zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 09:23 Podobno kobiety zwracaja uwage na plec "brzydka" w interesujacy sposob. Podobno najpierw ocenia sie... zeby, potem palce + paznokcie, a nastepny w kolejce jest brzuch? (ok 50%) wlosy, budowa na nastepnych miejscach... Czy faktycznie taka jest kolejnosc oceny poznawania faceta? Tak gdzies wyczytalem... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 10:23 Ja tam patrzę na całokształt:) A na dłuższą metę najważniejsza jest inteligencja - z tego bierze się wszystko: poczucie humoru, wrażliwość i wiedza co kiedy trzeba powiedzieć, a kiedy zmilczeć. A tak po cichu - mam kompletną obsesję na punkcie dłoni i... brwi}:) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 11:06 Zęby to raczej u konia:) A tak poważnie intelekt w tym właściwie jest wszystko!!! ręce ważne, oczy, oczy bardzo ważne, Ramiona mocne, które mocno tulą, usta, kóre delikatnie całują i niezwykły dar przewidywania, czego oczekuje partnerka. pozdrawiam Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
andulka7 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 11:10 Nie lubię szczerbatych uśmiechów...Zęby mają być w porządku :) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 11:33 Wiec jednak? ale czy taka kolejnosc oceny? mi wydaje sie absurdalna... no nie wiem, ale widze ze co dziewczyna to inna skala ocen! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 12:02 to sa nasze dywagacje, które weryfikuje życie. :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
lustroo Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 12:55 Ja przy mocnorudych facetach wymiękam :O) Odpowiedz Link Zgłoś
being28 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 12:58 Wiec u Andulki i Lustra nie mam szans:( Na szczescie mam jeszcze inna, tamta leci na szczescie na ... (a to juz tajemnica) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 03.02.04, 15:02 Being... oczy... no moze i tak! ale i tak nie jestes w moim typie!!! ...i chwala Bogu!!! :-) mam nadzieje ze sie o to nie gniewasz? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sten Re: Pytanie do Pan :-) IP: 80.51.194.* 03.02.04, 15:14 a podobno panie patrzą na pupę panów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 22:45 z braku czasu , swoją opinię zamieszczę jutro - trochę będę odbiegać od reszty pań ale powiem prawdę - co mi szkodzi :) pozdrawiam panów i panie też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.norampac.com 03.02.04, 23:15 fajny temat wybraliscie... Moim i nie tylko moim zdaniem na ten temat jest: wyglad ma faktycznie znaczenie ale w znacznej odleglosci...podobno gorna czesc meskiego ciala ma przypominac romb.. to jest dla pan najbardziej atrakcyjna sylwetka...wedle tego jednak co mowia specjalisci od seksuologi to najwieksze znaczenie dla wyboru partnera ma zapach a konkretnie fermony wytwarzane przez nasze organizmy.. Kobiety podobno sa wstanie wyczuc poprzez zapach ktory partner bedzie najbardziej dla nich odpowiedni a konkretnie najbardziej odpowiedni do splodzenia z nim potomstwa. Ato jest podobno wedlug nich glownym zyciowym zadaniem kobiety...Podobno zapach fermonow pozwala organizmowi kobiety rozpoznac genetycznie najlepszego zdrowego partnera... W tym wrecz wypadku mozna powiedziec iz nie tyle mezczyzna co kobieta wybiera partnera dla zalozenia rodziny. Wyglad tez ma znaczenie.. wysportowana atletyczna figura mezczyzny, dobre uzebienie czy bujna czupryna takze swiadcza o stanie zdrowia mezczyzny, aczkolwiek tak jak wczesniej mowilem fermony dzialaja jako decydujacy element. Przeciez nie zawsze sportowo wygladajacy gentelman to okaz zdrowia. Nie wszystko wyglad zdradza... Nie bede klamal jednak iz fermonow duzo znaczenie ma wyborze przyszlego partnera analiza jego dzialania, wypowiedzi, ubioru itp itd... Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 04.02.04, 08:43 Fermony...? jak najbardziej tak... ale to CHEMIA! wydaje mi sie ze reagujemy na nie podswiadomie, a nieznana osobe oceniamy na podstawie jakis indywidualnych kryteriow... Powtarzaly sie tu oczy. Ja tez od nich zaczynam ocene. TE OCZY NA GLOWIE!!!! :-) Czy cieple, moze troche rozmarzone, czy maja te iskre ktora zniewala... "Oczy sa zwierciadlem duszy" :-) a natepnie patrze...... cdn? :-) a potem... Odpowiedz Link Zgłoś
lustroo Re: Pytanie do Pan :-) 04.02.04, 11:12 W oczach czasem wszystko odbija się jak w lustrze. Dlatego lubię utrzymywać kontakt wzrokowy z każdym z kim rozmawiam. Hipnotyczny wzrok. Taki mam co zrobić. Ale nie zawsze. Ludzie się boją? Czego? Spojrzeć w lustro? Odpowiedz Link Zgłoś
inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 04.02.04, 16:30 Zapomniałam dodać że zwracam uwagę na liczbę pasków na dresiku;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.norampac.com 04.02.04, 16:38 Acha... jasne..."Mam trzy paski na ramionach, kazda laska jest juz moja..." lub cos w tym stylu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.norampac.com 04.02.04, 16:40 Acha... "Mam trzy paski na ramionach, kazda laska jest juz moja...mam dress..." lub cos w tym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.norampac.com 04.02.04, 16:42 ale sie powtarzam niech to jasny gwint... cos nie tak z moim komputerem albo z forum.. najpierw nie wchodzi potem wchodza obie wypowiedzi... sorry za powtarzenie sie... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 19:43 Jeśli o mnie chodzi, to ja tak chemicznie nie podchodzę i też nie zwracam uwagę na powyższe punkty Zbyszka. U mnie jest coś takiego jak iskra, jak zaiskrzy to chyba to jest to. I najważniejsze, przy męzczyznie kobieta musi się poczuć bezpieczna. I jeszcze bym dorzuciła... co by jeszcze dorzucić ? - może humor - tak humor :) A panią marzącym o modelach polecam modelowe serce czyli - miej serce i patrz w serce. Jeszcze cos dorzucę, może nawet najważniejsze z ważnych - bardzo, a bardzo ujmują mnie gesty mężczyzn. Musze tu skorzystać z okazji i za te gesty podziękować forumowiczom, doznałam ich ogromną ilość i to takie niespodziewane i niespotykane gesty, począwszy od słynnego jajeczka po .........wiele innych i za to wszytkim męższczyznom z forum dziękuję. Mam jeszcze malutkie pytanko - czy do Zbyszka okna zagląda juz wiosna ? ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Narożny Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 20:26 No, no ciekawe rzeczy, bardzo! Ja wprawdzie za mężczyznami nie oglądam się ale próbowałem spojrześ na siebie waszymi oczyma - dziewczęta! To inspirujące! A wy panowie na co zwracacie uwagę patrząc po raz pierwszy na kobietę? Długą chwilę się nad tym już zastanawiam i nie potrafię wybrać jednego elementu (to brzydkie słowo), który decyduje o tym czy akurat ta mi sie podoba. Wydaje mi się że raczej całość ma znaczenie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 04.02.04, 20:45 U mnie wiosna! Jak pisalem od grudnia mam kwitnace kwiaty ciete w pokoju! Zdradze Wam te tajemnice... Zcinam forsycje, i do wody, po dwoch tygodniach najczesciej kwitna, w miedzyczasie zcinam i uzupelniam nastepna jedna galazke po tygodniu, dokladajac co tydzien jedna i usuwajac przekwitniete mam wciaz zolty kwitnacy wiosenny bukiet w pokoju... dokladam i inne galazki (brzoza, takie czerwone patyki- wypuszczaja piekne drobne biale kuleczki kwiatostanow!) Ja mam wiosne przez cala zime!!! Narozny przeciez wiesz: "najwazniejsza jest ta pogoda ktora mamy w sobie!" :-) Przepraszam ze nie na temat watku! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) i Panów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 21:01 wiosna cały rok - piekne i prawdziwe ale jednak dołeczek był, malutki ale był. Ale jak chcecie jeszcze podyskutować to otwarte pytanie do pań i panów Czy kochając wszystkich , nikogo się nie kocha :)? Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 04.02.04, 21:10 Mozna kochac wszystkich...i nikogo, mozna kochac przede wszystkim SIEBIE! Mozna kochac...i nie byc kochanym. Mysle ze mozna kochac wszystkich... to znaczy zyc dla ludzi... myslisz ze to niemozliwe? Kobiety oczekuja okreslenia, stopniowania milosci... tego sie nie da. albo sie kocha, albo nie, nie mozna kochac mniej-wiecej... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) i Panów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 21:22 pieknie to napisane zyszek, zobaczymy jaki wywoła odzew u Pań i Panów Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 04.02.04, 21:28 Pieknie napisane??? To uczucie jest piekne, nie nam maluczkim je opisac, kazdy ma je w sobie tylko nie kazdy chce i potrafi je odnalezdz! ... w sobie, w oczach przechodnia... to wlasnie ten blysk w oku ktory rozswietla noc! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) i Panów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 22:40 króciutko - trzeba po prostu tego chcieć i czuć, trzeba też wiedzieć czego się chce i nie krzywdzić uczuć może teraz o krzywdzie uczuć, czyli o zalicznaiu, o mężczyżni są do tego uzdolnienie, wiodą nawet prym w zaliczniu - dlaczego to robią ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) i Panów IP: *.norampac.com 04.02.04, 22:42 Oj rita... czasy sie zmienily juz dawno.. nie mowilbym tak generalnie o mezczyznach.. zdziwilabys sie ile to kobiet "zalicza" mezczyzn... zwlaszcza w kwiecie wieku... Odpowiedz Link Zgłoś
andulka7 Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 04.02.04, 23:07 Ile masz lat, mamut ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 07:39 "jeśli mężczyzna zdobywa kobiete, juz dawno jest zdobyty" /Ante Dukic/ Drodzy Forumowicze, prawda czy fałsz? Miłośc czy namietność? Czy czekając na Miłosć wyrzekamy sie namietnosci? A jeśli pojawi sie tylko sama "chemia", to odrzucamy ze wstretem to uczucie? Czesto zafascynowani kimś, myslimy to MIłosć, okazuje sie,ze to tylko sympatia, szacunek, podziw... Jakis czas stąpam po świecie i doswiadczałam różnych "stanów w sferze w/w uczuć", o ile w przypadku zadziałania "chemii" mozna później pokochać, to odwrotnie, budować szczesliwy związek bez "chemii" jest niezwykle trudno,zaryzykuje teze,że niemożliwe. Wszak jesteśmy gatunkiem ,kóry ma okreslone zadania do wypełnienia nie rozmnazamy sie przez "pączkowanie". Więc ulegajmy namiętnosciom póki jeszcze ktos na nas spoglada z tą "iskra w oku", dotyczy to ubu płci! Jesli moja opinia kogoś w jakiś sposób uraziła bardzo przepraszam, ale korzystam z przywileju "gościa" w Pieknym...więc prosze o wybaczenie:) na koniec maksyma rodem z Turcji: "dobre wino i ładna kobieta, to dwie miłe trucizny" :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 07:47 ...a zyje sie krotko i warto tych milych trucizn sprobowac! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 07:54 ...w rzeczy samej... oczywiście troche rozwagi, zeby Nikogo po drodze nie podeptać... :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
lustroo Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 08:02 W człowieku chyba najważniejsze jest to "coś" Nie każdy to "coś" ma i nie każdy widzi u Wszystkich to "coś", tylko u niektórych. Nie każdego kręci to samo "coś" Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) i Panów 05.02.04, 08:10 To jest bardzo podobnie jak z.... " wszystkie kobiety sa piekne, tylko po niektórych nie widac.... pozdrówka! Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Narożny Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 20:17 Tak naprawdę nieważne jest to co się dzieje dookoła, najważniejsze jest to co mamy w sercu! Ważna jest tylko ta pogoda, która w sercu bedę miał. Ważna jest tylko ta pogoda, choć dokoła huczy szkwał. Co mi tam rozszalała woda, co mi tam ostre zęby skał. Ważna jest tylko ta pogoda, która w sercu będę miał! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 21:07 Narożny to napewno tekst piosenki - prawda ? Mamut twierdzisz , że kobiety w kwiecie wieku bardziej zaliczają. Tak wiem, nawet bym się z tym zgodziła, ale przyczynę upatruję w mężczyznach, którzy potrzebują odmłodzonej partnerki jak i również mają szersze pole do popisu, bo to dla mężczyzn w kwiecie wieku zakładane są burdele. W tym właśnie pieknym i kwiecistym wieku górują mężczyżni, to ich oczka iskrzą ku osiemnastkom i nawet mają szansę u nich, kiedy kwiecista kobieta marzy bardziej o starszym od siebie, a wiesz dlaczego , bo kobiety są mądrzejsze i zdają sobie sprawę, że w rywalizacji z młodszą nie mają szans. Jak wiesz konkurencją milości jest tylko młodość. Ja chyba nie na temat pisze , mielismy mówić o zaliczaniu ? O zaliczaniu to nic nie wiem, pewnie i takie są, zaliczają i koniec, ale to nie ma nic wspólnego z uczuciami i emocjami, może bardziej z ich potrzebami, różne kobiety bywają jaki męzczyżni, ale mamut masz chyba głowe na karku i uciekasz od zaliczń i bronisz się, by nie być zaliczonym ;))) Fajny artykuł dziś w Przekroju - "sex uleczy"-" mysliślicie, że sex to tylko przyjemność i prokreacja ? Nie ! Już wktótce lekarz przepisze ci go na recepcie." Może dlatego kobiety robią te zaliczenia :)czyli sa usprawiedliwione. Całkowicie trzymając się tematu i pytania nam zadanego - to to wszystko jest magią, zjawiskiem cudownej tajemniczości, jest to skomplikowana gra między substancjami krązącymi między ciałem i umysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 05.02.04, 23:30 Niektórzy twierdzą, że to czysta chemia. A ja jak mam doła to myślę, że to po prostu wybór najlepszego dostępnego "egzemplarza". A im więcej się "przetestuje" tym lepiej. Ale na szczęście doła takiego już dawno, dawno nie mam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.sympatico.ca 06.02.04, 02:26 Rita... co za ostre podsumowanie.... ze co prosze? ze faceci w kwiecie wieku nic tylko chodza do burdelii? A z kad u Ciebie takie posumowania... A co to kazdy facet to zaraz szuka rozkoszy w ramionach prostytutki? Przepraszam Ciebie bardzo, ale przesadzilas strasznie...Nie twierdze ze nie ma zdradzajacych mezczyzn czy tez wielbicieli domow publicznych... ale takie uogulnianie to czysta przesada... Panie tez potrafia pokazac swoje rogi....Zas co do pan po trzydziestce , czy czterdziestce to wiele z nich znajduje sie u szczytu swojego zycia seksualnego... czesto gesto sa to panie rozwodki, lub wolne ale i mezatki tez sie zdarzaja... panie ktore w tym okresie szukaja nowych kontaktow, przezyc, nowych uniesien i emocji ale nie koniecznie trwalych zwiazkow... Na Amerykanskim kontynecie aktywnie seksualne panie w polowie trzydziestki lub wchodzace w lata czterdzieste pracujace i niezalezne finansowo szukajace seksualnego partnera sa nazywane Cougars (czyli kuguar - duzy polnocno amerykanski drapiezniki z rodziny kotow)... Panie po 45 roku wchodzace w wczesne lata 50 te...takze wolne, rozwodki i niezalezne finansowo nazywane sa Jaguars, panie w wieku 55- wzyz nazywane sa pumy....Tutaj mozna spotkac mase barow i lokali gdzie sie takie panie spotykaja "polujac na swoja zwierzyne"... i tak tu tez panie sa bardziej aktywne niz bierne w swoim polowaniu... A wielu mezczyzn wrecz to lubi...Czy to jednak ma oznaczac iz kazdy wolny facet, rozwodnik , czy wdowiec nie moze robic tego samego, bo zaraz znajdzie sie "Rita" ktora go zaraz zaszufladkuje jako klijenta burdeli ktory sie tylko za mlodymi tyleczkami rozglada... nie sadze... A kto powiedzial ze partnerzy nie moga sie dobierac w roznych granicach wiekowych... oczywiscie w granicy rozsadk Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w do "mamuta"...jestem Jaguarem... 06.02.04, 07:24 Miły Mamucie, dyskusja w tym wątku przybrała kierunek bardzo niebezpieczny, gdyz rozpoczęła licytacje kto gorszy, czy meżczeźni uganiajacy sie za "lolitkami" po "lupanarach",czy kobiety stworzenia porównywane do pieknych kotów polujące zazwyczaj na młodych mezczyzn. Zdarza sie czesto, moze nawet coraz czesciej, że mężczyźni w kwiecie wieku wymieniaja partnerki na "nowszy model", bo nic tak nie podnosi ich statusu jak duży dobry samochód i piekna młoda kobieta w nim. Moim zdaniem wynika to z tej prostej przyczyny, ze te "stare zony" niekoniecznie brzydkie w papilotach i zrzedliwe, zaczynaja własnie mieć potrzeby, kóre tłumiły przez lata bo nie wypadało, dzieci odchowały i przyszedł wreszcie czas aby :korzystac z "życia". "Stary" mąż nie jest wstanie zrozumieć tych pragnien, bo zamiast partnerki widzi matke swoich dzieci, kucharke itp. taki obrazek jest dla niego nie do zniesienia i wtedy zaczyna sie rozgladać za "młodsza koleżanką z biura", po prostu ucieka... Kobieta w tym czasie rozpoczyna "łowy", bo wbrew pozorom również chce sprawdzić czy jest jeszcze atrakcyjana. W wiekszosci jest,dysponuje ogromnym potencjałem zaczyna "polowanie". Mężczyzna "oczarowuje" przeważnie zasobnym portfelem, siwizna na skroniach, ale /tu nie chce obrazić Panów/ niczym wiecej. Natomiast u jego byłej partnerki po udanym "polowaniu" skrywane namietnosci i pragnienia eksploduja z ogromną siła i to jest to czego meżczyźni pragna. Ktos przez lata wkłada nam do głowy,ze człowiek jest monogamiczny, nieprawda. Szermujemy słowem "Miłosć do grobowej deski", oszukujemy sie na samym poczatku. Traktujemy sie wzajemnie jak "nieruchomosć" uzurpujemy sobie prawo do wyłaczności i przezywamy szok gdy partner "zrywa sie z łańcucha", gdybysmy na poczatku zwiazku nie udawali kogos innego być moze związek by trwał... Skoro kochamy dzieci, rodzine, przyjaciół to dlaczego odmawia nam sie kochania "kolegi lub kolezanki z biura". Jesteśmy tylko ludźmi, strajmy sie panowąć nad emocjami, kóre mogłyby kogoś skrzywdzić, ale nie krzywdźmy siebie z tytułu tłumienia własnych pragnień. " Miłośc /obojętnie w jakiej postaci/ nie jest grzechem, grzechem jest brak miłosci" pozdrawiam Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 06.02.04, 07:27 Mamut- swietnie napisane! :-) Potrzeby i oczekiwania tak mezczyzn jak i kobiet w kazdym wieku sa w sumie te same, od cech osobniczych zalezy czego oczekuje i potrzebuje... Na milosc (zakochanie) i sex nie ma granicy wieku! Inny jest tylko punkt widzenia tematu w zaleznosci od wieku. Narasta brzemie doswiadczen, zaleznosci i odpowiedzialnosci, ktore ksztaltuja nasze podejscie do tematu. Uwazam ze nie ma podzialu wiekowego... przekraczasz jakis tam wiek... i szlaban! to wymysl tych, ktorzy stwierdzili ze ten etap zycia maja za soba, i uwazaja ze teraz czas zajac sie czyms innym. Dla mnie jest to rezygnacja z wlasnej woli z jednej z najpiekniejszych stron zycia. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 06.02.04, 07:32 no no ... ciasno sie zrobilo... "porno i duszno" skoro juz nawet piszemy dlugie teksty w tym samym momencie! :-) Zgadzam sie z tekstami powyzej! wlozylem kij w mrowisko? nie przepraszam... bo warto. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 06.02.04, 07:46 :))))))))))))))))))))))))))))))))) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 20:47 Ale skąd nie odbierajcie tą dyskusję jako coś negatywnego, ja się na mamauta nie gniewam, napisał jak on to widzi, a ja napisałam jak ja to widzę. Nie napisałam , że jestem przeciwniczką burdeli, wręcz przeciwnie są one niezbędne dla męzczyzna w pewnych sytuacjach nawet dla ratowania małżeństwa. Nie będę bawić się w szczegóły ale nie zawsze żona może dać to co powinna i jest jej obowiązkiem z różnych przyczyn i po to są te wspaniałe instytucje. Sama znam tzw. burdelmamę czyli 95- letnią właścicielkę nieruchomoći burdelowej, a jest ona włąścicielką burdeli z przyczyn prawnych, bo takiej osobie prawnie nic nie da się zrobić. Ciekawe w jakiej kategori mamauta by się ona znajdowała , chyba puma - tak ;))))? Mamut - nie jestem przeciwniczką skoku na lewo czy prawo, każdy ma różne zapotrzebowania i różne myslenia i każdy inaczej to widzi. Krytykować, oj jak łatwo drugiego człowieka, to jest nawet reguła - krytykować wszystkich , a samemu powiedzieć sobie :- jestem święty lub święta. Mój poprzedni wpis miał ukazać, że wy męższczyżni jesteście w lepszej sytuacji, wam wolno zdradzać bardziej, to dla was te burdele, a kobieta co ma ? - kuchnię, dom, problemy i jak mysz polna musi siedzieć przy mężu, jak w średniowieczu - taki obraz kobiety jest przeważnie u mężczyzn - tu się zgadzasz, napewno ? I jednak musisz się też zgodzić z twierdzenim, że kobiety kwieciste (bardziej mi się nazwa ich podoba) mają mniejszy wybór, zazwyczaj ciężko im zdobyć wolnego mężczyznę, najczęściej nie są już taką atrakcją i z roku na rok jej atrakcja będzie znikać, może w tym upatruję przyczynę zaliczeń w twoim środowisku, czy myślisz , że one tego chcą - nie , robią bo muszą,a o stałego mężczyznę im trudno - chyba tak nawet jest. Sam powiedz, tylko prawdę - co się spodziewasz po żonie, jaką żonę sobie wyobrażasz ? W ogole ciekawe pytanie - jakie żona musi spełniać warunki by była dobrą żoną, a to od kobiety najczęściej zależy utrzymanie małżeństwa i jaką stworzy atmosfetę rodzinną i czy da radę przetwać wszystkie złe humory męża. To na kobiecie spoczywa odpowiedzialność za dom, to ona musi sobie radzić w chwilach dobrych i złych. Bo , że takie są nie macie chyba wątpliwości. Mamut - twoje podejście , katalogowanie kobiet nie jest dobre, tak właśnie mężczyżni podchodzą - katalogowanie - a gdzież te emocje, uczucia , te błyski w oczach, ten dotyk i to najpiekniejsze oczekiwanie, gdzie czas na poznanie się ? Twoje kategorie kobiece zdawać sie z tego zrezygnowały, opisujesz to jako jakąś masówkę zaliczeniową tak kobiet jak i mężczyzn. Wracając do tematu to można się zauroczyć, można zobaczyć to coś, można poczuć chemię i zapachy i można zobaczyć dusze i serce - tylko nagorsze jest w tym wszystkim to, że po jakimś czasie te wszystkie zauroczenia znikają i przenoszą się na inny obiekt powiedzmy chemiczny. I dziś jest tak, bo jest ta wiosna, ale trzeba pamiętać, że w przyszłym roku też jest wiosna i czy te same uczucia będą ulokowane w tym samy obiekcie wstchnień ? I wydaje mi się, że po to są małżeństwa , by w następną wiosnę obudzić sie przy tej samej kobiecie czy mężczyżnie. To nie jest trudne , to jest poświęcenie się dla drugiego człowieka jakimkolwiek on jest. A dla ciebie mam radę jeśli chcesz być szczęśliwym człowiekiem: bądż sam szczęśliwy i znajdz sobie szczęśliwą kobietę :) I powtarzam Panom :) czułość , gest i słowa to metoda zdobywania kobiet, czy ktoś się z tym nie zgodzi ? Mamut - ty to masz, czuć to na odległość tylko ty chcesz nas prowokować, lubisz wrzucić trochę adrenaliny, by w ten sposób osiągnąć emocje :))) Ze zbyszkiem też się rozprawię :) - zbyszek, dając ten temat też prowokujesz, nie wiem kogo ale zaczepiasz. Wiedz jedno, kobiety są cięzkie w życiu (nie myl w współżyciu) ale jakakolwiek cię odrzuci to znaczy , że nie jest godna Ciebie i nie martw się, bo może jutro spotkasz swoją drugą połowę. Wystarczy tylko przypadek. Lustro - hej, a jak tam u ciebie z męzczyzną ? Może Inka i being powiedzą w jaki sposób między nimi zaiskrzyło i wcale to nie była wiosna ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 21:19 bardzo jestem ciekawa - powiedz, myślę , że mówiłam i w twoim imieniu Odpowiedz Link Zgłoś
inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 07.02.04, 11:16 Skonsultuję się z beingiem i jakąś wspólną wersję wydarzeń ustalimy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-) IP: *.sympatico.ca 08.02.04, 07:20 ha ha ha.... ale sie rita zapedzilas... ucha! Co za ognista z ciebie babka... tyle emocji.. w jednej wypowiedzi az kipi ... Moze zaczne jakos choc nie wiem za co sie chwycic ... Napisze troche na temat tego co wczesniej napisalas plus troche moich uwag co do kobiet i mezczyzn.. Niech temat wre i krew szybciej w zylach krazy czy jak tez wolisz rita adrenalina... Pierwsze.... ja nikogo nie szufladkuje ani nie oceniam... wspomnialem tylko o tutejszych "przydomkach" kobiet drapieznikow... wcale nie twierdze ze jest to zle.. Jesli jednak tak sie stalo to prosze wybaczyc bo staram sie tego nie robic... ale kto wie... Drugie... Odwazna jestes kocica ze tak smialo wydalas opinie na temat skokow w lewo i w prawo oraz twoje komentarze na temat burdeli... Trzecie... Twierdzisz ze dom i jego zadbanie to domena kobiety... czasy sie zmieniaja i to takze juz zmienilo swoje oblicze...rozejrzyj sie dookola... jesli gdzies kobieta sama wypracowala sobie taki stereotyp to tylko jej wina ze przy tym obstaje... wiele kobiet i mezczyzn na rowni dzieli obowiazki utrzymania rodziny i domu... nawet w Polsce... Kobiety i mezczyzni coraz czesciej pojawiaja sie w zawodach ktore przez dekady byly szufladkowane wedle plci.. Cztery...Twierdzenie iz kobiety jak to okreslilas kwieciste nie sa atrakcyjne dla mezczyzn jest bledne... Tego typu opinia jako kobiety w tym wieku wydaja o sobie czynie je nie atrakcyjnymi.. . uwierz mi mezczyznom z biegiem czasu lat nie ubywa.... Po drugie jesli kobieta chce byc zauwazona przez mezczyzne to musi tez troche nad tym popracowac... oczywiscie zadbane kobiety sa szybciej zauwazalne... to samo tyczy sie mezczyzn... a jeszcze jedno.. kobieta wcale nie musi byc seksbomba aby byc zauwazona przez mezczyzne... Piec...Jesli kobieta chce zwrocic uwage mezczyzny....musi ona dac mu do tego powod... Szesc....Niektorzy panowie w kwiecie wieku lataja za mlodymi panienkami.... ale tak takze jest z paniami w kwiecie wieku ,ktore takze lubia mlodych panow... Panowie w kwiecie wieku robia to jednak w bardziej zauwazalny sposob.... (innaczej byloby im trudno zdobyc te mlode stokrotki).... Siedem... mezczyzni lubia kobiety w roznych ksztaltach, rozmiarach i osobowosciach: Kobiety -Gitary, Kobiety -wieszaki, Kobiety -puszyste, Kobietyogniste, kobiety zimne i wyrafinowane... drogie i tanie...(drogie panie wybaczcie jesli tu okazalem sie zbyt niedelikatny) Osiem....Tak jak wspomnial Zbyszek wczesniej... seks jest uprawiany przez ludzi w przeroznych wiekowych granicach ...Starzy czy mlodzi... wszyscy to robia.... Dziewiec...Sa partnerzy ktorzy potrafia byc monogamiczni... nie przecze absolutnie... czy oznacza to iz inni przedstawiciele(lki)plci przeciwnej nam sie nie podobaja? Wrecz przeciwnie...to ze maz zerknie na jakas atrakcyjna laske ktora wlasnie obok niego przeszla gdy siedzial na laweczce czekajac na malzonke ktora wlasnie konczyla zakupy w jakims sklepie kosmetycznym nie oznacza wcale ze jedyna mysla ktora go dreczy jest to jak ta laske szybko moglby ja wciagnac do swego lozka w namietne igraszki... Mezczyni sa scisle czujnym na wizualne bodzce osobnikami i nie sa obojetni na kobiece wdzieki... Jendakze zwrocenie uwagi na wdzieczny obiekt meskiego zainteresowania nie oznacza wcale niewiernosci partnera... Dziesiec... Gdyby ten temat nie nalezal do wzbudzajacych pewnych emocji... nikt by pod nim sie nie podp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Pytanie do Pan :-)do Zbyszka i Wawerki... IP: *.sympatico.ca 08.02.04, 07:36 Zbyszek wybacz ze rzucilem troche nowych pokrewnych twojemu tematow. Ale moze w ten sposob wpadnie troche wiecej osob ktore moze wypadly z toku wczesniejszego forum ktore uwazam zreszta za swietny pomysl bo panie przeciez reaguja tak otwarcie... Wawerka... to ze napisalas iz jetes Jaguarem to az swiadczy o tym ze w pewnym sensie chcesz dac znac wolnym panow w okolicy iz bedziesz polowac... Niech zwierz yna zacznie dawac ci znaki ... Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-)do Zbyszka i Wawerki... 08.02.04, 08:10 Miły Mamucie, Wawerka jest kobietą o wielu obliczach, tak zreszta na innym Forum została okreslona, co uważam za komplement, gdyż jako samica jestem bardziej atrakcyjna, chyba zgodzisz sie ze mna, że ten typ kobiety nigdy nie nudzi sie męzczyznom:) Jaguarem, no cóz to piekne zwierze, bardziej wykorzystałam tego kota,zeby okreslić kategoria wiekowa:) Niektórzy twierdzą,ze "kobieta, kóra przyzanje sie do swojego wieku, gotowa jest palnąc kazde głupstwo":) Miły Mamucie, raz jeszcze mój post to nie tylko zaczepka, to cos wiecej to zadowolenie z zycia, to pewność siebie mimo upływającego czasu. To opinia kobiety, kóra kocha meżczyzn i ich słabosći jest bardzo wyrozumiała i tolerancyjna, dla której zwiazek z męzczyzną nie jest kara, to przywilej, piekny przywilej. Twój post aż nadto ukazał,ze cel osiagniety, to oczywiscie zart z mojej strony.:))) Moze masz do mnie jeszcze jakieś pytania chetnie odpowiem:))) POzdrawaim Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 08.02.04, 19:17 Ja... prowokator? na ten watek zapotrzebowanie bylo juz dawno! juz na zjezdzie mowilismy... pamietasz Rita? ...a to ze piszemy szczerze...i spontanicznie to chyba dobrze! Jest okazja i mozliwosc miec swoje zdanie... i porownac je ze zdaniem innych, Dzieki Wam dowiemy sie wiecej o ... sobie! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Pytanie do Pan :-)do Zbyszka i Wawerki... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 19:25 Jest takie powiedzenie - nic co ludzkie nie jest mi obce, pod warunkiem jednak zachowania pewnej tajemniczości. Temat , który miał być prowakacyjny jednak okazuje się zbieżny z moimi odczuciami, ja się zgadzam z teorią mamauta i myslę, że inni też i już temat należało by zamknąć gdyby nie to, że każdy czlowiek jest indywidualnością, każdy przypadek jest inny i wszystkie małżeństwa są różne. Dlatego się spytałam mamuta - jaką ty wyobrażasz sobie swoją żonę ? Zbyszek pyta się nas o pierwsze zauroczenie, ale nie pyta jak je utrwalić i żyć dalej, mimo , że zauroszenie pryska i ktoś mu powie - widziały gały co brały - takie to popularne, a to nic innego jak zauroczenie, póżniej się otwierają oczy. I niech mi się tu ktoś nie zgodzi - że zauroczenie mija, a resztę dni ze stałym partnerem polega na przetrwaniu, nie tylko na szczęściu . Ci co nie wytrzymują albo poddają sie kolejnym zauroczeniem kobiet biorą rozwody - na tym polega cała prawda, którą wy omijacie. Ale, ale, mam pytanie, skoro tacy szczęśliwi jesteście jak mówicie w swoim małżeństwie to dlaczego wysiadujecie na czatach, na gadu-gadu i innych dobrociach internetowych ? Chyba sama się zapędziłam w kozi róg z tym tematem. Wybiegłam z zauroczenia w małżeństwo i jeszcze ho, ho, całe szczęście , że nie tkneliśmy tematu dzici, a one są też ważne :)))) To co napisałam poprzednio, musze sprostować, pisałam w swoim imieniu i swoje odczucia i najważniejsze - nie jestem jaguarem, ani pumą ani.... - jestem chyba romantyczką pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w do Rity.... 08.02.04, 19:42 Czy wykluczasz romantyzm u kobiet kotów? Sa to jak sądze rozważania czysto teoretyczne z Twojej strony. czy zawsze zauroczenie nalezy utrwalać? Czy trescią życia człowieka jest tylko stały długoletni zwiazek małżeński, a jeśli juz sie spełniło obowiązek wobec gatunku, to uważasz,że należy trwać w związku? Jeśli partnerzy już nie sa dla siebie atrakcją. Miłosc na całe zycie na ogół jest tylko do siebie. PZDR! Wawerka :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: do Rity.... 08.02.04, 19:53 Rita... troche sie mylisz, lub znowu prowokujesz... Zaczelem watek od pierwszego zauroczenia... bo to jest POCZATEK!!! nastepnie przychodzi czas zapoznania, rozmowy: glos, sposob wyslawiania, tembr glosu, nastepnie ...o ile do niego dochodzi- blizsze poznanie, fascynacja, zdobycie zaufania, zauroczenie, czasem zakochanie... potem, dopiero to co bylo slychac w postach... znudzenie, monotonia, pewne wypalenie wewnetrzne... az tu nagle.... da capo al fine... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w do Zbyszka...:))))) 08.02.04, 19:57 dobrze,że nie jesteś kobietą bo spłonąłbys na stosie, ja nie boje sie gorąca... Grzeczne dziewczynki ida do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą. nie zamierzam zasiłić chórów anielskich:) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: do Zbyszka...:))))) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 20:31 halo, halo - to po co są śluby ?????? Nie lepiej żyć bez obciążeń małżeńskich ? mija zauroczenie, zmiana partnera, bach , póżniej następny, aż zostaniesz na tym świecie sama, bo i chemia zniknie i urok - powiem wam w jakim towarzystwie będziecie sie obracać ? dopiszcie sobie sami i dołączcie jeszcze alkohol do tego i będziecie żyć w konkubinacie na koniec patrząc kto ma rentę by z nniej wyżyć - taka jest przyszłość ludzi nie szanujących się, bo która kobieta lub mężczyzna będzie przy tobie w ostatniej godzinie - tylko wierna, tylko czlowiek oddany tobie - tu nie zadziała zauroczenie - tu jest przywiązanie i odpowiedzialnośc - dobrze mówię ?- chcecie prawdę - takie jest moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
oso1 Re: do Zbyszka...:))))) 08.02.04, 21:21 Lepiej grzeszyć i żalować Niż potem żałować, że się nie grzeszyło Czego wszystkim życzę z całego serca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: do Zbyszka...:))))) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 21:26 zgadza się i trzeba wspominać fajne chwile ale trzeba to tak robić , by nie krzywdzić stałego partnera ;))))) najlepiej nie mówić ;) dobre sobie :) a to już są porady dla grzeszników - bo jak wiemy nikt nie jest święty Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w do Oso.... 08.02.04, 21:32 Miąła racje Andulka,że powinieneś dołaczyć do tego wątku:))) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: do Zbyszka...:))))) 08.02.04, 21:31 Rita,chyba ogladasz za dużo horrorów. Każdy związek dwojga ludzi niesie ze sobą niebezpieczenstwo pozostania singlem, chociażby przez śmierc partnera. I co wtedy? W Twoim poscie przebija sie lęk przed samotnoscia na starość, zapytam przewrotnie nie znasz przypadków samotnosci we dwoje? Poza tym co ma szacunek z tym wspólnego, znowu z Twojego postu wynika ,ze to uczucie jest tylko zastrzezone dla małżenstwa. Masz prawo do takiej opinii,ale staraj sie nie narzucac innym, kazdy idzie swoja legendą czy sie to komus podoba czy nie. I niech tak zostanie, rodzimy sie wolni i takimi powinniśmy odchodzić. Pzdr! Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: do Zbyszka...:))))) IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 21:44 tak rodzimy się wolni tylko pamietaj w objęciach matki i z jej czułością - zaznaczyłam , że to jest moja opinia i tylko moja i tylko opinia, bo życie pokazuje całkiem co innego i czasami odwrotnego Odpowiedz Link Zgłoś
oso1 Re: do Zbyszka...:))))) 08.02.04, 21:50 Ja mam szczęście jestem spod znaku Bliźniąt, jakby nie patrzeć jest nas dwóch (ja i mój brzuch). I do tanga trzeba dwojga. A co z powiedzeniem - "pójść w tango". Cóż ja takiego piszę, zaraz podniosą się głosy, żem lubieznik i rozpustnik. A ja tylko tak - co pomarzyć nie wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w do Oso... 08.02.04, 21:59 Masz we mnie "bratnią" dusze;) Co do Tanga, wiesz ,że jest to moim zdaniem najwyższa forma gry wstepnej:) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
oso1 Re: do Oso... 08.02.04, 22:08 Hm, do tego wino i róża w ustach Dźwięki muzyki i sala pusta Biodra o biodra, wysuw kolana tango Milonga - szepce - Kochana Opary cygar, gorąc z ciał bije gra wstępna? jak wąż u jej stóp się wiję ech, cudowności - prowadź ach prowadź ona mu szepce - nie chcę żałować Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: do Oso... 08.02.04, 22:16 No własnie to jest piekne... zajrzyj jeszce sa dwa watki niżej Mamuta. może wspólnie rozkrecimy? :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
oso1 Re: do Oso... 08.02.04, 22:20 Spoko, temacik "dla dwojga" jest nader interesujący - i kłócić się nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
oso1 Re: do Oso... 08.02.04, 22:28 Ja też nie, więc lubię się zakładać. A zakład wygląda tak. Jak przegram to może ze mną robić wszystko. A jak wygram, to ja z nią. Hi, hi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oso1 Re: do Oso... 08.02.04, 22:41 Są jeszcze inne numerki (spójrz tylko w książkę telefoniczną, numery nie z tej ziemi a ilu bohaterów) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: do Oso... 08.02.04, 22:44 miło było, ale juz musze sie ewakuować zwolnic miejsce tez "bliźniakowi", mojemu Synowi :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: do Oso... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.02.04, 23:12 akcja zakończona Andulko - gratulacje, koleżanka jest wspaniała A na jakim forum jest tym jaguarem ? Można by zareklamować to forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytania do Pan...i Panow :-) 09.02.04, 07:08 Malzenstwo nie wyklucza uczucia!!! szkoda ze tak to odebraliscie. Jesli para jest psychicznie razem, jesli jest miedzy nimi uczucie, to jest to piekne, to jest to cel do ktorego warto dazyc, i o ktory warto walczyc, ale jesli jest inaczej... Malzenstwo to przedluzenie gatunku, nadanie mu ksztaltu i przekazanie wiedzy. Ile naprawde kochajacych sie malzenstw znacie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytania do Pan...i Panow :-) 09.02.04, 07:15 Nie, Rita jeszcz przy pomocy małżeństwa zabezpiecza parzenie ziólek na starość;) :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 09.02.04, 10:55 jesli pozwolisz Zbyszku, to przeniose posta z watka Mamuta tutaj, chyba bardziej pasuje:))) a nawet jak bedziesz niezadowolony to i tak już ten post jest:)))) Wawerka nie pretenduje do roli edukatora na tym życzliwym Forum, ale skoro można wygłosić opinie na temet swoich preferencji to... Zacznijmy od tego, ze jestem kobietą pełną słabosci, fantazji, bardzo zakreconą, jak na swój wiek, ale to nie znaczy,że szalejącą bez opamietania. Ani Messalina, ani modliszką, ani jakas tam nimfomanka. Bardzo lubie przebywać wśód mężczyzn to fakt, jakoś te kontakty przysparzaja mi wiecej przyjemnosći, nie, kolezanki tez mam, dwie!!! Jako samica zwracam uwagę na wygląd, chociaż jest takie powiedzonko: "że nic nie wiesz o mężczyźnie póki jest w bieliźnie" o elementarnych zasadach związanych z estetyka nie bede opowiadac bo to oczywiste. Interesujący mężczyzna to taki co sie mną zainteresuje, nie ma z tym problemu bo jestem dosyc wyrazistą kobietą. To nie jest narcyzm!!! to wiara w siebie!!! Najbardziej nie lubie meżczyzn tzw. "karków" i "bluszczy" Kark to na ogół bezmózgowiec a bluszcz to pasożyt. Lubie "wrażliwców" troche nieśmiałych, ale nie obrażalskich o byle co. Wrazliwcy maja ogromny potencjał, który skrzetnie ukrywają i tu jest moje pole do "popisów" aby to z nich wydobyc, muszą uwierzyć w swoja moc. Nie lubie agresji, bezczelnych zalotów jednym słowem chamstwa. Udany zwiazek buduje sie razem. Lubie czuć na sobie wzrok partnera, pożadliwy wzrok w każdej sytuacji. Nie rozdzielajcie sypialni od kuchni. To nie znaczy,że cały czas za raczkę, raczej dystans. To kobiecie mają drżec kolana i załamywać głos w ten szcególny sposób na wasz widok o reszcie nie wspomnę. Nie mówcie jej co chwila,ze ja kochacie, ja to odbieram jako oznake zwątpienia z Waszej strony, /acha musi sobie przypomniec i utrwala./, my musimy to czuć. I to byłoby na tyle. Kobieta nie jest Wasza "nieruchomościa" pamietajcie o tym. uwodźcie ja cąły czas. a odwdzieczy sie tym samym ku Waszej chwale i meskiemu ego.!!!! :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
oso1 Re: Pytanie do Pan :-) 09.02.04, 11:21 Jak mi się nie podoba, kiedy Panie mówią o swoim wieku w sposób dyskredytujący. Cóż ma wiek do rzeczy? U mnie na pewno nie jest to kryterium, które umniejsza wartość kobiety, wręcz przeciwnie. Doświadczenie w każdym calu może być bardziej pouczające (i podniecające). Kiedyś w małej dyskusji padło pytanie: O czym myśli młoda kobieta podczas kochania się? O orgazmie A o czym myśli dojrzała kobieta podczas kochania się? O wspólnym orgazmie. I szkoda, że to były tylko dyskusje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 09.02.04, 11:25 zle odebrałeś mojego posta, wierz mi nie mam kompleksów z tego powodu, wrecz przeciwnie znam swoją siłe razenia. :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 09.02.04, 14:50 Chyba przysiade na chwile z wrazenia... co za teksty... co za wyrazenia!!! az milo poczytac jak krew sie gotuje, widac ze przynajmniej...komputer nie proznuje!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 09.02.04, 15:06 Taaak ciesze sie, ze autorowi podoba sie post.:) :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 08:56 Podobaja mi sie posty!!! a autorem jest zycie... Kazdy z nas jest na innym jego etapie... ktos kogos poznaje, ktos jest samotny, ktos z kims jest i jest szczesliwy, ktos z kims jest- bez sensu, ktos jest zakochany, ktos inny wlasnie przestal... kazdy etap ma swoj czas i rzutuje na opinie o zyciu jako calosci... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
oso1 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 09:18 Ktoś powiedział - tylko z żoną pro publico bono Lecz nadeszła już inna kultura volenti non fit iniura czyli w tłumaczeniu ktoś powiedział - tylko z żoną dla dobra ogółu Lecz nadeszła już inna kultura i chcącemu nie dzieje się krzywda Wniosek z tego taki Dla chcącego, możliwości wiele Nie trzeba wcale lądować w kościele ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 09:51 To nie kosciol i nie urzednik powinien laczyc ludzi ktorzy chca byc razem... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 10:29 Który z Panów tu obecnych chciałby zmierzyć sie z kobietą utrzymujaca równowagę miedzy zaspokajaniem własnych potrzeb a spełnieniem oczekiwan otoczenia, która szuka własnej drogi i nie boi sie ryzyka, kóra umie zarówno wygrywąc jak i przegrywać. I chce wygrywać! Nie jest osobą podłą i bezwzględną, lecz odważną , niezależna i pełną radosci życia. Nie pozwala, by odmowa czy niepowodzenie, podcieły jej skrzydła, słowa "nie" nie bierze do siebie. Kiedy cos jej sie nie udaje, szuka prawdziwej przyczyny, zamiast o wszystko obwiniac siebie. Kobieta która woli być zadowolona z zycia niż byc grzeczną. Nie boi sie siegać po zakazane owoce. Jest taki odważny? PS To nie jest oferta to "zaczepka" do dyskusji, niech Forumowiczki beda spokojne.:) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
oso1 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 10:44 W imieniu Oby wszystkie podmioty miały takie przymioty dla podniety - o rety, zastanowić się muszę słyszę gdzieś w oddali - ech kuszę Cię - kuszę I nęcę - jak wędkarz ławicę Oj trzeba uważać, bo i haczyk chwycę. A zanęta smakowita - ech, ile może kobita ;) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 10:52 Jesteś niezawodny i bardzo miły:))) To proste jestem "cudowną kobieta", bo nie wymagam "cudów" :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 10:58 To Twój mężczyzna jest na pewno z Tobą bardzo szczęśliwy...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:00 >niech Forumowiczki beda spokojne.:) Ja tam o swojego jestem:) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:08 Bardzo sie ciesze, pilnuj swojego szcześcia, Pamietaj o jednym "męzczyźni lepiej, widza niż myślą" zazwyczaj sa monogamiczni ...z domieszką poligamii:))) i jeszce jedno "wierność psa, zalezy tylko od wytrzymałosci smyczy" Pzdr! Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
inka28 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:12 Wawerko, ja zawsze uważałam, że mężczyźni to raczej koty. Co to za przyjemność wiedzieć, że ktoś jest z kimś tylko, bo jest na smyczy? Czy ślub to taka smycz? Jak myślisz? Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:23 Slub to pewne zobowiazanie, formalne i na pismie. ...a reszta zalezy od dopasowania pary. Od tego co sie okaze po slubie. Nie bez powodu wiele bajek konczy sie slubem... ...czyli konczy sie bajka, zaczyna real! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:25 na szczescie są rozwody!!! :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
w_v_w Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:24 Myśle, ze może być, ale nie musi. znam bardzo "mocny" zwiazek,kóry z powodzeniem "obchodzi" sie bez tej "gwarancji" bezpieczeńtwa. :) Wawerka Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Pytanie do Pan :-) 10.02.04, 11:47 Tez znam takie, ale to nie znaczy ze slub niektorym parom nie jest potrzebny!!! nawet ze wzgledow prawnych, dzieci itd... Ale slub nie jest niezbedny do milosci, a tym bardziej do bycia razem... to nie "smycz", papierem partnera sie nie zatrzyma... tyko miloscia!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś