, nam i naszym sukcesorom służyć będzie obowiązany na zawsze. Tutaj zasię pieczęć nasza postawioną została na świadectwo kontraktom. Uczyniono w Krakowie w niedzielę ?Esto mihi? roku Pańskiego 1394 w przytomności Dobiesława, kasztelana krakowskiego, Sędziwoja z Kalisza, Spytka z Krakowa, Jana Ligęzy, wojewody łęczyckiego, Piotra Kmity, kasztelana lubelskiego, Demetriusza, marszałka, i licznych innych naszych wiernych i zaufanych. Dan ręką spisany kanclerza dworu naszego, naszego wiernego i godnego Zaklicza. Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: nieudana lokacja Szczekarzewo -Krasnystaw 24.03.15, 08:20 Tłumaczenie tego fragmentu mi się nie podoba, ponieważ można było w tekście użyć miasteczko: „Szczekarzew erygujemy na miasteczko albo na miasto”. Dalej to samo: Krom tego oddalamy, zwalniamy i na zawsze uwalniamy wójta, oppidanos alibo mieszczan. Niedalego leżał Krasnystaw a miateczko przejęło potem tą nazwę. Lokacja nowego miasta scalała prawdopodobnie dwie wsie leżące obok siebie i rządzące się na prawie ruskim lub polskim: Iżby zaś rzeczone miasto nasze Szczekarzew móc szybciej lokować, przenosimy je z prawa polskiego alibo ruskiego na prawo niemieckie (teutońskie), które maydburskim (magdeburskim) zowią, na zawsze oddaliwszy tamże wszystkie prawa polskie, przepisy i obyczaje powszechne, które prawo niemieckie samo przez się zwykle usuwać ma zwyczaj. Wyznaczenie sporej ilości ziemi świadczy o agrarnym charakterze miasteczka. Mimo dobrego położenia nad rzeką Wieprz, na szlaku handlowym do Lwowa oraz siedziby biskupa chełmskiego miasteczko liczyło w roku 1616 - czyli 222 lata po lokacji około 150 domów, czyli około 900 mieszkańców. cytaty: Lustracja z roku 1616, podała: domów w mieście, w murze 83, placów 69, domów półplacowych w murze 14, na grobli domów 29. placów 18, tamże domów 8, domków na przedmieściu Lubelskiem 12. Ról miejskich jest łanów 55 i 1,5 ćwierci, piekarzów było 28, szewskich kram 24. Wiek XVII był niepomyślny dla miasta, podobnie jak dla całej Rzeczypospolitej. w drugiej połowie wieku, miasta w Rzeczypospolitej dotknęła fala zniszczeń. Straszne zniszczenia miały miejsce w województwie ruskim. a w samej Ziemi Chełmskiej liczba zamieszkałych domów w murach miejskich spadła: w Chełmie z 98 do 28 (o 70%), w Ratnie z 236 do 104 (o 55%), w Krasnymstawie z 72 do 12 (o 80%), a w Hrubieszowie ze 103 do 20 (o 80%). www.krasnystaw-rys.info.pl/CMS/index.php?option=com_content&view=article&catid=2:uzupenienia&id=17:akt-lokacyjny-szczekarzewa www.krasnystaw-rys.info.pl/CMS/index.php?option=com_content&view=article&id=8&Itemid=8 Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska nieudana lokacja - Ryczywół 25.03.15, 08:31 Ryczywół – wieś w Polsce położona w województwie mazowieckim, w powiecie kozienickim, w gminie Kozienice. Był miastem królewskim Korony Królestwa Polskiego. Miejscowość położona w Puszczy Stromeckiej u ujścia rzeki Radomki do Wisły na dawnych szlaku handlowym z Rusi Halickiej na Śląsk, XIII w. początki Ryczywołu, wymieniana przez Długosza parafia Św. Katarzyny 1369 miasto jako królewszczyzna, starostą jest mieszczanin Jan Pylik, wymieniany jest dwór królewski w Ryczywole 1393 dzierżawę obejmuje rycerz Andrzej Ciołek z Ostrołęki nad Pilicą (Królowa Jadwiga zapisuje mu i jego spadkobiercom dwór z miastem, przyległe wsie i dochody z komory celnej za 500 grzywien praskich), istnieje tu gród obronny 1407 siedziba starostwa niegrodowego 1409 Ryczywół otrzymuje prawa miejskie magdeburskie i własny samorząd oraz inne przywileje z rąk króla Władysława Jagiełły xxxxx Tutaj ponownie widać jak złudny jest portal społeczny wikipedia. Istnieje literatura naukowa z której wyraźnie wynika, że Ryczywół był pierwotnie lokowany na prawie polskim, a z lokacji na prawie magdeburskim władca obiecał sobie większe zyski z tej domeny. Akt lokacji był tylko ideą intensyfikacji gospodarki w regionie. Ryczywół jest w dokumencie z 1388 roku określany jako miasto, a prawo magdeburskie powiększyło miasto o pastwiska i łąki, a do obowiązków mieszczan należało też i rybołówstwo. Według rewizji z 1660 roku - czyli po tzw. potopie szwedzkim opisuje Ryczywół jako małą osadę: „Rybakow iest 2, szewc, kowal, krawiec, praszoł, lecz nic od rzemiosła nie płacą”. Praszoł lub prasoł(l) to handlarz solą. Przed potopem, a ponad 250 lat po lokacji Ryczywół był miastem otwartym, bez zwartej zabudowy, bez śladów imigracji zza granicy. Ryczywół jest kolejnym przykładem - jednym z kilkuset - nieudanych lokacji na prawie niemieckim, mimo dogodnych warunków jakimi były położenie nad Wisłą oraz na szlaku handlowym. dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geograficzny/Tom_X/81 pl.wikipedia.org/wiki/Ryczyw%C3%B3%C5%82_(wojew%C3%B3dztwo_mazowieckie) ryczywol.prv.pl/pl/001/003/ Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: nieudana lokacja - Ryczywół 25.03.15, 08:37 www.google.de/search?q=13+lutego+1409+r.+Jagie%C5%82%C5%82o+%E2%80%9Eprzeni%C3%B3s%C5%82%22+miasto+Ryczyw%C3%B3%C5%82+z+prawa&biw=1536&bih=747&tbm=bks&source=lnms&sa=X&ei=zksSVe2ENYO3OL_agOAO&ved=0CA4Q_AUoAQ&dpr=1.25 zabudowa pochodzi z XIX wieku www.google.de/maps/place/Ryczyw%C3%B3%C5%82,+Polen/@51.6910583,21.4210811,15z/data=!3m1!4b1!4m2!3m1!1s0x4718eb9697ba0ffd:0x9b1733a3f29ce9fa Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska udana lokacja - Lublin 25.03.15, 08:56 Lublin był lokowany już prawdopodobnie w roku 1257, ten dokument zaginął, ale jest lokacja Lublina na prawie magdeburskim z 1317 r. teatrnn.pl/lublinwdokumencie/node/35 teatrnn.pl/leksykon/node/114/przywilej_lokacyjny_lublina_z_1317_roku teatrnn.pl/instrukcja/lokacja-lublina-na-prawie-magdeburskim/ www.muzhp.pl/kalendarium/1455/druga-lokacja-lublina-na-prawie-niemieckim-1317-8-15.html wikipedia nie podaje ani tekstu ani linka do tekstu lokacji pl.wikipedia.org/wiki/Lublin#.C5.9Aredniowiecze Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: udana lokacja - Lublin 25.03.15, 08:56 W imię Pana amen. Aby przewlekłość doczesności nie uczyniła stanu prawdy niezrozumiałym lub zwietrzałym, skoro kruchą jest pamięć ludzi, wypada, aby czyny, które dokonują się w czasie, były umocnione tak poparciem pisma jak i świadków. Przeto my, Władysław, z łaski Boga książę Krakowa, Sandomierza, Sieradza, Łęczycy i Kujaw, a także dziedzic Królestwa Polskiego wiadomym wszystkim czynimy, obecnym i przyszłym, którzy chcieliby badać ten pergamin, że pragnąc jak najszerzej krzewić naszego panowania pożytki i dochody zaufanemu i opatrznemu mężowi Maciejowi, wójtowi z Opatowca, naszemu wielkorządcy i wiernemu słudze, którego dla nas miłym i przyjętym uczyniły rzetelność obyczajów i wierność usług, co głosi opinia publiczna a poświadcza oczywistość postępków, za radą naszych baronów a także za ich przyzwoleniem, w mieście naszym Lublinie, któremu dla wygodnego i przyzwoitego tam utrzymania mieszczan i mieszkańców, przeznaczając pod uprawę, przydajemy sto łanów ziemi uprawnej i nieuprawnej, wymierzając według [miary] prawa magdeburskiego, wieczyście dajemy, przekazujemy i nadajemy wójtostwo jemu [Maciejowi] i jego prawemu potomstwu prawem dziedziczenia, dodając wolny [każdy] szósty łan spośród łanów miejskich, co trzeci denar [wpływający] z kar sądowych i z wszystkimi jatkami, karczmami, ławami chlebowymi i szewskimi, co szóstym sklepem sukienniczym i kramem, rzeźnią, którą pospolicie zwie się cutelhow, i łaźnią, jak również z młynami, ile tylko ich wznieść na rzekach w granicach miasta zdoła, ze stawami, w których niech ma pełne prawo łapania, czyli łowienia ryb wszelkimi sposobami, czego innym zupełnie zabraniamy. Wszystko to razem i pojedynczo tenże wójt posiadał będzie swobodnie, bez żadnej opłaty nam stąd uiszczonej. Chcemy także, aby wójt i pomienieni mieszczanie w pełni posługiwali się niemieckim prawem magdeburskim, po wyjęciu ich spod innych praw i zwyczajów, które by były niezgodne ze wspomnianym prawem magdeburskim, postanawiając, że wymienionych już mieszczan we wszystkich sprawach karnych, tak wielkich jak i małych, także złodzieje i łotrzykowie w granicach tegoż miasta schwytani, czyli doprowadzeni [do sądu], będzie sądził we wszystkich przypadkach wójt, jak tego żąda i wymaga wspomniane prawo, bez przeszkód ze strony sądu i sądownictwa wojewodów, kasztelanów i jakichkolwiek [innych] sędziów, przed którymi wspomniani mieszczanie i inni podlegający jurysdykcji wójta, nie są zobowiązani stawać jak tylko przed sądem wójtowskim. Od sądu tychże pomieniony wójt, nie są zobowiązani stawać jak tylko przed sądem wójtowskim. Od sądu tychże niech będą wolni i wyjęci także pomieniony wójt i jego spadkobiercy. Natomiast będą zobowiązani stawać przed nami, jednak według swego prawa, wówczas, kiedy zostaną wezwani naszym pismem, opatrzonym naszą pieczęcią. A gdyby nawet ci mieszczanie lub inni podlegający sądownictwu wójta, od swojego sądu udali się z odwołaniem do naszego dworu, to jednak wójt nie będzie pozbawiony swojego trzeciego denara, który wtedy z tytułu kary wpłynie z naszego sądu. Postanawiamy także, aby pomienieni mieszczanie mieli wygon dla bydła, który pospolicie zwą skotnik, ze wspomnianego miasta lokowane, wszystkim mieszczanom zamieszkującym je, gdziekolwiek dotrą w naszych dzierżawach ze swoim towarem czy to pochodzącym z kupna, czy przeznaczonym na sprzedaż, dajemy i udzielamy pełną wolność od płacenia cła na zawsze, zaś od płacenia dla nas czynszu i wszelkich powinności i ciężarów na lat dwadzieścia. Po ich upływie, mieszczanie będą zobowiązani płacić nam rocznie z każdego łanu jeden wiardunek w obiegowej monecie. Pozwalamy także pomienionym wójtowi i jego potomstwu, by wójtostwo wyżej opisane mogli sprzedać, zamienić, darować, albo tytuł własności przenieść na inną osobę, kiedy tylko zda się im to stosowne. Na postanowienia tego silniejszy dowód kazaliśmy, aby ten dokument był nam dany, naszych pieczęci wyciśnięciem umocniony. Działo się w Krakowie, roku Pańskiego tysiąc trzysta siedemnastego, w Niebowzięcie Panny Marii. W obecności tych świadków: komesa Pakosława kasztelana krakowskiego, Nawoja sandomierskiego, Tomisława krakowskiego wojewodów, Piotra sandomierskiego, Floriana wiślickiego, Spicymira sądeckiego kasztelanów. Dan przez ręce magistra Franciszka kanclerza krakowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: udana lokacja - Lublin 25.03.15, 09:07 Zasadźcą był bliżej nieznany Maciej, wójt z Opatowca, określany w dokumencie jako advocato de Opatoueczin. Celem nowej lokacji było pomnożenie dóbr w nostra civitate Lublinensi - w mieście naszym Lublinie, określenie civitate świadczy o tym że Lublin był dużym, znacznym miastem przed lokacją z 1317 r. Cytat z lokacji: Chcemy także, aby wójt i pomienieni mieszczanie w pełni posługiwali się niemieckim prawem magdeburskim, po wyjęciu ich spod innych praw i zwyczajów, które by były niezgodne ze wspomnianym prawem magdeburskim, Sformułowanie świadczy o tym, że mimo wprowadzenie prawa niemieckiego w 1257 r. istniały inne regulacje lub normy prawne, likwidowane tymże to przywilejem. Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska nieudana lokacja - Limanowa 26.03.15, 08:15 Wedle dominujących poglądów, Limanowa została założona w XV w., aczkolwiek istnieją również hipotezy przesuwające ta datę w wiek XIV, zwalczane w okresie PRL ze względów politycznych, gdyż wiązałyby się z koniecznością przyjęcia, że miejscowość założyli osadnicy niemieccy. W okresie polokacyjnym występuje również pod niemiecką nazwą niem. Hilman, Ilmenau. W źródłach pisanych nazwa miejscowości występuje jako Ilmanowa w 1493 r., lub Hilmanowa od nazwiska osadźcy o niemieckim nazwisku Ilman, czyli Hildiman, Illmann (na pobliskim terenie podgórskim nie brak nazw miejscowych o niemieckim pochodzeniu jak Grywałd/Grünewald, Szaflary/Schäfer). Spolszczenie na Limanowa pojawiło się w 1680 r. Limanowa otrzymała prawa miejskie w 1565 r. od Zygmunta II Augusta (dziś jedna z głównych ulic nosi jego imię). Od tego czasu następował stały rozwój gospodarczy i kulturalny, przerwany wiek później potopem szwedzkim i wielkim pożarem miasta, które nie podniosło się z upadku aż do doby rozbiorowej. pl.wikipedia.org/wiki/Limanowa Miasto powstało w miejscu na którym i dziś znajduje się jego centrum. Ulokowanie go w widłach potoków: Starowiejskiego i Mordarki nadawało temu założeniu charakter obronny, bowiem niezbyt rozległy teren, na którym znajdowała się miejska zabudowa był ograniczony dość znacznymi skarpami od strony obydwu potoków. Jedynie od strony wsi Mordarka powstające miasteczko nie miało naturalnej granicy i ochrony. Zastój w rozwoju miasteczka potwierdzają także, zawarte w rejestrze podatków, dane dotyczące ilości zakładów rzemieślniczych. Podczas gdy w roku 1581 było ich 44, w niemal pół wieku później w ówczesnej Limanowej doliczono się tylko dziewięciu warsztatów: czterech szewców, dwóch sukienników, kowala, rzeźnika i piekarza. O wielkości miasteczka oraz jego miejscu wśród najbliższych okolicznych miast świadczyć może porównanie wysokości płaconego podatku; za cztery lata odprowadzono 42 złote polskie i 12 groszy, podczas gdy Stary Sącz zapłacił w tym samym czasie kwotę 406 złotych i 20 groszy. 1792 roku, potwierdzone zostały uprawnienia do odbywania jarmarków i targów, nadane Limanowej na mocy wcześniejszych przywilejów królewskich. Po wysłaniu posła do Wiednia, gmina uzyskała nawet prawo do zwiększenia ilości jarmarków do osiemnastu w roku, więc miasto zapełniało się handlarzami i kupującymi co trzy tygodnie. Limanowa była wówczas podupadłym miasteczkiem liczącym 430 mieszkańców www.mbp.limanowa.pl/ebook/_PDF/pl/bogacz-pl.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska nieudana lokacja - Limanowa 26.03.15, 08:18 Porównując tekst z wikipedii z tekstem naukowym widzę pewne różnice. Otóż upadek Limanowej nie rozpoczął się po po tzw. potopie tylko 70 lat wcześniej. Lokacja pomimo położenia nad potokami oraz przy szlaku handlowym nie udała się. Osadniccy niemieccy byli w okolicy już w XIV w., mimo to lokacja wsi jako miasto nastąpiła dopiero w roku 1565, czyli około 200 lat po ich przybyciu. Brak też w wikipedii informacji o pożarze miasta w 1769 oraz o opisie Limanowej z 1884 r. - 1408 mieszkańców, 187 domów, 3 murowane, w większości parterowe lub jednopiętrowe. O niemieckim pochodzeniu części mieszkańców świadzczą nazwiska wypisane z księg parafialnych. www.limanowa.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=332:nazwiska-osob-z-limanowej-w-latach-1640-1720&catid=91&Itemid=480 www.limanowa.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=44:slownik-geograficzny-z-1884-roku&catid=91&Itemid=480 www.limanowa.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=184:przywilej-lokacyjny-dla-miasta-limanowej&catid=91&Itemid=480 Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: nieudana lokacja - Limanowa 26.03.15, 08:19 W imię Pańskie amen. Na wieczną rzeczy pamiątkę. Czyny i dzieła ludzkie jak bardzo byłyby godne pamięci łatwo giną w niepamięci, jeśli nie byłyby znakami pisma uwiecznione. Zatem my Zygmunt August z Bożej łaski król Polski, wielki książę Litwy, a także ziem krakowskiej, sandomierskiej, sieradzkiej, łęczyckiej, kujawskiej, ruskiej, pruskiej, chełmińskiej, elbląskiej, mazowieckiej i pomorskiej pan i dziedzic czynimy wiadomym niniejszym, którym to wiedzieć należy, wszystkim i poszczególnym teraźniejszym i przyszłym, ponieważ za pewną wiedzą naszą i przyzwoleniem sanatorów naszych na obecnym sejmie królestwa naszego z nami się znajdujących, szlachetnemu Stanisławowi Jordanowi z Zakliczyna zgodziliśmy się i dopuściliśmy oraz zgadzamy się i dopuszczamy, aby mógł we wsi swojej i na gruncie swoim dziedzicznym zwanym Wilmanow, w ziemi krakowskiej położonym, miasto o nazwie Ilmanowa umieścić założyć i wznieść tak, aby trwało po wsze czasy. Aby zaś to miasto Ilmanowa lepiej było rządzone i łatwo się rozwijało, udzielamy mu i nadajemy prawo niemieckie, które zwie się magdeburskim i natychmiast miasto to i jego mieszkańców teraźniejszych i przyszłych z prawa polskiego wyłączamy i prawu niemieckiemu przypisujemy, wyłączając i na zawsze uwalniając wymienione miasto Ilmanową i jego mieszkańców teraźniejszych i przyszłych od wszelkiej jurysdykcji wszystkich królestwa naszego wojewodów, kasztelanów, starostów, sędziów i podsędków i jakichkolwiek urzędników i pomocników tychże, tak że wobec nich albo kogokolwiek z nich w sprawach tak wielkich jak i małych, mianowicie o kradzież, podpalenie, zranienie, mężobójstwo, obcięcie członków ciała i o jakiekolwiek inne przestępstwa pozwani bynajmniej nie będą opowiadać ani też nie będą obciążeni płaceniem jakichś kar pieniężnych, lecz wobec swojego wójta, wójt zaś wobec pana swego i jego prawnych następców, nie inaczej jak według prawa niemieckiego będzie odpowiadać, tak jak toż prawo niemieckie we wszystkich swoich punktach, klauzulach, warunkach i artykułach domaga się i żąda tego. Oprócz tego, aby toż miasto Ilmanowa do lepszego stanu i kondycji zaprowadzone było, ustanowiliśmy i naznaczamy w nim trzy targi: dwa roczne i jeden tygodniowy: z rocznych zaś jeden za święto św. Marii Magdaleny a drugi na święto św. Mikołaja w poszczególnych latach, natomiast tygodniowy targ dokąd się podoba w sobotę poszczególnych tygodni, jednakże bez uszczerbku innych miast i miasteczek znajdujących się w okolicy. Chcemy i zarządzamy, aby wszyscy i poszczególni ludzie obojga płci jakiegokolwiek by byli stanu, znaczenia, kondycji i urzędu do tegoż miasta Ilmanowej mogli przybywać na wymienione targi w celu kupna, sprzedaży, wymiany rzeczy za rzeczy i zysku za zysk oraz dla zajmowania się innego rodzaju interesami, a przybysze tak wchodzący jak i odchodzący mają mieć od nas i naszych następców zapewnione bezpieczeństwo i wolność, z wyjątkiem tych, którym prawo nie pozwala sprzyjać i którym przebywanie wśród uczciwych ludzi słusznie jest zakazane. Ponadto, aby wymienione miasto Ilmanowa szybciej i silniej rosło, aby większa liczba ludzi doń przybywała, daliśmy i darowaliśmy, dajemy i darujemy niniejszym pismem naszym wszystkim mieszkańcom tegoż miasta wolność odtąd na przeciąg trzydziestu lat od wszystkich podatków krajowych na potrzeby nasze i naszej rzeczpospolitej uchwalonych lub też uchwalać się mających, tudzież od opłat targowych na rzecz innych miast i miasteczek naszych, co wszystkim i poszczególnym ludziom jakiegokolwiek stanu, znaczenia lub urzędu byliby, szczególnie zaś poborcom podatkowym ziemi krakowskiej przyszłym i na ten czas będącym oznajmiamy z tym poleceniem, ażeby rzeczowych mieszczan w ich wolności na czas oznaczony zachowywali. Na poświadczenie tego pisma nasza pieczęć zostaje przyłożona. Dano w Piotrkowie, na sejmie walnym królestwa, dnia piątego przed niedzielą palmową najbliższą, w roku Pańskim tysiąc pięćset sześćdziesiątym piątym, zaś w roku panowania naszego trzydziestym szóstym Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: nieudana lokacja - Limanowa 27.03.15, 14:27 czytając jeszcze raz tekst lokacji dochodzę do wniosku, że powodem kryzysu w Limanowej były liczne lokacje na prawie niemieckim, co oznacza, że mieszczanie przemieszczali się z miasta do innych miast, gdzie akurat uzyskiwali zwolnienia od podatku. lokacja w roku 1565, kryzys nastąpił pod koniec wieku XVI dajemy i darujemy niniejszym pismem naszym wszystkim mieszkańcom tegoż miasta wolność odtąd na przeciąg trzydziestu lat od wszystkich podatków krajowych na potrzeby nasze i naszej rzeczpospolitej uchwalonych lub też uchwalać się mających, tudzież od opłat targowych na rzecz innych miast i miasteczek naszych, co wszystkim i poszczególnym ludziom jakiegokolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska nieudana lokacja - Lwówek 27.03.15, 14:30 Lwówek jest miastem w powiecie nowotomyskim w województwie wielkopolskim. Liczy 3,1 tys. mieszkańców. Prawa miejskie od 1414 roku. Założony pod nazwą Wojszyn. Przeniesienie miasta w nowe miejsce i zmiana nazwy miasta na Lwów. Na wyprawę malborską posłał 12 zbrojnych. Połowa XVI wieku - przekształcenie nazwy na obecną. Odbywano to 9 jarmarków rocznie, handlowano bydłem i zbożem. Spłonął w 1641 roku. W połowie XVII wieku rozwinął się handel żelazem. W Lwówku było 8 cechów, min. garncarski, płócienniczy, rzeźniczy, szewski i młynarski. Miasto słynęło z dobrego piwa. Mieszczanie wykonywali pańszczyznę. Splądrowany przez Szwedów w 1656 roku. Spłonął w 1786 roku. W 1793 roku roku ludność trudniła się głównie rzemiosłem i handlem, w mniejszym stopniu rolnictwem. Było tu 50 szewców, 38 krawców, 15 kuśnierzy, 9 płócienników, 8 bednarzy, 6 sukienników; były czynne 4 wiatraki i garbarnia. Jarmarki połączone były ze spędami bydła. Zniszczony w 1813 przez wielki pożar. W XIX wieku w dalszym ciągu było wielu szewców i krawców, były 2 garbarnie. Na początku XX wieku istniały: odlewnia żelaza, kotlarnia oraz 2 browary; część mieszczan pracowała na folwarkach rolnych. W 1921 roku w 285 domach mieszkały 2502 osoby. Ludność w okresie międzywojennym utrzymywała się z rzemiosła, drobnego handlu oraz rolnictwa. Były tu młyn, mleczarnia, oraz niewielka wytwórnia maszyn młyńskich. miastapolski.blox.pl/2009/02/605-Lwowek.html Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: nieudana lokacja - Lwówek 27.03.15, 14:34 W 1811 roku Lwówek liczył 223 domy i 1 459 mieszkańców[4]. pl.wikipedia.org/wiki/Lw%C3%B3wek tutaj pruska inwentura miasta z roku 1793 z wyliczonymi rzemieślnikami wspomniana po polsku wyżej, oczywiście niedokładnie books.google.de/books?id=Mq1bAAAAcAAJ&pg=PA384&dq=%22Neustadt+bei+Pinne%22+einwohner&hl=de&sa=X&ei=V0YVVY72Gozhaq7SgvAG&ved=0CC8QuwUwAg#v=onepage&q=%22Neustadt%20bei%20Pinne%22%20einwohner&f=false Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: nieudana lokacja - Lwówek 27.03.15, 14:37 www.wbc.poznan.pl/dlibra/plain-content?id=107172 publikacja o Lwówku, tam są wyliczone cechy i ich przywileje powstałe w przeciągu setek lat, Cech bednarzy, stolarzy i garncarzy 1530-1619: 1568 Zofia ze Zborowa Lwowska z ss. Krzysztofem, Marcinem i Piotrem z Ostroroga Lwowskimi oraz Anna z Ostroroga Sieniawska, dziedzice L., potwierdzają statut cechu bednarzy, stolarzy i garncarzy w L., jaki przyjęli w 1530 od cechu stolarzy w Poznaniu i [wspomn. dziedzice L.] uzupełniają go dodatkowymi postanowieniami (Cechy m. Lwówek 10); 1619 Jerzy z Ostroroga Lwowski potwierdza statut tego cechu (S. Karwowski, Lwówek i jego dziedzice, Poznań 1914, s. 19). www.slownik.ihpan.edu.pl/search.php?id=20381 Dziś, tj. 1 października 2011 roku mija dokładnie 597. rocznica pierwszej lokacji, protoplasty Lwówka, miasta Wojszyna. Tegoż dnia w 1414 roku król Władysław Jagiełło, stacjonujący wówczas wraz ze swoim wojskiem pod zamkiem brodnickim[1], daje przywilej Sędziwojowi Ostrorogowi na lokowanie miasta Wojszyna. Owo miasto utworzono z dwóch istniejących już wcześniej wsi, tj. Wojszyno i Więcewojszyno. Mimo, iż istniało przez zaledwie pięć lat (do wydania przywileju w 1419 roku), stało się niejako zaczynem przestrzeni miejskiej naszego Lwówka. Poniżej chciałbym zaprezentować Państwu tekst owego przywileju, jak również jego tłumaczenie na język polski, gdyż sporządzony został w języku łacińskim. Tłumaczenia dokonał nieżyjący już znany regionalista lwówecki, pan Józef Szafarczyk. Oryginał przywileju został sporządzony na pergaminie, lecz niestety nie przetrwał do naszych czasów. Jego tekst jest znany, m.in. z poznańskich ksiąg grodzkich (wpis z 6 marca 1596 roku) oraz z ksiąg burmistrzowskich miasta Lwówka z 1645 roku. ziemialwowecka.pl/2011/10/597-rocznica-lokacji-miasta-wojszyna-protoplasty-lwowka/ Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: nieudana lokacja - Lwówek 27.03.15, 14:38 W Imię Pana. Amen. Dla wiecznego rzeczy zapamiętania. Ponieważ żadna z pamięci godniejszych rzeczy wśród natury ludzkiej nie powinno być zagrożone niepamięcią, dlatego należy, aby działania ludzi utrwalano pismami, a także umacniano określeniem świadków, aby z upływem czasu nigdy nie zaginęły. Dlatego My, Władysław, z Boskiej łaski Król Polski i Najwyższy Książę Litwy oraz dziedzic Rusi itd. Oświadczamy brzmieniem tego teraźniejszego pisma tym, którym o tym wiedzieć należy, wszystkim teraźniejszym i przyszłym, to teraźniejsze pismo trzymającym i pragnącym polepszyć położenie naszego Królestwa, że rozbudzenie niezmierzonego szczęścia ludzi następuje w rozwoju miast. Przede wszystkim więc na usilne prośby zacnego Sędziwoja z Ostroroga[2], wojewody poznańskiego i starosty