Dodaj do ulubionych

Pytanie do Pan :-)

03.02.04, 09:17
Obserwuj wątek
    • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 09:23
      Podobno kobiety zwracaja uwage na plec "brzydka"
      w interesujacy sposob.
      Podobno najpierw ocenia sie...
      zeby,
      potem
      palce + paznokcie,
      a nastepny w kolejce jest brzuch?
      (ok 50%)
      wlosy, budowa na nastepnych miejscach...

      Czy faktycznie taka jest kolejnosc
      oceny poznawania faceta?
      Tak gdzies wyczytalem...
      :-)
      • inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 10:23
        Ja tam patrzę na całokształt:)
        A na dłuższą metę najważniejsza jest inteligencja - z tego bierze się
        wszystko: poczucie humoru, wrażliwość i wiedza co kiedy trzeba powiedzieć, a
        kiedy zmilczeć.
        A tak po cichu - mam kompletną obsesję na punkcie dłoni i... brwi}:)
        • lustroo Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 10:40
          Ja patrzę w oczy.
      • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 11:06
        Zęby to raczej u konia:)
        A tak poważnie
        intelekt w tym właściwie jest wszystko!!!
        ręce ważne,
        oczy, oczy bardzo ważne,
        Ramiona mocne, które mocno tulą,
        usta, kóre delikatnie całują
        i niezwykły dar przewidywania,
        czego oczekuje partnerka.
        pozdrawiam
        Wawerka
        • andulka7 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 11:10
          Nie lubię szczerbatych uśmiechów...Zęby mają być w porządku :)
          • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 11:33
            Wiec jednak?

            ale czy taka kolejnosc oceny?
            mi wydaje sie absurdalna...
            no nie wiem,
            ale widze ze co dziewczyna to inna skala ocen!
            :-)
            • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 12:02
              to sa nasze dywagacje,
              które weryfikuje życie.
              :)
              Wawerka
              • lustroo Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 12:55
                Ja przy mocnorudych facetach wymiękam :O)
                • being28 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 12:58
                  Wiec u Andulki i Lustra nie mam szans:(
                  Na szczescie mam jeszcze inna, tamta leci na szczescie na ... (a to juz
                  tajemnica)
                  • lustroo Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 13:06
                    Being oczy masz ładne ;OP
                    • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 15:02
                      Being... oczy... no moze i tak!
                      ale i tak nie jestes w moim typie!!!
                      ...i chwala Bogu!!!
                      :-)
                      mam nadzieje ze sie o to nie gniewasz?
                      :-)))
                      • Gość: sten Re: Pytanie do Pan :-) IP: 80.51.194.* 03.02.04, 15:14
                        a podobno panie patrzą na pupę panów
                        • Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 22:45
                          z braku czasu , swoją opinię zamieszczę jutro - trochę będę odbiegać od reszty
                          pań ale powiem prawdę - co mi szkodzi :)
                          pozdrawiam panów
                          i panie też
                          • Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.norampac.com 03.02.04, 23:15
                            fajny temat wybraliscie...

                            Moim i nie tylko moim zdaniem na ten temat jest: wyglad ma faktycznie
                            znaczenie ale w znacznej odleglosci...podobno gorna czesc meskiego ciala ma
                            przypominac romb.. to jest dla pan najbardziej atrakcyjna sylwetka...wedle tego
                            jednak co mowia specjalisci od seksuologi to najwieksze znaczenie dla wyboru
                            partnera ma zapach a konkretnie fermony wytwarzane przez nasze organizmy..
                            Kobiety podobno sa wstanie wyczuc poprzez zapach ktory partner bedzie
                            najbardziej dla nich odpowiedni a konkretnie najbardziej odpowiedni do
                            splodzenia z nim potomstwa. Ato jest podobno wedlug nich glownym zyciowym
                            zadaniem kobiety...Podobno zapach fermonow pozwala organizmowi kobiety
                            rozpoznac genetycznie najlepszego zdrowego partnera... W tym wrecz wypadku
                            mozna powiedziec iz nie tyle mezczyzna co kobieta wybiera partnera dla
                            zalozenia rodziny. Wyglad tez ma znaczenie.. wysportowana atletyczna figura
                            mezczyzny, dobre uzebienie czy bujna czupryna takze swiadcza o stanie zdrowia
                            mezczyzny, aczkolwiek tak jak wczesniej mowilem fermony dzialaja jako
                            decydujacy element. Przeciez nie zawsze sportowo wygladajacy gentelman to okaz
                            zdrowia. Nie wszystko wyglad zdradza... Nie bede klamal jednak iz fermonow
                            duzo znaczenie ma wyborze przyszlego partnera analiza jego dzialania,
                            wypowiedzi, ubioru itp itd...
                            • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 04.02.04, 08:43
                              Fermony...?
                              jak najbardziej tak...
                              ale to CHEMIA!
                              wydaje mi sie ze reagujemy na nie podswiadomie,
                              a nieznana osobe oceniamy na podstawie jakis indywidualnych kryteriow...
                              Powtarzaly sie tu oczy.
                              Ja tez od nich zaczynam ocene.

                              TE OCZY NA GLOWIE!!!!
                              :-)

                              Czy cieple, moze troche rozmarzone, czy maja te iskre ktora zniewala...
                              "Oczy sa zwierciadlem duszy"
                              :-)
                              a natepnie patrze...... cdn?
                              :-)

                              a potem...

                              • lustroo Re: Pytanie do Pan :-) 04.02.04, 11:12
                                W oczach czasem wszystko odbija się jak w lustrze. Dlatego lubię utrzymywać
                                kontakt wzrokowy z każdym z kim rozmawiam.
                                Hipnotyczny wzrok.
                                Taki mam co zrobić. Ale nie zawsze.
                                Ludzie się boją? Czego? Spojrzeć w lustro?
                                • inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 04.02.04, 16:30
                                  Zapomniałam dodać że zwracam uwagę na liczbę pasków na dresiku;P
                                  • Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.norampac.com 04.02.04, 16:38
                                    Acha... jasne..."Mam trzy paski na ramionach, kazda laska jest juz moja..." lub
                                    cos w tym stylu....
                                    • inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 04.02.04, 16:41
                                      I na grubość portfela:P
                                  • Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.norampac.com 04.02.04, 16:40
                                    Acha... "Mam trzy paski na ramionach, kazda laska jest juz moja...mam dress..."
                                    lub cos w tym stylu.
                                    • Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.norampac.com 04.02.04, 16:42
                                      ale sie powtarzam niech to jasny gwint... cos nie tak z moim komputerem albo z
                                      forum.. najpierw nie wchodzi potem wchodza obie wypowiedzi... sorry za
                                      powtarzenie sie...

                                      czuwaj
                                      • Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 19:43
                                        Jeśli o mnie chodzi, to ja tak chemicznie nie podchodzę i też nie zwracam uwagę
                                        na powyższe punkty Zbyszka. U mnie jest coś takiego jak iskra, jak zaiskrzy to
                                        chyba to jest to.
                                        I najważniejsze, przy męzczyznie kobieta musi się poczuć bezpieczna. I jeszcze
                                        bym dorzuciła... co by jeszcze dorzucić ? - może humor - tak humor :)
                                        A panią marzącym o modelach polecam modelowe serce czyli - miej serce i patrz w
                                        serce.
                                        Jeszcze cos dorzucę, może nawet najważniejsze z ważnych - bardzo, a bardzo
                                        ujmują mnie gesty mężczyzn.
                                        Musze tu skorzystać z okazji i za te gesty podziękować forumowiczom, doznałam
                                        ich ogromną ilość i to takie niespodziewane i niespotykane gesty, począwszy od
                                        słynnego jajeczka po .........wiele innych i za to wszytkim męższczyznom z
                                        forum dziękuję.

                                        Mam jeszcze malutkie pytanko - czy do Zbyszka okna zagląda juz wiosna ? ;))))


                                        • Gość: Narożny Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 20:26
                                          No, no ciekawe rzeczy, bardzo! Ja wprawdzie za mężczyznami nie oglądam się
                                          ale próbowałem spojrześ na siebie waszymi oczyma - dziewczęta! To inspirujące!
                                          A wy panowie na co zwracacie uwagę patrząc po raz pierwszy na kobietę? Długą
                                          chwilę się nad tym już zastanawiam i nie potrafię wybrać jednego elementu (to
                                          brzydkie słowo), który decyduje o tym czy akurat ta mi sie podoba. Wydaje mi
                                          się że raczej całość ma znaczenie. Pozdrowienia
                                          • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 04.02.04, 20:45
                                            U mnie wiosna!
                                            Jak pisalem od grudnia mam kwitnace kwiaty ciete w pokoju!
                                            Zdradze Wam te tajemnice...
                                            Zcinam forsycje, i do wody, po dwoch tygodniach najczesciej kwitna,
                                            w miedzyczasie zcinam i uzupelniam nastepna jedna galazke po tygodniu,
                                            dokladajac co tydzien jedna i usuwajac przekwitniete
                                            mam wciaz zolty kwitnacy wiosenny bukiet w pokoju...
                                            dokladam i inne galazki (brzoza, takie czerwone patyki- wypuszczaja piekne
                                            drobne biale kuleczki kwiatostanow!)
                                            Ja mam wiosne przez cala zime!!!
                                            Narozny przeciez wiesz:
                                            "najwazniejsza jest ta pogoda ktora mamy w sobie!"
                                            :-)
                                            Przepraszam ze nie na temat watku!
                                            :-)
                                            • Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) i Panów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 21:01
                                              wiosna cały rok - piekne i prawdziwe ale jednak dołeczek był, malutki ale był.
                                              Ale jak chcecie jeszcze podyskutować to otwarte pytanie do pań i panów
                                              Czy kochając wszystkich , nikogo się nie kocha :)?
                                              • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 04.02.04, 21:10
                                                Mozna kochac wszystkich...i nikogo,
                                                mozna kochac przede wszystkim SIEBIE!
                                                Mozna kochac...i nie byc kochanym.

                                                Mysle ze mozna kochac wszystkich...
                                                to znaczy zyc dla ludzi...
                                                myslisz ze to niemozliwe?

                                                Kobiety oczekuja okreslenia, stopniowania milosci...
                                                tego sie nie da.
                                                albo sie kocha, albo nie,
                                                nie mozna kochac mniej-wiecej...
                                                :-)
                                                • Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) i Panów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 21:22
                                                  pieknie to napisane zyszek, zobaczymy jaki wywoła odzew u Pań i Panów
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 04.02.04, 21:28
                                                    Pieknie napisane???

                                                    To uczucie jest piekne,
                                                    nie nam maluczkim je opisac,
                                                    kazdy ma je w sobie
                                                    tylko nie kazdy chce i potrafi je odnalezdz!
                                                    ... w sobie, w oczach przechodnia...
                                                    to wlasnie ten blysk w oku ktory rozswietla noc!
                                                    :-)
                                                  • Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) i Panów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 22:40
                                                    króciutko - trzeba po prostu tego chcieć i czuć, trzeba też wiedzieć czego się
                                                    chce i nie krzywdzić uczuć
                                                    może teraz o krzywdzie uczuć, czyli o zalicznaiu, o mężczyżni są do tego
                                                    uzdolnienie, wiodą nawet prym w zaliczniu - dlaczego to robią ?
                                                  • Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) i Panów IP: *.norampac.com 04.02.04, 22:42
                                                    Oj rita... czasy sie zmienily juz dawno.. nie mowilbym tak generalnie o
                                                    mezczyznach.. zdziwilabys sie ile to kobiet "zalicza" mezczyzn... zwlaszcza w
                                                    kwiecie wieku...
                                                  • andulka7 Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 04.02.04, 23:07
                                                    Ile masz lat, mamut ;)))
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 07:39
                                                    "jeśli mężczyzna zdobywa kobiete, juz dawno jest zdobyty"
                                                    /Ante Dukic/
                                                    Drodzy Forumowicze, prawda czy fałsz?
                                                    Miłośc czy namietność?
                                                    Czy czekając na Miłosć wyrzekamy sie namietnosci?
                                                    A jeśli pojawi sie tylko sama "chemia",
                                                    to odrzucamy ze wstretem to uczucie?
                                                    Czesto zafascynowani kimś, myslimy to MIłosć,
                                                    okazuje sie,ze to tylko sympatia, szacunek, podziw...
                                                    Jakis czas stąpam po świecie
                                                    i doswiadczałam różnych "stanów w sferze w/w uczuć",
                                                    o ile w przypadku zadziałania "chemii" mozna później
                                                    pokochać, to odwrotnie, budować szczesliwy związek bez
                                                    "chemii" jest niezwykle trudno,zaryzykuje teze,że niemożliwe.
                                                    Wszak jesteśmy gatunkiem ,kóry ma okreslone zadania do wypełnienia
                                                    nie rozmnazamy sie przez "pączkowanie".
                                                    Więc ulegajmy namiętnosciom póki jeszcze ktos na nas spoglada
                                                    z tą "iskra w oku", dotyczy to ubu płci!
                                                    Jesli moja opinia kogoś w jakiś sposób uraziła bardzo przepraszam,
                                                    ale korzystam z przywileju "gościa" w Pieknym...więc prosze o wybaczenie:)
                                                    na koniec maksyma rodem z Turcji:
                                                    "dobre wino i ładna kobieta, to dwie miłe trucizny"
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 07:47
                                                    ...a zyje sie krotko i warto tych milych trucizn sprobowac!
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 07:54
                                                    ...w rzeczy samej...
                                                    oczywiście troche rozwagi, zeby Nikogo
                                                    po drodze nie podeptać...
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • lustroo Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 08:02
                                                    W człowieku chyba najważniejsze jest to "coś" Nie każdy to "coś" ma i nie każdy
                                                    widzi u Wszystkich to "coś", tylko u niektórych. Nie każdego kręci to samo "coś"
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 08:10
                                                    To jest bardzo podobnie jak z....
                                                    " wszystkie kobiety sa piekne, tylko po niektórych nie widac....
                                                    pozdrówka!
                                                    Wawerka
                                                  • lustroo Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 08:14
                                                    Dobry tekst :oD
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 08:21
                                                    Dzieki!!!
                                                    Pzdr!
                                                    Wawerka
                                            • Gość: Narożny Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 20:17
                                              Tak naprawdę nieważne jest to co się dzieje dookoła, najważniejsze jest to co
                                              mamy w sercu!
                                              Ważna jest tylko ta pogoda, która w sercu bedę miał.
                                              Ważna jest tylko ta pogoda, choć dokoła huczy szkwał.
                                              Co mi tam rozszalała woda, co mi tam ostre zęby skał.
                                              Ważna jest tylko ta pogoda, która w sercu będę miał!
                                              • Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 21:07
                                                Narożny to napewno tekst piosenki - prawda ?
                                                Mamut twierdzisz , że kobiety w kwiecie wieku bardziej zaliczają. Tak wiem,
                                                nawet bym się z tym zgodziła, ale przyczynę upatruję w mężczyznach, którzy
                                                potrzebują odmłodzonej partnerki jak i również mają szersze pole do popisu, bo
                                                to dla mężczyzn w kwiecie wieku zakładane są burdele.
                                                W tym właśnie pieknym i kwiecistym wieku górują mężczyżni, to ich oczka iskrzą
                                                ku osiemnastkom i nawet mają szansę u nich, kiedy kwiecista kobieta marzy
                                                bardziej o starszym od siebie, a wiesz dlaczego , bo kobiety są mądrzejsze i
                                                zdają sobie sprawę, że w rywalizacji z młodszą nie mają szans.
                                                Jak wiesz konkurencją milości jest tylko młodość.
                                                Ja chyba nie na temat pisze , mielismy mówić o zaliczaniu ?
                                                O zaliczaniu to nic nie wiem, pewnie i takie są, zaliczają i koniec, ale to nie
                                                ma nic wspólnego z uczuciami i emocjami, może bardziej z ich potrzebami, różne
                                                kobiety bywają jaki męzczyżni, ale mamut masz chyba głowe na karku i uciekasz
                                                od zaliczń i bronisz się, by nie być zaliczonym ;)))
                                                Fajny artykuł dziś w Przekroju - "sex uleczy"-" mysliślicie, że sex to tylko
                                                przyjemność i prokreacja ? Nie ! Już wktótce lekarz przepisze ci go na
                                                recepcie." Może dlatego kobiety robią te zaliczenia :)czyli sa usprawiedliwione.

                                                Całkowicie trzymając się tematu i pytania nam zadanego - to to wszystko jest
                                                magią, zjawiskiem cudownej tajemniczości, jest to skomplikowana gra między
                                                substancjami krązącymi między ciałem i umysłem.


                                                • inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 05.02.04, 23:30
                                                  Niektórzy twierdzą, że to czysta chemia. A ja jak mam doła to myślę, że to po
                                                  prostu wybór najlepszego dostępnego "egzemplarza". A im więcej
                                                  się "przetestuje" tym lepiej.
                                                  Ale na szczęście doła takiego już dawno, dawno nie mam:)))
                                                  • Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.sympatico.ca 06.02.04, 02:26
                                                    Rita... co za ostre podsumowanie.... ze co prosze? ze faceci w kwiecie wieku nic tylko chodza do burdelii? A z kad u Ciebie takie posumowania... A co to
                                                    kazdy facet to zaraz szuka rozkoszy w ramionach prostytutki? Przepraszam Ciebie bardzo, ale przesadzilas strasznie...Nie twierdze ze nie ma
                                                    zdradzajacych mezczyzn czy tez wielbicieli domow publicznych... ale takie uogulnianie to czysta przesada... Panie tez potrafia pokazac swoje rogi....Zas
                                                    co do pan po trzydziestce , czy czterdziestce to wiele z nich znajduje sie u szczytu swojego zycia seksualnego... czesto gesto sa to panie rozwodki, lub
                                                    wolne ale i mezatki tez sie zdarzaja... panie ktore w tym okresie szukaja nowych kontaktow, przezyc, nowych uniesien i emocji ale nie koniecznie
                                                    trwalych zwiazkow... Na Amerykanskim kontynecie aktywnie seksualne panie w polowie trzydziestki lub wchodzace w lata czterdzieste pracujace i
                                                    niezalezne finansowo szukajace seksualnego partnera sa nazywane Cougars (czyli kuguar - duzy polnocno amerykanski drapiezniki z rodziny
                                                    kotow)... Panie po 45 roku wchodzace w wczesne lata 50 te...takze wolne, rozwodki i niezalezne finansowo nazywane sa Jaguars, panie w wieku 55-
                                                    wzyz nazywane sa pumy....Tutaj mozna spotkac mase barow i lokali gdzie sie takie panie spotykaja "polujac na swoja zwierzyne"... i tak tu tez panie sa
                                                    bardziej aktywne niz bierne w swoim polowaniu... A wielu mezczyzn wrecz to lubi...Czy to jednak ma oznaczac iz kazdy wolny facet, rozwodnik , czy
                                                    wdowiec nie moze robic tego samego, bo zaraz znajdzie sie "Rita" ktora go zaraz zaszufladkuje jako klijenta burdeli ktory sie tylko za mlodymi
                                                    tyleczkami rozglada... nie sadze... A kto powiedzial ze partnerzy nie moga sie dobierac w roznych granicach wiekowych... oczywiscie w granicy
                                                    rozsadk
                                                  • w_v_w do "mamuta"...jestem Jaguarem... 06.02.04, 07:24
                                                    Miły Mamucie,
                                                    dyskusja w tym wątku przybrała kierunek bardzo niebezpieczny,
                                                    gdyz rozpoczęła licytacje kto gorszy, czy meżczeźni uganiajacy sie
                                                    za "lolitkami"
                                                    po "lupanarach",czy kobiety stworzenia porównywane do pieknych kotów
                                                    polujące zazwyczaj na młodych mezczyzn.
                                                    Zdarza sie czesto, moze nawet coraz czesciej, że mężczyźni w kwiecie wieku
                                                    wymieniaja partnerki na "nowszy model", bo nic tak nie podnosi ich statusu
                                                    jak duży dobry samochód i piekna młoda kobieta w nim.
                                                    Moim zdaniem wynika to z tej prostej przyczyny, ze te "stare zony" niekoniecznie
                                                    brzydkie w papilotach i zrzedliwe, zaczynaja własnie mieć potrzeby, kóre
                                                    tłumiły przez lata bo nie wypadało, dzieci odchowały i przyszedł wreszcie czas
                                                    aby :korzystac z "życia". "Stary" mąż nie jest wstanie zrozumieć tych pragnien,
                                                    bo zamiast partnerki widzi matke swoich dzieci, kucharke itp. taki obrazek jest
                                                    dla niego nie do zniesienia i wtedy zaczyna sie rozgladać za "młodsza koleżanką
                                                    z biura", po prostu ucieka...
                                                    Kobieta w tym czasie rozpoczyna "łowy", bo wbrew pozorom również chce sprawdzić
                                                    czy jest jeszcze atrakcyjana. W wiekszosci jest,dysponuje ogromnym potencjałem
                                                    zaczyna "polowanie".
                                                    Mężczyzna "oczarowuje" przeważnie zasobnym portfelem, siwizna na skroniach, ale
                                                    /tu nie chce obrazić Panów/ niczym wiecej.
                                                    Natomiast u jego byłej partnerki po udanym "polowaniu" skrywane namietnosci i
                                                    pragnienia eksploduja z ogromną siła i to jest to czego meżczyźni pragna.
                                                    Ktos przez lata wkłada nam do głowy,ze człowiek jest monogamiczny, nieprawda.
                                                    Szermujemy słowem "Miłosć do grobowej deski", oszukujemy sie na samym poczatku.
                                                    Traktujemy sie wzajemnie jak "nieruchomosć" uzurpujemy sobie prawo do
                                                    wyłaczności i przezywamy szok gdy partner "zrywa sie z łańcucha", gdybysmy na
                                                    poczatku zwiazku nie udawali kogos innego być moze związek by trwał...
                                                    Skoro kochamy dzieci, rodzine, przyjaciół to dlaczego odmawia nam sie
                                                    kochania "kolegi lub kolezanki z biura".
                                                    Jesteśmy tylko ludźmi, strajmy sie panowąć nad emocjami, kóre mogłyby kogoś
                                                    skrzywdzić, ale nie krzywdźmy siebie z tytułu tłumienia własnych pragnień.
                                                    " Miłośc /obojętnie w jakiej postaci/ nie jest grzechem, grzechem jest brak
                                                    miłosci"
                                                    pozdrawiam
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 06.02.04, 07:27
                                                    Mamut- swietnie napisane!
                                                    :-)
                                                    Potrzeby i oczekiwania tak mezczyzn jak i kobiet
                                                    w kazdym wieku sa w sumie te same,
                                                    od cech osobniczych zalezy czego oczekuje i potrzebuje...
                                                    Na milosc (zakochanie) i sex nie ma granicy wieku!
                                                    Inny jest tylko punkt widzenia tematu w zaleznosci od wieku.
                                                    Narasta brzemie doswiadczen, zaleznosci i odpowiedzialnosci,
                                                    ktore ksztaltuja nasze podejscie do tematu.
                                                    Uwazam ze nie ma podzialu wiekowego...
                                                    przekraczasz jakis tam wiek... i szlaban!
                                                    to wymysl tych, ktorzy stwierdzili
                                                    ze ten etap zycia maja za soba,
                                                    i uwazaja ze teraz czas zajac sie czyms innym.
                                                    Dla mnie jest to rezygnacja z wlasnej woli
                                                    z jednej z najpiekniejszych stron zycia.
                                                    :-)


                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 06.02.04, 07:32
                                                    no no ... ciasno sie zrobilo...
                                                    "porno i duszno"
                                                    skoro juz nawet piszemy dlugie teksty w tym samym momencie!
                                                    :-)

                                                    Zgadzam sie z tekstami powyzej!

                                                    wlozylem kij w mrowisko?
                                                    nie przepraszam... bo warto.
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 06.02.04, 07:46
                                                    :)))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    Wawerka
                                                  • Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 20:47
                                                    Ale skąd nie odbierajcie tą dyskusję jako coś negatywnego, ja się na mamauta
                                                    nie gniewam, napisał jak on to widzi, a ja napisałam jak ja to widzę. Nie
                                                    napisałam , że jestem przeciwniczką burdeli, wręcz przeciwnie są one niezbędne
                                                    dla męzczyzna w pewnych sytuacjach nawet dla ratowania małżeństwa.
                                                    Nie będę bawić się w szczegóły ale nie zawsze żona może dać to co powinna i
                                                    jest jej obowiązkiem z różnych przyczyn i po to są te wspaniałe instytucje.
                                                    Sama znam tzw. burdelmamę czyli 95- letnią właścicielkę nieruchomoći
                                                    burdelowej, a jest ona włąścicielką burdeli z przyczyn prawnych, bo takiej
                                                    osobie prawnie nic nie da się zrobić. Ciekawe w jakiej kategori mamauta by się
                                                    ona znajdowała , chyba puma - tak ;))))?
                                                    Mamut - nie jestem przeciwniczką skoku na lewo czy prawo, każdy ma różne
                                                    zapotrzebowania i różne myslenia i każdy inaczej to widzi. Krytykować, oj jak
                                                    łatwo drugiego człowieka, to jest nawet reguła - krytykować wszystkich , a
                                                    samemu powiedzieć sobie :- jestem święty lub święta.
                                                    Mój poprzedni wpis miał ukazać, że wy męższczyżni jesteście w lepszej sytuacji,
                                                    wam wolno zdradzać bardziej, to dla was te burdele, a kobieta co ma ? -
                                                    kuchnię, dom, problemy i jak mysz polna musi siedzieć przy mężu, jak w
                                                    średniowieczu - taki obraz kobiety jest przeważnie u mężczyzn - tu się
                                                    zgadzasz, napewno ?
                                                    I jednak musisz się też zgodzić z twierdzenim, że kobiety kwieciste (bardziej
                                                    mi się nazwa ich podoba) mają mniejszy wybór, zazwyczaj ciężko im zdobyć
                                                    wolnego mężczyznę, najczęściej nie są już taką atrakcją i z roku na rok jej
                                                    atrakcja będzie znikać, może w tym upatruję przyczynę zaliczeń w twoim
                                                    środowisku, czy myślisz , że one tego chcą - nie , robią bo muszą,a o stałego
                                                    mężczyznę im trudno - chyba tak nawet jest.
                                                    Sam powiedz, tylko prawdę - co się spodziewasz po żonie, jaką żonę sobie
                                                    wyobrażasz ?
                                                    W ogole ciekawe pytanie - jakie żona musi spełniać warunki by była dobrą żoną,
                                                    a to od kobiety najczęściej zależy utrzymanie małżeństwa i jaką stworzy
                                                    atmosfetę rodzinną i czy da radę przetwać wszystkie złe humory męża. To na
                                                    kobiecie spoczywa odpowiedzialność za dom, to ona musi sobie radzić w chwilach
                                                    dobrych i złych. Bo , że takie są nie macie chyba wątpliwości.
                                                    Mamut - twoje podejście , katalogowanie kobiet nie jest dobre, tak właśnie
                                                    mężczyżni podchodzą - katalogowanie - a gdzież te emocje, uczucia , te błyski w
                                                    oczach, ten dotyk i to najpiekniejsze oczekiwanie, gdzie czas na poznanie się ?
                                                    Twoje kategorie kobiece zdawać sie z tego zrezygnowały, opisujesz to jako jakąś
                                                    masówkę zaliczeniową tak kobiet jak i mężczyzn.
                                                    Wracając do tematu to można się zauroczyć, można zobaczyć to coś, można poczuć
                                                    chemię i zapachy i można zobaczyć dusze i serce - tylko nagorsze jest w tym
                                                    wszystkim to, że po jakimś czasie te wszystkie zauroczenia znikają i przenoszą
                                                    się na inny obiekt powiedzmy chemiczny. I dziś jest tak, bo jest ta wiosna, ale
                                                    trzeba pamiętać, że w przyszłym roku też jest wiosna i czy te same uczucia będą
                                                    ulokowane w tym samy obiekcie wstchnień ?
                                                    I wydaje mi się, że po to są małżeństwa , by w następną wiosnę obudzić sie przy
                                                    tej samej kobiecie czy mężczyżnie. To nie jest trudne , to jest poświęcenie się
                                                    dla drugiego człowieka jakimkolwiek on jest.
                                                    A dla ciebie mam radę jeśli chcesz być szczęśliwym człowiekiem:
                                                    bądż sam szczęśliwy i znajdz sobie szczęśliwą kobietę :)
                                                    I powtarzam Panom :)
                                                    czułość , gest i słowa to metoda zdobywania kobiet, czy ktoś się z tym nie
                                                    zgodzi ?
                                                    Mamut - ty to masz, czuć to na odległość tylko ty chcesz nas prowokować, lubisz
                                                    wrzucić trochę adrenaliny, by w ten sposób osiągnąć emocje :)))

                                                    Ze zbyszkiem też się rozprawię :) - zbyszek, dając ten temat też prowokujesz,
                                                    nie wiem kogo ale zaczepiasz. Wiedz jedno, kobiety są cięzkie w życiu (nie myl
                                                    w współżyciu) ale jakakolwiek cię odrzuci to znaczy , że nie jest godna Ciebie
                                                    i nie martw się, bo może jutro spotkasz swoją drugą połowę. Wystarczy tylko
                                                    przypadek.
                                                    Lustro - hej, a jak tam u ciebie z męzczyzną ?
                                                    Może Inka i being powiedzą w jaki sposób między nimi zaiskrzyło i wcale to nie
                                                    była wiosna ;))))







                                                  • andulka7 Re: Pytanie do Pan :-) 06.02.04, 21:08
                                                    A nie pytasz co u mnie ?
                                                    ;)))
                                                  • Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 21:19
                                                    bardzo jestem ciekawa - powiedz, myślę , że mówiłam i w twoim imieniu
                                                  • inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 07.02.04, 11:16
                                                    Skonsultuję się z beingiem i jakąś wspólną wersję wydarzeń ustalimy:)
                                                  • Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.sympatico.ca 08.02.04, 07:20
                                                    ha ha ha.... ale sie rita zapedzilas... ucha! Co za ognista z ciebie babka... tyle emocji.. w jednej wypowiedzi az kipi ... Moze zaczne jakos choc nie wiem
                                                    za co sie chwycic ... Napisze troche na temat tego co wczesniej napisalas plus troche moich uwag co do kobiet i mezczyzn.. Niech temat wre i krew
                                                    szybciej w zylach krazy czy jak tez wolisz rita adrenalina...

                                                    Pierwsze.... ja nikogo nie szufladkuje ani nie oceniam... wspomnialem tylko o tutejszych "przydomkach" kobiet drapieznikow... wcale nie twierdze ze
                                                    jest to zle.. Jesli jednak tak sie stalo to prosze wybaczyc bo staram sie tego nie robic... ale kto wie...

                                                    Drugie... Odwazna jestes kocica ze tak smialo wydalas opinie na temat skokow w lewo i w prawo oraz twoje komentarze na temat burdeli...

                                                    Trzecie... Twierdzisz ze dom i jego zadbanie to domena kobiety... czasy sie zmieniaja i to takze juz zmienilo swoje oblicze...rozejrzyj sie dookola... jesli
                                                    gdzies kobieta sama wypracowala sobie taki stereotyp to tylko jej wina ze przy tym obstaje... wiele kobiet i mezczyzn na rowni dzieli obowiazki
                                                    utrzymania rodziny i domu... nawet w Polsce... Kobiety i mezczyzni coraz czesciej pojawiaja sie w zawodach ktore przez dekady byly szufladkowane
                                                    wedle plci..

                                                    Cztery...Twierdzenie iz kobiety jak to okreslilas kwieciste nie sa atrakcyjne dla mezczyzn jest bledne... Tego typu opinia jako kobiety w tym wieku
                                                    wydaja o sobie czynie je nie atrakcyjnymi.. . uwierz mi mezczyznom z biegiem czasu lat nie ubywa.... Po drugie jesli kobieta chce byc zauwazona przez
                                                    mezczyzne to musi tez troche nad tym popracowac... oczywiscie zadbane kobiety sa szybciej zauwazalne... to samo tyczy sie mezczyzn... a jeszcze
                                                    jedno.. kobieta wcale nie musi byc seksbomba aby byc zauwazona przez mezczyzne...

                                                    Piec...Jesli kobieta chce zwrocic uwage mezczyzny....musi ona dac mu do tego powod...

                                                    Szesc....Niektorzy panowie w kwiecie wieku lataja za mlodymi panienkami.... ale tak takze jest z paniami w kwiecie wieku ,ktore takze lubia mlodych
                                                    panow... Panowie w kwiecie wieku robia to jednak w bardziej zauwazalny sposob.... (innaczej byloby im trudno zdobyc te mlode stokrotki)....

                                                    Siedem... mezczyzni lubia kobiety w roznych ksztaltach, rozmiarach i osobowosciach: Kobiety -Gitary, Kobiety -wieszaki, Kobiety -puszyste,
                                                    Kobietyogniste, kobiety zimne i wyrafinowane... drogie i tanie...(drogie panie wybaczcie jesli tu okazalem sie zbyt niedelikatny)

                                                    Osiem....Tak jak wspomnial Zbyszek wczesniej... seks jest uprawiany przez ludzi w przeroznych wiekowych granicach ...Starzy czy mlodzi... wszyscy to
                                                    robia....

                                                    Dziewiec...Sa partnerzy ktorzy potrafia byc monogamiczni... nie przecze absolutnie... czy oznacza to iz inni przedstawiciele(lki)plci przeciwnej nam sie
                                                    nie podobaja? Wrecz przeciwnie...to ze maz zerknie na jakas atrakcyjna laske ktora wlasnie obok niego przeszla gdy siedzial na laweczce czekajac na
                                                    malzonke ktora wlasnie konczyla zakupy w jakims sklepie kosmetycznym nie oznacza wcale ze jedyna mysla ktora go dreczy jest to jak ta laske szybko
                                                    moglby ja wciagnac do swego lozka w namietne igraszki... Mezczyni sa scisle czujnym na wizualne bodzce osobnikami i nie sa obojetni na kobiece
                                                    wdzieki... Jendakze zwrocenie uwagi na wdzieczny obiekt meskiego zainteresowania nie oznacza wcale niewiernosci partnera...

                                                    Dziesiec... Gdyby ten temat nie nalezal do wzbudzajacych pewnych emocji... nikt by pod nim sie nie podp
                                                  • Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-)do Zbyszka i Wawerki... IP: *.sympatico.ca 08.02.04, 07:36
                                                    Zbyszek wybacz ze rzucilem troche nowych pokrewnych twojemu tematow. Ale moze w ten sposob wpadnie troche wiecej osob ktore moze wypadly z
                                                    toku wczesniejszego forum ktore uwazam zreszta za swietny pomysl bo panie przeciez reaguja tak otwarcie...

                                                    Wawerka... to ze napisalas iz jetes Jaguarem to az swiadczy o tym ze w pewnym sensie chcesz dac znac wolnym panow w okolicy iz bedziesz polowac...
                                                    Niech zwierz yna zacznie dawac ci znaki ...
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-)do Zbyszka i Wawerki... 08.02.04, 08:10
                                                    Miły Mamucie,
                                                    Wawerka jest kobietą o wielu obliczach,
                                                    tak zreszta na innym Forum została okreslona,
                                                    co uważam za komplement, gdyż jako samica jestem
                                                    bardziej atrakcyjna, chyba zgodzisz sie ze mna,
                                                    że ten typ kobiety nigdy nie nudzi sie męzczyznom:)
                                                    Jaguarem, no cóz to piekne zwierze,
                                                    bardziej wykorzystałam tego kota,zeby okreslić kategoria wiekowa:)
                                                    Niektórzy twierdzą,ze "kobieta, kóra przyzanje sie
                                                    do swojego wieku, gotowa jest palnąc kazde głupstwo":)
                                                    Miły Mamucie, raz jeszcze mój post to nie tylko
                                                    zaczepka, to cos wiecej to zadowolenie z zycia, to pewność siebie
                                                    mimo upływającego czasu. To opinia kobiety, kóra kocha meżczyzn i ich słabosći
                                                    jest bardzo wyrozumiała i tolerancyjna, dla której zwiazek z męzczyzną
                                                    nie jest kara, to przywilej, piekny przywilej.
                                                    Twój post aż nadto ukazał,ze cel osiagniety, to oczywiscie zart
                                                    z mojej strony.:)))
                                                    Moze masz do mnie jeszcze jakieś pytania chetnie odpowiem:)))
                                                    POzdrawaim
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 08.02.04, 19:17
                                                    Ja... prowokator?
                                                    na ten watek zapotrzebowanie bylo juz dawno!
                                                    juz na zjezdzie mowilismy...
                                                    pamietasz Rita?
                                                    ...a to ze piszemy szczerze...i spontanicznie
                                                    to chyba dobrze!
                                                    Jest okazja i mozliwosc miec swoje zdanie...
                                                    i porownac je ze zdaniem innych,
                                                    Dzieki Wam dowiemy sie wiecej o ... sobie!
                                                    :-)
                                                  • Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-)do Zbyszka i Wawerki... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 19:25
                                                    Jest takie powiedzenie - nic co ludzkie nie jest mi obce, pod warunkiem jednak
                                                    zachowania pewnej tajemniczości.
                                                    Temat , który miał być prowakacyjny jednak okazuje się zbieżny z moimi
                                                    odczuciami, ja się zgadzam z teorią mamauta i myslę, że inni też i już temat
                                                    należało by zamknąć gdyby nie to, że każdy czlowiek jest indywidualnością,
                                                    każdy przypadek jest inny i wszystkie małżeństwa są różne.
                                                    Dlatego się spytałam mamuta - jaką ty wyobrażasz sobie swoją żonę ?
                                                    Zbyszek pyta się nas o pierwsze zauroczenie, ale nie pyta jak je utrwalić i
                                                    żyć dalej, mimo , że zauroszenie pryska i ktoś mu powie - widziały gały co
                                                    brały - takie to popularne, a to nic innego jak zauroczenie, póżniej się
                                                    otwierają oczy.
                                                    I niech mi się tu ktoś nie zgodzi - że zauroczenie mija, a resztę dni ze stałym
                                                    partnerem polega na przetrwaniu, nie tylko na szczęściu . Ci co nie wytrzymują
                                                    albo poddają sie kolejnym zauroczeniem kobiet biorą rozwody - na tym polega
                                                    cała prawda, którą wy omijacie.
                                                    Ale, ale, mam pytanie, skoro tacy szczęśliwi jesteście jak mówicie w swoim
                                                    małżeństwie to dlaczego wysiadujecie na czatach, na gadu-gadu i innych
                                                    dobrociach internetowych ?
                                                    Chyba sama się zapędziłam w kozi róg z tym tematem.
                                                    Wybiegłam z zauroczenia w małżeństwo i jeszcze ho, ho, całe szczęście , że nie
                                                    tkneliśmy tematu dzici, a one są też ważne :))))
                                                    To co napisałam poprzednio, musze sprostować, pisałam w swoim imieniu i swoje
                                                    odczucia i najważniejsze - nie jestem jaguarem, ani pumą ani.... - jestem chyba
                                                    romantyczką
                                                    pozdrawiam
                                                  • w_v_w do Rity.... 08.02.04, 19:42
                                                    Czy wykluczasz romantyzm u kobiet kotów?
                                                    Sa to jak sądze rozważania czysto teoretyczne
                                                    z Twojej strony.
                                                    czy zawsze zauroczenie nalezy utrwalać?
                                                    Czy trescią życia człowieka jest tylko
                                                    stały długoletni zwiazek małżeński,
                                                    a jeśli juz sie spełniło obowiązek wobec gatunku,
                                                    to uważasz,że należy trwać w związku?
                                                    Jeśli partnerzy już nie sa dla siebie atrakcją.
                                                    Miłosc na całe zycie na ogół jest tylko do siebie.
                                                    PZDR!
                                                    Wawerka
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: do Rity.... 08.02.04, 19:53
                                                    Rita... troche sie mylisz, lub znowu prowokujesz...
                                                    Zaczelem watek od pierwszego zauroczenia...
                                                    bo to jest POCZATEK!!!
                                                    nastepnie przychodzi czas zapoznania,
                                                    rozmowy: glos, sposob wyslawiania, tembr glosu,
                                                    nastepnie ...o ile do niego dochodzi- blizsze poznanie,
                                                    fascynacja, zdobycie zaufania, zauroczenie, czasem zakochanie...
                                                    potem, dopiero to co bylo slychac w postach...
                                                    znudzenie, monotonia, pewne wypalenie wewnetrzne...
                                                    az tu nagle....
                                                    da capo al fine...
                                                    :-)
                                                  • w_v_w do Zbyszka...:))))) 08.02.04, 19:57
                                                    dobrze,że nie jesteś kobietą bo spłonąłbys na stosie,
                                                    ja nie boje sie gorąca...
                                                    Grzeczne dziewczynki ida do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą.
                                                    nie zamierzam zasiłić chórów anielskich:)
                                                    Wawerka
                                                  • Gość: rita Re: do Zbyszka...:))))) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 20:31
                                                    halo, halo - to po co są śluby ??????
                                                    Nie lepiej żyć bez obciążeń małżeńskich ?
                                                    mija zauroczenie, zmiana partnera, bach , póżniej następny, aż zostaniesz na
                                                    tym świecie sama, bo i chemia zniknie i urok - powiem wam w jakim towarzystwie
                                                    będziecie sie obracać ?
                                                    dopiszcie sobie sami i dołączcie jeszcze alkohol do tego i będziecie żyć w
                                                    konkubinacie na koniec patrząc kto ma rentę by z nniej wyżyć - taka jest
                                                    przyszłość ludzi nie szanujących się, bo która kobieta lub mężczyzna będzie
                                                    przy tobie w ostatniej godzinie - tylko wierna, tylko czlowiek oddany tobie -
                                                    tu nie zadziała zauroczenie - tu jest przywiązanie i odpowiedzialnośc - dobrze
                                                    mówię ?- chcecie prawdę - takie jest moje zdanie
                                                  • oso1 Re: do Zbyszka...:))))) 08.02.04, 21:21
                                                    Lepiej grzeszyć i żalować
                                                    Niż potem żałować, że się nie grzeszyło

                                                    Czego wszystkim życzę z całego serca
                                                    ;)
                                                  • Gość: rita Re: do Zbyszka...:))))) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 21:26
                                                    zgadza się i trzeba wspominać fajne chwile
                                                    ale trzeba to tak robić , by nie krzywdzić stałego partnera ;)))))
                                                    najlepiej nie mówić ;) dobre sobie :)
                                                    a to już są porady dla grzeszników - bo jak wiemy nikt nie jest święty
                                                  • w_v_w do Oso.... 08.02.04, 21:32
                                                    Miąła racje Andulka,że powinieneś dołaczyć do tego wątku:)))
                                                    Wawerka
                                                  • w_v_w Re: do Zbyszka...:))))) 08.02.04, 21:31
                                                    Rita,chyba ogladasz za dużo horrorów.
                                                    Każdy związek dwojga ludzi niesie
                                                    ze sobą niebezpieczenstwo pozostania
                                                    singlem, chociażby przez śmierc partnera.
                                                    I co wtedy?
                                                    W Twoim poscie przebija sie
                                                    lęk przed samotnoscia na starość, zapytam
                                                    przewrotnie nie znasz przypadków samotnosci we dwoje?
                                                    Poza tym co ma szacunek z tym wspólnego,
                                                    znowu z Twojego postu wynika ,ze to uczucie
                                                    jest tylko zastrzezone dla małżenstwa.
                                                    Masz prawo do takiej opinii,ale staraj sie
                                                    nie narzucac innym, kazdy idzie swoja legendą
                                                    czy sie to komus podoba czy nie.
                                                    I niech tak zostanie, rodzimy sie wolni i takimi
                                                    powinniśmy odchodzić.
                                                    Pzdr!
                                                    Wawerka
                                                  • Gość: rita Re: do Zbyszka...:))))) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 21:44
                                                    tak rodzimy się wolni tylko pamietaj w objęciach matki i z jej czułością -
                                                    zaznaczyłam , że to jest moja opinia i tylko moja i tylko opinia, bo życie
                                                    pokazuje całkiem co innego i czasami odwrotnego
                                                  • oso1 Re: do Zbyszka...:))))) 08.02.04, 21:50
                                                    Ja mam szczęście jestem spod znaku Bliźniąt, jakby nie patrzeć jest nas dwóch
                                                    (ja i mój brzuch).
                                                    I do tanga trzeba dwojga.
                                                    A co z powiedzeniem - "pójść w tango".
                                                    Cóż ja takiego piszę, zaraz podniosą się głosy, żem lubieznik i rozpustnik.
                                                    A ja tylko tak - co pomarzyć nie wolno?
                                                  • w_v_w do Oso... 08.02.04, 21:59
                                                    Masz we mnie "bratnią" dusze;)
                                                    Co do Tanga, wiesz ,że jest to
                                                    moim zdaniem najwyższa forma gry wstepnej:)
                                                    Wawerka
                                                  • oso1 Re: do Oso... 08.02.04, 22:08
                                                    Hm, do tego wino i róża w ustach
                                                    Dźwięki muzyki i sala pusta
                                                    Biodra o biodra, wysuw kolana
                                                    tango Milonga - szepce - Kochana
                                                    Opary cygar, gorąc z ciał bije
                                                    gra wstępna? jak wąż u jej stóp się wiję
                                                    ech, cudowności - prowadź ach prowadź
                                                    ona mu szepce - nie chcę żałować
                                                  • w_v_w Re: do Oso... 08.02.04, 22:10
                                                    Ile masz lat bom nowa:))))
                                                    piekne:)
                                                    Wawerka
                                                  • oso1 Re: do Oso... 08.02.04, 22:14
                                                    Eee, to tak spontanicznie.
                                                  • w_v_w Re: do Oso... 08.02.04, 22:16
                                                    No własnie to jest piekne...
                                                    zajrzyj jeszce sa dwa watki niżej Mamuta.
                                                    może wspólnie rozkrecimy?
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • oso1 Re: do Oso... 08.02.04, 22:20
                                                    Spoko, temacik "dla dwojga" jest nader interesujący - i kłócić się nie trzeba.
                                                  • w_v_w Re: do Oso... 08.02.04, 22:26
                                                    nie lubie sie kłocic:))))
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • oso1 Re: do Oso... 08.02.04, 22:28
                                                    Ja też nie, więc lubię się zakładać.
                                                    A zakład wygląda tak.
                                                    Jak przegram to może ze mną robić wszystko.
                                                    A jak wygram, to ja z nią.
                                                    Hi, hi
                                                    ;)
                                                  • w_v_w Re: do Oso... 08.02.04, 22:38
                                                    tez lubie takie zakłady:)))
                                                    Wawerka
                                                  • oso1 Re: do Oso... 08.02.04, 22:41
                                                    Są jeszcze inne numerki (spójrz tylko w książkę telefoniczną, numery nie z tej
                                                    ziemi a ilu bohaterów)
                                                    ;)
                                                  • w_v_w Re: do Oso... 08.02.04, 22:44
                                                    miło było, ale juz musze sie ewakuować
                                                    zwolnic miejsce tez "bliźniakowi",
                                                    mojemu Synowi
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • oso1 Re: do Oso... 08.02.04, 22:45
                                                    To pozdrowionka
                                                  • Gość: rita Re: do Oso... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 23:12
                                                    akcja zakończona
                                                    Andulko - gratulacje, koleżanka jest wspaniała
                                                    A na jakim forum jest tym jaguarem ?
                                                    Można by zareklamować to forum :)
                                                  • zbyszek07 Re: Pytania do Pan...i Panow :-) 09.02.04, 07:08
                                                    Malzenstwo nie wyklucza uczucia!!!
                                                    szkoda ze tak to odebraliscie.
                                                    Jesli para jest psychicznie razem,
                                                    jesli jest miedzy nimi uczucie,
                                                    to jest to piekne,
                                                    to jest to cel do ktorego warto dazyc,
                                                    i o ktory warto walczyc,
                                                    ale jesli jest inaczej...
                                                    Malzenstwo to przedluzenie gatunku,
                                                    nadanie mu ksztaltu i przekazanie wiedzy.
                                                    Ile naprawde kochajacych sie malzenstw znacie?
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytania do Pan...i Panow :-) 09.02.04, 07:15
                                                    Nie, Rita jeszcz przy pomocy małżeństwa
                                                    zabezpiecza parzenie ziólek na starość;)
                                                    :)
                                                    Wawerka
    • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 09.02.04, 10:55
      jesli pozwolisz Zbyszku, to przeniose
      posta z watka Mamuta tutaj,
      chyba bardziej pasuje:)))
      a nawet jak bedziesz niezadowolony
      to i tak już ten post jest:))))

      Wawerka nie pretenduje do roli edukatora na tym życzliwym Forum,
      ale skoro można wygłosić opinie na temet swoich preferencji to...
      Zacznijmy od tego, ze jestem kobietą pełną słabosci, fantazji,
      bardzo zakreconą, jak na swój wiek, ale to nie znaczy,że szalejącą
      bez opamietania. Ani Messalina, ani modliszką, ani jakas tam nimfomanka.
      Bardzo lubie przebywać wśód mężczyzn to fakt, jakoś te kontakty
      przysparzaja mi wiecej przyjemnosći, nie, kolezanki tez mam, dwie!!!
      Jako samica zwracam uwagę na wygląd, chociaż jest takie powiedzonko:
      "że nic nie wiesz o mężczyźnie póki jest w bieliźnie"
      o elementarnych zasadach związanych z estetyka nie bede opowiadac bo to
      oczywiste.
      Interesujący mężczyzna to taki co sie mną zainteresuje, nie ma z tym problemu
      bo jestem dosyc wyrazistą kobietą.
      To nie jest narcyzm!!! to wiara w siebie!!!
      Najbardziej nie lubie meżczyzn tzw. "karków" i "bluszczy"
      Kark to na ogół bezmózgowiec a bluszcz to pasożyt.
      Lubie "wrażliwców" troche nieśmiałych, ale nie obrażalskich o byle co.
      Wrazliwcy maja ogromny potencjał, który skrzetnie ukrywają i tu jest moje
      pole do "popisów" aby to z nich wydobyc, muszą uwierzyć w swoja moc.
      Nie lubie agresji, bezczelnych zalotów jednym słowem chamstwa.
      Udany zwiazek buduje sie razem.
      Lubie czuć na sobie wzrok partnera, pożadliwy wzrok w każdej sytuacji.
      Nie rozdzielajcie sypialni od kuchni.
      To nie znaczy,że cały czas za raczkę, raczej dystans.
      To kobiecie mają drżec kolana i załamywać głos w ten szcególny sposób na wasz
      widok o reszcie nie wspomnę.
      Nie mówcie jej co chwila,ze ja kochacie, ja to odbieram jako oznake zwątpienia
      z Waszej strony, /acha musi sobie przypomniec i utrwala./, my musimy to czuć.
      I to byłoby na tyle.
      Kobieta nie jest Wasza "nieruchomościa" pamietajcie o tym. uwodźcie ja cąły
      czas. a odwdzieczy sie tym samym ku Waszej chwale i meskiemu ego.!!!!
      :)
      Wawerka
      • oso1 Re: Pytanie do Pan :-) 09.02.04, 11:21
        Jak mi się nie podoba, kiedy Panie mówią o swoim wieku w sposób dyskredytujący.
        Cóż ma wiek do rzeczy? U mnie na pewno nie jest to kryterium, które umniejsza
        wartość kobiety, wręcz przeciwnie. Doświadczenie w każdym calu może być
        bardziej pouczające (i podniecające).
        Kiedyś w małej dyskusji padło pytanie:
        O czym myśli młoda kobieta podczas kochania się?
        O orgazmie
        A o czym myśli dojrzała kobieta podczas kochania się?
        O wspólnym orgazmie.
        I szkoda, że to były tylko dyskusje
        ;)
        • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 09.02.04, 11:25
          zle odebrałeś mojego posta,
          wierz mi nie mam kompleksów
          z tego powodu, wrecz przeciwnie
          znam swoją siłe razenia.
          :)
          Wawerka
          • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 09.02.04, 14:50
            Chyba przysiade na chwile z wrazenia...
            co za teksty... co za wyrazenia!!!
            az milo poczytac jak krew sie gotuje,
            widac ze przynajmniej...komputer nie proznuje!!!
            :-)
            • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 09.02.04, 15:06
              Taaak ciesze sie,
              ze autorowi podoba sie post.:)
              :)
              Wawerka
              • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 08:56
                Podobaja mi sie posty!!!
                a autorem jest zycie...
                Kazdy z nas jest na innym jego etapie...
                ktos kogos poznaje,
                ktos jest samotny,
                ktos z kims jest i jest szczesliwy,
                ktos z kims jest- bez sensu,
                ktos jest zakochany,
                ktos inny wlasnie przestal...
                kazdy etap ma swoj czas i rzutuje na opinie o zyciu jako calosci...
                :-)
                • oso1 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 09:18
                  Ktoś powiedział - tylko z żoną
                  pro publico bono
                  Lecz nadeszła już inna kultura
                  volenti non fit iniura

                  czyli w tłumaczeniu

                  ktoś powiedział - tylko z żoną
                  dla dobra ogółu
                  Lecz nadeszła już inna kultura
                  i chcącemu nie dzieje się krzywda

                  Wniosek z tego taki

                  Dla chcącego, możliwości wiele
                  Nie trzeba wcale lądować w kościele
                  ;)

                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 09:51
                    To nie kosciol i nie urzednik powinien laczyc ludzi
                    ktorzy chca byc razem...
                    :-)
                    • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 10:29
                      Który z Panów tu obecnych chciałby
                      zmierzyć sie z kobietą utrzymujaca równowagę
                      miedzy zaspokajaniem własnych potrzeb
                      a spełnieniem oczekiwan otoczenia,
                      która szuka własnej drogi i nie boi sie ryzyka,
                      kóra umie zarówno wygrywąc jak i przegrywać.
                      I chce wygrywać! Nie jest osobą podłą i bezwzględną,
                      lecz odważną , niezależna i pełną radosci życia.
                      Nie pozwala, by odmowa czy niepowodzenie,
                      podcieły jej skrzydła, słowa "nie"
                      nie bierze do siebie. Kiedy cos jej sie nie udaje,
                      szuka prawdziwej przyczyny, zamiast o wszystko obwiniac siebie.
                      Kobieta która woli być zadowolona z zycia niż byc grzeczną.
                      Nie boi sie siegać po zakazane owoce.
                      Jest taki odważny?
                      PS
                      To nie jest oferta to "zaczepka" do dyskusji,
                      niech Forumowiczki beda spokojne.:)
                      Wawerka
                      • oso1 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 10:44
                        W imieniu

                        Oby wszystkie podmioty miały takie przymioty
                        dla podniety - o rety, zastanowić się muszę
                        słyszę gdzieś w oddali - ech kuszę Cię - kuszę
                        I nęcę - jak wędkarz ławicę
                        Oj trzeba uważać, bo i haczyk chwycę.
                        A zanęta smakowita
                        - ech, ile może kobita
                        ;)
                        • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 10:52
                          Jesteś niezawodny i bardzo miły:)))
                          To proste jestem "cudowną kobieta",
                          bo nie wymagam "cudów"
                          :)
                          Wawerka
                          • inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 10:58
                            To Twój mężczyzna jest na pewno z Tobą bardzo szczęśliwy...:)))
                      • inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:00
                        >niech Forumowiczki beda spokojne.:)
                        Ja tam o swojego jestem:)
                        • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:08
                          Bardzo sie ciesze, pilnuj swojego szcześcia,
                          Pamietaj o jednym "męzczyźni lepiej, widza niż myślą"
                          zazwyczaj sa monogamiczni ...z domieszką poligamii:)))
                          i jeszce jedno
                          "wierność psa, zalezy tylko od wytrzymałosci smyczy"
                          Pzdr!
                          Wawerka
                          • inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:12
                            Wawerko, ja zawsze uważałam, że mężczyźni to raczej koty. Co to za przyjemność
                            wiedzieć, że ktoś jest z kimś tylko, bo jest na smyczy? Czy ślub to taka
                            smycz? Jak myślisz?
                            Pozdrawiam:)
                            • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:23
                              Slub to pewne zobowiazanie, formalne i na pismie.
                              ...a reszta zalezy od dopasowania pary.
                              Od tego co sie okaze po slubie.
                              Nie bez powodu wiele bajek konczy sie slubem...
                              ...czyli konczy sie bajka,
                              zaczyna real!
                              :-)
                              • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:25
                                na szczescie są rozwody!!!
                                :)
                                Wawerka
                            • w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:24
                              Myśle, ze może być, ale nie musi.
                              znam bardzo "mocny" zwiazek,kóry
                              z powodzeniem "obchodzi" sie
                              bez tej "gwarancji" bezpieczeńtwa.
                              :)
                              Wawerka
                              • zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:47
                                Tez znam takie, ale to nie znaczy ze slub niektorym parom nie jest potrzebny!!!
                                nawet ze wzgledow prawnych, dzieci itd...
                                Ale slub nie jest niezbedny do milosci,
                                a tym bardziej do bycia razem...
                                to nie "smycz",
                                papierem partnera sie nie zatrzyma...
                                tyko miloscia!!!
                                :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka