Gość: ukrainiec
IP: *.anonymouse.org
26.09.09, 14:40
marszałek ..tas jak co rano przeczytał badania cebos:
- no! jak zwykle mamy 50% poparcia. dziś też nie muszę z nikim się liczyć -
pomyślał.
trochę zaniepokoiła go myśl, że podobnie myślała jego koleżanka blondynka z
rodzimej partii kiedy ścinała głowy w ratuszu - ale szybko odpędził tę myśl od
siebie.
- przecież ze mną tak nie będzie - moja wizja wsparcia rodzimego lidzbarskiego
biznesu jest przecież genialna i całkowicie zgodna z programem partii... to
nic że cbś coś tam węszy, tam też mamy swoich, a rządzić będziemy przecież
wiecznie.
- muszę tylko koniecznie coś zrobić z tymi irytującymi ludźmi kultury -
niepotrzebnie ciągną kasę z budżetu, którą przecież można by przeznaczyć na
wsparcie rodzimego hotelarstwa, a ten dyrektor cyganowski tak uporczywie w tym
przeszkadza - mamy przecież w Nysztlo tyle zabytkowych budynków zupełnie
niewykorzystanych biznesowo do których trzeba dopłacać i jeszcze ta profanacja
zwłok czarnego kota - pewnie odprawiali tam czarne msze. W ogóle komu
potrzebna ta „kultura” fizyczna - to rozumiem, ale jakieś dziedzictwo
zakurzone książki, zardzewiałe talerze czy zespoliki wyjące wsiowe piosenki.
Trzeba z tym zrobić porządek- postanowił…