generalnego Większej Polski[3], naszego wiernego i ukochanego rycerza, daliśmy i pozwoliliśmy na lokowanie miasta ze wsi Wojszyno i Więcewojszyno, położonych w powiecie poznańskim, które to miasto on zamierza nazwać Wojszyno. Obie poprzednie wsie zostają złączone i powiązane w jednym prawie miejskim. W nim ustanawiamy targ cotygodniowy odbywany w poszczególne drugie dni w każdym tygodniu i to ma trwać po wieczne czasy. Postanawiamy i dajemy wszystkim i poszczególnym ludziom oraz kupcom, tak obcym jak też mieszkańcom-rodakom, jakiegokolwiek byliby stanu i zawodu, wolną wolę, aby mogli swobodnie i bez jakiejkolwiek przeszkody odwiedzać tego rodzaju targ, jak powiedziano, we wszystkie drugie dni oraz wykonywać swe kupiectwo i swoje towary sprzedawać, kupować jak również wymieniać według nieograniczonej ich woli i czasu, jednak to bez krzywdzenia i uszczuplania praw naszych miast królewskich. Tego także nie pomijając, aby wszyscy kupcy i ludzie, pragnący nawiedzać wspomniany targ, mogli cieszyć się wszystkimi wolnościami, zwyczajami i prawami, jakimi cieszą się i je zachowują w innych miastach i miasteczkach, w których odbywają się targi. Was przeto, starostom, wszystkim zarządcom naszego Królestwa, którzy w tym czasie będziecie, rozkazujemy, abyście dbali o kupców i ludzi, pragnących ten targ nawiedzić, abyście pozwalali na swobodne wykonywanie tego i to bez żadnych przeszkód. Owo zaś miasto Wojszyno przenieśliśmy z prawa polskiego[4] do prawa niemieckiego, które jest nazywane magdeburskim[5] i je na mocy niniejszego przenosimy, chcąc, aby to trwało wiecznie. Tamże znosimy wszelkie prawa polskie, reguły i wszelakie zwyczaje, które będą przeszkadzać w zachowywaniu w pełni prawa niemieckiego, nazywanego magdeburskim. Ponadto postanawiamy, oddalamy i wieczyście uwalniamy wójta, mieszczan, mieszkańców, karczmarzy, młynarzy, zagrodników i innych którychkolwiek osadników przerzeczonego miasta Wojszyna od wszelakiego orzecznictwa i władzy wszelkich w naszym Królestwie kasztelanów, wojewodów, starostów, sędziów, podsędków oraz wszelkich pozostałych urzędów i [ludzi] nimi zarządzających; chcemy zaś aby wymienieni jako pozwani nie musieli w najmniejszym stopniu odpowiadać przed owymi albo przed ich urzędami w czymkolwiek, z powodu spraw zarówno wielkich, jak i małych [mianowicie] rabunku, rozlewu krwi, zabójstwa ludzi, podpalanie, okaleczanie członków, krzywdzenia niewiast oraz jakichkolwiek innych niezwyczajnych wyczynów i występków, ani aby nie byli zobowiązani do wypłacania żadnych kar, ale aby tak mieszkańcom, jak też innym jakimkolwiek mieszczanom przerzeczonego miasta Wojszyna wolno było odpowiadać przed swoim wójtem, w tym czasie będącym, wójt zaś wobec rzeczonego Sędziwoja i jego prawnymi następcami lub tychże potomnymi albo przed ich jakimkolwiek panem wspomnianego miasta Wojszyna, jacy w tym czasie będą, albo też przed Nami albo naszym generalnym Zgromadzeniem. Gdyby jednak tenże Sędziwój albo jego dziedzice i prawni następcy byli zniewoleni i zmuszeni również do wymierzania sprawiedliwości, wtedy nie inaczej, jak według tegoż prawa niemieckiego, nazywanego magdeburskim. I owi będą zobowiązani odpowiadać za siebie i za cokolwiek. W sprawach jednak kryminalnych, wyżej wyszczególnionych pełne prawo sądzenia, skazywania, karcenia i karania dajemy wójtowi przerzeczonego miasta Wojszyna i na mocy tego tutaj pisma udzielamy pełnej i stosownej władzy tak dalece, jak owo samo prawo magdeburskie wymienione żąda i postanawia we wszystkich swoich punktach, klauzulach, warunkach, orzeczeniach i artykułach zachowując jednak we wszystkim nasze prawo królewskie. Dla świadectwa tego wszystkiego na teraźniejszym piśmie została przywieszona nasza pieczęć. Stało się i dano w miejscu naszego polowego postoju pod zamkiem Brodnica, w Ziemiach Prusów, dnia drugie bliskiego przed świętem Błogosławionego Franciszka Wyznawcy, roku Pana tysiącznego czterechsetnego czternastego, w obecności najczcigodniejszych w Chrystusie Ojców, Pana Mikołaja, arcybiskupa gnieźnieńskiego Świętego Kościoła, Jana, biskupa włocławskiego, księcia opolskiego oraz dzielnych i potężnych mężów, Jana z Tarnowa krakowskiego, Mikołaja z Michałowa sandomierskiego, Jana z Radziejowa, wojewodów, Jana z Tuliszkowa, kasztelana kaliskiego oraz innych licznych naszych mężów, godnych wiary. Sporządzono ręką czcigodnego Pana Donina, prepozyta św. Floriana obok Krakowa i podkanclerzego Królestwa Polskiego, przez nas szczerze umiłowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: nieudana lokacja - Stężyca 27.03.15, 15:01 mimo położenia nad Wieprzem, niedaleko od ujścia do Wisły. Prawa miejskie niepotrzebnie nadane zostały odebrane w roku 1869 przez władze rosyjskie. Choć w dokumencie wydanym w 1386 roku starosta sieciechowski i podczaszy królewski Spytko nazywa mieszkańców Stężycy mieszczanami (cives), faktyczny akt lokacyjny miasta na prawe magdeburskim nadał jej Władysław III Warneńczyk w przywileju z roku 1442. Od tej pory królewska Stężyca ma prawo organizowania targów i jarmarków. W okresie późniejszym król Zygmunt I Stary, mając wzgląd na to, iż Stężycy mieszczanie zbudowali most na wieprzu, pozwolił począwszy od 1543 roku pobierać opłatę „…po szelągu od wozu, od konia i wołu na sprzedaż prowadzonego po 2 obole, od pieszego po obolu”.Kaplica cmentarza prawosławnego Według lustracji dokonanej w 1564 roku, w Stężycy było 137 domów. Bardzo interesujące informacje podaje owa lustracja na temat życia gospodarczego i społecznego w szesnastowiecznej Stężycy. Dowiedzieć się z niej można, że każdy czerpiący korzyści z pracy na Wiśle winien zapłacić roczny podatek w wysokości 24 groszy, kto zaś zajmuje się łowieniem ryb na Wieprzu winien uiścić opłatę groszy dwunastu. Cło wodne od każdego pojazdu ze zbożem na statku wynosiło w Stężyckom porcie rzecznym 3 grosze. Czynsz za warzenie piwa także 3 grosze. Znacznie większe sumy trzeba było wpłacać za dostawę towaru na dwa coroczne targi. Wynosiła ona aż 2 złote i 42 grosze. W mieście funkcjonowały liczne jatki mięsne, szewskie i piekarskie, także dwa królewskie młyny na Wieprzu i skład z warzelnią solną. Nad przestrzeganiem prawa czuwał starosta grodzki, któremu podlegali wszyscy mieszkańcy Stężycy. www.gmina-stezyca.pl/o-gminie/historia mojemiasto-stezyca.blogspot.de/ Tutaj widać jak złudna jest wikipedia. Po prostu w regionie nie ma nikogo kto by się zajął przeszłością regionu - jakby nie patrzeć Stężnica była kiedyś siedzibą starostwa i napisałby artykuł choćby na podstawie Słownika: w roku 1564 137 domów w roku 1630 120 domów w okresie tym miasteczko nie było dotknięte żadną wojną. pl.wikipedia.org/wiki/St%C4%99%C5%BCyca_(gmina_w_wojew%C3%B3dztwie_lubelskim) dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geograficzny/Tom_XI/339 Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska nieudana lokacja - Piła 28.03.15, 10:53 www.tmmp.pila.pl/zr_akt_lokacyjny.html pod tym linkiem znajduje się odpis przywileju lokacyjnego Piły z 1513 nadający miastu prawo magdeburskie a likwidujący tym samym prawo polskie - niestety nie można skopiować. Dziesiątki lat przed lokacją z 1513 r. jest wymieniony w źródłach burmistrz, nieraz wójt, tam był kościół parafialny i liczni rzemieślnicy. dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geograficzny/Tom_VIII/152 pilanin.pl/index.php?go=poczatki pl.wikipedia.org/wiki/Pi%C5%82a_(miasto) Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska nieudana lokacja - Piła 28.03.15, 11:04 pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_Pi%C5%82y Piła była do końca XIX wieku malutkim miasteczkiem, centrum okręgu o charakterze agrarnym. Ludność miasta w latach 1563 ok. 800 153 domy 1626 ok. 2 000 375 domów 1774 1 342 w tym 400 Niemców i 312 Żydów niewiele ponad 600 Polaków, bez imigrantów Piła byłaby większą wioską. Miasto zaczęło rosnąć po roku 1871 (7,5 tys. mieszkańców, a 28 tys. w 1915 r. wzrost o niecałe 400% w przeciągu 45 lat) - utworzenie cesarstwa i masowa imigracja Niemców do miasta - wspierana i finansowana przez rząd pruski. W 1918 roku miasto było w większości niemieckie to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś