Dodaj do ulubionych

"Kulturka" o muralu

IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.09, 17:01
W bieżącym numerze "Kulturki" przeczytałam pierwszy trzeźwy głos na
temat nieszczęsnego murala. Autor Adrian Zacharewicz.


"Patrzę, patrzę i ciągle nie mogę wyjść z podziwu. A może raczej z
osłupienia. Żart to chwilowy czy kpina na stałe zainstalowana? A
może to tylko pytanie, ku nam mieszkańcom skierowane, o to jak
chcielibyśmy by miasto nasze ukochane w przyszłości wyglądało?
Niczym cepelia, w złym (bo przecież ma i dobre) tego słowa
znaczeniu, czy może projekty nieco świeższej daty szansę zaistnieć
kiedyś będą tu miały? I tak patrzę, patrzę na ten mural nieszczęsny,
którym urzędnicy nas uraczyli, i jednego jestem pewien! Żaden Michał
Anioł w Olsztynie kariery na pewno by nie zrobił... Kiczowaty aż do
bólu projekt, słodkie kolory, nieodzowny Mikołaj Kopernik, jakaś
poświata z nieba błogosławieństwo na nasze miasto spuszczająca –
artystyczna odwaga godna samotnej kury w kurniku pełnym lisów.
Każdego dnia nieszczęsne „malowidło” spoziera na mnie bezlitośnie i
nie daje o sobie zapomnieć. Nie będę się już rozpisywał o tym, że po
raz kolejny, a właściwie jak zawsze, nikt z decydentów o zdanie
nikogo się nie zapytał (mowa tu o skutecznym zapytaniu, a nie jego
pozorowaniu, choć akurat w tym przypadku nawet pozorowanych zapytań
nie było). Nie wspomnę, że nie ogłoszono żadnego konkursu (choćby
skierowanego do studentów naszego uniwersytetu), że po raz kolejny
zaprezentowano urzędniczą arogancję w stosunku do mieszkańców,
aranżując przestrzeń publiczną(!), według własnego widzi mi się.
Tylko pokrótce wspomnę o wątpliwym wyborze ściany, która została
zamalowana (dlaczego nie wybrano tej widocznej ze Starego Miasta, a
tą na którą widok rozpościera się z okien ratusza?!), no i dlaczego
Kopernik „siedzi“ na... jakieś ohydnej reklamie sklepu?! (patrz
zdjęcie) Nie będę się już rozpisywał, ale wspomnę, że wygląda to na
klasyczny przykład urzędniczej buty. Żeby nie było wątpliwości. Sam
pomysł powstania muralu jest znakomity, a przynajmniej niezły.
Obdrapane ściany w tym miejscu to był wstyd i należało się z tym
uporać. Tyle tylko, że teraz częściej spoglądam na drugą, tę jeszcze
obdrapaną ścianę, z nadzieją, że być może tam uda się stworzyć coś
nowatorskiego. Choćby galerię graffiti. Gwarantuję, że taką ścianą,
w takim miejscu, nie pogardzili by najlepsi polscy artyści i na
pewno było by z czego wybierać, no i... co oglądać Nie wspomnę już o
innych możliwościach jakie stwarza tak fantastyczna przestrzeń. No,
ale do tego trzeba mieć (tu drogi Czytelniku wstaw odpowiednie Twoim
zdaniem słowo). Z tym co ja mam na myśli, niestety zbyt często bywa
problem. Ale na pocieszenie dodajmy, że nie tylko w Olsztynie. Gdyby
w Barcelonie o losie Gaudiego decydowali urzędnicy, to nawet on nie
miałby szans na stworzenie czegoś więcej niż tylko witryn sklepowych
u zaprzyjaźnionych przedsiębiorców. Warto bowiem pamiętać, że to
właśnie miejscy urzędnicy wymówili mu współpracę, zanim jeszcze
cokolwiek tak naprawdę zrealizował... No, ale być może jednak to oni
mieli rację i za jakiś czas okaże się, że Gaudi, to wyjątkowo
sprytny szarlatan, a olsztyński mural jest dziełem rewolucyjnym i
ściągać będzie do Olsztyna miliony turystów...
I tej wersji się trzymajmy. "
Obserwuj wątek
    • Gość: wojcekr miedzy młotem a kowadłem IP: *.olsztyn.mm.pl 15.11.09, 18:56
      w.j. prawdopodobnie tam się znajdę, po tym wpisie
      Pan A. Z. 80% swoich wywodów poświęcił :
      1. że nie było konsutacji z artystami -czyli między innymi z nim
      2. Gaudi
      3. wybór ściany
      4. że reklama przeszkadza
      5. urzednicza buta

      Pan A. Z. jest chyba artystą, ok to jego problem
      1. do kogo skierowana jest ta murala :)
      2. jakim językiem trzeba przemawiać w związku z tym
      3. czy to jest dzieło czy produkt marketingowy

      Mnie osobiście, też wiele "elementów" nie podoba się,
      ale ostrych kolorów tam nie ma - chyba, żę przemalowali ostatnio

      Brak poprawnej kompozycji murala to fakt
      Fatalne przekierowanie w stronę ulicy - jednostronne to fakt
      Podświeltana reklama sklepu - to fakt ( to niech zdejmą)
      Kopernik - całkiem poprawnie - wreszcie trza go wmalować w Olsztyn,
      a nie tylko w tonach odlewać

      Muralek jest dla ludzi, a nie dla artystów i jako taki obleci ( z
      w.w. zastrzeżeniami i kilkoma natury fachowej)
      To jest dla codziennego ludzia olsztyńskiego, a nie euforyczna
      sztuka Gaudiego.
      Pan A. Z. pisze, że nie bedzie się rozpisywał, poczym pisze.
      Proszę się zdecydować, czy Pan pisze o muralku - jaki by nie był,
      czy o Gaudim, czy o bucie itp.

      Napewno przeczytał Pan książeczkę o erystyce.
      Czy ten głos jest trzeźwy ??
      Napewno jest zbyt wielowątkowy i średnio na temat.
      Nie jestem "artystą" i uwagi fachowca bym przyjął,
      natomiast Pan A. Z. - wypowiada się o wszystkim- a tu już bym
      uważał.

      Mural jest przeciętny -to fakt, ale jest pierwszy, no i "jakiś"
      przynajmniej

      I proponuję Panu A. Z. by nie eskalował Gaudim, bo dojdziemy do R.
      Van Rijn i utkiemy.
      W sztuce nie ma domokracji 99,9% to rzemiosło,
      a ta reszta to Ci Prawdziwi.
      • Gość: inka Re: miedzy młotem a kowadłem IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.09, 19:16
        Epatujesz nieco tym eskalowaniem.
        • Gość: wojcekr Re: miedzy młotem a kowadłem IP: *.olsztyn.mm.pl 15.11.09, 19:21
          być może, pisałem on line - przeczytam zobaczę
          czy nie mam trochę racji?
          po za tym alt mi się zacina:)
        • Gość: wojcekr Re: miedzy młotem a kowadłem IP: *.olsztyn.mm.pl 15.11.09, 19:25
          napisałem na ocene 3 trza było ripostować
          a co jest zgrane to boje wiemy, fro?
          • Gość: korek Re: miedzy młotem a kowadłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 14:39
            Wiele szumu o nic. "Prdukt marketingowy" to jakieś nieporozumienie.
            Ma być super produkt i super marketing. W tym wypadku jedno i drugie
            do bani. Jakieś tam.
    • Gość: gość Re: "Kulturka" o muralu IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.11.09, 16:22
      Nareszcie ktoś ma odwagę tandetę nazwać tandetą.Tylko w Olsztynie można pozwolić
      żeby zabytkowy budynek popacykować w tak nachalny sposób.Najgorsze, że lokalne
      gazety " kupują " każdy gniot. A... Rydzczak ? nieważne byleby głośno było w
      mediach. Czy to jest to nowe ?Panie Prezydencie Olsztyn to nie super expres
      • Gość: wojcekr Re: "Kulturka" o muralu IP: *.olsztyn.mm.pl 16.11.09, 16:41
        skoro uważasz, że tandeta, to przedstaw w miarę dokładną analizę,
        albo choć kilka elementów (ale konkretnych).
        Pan A.Z. nic prawie nie napisał.
        Jasne, że to nic nadzwyczajnego, odkrywczego itp.
        Zbyt duży natłok elementów, tak jakby autor chciał zawrzeć cały
        Olsztyn w pigułce.
        Jak się czepiać to konkretnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka