Dodaj do ulubionych

Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo bez ...

22.01.10, 22:10
Prezydent Olsztyna mógłby zainicjować coś medialnego. Zainicjować obywatelską
akcję. Tak aby zebrało się kilkaset tysięcy podpisów i w świetle kamer
zaniesionoby je do ministerstwa. Jak nie potrafi albo nie chce to może ktoś
inny (stowarzyszenie? organizacja?) ruszy pierwszy kamień powodując lawinę?
---
grzymowicz-oddaj-gaz-na-swieta.pl
polecam Pamflecik
Obserwuj wątek
    • Gość: Warmia i Mazury Nieudolny donek niczym się nie zajmuje. Ten resort IP: *.chello.pl 22.01.10, 23:23
      też mu podlega . W tej ekipie nikt nie robi nic . Jedyny problem tej ekipy to
      boiska dla orlików - 3 tys. Kto jest trampkarzem , ten ma szanse u
      Obertrampkarza Donka .
      • Gość: rrr Re: Nieudolny donek niczym się nie zajmuje. Ten r IP: *.centertel.pl 24.01.10, 00:03
        chleba i igrzysk ,niech wladze rzadacze wojewodztwem ponownie
        wydadze zgode na przejazd rajdu polskiego przez tereny natura
        2000.tak jak bylo w roku 2009.czemu prokuratura spi.
        • shithead Re: Nieudolny donek niczym się nie zajmuje. Ten r 24.01.10, 21:50
          My we Francji (prawie dwa razy wiekszej niz Polska) mamy tylko 3 parki narodowe
          ale prawie kazdy dba o srodowisko indywidualnie poprzez recycling czy idac w
          gory z wlasna torba na smieci czy nie wyrzucajac byle gdzie odpadkow. Polska
          prawdopodobnie potrzebuje jeszcze z 10 parkow narodowych bo tych co juz sa jest
          za malo. Najlepiej niech sie oglosi w calosci wsiowym skansenem, wtedy juz
          oficjalnie bedzie moglo byc smierdzaco, brudno i wszedzie nasrane.
          • Gość: labas Re: Nieudolny donek niczym się nie zajmuje. Ten r IP: *.centertel.pl 25.01.10, 20:38
            Mam męża Francuza i mieszkamy w Polsce i szokuje mnie bo wyrzuca śmieci
            przez okno auta a zamiast się wykapać preferuje perfumy .A we Francji mieszkałam kilkanaście lat i tam gdzie bogato to i recykling i czysto
            jest . Widać należysz do elyty skoro nie dostrzegasz Francji tej z dołu śmierdzącej ,brudnej ...
    • Gość: gość Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo bez ... IP: 212.182.115.* 22.01.10, 23:40
      Jasne... Warszawka do spółki z gw chce sobie zrobić ranczo turystyczne na
      cudzym podwórku - blokując ludziom możliwość normalnego życia i rozwoju. A
      może by tak Mazowiecki Park Narodowy tuż pod Warszawą, co? Albo Nadwiślański
      Park Narodowy - tak na północ od Mostu Siekierkowskiego? I spróbujcie wtedy
      coś wybudować, zrobić jakąś inwestycję, albo choćby odnowić to co już jest...
      Na wszystkie te argumenty - że zwolennicy tego forsowanego na siłę parku
      narodowego się zniechęcą - odpowiedź może być jedna: I BARDZO DOBRZE.
      Dajcie ludziom żyć we własnym domu!
    • Gość: gość I bardzo dobrze - wrzucam jeszcze raz, bo cenzura IP: 212.182.115.* 22.01.10, 23:47
      Jasne... Warszawka do spółki z gw chce sobie zrobić ranczo turystyczne na
      cudzym podwórku - blokując ludziom możliwość normalnego życia i rozwoju. A
      może by tak Mazowiecki Park Narodowy tuż pod Warszawą, co? Albo Nadwiślański
      Park Narodowy - tak na północ od Mostu Siekierkowskiego? I spróbujcie wtedy
      coś wybudować, zrobić jakąś inwestycję, albo choćby odnowić to co już jest...

      Na wszystkie te argumenty - że zwolennicy tego forsowanego na siłę parku
      narodowego się zniechęcą - odpowiedź może być jedna: I BARDZO DOBRZE.

      Dajcie ludziom żyć we własnym domu!

      (Oczywiście tuż po wstawieniu tego posta po raz pierwszy pilny cenzor w ciągu
      1 minuty zdążył go usunąć. I to ma być wolność wypowiedzi? Przecież ten post
      nie narusza niczyich dóbr, żadnego regulaminu ani dobrych obyczajów - jest
      tylko wyrażeniem WOLNEJ, odmiennej opinii. Jeśli to się powtórzy - najwyżej
      sprawa trafi na wykop i po prostu zyska na popularności...)
      • Gość: gosc Re: I bardzo dobrze - wrzucam jeszcze raz, bo cen IP: *.ostnet.pl 23.01.10, 10:05
        pewnie nie wiesz ale pod warszawą jest park narodowy - kampinoski, ba graniczy z
        warszawą wiec zanim cokolwiek gosciu napiszesz uzupełnij elementarne luki w
        wykształceniu pozdrawiam!
        • olias Re: I bardzo dobrze - wrzucam jeszcze raz, bo cen 23.01.10, 17:19
          tam gdzie vipy stawiały swoje dacze?
      • Gość: borys Re: I bardzo dobrze - wrzucam jeszcze raz, bo cen IP: *.siedlce.vectranet.pl 23.01.10, 10:42
        na szczęście w polsce jest więcej trzeźwo myślących ludzi i powoli
        przestajemy się poddawać dyktatowi ekoterrorystów - pozdrawiam
    • Gość: bonk Krótko, bo temat już się nudzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 23:52
      Park Narodowy nie powstanie z dwóch ważnych przyczyn:
      1. Naród się nie zgodzi, chyba, że zgodzimy się na to, że mieszkańcy
      gmin Pisz, Ruciane itd nie należą do Narodu Polskiego (Gelsenkirchen
      czeka)
      2. Nie ma istotnych argumentów przyrodniczych, aby w zgodzie z
      ustawą o ochronie przyrody, przekształcone ekosystemy Puszczy
      Piskiej i jezior objąć tą najwyższą formą ochrony. Zresztą te liczne
      głosy Panów Worobca & Co apelują o ochronę walorów krajobrazowych, a
      Park Krajobrazowy już jest (plus rezerwaty) i wystarczy tylko
      przestrzegać przepisów.
      Amen.
    • Gość: anty Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo bez ... IP: *.nyc.res.rr.com 23.01.10, 01:12
      Bardzo dobrze,ze tak sie stalo.Moze to troche otrzezwi ekologicznych
      oszolomow.I modlic sie zeby tak zostalo.
    • Gość: hansklos Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo bez ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 09:29
      Trzeba było ten park zrobić 30 lat temu. Teraz kraina wielkich
      jezior to wielki syf, pełno samowolki budowlanej, brud i z roku na
      rok coraz mniej powodów, żeby tam jechać.
      • Gość: antymenel Re: Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo be IP: *.olsztyn.mm.pl 23.01.10, 09:55
        Sama prawda.Niech się samorządy zabiorą porządkowanie terenu,
        robienie pól biwakowych nad jeziorami,stawianie sraczy i smietników.
        • Gość: pyra III Re: Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo be IP: 78.151.152.* 23.01.10, 11:47
          Prawda! dwa razy byłem na Mazurach, wyobrażałem sobie nie wiadomo
          co, a to niestety coraz większy syf... Brud, ośrupane, niezadbane
          wioski oraz warszafka ze swoimi motorówkami, skuterami etc.... Sami
          mieszkańcy Mazur i Warmii doprowadzą do zniszczenia tych krain. Są
          jak górale! Tylko dutki liczą... wolę pojezierze poznańskie,
          gnieznieńskie albo leszczyńskie... i Puszczę Notecką... Tam nie ma
          takiego zadęcia i ludzie wiedzą, że trzeba dbać i chronić o
          swoje "podwórko"!
    • olias Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo bez ... 23.01.10, 17:17
      powoli. najpierw nasza elyta musi wykupić atrakcyjniejsze działki, a
      dopiero potem się zrobi Park.
    • por1 Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo bez ... 23.01.10, 20:15
      Jeszcze parę polowań tej twardogłowej ,prymitywnej elyty i rzeczywiście nie
      będzie z czego tworzyc Parku. Na ostatnim polowaniu w Parku Krajobrazowym
      wybili chyba do reszty jelenie(pisał o tym prof.Orłoś) nie informując o tym
      dyrektora Parku. Więc po co nam takie parki w których niby sie dba o zwierzynę
      , nawet ja dokarmia, a tak naprawde przyzwyczaja do człowieka ,żeby potem ja
      wybić...
      Większy pożytek dla środowiska byłby przy rozwiązaniu tych krwiożerczych kól
      myśliwskich ,niz tworzenie nowych parków ogołoconych z fauny...
    • danabr Re: Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo be 23.01.10, 21:09
      A gdzie nasi posłowie i senatorowie, zobowiązani - zdaje mi się - do tego by
      dbać o region, a co robią nasze lokalne władze ?

      Jest z miesiąca na miesiąc gorzej.
      A dalej będzie tak:
      wybrani wykupią co ciekawsze działeczki, prominenci popolują... do ostatniego
      zwierzaka, miejscowi wytną więcej drzew, protestujący zostaną okrzyknięci
      eko-oszołomami...

      Zaiste - to będzie prawdziwy cud natury.
      • Gość: albert a szosy IP: *.acn.waw.pl 23.01.10, 23:37
        Zrobią Park, a później okaże się, że żadnej szosy zbudować nie można
        i nie ma jak dojechać ? ani zadnych innych miejsc pracy ?
    • Gość: Tinky Winky Mieszkańcy nie chcą tu parku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.01.10, 23:36
      I znów wraca jak bumerang dyżurny temat. Nie ukrywam jednak, że miło
      sie czyta o zawiedzionych nadziejach tych nielicznych osób, którzy
      mają osobisty ekonomiczny interes w tym, aby z Mazur zrobić skansen.
      Nic z tego Szanowni Państwo, bowiem mieszkańcy zainteresowanych
      terenów parkowi narodowemu mówią stanowcze NIE.

      Nie pozwolimy, aby w imię interesów kilku dezerterów z Warszawy,
      którym nie powiodło się u siebie pogłębić wykluczenie cywilizacyjne
      tej części województwa, zahamować budowę koniecznej infrastruktury
      technicznej i komnalnej, a przede wszystkim odebrać nam prawo do
      swobodnego dostępu do wody. Jak wielokrotnie pisałem, układ
      osadniczy tej części Mazur sprawia, że park praktycznie "odetnie"
      mieszkańców m.in. Rucianego Nidy od możliwości nieskrępowanego
      korzystania z dotychczasowych plaż (które w sytuacji powstania parku
      znajdą się na jego obszarze), żeglowania, wędkowania, korzystania z
      lasu, rozwoju regionu. Obowiązujące przepisy (bodaj ar. 15 ustawy)
      jednoznacznie wskazuje na ograniczenia bezwzględne i względne
      związane z włączeniem danego obszaru do parku. Wystarczy sobie
      poczytać ustawę, aby dojść do wniosku, że - w razie powstania tej
      nieszczęsnej biurokratycznej struktury - na jezioro nidzkie bedzie
      można sobie jedynie popatrzeć ze szlaku.

      Najzabawianiejsze jest jednak to, że w tej kwestii najwięcej do
      powiedzenia mają nie mieszkańcy, ale osoby których działalność
      życiowa koncentruje się gdzie indziej i mają niewiele wspólnego z
      tym terenem, nie znają warunków lokalnych i analizują sprawę
      niejako "zza biurka". Oczywiście dla tych osób (które mają tutaj co
      najwyżej dacze lub prowadzą w otulinie puszczy piskiej pensjonaty
      typu skansen) w żadnym razie nie jest na rękę rozwój tego terenu.
      Oni tę ziemię traktują w kategoriach kolonii, gdzie można sobie dwa
      razy do roku przyjechać na odpoczynek, a miejscowych traktuje się w
      kategorii taniej siły roboczej.

      Samorządy nigdy nie zgodzą się na utworzenie parku, a bez takiej
      zgody - z przyczyn stricte formalnych - utworzenie parku nie jest
      możliwe. Mieszkańcy są bowiem przeciwni tej inicjatywie i to pomimo
      długiej i intenstwnej propagandzie medialnej w tym zakresie.

      To nie my śmiecimy, nielegalnie budujemy dacze, zatruwamy powietrze
      spalinami z tysięcy gruchotów turystów, jeździmy po puszczy quadami,
      wylewamy scieki do jezior. To robią TURYŚCI, o których tak zabiegają
      dyżurne auorytety regionu. Rzecz jest bardzo dziwna, bo zasadniczo
      ekolodzy jednoznacznie wskazują masową turystykę jak źródło
      generujące największe spustoszenie przyrodnicze. Odpowiedz jest
      niesłychanie prosta - tam gdzie w grę wchgodzi możliwość zarobku
      (szczególnie w pensjonatach typu skansen) tam i ideały ekologiczne
      idą w las (dosłownie i w przenośni). Moim zdaniem niektóre osoby
      raczej powinny skupić się na robieniu porządku na swoim podworku i
      przestrzeganiu obowiązującego prawa. My tu nie chcemy parku
      narodowego, turystów śmieciuchów i takich "autorytetów", którzy tak
      naprawdę pod pozorem walki o środowiso, krajobraz lub diabli wie co
      jeszcze, dbają o swoje ekonomiczne interesy, które chcą robić
      kosztem mieszkańców.

      Lepiej dla wszystkich będzie, jeśli dziennikarze i "autorytety"
      zajmą się lobbowaniem i pilnowaniem przestrzegania obowiązującego
      prawa. Na pierwszy ogień proponuję zrobić porzadek z koncertami w
      praniu. Odb ywają się one w obszarze rezerwatu jezioro nidzkie i
      strefie ciszy. Kiedyś były to kameralne imprezy, jednak w ostatnich
      latach wiąze się z tym coraz większy zakres. Setki parkujących
      samochodów zajmujących każdy dostępny element ścółki leśnej,
      wydeptywanie i zajeżdzanie prywatnymi samochodami każdej wolnej
      przestrzeni. Trzeba powiedzieć dość - to nie jest miejsce na
      organizowanie tych koncertów. Od tego jest dom kultury, a nie
      amfiteatr nad samym jeziorem (ciekawe, czy został wybudowany zgodnie
      z prawem z uwagi na fakt, iż w tamtym obrzarzezakazane jest
      budowanie czegokolwiek w odległości mniejszej niż 100m od linii
      wody). Może media tak aktywne w sprawie "uszczęśliwiania" na siłę
      mieszkańców Mazur Parkiem zajmą się równie skutecznie tym tematem.
      To jeden z wielu wymagających interwencji.

      • Gość: swiatowy Re: Mieszkańcy nie chcą tu parku IP: 91.104.127.* 24.01.10, 16:59
        10/10
    • Gość: anty Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo bez ... IP: *.nyc.res.rr.com 24.01.10, 15:38
      Bo do Prania zjezdza salonowa elita z W-wki a jej zadne ograniczenia
      typu:strefa ciszy,park,zakaz wjazdu nie obowiazuja.To tylko my
      mieszkancy Mazur mamy sie do tego stosowac.
      • Gość: Tinky Winky Re: Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo be IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.01.10, 19:37
        Poniekąd jest to prawda, choć kilkanaście lat temu rzeczywiście tak
        było i można było to w drodze wyjątku akceptować. Problem w tym, że
        aktualnie z Prania zrobiła się masówka, a tabuny pędzacych w tamtą
        stronę samochodów uniemożliwia spacer lub rodzinną jazdę rowerem.
        Poza tym dopóki koncerty w Praniu odbywały się bardzo sporadycznie i
        nie używano nachalnego nagłośnienia rzeczywiście były kameralne
        także strefa ciszy nie cierpiała zbyt mocno. Teraz echo niesie hałas
        z głośników po wodzie, bo oczywiście trzeba zapewnić nagłośnienie
        dla coraz większej rzeszy chętnych do udziału w koncertach. Ot, jak
        pieniądz i zysk weryfikuje ideały i okazuje się, że nie kazdy może
        być prorokiem we własnym domu. Czas z tym skończyć, co nie jest
        wcale takie trudne. Wystarczy jak samorządowcy powiadomią własciwe
        organy kontrolne i nadzorcze, bo z urzędu oczywiscie nie mamy szans
        na interwencję służb. Także tzw. ekolodzy jakoś stracili na
        aktywności. Ciekawe dlaczego, czyżby z tych samych powodów, co w
        przypadku rajdu w Mikołajkach, gdzie nawet dziennikarze tak aktywni
        w promowaniu ochrony przyrody na Mazurach ucichli. A to wszystko na
        zasadzie - nie ruszać tego tematu. Taki relatywizm z pewnością nie
        buduje zaufania do mediów.
        • lupus-lupus Re: Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo be 25.01.10, 15:33
          Analizując Twoje wypowiedzi, jedyne co mogę dodać, to...różową torebeczkę,
          dopełni wizerunku- sfrustrowanego poplecznika aktualnego pana burmistrza.
    • Gość: czytelnik Ministerstwo się nie śpieszy. Mazury długo bez ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 21:52
      A ja jestem ciekawy kiedy skończy sie relatywizm Tinky Winky, który
      co rusz narzeka na koncerty w Praniu, a nie przeszkadzają mu
      koncertami w amfiteatrze w Rucianym, gdzie grają hip-hop, disco –
      polo i inne bardzo głośne kapele (na pewno głośniejsze niż w
      Praniu). Czyżby Twinky Winky bał się podpaść w gminie lub był jej
      pracownikiem ???

      No i chciałbym wiedzieć co znaczy kategoryczne stwierdzenie
      Nie pozwolimy, aby w imię interesów kilku dezerterów z Warszawy,
      którym nie powiodło się u siebie pogłębić wykluczenie cywilizacyjne
      tej części województwa…”
      ???

      Nie pozwolimy – tzn kto? Czy Twinky Winky pisze „my” bo ma jakiś
      mandat społeczny do takiego stwierdzenia? A może stoi za nim jakaś
      grupa ? Może jakaś grupa trzymająca władzę?

      Chciałbym oświadczyć, że JA TEŻ TU MIESZKAM I JESTEM ZA PARKIEM
      NARODOWYM ! I nie życzę sobie by jakiś Twinky Winky wypowiadał się w
      moim imieniu jako „my”. Pomijam przy tym wstrętną retorykę (jak w
      zacytowanym fragmencie ), bo przypomina mi to retorykę lat
      wcześniejszych (…1968, 1970, 1980, 1981) w tym grożeniu o odcinaniu
      rąk…. Kiedyś grożono tak tzw. "elementom antypaństwowym", dzisiaj
      ekologom!
    • Gość: Pulo Warszawka decyduje za nas IP: *.olsztyn.mm.pl 25.01.10, 19:06
      Smiesznie i strasznie; autorzy martwią się żeby przypadkiem mieszkańcy regionu
      nie mieli szans się w tej sprawie wypowiedzieć. Bo oczywiście nam tutaj
      najmniej zależy na przyrodzie. To, że po faktycznej blokadzie inwestycji, w
      tym drogowych i turystycznych przyjdzie mieszkańcom chyba żebrać (bo zbierać
      grzybków już nie będzie można), to nie jest istotne. Ważne żeby pani
      Lipińskiej i innym cwaniakom, za dużo turystów się koło letnik domków nie
      kręciło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka